kikoo1 08.03.07, 09:01 Czy rzeczywiście w Polsce kobiety są dyskryminowane i na czym to polega? Czy płeć nie determinuje podstawowych ról kobiet i mężczyzn? I czy przesadne podejście feministek do sprawy płci nie zatrąca o śmieszność? Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
kot_behemot8 Re: Feminizm i Kazimiera Szczuka 08.03.07, 09:04 Czym się objawia to "przesadne podejście" i co oznacza sformułowanie "płeć determinuje podstawowe role kobiet i mężczyzn"? Odpowiedz Link Zgłoś
xtrin Re: Feminizm i Kazimiera Szczuka 08.03.07, 09:14 > Czy płeć nie determinuje podstawowych ról kobiet i mężczyzn? Nie powinna. Odpowiedz Link Zgłoś
mika74 Re: Feminizm i Kazimiera Szczuka 08.03.07, 09:52 xtrin napisała: > > Czy płeć nie determinuje podstawowych ról kobiet i mężczyzn? > > Nie powinna. Czyli meżczyźni tez powinni rodzic dzieci? Kultura unisex tak naprawde wynika z niezadowolenia własną płcią ,mam wrazenie,ze p. Kazimiera jest chodzacym tego przykładem. Co do dyskryminatcji w naszym kraju to zauwazam czesto nizsze zarobki kobiet niz meżczyzn i chetniej zarudniani sa faceci niz kobiety. Odpowiedz Link Zgłoś
p.s.j Re: Feminizm i Kazimiera Szczuka 08.03.07, 09:58 > niz meżczyzn i chetniej zarudniani sa faceci niz kobiety. Ale jest to dyskryminacja "neutralna światopoglądowo", wynikająca _najczęściej_ z faktu, iż dla pracodawcy racjonalniejsze ekonomicznie (obciążone mniejszym ryzykiem) jest zatrudnianie mężczyzny, który jest słabiej chroniony przez kodeks pracy. Podobnie, jak pracodawca "dyskryminuje" małoletnich, woląc zatrudniać dorosłe osoby, najlepiej z uregulowanym stosunkiem do służby wojskowej. Odpowiedz Link Zgłoś
kot_behemot8 Re: Feminizm i Kazimiera Szczuka 08.03.07, 11:07 > Ale jest to dyskryminacja "neutralna światopoglądowo", Dla niezatrudnianych nie ma większego znaczenia jaki przymiotnik figuruje przed słówkiem "dyskryminacja" której doświadczają, podobnie osoby którym płaci sie mniej za pracę tej samej wartości. Dla nich liczą się fakty, nie teoretyczne rozważania nad przyczynami zjawiska. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: P.S.J. Re: Feminizm i Kazimiera Szczuka IP: *.itpp.pl 08.03.07, 11:35 Ale żeby eliminować zjawisko, trzeba znać przyczyny. Chyba, że status quo ciiebie zadowala. A dyskryminacji w zatrudnianiu nie da się obejść jakimś aktem prawnym, w przeciwieństwie do dyskryminacji wśród już zatrudnionych, której zabrania (i broni przed) kodeks pracy. Odpowiedz Link Zgłoś
kot_behemot8 Re: Feminizm i Kazimiera Szczuka 08.03.07, 12:07 > Ale żeby eliminować zjawisko, trzeba znać przyczyny. To oczywiste. Chyba, że status quo > ciiebie zadowala. A dyskryminacji w zatrudnianiu nie da się obejść jakimś aktem > > prawnym, To też oczywiste. Jednak naszym zyciem nie rządzą wyłącznie normy prawne, jest jeszcze obyczajowość. A tę mozna zmieniać. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: P.S.J. Re: Feminizm i Kazimiera Szczuka IP: *.itpp.pl 08.03.07, 12:34 Ale dyć mówiłem, że dyskryminacja przy zatrudnianiu w znacznym stopniu NIE wypływa z obyczajowości, tylko z bezdusznego, prawda, rachunku ekonomicznego zysków i strat, dokonywanego przez pracodawcę. Nawet, gdyby ten był wyzwolonym przybyszem z Europy Zachodniej, to jako menedżer przedsiebiorstwa, mając do wyboru pracownika (uprośćmy): (1) kosztującego firmę 1000 zł, gwarantującego w zamian 100 roboczogodzin z pewnością rzętu 80% że nie pójdzie na zwolnienie dłuższe niż 7 dni, oraz (2) kosztującego firmę 1000 zł, gwarantujacego w zamian 100 roboczogodzin, ale z ryzykiem szacowanym na jakieś 25%, że pójdzie na "bezpłatny" urlop co najmiej 6 tygodniowy, w czasie którego będzie wykonywał 0 roboczogodzin (a za te roboczogodziny trzeba bedzie zapłacić komu innemu dodatkowo), to zgadnij, kogo wybierze? Odpowiedz Link Zgłoś
kot_behemot8 Re: Feminizm i Kazimiera Szczuka 08.03.07, 13:16 Chyba przeceniłam twoja zdolność rozumowania;) No więc tłumaczę łopatologicznie: A z czego wynika ten "bezduszny rachunek ekonomiczny"? Co sprawia, że w przypadku kobiety istnieje ryzyko które tak ładnie opisałeś? Jako ze nie chcę ryzykowac kolejnej odpowiedzi obok tematu, pozwól ze odpowiem sobie sama: Ten "czynnik ryzyka" to urlopy wychowawcze oraz zwolninia w celu opieki nad chorym dzieckiem. Prawda? A co sprawia, że to zazwyczaj na matki spada obowiązek zajmowania się dzieckiem? Obyczaj, głęboko zakorzenione nawyki, stereotyp matki-polki oraz zwykłe wygodnictwo - bo karmic butelką, przewijać czy robić jedzenie i podawać lekarstwa może przeciez równie dobrze ojciec dziecka. Zaś głupie nawyki myslowe mozna zmieniać, tak dzieje się wszędzie. Co więcej, istnieje prosta zależność którą świetnie pokazują statystyki - im częściej mężczyźni zajmują się dziećmi, tym silniejsza pozycja kobiet na rynku pracy i tym wyższa dzietność. Na marginesie - Polska nma najnizszą dzietność w całej Europie a demograficzna bomba zegarowa tyka coraz głośniej. Pomyśl o tym zanim przujdzie ci do głowy głoszenie mądrości w stylu "naturalnym posłannictwem kobiety jest..." Odpowiedz Link Zgłoś
p.s.j Re: Feminizm i Kazimiera Szczuka 08.03.07, 13:29 Zacznę od końca :) > głoszenie mądrości w stylu "naturalnym posłannictwem kobiety jest..." naturalnym posłannnictwem kobiety jest rodzenie dzieci. Naturalnym posłannictwem mężczyzny jest płodzenie dzieci. Biologia do niczego więcej nas nie determinuje. To stanowisko m.in. zdeklarowanego ateisty, R. Dawkinsa. Cała reszta to kultura. Pewne zachowania kulturowe mogą wynikać z tychże biologicznych instynktów, ale kultura może je też przewalczyć (vide celibat w szerokim tego słowa znaczeniu). > Ten "czynnik ryzyka" to urlopy wychowawcze oraz zwolninia w celu opieki nad > chorym dzieckiem. Prawda? Prawda. > A co sprawia, że to zazwyczaj na matki spada obowiązek zajmowania się > dzieckiem? Hmm... przez pierwsze 2-4 tygodnie po porodzie? Pewnie biologiczny mechanizm dostarczania pokarmu niemowlętom u ssaków (wiem, teraz można go już obejść "kulturowo", tj. technologicznie) tudzież osłabienie samej kobiety po porodzie. Ja kobietą nie jestem, Ty - nie wiem, czy przechodziłaś poród, ale tak uogólniając możemy chyba (?) przyjąć, że przez pierwsze 14 dni kobieta po porodzie bywa w nieco gorszej kondycji, niż zazwyczaj, i mogłaby odczuwać pewien dyskomfort podczas pracy. Nawet siedząc za biurkiem. O urlopach wychowawczych nie mówię. Trwają najczęściej długie miesiące i tutaj koszty wyszukania pracownika "na zastępstwo" jakoś sie już amortyzują w czasie. > bo karmic butelką, przewijać czy robić jedzenie i podawać > lekarstwa może przeciez równie dobrze ojciec dziecka. Ale z jakiegoś powodu nawet wyzwolone kobiety nie chcą wracać w ciagu 24 godzin od porodu do zakładu pracy i biorą te zwolnienia... Czemu? Każe im ktoś? > Co więcej, istnieje prosta zależność > którą świetnie pokazują statystyki - im częściej mężczyźni zajmują się dziećmi, > > tym silniejsza pozycja kobiet na rynku pracy i tym wyższa dzietność. Primo nie mieszał bym w to mężczyzn, tylko sformułowałbym to jakoś tak: "im więcej czasu niemowlęciem zajmują się inne niż matka osoby*, tym silniejsza pozycja kobiet na rynku pracy.". pod * wstawiamy mężów, babcie, dziadków, spec- położne, niańki, tzw. mamki. Pracodawcy wisi, z kim kobieta zostawi to dziecko. Ważne, żeby je zostawiła i przyszła odrobić w pracy, co do niej należy. Secundo ta reguła jakoś nie działa w krajach słabo rozwiniętych, gdzie dzietność jest duża, a pozycja kobiety na rynku pracy słaba. Odpowiedz Link Zgłoś
kot_behemot8 Re: Feminizm i Kazimiera Szczuka 08.03.07, 17:29 p.s.j napisał: > > Ale z jakiegoś powodu nawet wyzwolone kobiety nie chcą wracać w ciagu 24 godzin > > od porodu do zakładu pracy i biorą te zwolnienia... Jakie znowu zwolnienia? Biorą urlop macierzynski, nie zwolnienia. Co traci pracodawca na tym, że pracownica idzie na urlop macierzyński (nie mylić z wychowawczym) i czym to się różni od zwolnienia chorobowego pracownika który np złamał nogę na nartach (a mężczyźni częściej łamią nogi na nartach...)? > > > Primo nie mieszał bym w to mężczyzn, tylko sformułowałbym to jakoś tak: "im > więcej czasu niemowlęciem zajmują się inne niż matka osoby*, tym silniejsza > pozycja kobiet na rynku pracy.". pod * wstawiamy mężów, babcie, dziadków, spec- > położne, niańki, tzw. mamki. Pracodawcy wisi, z kim kobieta zostawi to dziecko. > Ważne, żeby je zostawiła i przyszła odrobić w pracy, co do niej należy. Owszem, ale wiadomo że najblizszym krewnym dziecka są ojciec i matka, więc nie bardzo wiem dlaczego ojców "nie chcesz w to mieszać". Oni sami się w to wmieszali, na własne życzenie zazwyczaj... Dziadkowie coraz częściej mają własne życie, na niańki mało kogo stać, zostają rodzice i to oni powinni dzielić się obowiązkami. > > Secundo ta reguła jakoś nie działa w krajach słabo rozwiniętych, gdzie > dzietność jest duża, a pozycja kobiety na rynku pracy słaba. Nie ma wielkiego sensu porównywanie problematyki społecznej Polski i dajmy na to Etiopii. Tzn porównywać można wszystko, ale sensownych wniosków się z tego nie wyciągnie, więc po co. Natomiast podpatrywanie jakie rozwiązania przyniosły pozytywne skutki w krajach naszego kręgu kulturowego na pewno nam nie zaszkodzi. > > > Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: P.S.J. Re: Feminizm i Kazimiera Szczuka IP: *.itpp.pl 09.03.07, 09:18 > Jakie znowu zwolnienia? Biorą urlop macierzynski, nie zwolnienia. Co traci > pracodawca na tym, że pracownica idzie na urlop macierzyński (nie mylić z > wychowawczym) i czym to się różni od zwolnienia chorobowego pracownika który np > > złamał nogę na nartach (a mężczyźni częściej łamią nogi na nartach...)? Nie wiem, czy mężczyźni częściej łamią nogi na nartach, ale wiem, że pracodawca, widząc w CV - niezależnie od płci - wpis w rubryce "zainteresowania" jakieś sporty ekstremalne, to będzie się zastanawiał, czy nie wziąć kogoś spokojniejszego, kto właśnie nie będzie sobie robił krzywdy co 6 miesięcy i chodził na zwolnienia. > Owszem, ale wiadomo że najblizszym krewnym dziecka są ojciec i matka, więc nie > bardzo wiem dlaczego ojców "nie chcesz w to mieszać". Dlatego, że dla prawidłowości którą zauważyłaś - "im więcej czasu dziecku poświecają inne osoby poza matką, tym lepsza pozycja matki na rynku pracy" nie ma absolutnie znaczenia, czy to będzie ojciec. > na niańki mało kogo stać, W Europie Zachodniej? Przecież właśnie jej przykład przywołałaś poprzednio... Nie wierzę, że takich Francuzów nie stać na niańki. Albo Szwedów. Odpowiedz Link Zgłoś
kot_behemot8 Re: Feminizm i Kazimiera Szczuka 09.03.07, 09:43 Gość portalu: P.S.J. napisał(a): > > W Europie Zachodniej? Przecież właśnie jej przykład przywołałaś poprzednio... > Nie wierzę, że takich Francuzów nie stać na niańki. Albo Szwedów. > A jednak. Chyba nie bierzesz pod uwagę tego, że choć Szwedzi czy Francuzi zarabiają więcej niz my, to ich niańki też chcą zarabiać więcej. Dobra niańka nigdzie nie jest tania a marnej nikt myslący nie powierzy dziecka. Poza tym - nie wyważajmy otwartych drzwi. Dokładnie wiadomo, jakie czynniki wpłyneły na niezłą (w porównaniu z Polską ofkors) dzietność we Francji czy Szwecji, ich socjologowie dawno to przebadali - dużo tanich i dostępnych żłobków i przedszkoli, elastyczne formy zatrudnienia kobiet (wspierane przez państwo) oraz większy udział ojców w opiece. To ostatnie jest zresztą istotne także z innego powodu - ojcowie którzy praktycznie angazują się w opieke nad dzieckiem (a nie tylko zarabiają na jego utrzymanie) mają z nim lepszy kontakt i większą świadomość jego potrzeb - co objawia się np lepszą ściagalnością alimentów i chęcią utrzymania bliskich więzów z dzieckiem nawet gdy, nie daj boże, dojdzie do rozwodu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: P.S.J. Re: Feminizm i Kazimiera Szczuka IP: *.itpp.pl 09.03.07, 09:56 > Dokładnie wiadomo, jakie czynniki > wpłyneły na niezłą (w porównaniu z Polską ofkors) dzietność we Francji czy > Szwecji, ich socjologowie dawno to przebadali - dużo tanich i dostępnych > żłobków i przedszkoli, elastyczne formy zatrudnienia kobiet (wspierane przez > państwo) oraz większy udział ojców w opiece. Czyli jednak nie tajemnicza _dyskryminacja kulturowa_, tylko zwykłe, ekonomicznie opłacalne dla rodzin pracujących złobki, przedszkola i regulacje kodeksu pracy... (oraz, czego może nie zauważyłaś, nieco inaczej nastawione do płatnika (pracodawcy) instytucje fiskalne i ubezpieczeń społecznych, które w PL wszystkich płatników traktują z założenia jako kombinatorow i wrogów). Odpowiedz Link Zgłoś
kot_behemot8 Re: Feminizm i Kazimiera Szczuka 09.03.07, 10:41 Gość portalu: P.S.J. napisał(a): > > Czyli jednak nie tajemnicza _dyskryminacja kulturowa_, tylko zwykłe, > ekonomicznie opłacalne dla rodzin pracujących złobki, przedszkola i regulacje > kodeksu pracy... (oraz, czego może nie zauważyłaś, nieco inaczej nastawione do > płatnika (pracodawcy) instytucje fiskalne i ubezpieczeń społecznych, które w PL > > wszystkich płatników traktują z założenia jako kombinatorow i wrogów). Jak najbardziej dyskryminacja kulturowa (nb wcale nie tajemnicza). Dyskryminacja kulturowa jest właśnie wtedy, gdy tych wszystkich ułatwień o których napisałam (z twoimi poprawkami) NIE MA lub co gorsza - są, ale chce się je likwidować (patrz ostatnie pomysły LPR) Dyskryminacja kulturowa jest wtedy, gdy zamiast dać kobiecie mozliwość wyboru mówi się jej "tylko wyrodna matka oddaje dziecko do żłobka, więc zlikwidujemy żłobki". Odpowiedz Link Zgłoś
mahadeva Re: Socjologia ogólna, I rok się kłania... 08.03.07, 21:19 mozesz podac literature? :) Odpowiedz Link Zgłoś
troche_inny Re: Feminizm i Kazimiera Szczuka 08.03.07, 12:17 xtrin napisała: > > Czy płeć nie determinuje podstawowych ról kobiet i mężczyzn? > > Nie powinna. To ja zmien.. Odpowiedz Link Zgłoś
kot_behemot8 Re: Feminizm i Kazimiera Szczuka 08.03.07, 17:31 troche_inny napisał: > xtrin napisała: > > > > Czy płeć nie determinuje podstawowych ról kobiet i mężczyzn? > > > > Nie powinna. > > To ja zmien.. Po co? O wiele łatwiej zmienić głupie nawyki myślenia w rodzaju "mężczyźni nie potrafią zajmować się dziećmi". Odpowiedz Link Zgłoś
p.s.j Re: Feminizm i Kazimiera Szczuka 08.03.07, 09:45 Nie ścierpiłem dziś w TokFMie Kazi, kiedy rzuciła tekst o "ekonomii patriarchalnej". What the fuck?! - pomyślałem zdumiony, widząc oczyma duszy, jak ś.p. Ockham rzuca się z brzytwą na koncepcje pani Kazimiery i rżnie je bezlitośnie brzytwą. Przełączyłem na Antyradio. Postulaty feministyczne bywają głupie i mądre, jak w życiu. Postulaty i koncepcje p. Kazimiery - jak do tej pory - dawały się zaliczać jedynie do pierwszej z tych kategorii. Odpowiedz Link Zgłoś
kikoo1 Re: Feminizm i Kazimiera Szczuka 08.03.07, 09:57 Zgadzam się, też słuchałam dziś tej audycji. Myślę, że lepiej by było, gdyby K. Szczuka trzymała się tego, na czym zna się najlepiej, tzn. literatury. A podstawowe role przypisane płci przez naturę to: kobieta rodzi dzieci (i jest w tym niezastapiona raczej) a mężczyzna przynosi mięso do jaskini ( z tym już róznie być może...). Odpowiedz Link Zgłoś
p.s.j Re: Feminizm i Kazimiera Szczuka 08.03.07, 10:00 > A podstawowe role przypisane płci przez naturę to: kobieta rodzi dzieci > (i jest w tym niezastapiona raczej) a mężczyzna przynosi mięso do jaskini > ( z tym już róznie być może...). Podstawowe rolie przypisane przez _naturę_ to: kobieta rodzi dzieci, a meżczyzna stara się zapłodnić jak największą ilość kobiet, odsuwając od nich jednocześnie innych mężczyzn. Cała budowa biologiczna (od kształtu członka i 100% orgazmu męskiego poczynając) homo sapiens s. jest na to ukierunkowana. Biologia nie przeszkadza kobietom (które aktualnie nie są cieżarne) w zdobywaniu pożywienia. Odpowiedz Link Zgłoś
kot_behemot8 Re: Feminizm i Kazimiera Szczuka 08.03.07, 11:09 > Biologia nie przeszkadza kobietom (które aktualnie nie są cieżarne) A ciąża dlaczego im przeszkadza? Mnie nie przeszkadzała. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: P.S.J. Re: Feminizm i Kazimiera Szczuka IP: *.itpp.pl 08.03.07, 11:37 Ale czasy wyodrębniania gatunku homo s.s. były nieco przed epoką, w której "zdobywanie pożywienia" wymaga wyjścia do pobliskiego supermarketu :) Gdybyś sama musiała sobie to pożywienie (a) zdobyć w sensie upolowac, lub (b) wychodować, to ciąża mogła by ci trochę przeszkadzać. W takim okopywaniu grządek nawet. Odpowiedz Link Zgłoś
kot_behemot8 Re: Feminizm i Kazimiera Szczuka 08.03.07, 12:04 Gość portalu: P.S.J. napisał(a): > Ale czasy wyodrębniania gatunku homo s.s. były nieco przed epoką, w > której "zdobywanie pożywienia" wymaga wyjścia do pobliskiego supermarketu :) Przez "zdobywanie pozywienia" nie rozumiem wizyty w sklepie tylko zarabianie pieniędzy... Większość kobiet pracuje przez prawie całą ciążę i nic im nie jest. > Gdybyś sama musiała sobie to pożywienie (a) zdobyć w sensie upolowac, lub (b) > wychodować, to ciąża mogła by ci trochę przeszkadzać. W takim okopywaniu > grządek nawet. A skąd. Kobiety afrykańskie, zajmujące się rolnictwem pracują do ostatniej chwili, potem przywiązują dzieciaka do pleców i dalej pracują. Podobnie było kiedyś na polskiej wsi - literatura pełna jest opisów jak to wiesniaczka urodziła w czasie sianokosów a następnego dnia była już z powrotem na polu. Nie twierdzę, że to zdrowe podejście, bo w 8 miesiącu warto juz się trochę pooszczędzać - ale ty przeginasz w drugą stronę. Ciąża to nie choroba. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: P.S.J. Re: Feminizm i Kazimiera Szczuka IP: *.itpp.pl 08.03.07, 12:38 > Przez "zdobywanie pozywienia" nie rozumiem wizyty w sklepie tylko zarabianie > pieniędzy... Większość kobiet pracuje przez prawie całą ciążę i nic im nie > jest. W kontekście biologii? Sugerujesz, że procesy ewolucyjne podlegają wpływom takich konstruktów kultury jak "praca zarobkowa" czy też wynalazek "pieniądza"?! Nie żartuj, proszę... jeżeli mówimy, że "biologia" przydzieliła meżczyźnie rolę "zdobywca pożywienia", to nie mieszajmy w to zarabiania. W czasach kształtowania gatunku ludzkiego pojęcie takie nie istniało. A więc biologicznie kobieta nie może (bo i czemu) być gorzej przystosowana do zdobywania pożywienia, niż mężczyzna. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: P.S.J. Addendum :) IP: *.itpp.pl 08.03.07, 12:40 > jeżeli mówimy, że "biologia" przydzieliła meżczyźnie rolę "zdobywca > pożywienia", to nie mieszajmy w to zarabiania. W czasach kształtowania gatunku > ludzkiego pojęcie takie nie istniało. A więc biologicznie kobieta nie może (bo > i czemu) być gorzej przystosowana do zdobywania pożywienia, niż mężczyzna. ... z wyjątkiem kobiet ciężarnych, dla których praca w rozumieniu fizycznym, a nie zarobkowym, jest znacznie utrudniona, oczywiście :) Podobnie, jak znaczna nadwaga u mężczyzn może im znacznie utrudniać np. prace polowe. Albo nawet wspinanie się na drzewa z jadalnymi owocami. Odpowiedz Link Zgłoś
kot_behemot8 Re: Addendum :) 08.03.07, 17:39 Gość portalu: P.S.J. napisał(a): > > jeżeli mówimy, że "biologia" przydzieliła meżczyźnie rolę "zdobywca > > pożywienia", to nie mieszajmy w to zarabiania. W czasach kształtowania > gatunku > > ludzkiego pojęcie takie nie istniało. A więc biologicznie kobieta nie moż > e > (bo > > i czemu) być gorzej przystosowana do zdobywania pożywienia, niż mężczyzna > . > > ... z wyjątkiem kobiet ciężarnych, dla których praca w rozumieniu fizycznym, a > nie zarobkowym, jest znacznie utrudniona, oczywiście :) Podobnie, jak znaczna > nadwaga u mężczyzn może im znacznie utrudniać np. prace polowe. Albo nawet > wspinanie się na drzewa z jadalnymi owocami. Ciąża trwa 8 miesięcy. Niesprawność z powodu ciąży u zdrowej kobiety dotyczy ostatniego miesiąca, góra dwóch. I nawet wtedy nie jest to niesprawność kwalifikująca do leżenia w puchu i bycia cierpiącą. Odpowiedz Link Zgłoś
kot_behemot8 Re: Feminizm i Kazimiera Szczuka 08.03.07, 17:38 Gość portalu: P.S.J. napisał(a): > > W kontekście biologii? Sugerujesz, że procesy ewolucyjne podlegają wpływom > takich konstruktów kultury jak "praca zarobkowa" czy też > wynalazek "pieniądza"?! Nie żartuj, proszę... A gdzie to u mnie wyczytałeś, czy ty aby czasem nie dyskutujesz sam z sobą? > > jeżeli mówimy, że "biologia" przydzieliła meżczyźnie rolę "zdobywca > pożywienia", A kto tak mówi, ty? Ja nie, bo to bzdura. Biologia nie różnicuje na zdobywców i zjadaczy, pozywienie zdobywały samce i samice homo sapiens, tyle że na różne sposoby. to nie mieszajmy w to zarabiania. W czasach kształtowania gatunku > ludzkiego pojęcie takie nie istniało. A jakież to ma znaczenie??? Zarabianie pieniędzy to współczesny odpowiednik polowania na mamuta (samce) i zbierania jagód i korzonków (samice) A więc biologicznie kobieta nie może (bo > i czemu) być gorzej przystosowana do zdobywania pożywienia, niż mężczyzna. A ktoś twierdził, że jest inaczej? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: P.S.J. Re: Feminizm i Kazimiera Szczuka IP: *.itpp.pl 09.03.07, 09:25 > A kto tak mówi, ty? Ja nie, bo to bzdura. Biologia nie różnicuje na zdobywców i > > zjadaczy, pozywienie zdobywały samce i samice homo sapiens, tyle że na różne > sposoby. Wiem, najwazniejszej myśli zapomniałem dodać i zapisałem ją dopiero w poście pt. "addendum". Pożywienie mogą zdobywać zdrowe samce i samice zajednako, _z wyjątkiem_ samic w zaawansowanej ciąży, bo ich sprawność fizyczna się zmniejsza. Co nie jest argumentem przeciwko twoim wypowiedziom, tylko postowi kikoo1: (cytuję) A podstawowe role przypisane płci przez naturę to: kobieta rodzi dzieci (i jest w tym niezastapiona raczej) a mężczyzna przynosi mięso do jaskini ( z tym już róznie być może...). (koniec cytatu). Nie zgadzam się, że rolą mężczyzny jest "przynosić mięso". Jest to rola każdego zdrowego i sprawnego homo s.s. > A więc biologicznie kobieta nie może (bo > > i czemu) być gorzej przystosowana do zdobywania pożywienia, niż mężczyzna > . > > > A ktoś twierdził, że jest inaczej? Tak, moja przedmówczyni w tej gałęzi wątku, niejaka kikoo1. Odpowiedz Link Zgłoś
kot_behemot8 Re: Feminizm i Kazimiera Szczuka 09.03.07, 09:44 > > A ktoś twierdził, że jest inaczej? > > Tak, moja przedmówczyni w tej gałęzi wątku, niejaka kikoo1. No to nieporozumienie wyjasnione:) Odpowiedz Link Zgłoś
mg2005 Dyskryminacja mężczyzn 08.03.07, 10:24 kikoo1 napisała: > Czy rzeczywiście w Polsce kobiety są dyskryminowane i na czym to polega? Dyskryminacja dotyczy wyłącznie mężczyzn: -1. Obowiązkowa słuzba wojskowa - 2. Późniejszy wiek emerytalny (mimo, że żyją krócej) > I czy przesadne podejście feministek do sprawy płci nie zatrąca > o śmieszność? Dzisiejszy feminizm to jedna wielka 'beczka śmiechu'... :) Odpowiedz Link Zgłoś
mika74 Re: Dyskryminacja mężczyzn 08.03.07, 11:14 mg2005 napisał: > > I czy przesadne podejście feministek do sprawy płci nie zatrąca > > o śmieszność? > > Dzisiejszy feminizm to jedna wielka 'beczka śmiechu'... :) Mam wraznei,ze te "feministki" wywołuja same nastroje dyskryminacji. Podobno w jednym z krajów stawia sie juz na przejsicahc dla piszych sygnalizatory świetlne ,ktore pokazuja nie przechodzącego ludzika a tez ludzika w spódnicy. Póki czegos takiego nie wymyslono w zyciu bym nie pomyslał,ze ten ludzik to facet!!! Dla mnie byl to po prostu ludzik, człowiek obojetnie jakiej plci i wieku ( czyzby kobiety chodziły wylacznie w spódnicach i to było ich znakime rozpoznawczym?) Dla mnie to jakies przewrazliwienie i kompleksy ,anie zaden feminizm. W ramach feminizmu zajełabym sie raczej zwalczaniem przemocy w domach i prawem ,ktore karze np. męzczyzne w przypadkach przemocy anie kobiete i dzieci Odpowiedz Link Zgłoś
mg2005 Kazia i ZPN... 08.03.07, 10:27 Kazia znów potwierdza, że cierpi na ZPN (Zespół Permanentnego Niedopchnięcia), który rzuca się jej na głowę... Jakiś miłośnik sportów ekstremalnych powinien poświęcić się dla dobra Ludzkości i zrobić Kazi 'dobrze'... Odpowiedz Link Zgłoś
xtrin Re: Kazia i ZPN... 08.03.07, 11:11 mg2005 napisał: > Kazia znów potwierdza, że cierpi na ZPN (Zespół Permanentnego > Niedopchnięcia), który rzuca się jej na głowę... A Ty po raz kolejny potwierdzasz, że z Ciebie kawał ordynarnego chama. Odpowiedz Link Zgłoś
kikoo1 Re: Kazia i ZPN... 08.03.07, 11:34 coś jest na rzeczy z tym ZPN. Fakty pozostają faktami, gdzie tu ordynarność? Natura swoje prawa ma.... Odpowiedz Link Zgłoś
kot_behemot8 Re: Kazia i ZPN... 08.03.07, 12:09 kikoo1 napisała: > Natura swoje prawa ma.... To prawda. Natura sprawia, że niektórzy z nas są chamami i sami pewno niewiele mogą na to poradzić, nalezy im więc współczuc i obchodzić szerokim łukiem coby w g... nie wdepnąć. Cham chamem na wieki wieków amen. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Lis Re: Kazia i ZPN... IP: *.gdynia.mm.pl 08.03.07, 14:24 Możemy sobie dyskutować kto jest chamem i dlaczego ale co z tym niedopchnięciem? Może ktoś by się w końcu Kazią (mocno ale nie po chamsku) zajął? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: max_min Re: Kazia i ZPN... IP: *.chello.pl 08.03.07, 14:26 Gość portalu: Lis napisał(a): > Może ktoś by się w końcu Kazią (mocno ale nie po chamsku) > zajął? Nie da rady, oba samce... Odpowiedz Link Zgłoś
mg2005 Re: Kazia i ZPN... 08.03.07, 14:04 xtrin napisała: > A Ty po raz kolejny potwierdzasz, "Kolejny" ?... > że z Ciebie kawał ordynarnego chama. Tak, w obliczu bezdennej i agresywnej głupoty bywam chamski... :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: max_min Re: Kazia i ZPN... IP: *.chello.pl 08.03.07, 14:30 mg, mógłbyś dziś być miły dla xtrin? Toż to jej święto, człowieku, wyluzuj... Odpowiedz Link Zgłoś
xtrin Re: Kazia i ZPN... 08.03.07, 16:00 Gość portalu: max_min napisał(a): > mógłbyś dziś być miły dla xtrin? > Toż to jej święto, człowieku, wyluzuj... Z dwojga złego lepsi już ci, co chamami są okrągły rok, niż ci, co udają lepszych kilka dni w roku. Pierwsi przynajmniej są na swój sposób konsekwentni :). Odpowiedz Link Zgłoś
mg2005 Re: Kazia i ZPN... 08.03.07, 17:13 Gość portalu: max_min napisał(a): > mg, > mógłbyś dziś być miły dla xtrin? Ależ jestem - w przeciwieństwie do Niej :) > Toż to jej święto, człowieku, wyluzuj... Czy Kazia jest kobietą ? To mocno ryzykowna teza... :)) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Lis Re: Kazia i ZPN... IP: *.gdynia.mm.pl 08.03.07, 20:47 Biedroń mówi, że płeć to kwestia umowna, hehe. Mimo wszystko życzęn z okazji Dnia Kobiet nie przyjmuję ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Udijaane Re: Kazia i ZPN... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.03.07, 21:01 Gość portalu: Lis napisał(a): > Biedroń mówi, że płeć to kwestia umowna, hehe. A nie chodziło mu czasem o płeć kulturową? Bo cóś mi się widzi że tak. Tak przy okazji: płeć kulturowa to nie to samo co płeć biologiczna :) Odpowiedz Link Zgłoś
mg2005 Re: Kazia i ZPN... 08.03.07, 17:15 mg2005 napisał: > Tak, w obliczu bezdennej i agresywnej głupoty bywam chamski... :) Ponadto, kobieton, który publicznie szydzi z kaleki (Magdy z RM) - nie zasługuje na taryfę ulgową... Odpowiedz Link Zgłoś
xtrin Re: Kazia i ZPN... 08.03.07, 20:00 mg2005 napisał: > Ponadto, kobieton, który publicznie szydzi z kaleki (Magdy z RM) - nie > zasługuje na taryfę ulgową... Litości... ile razy można powtarzać to samo kłamstwo? Odpowiedz Link Zgłoś
mg2005 Re: Kazia i ZPN... 08.03.07, 20:33 xtrin napisała: > Litości... ile razy można powtarzać to samo kłamstwo? Mówisz o kłamstwie Kazi, że nie wiedziała, iż Magda Buczek jest kaleką ?... Odpowiedz Link Zgłoś
xtrin Re: Kazia i ZPN... 08.03.07, 21:13 mg2005 napisał: > Mówisz o kłamstwie Kazi, że nie wiedziała, iż Magda Buczek jest kaleką ?... Tak, tak... Ty oczywiście wiesz lepiej co Szczuka wiedziała, a czego nie... Zresztą nawet jakby wiedziała to i tak mogło być mowy o "nabijaniu się z kalectwa". Ale najciekawsze w tym wszystkim jest to, że Szczuka przeprosiła, Buczek jej przebaczyła, a oszołomy i tak wiedzą swoje. Odpowiedz Link Zgłoś
mg2005 Re: Kazia i ZPN... 09.03.07, 09:47 xtrin napisała: > Ale najciekawsze w tym wszystkim jest to, że Szczuka przeprosiła, Na pewno przeprosiła ? Za co przeprosiła ?... Odpowiedz Link Zgłoś
xtrin Re: Kazia i ZPN... 09.03.07, 09:57 mg2005 napisał: > Na pewno przeprosiła ? No tak... Ty niewątpliwie to też wiesz lepiej... ręce opadają. Odpowiedz Link Zgłoś
mg2005 Re: Kazia i ZPN... 09.03.07, 10:37 xtrin napisała: > No tak... Ty niewątpliwie to też wiesz lepiej... Po prostu odnoszę wrażenie, że zawodzi Cię pamięć... :) > ręce opadają. :)) Odpowiedz Link Zgłoś
xtrin Re: Kazia i ZPN... 09.03.07, 11:39 mg2005 napisał: > Po prostu odnoszę wrażenie, że zawodzi Cię pamięć... :) Nie zawodzi. W przeciwieństwie do Ciebie staram się nie pisać o czymś, co nie jest mi bliżej znane. Odpowiedz Link Zgłoś
facet123 Re: Feminizm i Kazimiera Szczuka 08.03.07, 14:14 Podejście do spraw płci zarówno feministek, jak i prawicowych anty-feministów jest przesadne. Odpowiedz Link Zgłoś
tomekjot Re: Feminizm i Kazimiera Szczuka 08.03.07, 15:37 a co ma Szczuka do feministek? Ja nie wiem? kikoo1 napisała: > Czy rzeczywiście w Polsce kobiety są dyskryminowane i na czym to polega? > Czy płeć nie determinuje podstawowych ról kobiet i mężczyzn? > I czy przesadne podejście feministek do sprawy płci nie zatrąca > o śmieszność? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Majka No właśnie, co ma Szczuka do tego? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.03.07, 15:59 Szczuka to taka postać medialno-kontrowersyjna, jej feminizm jest na pokaz trochę, ona jest z tego samego rzędu dziwacznych postaci telewizji co Jagielski i Wojewódzki. Co do pytań: tak, kobiety są dyskryminowane w pracy - za to samo stanowisko oferuje im się niższe pensje co mężczyźnie nie chce ich się przyjąć do pracy jeśli sa młodymi mężatkami lub mają małe dzieci a faceta nikt nie dyskryminuje z tego powodu że jest żonaty czy ma dzieci! (a przeciez facet tez ma obowiązki i też może wziąść zwolnienie na dziecko) są dyskryminowane słownie - ty jestes kobieta to się do tego nie nadajesz - a kobiety nadają się prawie do wszystkiego, jedyne do czego naprawdę nie to do zajęć wymagających dużej siły fizycznej. Nie, nie płec determinuje role społęczne ale kultura w jakiej żyjemy, a kulture tworzą ludzie. Gdyby od wieków zwyczajowo faceci wychowywali dzieci a kobiety chodziły polować to byłoby to normalne i naturalne :)) Feministki mają swoją rolę do spełnienia, dobrze że w ogóle ktoś mówi o problemach kobiet. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Lis Re: No właśnie, co ma Szczuka do tego? IP: *.gdynia.mm.pl 08.03.07, 16:38 > tak, kobiety są dyskryminowane w pracy - za to samo stanowisko oferuje im się > niższe pensje co mężczyźnie Można się na to nie zgodzić, prawda? Byłoby to nie fair gdyby sprawa dotyczyła państwowej firmy ale w prywatnej? Kwestia wynagrodzenia jest umową pomiędzy pracownikiem a pracodawcą. nie chce ich się przyjąć do pracy jeśli sa młodymi mężatkami lub mają małe > dzieci a faceta nikt nie dyskryminuje z tego powodu że jest żonaty czy ma > dzieci! (a przeciez facet tez ma obowiązki i też może wziąść zwolnienie na dzie > cko) Przedsiębiorca kieruje się zyskiem firmy. Widocznie nie opłaca mu się zatrudniać kobiet, przecież to jasne. są dyskryminowane słownie - ty jestes kobieta to się do tego nie nadajesz - a > kobiety nadają się prawie do wszystkiego, jedyne do czego naprawdę nie to do > zajęć wymagających dużej siły fizycznej. Otóż to, 'prawie' czyni wielką różnicę ;) To oczywiście żart i zgadzam się. Niezguły jak i świetni pracownicy sązarówno wśród kobiet jak i mężczyzn. > Nie, nie płec determinuje role społęczne ale kultura w jakiej żyjemy, a kulture > tworzą ludzie. Gdyby od wieków zwyczajowo faceci wychowywali dzieci a kobiety > chodziły polować to byłoby to normalne i naturalne :)) A kto polowałby podczas 9ego miesiąca ciąży? Mogłoby się to skończyć śmiercią głodową Feministki mają swoją rolę do spełnienia, dobrze że w ogóle ktoś mówi o > problemach kobiet. Tą rolą jest dojenie budżetu i promowanie różnych Śród i Szczuk. Odpowiedz Link Zgłoś
kikoo1 Re: No właśnie, co ma Szczuka do tego? 08.03.07, 17:26 Panie, Szczuka i Środa niezwykle emocjonalnie i przesadnie podchodzą do kwestii kobiecej, która niewątpliwie jest istotna i wymaga należnej uwagi. Ta przesada w drugą stronę może przynieść kobietom więcej szkód niż korzyści. Absolutnym absurdem są np. dywagacje innej znanej feministki - Kingi Dunin w "Karocy z dyni" nt macicy. Otóż niesprawiedliwa jest natura, która wyposażyła kobiety w taki kłopotliwy i wiele życiowych komplikacji powodujący narząd.... Odpowiedz Link Zgłoś
kot_behemot8 Re: No właśnie, co ma Szczuka do tego? 08.03.07, 17:49 > Przedsiębiorca kieruje się zyskiem firmy. Widocznie nie opłaca mu się > zatrudniać kobiet, przecież to jasne. Ależ oczywiście, i nikt nie powinien mieć do niego o to pretensji. Ja bym tylko proponowała, żebyś przypomniał sobie o tym co tutaj napisałeś jak kiedyś będziemy rozmawiali o tym dlaczego kobiety masowo rezygnują z macierzyństwa, Polska ma najniższą dzietność w Europie a bomba demograficzna tyka sobie cichutko. Wtedy zamiast wydziwiać nad tym jak to kobietom się w głowach poprzewracało, radzę zastanowić się nad tym co IM się opłaca - skoro pracodawcom nie opłaca się zatrudniać tych które chcą być matkami a żyć z czegoś trzeba. Odpowiedz Link Zgłoś
katrina_bush Bardzo trafny komentarz ! 08.03.07, 20:07 kot_behemot8 napisała: > > Przedsiębiorca kieruje się zyskiem firmy. Widocznie nie opłaca mu się > > zatrudniać kobiet, przecież to jasne. > > > Ależ oczywiście, i nikt nie powinien mieć do niego o to pretensji. > Ja bym tylko proponowała, żebyś przypomniał sobie o tym co tutaj napisałeś jak > kiedyś będziemy rozmawiali o tym dlaczego kobiety masowo rezygnują z > macierzyństwa, Polska ma najniższą dzietność w Europie a bomba demograficzna > tyka sobie cichutko. > Wtedy zamiast wydziwiać nad tym jak to kobietom się w głowach poprzewracało, > radzę zastanowić się nad tym co IM się opłaca - skoro pracodawcom nie opłaca > się zatrudniać tych które chcą być matkami a żyć z czegoś trzeba. Bardzo trafny komentarz ! A tak swoją drogą... Ciekawe dlaczego w krajach rzeczywiście cywilizowanych opłaca się zatrudniać młode kobiety ?! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: P.S.J. Re: Bardzo trafny komentarz ! IP: *.itpp.pl 09.03.07, 09:27 > Ciekawe dlaczego w krajach rzeczywiście cywilizowanych opłaca się zatrudniać mł > ode kobiety ?! Dlatego, że w krajach rozwiniętych prawne przywileje matek nie obciążają pracodawcy tak, jak w niektórych krajach rozwijajacych się. Odpowiedz Link Zgłoś
kot_behemot8 Re: Bardzo trafny komentarz ! 09.03.07, 09:53 Gość portalu: P.S.J. napisał(a): > > Dlatego, że w krajach rozwiniętych prawne przywileje matek nie obciążają > pracodawcy tak, jak w niektórych krajach rozwijajacych się. A co konkretnie masz na mysli? Bo urlopy macierzyńskie i wychowawcze w tych krajach nie tylko istnieją, ale nawet są dłuższe niż w Polsce... A co do pytania przedmówczyni, to ja znam odpowiedź: Opłaca się, bo tam istnieje lepsza sieć żłobków i przedszkoli oraz (co akurat Francji nie dotyczy) ojcowie bardziej angażują się w opiekę nad dzieckiem - a to sprawia, że stopniowo u pracodawców kształtuje się przekonanie, że każdy młody pracownik, niezaleznie od płci, może być zmuszony wziąć wolne "na opiekę" nad dzieckiem. Zaś skoro tak, to znikają przeszkody w zatrudnianiu kobiet. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: P.S.J. Re: Bardzo trafny komentarz ! IP: *.itpp.pl 09.03.07, 09:58 > to sprawia, że stopniowo u pracodawców kształtuje się przekonanie, że każdy > młody pracownik, niezaleznie od płci, może być zmuszony wziąć wolne "na opiekę" U nas też kazdy może, i coraz więcej będzie brało (naturalna kolej rzeczy w sytuacjach, keidy w jakimś konkretnym okresie matka zarabia więcej od ojca), co wpłynie i u nas na taką zmianę świadomości. Odpowiedz Link Zgłoś
kot_behemot8 Re: Bardzo trafny komentarz ! 09.03.07, 10:45 U nas też kazdy może, i coraz więcej będzie brało (naturalna kolej rzeczy w > sytuacjach, keidy w jakimś konkretnym okresie matka zarabia więcej od ojca), co > > wpłynie i u nas na taką zmianę świadomości. Też tak sądzę. Trzeba po prostu spokojnie czekac, nie zaniedbując przy tym zwykłego mówienia o tych sprawach - chocby na zasadzie przeciwwagi do propagowanego dość nachalnie modelu konserwatywnego. No i pamiętając o rozwijaniu infrastruktury żłobków i przedszkoli, bo to podstawa. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Lis Re: No właśnie, co ma Szczuka do tego? IP: *.gdynia.mm.pl 08.03.07, 20:15 Widzę, że pracodawcy mają się wykazywać altruizmem i ponosić koszty posiadania dzieci przez młode kobiety? Może Ty w takim razie przedstawisz jaki jest Twój wkład w kierunku wzrostu dzietności? Odpowiedz Link Zgłoś
kot_behemot8 Re: No właśnie, co ma Szczuka do tego? 09.03.07, 09:54 Widzę, że pracodawcy mają się wykazywać altruizmem i ponosić koszty posiadania > dzieci przez młode kobiety? Nie wiem gdzie ty to widzisz, bo ja tego na pewno nie napisałam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Lis Re: No właśnie, co ma Szczuka do tego? IP: *.gdynia.mm.pl 09.03.07, 10:31 Czyli mogą postępować wg własnego uznania i nie zatrudniać kobiet gdy wydaje im się to ekonomicznie nieuzasadnione? A może chciałabyś im to prawo odebrać? Odpowiedz Link Zgłoś
kot_behemot8 Re: No właśnie, co ma Szczuka do tego? 09.03.07, 10:51 > Czyli mogą postępować wg własnego uznania i nie zatrudniać kobiet gdy wydaje im > > się to ekonomicznie nieuzasadnione? Oczywiście, że mogą. Dlaczego i jak miałbym im tego zabronić? Twierdzę jedynie, że nie powinni potem ronić krokodylich łez z powodu zbliżającej się katastrofy demograficznej a już zwłaszcza nie powinni o nią obwiniać kobiet - które TEŻ mają prawo do zachowań racjonalnych i skoro w polskich warunkach godzenie macierzyństwa z pracą zawodową jest bardzo utrudnione, to kobiety odkładają decyzje prokreacyjne na bliżej nieokreśloną przyszłość albo też zupełnie z nich rezygnują. I jest to zachowanie całkowicie racjonalne, podobnie jak racjonalna jest niechęć pracodawców do kobiet biorących częste zwolnienia na chore dziecko. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Lis Re: No właśnie, co ma Szczuka do tego? IP: *.gdynia.mm.pl 09.03.07, 11:00 Moim zdaniem, bardziej niż model skandynawski, który jest nierealny do realizacji w naszych warunkach pomogłaby liberalizacja rynku i prawa pracy. Uelastycznienie przepisów spowodowałoby zmniejszenie obaw pracodawców. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tomekjot W skandynawi zliberalizowany tynek pracy? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.03.07, 12:07 No weż nie rozśmieszja mnie. U nas to tak, z tym się zgodze Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Lis Re: W skandynawi zliberalizowany tynek pracy? IP: *.gdynia.mm.pl 09.03.07, 12:09 Masz kłopoty z czytaniem? Odpowiedz Link Zgłoś
kot_behemot8 Re: W skandynawi zliberalizowany tynek pracy? 09.03.07, 12:40 Ma kłopoty z czytaniem, ale dodatkowo nie ma też i racji. Większość krajów skandynawskich (wyjątek to Szwecja) ma stosunkowy liberalny rynek pracy, w każdym razie dużo liberalniejszy niż Polska. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tomekjot Re: W skandynawi zliberalizowany tynek pracy? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.03.07, 12:54 Po analizie danych dostępnych w internecie wynika że najbardziej zlibaralizowany rynek pracy ma Norwegia a pozostałe kraje skandynawskjie są daleko w tyle szwecja.net/EK/KRAJ/Ogolne/rynpracy.html szwecja.net/EK/PLUS/Migracja/eupobyt.shtml www.pracuj.pl/kariera-praca-za-granica_dania.htm#top O Dani: Dania jest także jedynym krajem Unii Europejskiej, gdzie stosunki pracy nie są uregulowane przepisami prawa lecz umowami zbiorowymi, zawieranymi między związkami zawodowymi a związkami pracodawców. Warunki pracy wynegocjowane w tych umowach obejmują wszystkich pracowników niezależnie od tego, czy są członkami związków zawodowych, czy nie. W efekcie tworzy to trudną do pokonania barierę dostępu do miejscowego rynku usług nawet dla firm z krajów Unii Europejskiej, których obywatele nie muszą ubiegać się o zezwolenie na pobyt i podjęcie pracy. Odpowiedz Link Zgłoś
kot_behemot8 Re: W skandynawi zliberalizowany tynek pracy? 09.03.07, 13:12 Daj se chłopak siana z takimi "analizami" Tutaj masz najlepsze źródło danych których potrzebujesz czyli ranking wolności gospodarczej. O ile dobrze pamiętam wszystkie kraje skandynawskie są w nim wysoko u góry, najdalej na 20-30 pozycji natomiast Polska gdzieś w okolicach 90 miejsca. www.heritage.org/research/features/index/countries.cfm?sortby=country Można też analizowac tylko pod kątem jednego ze składników rankingu np Labour Freedom i wtedy Polska wypada lepiej, ale Dania i Islandia nadal ja wyraźnie wyprzedzają. Tyle ze ten akurat wskaznik jest tam jakos dziwnie liczony, bo wynika zniego ze Irlandia ma niewiele lepszy "labour freedom" od Polski. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Majka Czyli potwierdzasz Lis że sa dyskryminowane :) n/t IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.03.07, 19:49 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Lis W całej? Tam gdzie ci przyznaję rację też? IP: *.gdynia.mm.pl 08.03.07, 20:50 Odpowiedz Link Zgłoś
mg2005 Re: No właśnie, co ma Szczuka do tego? 08.03.07, 17:23 Gość portalu: Majka napisał(a): > tak, kobiety są dyskryminowane w pracy - za to samo stanowisko oferuje im się > niższe pensje co mężczyźnie] Jaki problem ? Załóż firmę i oferuj mężczyznom niższe pensje... > nie chce ich się przyjąć do pracy jeśli sa młodymi mężatkami lub mają małe > dzieci a faceta nikt nie dyskryminuje z tego powodu że jest żonaty czy ma > dzieci! Widocznie jest jakaś racjonalna przyczyna. Uważasz, że przedsiębiorcy to idioci?... Czy niższy wiek emerytalny to też dyskryminacja ?... :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Majka Re: No właśnie, co ma Szczuka do tego? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.03.07, 19:55 Wiesz, taka odpowiedz załóż firmę itp to odp. na poziomie przedszkolaka :) Pytanie było o dyskryminację i jest ona faktem. A akurat jeśli o mnie chodzi właśnie mam firmę i nikogo nie zatrudniam bo nie muszę :))) Pracodawców mam w d.. Uważam że wina jest po stronie państwa i złych decyzji. A przedsiębiorcy to idioci owszem bo żaden z nich nie myśli o tym że kiedyś będzie emerytem i nie będzie komu na niego pracować gdy zabraknie młodego pokolenia - bo kobiety też nie idiotki i rodzić dzieci nie chcą jeśli mają z tego powodu biedować na zasiłkach. Nie mam zdania na temat wieku emerytalnego. Za daleko mi do niej ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Lis Re: No właśnie, co ma Szczuka do tego? IP: *.gdynia.mm.pl 08.03.07, 20:26 Ciekaw jestem co zrobisz gdy przyjdzie ci rozwinąć działalność i będziesz potrzebować pracowników. Będziesz się kierować altruizmem czy biorąc pod uwagę jak mocno śruba jest dokręcana przedsiębiorcom przez socjalistyczne władze, będziesz szukać oszczędności i przewidywać 5 ruchów 'na przód'. I lepiej zacznij myśleć o emeryturze - ZUS padnie zanim osiągniesz wiek emerytalny więc przydałoby się coś odkładać. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Majka Re: No właśnie, co ma Szczuka do tego? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.03.07, 20:46 Nie potrzebuję rozwijać działalności. A gdybym była pracodawcą zatrudniałabym głownie kobiety bo są solidniejsze i bardziej odpowiedzialne i często zdolniejsze. Dzięki za rady, zajmij się sobą :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Lis Re: No właśnie, co ma Szczuka do tego? IP: *.gdynia.mm.pl 08.03.07, 20:49 Zajmuję się, zajmuję a Tobie po prostu życzę wszystkiego dobrego bo przedsiębiorcami budżet stoi. ps. widzę, że kierujesz się stereotypami i dyskryminujesz mężczyzn :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Majka Re: No właśnie, co ma Szczuka do tego? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.03.07, 20:52 Ja??:) Ja się właśnie nie kieruję stereotypami i wcale nie uwazam że facet jest lepszym pracownikiem bo nie ma ZNP i nie zachodzi w ciążę. Za to nadrabiają leserstwem, niechęcią do rozwoju i nieodpowiedzialnością. Tak się składa że wspólpracuję z innymi i zdecydowanie lepiej wspólpracuje mi się z kobietami, facet zawsze coś nawali. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Lis Re: No właśnie, co ma Szczuka do tego? IP: *.gdynia.mm.pl 08.03.07, 21:01 "Facet ZAWSZE coś nawali" - to fakt nie podlegający dyskusji "Kobieta ZAWSZE coś nawali" - potworna dyskryminacja Kobieto przemyśl co piszesz bo walcząc z tym co uważasz za dyskryminację jednocześnie sama sadzisz babole. No chyba, że prowokujesz. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Majka Re: No właśnie, co ma Szczuka do tego? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.03.07, 00:28 To nie jest dyskryminacja tylko stwierdzenie faktu :) "Mężczyzno". Takie mam doświadczenia wiec tak piszę. Jeśli chodzi o rozrywkę wolę mężczyzn ale jeśli chodzi o pracę wolę kobiety :)) I tyle. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Lis Re: No właśnie, co ma Szczuka do tego? IP: *.gdynia.mm.pl 09.03.07, 08:42 Więc bądź konsekwentna. Niższe zarobki kobiet są wynikiem tego, że większość osób uważa, że to kobieta ZAWSZE coś zawali. Odpowiedz Link Zgłoś
mg2005 Re: No właśnie, co ma Szczuka do tego? 08.03.07, 20:38 Gość portalu: Majka napisał(a): > Wiesz, taka odpowiedz załóż firmę itp to odp. na poziomie przedszkolaka :) > Pytanie było o dyskryminację i jest ona faktem. To nie dyskryminacja, ale wolność gospodarcza. Chcesz tego zabronić ?... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Majka Re: No właśnie, co ma Szczuka do tego? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.03.07, 20:49 Nie, to jest dyskryminacja. W cywilizowanym świecie można o to pracodawcy założyc sprawe w sądzie. Tam w cv nie podaje się ani płci ani wieku, o przyjęciu do pracy decydują kwalifikacje. Odpowiedz Link Zgłoś
kikoo1 Kwalifikacje! Program prorodziny! 08.03.07, 21:06 Kwalifikacje to rozsądne kryterium. A do tego przyjęty właśnie przez rząd program prorodzinny powinny wpłynąć na poprawę sytuacji kobiet. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Lis Re: Kwalifikacje! Program prorodziny! IP: *.gdynia.mm.pl 08.03.07, 21:11 Raczysz żartować. To jeszcze bardziej utrudni sytuację kobiet na rynku pracy poprzez wzrost kosztów pracy kobiet. Nikt o zdrowych zmysłach nie zatrudni młodej kobiety gdy plany rządu wejdą w życie. Ukrytym celem rządzących jest to by kobieta została w domu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Majka Re: Kwalifikacje! Program prorodziny! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.03.07, 00:30 No to niedługo wymrzemy bo kobiety w ogóle przestaną rodzić :) Może celem rządzących jest eksterminacja naturalna Polaków?? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Lis Re: Kwalifikacje! Program prorodziny! IP: *.gdynia.mm.pl 09.03.07, 08:43 Nie, celem rządzących jest aby kobiety zostały w domu. Temu służy zmiana prawa. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: P.S.J. Re: Kwalifikacje! Program prorodziny! IP: *.itpp.pl 09.03.07, 09:32 No i co z tego, że zostaną w domu? Dzieci od tego nie przybędzie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Lis Re: Kwalifikacje! Program prorodziny! IP: *.gdynia.mm.pl 09.03.07, 09:48 A czy ja mówię, że przybędzie? Ja stwierdzam fakt, że do tego dąży polityka rządu. Odpowiedz Link Zgłoś
mg2005 Re: No właśnie, co ma Szczuka do tego? 09.03.07, 10:45 Gość portalu: Majka napisał(a): > Nie, to jest dyskryminacja. W cywilizowanym świecie można o to pracodawcy > założyc sprawe w sądzie. Nie wiem dlaczego socjalistyczne rozwiązania kojarzą Ci się z cywilizacją... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: P.S.J. Re: No właśnie, co ma Szczuka do tego? IP: *.itpp.pl 09.03.07, 09:30 > A przedsiębiorcy to > idioci owszem bo żaden z nich nie myśli o tym że kiedyś będzie emerytem i nie > będzie komu na niego pracować gdy zabraknie młodego pokolenia - Młodego pokolenia NIE zabraknie. W dobie globalizacji jakiś spadek dzietności na obszarze małego kraiku jest niczym w porównaniu z globalnym przyrostem ludności świata, która dość łatwo może się dyslokować z jednego rejonu w drugi. Wystarczy zmienić politykę wizowo-imigracyjną i Polska będzie miała 40 mln obywateli w pół roku. Jest wielu Afrykańczyków, mieszkańców Azji środkowej, którzy chętnie przyjadą do kraju w granicach UE. Część z nich nawet zacznie tu pracować (i płacić składki). Odpowiedz Link Zgłoś
mg2005 Re: No właśnie, co ma Szczuka do tego? 09.03.07, 10:43 Gość portalu: P.S.J. napisał(a): > Jest wielu Afrykańczyków, mieszkańców Azji środkowej, > którzy chętnie przyjadą do kraju w granicach UE. I czeka nas konflikt cywilizacyjny, jak W Europie Zachodniej... Odpowiedz Link Zgłoś
kot_behemot8 Re: No właśnie, co ma Szczuka do tego? 09.03.07, 10:52 mg2005 napisał: > > I czeka nas konflikt cywilizacyjny, jak W Europie Zachodniej... Skoro cię to martwi, to wskaż inne rozwiązanie... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: P.S.J. Re: No właśnie, co ma Szczuka do tego? IP: *.itpp.pl 09.03.07, 12:35 > > I czeka nas konflikt cywilizacyjny, jak W Europie Zachodniej... Co ma konflikt cywilizacyjny do wydolności ZUSu, o której rozmawiamy? Odpowiedz Link Zgłoś
mahadeva Re: Feminizm i Kazimiera Szczuka 08.03.07, 21:01 tak, ja wierzylam tak jak wszystkie kobiety przez dlugie lata, ze celem zycia jest zdobyc super meza :) co za mentalnosc w tej Polsce... teraz ciagle sie boje, ze bez meza bede nikim i czuje wewnetrzny spor - posiadanie meza jest niepraktyczne, ale trzeba zgodnie z zasadami w naszym spoleczenstwie :) chce byc wolna, miec kilku mezczyzn, ale nawet oni tego nie pojmuja, koledzy kaza mi wybierac, kochankowie biora za dzi.ke... nie mozna zyc, jak sie chce! a plec mam straszna, caly czas strach przed ciaza - jak tu zyc normalnie... Odpowiedz Link Zgłoś