kraxik
13.03.07, 08:31
Mam dylemat. Niby dziewczyna próbuje się stamtąd wyrwac, skończyła liceum i
pracuje, ale jak sobie przypomnę moją pierwsza i ostatnią wizytę w ich
melinie, to odchodzi mi ochota od wiązania się z tą rodziną. Boję się, że
nawet jak wyjedziemy do innego miasta, to ona zawsze pozostanie członkiem tej
rodziny, a co najgorsze może mieć meliniarstwo w genach.