Jestem babą i dyskryminacji nie dostrzegam

10.03.07, 12:32
Widzę natomiast, że kobiety domagają się przywilejów kosztem mężczyzn.

Gretkowska: "Żądamy wyrównania szans, choć równość z mężczyznami to jeszcze
za mało. Jako matki jesteśmy w trudniejszej sytuacji. Rodząc dzieci,
przerywamy pracę zawodową, a kiedy je wychowamy, boimy się, czy będziemy
mogły wrócić. W Islandii, gdy o to samo stanowisko stara się mężczyzna i
kobieta, nawet jeśli mają takie same kwalifikacje, pracę na pewno dostanie
kobieta. To zasługa islandzkiej partii kobiet"
    • kociamama Re: Jestem babą i dyskryminacji nie dostrzegam 10.03.07, 12:51
      Dlaczego kosztem mezczyzn i jakich przywilejow?
      Skoro zyjemy w kraju, gdzie mowi sie wiele o polityce "prorodzinnej" i istocie
      rozmnazania sie, a takze lubimy sie chwalic "szczegolna pozaycja kobiet i
      szacunkiem do nich (nas)" to moze faktycznie nalezaloby dostrzec fakt, ze ciaza
      JEST obciazeniem dla organizmu. Skoro kobieta bierze na siebie
      odpowiedzialnosc, a i ryzyko chowaina dziecka w swoim lonie przez 9 miesiecy,
      musi na sibie szczegolnie uwazac, bo inaczej moze cos zagrozic zyciu jej
      dziecka, a nie tylko jej, jak cos moze pojdzie nie tak, to ma do sibie
      pretencje i wyrzuty sumienia, ze mogla byla lepiej o siebie dbrac itd. to
      nalezaloby slowa przelozyc na czyny i ow werbalny szacunek przelozyc na
      zatrudnienie, godziwe zarobki i komfortpsychiczny, ze jak sie pojdzie
      na "urlop" macierzynski, ktory naprawde jest harowka, to sie dostanie spowrotem
      prace na tych samych warunkach.

      PZdr,
      Kociamama.
      • kozaki_wiesi Re: Jestem babą i dyskryminacji nie dostrzegam 10.03.07, 12:54
        to
        > nalezaloby slowa przelozyc na czyny i ow werbalny szacunek przelozyc na
        > zatrudnienie, godziwe zarobki i komfortpsychiczny,

        Naiwnie myślałam, że to sprawa kwalifikacji i wartości na rynku pracy a nie
        płci. Ja czuję się szanowana nie tylko werbalnie a pozycję na rynku pracy sama
        sobie wywalczyłam, nie potrzebuję do tego 'feminizmu'.
        • Gość: brum Re: Jestem babą i dyskryminacji nie dostrzegam IP: *.chello.pl 10.03.07, 13:12
          kozaki_wiesi napisała:

          > Ja czuję się szanowana nie tylko werbalnie a pozycję na rynku pracy sama
          > sobie wywalczyłam, nie potrzebuję do tego 'feminizmu'.

          Zgoda, tylko gdyby nie dotychczasowe zdobycze feministek, nie miałabys na to
          szans, niezależnie od swoich kwalifikacji. Nawet wykształcenie zdobyłaś dzieki
          nim, po prostu. To dzięki nim mogłaś iść na studia.
          Całą resztę zasług możesz przypisać już sobie.
          >
          • kozaki_wiesi Re: Jestem babą i dyskryminacji nie dostrzegam 10.03.07, 13:22
            Czyli dotarliśmy do punktu, w którym feminizm stał się zbędny :)
            • kot_behemot8 Re: Jestem babą i dyskryminacji nie dostrzegam 10.03.07, 13:33
              kozaki_wiesi napisała:

              > Czyli dotarliśmy do punktu, w którym feminizm stał się zbędny :)
              >


              Dla ciebie z pewnoscią. A tak na marginesie - gdzie feminizm a gdzie
              Gretkowska...
    • Gość: kobieta Re: Jestem babą i dyskryminacji nie dostrzegam IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.03.07, 13:27
      moze gdybys byla kobieta, a nie baba moze bys dostrzegla....:)
      • kozaki_wiesi Re: Jestem babą i dyskryminacji nie dostrzegam 10.03.07, 13:28
        A w jaki sposób Ty jesteś dyskryminowana?
    • kot_behemot8 Re: Jestem babą i dyskryminacji nie dostrzegam 10.03.07, 13:30
      To bardzo dobrze, że nie jesteś dyskryminowana z powodu płci. Szczerze ci tego
      gratuluję. Sądzę też, że w Polsce takich niedyskryminowanych kobiet jest
      całkiem sporo. Mam nadzieję, że doczekamy czasów w których bedę mogła
      powiedzieć to o _wszystkich_ Polkach.
      I dopiero w dniu w którym żadna Polka nie będzie się czuła dyskryminowana,
      powiem: w Polsce problem dyskryminacji z powodu płci już nie istnieje.


      > Widzę natomiast, że kobiety domagają się przywilejów kosztem mężczyzn.


      Podobno ty też jesteś kobietą? Skoro tak, to powyższe twoje zdanie musiałoby
      oznaczać, że ty także domagasz się przywilejów kosztem mężczyzn...
      Może więc rozsądniej byłoby napisać "niektóre kobiety" - albo jescze
      lepiej "pisarka Manuela Gretkowska domaga się..."
Pełna wersja