Czy kobieta ma prawo do życia?

13.03.07, 20:29
Generalnie jestem przeciwna aborcji. ALE. Jeśli ciąża zagraża życiu matki, to
rozumiem, że powinni zginąć oboje??? Dziecko poczęte ma prawo do życia a
matka nie. Hm. Bez matki raczej dziecko nie przeżyje w brzuchu...
    • jorge.martinez Re: Czy kobieta ma prawo do życia? 13.03.07, 20:36
      Lekarze potrafią uratować 22 tygodniowe płody. Wystarczy by do 6-7 miesiąca
      kobieta spróbowała donosić i już jest niepotrzebna.

      Może ślepną, tracić sprawność, umierać przy porodzie. Byle urodziła.




      Czy przymusowy Samarytanin nadal jest dobrym Samarytaninem? Mam poważne wątpliwości.
      • easy100 Re: Czy kobieta ma prawo do życia? 13.03.07, 20:53
        Zazwyczaj wypowiadają sie osoby, których sprawa nie dotyczy... Tzn.
        mężczyźni...Ich życie nie jest zagrożone...Przypadek z mojego otoczenia.
        Trzecia ciąża, mnoga. Brzuch jest juz po dwóch cesarkach. Ciąza od poczatku
        miała małe szanse, krwotoki, podkradanie ciąży. Kobieta nie poddawała się. W 26
        tyg. dzieci obumarły, robili trzecią cesarke - ratowanie życia. Rozchodziła sie
        blizna po cesarce. Nikt by nie przeżył!!! W tym przypadku śmierć dzieci
        (samoistna) uratowała życie matce. A w domu czekała dwójka dzieci... Chodzi mi
        o to, że są NAPRAWDE poważne przypadki... I kobieta jakby nie ma prawa ratować
        WŁASNEGO życia. W pewnym sensie w samoobronie. To też nie tak! Ona nie chciała
        usunąć i chwała za to. Ale jak to jest? Leżeć i czekać na śmierć. I swoją i
        dziecka!
        • kochanica-francuza Zróbcie test na facetach 13.03.07, 20:58
          Zapytajcie "Czy gdyby w wyniku ciąży nie kobieta, ale TY miałbyś
          oślepnąć/umrzeć..." - aaaa...to zaraz zmieniają śpiewkę.

          Jestem przeciwna aborcji ot tak. "Bo ratownik był taki przystojny o zachodzie
          słońca", "bo kontrahent i wino podczas konferencji"... Ale co do względów
          zdrowotnych - nie wiem, czy zaryzykowałabym własnym wzrokiem.
          • clockwork.orange Re: Zróbcie test na facetach 13.03.07, 21:03
            a ja wiem ze bym nie zaryzykowala.
        • Gość: Pawel Czy nienarodzona kobieta ma prawo do zycia? IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 13.03.07, 21:07
          Kazda ciaza niesie ze soba pewne ryzyko, ale jak widzisz w przewazajacej liczbie
          wszystko konczy sie dobrze.Jesli oczywiscie nie dokonuje sie aborcji. Wowczas
          zdrowie a nawet zycie kobiety staje sie bardziej zagrozone niz w naturalnym
          stanie jakim jest noszenie dziecka w lonie.Jesli ktos czuje sie, az tak
          zagrozony po przebyciu dwoch cesarek i jest to medycznie uzasadnione to moze
          poprosic o podwiazanie jajowodow.Po co trzecia ciaza? Jest to kwestia pewnej
          odpowiedzialnosci za siebie i innych. Ile z tych kobiet ktore dokonuja kazdego
          dnia aborcji walczy o wlasne zycie?????? Odpowiem ci liczba jest bliska zeru.
          • easy100 Re: Czy nienarodzona kobieta ma prawo do zycia? 13.03.07, 21:17
            W katolickim kraju NIKT nie chciał podwiązań jajowodów!!!! To nie jest "głupia
            baba", wierzcie mi. Tak wyszło. Nawet po tej tragedii ją olano. Niech sonie
            żyje dalej i bierze pigułki do konca zycia (o ile i tego nie zabronią). Dla Was
            taka kobieta jest OBCA. Ale dla SIEBIE samej i najbliższej rodziny jest KIMŚ.
            Ma prawo życ.
            • kochanica-francuza Nikt w tym kraju nie chce podwiązywać jajowodów 13.03.07, 21:19
              Nawet przy wskazaniach zdrowotnych kobiety SPłAWIANO.
          • kochanica-francuza Re: Czy nienarodzona kobieta ma prawo do zycia? 13.03.07, 21:18
            Odpowiem ci liczba jest bliska zeru.

            Skąd masz te dane???
          • Gość: zły Przejdź sie kiedyś na oddział patologii ciązy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.03.07, 09:04
            a nie bredź na forum :/
            • Gość: Pawel To po co sa kliniki aborcyjne ? IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 15.03.07, 14:45
              Co za swiatla, merytoryczna wypowiedz.....hoho. Slowo "odpowiedzialnosc"tak cie
              zezlilo?
              • Gość: zły Re: To po co sa kliniki aborcyjne ? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.03.07, 14:49
                Czy kobieta zanim pójdzie do łóżka wie, że potencjalne dziecko będzie z wadą
                rozwojową? Że ciąża będzie zagrażać jej zdrowiu/życiu?
                Ręce opadają jak czytam twoje bzdury chłopie!

                Gdzie w Polsce są "kliniki aborcyjne"???
                • Gość: Pawel Re: To po co sa kliniki aborcyjne ? IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 15.03.07, 23:15
                  Zamknij sie prymitywie.
                  • Gość: teolog Re: To po co sa kliniki aborcyjne ? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.03.07, 08:46
                    napisał drugi prymityw

                    naucz sie dyskutować
                    • Gość: Pawel Re: To po co sa kliniki aborcyjne ? IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 17.03.07, 02:43
                      Zmienilas nick prymitywie.
                      • Gość: teolog Re: To po co sa kliniki aborcyjne ? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.03.07, 11:48
                        "zmieniłaś"?
                        za to ty zmieniłeś mi płeć...
                        czytaj synku ze zrozumieniem, bo nie tylko ręce mi opadają jak czytam twoje brednie
          • Gość: zły podwiązanie jajowodów w świetle nauki Kościoła IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.03.07, 14:52
            jest grzechem!
            Więc reszte swoich wywodów możesz sobie darować

            > Kazda ciaza niesie ze soba pewne ryzyko, ale jak widzisz w przewazajacej liczbi
            > e
            > wszystko konczy sie dobrze.
            Sprzed paru dni - kobieta w czasie ciąży nie zazywała leków przeciw rakowi,
            który w czasie ciąży sie bardzo mocno uaktywnił...
            Co powiesz jej dziecku, jak ona umrze?
            • Gość: Pawel Re: podwiązanie jajowodów w świetle nauki Kościoł IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 15.03.07, 23:16
              Piszesz bajki na poczekaniu?
              • Gość: Majka Paweł, gdyby głupota mogła latać IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.03.07, 01:11
                to fruwałbyś jak gołębica :) Twoje posty sa porazające w swojej niewiedzy i
                ignorancji.
                • Gość: Pawel Majka ile dzieci usunelas? IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 17.03.07, 02:45
                  Napewno sa mniej porazajace niz zabijanie wlasnego dziecka. Masz aborcje za soba
                  ze tak sie zapienilas?
                  • kochanica-francuza Te, Pawełku 17.03.07, 18:11
                    a skąd te nieuzasadnione zarzuty? Uważasz, że kogoś, kto nie abortował, głupota
                    nie razi?

                    • Gość: Majka Re: Te, Pawełku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.03.07, 12:09
                      To jest taki tępak z klapkami na oczach że powinno się go pokazywać w cyrku
                      objazdowytm :)
                  • Gość: Majka Żadnego matole n/t IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.03.07, 12:08
                    • kochanica-francuza Hihi fajna odpowiedź ale Pawełek 19.03.07, 14:15
                      i tak ci nie uwierzy. Ha.
              • Gość: teolog Re: podwiązanie jajowodów w świetle nauki Kościoł IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.03.07, 08:42
                podwiązanie jajowodów w świetle nauki kościoła jest takim samym grzechem jak aborcja
                doucz sie synku, a potem zabieraj głos
                • Gość: Pawel Re: podwiązanie jajowodów w świetle nauki Kościoł IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 17.03.07, 02:44
                  Nie jestem wierzacy dziadku
                  • Gość: Beata Re: podwiązanie jajowodów w świetle nauki Kościoł IP: *.chello.pl 17.03.07, 11:33
                    Nie trzeba być niewierzącym żeby to wiedzieć. A jak nie wiesz, to nie
                    wprowadzaj innych w błąd
                  • Gość: teolog Re: podwiązanie jajowodów w świetle nauki Kościoł IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.03.07, 11:45
                    na książkach kościoła katolickiego nie ma klauzuli "tajne specjalnego znaczenia"
                    żebyś nie mógł tego doczytać...
                    nie usprawiedliwiaj własnej ignorancji w idiotyczny sposób
    • magosiaa Re: Czy kobieta ma prawo do życia? 13.03.07, 21:24
      Podwiązanie jajowodów, jak też i nasieniowodów w naszym kraju to przestępstwo.
      Wczoraj widziałam u Pospieszalskiego, jak za wzór pokazywał kobiety chore na
      raka, które zdecydowały się urodzić. Ich wybór, tylko dlaczego jest to jedyna
      słuszna postawa. Może zaproponować, że w czasie gdy kobieta jest w ciąży a
      tatuś zachoruje na raka, to nie będzie się leczył aż do szczęśliwego
      rozwiązania, zobaczymy jaki to zyska aplauz wśród panów, którzy tak łatwo
      decydują o życiu i zdrowiu kobiet.
    • Gość: beata Re: Czy kobieta ma prawo do życia? IP: *.chello.pl 13.03.07, 22:10
      Jak dla mnie pytanie retoryczne. Ale obawiam się, że nie da się wkrótce
      normalnie żyć w tym kraju... na dniach zbiera sie sejm i ma być głosowana
      poprawka do konstytucji wprowadzająca całkowity zakaz aborcji. Wbrew pozorom
      szanse, że przejdzie są spore. Obym była złym prorokiem...
      • jorge.martinez Re: Czy kobieta ma prawo do życia? 13.03.07, 22:16
        Nie ma co się podniecać. Rzekomy kompromis z 1993 r. to bzdura. Ustawa ta w
        żadnym punkcie nie jest wykonywana: 200 legalnych aborcji w roku (coś mi się nie
        chce wierzyć, szczególnie gdy czytam doniesienia o kolejnych kobietach, które
        nawet na bzdurna badania prenatalne nie otrzymuja skierowania, bo lekarze
        hipokryci im ich nie wystawiają), edukacja seksualna (hehe, jaka edukacja, gdzie?)?

        A co z podziemiem aborcyjnym? Czy to w oczy lekarzy i działaczy pro-life nie kole?

        Nie ma się co podniecać, tylko kupować bilety do Szwecji lub do Czech, a lekarzy
        hipokrytów spod znaku "wywoływanie miesiączki" olać.
        • jorge.martinez Re: Czy kobieta ma prawo do życia? 13.03.07, 22:18
          Bo prawo, którego nikt nie respektuje, jest prawem żałosnym i wywołuje tylko
          brak szacunku obywateli to państwa.
        • Gość: beata Re: Czy kobieta ma prawo do życia? IP: *.chello.pl 13.03.07, 22:37
          Tak, ale trudno się nie wkurzać że jest jak jest. Normalnie strach zdecydowac
          sie na dziecko, po prostu się zwyczajnie boję, że w razie jakichś komplikacji
          nikt mi nie pomoże i pozwolą mi zdechnąć jak psu, albo stanę się kaleką...
          • nessie-jp Re: Czy kobieta ma prawo do życia? 13.03.07, 22:54
            To prawda. Nie są to żadne wyssane z palca horrory, tylko stan faktyczny. Jeżeli
            lekarzowi ma grozić więzienie, czy nawet po prostu nieprzyjemności, jeżeli
            przepisze ci w ciąży leki potencjalnie szkodliwe dla płodu, to ci ich nie
            przepisze. Nieważne, co z tobą. Idź sobie do innego lekarza. Temu 'sumienie nie
            pozwala'. Jakoś natomiast wszystkim sumienie pozwala maltretować kobiety, które
            nagle z żywego człowieka - obdarzonego ową "niezbywalną godnością", którą tak
            się zachłystują piewcy zmian w konstytucji - staje się wampirzycą tylko
            patrzącą, jakby tu dla ratowania siebie pozbyć się ciąży.
            • jorge.martinez Re: Czy kobieta ma prawo do życia? 13.03.07, 23:02
              Ochrona życia od poczęcia, do... narodzin.

              Dlatego nazywam tych lekarzy hipokrytami. Bo wielu z nich w prywatnym gabinecie
              w sekundę zdejmują maskę moralności katolickiej.
              • michelle28 Re: Czy kobieta ma prawo do życia? 14.03.07, 10:05
                > Dlatego nazywam tych lekarzy hipokrytami. Bo wielu z nich w prywatnym
                gabinecie
                > w sekundę zdejmują maskę moralności katolickiej.
                Takie sa właśnie fakty. Po co oni mieliby dokonywać darmowych aborcji w
                szpitalu, wolą zasłaniać się sumieniem i ciągnąć dobrą kasę w prywatnych
                gabinetach.
                Bardzo dziwne że to nie przeszkadza wielkim obrońcom życia. Zwyczajnie zamykają
                oczy na ten fakt że 200 aborcji rocznie to jest śmiech na sali i z
                rzeczywistoscią nie ma nic wspólnego. Dążą tylko do idiotycznej zmiany prawa
                która i tak nie zmieni realiów, co najwyżej zwiększy zyski zakłamanych lekarzy.
                Klepaniem o konieczności zmiany prawa i moralizowanie, tylko złudnie uspokajają
                swoje sumienia i to im wystarczy. Bardzo to pięknie i po katolicku.
                • Gość: hehe Re: Czy kobieta ma prawo do życia? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.03.07, 10:11
                  Coś mi się wydaje, że "obroncy życia" nie mają bladego pojęcia, że te "200
                  aborcji rocznie" wg oficjalnych statystyk ma sie do rzeczywistości jak pięść do
                  nosa :)) To, że ktoś nie wykazuje aborcji w sprawozdaniu, wcale nie oznacza, że
                  jej nie dokonuje :)))
                  • michelle28 Re: Czy kobieta ma prawo do życia? 14.03.07, 10:23
                    > Coś mi się wydaje, że "obroncy życia" nie mają bladego pojęcia, że te "200
                    > aborcji rocznie" wg oficjalnych statystyk ma sie do rzeczywistości jak pięść
                    do
                    > nosa :)) To, że ktoś nie wykazuje aborcji w sprawozdaniu, wcale nie oznacza,
                    że
                    > jej nie dokonuje :)))
                    Większość z nich chyba niestety w pełni zdaje sobie z tego sprawę jak jest,
                    tylko woli pozostawać w zakłamaniu tak jak cały kościół. Nikt rozsądny nie
                    byłby w stanie twierdzić że zaostrzając i tak już martwe prawo uzyska się
                    jakiś pozytywny efekt.
          • Gość: Pawel Czy kobieta ma prawo do życia? Ta nienarodzona? IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 15.03.07, 14:51
            Nie daj sie zastraszyc tej aborcyjnej propagandzie na forum. Kliniki aborcyjne
            nie lecza i nie pomagaja tylko zabijaja i nie patrzy sie tam czy dziecko jest
            zdrowe czy nie. A szpitale w tym patologia ciazy nie sa pozamykane, prawda,
            wiec czego sie boisz?
            • Gość: zły Re: Czy kobieta ma prawo do życia? Ta nienarodzo IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.03.07, 14:54
              Gdzie w Polsce masz kliniki aborcyjne moherku???

              A podwiązanie jajowodów to grzech - poczytaj nauke Kościoła, bo chyba tylko guru
              z Torunia słuchasz!
              • Gość: Pawel Re: Czy kobieta ma prawo do życia? Ta nienarodzo IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 15.03.07, 15:01
                Ile bierzesz za jedna aborcje ciulu ?
                • Gość: zły Re: Czy kobieta ma prawo do życia? Ta nienarodzo IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.03.07, 15:03
                  nie jestem lekarzem - pudło moherku

                  zabrakło argumentów, to zaczynamy obelgi? na poziomie szamba - w czym sie tak
                  Rydzyk lubuje
                  • Gość: Pawel Re: Czy kobieta ma prawo do życia? Ta nienarodzo IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 15.03.07, 15:07
                    Po pierwsze nie moherku- pudlo. Po drugie kto zaczal komu ublizac ciulku? To
                    jedyny zrozumialy dla ciebie jezyk, dlatego schodze do twojego poziomu.
                    • Gość: zły Re: Czy kobieta ma prawo do życia? Ta nienarodzo IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.03.07, 15:14
                      z chamem któremu berecik opadł na oczy dyskutowac nie zamierzam
                      • Gość: Pawel Re: Czy kobieta ma prawo do życia? Ta nienarodzo IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 15.03.07, 15:19
                        I ja rowniez serdecznie pozdrawiam kolege...
                • wdakra Re: Czy kobieta ma prawo do życia? Ta nienarodzo 16.03.07, 09:19
                  Gość portalu: Pawel napisał(a):

                  > Ile bierzesz za jedna aborcje ciulu ?

                  A ile ci płaci ten ginekolog, na zlecenie którego wypisujesz tu bzdury?
            • Gość: Beata Re: Czy kobieta ma prawo do życia? Ta nienarodzo IP: *.chello.pl 15.03.07, 22:08
              A szpitale w tym patologia ciazy nie sa pozamykane, prawda,
              > wiec czego sie boisz?

              Tego, że nie będę miala dostępu do badań prenatalnych, aby ustalić czy płód nie
              jest uszkodzony, aby go ratować, jeśli się da, a w razie czego móc podjąć
              decyzję o usunięciu ciąży. Tego, że w razie własnych poważnych problemów
              zdrowotnych nikt nie będzie mnie leczył i ratował, tylko skupią się na ciąży.
              • Gość: Pawel Re: Czy kobieta ma prawo do życia? Ta nienarodzo IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 15.03.07, 23:21
                A od kiedy ktos dba o nienarodzone dziecko? Ryby i dzieci glosu nie maja.
                Popatrz tylko na to forum . Zadnego szacunku ani nawet pojecia czlowiek dla
                nienarodzonego dziecka. Myslisz ze w rzeczywistosci ktos mrugnie okiem i
                zacznie ratowac dziecko, zamiast ciebie, wbrew tobie??????
                • Gość: Beata Re: Czy kobieta ma prawo do życia? Ta nienarodzo IP: *.chello.pl 16.03.07, 00:43
                  A od kiedy ktos dba o nienarodzone dziecko? Ryby i dzieci glosu nie maja.
                  > Popatrz tylko na to forum . Zadnego szacunku ani nawet pojecia czlowiek dla
                  > nienarodzonego dziecka. Myslisz ze w rzeczywistosci ktos mrugnie okiem i
                  > zacznie ratowac dziecko, zamiast ciebie, wbrew tobie??????

                  Juz teraz sa z tym problemy, w końcu lekarz może być pociągnięty do
                  odpowiedzialności karnej... To co będzie jak zacznie obowiązywac calkowity
                  zakaz aborcji?
                  • Gość: Pawel Re: Czy kobieta ma prawo do życia? Ta nienarodzo IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 17.03.07, 02:49
                    Bedzie nadal podziemie aborcyjne. Tak ,ze zdarzysz sie uratowac.
                    • Gość: Beata Re: Czy kobieta ma prawo do życia? Ta nienarodzo IP: *.chello.pl 17.03.07, 11:40
                      Jasne, nie ma to jak hipokryzja. Najlepiej udawać, że nie ma problemu.
              • clockwork.orange Re: Czy kobieta ma prawo do życia? Ta nienarodzo 15.03.07, 23:30
                Beata napisał(a)
                Tego, że nie będę miala dostępu do badań prenatalnych, aby ustalić czy płód nie
                jest uszkodzony, aby go ratować, jeśli się da, a w razie czego móc podjąć
                decyzję o usunięciu ciąży. Tego, że w razie własnych poważnych problemów
                zdrowotnych nikt nie będzie mnie leczył i ratował, tylko skupią się na ciąży.


                racja. ja tez sie tego boje.
                w ogole te wszystkie pomysly skutecznie mnie zniechecily do posiadania dzieci.
                czesciowo ze strachu a czesciowo na zlosc wladzy postanowilam sie nie
                rozmnazac;)
          • wdakra Re: Czy kobieta ma prawo do życia? 16.03.07, 09:17
            Masz rację, że się boisz. Jeśli chcesz mieć dziecko, to na czas ciąży
            bezpieczniej wyjechać za granicę, gdzie są przestrzegane prawa kobiet.
    • autenty Ma prawo do zycia wiecznego 13.03.07, 23:10
      Dlatego powinna rodzic nawet wtedy, jesli porod oznacza smierc i dla kobiety i
      dla dziecka. Wtedy przynajmniej oboje pojda do nieba. A w przypadku dokonania
      aborcji do nieba pojdzie tylko zarodek, a kobieta do piekla. Rachunek prosty -
      lepiej, zeby oboje zgineli i prez to oboje poszli do nieba, niz zeby jedno
      przezylo a mialo pojsc do piekla. To jest rozumowanie katolickich
      fundamentalistycznych oszolomow.
      • mike.recz Re: Ma prawo do zycia wiecznego 14.03.07, 10:12
        autenty napisał:

        > Dlatego powinna rodzic nawet wtedy, jesli porod oznacza smierc i dla kobiety i
        > dla dziecka. Wtedy przynajmniej oboje pojda do nieba. A w przypadku dokonania
        > aborcji do nieba pojdzie tylko zarodek, a kobieta do piekla. Rachunek prosty -
        > lepiej, zeby oboje zgineli i prez to oboje poszli do nieba, niz zeby jedno
        > przezylo a mialo pojsc do piekla. To jest rozumowanie katolickich
        > fundamentalistycznych oszolomow.
        Słuchałem wczoraj twardogłowego Orzechowskiego u Moniki i ręce wraz ze szczęką
        mi opadły.
        • Gość: beata Re: Ma prawo do zycia wiecznego IP: *.chello.pl 14.03.07, 20:50
          A ja słuchałam dzisiaj Marka Jurka u Justyny Pochanke w tvn 24 i normalnie włos
          się jeży... facet ani razu nie zaprzeczył na pytanie czy po zmianach w
          konstytucji - konkretnie art. 30 - reklamowanych jedynie jako wzmocnienie tego
          co jest już w obecnie obowiażującej ustawie aborcyjnej - będzie możliwa aborcja
          w przypadku gdy ciąża będzie zagrażać życiu matki!!!!!! Przecież lekarze w
          obawie poniesienia odpowiedzialności karnej nawet w takich sytuacjach nic nie
          będą robić. Straszne!!! Oby ta zmiana nie doszła do skutku
          • autenty Re: Ma prawo do zycia wiecznego 18.03.07, 10:43
            Gość portalu: beata napisał(a):

            > A ja słuchałam dzisiaj Marka Jurka u Justyny Pochanke w tvn 24 i normalnie włos
            >
            > się jeży... facet ani razu nie zaprzeczył na pytanie czy po zmianach w
            > konstytucji - konkretnie art. 30 - reklamowanych jedynie jako wzmocnienie tego
            > co jest już w obecnie obowiażującej ustawie aborcyjnej - będzie możliwa aborcja
            >
            > w przypadku gdy ciąża będzie zagrażać życiu matki!!!!!! Przecież lekarze w
            > obawie poniesienia odpowiedzialności karnej nawet w takich sytuacjach nic nie
            > będą robić. Straszne!!! Oby ta zmiana nie doszła do skutku

            Przeciez to sa chorzy osobnicy (urojenia). Czego sie po nich spodziewasz?
    • Gość: Iw Re: Czy kobieta ma prawo do życia? IP: *.aster.pl 14.03.07, 20:48
      Ratowanie własnego życia w samoobronie jest zawsze słuszne.
      • jorge.martinez Re: Czy kobieta ma prawo do życia? 14.03.07, 20:57
        Kobieta w ciąży w głowach oszołomów powinna zostać czasowo pozbawiona części
        praw człowieka i obywatela.
        • Gość: beti23 Re: Czy kobieta ma prawo do życia? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.03.07, 14:07
          Ja myślę, że to nie przejdzie. Jak to jest .... jeśli jednak ta ustawa wejdzie,
          a kobieta pojedzie do innego kraju ratować życie to w Polsce w świetle prawa
          będzie to legalne czy będą takie same konsekwencje jak w przypadku usunięcia
          ciąży w Polsce ??
          • Gość: Pawel Re: Czy kobieta ma prawo do życia? IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 15.03.07, 15:04
            Wiekszosc z tych aborcyjnych turystek nie ratuje zycia tylko je zabija dla
            wlasnej wygody.
            • Gość: zły Re: Czy kobieta ma prawo do życia? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.03.07, 15:06
              zaczynam być za aborcją "na życzenie" jak czytam twoje bzdury
              • Gość: Pawel Re: Czy kobieta ma prawo do życia? IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 15.03.07, 15:10
                Ty nie zaczynasz byc za aborcja tylko jestes, dlatego piszesz te bzdury.
                • Gość: zły Re: Czy kobieta ma prawo do życia? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.03.07, 15:15
                  dla ciebie prostaczku każda aborcja to wygodnictwo i brak odpowiedzialności
                  nawet wtedy, gdyby to dotyczyło twojej 12-letniej córki, którą ktoś zgwałcił
                  • Gość: Pawel [...] IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 15.03.07, 23:13
                    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                    • Gość: teolog Re: Czy kobieta ma prawo do życia? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.03.07, 08:45
                      agumnetów synku zabrakło, to obrażamy adwersarza?
                      normalne u wielbicieli Rydzyka - szambo, szambo, dookoła szambo
                      uciekam bo śmierdzi

                      btw - twój post podpada pod groźby karalne, więc nie bądź taki "mundry"
                      • Gość: Pawel Zly dlaczego zmienilas nick na teolog? IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 17.03.07, 02:51
                        Zabraklo argumentow i musisz sama sie poprzec?
                        • Gość: zły umyj oczy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.03.07, 10:41
                          "sama"?? Może sie zdecyduj kim jestem, hehehe
                          Ty nawet nie potrafisz czytać ze zrozumieniem!!

                          A jakoś pod moim postem zatytułowanym "na zastanowienie" - zabrakło ci odwagi!!
                  • wdakra Re: Czy kobieta ma prawo do życia? 16.03.07, 09:24
                    Gość portalu: zły napisał(a):

                    > dla ciebie prostaczku każda aborcja to wygodnictwo i brak odpowiedzialności
                    > nawet wtedy, gdyby to dotyczyło twojej 12-letniej córki, którą ktoś zgwałcił

                    Myślisz, że tak łatwo znaleźć idiotkę, która by się zechciała z takim zadawać. A
                    jak zgwałłci jakąś przypadkową i będzie miał córkę, to nie będzie o niej wiedział.
              • jorge.martinez Re: Czy kobieta ma prawo do życia? 15.03.07, 15:53
                Ja jestem za utrzymaniem "kompromisu" - wyżej piszę co myślę o tym
                "kompromisie". Ale ilekroć oszołomy chcą pozbawić kobiet prawa do usunięcia
                ciąży w trzech sytuacjach, na jakie zezwala ustawa, tylekroć zaczynam
                zastanawiać się, czy bardziej zasadnym byłoby liberalizacja tych przepisów w
                kierunku przerywania ciąży z powodu ciężkiej sytuacji materialnej. Jeśli w PL
                olewa się ustawę, nie prowadzi edukacji seksualne, a antykoncepcję traktuje jak
                temat tabu, to o czym my rozmawiamy?!
            • Gość: beti23 Re: Czy kobieta ma prawo do życia? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.03.07, 15:06
              Dobrze .... przyznam Ci rację, ale bardziej interesują mnie konsekwencje
              "ominięcia polskiego prawa" poprzez dokonanie zabiegu w innym kraju niezależnie
              od motywu.
              • Gość: beti23 Re: Czy kobieta ma prawo do życia? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.03.07, 15:08
                Poza tym często z wygody, często dla ratowania życia tego nie wiemy, więc nie
                wypowiadam się, bo nie znam statystyk.
                • Gość: zły Re: Czy kobieta ma prawo do życia? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.03.07, 15:16
                  dla Pawła każda aborcja jest z wygody...
                  bo tak mu wygodniej udawać wielkiego "obrońce życia"
                  • Gość: Pawel Czy kobieta ma prawo do życia? Nienarodzona ?Zla IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 15.03.07, 15:22
                    Nie znasz mnie wcale, wiec pisz raczej o sobie.
                    • Gość: teolog Re: Czy kobieta ma prawo do życia? Nienarodzona ? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.03.07, 08:46
                      z twoich postów wyziera dokładnie kim jesteś
                      • Gość: Pawel Re: Czy kobieta ma prawo do życia? Nienarodzona ? IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 17.03.07, 03:12
                        Wyziera czy wyzera? Haha
                  • voiceofhonesty Re: Czy kobieta ma prawo do życia? 17.03.07, 12:13
                    Paweł w ciążę nie zajdzie, więc mu te tragedie nie grożą. A na empatię go nie
                    stać. Jest albo jeszcze taki niedojżały albo po prostu za głupi.
                • Gość: Pawel Czy kobieta ma prawo do życia? Nienarodzona ? IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 15.03.07, 15:18
                  Dlaczego zabicie wlasnego dziecka nie przeraza tak jak ewentualne konsekwencje
                  przylapania na czyms nielegalnym? Znasz jakies statystyki mowiace ile kobiet
                  umarlo w wyniku utrzymania zagrazajacej zyciu kobiety ciazy?
                  • Gość: beti23 Re: Czy kobieta ma prawo do życia? Nienarodzona ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.03.07, 15:24
                    A czemu nikogo nie przeraża los zwierząt ?? Narodzonych na dodatek i zabijanych
                    w taki sposób, że nawet ciężko mi o tym pisać. Wolałabym chyba nigdy się nie
                    urodzić (aborcja) niż być zwierzakiem, którego zabiją w sposób straszny.
                    • Gość: Pawel Re: Czy kobieta ma prawo do życia? Nienarodzona ? IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 15.03.07, 23:24
                      Los zwierzat przeraza, podobnie jak los zabijanych bezwzglednie dzieci. Slaby
                      sie nie liczy .
                  • Gość: Beata Re: Czy kobieta ma prawo do życia? Nienarodzona ? IP: *.chello.pl 15.03.07, 21:55
                    Przypadek Basi z Piły wystarczy. Skutek: śmierć dziewczyny i płodu
                    • Gość: Pawel Re: Czy kobieta ma prawo do życia? Nienarodzona ? IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 15.03.07, 22:59
                      To twoja znajoma? Nie znam jej ani jej historii, wiec trudno na tej podstawie o
                      uogolnienia.
                      • Gość: beata Re: Czy kobieta ma prawo do życia? Nienarodzona ? IP: *.chello.pl 16.03.07, 00:50
                        Prosze bardzo:

                        serwisy.gazeta.pl/kraj/1,34317,2686049.html
                  • wdakra Re: Czy kobieta ma prawo do życia? Nienarodzona ? 16.03.07, 09:29
                    Gość portalu: Pawel napisał(a):

                    > Dlaczego zabicie wlasnego dziecka nie przeraza tak jak ewentualne konsekwencje
                    > przylapania na czyms nielegalnym? Znasz jakies statystyki mowiace ile kobiet
                    > umarlo w wyniku utrzymania zagrazajacej zyciu kobiety ciazy?

                    Wybierz się na cmentarz i policz nagrobki tych kobiet tylko na jednym cmentarzu.
                  • voiceofhonesty Re: Czy kobieta ma prawo do życia? Nienarodzona ? 17.03.07, 12:10
                    A dlaczego zapomina się o mocnym uszczerbku na zdrowiu kobiety z powodu
                    utrzymania ciąży? Wiele kobiet się na to decyduje - ich prawo. Ale narzucać
                    taką sytuację - wpędzać kobietę w kłopoty zdrowotne, w dodatku w kraju w którym
                    opieka medyczna obywateli wiadomo jak jest fatalna - to już bezprawie!
                    • Gość: hehe Re: Czy kobieta ma prawo do życia? Nienarodzona ? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.03.07, 11:47
                      ale dla "obrońców życia" ciąża to samo zdrowie... nawet niektóre choroby ma
                      rzekomo leczyć...
              • Gość: Beata Re: Czy kobieta ma prawo do życia? IP: *.chello.pl 15.03.07, 21:52
                Wg obowiazujących przepisow kobiecie - nawet jak usunie ciąze w Polsce
                nielegalnie - nic nie grozi, czyli nie poniesie odpowiedzialności karnej.
                Natomiast przepisy przewidują taka odpowiedzialnośc dla lekarzy - i tu jest
                odpowiedź na to, dlaczego pomimo istnienia sytuacji w ktorych legalnie można
                przerwać ciąże ( żagrozenie życia kobiety, gwałt, uszkodzony płód) lekarze
                masowo powołują sie na tzw. "klauzulę sumienia" i odmawiają wykonania zabiegu.
                Gdyż legalne usunięcie ciąży w Polsce przez lekarza w szpitalu oznacza kłopoty,
                masę papierkowej roboty, uzasadnianie itp. Dlatego lepiej usuwać po cichu i za
                kasę w dodatku
                • jorge.martinez Re: Czy kobieta ma prawo do życia? 15.03.07, 22:15
                  Święte słowa!
          • jorge.martinez Re: Czy kobieta ma prawo do życia? 15.03.07, 15:49
            Jeśli dany czyn popełniony był w kraju, w którym czyn ten nie jest zakazany, to
            nie widzę podstaw, by za ów czyn tam popełniony, inny kraj miał tę osobę ścigać.
            • Gość: beti23 Re: Czy kobieta ma prawo do życia? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.03.07, 15:50
              Dziękuję za odpowiedź. Pozdrawiam :):)
              • Gość: chochlik Re: Czy kobieta ma prawo do życia? IP: *.lublin.mm.pl 15.03.07, 20:14
                casy100 napisała: "Generalnie jestem przeciwna aborcji. ALE. Jeśli ciąża
                zagraża życiu matki, to
                rozumiem, że powinni zginąć oboje??? Dziecko poczęte ma prawo do życia a
                matka nie. Hm. Bez matki raczej dziecko nie przeżyje w brzuchu..."

                Przy zaostrzonej ustawie antyaborcyjnej, gdy życie kobiety jest zagrożone,
                poród ze skutkiem śmiertelnym będzie wobec kobiety eutanazją, narzuconą
                prawem. Czy dziecko bez matki przeżyje?
                • jorge.martinez Re: Czy kobieta ma prawo do życia? 15.03.07, 20:22
                  Żadną eutanazją. Przeczytaj w słowniku co znaczy eutanazja.

                  Rzecz w tym, że oszołomy nie myślą o dziecku, które się urodzi. Dla nich życie
                  istnieje od poczęcia do narodzin, oczywiści życie płodu, bo kobieta im zwisa.

                  Tak to wszystko do góry dupą odwrócone: zarodek to człowiek, a kobieta to
                  inkubator. Jak się popsuje, to szkoda żadna.
                  Gdy zarodek na świat wyjdzie, to już niech się sam martwi o przeżycie.
                  • Gość: Pawel Re: Czy kobieta nienarodzona ma prawo do zycia? IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 15.03.07, 23:10
                    Kobieta narodzona potrafi zadbac o siebie i podjac decyzje dla niej najlepsza
                    czy tez najwygodniejsza w wiekszosci przypadkow. Kobieta nienarodzona jest dla
                    takich jak ty smieciem, wrogiem , bezczelnym zagrozeniem wygody, planow itp.
                    Nie ma zadnego glosu. Nie moze nakrzyczec tu co jest dla niej najlepsze,
                    najwygodniejsze. Nie ma osobowosci prawnej, ani najmniejszego szacunku,
                    godnosci dla takich jak ty. Wyrzucic takiego smiecia, zmiesc z powierzchni
                    ziemi bez konsekwecji i juz. A przeciez ta nienarodzona jeszcze kobieta na
                    swiat sie sama nie pchala. To jej matka i ojciec ja poczeli, wiec dlaczego
                    teraz ONA ponosi konsekwecje ich nieodpowiedzialnosci i barbarzynstwa?
                    • Gość: jaija Re: Czy kobieta nienarodzona ma prawo do zycia? IP: *.elblag.dialog.net.pl 15.03.07, 23:59
                      Niestety, Pawle, uogólniasz. Nie jest też tak, że kobiety tłumnie i z ulgą
                      pozbywają się płodów, które są im niewygodne. Mnóstwo kobiet "wpada" i mimo to
                      decyduje się na dziecko, choćby nawet ustawa nie wiem, jak była łagodna. Te,
                      które usuwają, i tak by usunęły, czy ustawa będzie zaostrzona do granic
                      możliwości, czy też nie. Ale jeżeli kobieta nie chce stracić zdrowia, życia,
                      jeżeli badania (które musi mieć prawo wykonać) wykażą, że zarodek będzie
                      dotknięty ciężkim kalectwem, wadami rozwojowymi, powinna mieć prawo WYBORU -
                      czy chce zachować dziecko, mimo marnych szans na jego przeżycie, beznadziejnej
                      egzystencji, czy też nie chce tego razem z nim przechodzić. Uwierz mi, niejedna
                      matka zaleje się łzami przy podejmowaniu takiej decyzji, ale zrobi to, by
                      oszczędzić przyszłemu dziecku cierpień. Jej też niełatwo byłoby wychowywać
                      takie dziecko, jak również nie każda zgodzi się na noszenie pod sercem dowodu
                      gwałtu. Zatem powstrzymaj się od uwag w temacie, który Ciebie bezpośrednio nie
                      dotyczy.
                      • Gość: Pawel Jaija IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 17.03.07, 03:19
                        Dziekuje za rzeczowe przedstawienie twojego punktu widzenia. Jaija czy slyszalas
                        o pomylkach lekarskich w diagnostyce prenatalnej? Napewno slyszalas. Jak
                        chociazby smierc 22 tygodniowego nienarodzonego dziecka we Wloszech , ktorego
                        matka zdecydowala sie usunac , a dziecko bylo zdrowe. Chcialabys aby Cie to
                        spotkalo?
                        • voiceofhonesty Re: Jaija 17.03.07, 11:01
                          Przywoływanie tak skrajnych i rzadkich przypadków naprawdę nie powinno być
                          traktowane jako głos w dyskusji.
                          • jorge.martinez Re: Jaija 17.03.07, 19:55
                            To powoływanie się na hipotetyczny przykład zgwałconej 13-latki chyba też, nie?
                            • Gość: zły 13-latka IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.03.07, 11:33
                              przypomnij sobie samobójstwo Ani z Gdańska... Gdzie nawet nie było gwałtu i
                              ciązy tylko ordynarne molestowanie...
                              Jeśli 14-latka nie wytrzymała psychicznie upokorzenia przed klasą, to jak
                              miałaby znieść psychicznie perspektywe urodzenia dziecka z gwałtu?
                              Cos "obrońcy życia" są cieniutcy z psychologii...
                    • hypatia69 Re: Czy kobieta nienarodzona ma prawo do zycia? 16.03.07, 00:32
                      Przepraszam, Pawle, ale jak Cię czytam to mi iq spada. Kobieta nienarodzona,
                      jeśli jest 14tygodniowym płodem i tak nie przeżyje jeśli jej matkę szlag trafi.
                      Jeśli będzie mieć poważne wady genetyczne to pewnie i tak po urodzeniu nie
                      przeżyje zbyt długo, albo - jeśli przeżyje - to jak roślina powiedzmy. Odpuść
                      sobie wycieczki na patologię albo do "klinik aborcyjnych" i przejdź się po
                      neurologii dziecięcej i domach opieki społecznej. A potem podziel się
                      obserwacjami i wnioskami.
                      "To jej matka i ojciec ja poczeli, wiec dlaczego
                      > teraz ONA ponosi konsekwecje ich nieodpowiedzialnosci i barbarzynstwa" O to
                      możesz spytać gwałcicieli na przykład. Albo polityków, którzy chcą zabronić
                      antykoncepcji, bo prezerwatywy szkodzą na płodność (po to są, nieprawdaż?).
                      A jak już sobie krzyczysz o szcunku dla płodu, to może podziel się wiedzą na
                      temt: gdzie, do ciężkiej cholery, szacunek dla kobiet, matek, dzieci już
                      narodzonych? Bo łatwo dorobić sobie chrześcijańską ideologię do życia poczęteg,
                      a ciężko zająć się problemami, które już się urodziły, nie?
                      • Gość: Pawel Hypatia IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 17.03.07, 03:27
                        Hypatia twoje iq nie mogloby spasc z zadnego powodu, a juz napewno nie dlatego,
                        ze mam inny system wartosci niz ty. Jestes zwolenniczka doskonalosci
                        fizyczno-umyslowej? Niedoskonale jednostki do odstrzalu? Czujesz sie doskonala?
                        A co jesli bedziesz miala jutro wypadek i trzeba bedzie cie karmic i zmieniac
                        pampersy?
                        • hypatia69 Re: Hypatia 17.03.07, 10:05
                          Nie mogę być zwolenniczką doskonałości, bo nie ma czegoś takiego. Ostatnią
                          doskonałą kobietę rozszarpali na strzępy ludzie Krwawego Psa Teofila. Jakieś
                          1800 lat temu.
                          Ergo: ja też doskonała nie jestem.
                          Iq nie spada mi z racji systemu wartości, tylko dlatego, że zdaje się nie
                          słyszałeś o wolnej woli i tolerancji. Ja nie protestuję przeciwko tym, którzy
                          nie chcą usuwać zagrożonych i zagrażających ciąż. Ty jesteś wybitnie
                          przywiązany do swojej teorii. Twoja racja jest najtwojsza...
                        • Gość: Majka A co to ma do rzeczy? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.03.07, 21:23
                          Jeśli można zapobiec nieszczęściu i cierpieniu i w dodatku mnożeniu tego
                          cierpienia - bo rodzice upośledzonych i ciężko chorych dzieci też cierpią i całe
                          ich rodziny - to ZALEŻY to zrobić.
                          Hypatia ma rację że potrafisz tylko rzucac katolickimi oklapenymi formułkami i
                          nic ponad to. Ja też widziałam dzieci ciężko chore i widziałam ulgę ich matek
                          gdy w końcu odeszły (zmarły). Żadna matka nie chce oglądac cierpienai swoich
                          dzieci. Jest to zupełnie zbędne, te dzieci mogły się nie narodzić.
                    • jorge.martinez Re: Czy kobieta nienarodzona ma prawo do zycia? 16.03.07, 07:20
                      Mówimy teraz o aborcji legalnej zgodnie z dzisiejszym "kompromisowym"
                      ustawodawstwem.

                      Państwo nie ma prawa nakazywać kobiecie pozostania "dobrą Samarytanką",
                      bohaterką, świętą czy błogosławioną. Kobieta winna mieć w tym względzie wybór.
                      Jeśli wybierze heroizm to zostanie bohaterką, jeśli nie to i tak pozostanie
                      kobietą.
                      Oszołomy chcą jej tego prawa pozbawić. Przymusowy heroizm, bez możliwości
                      wyboru, nie jest żadnych heroizmem.
                      • Gość: Pawel jorge.martinez IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 17.03.07, 03:33
                        Kobiety narodzone maja wybor. Moga zawsze udac sie w turystyke
                        aborcyjna,poszukac ogloszenia w prasie, moga urodzic, moga oddac dziecko do
                        adopcji....duzo moga a ciagle walcza o wiecej, o wygode i legalnosc zabijania
                        wlasnego dziecka. A co moze ta nienarodzona kobieta, ktorej matka szansy na
                        zycie dac nie chce?
                        • jorge.martinez Re: jorge.martinez 17.03.07, 07:55
                          Nie rozmawiamy o liberalizacji ustawy, lecz o jej zaostrzeniu, drastycznym
                          zaostrzeniu.
                        • makrama1 Re: jorge.martinez 17.03.07, 10:56
                          Gość portalu: Pawel napisał(a):

                          > Kobiety narodzone maja wybor. Moga zawsze udac sie w turystyke
                          > aborcyjna,poszukac ogloszenia w prasie, moga urodzic, moga oddac dziecko do
                          > adopcji....duzo moga a ciagle walcza o wiecej, o wygode i legalnosc zabijania
                          > wlasnego dziecka. A co moze ta nienarodzona kobieta, ktorej matka szansy na
                          > zycie dac nie chce?

                          Czytasz czasem to co napisałeś?

                          1) Gdyby obowiązujące u nas prawo było skuteczne, to żadnych ogłoszeń w prasie
                          byś nie znalazł.

                          2) Propozycja turystyki aborcyjnej, to ze strony tak gorliwego obrońcy życia -
                          po prostu szczyt hipokryzji

                          3) O oddaniu do adopcji już nawet szkoda gadać.
                          Postaw się na chwilę w sytuacji zgwałconej kobiety, której owoc gwałtu
                          towarzyszący jej przez 9 miesięcy nie pozwala wyzwolić się z koszmaru; w
                          sytuacji kobiety, która wie, że być może zdąży urodzić dziecko, ale potem (a
                          może nawet przedtem) prawdopodobnie umrze; w sytuacji kobiety, która wie, że
                          urodzi dziecko głęboko upośledzone, niezdolne do samodzielnego życia, któremu
                          nie będzie w stanie zapewnić opieki. Potem czekaj na szczęśliwe rozwiązanie i
                          oddaj do adopcji.
                    • Gość: teolog Re: Czy kobieta nienarodzona ma prawo do zycia? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.03.07, 08:43
                      > swiat sie sama nie pchala. To jej matka i ojciec ja poczeli, wiec dlaczego
                      > teraz ONA ponosi konsekwecje ich nieodpowiedzialnosci i barbarzynstwa?
                      czy w przypadku gwałtu można mówić o jakiejkolwiek odpowiedzialności kobiety za
                      to poczęte dziecko???
                      • jorge.martinez Re: Czy kobieta nienarodzona ma prawo do zycia? 16.03.07, 22:01
                        No jasne, mogła nie wychodzić z domu.

                        Przy okazji każdego przypadku gwałtu znajdzie się część baranów, którzy dowodzą
                        winy zgwałconej (a że pijana była, że w kusej bluzce, że zła dzielnica, że...).
                        • Gość: Pawel jorge. martinez Pelnowartosciowy czlowiek? IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 17.03.07, 03:41
                          To prawda, ze sa tacy ludzie, ktorzy beda szukac wymowek.Do diabla z nimi.
                          Przestepstwo jest przestepstwem . Ale nie zmienia to faktu, ze dziecko nie jest
                          temu winne.Czy kazdy z nas poczal sie w pieknej sypialni, ptaszki spiewaly,
                          rodzice wyczekiwali z utesknieniem? Niekoniecznie. To nie jest ani nasza wina ,
                          ani zasluga. Nie czyni to nas lepszymi niz czlowiek , ktory pojawil sie nie w
                          pore na tym swiecie, nie z tym , ale z tamtym, nawet jesli ojciec jest
                          gwalcicielem nie zmienia to faktu ze dziecko jest tak samo "pelnowartosciowe"
                          jak ja czy ty.Zawsze mozna oddac je do adopcji.
                          • voiceofhonesty Re: jorge. martinez Pelnowartosciowy czlowiek? 17.03.07, 10:58
                            Jasne, że można oddać do adopcji. Ale co z samą ciążą? Nie powiesz mi, że te 9
                            miesięcy nie wpływa na jakość życia kobiety i jej zdrowie, że o wydatkach nie
                            wspomnę.
                            • Gość: hehe Re: jorge. martinez Pelnowartosciowy czlowiek? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.03.07, 11:36
                              nie 9 miesięcy - więcej...
                              ile miesięcy po porodzie organizm kobiety produkuje pokarm dla niemowlaka?
                              Oddasz malca na 2 dzień po porodzie, ale jeszcze do pół roku będziesz się
                              męczyć, odciągając pokarm i dbając by nie przeziębić piersi.
                              A sztuczne zatrzymywanie pokarmu wcale nie jest takie zdrowie...
                    • Gość: paskudek1 Re: Czy kobieta nienarodzona ma prawo do zycia? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.03.07, 13:33
                      Pawle, podano Ci link opisujacy konkretny przypadek łamania prawa wobec kobiety. Tak na prawde ZAMORDOWANO TE KOBIETĘ z premedytacja. W haniebny sposób potaktowano człowieka, zaniedbano wszystko co mogłoby uratowac jej zycie a Ty oszołomie wstrętny na pewno uważaqsz ze stało się słusznie. Nie stać cie nawet na przeczytanie u ustosunkowanie sie do tego tkstu bo mogłoby się okazac, że twoje wywody sa funta kłaków nie warte. Tact jak ty sa zwykłymi mordercami, zwyrodnialcami odbierajhącymi porawa cżłowieka kobietom w ciąży. Takich jak ty powinno sie eksterminowac, odboierać prawo głosu a nawet decydowania o sobie. Przepraszam ze tak ostro ale jak czytam twoje wpowiedzi to stwierdzam że nie jestes ZADNYM obrońcom zycia bo co to jest dobro życia i szacunek dla drugiej istoty ludzkiej, jak również co to jest empatia to ty nawet ze sonika nie wiesz
                      • Gość: Pawel paskudek IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 17.03.07, 03:06
                        Najwyrazniej cos cie strasznie boli, ktos ci bardzo zawinil , ale nie ja jestem
                        ta osoba. Jesli masz wyrzuty sumienia , nie zagluszaj ich wyzywaniem sie na
                        kimkolwiek , bo to i tak w twoim zyciu NIC nie zmieni. Inwektywy ci daruje bo
                        najwyrazniej nie mialas jasnego umyslu piszac te wszystkie bzdury.Moje slowa do
                        takich jak ty nie docieraja , ale moga dac do myslenia tym , ktorzy z cala
                        pewnoscia nie beda pluc tutaj tak jak ty. Bylem, jestem i zawsze bede obronca
                        zycia i glosem tych , ktorzy glosu nie maja.
                        • voiceofhonesty Re: paskudek 17.03.07, 11:09
                          nikt nikomu nie zakazuje być obrońcą życia. Ale w takich kwestiach nie może być
                          tak, że jedni narzucają swoje zdanie drugim. Nikt nikogo nie będzie zmuszał do
                          aborcji - zwolennicy aborcji chcą jedynie prawa do niej. Poza tym obecnie
                          problem tkwi nie w oczekiwaniu "abocji na życzenie". ale w tym, że zagrożony
                          jest obecny stan rzeczy, tj. możliwość aborcji we wskazanych ustawą trzech
                          przypadkach. LPR nie kryje, że chce całkowitego zakazu aborcji w przypadku
                          kobiet zgwałconych i w przypadku uszkodzonego płodu. Jedynie w przypadku
                          zagrożenia życia matki stwierdzają, że to sytuacja równoważnych wartości i
                          kobieta może wybrać. Skazywanie kobiety na rodzenie dziecka z gwałtu albo
                          urodzenie dziecka mocno okaloczonego (zwłaszcza w tym kraju) to naprawdę
                          okrucieństwo i nie powinno mieć miejsca. Swoją drogą, ciekawe czy obrońcy życia
                          ze świata polityki myślą już o jakiś funduszach na domy dziecka do których
                          trafią chore, okaleczone dzieci wymagające intensywnej i drogiej opieki.
                • wdakra Re: Czy kobieta ma prawo do życia? 16.03.07, 09:37
                  Gość portalu: chochlik napisał(a):


                  >
                  > Przy zaostrzonej ustawie antyaborcyjnej, gdy życie kobiety jest zagrożone,
                  > poród ze skutkiem śmiertelnym będzie wobec kobiety eutanazją, narzuconą
                  > prawem. Czy dziecko bez matki przeżyje?

                  Nie będzie eutanazją, bo eutanazja, to udzielenie pomocy w odejściu z tego
                  świata osobie, która chce umrzeć. To będzie morderstwo nakazane przez prawo.
                  Różnica w stosunku do obecnej sytuacji polega na tym, że teraz jest jedynie
                  przyzwolenie na takie morderstwa, a nie nakaz.
    • Gość: fix jeszcze ma ale... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.03.07, 04:13
      wiadomosci.onet.pl/1503617,11,item.html
      "Jeśli kobieta w ciąży dostaje od lekarza informację, że z powodu zagrożenia jej
      życia lub jej dziecka, jedynym wyjściem jest aborcja, to jest to nieprawda."

      "Prof. Bogdan Chazan powiedział, że np. kobiety z nowotworami nie muszą usuwać
      ciąży, ponieważ medycyna daje im obecnie możliwość urodzenia zdrowego dziecka i
      prowadzenia dalszego leczenia po porodzie."

      "Mówiąc o sytuacji, gdy badania prenatalne wykażą wady rozwojowe dziecka,
      tłumaczył, że również w tym przypadku aborcja nie powinna być jedynym rozwiązaniem.

      - Nie można ignorować prawa do życia osób niepełnosprawnych - oświadczył.

      Odniósł się on także do sytuacji, gdy kobieta jest w ciąży w wyniku gwałtu.
      - Jedna przemoc nie powinna rodzić drugiej w postaci zabicia dziecka - mówił.
      Jego zdaniem, rozwiązaniem tej sytuacji jest oddanie dziecka do adopcji."

      Po konstytucyjnej gwarancji kobieta będzie mieć co najwyżej prawo do życia tylko
      dla dziecka.
      • Gość: hehe Re: jeszcze ma ale... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.03.07, 09:29
        > "Prof. Bogdan Chazan powiedział, że np. kobiety z nowotworami nie muszą usuwać
        > ciąży, ponieważ medycyna daje im obecnie możliwość urodzenia zdrowego dziecka i
        > prowadzenia dalszego leczenia po porodzie."
        Bujda na resorach - pan "psór" najwyraźniej nie doczytać, co się dzieje w
        przypadku przerwania leczenia onkologicznego, a ciąża - jest "pobudzeniem"
        organizmu, co najczęściej też przyspiesza ekspansywność raka.
        Leczenie po porodzie może być "pobudką z ręką w nocniku"...

        > Odniósł się on także do sytuacji, gdy kobieta jest w ciąży w wyniku gwałtu.
        > - Jedna przemoc nie powinna rodzić drugiej w postaci zabicia dziecka - mówił.
        > Jego zdaniem, rozwiązaniem tej sytuacji jest oddanie dziecka do adopcji."
        Zamiast jak najszybciej wyrzucić traumę z pamięci, przez 9 miesięcy przypomina
        jej o tym rosnący pod nosem brzuch
    • Gość: zły na zastanowienie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.03.07, 08:55
      ... do szpitala przywieziono kobietę z krwotokiem z narządów rodnych,
      podejrzenie pęknięcia macicy...
      ... operacja... okazuje się, że kobieta jest w ciąży [mniej więcej 2 miesiąc],
      zarodek umiejscowił się obok guza na scianie macicy, stąd cały krwotok...
      Z uwagi na to, że patologiczne zmiany obejmowały również jajniki, lekarze
      zdecydowali się usunąć wszystko...
      Kobieta żyła jeszcze 25 lat...
      Dzisiejsi "obrońcy życia" pokroju forumowego Pawla pewnie by kobietę i lekarzy
      zlinczowali...

      ps - do chamków, co zaraz mnie zbluzgają, że jakieś chore bajki wymyślam -
      pisałem o mojej matce, prawie 30 lat temu :P
      • Gość: Beata Re: na zastanowienie IP: *.chello.pl 16.03.07, 21:28
        współczuję, że już odeszła
    • Gość: Mag Re: Czy kobieta ma prawo do życia? IP: 157.25.9.* 16.03.07, 13:51
      W szpitalu prof. Chazana ordynator położnictwa nie widzial moich wskazań do
      cesarki pomimo opinii 2 okulistów i mojego lekarza prowadzącego. No ae przecież
      to nie o jego oczy chodziło, wiec nie widzial...
      Na szczeście mój lekarz widizął i ma dużą siłe przebicia
      • Gość: marta Re: Czy kobieta ma prawo do życia? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.03.07, 13:54
        > W szpitalu prof. Chazana ordynator położnictwa nie widzial moich wskazań do
        > cesarki pomimo opinii 2 okulistów i mojego lekarza prowadzącego. No ae
        przecież
        >
        > to nie o jego oczy chodziło, wiec nie widzial...
        tego sychola powinno sie zamknac w wiezieniu albo w najlepszym wypadku zakazac
        mu wykonywania zawodu lekarza. bo on nie jest lekarzem tylko nawiedzonym
        oszolomem za nic majacym zycie kobiety i udajacym przejcie zyciem zarodkow.
      • voiceofhonesty Re: Czy kobieta ma prawo do życia? 17.03.07, 11:59
        Gratuluję uratowania życia - Twojego życia. Ale wiesz, z punktu widzenia
        obrońców życia miałaś zostać kaleką. Jak się te ich ideały zderzają z brutalną
        rzeczywistością to już jakoś nie wygląda to wszystko tak pięknie.
        • kochanica-francuza a co się Chazanowi cesarka nie podoba????? 17.03.07, 18:36
          cesarka nie aborcja...
    • Gość: Doris Re: Czy kobieta ma prawo do życia? IP: *.aster.pl 16.03.07, 18:34
      Mnie "nie podwiązali" po 3 cesarkach. Teraz do konca życia biorę prochy
      antykoncepcyjne, bo przeciez małżeństwo też jest ważne! Ciekawe ile hormonów
      wytrzyma moja wątroba...
      • piekielnica1 Re: Czy kobieta ma prawo do życia? 16.03.07, 19:23
        > Ciekawe ile hormonów
        > wytrzyma moja wątroba...

        Nie wątroba się liczy, tylko macica
        • Gość: Pawel A co na to twoj facet? IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 17.03.07, 03:45
          Ale chyba nie dla twojego meza/faceta? Facet nic nie moze zrobic aby ochronic
          Ciebie i twoja watrobe?Czy dla niego liczy sie tylko twoja macica?
          • Gość: Doris Re: A co na to twoj facet? IP: *.aster.pl 17.03.07, 08:16
            Takie gadanie. Przecież nie będzie żył nastepne 30 lat bez seksu. Nie oszukujmy
            się. Tak, dla niego biore prochy. A w zaszdzie dla siebie - żeby nie zajść w
            ciążę. Inna antykoncepcja nie wchodzi w grę.
          • clockwork.orange Re: A co na to twoj facet? 17.03.07, 18:41
            no jasne, i oboje bez seksu na dziesieciolecia.
            genialne masz pomysly.
            • jorge.martinez Re: A co na to twoj facet? 17.03.07, 19:50
              Można zostać świętym małżeństwem.
              Bo póki co małżeństwo nieczyste nie doczekało się kanonizacji.
          • kochanica-francuza Mógłby sam brać prochy albo zrobić wazektomię 17.03.07, 19:01
            Gość portalu: Pawel napisał(a):

            > Ale chyba nie dla twojego meza/faceta? Facet nic nie moze zrobic aby ochronic
            > Ciebie i twoja watrobe?Czy dla niego liczy sie tylko twoja macica?

            Ktoś widział na rynku prochy dla facetów?
          • kochanica-francuza Wagina chyba, Pawełku? 17.03.07, 20:46
            Gość portalu: Pawel napisał(a):

            > Ale chyba nie dla twojego meza/faceta? Facet nic nie moze zrobic aby ochronic
            > Ciebie i twoja watrobe?Czy dla niego liczy sie tylko twoja macica?

            W seksie liczy się raczej wagina niż macica... ;-)))A to nie to samo.;-))) Jak
            nie wierzysz zgniłym liberałom, możesz zajrzeć do conservapedii... ;-)))))
          • hypatia69 Re: A co na to twoj facet? 18.03.07, 10:15
            Oczywiście, że może. Może się zbrandzlować w sedesik, a żonę wylizać. Ale wtedy
            zostanie ukamienowany za rozpustę i utopienie życia niepoczętego.
            • kochanica-francuza Re: A co na to twoj facet? 18.03.07, 19:18
              hypatia69 napisała:

              > Oczywiście, że może. Może się zbrandzlować w sedesik, a żonę wylizać.

              a fuj, hypatia, nie bądź obleśna. Wazektomia lepsza.
    • czesiekkk Re: Czy kobieta ma prawo do życia? 16.03.07, 21:55
      Znowelizowana Konstytucja RP będzie jeszcze mniej korzystna dla kobiet niż
      Konstytucja Republika Irlandii, tam w przepisie (art.40 ust.3) wprowadzającym
      ochronę nienarodzonych (unborn) wspomina się o poszanowaniu życia kobiety,
      polska konstytucja będzie o tym milczeć, stawiając wyżej wartość zarodka/płodu
      niż żyjącej kobiety, która jako obywatel płaci podatki, głosuje w wyborach a
      jednak jej życie konstytucyjnie będzie mniej ważne.
      I jeszcze słowo o lekarzach, który lekarz po zmianie Konstytucji zdecyduje się
      na wykonanie takiego zabiegu jak ten wspomniany wcześniej? Ryzykując
      postępowanie prokuratorskie i odsiadkę w pudle.
      Jak żony polityków dotknie śmierć na skutek powikłań związanych z ciążą a ich
      córki zgwałcą jacyś zwyrodnialcy to zobaczymy jakimi obrońcami nienarodzonych
      są, na razie nic nie wiedzą.
      • Gość: Beata Re: Czy kobieta ma prawo do życia? IP: *.chello.pl 16.03.07, 22:25
        I jeszcze słowo o lekarzach, który lekarz po zmianie Konstytucji zdecyduje się
        > na wykonanie takiego zabiegu jak ten wspomniany wcześniej? Ryzykując
        > postępowanie prokuratorskie i odsiadkę w pudle.


        Już teraz masowo powołują sie na "klauzulę sumienia", zeby się przypadkiem nie
        narazić.

        • wdakra Re: Czy kobieta ma prawo do życia? 17.03.07, 23:34
          Gość portalu: Beata napisał(a):

          > I jeszcze słowo o lekarzach,
          >
          >
          > Już teraz masowo powołują sie na "klauzulę sumienia", zeby się przypadkiem nie
          > narazić.
          >
          • wdakra Re: Czy kobieta ma prawo do życia? 17.03.07, 23:37

            > Gość portalu: Beata napisał(a):
            >
            > > I jeszcze słowo o lekarzach,
            > >
            > >
            > > Już teraz masowo powołują sie na "klauzulę sumienia", zeby się przypadkie
            > m nie
            > > narazić.
            > >
            Sory. Za szybko sie wysłalo :(

            Nurtuje mnie pytanie, czemuż to lekarzom pozwala sie kierować się swoim
            sumieniem, a kobietom nie?
            • Gość: Beata Re: Czy kobieta ma prawo do życia? IP: *.chello.pl 18.03.07, 09:46
              no nie ? Też mnie to zastanawia...
      • Gość: Pawel Re: Czy kobieta ma prawo do życia? IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 17.03.07, 03:56
        czeskkku, a co z kobietami-emerytkami? One podatkow tez nie placa. Nawet gorzej
        niz nienarodzone kobiety, bo one jeszcze kase ciagna w postaci emerytur. Kobiety
        -emerytki powinny stac ponizej kobiet-podatniczek, a nawet kobiet nienarodzonych
        idac twoim tokiem rozumowania.
        • Gość: Paskudek1 Re: Czy kobieta ma prawo do życia? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.03.07, 11:34
          Pawle znowu kłamiesz, kobiety emerytki PŁACĄ podatki tak samo jak wszyscy inni w tym państwie. Zobacz sobie pit jakiegokolwiek emeryta i zobaczysz na nim pobrane zaliczki na poczet podatku dochodowego, więc nie kłam tutaj bezczelnie.
          Jak sie spodziewałam nie stosunkowałes się w ŻADEN merytoryczny sposób do linku podanego wcześniej. Nie zrobiłes tego bo musiałbyś przyznać, że było to MORDERSTWO w imie poglądów które ty własnie wyznajesz. Ten pseudolekarz zamordował młodą kobietę zasłaniając się "sumieniem". Czego jak czego ale sumienia to on na pewno nie miał. Co gorsza, prawdopodobnie gdyby dostatecznie wcześnie dokonano potrzebych zabiegów, usunięto ciążę, wyleczono kobietę, dziś MOGŁABY ONA MIEC DZIECI. Ale takim zakutym "obrońcom życia" nie chodzi przecież o jakąkolwiek ochronę zycia, tylko o narzucenie swojej ideologii.
          Uważam, że w przypadku takim jak opisywany w artykule, kobieta powinna RZĄDAĆ od lekarza oświadczenia na piśmie o odmowie wykonania konkretnych badań czy zabiegów, bo mu "sumienie nie pozwala". A następnie, w razie nieszczęścia rodzina powina z takim pismem iść do prokuratora i złożyć doniesienie o MORDERSTWIE. Dziwi mnie że takie przypadki nie sa rozpatrywane własnie jako morderstwa z premedytacją, bo lekarz DOBRZE WIEDZIAŁ co grozi w razie nieleczenia. No ale on "bronił życia". Szkoda że nie wyszło
          • Gość: Beata Re: Czy kobieta ma prawo do życia? IP: *.chello.pl 17.03.07, 12:16
            Nie spodziewam się, że się ustosunkuje, tam gdzie zaczyna się ideologia,
            zaczyna brakować racjonalnych argumentów.
            Ten przykład, który podałam, ta tragiczna historia, miała miejsce już pod
            rządami obecnie obowiązujących przepisów, które przewidują wyjątki od zakazu
            aborcji. I pokazuje jak to wygląda niestety w praktyce.
        • Gość: Beata Ideologia przesłoniła ci wiedzę IP: *.chello.pl 17.03.07, 11:57
          Emerytki nie płacą podatków ??? haha, dobre. Doucz się
        • Gość: hehe emerytka nie płaci podatku??? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.03.07, 11:38
          ile ty masz lat??? 10??? 13???
          Bo twoja wiedza o życiu to wczesne gimnazjum podlane mocno oazowym sosem
      • voiceofhonesty Re: Czy kobieta ma prawo do życia? 17.03.07, 11:16
        To fakt. Obrońcy życia głoszą "piękne hasła", ale tak naprawdę to nie spotkali
        się z dramatami kobiet zgwałconych lub których zdrowie się znacznie pogorszyło
        poniewać musiały donosić ciążę - lekarz miał "klauzulę sumienia", a kobiety nie
        było stać na "podziemne" załatwienie sprawy.
        Z obrońcami życia jest jak z wszystkimi gorliwymi zwolennikami ideałów - tak
        naprawdę to nie rozumiecie o co walczycie.
        • Gość: kobieta Re: Czy kobieta ma prawo do życia? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.03.07, 13:02
          Jeśli ciąża miałaby doprowadzić do mojej śmierci - wybiorę własne życie.
          Jeśli zostałabym zgwałcona - usunę ciążę.
          Oświadczam publicznie, że postąpię tak niezależnie od tego, czy będzie to
          legalne czy nie.
          Uważam, że w tych sprawach mężczyźni w ogóle nie mają prawa się wypowiadać. To
          zawsze trudny wybór kobiety. I tylko ona ponosi później za to konsekwencje.
          • zyziaczkowo Dla niektórych, nie maja... 17.03.07, 13:05
            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=29&w=58511053&a=59190913
          • jorge.martinez Re: Czy kobieta ma prawo do życia? 17.03.07, 19:49
            Przed jednym chciałbym przestrzec: pozbawiając mężczyzn głosu, pozbawiasz ich
            odpowiedzialności.
            • zyziaczkowo Re: Czy kobieta ma prawo do życia? 18.03.07, 10:54
              No akurat w przypadku ciazy, ktora zagraza zyciu lub zdrowiu kobiety lub jest z
              gwaltu nie widze tu potrzeby i prawa wypowiadania sie faceta w tej sprawie,
              oczywiscie jesli chodzi o aborcje na zyczenie to jak najbardziej ale w takich
              sprawach, ktore dotycza wylacznie kobiety to nie ma prawa facet mowic co
              kobieta ma zrobic, chyba ze go poprosi o zdanie i pomoc.
            • Gość: hehe głos ojca dziecka - czy konieczny? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.03.07, 12:13
              w przypadku ciąży z gwałtu ma być jeszcze brany pod uwagę głos ojca dziecka???
              chyba cię pogięło :/
              w przypadku ciąży zagrażającej życiu kobiety - a przepraszam to jemu zagraża
              ciąża, czy jej???
    • clockwork.orange Re: Czy kobieta ma prawo do życia? 17.03.07, 18:07
      polecam przeczytac sobie dzisiejsze wywody ks. bajdy w "naszym dzienniku" (w
      dziale mysl jest bronia). tytul tej rozprawy "a jesli 13-latka...?", a w niej:
      ze te niby zgwalcone 13-latki to najczesciej zwykle puszczalskie oszustki,
      ktore naciagnely panstwo na darmowa aborcje, ze tak w ogole to w wyniku gwaltu
      rzadko sie zachodzi w ciaze, a jesli nawet to ksiadz przytacza optymistyczna
      historie:

      "Znam taki przypadek, kiedy dziewczyna rzeczywiście zaszła w ciążę w wyniku
      gwałtu i przeżyła prawdziwy dramat, ale obdarzona szlachetnym charakterem
      zdecydowała się urodzić dziecko, które potem - mimo wszystko - bardzo kochała i
      nie chciała go nikomu oddać.

      Bo prawdziwa kobieta tak właśnie przeżywa fakt, że w niej poczęło się życie:
      jest to dla niej wezwanie do miłości, do przygarnięcia kogoś, kto jest jej
      najbliższy i zarazem najbardziej osamotniony i bezradny na całym świecie.
      Prawdziwa kobieta natychmiast - pomimo całego dramatu i świadomości straszliwej
      krzywdy - ma tylko jedną odpowiedź pochodzącą z samej głębi jej
      serca: "kocham!"."

      prawda, jakie to budujace? niech mi ktos tylko probuje wmowic, ze nie beda
      dazyli do zaostrzenia ustawy. nie wierze.
      • kochanica-francuza Stary numer, u Pospiecha to samo 17.03.07, 18:17
        Wywlekają jakąś babę, co ma charakteru za siedem osób, i stawiają za przykład
        WSZYSTKIM...

        No owszem, można zdobyć biegun i samotnie opłynąć Ziemię, ale NIE KAżDY SIę DO
        TEGO NADAJE!!!
        • clockwork.orange Re: Stary numer, u Pospiecha to samo 17.03.07, 18:25
          ale ja nawet nie chce sie do tego nadawac. szczerze mowiac wcale nie podziwiam
          tych kobiet- postapily jak chcialy i ok, ale nie sa dla mnie zadnym wzorem.
          • kochanica-francuza Re: Stary numer, u Pospiecha to samo 17.03.07, 18:29
            clockwork.orange napisała:

            > ale ja nawet nie chce sie do tego nadawac. szczerze mowiac wcale nie podziwiam
            > tych kobiet- postapily jak chcialy i ok, ale nie sa dla mnie zadnym wzorem.

            no ale nawet gdybyś zakładała, że mają być dla ciebie wzorem, to na ogół nie
            mogą - mało kto ma tyle poweru i zacięcia co one, dlatego porównuję ze zdobyciem
            bieguna i opłynięciem Ziemi...
            • clockwork.orange Re: Stary numer, u Pospiecha to samo 17.03.07, 18:37
              a to tak:)
      • Gość: Beata Re: Czy kobieta ma prawo do życia? IP: *.chello.pl 17.03.07, 19:10
        Może i są takie przypadki, ale nie można zmuszać nikogo do udźwignięcia ciężaru
        większego niż jest w stanie
      • jorge.martinez Re: Czy kobieta ma prawo do życia? 17.03.07, 19:46
        Bardzo pięknie. Jestem za tym, by wierni KK na takie osoby wychowywali swoje córki.
        Od niewiernych wara.
        • lilyrush Re: Czy kobieta ma prawo do życia? 17.03.07, 23:18
          na dobra sprawe od wiernych też- Bóg dał wierzacym wolną wolę. Dlaczego władza
          chce ja zabierac???
      • Gość: hehe Re: Czy kobieta ma prawo do życia? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.03.07, 11:42
        A 14 letnia Ania z Gdańska wybrała samobójstwo... nawet mimo tego, że nie było
        gwałtu i ciąży... "tylko" molestowanie...

        Urodze i oddam do adopcji?? A za 20 lat to dziecko mnie odnajdzie i powie żem
        wyrodna matka i ku.., bo go do bidula oddałam :/
        W przypadku gwałtu decyzja też powinna należeć do kobiety! To ona tę ciążę nosi!
    • easy100 Re: Czy kobieta ma prawo do życia? 17.03.07, 19:35
      No tak. Jak zwykle zdania podzielone. Tylko łatwo być przeciwnikiem aborcji,
      jak nie było sie nigdy w skrajnej sytuacji!
    • hypatia69 Re: Czy kobieta ma prawo do życia? 18.03.07, 10:23
      Mniemam, że kolejnym doskonałym pomysłem będzie przymusowe poczynanie: obozy
      dla kobiet w wieku najlepszym do reprodukcji, gdzie kilku specjalnie dobranych
      samców o jedynie słusznych cechach i poglądach będzie je zapadniać i gdzie pod
      opieką odpowiedniego personelu będą rodziły nowych obywateli. Niestety,
      Kościół, Matka nasza, może na tym stracić, bo obozy będą tworzone w miejsce
      dotychczasowych klasztorów żeńskich.
    • hymen Nikt nie ma prawa zmuszać kobiety do rodzenia 19.03.07, 11:59
      w sytuacji, gdy zagraża to jej zdrowiu czy życiu. Ona oczywiście może
      zdecydować się na poród, ale zmuszanie jej do rodzenia w takiej sytuacji jest
      moim zdaniem naruszaniem jakichkolwiek norm etycznych. Nikt, oznacza dla mnie
      zarówno ojca dziecka jak i instytucje typu kościół czy ustawa uchwalona przez
      parlament.
    • vazz Okiem faceta 19.03.07, 12:13
      Gdy zdrowie mojej zony bedzie zagrozone to bede namawiał jado aborcji i żadne
      prawo, etyka,moralnośc nei bedzie mnei obchodziło, bo zadne
      prawo,etyka,moralnosc nie zwróci potem zdrowia ,a moze i życia mojej zonie.


      Gdy bedzie w ciazy bede popierał jej kazda decyzje w kwestii ciazy.Nie wiem jak
      bym sie zachował gdybym po badaniach prenatalnych sie dowiedział o b.powaznej
      wadzie genetycznej dziecka i gardze ludzmi,którzy w kilka sekund oceniają
      innych nie bedac w ich sytuacji.
    • Gość: zgaga Re: Czy kobieta ma prawo do życia? IP: *.aster.pl 21.03.07, 18:09
      Płód ma większe prawa od żyjącej kobiety :-((
    • Gość: Ania Re: Czy kobieta ma prawo do życia? IP: *.aster.pl 26.03.07, 19:39
      To trudny temat. Każdy niech decyduje sam.
      • jorge.martinez Re: Czy kobieta ma prawo do życia? 26.03.07, 19:48
        Właśnie dlatego, że to trudny temat nasz Ustawodawca chce zdecydować za kobiety.
        • Gość: Beata Re: Czy kobieta ma prawo do życia? IP: *.chello.pl 26.03.07, 21:14
          Ale kobiety same potrafią podjąć decyzję i niepotrzebny im do tego ustawodawca
          • wdakra Re: Czy kobieta ma prawo do życia? 26.03.07, 21:17
            Gość portalu: Beata napisał(a):

            > Ale kobiety same potrafią podjąć decyzję i niepotrzebny im do tego ustawodawca

            Ustawodawca uważa widocznie, że nie można pozostawić decyzji kobietom.
Pełna wersja