Czy mam prawo nie chodzić do kościoła?

11.03.07, 14:38
Nie jestem jeszcze pełnoletnia (niecałe 17 lat) i choć jestem niewierząca,
rodzice zmuszają mnie do chodzenia do kościoła... czy moi rodzice mają do tego
prawo? Czy muszę chodzić do kościoła dopóki nie skończę 18 lat? Czy
konstytucja zapewnia wolność wyznania tylko osobom pełnoletnim?
Jeśli nie będę chodziła do kościoła, rodzice grożą że wyrzucą mnie z domu...
mają do tego prawo? Czy muszą zagwarantować mi opiekę do ukończenia 18 lat?
    • pocoo Re: Czy mam prawo nie chodzić do kościoła? 11.03.07, 14:45
      Prawo masz,ale czy chcesz mieć piekło w domu?Nawet jak zamieszkasz sama to
      zawsze usłyszysz pytanie, czy byłaś w kościele?Ot i katolicka tolerancja.
      • kochanica-francuza Re: Czy mam prawo nie chodzić do kościoła? 11.03.07, 14:50
        pocoo napisała:

        > Prawo masz,ale czy chcesz mieć piekło w domu?Nawet jak zamieszkasz sama to
        > zawsze usłyszysz pytanie, czy byłaś w kościele?Ot i katolicka tolerancja.
        To nie jest kwestia tolerancji tylko konkretnego człowieka.
        • pocoo Re: Czy mam prawo nie chodzić do kościoła? 11.03.07, 15:09
          To nie jest odosobniony przypadek.Moj dawny sąsiad nie odzywał się do dziecka
          (wszystkie dzieci mają rodziny i mieszkają oddzielnie)jezeli nie było na
          mszy.Niektórzy sąsiedzi udają że mnie nie widzą bo nie przyjmuję kolędy.Ja nie
          mieszkam na zadupiu.
      • Gość: agrest Re: Czy mam prawo nie chodzić do kościoła? IP: 213.25.195.* 11.03.07, 16:38
        pocoo napisała:
        Ot i katolicka tolerancja

        Tolerancja to przyzwolenie na zło, niereagowanie na to, co uznajemy za złe.
        Naprawdę uważasz, że tolerancja w stosunku rodziców do dzieci jest dobra?
        • Gość: jdbad Re: Czy mam prawo nie chodzić do kościoła? IP: *.89-161.tel.tkb.net.pl 11.03.07, 19:12
          'Tolerancja to przyzwolenie na zło, niereagowanie na to, co uznajemy za złe. '
          A co ty wypisujesz?! Poczytaj sobie coś więcej o tolerancji.
          • Gość: agrest Re: Czy mam prawo nie chodzić do kościoła? IP: 213.25.195.* 11.03.07, 19:50
            Po prostu zalezy kto pisał i co chciał napisać. Dlatego lepiej nie używać
            takich niedoprecyzowanych, wyłącznie działających na emocje terminów.
            • Gość: Echo Re: Czy mam prawo nie chodzić do kościoła? IP: *.dsl.pltn13.sbcglobal.net 11.03.07, 20:01
              Masz prawo wyprowadzic sie od rodzicow, zaczac zarabiac na siebie i nie dbac o
              ich zdanie. Powodzenia!!!
              • Gość: coma Re: Czy mam prawo nie chodzić do kościoła? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.03.07, 20:33
                tak byloby najlepiej:)
              • kot_behemot8 Re: Czy mam prawo nie chodzić do kościoła? 12.03.07, 12:19
                > Masz prawo wyprowadzic sie od rodzicow, zaczac zarabiac na siebie i nie dbac o
                > ich zdanie. Powodzenia!!!


                W uzupełnieniu dodam tylko, że nawet jeśli zamieszkasz osobno, to tak długo jak
                długo się uczysz (ale nie dłużej niż do 26 roku życia) rodzice mają obowiązek
                alimentacyjny względem ciebie.
      • Gość: wszechpolak uwaga to prowokacja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.03.07, 15:14
        grubymi nicmi szyta
    • 0golone_jajka Jasne, że tak, ale co z tego, skoro jesteś słabsza 11.03.07, 18:23
      spróbuj wyegzekwować to prawo, a dostaniesz po uszach
      • kochanica-francuza Re: Jasne, że tak, ale co z tego, skoro jesteś sł 11.03.07, 20:47
        Jajek - reaktywacja.
        • Gość: left Re: Jasne, że tak, ale co z tego, skoro jesteś sł IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.03.07, 12:21
          Chyba recydywa...
    • Gość: beata Re: Czy mam prawo nie chodzić do kościoła? IP: *.chello.pl 11.03.07, 20:56
      Mnie też zmuszają, choć już z nimi nie mieszkam. Jak jadę do nich, chodzę do
      kościoła dla świetego spokoju, zeby marudzenia nie słuchać
    • Gość: Tomek Re: Czy mam prawo nie chodzić do kościoła? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.03.07, 08:39
      Masz prawo nie chodzic, kosciol a zarazem wiara nie ma polegac na zmuszaniu, ja
      tez mialem z tym problemy bo zamiast na msze chodzilem z kumplami do lasu, na
      jakies place zabaw czy cos takiego. Msza do mnie nie docierala, szczegolnie jak
      byly czytane listy <ziew> W czasie rekolekcji przyjezdzal jakis ksiadz zawsze i
      to do mnie docieralo, poprostu kochalem przychodzic na msze na ktorej byly
      poruszane temty ktore mnie dotyczyly. Zaczalem szukac innego wyjscia bo sorki
      raz na rok to za malo :P
      Sproboj innej drogi do Boga poszukac, zapewniam Cie, jest ich duzo, lecz ta
      droga ktora powinna byc musi byc zachowana:
      Jezus powiedzial "Ja jestem droga i prawda, i żywot, nikt nie przychodzi do
      Ojca, tylko przeze mnie" (Jan 14:6).
      2P 3:18 BT "Wzrastajcie w łasce i poznaniu Pana naszego i Zbawiciela, Jezusa
      Chrystusa! Jemu chwała zarówno teraz, jak i do dnia wieczności! Amen."
      1Tm 2:5 Bw "Albowiem jeden jest Bóg, jeden też pośrednik między Bogiem a
      ludźmi, człowiek Chrystus Jezus,"

      A i jeszcze trzeba dodac ze jest jedno miejsce w bibli mowiace o tym:
      Hbr 10:24-25 BT „Troszczmy się o siebie wzajemnie, by się zachęcać do miłości
      i do dobrych uczynków.(25) Nie opuszczajmy naszych wspólnych zebrań, jak się to
      stało zwyczajem niektórych, ale zachęcajmy się nawzajem, i to tym bardziej, im
      wyraźniej widzicie, że zbliża się dzień.”

      Ale w kosciolach za czasow apostolow panowala wspolnota. Teraz jej nie ma w
      KRK, wiec nie do konca mozna nazwac cos wspolnym zebraniem(zgromadzeniem)
    • camel_3d prawo masz, ale.... 12.03.07, 08:42
      co z tego? rodzice zrobia ci pieklo, zabiora kase i wogole...
    • nelsonek Nie. Nie masz prawa! 12.03.07, 13:53
      Masz obowiazek sluchania sie rodzicow.
      :-)

      A tak na serio:
      Jakos nie moge sobie wyobrazic tego przymusu. Moi rodzice do dzisiaj nie moga sie pogodzic, ze nie jestem wierzacy. Pomimo tego, ze konczylem katolickie liceum ogolnoksztalcace. Ale nawet wtedy do kosciola nie chodzilem. W tym wzgledzie wladza rodzicielska nade mna skonczyla sie tydzien po komunii.
    • Gość: Gość Re: Czy mam prawo nie chodzić do kościoła? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.03.07, 14:07
      > Jeśli nie będę chodziła do kościoła, rodzice grożą że wyrzucą mnie z domu...


      wiesz co, w takie brednie to ja już nie uwierzę.
      • Gość: Tomek Re: Czy mam prawo nie chodzić do kościoła? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.03.07, 14:17
        Gosc a uwierzysz ze np kogos wyrzucaja z domu bo zmienia wyznanie?
        • Gość: Gość Re: Czy mam prawo nie chodzić do kościoła? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.03.07, 14:54
          Gosc a uwierzysz ze np kogos wyrzucaja z domu bo zmienia wyznanie?
          Różnych bozia ma lokatorów,nie przeczę,że dziwadeł jest wiele ale...
          ..
          dla mnie jest to dziwnego rodzaju podpucha to raz.
          Dwa popatrz na nick.
          Po trzecie dziewczyna ma 17 lat.A więc..
          Jest w szkole średniej,prawdopodobnie pierwsza lub druga klasa,więc ma lekcje
          religii lub etyki,bo w to,ze nie chodzi do szkoły i karierę zakończyła na
          gimn.to nie chce mi sie jakoś wierzyć.
          Jakoś nic nie pisze na temat przymusowych lekcji religii.
          Po czwarte,groźba wyrzucenia z domu...na tle niechodzenia do kościoła...ciekawie
          by się przedstawiała ta sprawa w sądzie rodzinnym.Po piąte rodzice są
          zobowiązani ja wychować do osiągnięcia przez nią samodzielności.
          Niewiarygodne jest dla mnie to co napisała,i tyle...Gajowa po prostu.

          • Gość: zły nick złożony z przypadkowych znaków IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.03.07, 15:01
            od razu sugeruje trolla/spamowca

            nawet nie ma co komentować debilnego wpisu, co miał być "yntelygentnom"
            prowokacją...
            tylko cóś autorowi nie wyszło
    • marwolo_diabolo Re: Czy mam prawo nie chodzić do kościoła? 12.03.07, 15:11
      wspólczuję Ci, masz koszmarnych rodziców :/
    • bogo2 chodzenie, albo niechodzenie do kosciola... 12.03.07, 15:12
      • bogo2 Re: chodzenie, albo niechodzenie do kosciola... 12.03.07, 15:12
        nie ma nic wspolnego z prawem....
        • nelsonek Ale zmuszanie do chodzenia/niechodzenia 12.03.07, 15:19
          juz tak.
          • Gość: Ola Re: Ale zmuszanie do chodzenia/niechodzenia IP: *.leek1.gr.home.nl 12.03.07, 16:20
            Moim dzieciom pozwoliłam nie chodzić do kościoła i sama też przestałam chodzić.
          • bogo2 Re: Ale zmuszanie do chodzenia/niechodzenia 13.03.07, 13:42
            a jest na to przepis....?
            watpie... ;)


            nelsonek napisał:

            > juz tak.
            >
            • nelsonek Prawo zezwala na zmuszanie 13.03.07, 15:53
              kogokolwiek do uczestnictwa/nieuczestnictwa w obrzadkach religijnych? Nie tyle watpie co jest to oczywiste. Chocby artykul konstytucji mowiacy o wolnosci wyznania.

              bogo2 napisał:
              > a jest na to przepis....?
              > watpie..
    • q1w2e3r4t51 Re: Czy mam prawo nie chodzić do kościoła? 12.03.07, 16:25
      > Tolerancja to przyzwolenie na zło, niereagowanie na to, co uznajemy za złe.
      > Naprawdę uważasz, że tolerancja w stosunku rodziców do dzieci jest dobra?

      Zależy co uznać za zło, wyznawanie katolicyzmu, czy nie wyznawanie go

      > ja tez mialem z tym problemy bo zamiast na msze chodzilem z kumplami do lasu,
      > na jakies place zabaw czy cos takiego. (...)
      > Sproboj innej drogi do Boga poszukac, zapewniam Cie, jest ich duzo

      Chodziłeś do lasu bo nie chciało ci się chodzić do kościoła... to trochę inaczej
      niż ze mną, bo ja w boga (a przynajmniej w religię) po prostu nie wierzę
      i nie zamierzam szukać drogi

      > W uzupełnieniu dodam tylko, że nawet jeśli zamieszkasz osobno, to tak długo
      > jak długo się uczysz (ale nie dłużej niż do 26 roku życia) rodzice
      > mają obowiązek alimentacyjny względem ciebie.

      Nareszcie taka odpowiedź, jaką chciałam dostać, dzięki!

      > dla mnie jest to dziwnego rodzaju podpucha to raz.
      > Dwa popatrz na nick.

      No to muszę cię zaskoczyć, nie jest to prowokacja i na prawdę jestem w takiej
      sytuacji. A nick nie ma nic do rzeczy, jeśli nie masz nic mądrego do napisania,
      to nie trać czasu na pisanie postów, lepiej idź do kościoła się pomodlić

      > Po trzecie dziewczyna ma 17 lat.A więc..
      > Jest w szkole średniej,prawdopodobnie pierwsza lub druga klasa,więc ma lekcje
      > religii lub etyki,bo w to,ze nie chodzi do szkoły i karierę zakończyła na
      > gimn.to nie chce mi sie jakoś wierzyć.
      > Jakoś nic nie pisze na temat przymusowych lekcji religii.

      Bo teraz piszę o chodzeniu do kościoła! religia też jest przymusowa, ale wolę na
      nią chodzić,bo inni chodzą, a nie chcę się wyróżniać

      > Po czwarte,groźba wyrzucenia z domu...na tle niechodzenia
      > do kościoła...
      > Niewiarygodne jest dla mnie to co napisała,i tyle...Gajowa po prostu.

      nie wierzysz?... nie musisz, nie zależy mi na tym




      • Gość: Gość Re: Czy mam prawo nie chodzić do kościoła? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.03.07, 17:31
        > Bo teraz piszę o chodzeniu do kościoła! religia też jest przymusowa, ale wolę n
        > a
        > nią chodzić,bo inni chodzą, a nie chcę się wyróżniać

        Ot cwaniara ..panu Bogu świeczkę a diabłu ogarek.
        To w domu też się nie wyróżniaj.
        Jestes chyba raczej rozpuszczona ,wygodnicka smarkula a nie ateistka.
        • Gość: Echo Re: Czy mam prawo nie chodzić do kościoła? IP: *.dsl.pltn13.sbcglobal.net 12.03.07, 17:37
          > W uzupełnieniu dodam tylko, że nawet jeśli zamieszkasz osobno, to tak długo
          > jak długo się uczysz (ale nie dłużej niż do 26 roku życia) rodzice
          > mają obowiązek alimentacyjny względem ciebie.

          >Nareszcie taka odpowiedź, jaką chciałam dostać, dzięki!

          Czyli jednak idzie o "konstytucyjne prawo" do wystepowania przeciwko rodzicom na
          ich koszt. Brawo!!

          • acorns Re: Czy mam prawo nie chodzić do kościoła? 12.03.07, 18:59
            > Czyli jednak idzie o "konstytucyjne prawo" do wystepowania przeciwko rodzicom
            > na ich koszt. Brawo!!

            Mądry rodzic wie o tym że nastolatka to już nie jest małe dziecko i ma swój
            rozum. Z nastolatką można rozmawiac o wszystkim. O Bogu także. Szantaż i
            przymus to nie jest droga ani do osiągnięcia porozumienia z prawie dorosłą
            córką, ani też do jej rozwoju duchowego. Zmuszanie do chodzenia do kościoła w
            dzieciństwie i w wieku nastoletnim to najlepsza droga do wychowania ateisty. Tu
            nie chodzi o wystąpienie przeciw rodzicom na ich koszt. Tu w ogóle nie chodzi o
            koszty. Chodzi o fakt szantażowania córki przez rodziców. Moja córka ma 12 lat
            i już od dawna ma wybór. Może chodzić na religię, może nie chodzić. Może
            chodzić do kościoła, może do niego nie chodzić. Ja po przeczytaniu Biblii
            Satanistycznej stwierdziłem, że jestem w 90% satanistą i tak naprawdę od zawsze
            nim byłem i nawet o tym nie wiedziałem. Między innymi dlatego, że moją drogą
            jest zemsta a nie nadstawianie drugiego policzka. Młoda coraz bardziej idzie w
            stronę neopogaństwa, ponieważ chrześcijańska obłuda obrzydza ją coraz bardziej.
            Ja jej nie zabraniam. Natomiast zawsze chętnie z nią pogadam o jej wyborze. I
            nigdy nie stanę po stronie rodziców zmuszających swoje dzieci do trwania w tej
            a nie innej wierze.
        • q1w2e3r4t51 Re: Czy mam prawo nie chodzić do kościoła? 12.03.07, 17:39
          > Ot cwaniara ..panu Bogu świeczkę a diabłu ogarek.
          > To w domu też się nie wyróżniaj.

          Zacznę się wyróżniać, gdy w Polsce będzie większa tolerancja religijna, gdy
          ateista wśród katolików nie będzie uważane za "gorszego"

          > Jestes chyba raczej rozpuszczona ,wygodnicka smarkula a nie ateistka.

          Gdybym wierzyła w Boga, nie odważyłabym się zaryzykować wieczności spędzonej w
          piekle dla kilku tysięcy godzin spędzonych w kościele
          • Gość: Echo Re: Czy mam prawo nie chodzić do kościoła? IP: *.dsl.pltn13.sbcglobal.net 12.03.07, 17:54
            > Gdybym wierzyła w Boga, nie odważyłabym się zaryzykować wieczności spędzonej w
            > piekle dla kilku tysięcy godzin spędzonych w kościele

            Bez wiary tez ryzykujesz. Bo co jesli sie mylisz?. Czy wiesz ilu nastolatkow
            robi kardynalne pomylki? Wiekszosc. Poczytaj Pascala albo innych madrych ludzi.
            • bystra_26 do Echo 13.03.07, 11:51
              Wiara a chodzenie do kościoła, to nie to samo. Można chodzić i nie wierzyć
              Bogu, a to powinno się przejawiać w codziennym życiu, wyborach - ot takich, jak
              nie robienie zakupów w niedzielę bez podpisywania petycji o wprowadzenie
              ustawowego zakazu handlu. Jak chcesz przestrzegać przykazań, to robisz to z
              sibie, a nie bo jest zewnętrzny państwowy zakaz. Jakby większość katolików
              naprawdę uwierzyła Bogu i nawróciła się, czyli zaczęła zmieniać swoje myslenie
              i postępowanie na podobajace się Bogu, to zaraz by wszystkie sieci handlowe i
              osiedlowe sklepy były zamknięte w niedziele i święta na cztery spusty, a nie są.

              Niestety, w Polsce, wielu ludzi w dziwny sposób wierzy (a większość
              duchowieństwa nie wyprowadza ich z tego błędu, bo można z tego mieć korzyśc),
              że jeśli tylko będą poprawnie wykonywać zewnetrzne praktyki religijne, to
              zasłużą na zbawienie. Bzdura! Zasłużą.... na aprobatę proboszcza, który będzie
              miał świetne statystyki.

              Czytać należy Słowo Boga - poznać Boga z pierwszej ręki.

              Zaznaczam, że jestem katoliczką, myślącą, nie przyjmującą wszystkiego, co mówi
              ksiądz za prawdę objawioną, potrafiącą napisać księdzu maila po bzdurnym
              kazaniu z uargumentowaną konstruktywna krytyką.
              • Gość: zły Re: do Echo IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.03.07, 13:29
                > Zaznaczam, że jestem katoliczką, myślącą, nie przyjmującą wszystkiego, co mówi
                > ksiądz za prawdę objawioną, potrafiącą napisać księdzu maila po bzdurnym
                > kazaniu z uargumentowaną konstruktywna krytyką.
                Gdybym postępował wg tej zasady, to musiałbym pisać sążnisty elaborat co
                niedzielę [za wyjątkiem, gdy jest jakiś list od biskupa do odczytania]...
                Jakoś mi się nie chce, wole jechać do takiego kościoła, gdzie kazanie czegoś
                uczy, zmusza do refleksji, a nie tylko podnosi poziom adrenaliny u słuchacza, z
                uwagi na poziom zawartych w nich bzdur.
                • bystra_26 Re: do Echo 13.03.07, 16:26
                  Też bym tak chciała, jednak na razie nie znalazłam takiego kościoła w sensownej
                  odległości od miejsca zamieszkania. Nawet warszawscy dominikanie mnie
                  rozczarowali, chcociaż nie byłam na każdej Mszy, bo przecież nie będę całą
                  niedzielę w kościele siedzieć, a i nie w każdej świątyni na Mszy o danej
                  godzinie zazwyczaj ten sam kapłan głosi.

                  Jeśli jest to katolicka świątynia w Warszawie, to proszę o namiar razem z
                  godziną Mszy.

          • Gość: Gość Re: Czy mam prawo nie chodzić do kościoła? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.03.07, 18:03
            o takich idiotek jak ty to nawet w piekle nie potrzebują...
          • Gość: Kasia Re: Czy mam prawo nie chodzić do kościoła? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.03.07, 10:46
            > Zacznę się wyróżniać, gdy w Polsce będzie większa tolerancja religijna, gdy
            > ateista wśród katolików nie będzie uważane za "gorszego"

            Jestem katoliczką, wierzę w Boga i powiem Ci tylko tyle, że w Polsce sporo
            odwagi wymaga powiedzenie komuś prosto, że wierzę, że proszę o nie obrażanie
            mnie, księży i mojej wiary, że nie jestem zacofaną, głupią, niedouczoną idiotką
            tylko dlatego, że Bó jest dla mnie ważny
    • gorby33 nie umiesz udawac i klamac? Marna bylas katoliczka 12.03.07, 18:10
      • husyta Re: nie umiesz udawac i klamac? Marna bylas katol 12.03.07, 23:09
        Gorby, czy ten tytuł ma sugerować, że dobry katolik umie udawać i kłamać?
        Marnemu to ksiepsko wychodzi?
    • Gość: Ewelina Re: Czy mam prawo nie chodzić do kościoła? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.03.07, 06:34
      mma ten sam problem, tyle,że ja mam już 21 lat i nadal mi każą chodzić!!! zi to
      na 7 rano, bo potem mam cały wolny dzień na naukę!!a na starość zdziwią się
      czemu oddałam ich do domu opieki społecznej...bo ja marzę tylko o tym,żeby jak
      najbardziej uprzykrzyć im życie!!! i życze im śmierci!!!
      • Gość: ferment Re: Czy mam prawo nie chodzić do kościoła? IP: *.chello.pl 13.03.07, 14:47
        > Gość portalu: Ewelina napisał(a):

        >>>a na starość zdziwią się
        > czemu oddałam ich do domu opieki społecznej...bo ja marzę tylko o tym,żeby jak
        > najbardziej uprzykrzyć im życie!!! i życze im śmierci!!!<

        Prowokacja?
        Rodzice już znaja Twoje plany? I życzenia?
    • Gość: Ela Re: Czy mam prawo nie chodzić do kościoła? IP: *.ec.kalisz.pl 13.03.07, 07:08
      A ja jak byłam mała i mówiłam, że muszę iść do kościoła, to prababcia mnie
      upominała - "do kościoła n i e m u s i s z chodzić, trzeba chcieć" I też tak
      uważam, kto nie czuje potrzeby pójścia do kościoła, to poprostu niech nie
      idzie. Co jest warta msza i modlitwa pod przymusem?
      • Gość: Ewelina Re: Czy mam prawo nie chodzić do kościoła? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.03.07, 07:59
        tylko czemu moi rodzice tego nie rozumieją???
        • Gość: Ela Re: Czy mam prawo nie chodzić do kościoła? IP: *.ec.kalisz.pl 13.03.07, 09:06
          Wiesz, oni są tak wychowani. Kiedyś ludzie inaczej postrzegali kościół i
          religię. Widocznie Twoi rodzice głęboko wierzą w Boga i dlatego chcą żebyś Ty
          też była wierząca i chodziła do kościoła. Ty postrzegasz kościól w innym
          świetle. To, że nie chcesz chodzić do kościoła to nie jest wina Twoich
          rodziców. Na pewno czytasz wiele złych rzeczy o kosciele, o księżach i stąd
          masz swoje zdanie i nie masz chęci chodzić do kościoła. Zrozum tylko swoich
          rodziców, oni nie chcą dla Ciebie źle, ale może potrzebują czasu żeby się
          przyzwyczaili, że Ty do kościoła po prostu nie chcesz chodzić. Czy pozwolisz
          aby kościół wpłynął na Towje relacje z rodzicami? Przecież ich kochasz. Musisz
          podejść do tego bardziej dyplomatycznie. Mów często dlaczego Ci się nie podoba
          kościół, dlaczego chcesz żyć inaczej. W końcu zrozumią.
          • bystra_26 głęboko wierzący??? 13.03.07, 13:14
            Gdyby byli, to by głosili jej Ewangelię. Od zmuszania do chodzenia do Kościoła
            mało kto się nawraca, raczej przeciwnie - zniechęca to i do zmuszającego i do
            Kościoła, który wpływa na zmuszającego.

            Rodzice są najwyraźniej religijni i nie widzą, że to coś innego niż wierzący.
            Nie widzą po prostu, że bycie chrześcijaninem, to coś więcej niż praktyki
            religijne, które mają tylko wtedy sens, gdy się zna Boga, Mu wierzy i zna sens
            religijnych obrzędów, w które wkłada się serce dla Boga, a nie tylko 45 minut
            odstania swojego w niedzielę.
    • Gość: lsm Re: Czy mam prawo nie chodzić do kościoła? IP: *.lublin.mm.pl 13.03.07, 15:54
      Jak cie wywala a bedziesz sie uczyla to beda placic na ciebie alimenty.
    • Gość: Janek powiedz im żeby spadali IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.03.07, 17:46
      opluj to czego nie lubisz, zrób w domu scene, wyrwij sie z psychorodzinty.
      współczuje ci.
      • Gość: ferment Re: powiedz im żeby spadali IP: *.chello.pl 13.03.07, 18:49
        > Gość portalu: Janek napisał(a):

        > opluj to czego nie lubisz, zrób w domu scene, wyrwij sie z psychorodzinty.
        > współczuje ci.<

        Sobie współczuj.
        • crazzy_b Masz prawo. 13.03.07, 18:50
          Nic więcej nie mam do powiedzenia.
    • renebenay Re: Czy mam prawo nie chodzić do kościoła? 13.03.07, 19:04
      Chcesz byc gorsza to chodz czesto do kosciola.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja