Co to jest homofobia?

20.03.07, 21:01
Poproszę, u cholery, o ścisłą definicję. Bo na razie to jest takie
pojęcie-worek, do którego wrzuca się każdego , ktokolwiek piśnie cokolwiek
przeciw interesom homo.
    • hymen Re: Co to jest homofobia? 20.03.07, 21:05
      kochanica-francuza napisała:

      > Poproszę, u cholery, o ścisłą definicję. Bo na razie to jest takie
      > pojęcie-worek, do którego wrzuca się każdego , ktokolwiek piśnie cokolwiek
      > przeciw interesom homo.

      Definicja zawarta jest w powyższym tekście.
      • paczula8 Re: Co to jest homofobia? 21.03.07, 14:11
        hymen napisał:

        > kochanica-francuza napisała:
        >
        > > Poproszę, u cholery, o ścisłą definicję. Bo na razie to jest takie
        > > pojęcie-worek, do którego wrzuca się każdego , ktokolwiek piśnie cokolwie
        > k
        > > przeciw interesom homo.
        >
        > Definicja zawarta jest w powyższym tekście.


        dobre... ;)
    • kochanica-francuza Re: Co to jest homofobia? 20.03.07, 21:06
      Nie, nie, hymenkowi za współpracę już dziękujemy.
      • hymen Re: Co to jest homofobia? 20.03.07, 21:07
        Ależ proszę. Spytam się przy okazji co to jest feminazim? Kochanica gestapo
        właśnie odpowiedziała.
        • kochanica-francuza Re: Co to jest homofobia? 20.03.07, 21:13
          hymen napisał:

          > Ależ proszę. Spytam się przy okazji co to jest feminazim? Kochanica gestapo
          > właśnie odpowiedziała.

          Co to jest feminazizm, to ja nie wiem, musisz spytać Ku..na-Mikkego.
          Tradycjonaliści wyzywają od gestapo? Piękne musiało być życie w tradycyjnym,
          pełnym wyzwisk świecie...
          • hymen Re: Co to jest homofobia? 20.03.07, 21:17
            kochanica-francuza napisała:

            > hymen napisał:
            >
            > > Ależ proszę. Spytam się przy okazji co to jest feminazim? Kochanica gesta
            > po
            > > właśnie odpowiedziała.
            >
            > Co to jest feminazizm, to ja nie wiem, musisz spytać Ku..na-Mikkego.
            > Tradycjonaliści wyzywają od gestapo? Piękne musiało być życie w tradycyjnym,
            > pełnym wyzwisk świecie...

            Nie wyzywają a stwierdzają fakty. Bodaj po raz trzeci, jak nie czwarty
            grzecznie wyprosiłaś hymenka z forum. Zupełnie jak nazisci sama_wiesz_kogo.
            Mnie to ani ziębi ani parzy, zwracam ci jedynie uprzejmie uwagę.
        • kochanica-francuza Re: Co to jest homofobia? 20.03.07, 21:14
          hymen napisał:

          > Ależ proszę. Spytam się przy okazji co to jest feminazim? Kochanica gestapo
          > właśnie odpowiedziała.

          Nie zauważyłam, żebym definiowała cokolwiek, a zwłaszcza feminazizm, produkt
          chorej wyobraźni Ku..na. I nie obrażaj pamięci ofiar gestapo.
          • hymen Re: Co to jest homofobia? 20.03.07, 21:18
            kochanica-francuza napisała:

            > Nie zauważyłam, żebym definiowała cokolwiek, a zwłaszcza feminazizm, produkt
            > chorej wyobraźni Ku..na. I nie obrażaj pamięci ofiar gestapo.

            ;))))) Jasne, że nie zauważyłaś.
      • Gość: brum Re: Co to jest homofobia? IP: *.chello.pl 20.03.07, 23:40
        kochanica-francuza napisała:

        > Nie, nie, hymenkowi za współpracę już dziękujemy.

        Kochanico, to już zakrawa na hymenofobię. I to zaawansowaną....
    • xtrin Re: Co to jest homofobia? 20.03.07, 21:09
      PWN:
      homofobia «silna niechęć do homoseksualistów i homoseksualizmu»

      Kopaliński:
      homofobia - lęk przed homoseksualistami a. wrogość w stosunku do nich (pobudzane
      przez infekcję AIDS atakującą początkowo tę społeczność).

      Wikipedia:
      Homofobia (od słów "homoseksualizm" i "fobia") - lęk przed zetknięciem się z
      osobami o orientacji homoseksualnej, wstręt, niechęć, nienawiść wobec osób o
      orientacji homoseksualnej lub potępianie takich osób.

      Rezolucja Parlamentu Europejskiego (styczeń 2006):
      [Homofobia to] nieuzasadniony lęk i niechęć wobec homoseksualizmu oraz osób
      homoseksualnych, biseksualnych i transseksualnych, oparte na uprzedzeniach
      podobnie jak rasizm, ksenofobia, antysemityzm i seksizm.
      • mortycjan Re: Co to jest homofobia? 20.03.07, 21:13
        > Rezolucja Parlamentu Europejskiego (styczeń 2006):
        > [Homofobia to] nieuzasadniony lęk i niechęć wobec homoseksualizmu oraz osób
        > homoseksualnych, biseksualnych i transseksualnych, oparte na uprzedzeniach
        > podobnie jak rasizm, ksenofobia, antysemityzm i seksizm.
        Dlaczego nie mogę mieć niechęci do biseksualistów(czyli zboczeńców) ? Czuję się
        represjonowany.
        • kochanica-francuza Hmmm...lęk i niechęć oparte na uprzedzeniach 20.03.07, 21:16
          są na ogół uzasadnione. Żywieniem tychże uprzedzeń.

          A nieuzasadniony lęk i niechęć to mi się kojarzy z nerwicą lękową, która jako
          żywo z uprzedzeniami się nie wiąże. Mam wrażenie, że ktoś celowo pomieszał
          porządki "osobisty-emocjonalny" (nieuzasadniony lęk = nerwica lękowa) i
          "społeczny" (= uprzedzenia).
          • xtrin Re: Hmmm...lęk i niechęć oparte na uprzedzeniach 20.03.07, 21:22
            kochanica-francuza napisała:

            > są na ogół uzasadnione. Żywieniem tychże uprzedzeń.

            uprzedzenie «nieuzasadniony, negatywny stosunek do kogoś lub czegoś» [PWN]

            Tak, uprzedzenie to rzeczywiście bardzo mocne uzasadnienie :).

            > A nieuzasadniony lęk i niechęć to mi się kojarzy z nerwicą lękową,
            > która jako żywo z uprzedzeniami się nie wiąże. Mam wrażenie, że ktoś
            > celowo pomieszał porządki "osobisty-emocjonalny" (nieuzasadniony
            > lęk = nerwica lękowa) i "społeczny" (= uprzedzenia).

            Przyrównaj to do rasizmu - wszystko to i w nim się łączy: lęk, niechęć, uprzedzenia.
            • kochanica-francuza Re: Hmmm...lęk i niechęć oparte na uprzedzeniach 20.03.07, 21:30

              > Tak, uprzedzenie to rzeczywiście bardzo mocne uzasadnienie :).

              No pewnie, emocjonalne. Porównaj to z obawą przed pająkami (nerwicą lękową) -
              nieuzasadniona.

              > Przyrównaj to do rasizmu - wszystko to i w nim się łączy: lęk, niechęć, uprzedz
              > enia.




              • xtrin Re: Hmmm...lęk i niechęć oparte na uprzedzeniach 20.03.07, 21:35
                kochanica-francuza napisała:
                > No pewnie, emocjonalne. Porównaj to z obawą przed pająkami
                > (nerwicą lękową) - nieuzasadniona.

                Ano właśnie nieuzasadniona. Irracjonalna.

                Wersja angielska tej definicji brzmi: "an irrational fear of and aversion to
                homosexuality and to lesbian, gay, bisexual and transgender (LGBT) people based
                on prejudice and similar to racism, xenophobia, anti-semitism and sexism".
                • kochanica-francuza Re: Hmmm...lęk i niechęć oparte na uprzedzeniach 20.03.07, 21:37
                  xtrin napisała:

                  > kochanica-francuza napisała:
                  > > No pewnie, emocjonalne. Porównaj to z obawą przed pająkami
                  > > (nerwicą lękową) - nieuzasadniona.
                  >
                  > Ano właśnie nieuzasadniona. Irracjonalna.

                  "Nieuzasadniony" to NIE to samo co "irracjonalny". Człowiek nie jest istotą
                  wyłącznie rozumową. Dlaczego lubisz Wiesia, a Krzysia nie? Przecież to irracjonalne!
                  • xtrin Re: Hmmm...lęk i niechęć oparte na uprzedzeniach 20.03.07, 21:41
                    kochanica-francuza napisała:
                    > "Nieuzasadniony" to NIE to samo co "irracjonalny".

                    Nieuzasadniony to - w pewnym kontekstach - właśnie irracjonalny. Zresztą
                    przytoczyłam definicję angielską, która używa właśnie słowa "irrational".

                    Pozatem - chcesz się kłócić o tłumaczenie i słówka, czy pojąć samą ideę?
                    • kochanica-francuza Re: Hmmm...lęk i niechęć oparte na uprzedzeniach 20.03.07, 21:42
                      xtrin napisała:

                      > kochanica-francuza napisała:
                      > > "Nieuzasadniony" to NIE to samo co "irracjonalny".
                      >
                      > Nieuzasadniony to - w pewnym kontekstach - właśnie irracjonalny. Zresztą
                      > przytoczyłam definicję angielską, która używa właśnie słowa "irrational".

                      To prawda, uważam zatem, że definicja jest błędna.
                      >
                      > Pozatem - chcesz się kłócić o tłumaczenie i słówka, czy pojąć samą ideę?

                      Ja się nie kłócę o tłumaczenie, ale o samo użycie w def. angielskiej. Nie można
                      wymagać od człowieka 100% racjonalności!
                      • xtrin Re: Hmmm...lęk i niechęć oparte na uprzedzeniach 20.03.07, 21:50
                        kochanica-francuza napisała:
                        > To prawda, uważam zatem, że definicja jest błędna.

                        W którym miejscu?

                        > Ja się nie kłócę o tłumaczenie, ale o samo użycie w def. angielskiej.

                        To po co było deliberowanie nad tym, że nieuzasadniony to nie to samo co
                        irracjonalny?

                        > Nie można wymagać od człowieka 100% racjonalności!

                        A ktoś wymaga?

                        Prosiłaś o definicję, podałam takową.
                        Mogę dodać jeszcze jedną, moją własną: homofobia to silnie negatywny do osób
                        homoseksualnych, pozbawiony racjonalnych podstaw.
            • mortycjan Re: Hmmm...lęk i niechęć oparte na uprzedzeniach 20.03.07, 21:30
              A powiedz mi dlaczego PE zajmuje się Moimi lękami i niechęciami, przecież to są
              moje prywatne uczucia, oni mogą mi zakazać agresji i szykan, ale przecież tego
              co myślę nie mają prawa oceniać. Oni nie są właścicielami mojej osoby. To tak
              jak wydać uchwałę PE o tym że ludzie którzy mają niechęć do osób które nie myją
              kibla w domu są brudasofobami. Absurd.
              • Gość: kix Ależ mylisz się IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.03.07, 21:35
                PE nie zajmuje się twoimi lękami i niechęciami, wbrew temu co sądzisz. Zajmuje się jednak tym, byś obaw tych nie prezentował publicznie i nie wzywał innych do ich ujawniania i prezentowania, bo godzą one w wolność i dobre imię innych osób (per analogia do szerzenia faszyzmu, komunizmu, rasizmu etc.)

                Możesz więc być dalej kołtunem, bo to twoja prywatna sprawa i ani mnie nic do tego, ani tym bardziej PE. To tylko kwestia tego, jak chcesz być postrzegany. W środowisku ludzi wykształconych, będziesz po prostu traktowany jako nieuk, który poprzez braki w edukacji ma uprzedzenia, na podstawie których kultywuje stereotypy. "Wiedza kształtuje światopogląd" - znasz?
                • xtrin Re: Ależ mylisz się 20.03.07, 21:37
                  Gość portalu: kix napisał(a):

                  > PE nie zajmuje się twoimi lękami i niechęciami, wbrew temu co sądzisz. Zajmuje
                  > się jednak tym, byś obaw tych nie prezentował publicznie i nie wzywał innych do
                  > ich ujawniania i prezentowania, bo godzą one w wolność i dobre imię innych osó
                  > b (per analogia do szerzenia faszyzmu, komunizmu, rasizmu etc.)

                  To samo chciałam napisać. W samo sedno.
                • mortycjan Re: Ależ mylisz się 20.03.07, 21:43
                  Hmm a ty umiesz czytać ? Napisałem że może zakazać agresji(w tym werbalnej, tak
                  już żebyś zrozumiał o co mi chodzi) i szykan - zgadzam się z tym, ale tworzenie
                  własnej definicji homofobii, i promowanie pewnego jedynie słusznego modelu
                  postrzegania pewnych postaw uważam za represję. Uczepiłeś się komunizmu,
                  szerzenie komunizmu nie jest zakazane. I odpuść sobie te sugestie odnośnie
                  "uctwa" i "nieuctwa", dla mnie są komiczne.
                  • Gość: kix Re: Ależ mylisz się IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.03.07, 21:48
                    >Hmm a ty umiesz czytać ? Napisałem że może zakazać agresji(w tym werbalnej, tak
                    >już żebyś zrozumiał o co mi chodzi) i szykan - zgadzam się z tym, ale tworzenie
                    >własnej definicji homofobii, i promowanie pewnego jedynie słusznego modelu
                    >postrzegania pewnych postaw uważam za represję.

                    Napiszę ci po raz wtóry: PE nie zakazuje ci uważać biseksualistów i homoseksualistów za zboczeńców. Nikt nie ingeruje w twoje myśli i wyobrażenia. Masz do tego prawo. Więc nie wiem o co ci chodzi? To że ich uważasz za dewiantów, to twoja prywatna sprawa (choć chluby w środowisku osób wykształconych by ci to nie przynosiło, raczej byłbyś skazany na ostracyzm), a nie PE.

                    >Uczepiłeś się komunizmu,
                    >szerzenie komunizmu nie jest zakazane.

                    Raczysz żartować, prawda? Oświecę cię: jest zakazane.

                    >I odpuść sobie te sugestie odnośnie
                    >"uctwa" i "nieuctwa", dla mnie są komiczne.

                    Jak widać, każdy z czegoś się śmieje. Ja śmieję się z nazywania biseksualistów zboczeńcami. Bo to obnaża twoje nieuctwo właśnie.
                    • mortycjan Re: Ależ mylisz się 20.03.07, 21:53
                      > Napiszę ci po raz wtóry: PE nie zakazuje ci uważać biseksualistów i homoseksual
                      > istów za zboczeńców. Nikt nie ingeruje w twoje myśli i wyobrażenia
                      Ale zakazywanie mi uważania czegoś jest ingerencją w moje myśli i wyobrażenia.

                      >(choć chluby w środowisku osób wykształconych by ci to nie prz
                      > ynosiło, raczej byłbyś skazany na ostracyzm), a nie PE.
                      Oj tak, tak pochwal się jeszcze raz swoim wykształconym środowiskiem:D
                      A skoro szerzenie komunizmu jest zakazane to dlaczego squattersów się nie zamyka
                      ? Przecież to są jako żywo komuniści ?
                      • mortycjan Re: Ależ mylisz się 20.03.07, 21:55
                        > > Napiszę ci po raz wtóry: PE nie zakazuje ci uważać biseksualistów i homos
                        > eksual
                        > > istów za zboczeńców. Nikt nie ingeruje w twoje myśli i wyobrażenia
                        > Ale zakazywanie mi uważania czegoś jest ingerencją w moje myśli i wyobrażenia.
                        To cofam. Nie doczytałem. Mój błąd.
                      • xtrin Re: Ależ mylisz się 20.03.07, 21:56
                        mortycjan napisał:
                        > > Napiszę ci po raz wtóry: PE nie zakazuje ci uważać biseksualistów
                        > > i homoseksualistów za zboczeńców.
                        > Ale zakazywanie mi uważania czegoś jest ingerencją w moje myśli i wyobrażenia.

                        No comments :).
                        • mortycjan Re: Ależ mylisz się 20.03.07, 22:03
                          Nie rzucaj się - bo się poprawiłem:)
                          • xtrin Re: Ależ mylisz się 20.03.07, 22:31
                            Przynajmniej tyle zauważasz :).
                            Swój post zaczęłam edytować zanim pojawiło się sprostowanie.
                            I daruj sobie taki język.
        • mg2005 Re: Co to jest homofobia? 20.03.07, 22:47

          > > Rezolucja Parlamentu Europejskiego (styczeń 2006):
          > > [Homofobia to] nieuzasadniony lęk i niechęć wobec homoseksualizmu oraz os
          > ób
          > > homoseksualnych, biseksualnych i transseksualnych,


          Słusznie, ale niechęć do zboczeń jest uzasadniona :)

          A UE to znów budowa "jedynie słusznej ideologii"...

          • Gość: ole! Re: Co to jest homofobia? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.03.07, 23:05
            Z punktu widzenia kobietym, to niecheć do wszystkiego co słabe,
            jałowe i bez wyrazu. Mężczyźni powinni być facetami.
          • xtrin Re: Co to jest homofobia? 20.03.07, 23:47
            Tobie mg, to definicja i tak zbędna - starczy, że spojrzysz w lustro.

            I ile razy można Ci powtarzać, że homoseksualizm NIE JEST zboczeniem?
            "Homoseksualizm nie jest zboczeniem".
            Przepisz sto razy i wykuj na pamięć.
            • heretic_969 Re: Co to jest homofobia? 21.03.07, 00:00
              > I ile razy można Ci powtarzać, że homoseksualizm NIE JEST zboczeniem?

              Dlaczego nie jest? Zboczenie to odchylenie od normy.
              • xtrin Re: Co to jest homofobia? 21.03.07, 00:05
                heretic_969 napisał:
                > Dlaczego nie jest?

                Najkrócej: ponieważ "zboczenie" (tudzież dewiacją bądź parafilia) to termin
                fachowy i fachowcy ustalają co pod niego podpada. Ustalili, że homoseksualizm nie.
                • heretic_969 Re: Co to jest homofobia? 21.03.07, 00:07
                  Fachowcy to bogowie, że trzeba ich ślepo powtarzać? Czy jednak ludzie, którzy
                  tak samo muszą podlegać political correctness?
                  • xtrin Re: Co to jest homofobia? 21.03.07, 00:19
                    Nie wiem jak Ty, ale ja jeżeli posługuję się terminem prawniczym, to staram się
                    używać go w zgodzie ze spisanymi przez specjalistów prawami, jeżeli używam
                    terminu matematycznego, to na podstawie napisanych przez matematyków definicji,
                    medycznego - znaczeń uznawanych przez lekarzy. W dziedzinie seksuologii polegam
                    na zdaniu seksuologów i psychologów. Dziwne?

                    Oczywiście istnieją powody, dla których specjaliści homoseksualizmu za parafilię
                    nie uznają i część z nich jest mi znana i je rozumiem, część wykracza już poza
                    moją wiedzę psychologiczną.
                    • heretic_969 Re: Co to jest homofobia? 21.03.07, 00:26
                      > Nie wiem jak Ty, ale ja jeżeli posługuję się terminem prawniczym, to staram się
                      > używać go w zgodzie ze spisanymi przez specjalistów prawami, jeżeli używam
                      > terminu matematycznego, to na podstawie napisanych przez matematyków definicji,
                      > medycznego - znaczeń uznawanych przez lekarzy. W dziedzinie seksuologii polegam
                      > na zdaniu seksuologów i psychologów. Dziwne?

                      Nie dziwne. Dziwne jest to, że sugerujesz, że stanowisko ekspertów (w obecnej
                      chwili, bo przecież 20 lat temu było inaczej) to wystarczający powód, by nie
                      mieć własnej opinii na dany temat.
                      • xtrin Re: Co to jest homofobia? 21.03.07, 00:36
                        Czy masz opinię na temat tego, co jest zbiorem zwartym? Co jest rzeczownikiem?
                        Czym jest schizofrenia?
                        Możesz nie zrozumieć dowodu zwartości pewnego zbioru, ale jeżeli odpowiednia
                        osoba takowy przeprowadziła to uznajesz jej autorytet i nazywasz ten zbiór
                        zwartym. Twoja opinia może się co najwyżej ograniczać do uznania dowodu za zbyt
                        trudny i nieintuicyjny.
                        Oczywiście, psychologia to dziedzina mniej konkretna niż matematyka, ale i tutaj
                        istnieją pewne fachowe definicje i klasyfikacje i należy się ich trzymać.
                        • heretic_969 Re: Co to jest homofobia? 21.03.07, 00:41
                          > Oczywiście, psychologia to dziedzina mniej konkretna niż matematyka,

                          Znacznie mniej.

                          ale i tuta
                          > j
                          > istnieją pewne fachowe definicje i klasyfikacje i należy się ich trzymać.

                          Gdyby tak było, to nauka byłaby w permanentnym zastoju.
                          • xtrin Re: Co to jest homofobia? 21.03.07, 00:46
                            heretic_969 napisał:
                            > Znacznie mniej.

                            Jak każda nauka humanistyczna. Ale to niewiele zmienia.
                            Będziesz się z psychiatrą kłócił czym jest schizofrenia?

                            > Gdyby tak było, to nauka byłaby w permanentnym zastoju.

                            Absurdalny wniosek.
                            • heretic_969 Re: Co to jest homofobia? 21.03.07, 00:53
                              > Będziesz się z psychiatrą kłócił czym jest schizofrenia?

                              Nie, ale wyłącznie dlatego, że brakuje mi wiedzy, a nie dlatego, że jest to
                              autorytet.

                              > > Gdyby tak było, to nauka byłaby w permanentnym zastoju.
                              >
                              > Absurdalny wniosek.

                              Jak najbardziej prawdziwy wniosek - nie mogą istnieć dogmaty w nauce. Wszystko
                              można podważyć, choć oczywiście genialnym odkrywcą nowej teorii zostaje się w
                              jakimś 0,01% przypadków, w pozostałych - oszołomem lub idiotą.
                              • xtrin Re: Co to jest homofobia? 21.03.07, 10:29
                                > Jak najbardziej prawdziwy wniosek - nie mogą istnieć dogmaty w nauce.
                                > Wszystko można podważyć, choć oczywiście genialnym odkrywcą nowej teorii
                                > zostaje się w jakimś 0,01% przypadków, w pozostałych - oszołomem lub idiotą.

                                Jesteś geniuszem?
                                • heretic_969 Re: Co to jest homofobia? 21.03.07, 13:41
                                  > Jesteś geniuszem?

                                  Nie wiem, nie jestem obiektywnym sędzią odnośnie własnej osoby. Ale co to ma do
                                  rzeczy?
                                  • xtrin Re: Co to jest homofobia? 21.03.07, 14:16
                                    Taka delikatna aluzja :)
                                    • heretic_969 Re: Co to jest homofobia? 21.03.07, 14:23
                                      > Taka delikatna aluzja :)

                                      Z kobiecą wrażliwością:)
                      • Gość: kix Re: Co to jest homofobia? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.03.07, 00:36
                        Skoro lubisz mieć własne opinie na każdy temat, często różne od opinii specjalistów, to czy wg twojej opinii Ziemia krąży wokół Słońca czy może Słońce wokół Ziemi? Bo jak widzisz, zrelatywizować można każdą dostępną wiedzę i podważyć autorytety. Gorzej, gdy przychodzi przedstawić naukowe argumenty. Wtedy ich zaczyna brakować.
                        • heretic_969 Re: Co to jest homofobia? 21.03.07, 00:42
                          Bo jak widzisz, zrelatywizować można każdą dostępną wiedzę i podważyć aut
                          > orytety. Gorzej, gdy przychodzi przedstawić naukowe argumenty. Wtedy ich zaczyn
                          > a brakować.

                          W 100% się z Tobą zgadzam.
                        • xtrin Re: Co to jest homofobia? 21.03.07, 00:43
                          Gość portalu: kix napisał(a):
                          > Skoro lubisz mieć własne opinie na każdy temat, często różne od opinii
                          > specjalistów, to czy wg twojej opinii Ziemia krąży wokół Słońca czy
                          > może Słońce wokół Ziemi?

                          Albo że neandertalczycy wciąż żyją, Ziemia ma 3k lat, a dinozaury żyły wspólnie
                          z homo sapiens. :)
                          • Gość: kix Re: Co to jest homofobia? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.03.07, 00:48
                            Otóż to !!!))) (vide przykład tatusia pana ministra ze Smokiem Wawelskim ))))
                • Gość: brum Re: Co to jest homofobia? IP: *.chello.pl 21.03.07, 01:11
                  xtrin napisała:

                  > Najkrócej: ponieważ "zboczenie" (tudzież dewiacją bądź parafilia) to termin
                  > fachowy i fachowcy ustalają co pod niego podpada. Ustalili, że homoseksualizm
                  > nie.

                  Pozwól, że użyje Twego ulubionego słówka: Bzdura.
                  Definicja:
                  Dewiacja- to odchylenie od reguł działania społecznego, postępowanie niezgodne z
                  przyjętymi w społeczeństwie normami lub wartościami.

                  Homoseksualizm nie mieści się w normie społecznej, tylko medycznej.
                  Zatem jest dewiacją, czy tego chcesz czy nie.
                  Takie stanowisko prezentują seksuolodzy, bądź co bądz fachowcy...
                  • nessie-jp Re: Co to jest homofobia? 21.03.07, 01:16
                    Według twojej definicji, bycie żydem albo mańkutem też jest dewiacją... :D
                    • Gość: brum Re: Co to jest homofobia? IP: *.chello.pl 21.03.07, 01:27
                      nessie-jp napisała:

                      > Według twojej definicji, bycie żydem albo mańkutem też jest dewiacją... :D

                      Po pierwsze to definicja naukowa, nie moja, ale to miłe, że masz o mnie dobre
                      mniemanie...:)
                      Po drugie mańkuci uchodzą za bardzo inteligentnych, więc to raczej powód do dumy.
                      Po trzecie żydem, pisanym z małej litery, Aleksander Fredro w "Zemscie" określał
                      kleksa z atramentu, więc nie wiem o co ci chodzi...

                      PS "ci" napisałem z małej litery dostosowując sie do twojej stylistyki,
                      okazującej w ten sposób brak szacunku do mojej skromnej osoby.
                      • nessie-jp Re: Co to jest homofobia? 21.03.07, 16:50
                        > Po pierwsze to definicja naukowa, nie moja, ale to miłe, że masz o mnie dobre
                        > mniemanie...:)
                        > Po drugie mańkuci uchodzą za bardzo inteligentnych,

                        A homoseksualiści - za bardzo twórczych i wrażliwych artystycznie. A zatem -
                        zboczenie to coś pozytywnego, według twojego powyższego stwierdzenia! Dobrze
                        jest być mańkutem, choć to stan odbiegający od normy społecznej, a zatem
                        zboczenie :)


                        > Po trzecie żydem, pisanym z małej litery, Aleksander Fredro w "Zemscie" określa
                        > ł
                        > kleksa z atramentu, więc nie wiem o co ci chodzi...

                        Nie wiesz? Zajrzyj do słownika ortograficznego. Słowa żyd, muzułmanin, katolik,
                        chrześcijanin piszemy małą literą. Niezależnie od tego, czy dane społeczeństwo
                        akceptuje takie wyznanie (norma społeczna), czy go nie akceptuje (według twojej
                        definicji - zboczenie!).

                        Wracając do tematu: skoro twoja definicja zakłada, że normalne jest tylko to, co
                        reprezentuje większość, to katolik (o przepraszam, Katolik, bo ci się jeszcze z
                        Fredrą skojarzy) w muzułmańskim kraju jest... zboczeńcem?
                        • Gość: brum Re: Co to jest homofobia? IP: *.chello.pl 21.03.07, 17:42
                          nessie,
                          ty chyba jesteś artystką, w każdym razie tak uroczo mącisz, mieszasz, odwracasz
                          kota ogonem, że zaczynasz mi się podobać. I robisz to bestio uroczo, tak że nie
                          ma sensu z tobą dyskutować na powaznie, co najwyżej możemy sie umówic na
                          spotkanie. Tylko nie odburnij mi tu, bo czar pryśnie.

                          Ale żeby nie było plotek, powiem tylko, że manipulujesz pojęciem normy
                          społecznej, mieszasz jak malarz farby. oby tylko osiągnąc z góry założony cel.
                          Przypomnę ci def. normy społecznej.

                          "Norma społeczna - jest to względnie trwały, przyjęty w danej grupie społecznej
                          sposób zachowania jednostki społecznej w danej sytuacji zależny od zajmowanej
                          przez nią pozycji społecznej i odgrywanej przez nią roli społecznej.

                          Istnieja następujace rodzaje normy społeczne:
                          * normy formalne,
                          * normy nieformalne,
                          * normy prawne,
                          * normy religijne,
                          * normy moralne (etyczne),
                          * normy obyczajowe,
                          * normy zwyczajowe".

                          Mańkut spełnia pojęcie normy społecznej, a zatem zboczeniem nie jest :)))))

                          • xtrin Re: Co to jest homofobia? 21.03.07, 17:56
                            Gość portalu: brum napisał(a):
                            > Mańkut spełnia pojęcie normy społecznej, a zatem zboczeniem nie jest :)))))

                            Dziś - być może. Ale nie zawsze tak było.
                            Kiedyś leworęczność była uznawana za coś złego, nieprawidłowego. Prawy = dobry,
                            więc leworęczny uznawany był za złego. Ma to także odbicie w wielu językach
                            świata, gdzie zwykle "lewy" ma negatywne konotacje, każdy prawie język zna
                            pejoratywne określenia na leworęcznych. Po polsku mówimy np. "mieć dwie lewe ręce".
                            Jeszcze kilkadziesiąt lat temu pokutowało "nawracanie" dzieci na praworęczność.
                            Ba, do dziś się to zdarza, jakkolwiek coraz rzadziej.
                            Nasze wnuki (no, w Polsce to prapraprawnuki) będą mieć do homoseksualizmu takie
                            samo podejście jak my do leworęczności :).
                            • tomekjot Re: Co to jest homofobia? 21.03.07, 17:59
                              No tak dzisiaj mamy jeszcze takie zboczenia jak:

                              1. złodziejstwo
                              2. kazirodztwo
                              3. piromaństwo
                              4. pedofilizm
                              i wiele innych nienormalnych dzisiaj rzeczy, ale miejmy nadzieje że nie zawsze
                              tak będzie i za jakiś czas znormalniejemy


                              xtrin napisała:

                              > Gość portalu: brum napisał(a):
                              > > Mańkut spełnia pojęcie normy społecznej, a zatem zboczeniem nie jest :)))
                              > ))
                              >
                              > Dziś - być może. Ale nie zawsze tak było.
                              > Kiedyś leworęczność była uznawana za coś złego, nieprawidłowego. Prawy =
                              dobry,
                              > więc leworęczny uznawany był za złego. Ma to także odbicie w wielu językach
                              > świata, gdzie zwykle "lewy" ma negatywne konotacje, każdy prawie język zna
                              > pejoratywne określenia na leworęcznych. Po polsku mówimy np. "mieć dwie lewe

                              > ce".
                              > Jeszcze kilkadziesiąt lat temu pokutowało "nawracanie" dzieci na
                              praworęczność.
                              > Ba, do dziś się to zdarza, jakkolwiek coraz rzadziej.
                              > Nasze wnuki (no, w Polsce to prapraprawnuki) będą mieć do homoseksualizmu
                              takie
                              > samo podejście jak my do leworęczności :).
                              • xtrin Re: Co to jest homofobia? 21.03.07, 18:17
                                tomekjot napisał:
                                > No tak dzisiaj mamy jeszcze takie zboczenia jak:
                                > 1. złodziejstwo
                                > 2. kazirodztwo
                                > 3. piromaństwo
                                > 4. pedofilizm
                                > i wiele innych nienormalnych dzisiaj rzeczy, ale miejmy nadzieje
                                > że nie zawsze tak będzie i za jakiś czas znormalniejemy

                                Punkty 1 i 3 niosą z sobą krzywdę bądź możliwość krzywdy innych jednostek, stąd
                                nie zostaną uznane za normalne.
                                Sprzeciw przeciwko kazirodztwu wynika z także z potencjalnej krzywdy (wady
                                genetyczne potomstwa), jakkolwiek nie zawsze kazirodztwo było uznawane za
                                nienormalne, w pewnych czasach i kręgach było normą.
                                Co do punktu 4 - pierwszy raz spotykam się z takim słowem. Google też.
                                • Gość: tomekjot Re: Co to jest homofobia? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.03.07, 08:05
                                  no dobra chodzi o pedofilię
                  • xtrin Re: Co to jest homofobia? 21.03.07, 10:31
                    > Pozwól, że użyje Twego ulubionego słówka: Bzdura.

                    Bzdura :).
                    Homoseksualizm nie jest obecnie uznawany za parafilię. KROPKA.
                    • Gość: brum Re: Co to jest homofobia? IP: *.chello.pl 21.03.07, 11:43
                      xtrin napisała:

                      > Bzdura :).
                      > Homoseksualizm nie jest obecnie uznawany za parafilię. KROPKA.

                      Bzdura do kwadratu :)
                      To, że Ty tak uważasz, nie jest żadnym dowodem. PRZECINEK.
                      • xtrin Re: Co to jest homofobia? 21.03.07, 13:30
                        Gość portalu: brum napisał(a):
                        > Bzdura do kwadratu :)
                        > To, że Ty tak uważasz, nie jest żadnym dowodem. PRZECINEK.

                        Bzdura do sześcianu.
                        To nie jest moja opinia, a opinia autorytetów w dziedzinie. ŚREDNIK.
                        • Gość: brum Re: Co to jest homofobia? IP: *.chello.pl 21.03.07, 13:34
                          xtrin napisała:

                          > Bzdura do sześcianu.
                          > To nie jest moja opinia, a opinia autorytetów w dziedzinie. ŚREDNIK.

                          Bzdura do n-tej potęgi :)
                          Autorytetów w dziedzinie prania skarpetek, to sie zgadza :) DWUKROPEK
                          • xtrin Re: Co to jest homofobia? 21.03.07, 14:18
                            Gość portalu: brum napisał(a):
                            > Bzdura do n-tej potęgi :)
                            > Autorytetów w dziedzinie prania skarpetek, to sie zgadza :) DWUKROPEK

                            Bzdura do alef zero.
                            WHO to wg Ciebie organizacja kur domowych? Ciekawe :). TYLDA.
                    • mg2005 Re: Co to jest homofobia? 21.03.07, 12:40
                      xtrin napisała:

                      > Bzdura :).
                      > Homoseksualizm nie jest obecnie uznawany za parafilię.

                      :) xtrin, czy Ty rozumiesz co się do Ciebie pisze ?...
                      Była mowa o dewiacji społecznej.

                      > KROPKA.

                      Zauważyłem, że to twój nowy "argument"... :)
                      • xtrin Re: Co to jest homofobia? 21.03.07, 14:20
                        > Zauważyłem, że to twój nowy "argument"... :)

                        Ja rozumiem, że to w stylu Twoich "argumentów", ale - nie raz już to pisałam -
                        nie sądź wszystkich według siebie.

                        Proste pytanie: co jest złego w homoseksualiźmie. Opisz własnymi słowami nie
                        odwołując się do pojęć normy społecznej, dewiacji społecznej czy moralności
                        publicznej.
                        • mg2005 Re: Co to jest homofobia? 22.03.07, 11:25
                          xtrin napisała:

                          > Proste pytanie: co jest złego w homoseksualiźmie.

                          Jak dla mnie - nic (to problem homoseksualisty), w przeciwieństwie do praktyk
                          homoseksualnych...

              • Gość: kix To i katolicyzm jest zboczeniem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.03.07, 00:06
                Bo i dlaczego nie? Klękanie przed obrazami, jakieś wydumane modlitwy.... chyba nie chcesz powiedzieć że tak się zachowują normalni ludzie?
                • heretic_969 Re: To i katolicyzm jest zboczeniem 21.03.07, 00:08
                  A co to są normalni ludzie?
                  • Gość: kix Re: To i katolicyzm jest zboczeniem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.03.07, 00:15
                    No właśnie, sam sobie zadaj to pytanie i odpowiedz. Mam nadzieję, że dojdziesz do uniwersalnych wniosków.
                    • heretic_969 Re: To i katolicyzm jest zboczeniem 21.03.07, 00:27
                      No więc rozumiesz teraz, dlaczego niektórzy uważają, że homoseksualizm jest
                      zboczeniem?
                      • Gość: kix Re: To i katolicyzm jest zboczeniem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.03.07, 00:34
                        No więc rozumiesz teraz, dlaczego niektórzy uważają, że katolicyzm jest zboczeniem?
                        • heretic_969 Re: To i katolicyzm jest zboczeniem 21.03.07, 00:42
                          Tak:)
            • mg2005 Re: Co to jest homofobia? 21.03.07, 13:08
              xtrin napisała:

              > I ile razy można Ci powtarzać, że homoseksualizm NIE JEST zboczeniem?
              > "Homoseksualizm nie jest zboczeniem".
              > Przepisz sto razy i wykuj na pamięć.

              xtrin, nie napinaj się tak... :)
              Nawet mogę się z Tobą zgodzić, że homoseksualizm (jako skłonność) nie jest
              zboczeniem (chociaż jest dewiacją biologiczną).
              Natomiast zboczeniem (w sensie kulturowo-społecznym) jest pederastia (stosunki
              homo)

              Niechęć do zboczeń jest normalną i właściwą reakcją, a nie fobią.
              Dlatego mówienie tu o "homofobii" to błąd, który popełniasz.
              • xtrin Re: Co to jest homofobia? 21.03.07, 13:22
                mg2005 napisał:
                > xtrin, nie napinaj się tak... :)

                Ja się napinam? :) To ja pluję wokoło na innych tylko dlatego, że się nieco
                różnią od średniej?

                > Nawet mogę się z Tobą zgodzić, że homoseksualizm (jako skłonność)
                > nie jest zboczeniem (chociaż jest dewiacją biologiczną).

                Bełkot.

                > Natomiast zboczeniem (w sensie kulturowo-społecznym)
                > jest pederastia (stosunki homo)

                Pederastia to w istocie związki między starszym mężczyzną a młodzieńcem. W
                dzisiejszym świecie podpada to już pod ewidentne zboczenie - pedofilię.
                Nie wiem natomiast gdzie w definicji zboczenia znalazłeś rozróżnienie na
                skłonność i praktykę.

                > Niechęć do zboczeń jest normalną i właściwą reakcją, a nie fobią.

                1. Homoseksualizm nie jest zboczeniem :), więc nie odnosi się do to zdanie do
                homofobii.
                2. Możesz uzasadnić dlaczego "niechęć do zboczeń" ma być normalna, racjonalna i
                powszechna? Zboczenie samo w sobie nie jest niczym, co musi budzić negatywne
                odczucia. Dopiero coś, co się z nim łączy (np. krzywda) może budzić sprzeciw.

                > Dlatego mówienie tu o "homofobii" to błąd, który popełniasz.

                J.w.
                • mg2005 Re: Co to jest homofobia? 21.03.07, 22:43
                  xtrin napisała:

                  > Bełkot.

                  W którym miejscu ?...


                  > Pederastia to w istocie związki między starszym mężczyzną a młodzieńcem.

                  Błędnie rozumiesz ten termin.


                  > Nie wiem natomiast gdzie w definicji zboczenia znalazłeś rozróżnienie na
                  > skłonność i praktykę.

                  W odniesieniu do dewiacji społecznej jest to uzasadnione.


                  > 1. Homoseksualizm nie jest zboczeniem :), więc nie odnosi się do to zdanie do
                  > homofobii.

                  "Homofobia" to w ogóle termin zafałszowany.

                  > 2. Możesz uzasadnić dlaczego "niechęć do zboczeń" ma być normalna, racjonalna

                  Czy twoja niechęć do nekrofilii i koprofilii nie jest normalna i racjonalna ? :)

                  Zboczenie rozumiem tu jako dewiację społeczną o podłożu seksualnym.
                  Dewiacja społeczna to łamanie norm spolecznych.
                  Społeczny ostracyzm wobec takiej dewiacji jest słuszny i pożyteczny,
                  bo utrzymuje dewiację na marginesie życia społecznego. Dzięki temu dewiacja nie
                  działa destrukcyjnie na życie społeczne.
                  • xtrin Re: Co to jest homofobia? 21.03.07, 22:54
                    mg, nudny jesteś, po prostu nudny. Nie potrafisz podać jakichkolwiek rzeczowych
                    argumentów, jak katarynka powtarzasz "norma społeczna, dewiacja, zboczenie,
                    koprofilia, nekrofilia" bez ładu i składu, nie trafia do Ciebie totalnie nic,
                    dziesiątki razy każesz sobie tłumaczyć to samo - mam dość.
                    • mg2005 Re: Co to jest homofobia? 22.03.07, 11:32
                      xtrin napisała:

                      > mg, nudny jesteś, po prostu nudny. Nie potrafisz podać jakichkolwiek
                      rzeczowych
                      > argumentów,

                      W przeciwieństwie do Ciebie ?... :))


                      > dziesiątki razy każesz sobie tłumaczyć to samo

                      Na razie to Ty każesz sobie tłumaczyć :)

                      > mam dość.

                      xtrin, nawet Ci się nie dziwię - trudno jest udowodnić ,że czarne jest białe :)
                      Ale doceniam twoje wysiłki...:)
                      • xtrin Re: Co to jest homofobia? 22.03.07, 11:44
                        mg, wybacz, ale mam głęboko w poważaniu co tam sobie na mój temat imaginujesz.
                        Po prostu szkoda mojego czasu na "dyskusje" z osobą Twojego pokroju.
                        Tym samym - żegnam.
    • katrina_bush Kryptociotyzm ? Czy jak to inaczej nazwać ? 20.03.07, 21:30
      Czy jak to inaczej nazwać ?

      Kryptociotyzm ?

      Nienawiść do siebie ?

      Nie jest tajemnicą, że zdecydowana wiekszość homofobów to porąbane kryptocioty
      (kler, wojsko, skiny, itp. itd...)

      I jeszcze do tego ideologię dorabiają.

      P. S.
      I jeszcze tu...

      Parlament Europejski się ponownie ma zająć polskimi homofobami.
      • kochanica-francuza Uważasz mnie za kler czy za wojsko? 20.03.07, 21:31
        A "ciota" to niezłe słowo... w ustach przeciwniczki homofobii.
    • nessie-jp Re: Co to jest homofobia? 20.03.07, 21:43
      Wielu ludzi cierpi na różne fobie. Niektórzy zdają sobie sprawę ze swojej
      choroby i potrafią ją zrozumieć. Ja np. czuję ogromny wstręt do pająków i
      niechęć do nich. Mimo to nie uznaję oczywiście pająków za wysłanników Szatana,
      jadowite potwory zagryzające na śmierć czy Obcych na ośmiu nóżkach. Zdaję sobie
      sprawę z irracjonalności mojej fobii.

      Podobnie ma się sprawa z homofobią.

      Miałam kiedyś kolegę, który był homofobem. Całkowicie otwarcie o tym mówił i
      dodawał, że zdaje sobie sprawę z irracjonalności swoich odczuć. Jednak, jak
      mówił, nadal oglądanie gejów czy słuchanie o nich powodowało u niego wręcz
      organiczne reakcje - mdłości, odruch wstrętu.

      Niektórzy ludzie, nie zdając sobie sprawy z własnej choroby, próbują przenosić
      odpowiedzialność za to uczucie wstrętu i niechęci na innych. Próbują, krótko
      mówiąc, swoją chorobę uzasadniać: to nie ja jestem chory, tylko to, czego się boję.
    • adalberto3 To jest taka na przyklad sytuacja, kiedy .... 20.03.07, 22:54
      ... homoseksualisci ida srodkiem ulicy i glosno wyrazaja swoja radosc z tego,
      ze sa homoseksualistami. Inni przechodnie tez powinni sie cieszyc. Jak tego nie
      robia, a w dodatku przemykaja sie chylkiem pod scianami domow, to znaczy, ze
      sie ich boja czyli sa homofobami.
      • kochanica-francuza Ale jak widzę parę hetero, która się obmacuje... 20.03.07, 23:06
        to mnie to razi i wcale się nie cieszę.

        Czy jestem heterofobką?
        • vanilka9 Re: Ale jak widzę parę hetero, która się obmacuje 20.03.07, 23:15
          Prawdopodobnie odczuwasz zwyczajną zazdrość.
          • kochanica-francuza Re: Ale jak widzę parę hetero, która się obmacuje 20.03.07, 23:51
            vanilka9 napisała:

            > Prawdopodobnie odczuwasz zwyczajną zazdrość.
            A nie przyszło ci do głowy dziecko że odczuwam zażenowanie? Bo uważam
            obmacywanie za sprawę intymną i nawet jeśli mam z kim, to my też nie czynimy
            tego na ulicy?
            • Gość: vanilka9 Re: Ale jak widzę parę hetero, która się obmacuje IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.03.07, 23:57
              Gdybyś widziała obmacującą się na ulicy parę homoseksualistów
              wyglądałoby to lepiej?
              Dobranoc i miłych snów.
              • kochanica-francuza Re: Ale jak widzę parę hetero, która się obmacuje 21.03.07, 00:01
                Gość portalu: vanilka9 napisał(a):

                > Gdybyś widziała obmacującą się na ulicy parę homoseksualistów
                > wyglądałoby to lepiej?

                Bez sensu pytanie. Nie możesz przyznać, że nie masz racji, prawda?
    • autenty To taka choroba 20.03.07, 23:04
      kochanica-francuza napisała:

      > Poproszę, u cholery, o ścisłą definicję. Bo na razie to jest takie
      > pojęcie-worek, do którego wrzuca się każdego , ktokolwiek piśnie cokolwiek
      > przeciw interesom homo.

      Polega miedzy innymi na sprzeciwianiu sie interesom homo. Bo niby dlaczego
      mialabys sie sprzeciwiac czyims interesom? Trzeba byc chorym na glowe, zeby sie
      bez sensu komus sprzeciwiac. A sprzeciwiasz sie tez interesom leworecznych?
      • Gość: brum Re: To taka choroba IP: *.chello.pl 20.03.07, 23:12
        autenty napisał:

        > Polega miedzy innymi na sprzeciwianiu sie interesom homo. Bo niby dlaczego
        > mialabys sie sprzeciwiac czyims interesom?

        Na przykład jakim interesom?
        Jeśli to lewe interesy, to nic dziwnego, że nie ma na nie zgody.
    • Gość: brum No dobrze, ale IP: *.chello.pl 20.03.07, 23:08
      Czy można nazwać kogoś homofobem jeśli
      temat homoseksualizmu ani go ziębi ani parzy? Ani nie czuje odrazy ani sympatii
      do homoseksualistów? I traktuje ich orientację seksualną jako ich i tylko ich
      prywatną sprawę. I nie życzy sobie, żeby narzucali swój punkt widzenia?
      • xtrin Re: No dobrze, ale 20.03.07, 23:49
        Gość portalu: brum napisał(a):
        > I nie życzy sobie, żeby narzucali swój punkt widzenia?

        W jaki sposób narzucali i jaki punkt?
        • Gość: brum Re: No dobrze, ale IP: *.chello.pl 21.03.07, 00:10
          xtrin napisała:

          > W jaki sposób narzucali i jaki punkt?

          Nie chce mi sie teraz szukać wypowiedzi niejakiego autenty'ego, ale przytocze Ci
          jak znajde czas.
          Tak jak powiedziałem poprzednio, temat homoseksualizmu zwisa mi i się majta.
          Każdy niech sobie żyje w swojej sypialni jak chce, pod warunkiem, że nikogo nie
          krzywdzi. Jestem homofobem, czy nie?
          • xtrin Re: No dobrze, ale 21.03.07, 00:28
            Gość portalu: brum napisał(a):
            > Jestem homofobem, czy nie?

            Nie wiem, to co napisałaś nie wystarczy, by ocenić. Bajanie o "narzucaniu
            homoseksualnego punktu widzenia" sugeruje, że w pełni od homofobii wolna nie
            jesteś, ale nie wytłumaczyłaś o co Ci w zasadzie chodziło, więc nie wiem.
            Jesteś za legalizacją małżeństw homoseksualnych? Za ich prawem do adopcji?
            Jeżeli nie, to dlaczego?
            • a.giotto Re: No dobrze, ale 21.03.07, 00:30
              xtrin napisała:


              > Jesteś za legalizacją małżeństw homoseksualnych? Za ich prawem do adopcji?
              > Jeżeli nie, to dlaczego?

              bo to jest chore? ;)
              • xtrin Re: No dobrze, ale 21.03.07, 00:37
                a.giotto napisał:
                > bo to jest chore? ;)

                Nieracjonalne uprzedzenie => jesteś homofobem.
                Dziękujemy za uwagę.
                • mg2005 Re: No dobrze, ale 21.03.07, 12:50
                  xtrin napisała:

                  > Nieracjonalne uprzedzenie => jesteś homofobem.

                  xtrin, czy jesteś g...fobem ? (nieracjonalne uprzedzenie do odchodów)
                  Czy jesteś nekrofobem ? (uprzedzenie do nekrofilów)
                  A może jesteś koprofobem ? (uprzedzenie do koprofilów)

                  • xtrin Re: No dobrze, ale 21.03.07, 13:29
                    Pomyśl mg, to naprawdę nie boli!
                    • mg2005 Re: No dobrze, ale 21.03.07, 22:44
                      Dobra rada - zastosuj ją do siebie :)
            • Gość: brum Re: No dobrze, ale IP: *.chello.pl 21.03.07, 00:45
              Podałaś definicje homofobii:

              "PWN:
              homofobia «silna niechęć do homoseksualistów i homoseksualizmu>>"

              Nie czuję ani silnej, ani żadnej niechęci. Zarówno homoseksualiści jak i
              homoseksualizm nic mnie nie obchodzi, przyjmuję ich istnienie na tej samej
              zasadzie co pory roku, padający śnieg zimą, itp
              Istnieją, niech sobie istnieją, ani mnie to ziębi ani parzy.
              Jestem homofobem?

              Druga definicja:

              "Kopaliński:
              homofobia - lęk przed homoseksualistami a. wrogość w stosunku do nich (pobudzane
              przez infekcję AIDS atakującą początkowo tę społeczność)."

              Nie odczuwam przed nimi lęku, bo niby z jakiej racji? Co mogą mi zrobić?
              Nie czuję też do nich wrogości, bo niby czemu? Nie wchodzę im w drogę i tego
              samego oczekuję od nich.
              Jeśli Kowalski mnie zaatakuje, to niezaleznie od tego, czy jest hetero, czy homo
              dostanie ode mnie w ryja. Jestem homofobem?



              • xtrin Re: No dobrze, ale 21.03.07, 00:47
                Moje zdanie się nie zmienia.
                • Gość: brum Re: No dobrze, ale IP: *.chello.pl 21.03.07, 01:04
                  Czyli nie wazne są definicje homofobii, ważne są jakieś inne kryteria?
                  Jakie? Możesz je sprecyzować? I koniecznie podaj ich autora.
                  • xtrin Re: No dobrze, ale 21.03.07, 10:26
                    Jeżeli ktoś będzie zapewniał, że ma tylko jedną osobowość, to to ma wystarczyć,
                    by uznać, że nie ma rozszczepienia jaźni?
                    • Gość: brum Re: No dobrze, ale IP: *.chello.pl 21.03.07, 11:40
                      Nie odpowiadasz na pytania, masz z tym problem?

                      xtrin napisała:

                      > Jeżeli ktoś będzie zapewniał, że ma tylko jedną osobowość, to to ma wystarczyć,
                      > by uznać, że nie ma rozszczepienia jaźni?

                      Żeby uznać, trzeba to udowodnić, czyż nie?
                      • xtrin Re: No dobrze, ale 21.03.07, 13:17
                        Zadałam dwa proste pytania, na które odpowiedź - a w szczególności jej
                        uzasadnienie - moim zdaniem dają najlepsze podstawy by ocenić czyjeś podejście
                        do homoseksualizmu.
                        Nie odpowiedziałaś na nie, więc dalsze rozważania uważam za bezcelowe.
                        • Gość: brum Re: No dobrze, ale IP: *.chello.pl 21.03.07, 13:30
                          Podstawą odpowiedzi winna być definicja, przytoczona przeze mnie z Twoich
                          zreszta postów. Skoro powołujesz się na matematykę, to wiesz równie dobrze jak
                          ja, że np wzory indukcji matematycznej często udowadnia się z definicji.
                          Swoja postawę szczegółowo omówiłem w kontekście definicji. Ale to oczywiście za
                          mało, potrzebne są dodatkowe pytania, których w definicji nie ma, bys mogła
                          odpowiedzieć.
                          Stosujesz uniki, może dlatego, że mocno przypieram Cię do muru.
                          Nie będę Cie dłużej męczyć, sam wiem, że nie jestem homofobem. KROPKA PRZECINEK.
                          EOT
                          • xtrin Re: No dobrze, ale 21.03.07, 14:15
                            Gość portalu: brum napisał(a):

                            > Podstawą odpowiedzi winna być definicja, przytoczona przeze
                            > mnie z Twoich zreszta postów.

                            Eh, jak widać trzeba Ci wszystko podać na talerzu, aluzji nie pojmiesz...

                            Zacznijmy od tego, że specjalnie podałam kilka definicji, by wskazać, że o ile
                            pewne elementy są wspólne, to jednoznacznej definicji nie ma. Ale oczywiście
                            Tobie to umknęło, bo nie pasowało do z góry założonej tezy :).

                            > Skoro powołujesz się na matematykę, to wiesz równie dobrze jak
                            > ja, że np wzory indukcji matematycznej często udowadnia się z definicji.

                            Matematykę to może zostawmy w spokoju :).

                            > Swoja postawę szczegółowo omówiłem w kontekście definicji. Ale to
                            > oczywiście za mało, potrzebne są dodatkowe pytania, których w definicji
                            > nie ma, bys mogła odpowiedzieć.

                            Do tego też się odniosłam, ale ponownie - nie zrozumiałeś.
                            W skrócie napisałeś tyle: "nie jestem homofobem - czy jestem homofobem?". Jaki
                            jest sens odpowiadania na takie pytanie? Podeszłam więc do sprawy poważnie i
                            próbowałam głębiej wniknąć w Twoją postawę, by ocenić ją obiektywnie, a nie
                            jedynie na podstawie tego, co przedstawiłeś. Jak z tym schizofrenikiem, którego
                            zdanie nie wystarcza, by postawić diagnozę.

                            > Stosujesz uniki, może dlatego, że mocno przypieram Cię do muru.

                            Nie chcesz odpowiedzieć na postawione pytania - trudno. Ale nie sądzisz chyba,
                            że ja nie jestem od samego początku świadoma tego w co grasz?
                            Szkoda, miałam Cię za poważniejszego dyskutanta, który podąża za rozmową.
                            Najwyraźniej myliłam się.

                            > Nie będę Cie dłużej męczyć, sam wiem, że nie jestem homofobem. KROPKA

                            A to było jasne jak słońce od samego początku :).
                            • Gość: brum Zawiodłem się na xtrin IP: *.chello.pl 21.03.07, 17:50
                              xtrin napisała:

                              > Nie chcesz odpowiedzieć na postawione pytania - trudno. Ale nie sądzisz chyba,
                              > że ja nie jestem od samego początku świadoma tego w co grasz?

                              Ależ ja w nic nie gram, zadałem proste pytanie i oczekiwałem odpowiedzi od
                              największego znawcy tematu homoseksualizmu na tym forum.
                              Niestety zawiodłaś moje oczekiwania...:(
                              • xtrin Ja zawiodłam się pierwsza :) 21.03.07, 17:58
                                Miałam nadzieję na ciekawą rozmowę, niestety - grasz cały czas tą samą kartą.

                                > Ależ ja w nic nie gram, zadałem proste pytanie i oczekiwałem odpowiedzi

                                Przecież na nie odpowiedziałam już w pierwszym poście.

                                > od największego znawcy tematu homoseksualizmu na tym forum.

                                Ależ dziękuję, nie zasłużyłam :).
                                • Gość: brum E tam, ja pierwszy IP: *.chello.pl 21.03.07, 18:29
                                  xtrin napisała:

                                  > Miałam nadzieję na ciekawą rozmowę, niestety - grasz cały czas tą samą kartą.

                                  Ja gram uczciwie, Ty oszukujesz jak szuler, ciągle wyciągasz asa z rękawa, masz
                                  znaczone karty, słowem perfidia czystej próby...

                                  > > Ależ zadałem Ci proste pytanie i oczekiwałem odpowiedzi
                                  > Przecież na nie odpowiedziałam już w pierwszym poście.

                                  Taaaaak, widocznie przeoczyłem, przypomnij mi jej treść z łaski swojej, prośby
                                  mojej...

                                  > Ależ dziękuję, nie zasłużyłam :).

                                  Ależ zasłużyłaś, nie bądź taka skromna!
                                  • xtrin Re: E tam, ja pierwszy 21.03.07, 18:59
                                    Gość portalu: brum napisał(a):
                                    > Taaaaak, widocznie przeoczyłem, przypomnij mi jej
                                    > treść z łaski swojej, prośby mojej...

                                    Napisałam wyraźnie, że podałeś zbyt mało danych aby móc sprawę odpowiednio
                                    ocenić. Nie jest to ze strony mojej żadną perfidią, wręcz przeciwnie - próbą jak
                                    najrzetelniejszego wywiązania się z postawionego zadania. Jako iż odmawiasz mi
                                    uzupełnienia danych to pozostaje wyłącznie moja wstępna diagnoza - pełny homofob
                                    nie, ale zapewne lekko homofobią skażony.

                                    > Ależ zasłużyłaś, nie bądź taka skromna!

                                    Nie nie, największym forumowym specjalistą od homoseksualizmu jest magnus.
                                    Później mg2005. Ja co najwyżej jestem trzecia :).
                                    • Gość: brum Re: E tam, ja pierwszy IP: *.chello.pl 21.03.07, 19:36
                                      xtrin napisała:

                                      > > Ależ zasłużyłaś, nie bądź taka skromna!
                                      > Nie nie, największym forumowym specjalistą od homoseksualizmu jest magnus.
                                      > Później mg2005. Ja co najwyżej jestem trzecia :).

                                      Hmmm, no nie wiem, tak czy inaczej miejsce na pudle masz zapewnione :)

                                      PS pudło=podium, co bys mi nie płakała, że Cię obrażam.
          • a.giotto Re: No dobrze, ale 21.03.07, 00:34
            Gość portalu: brum napisał(a):


            > Tak jak powiedziałem poprzednio, temat homoseksualizmu zwisa mi i się majta.
            > Każdy niech sobie żyje w swojej sypialni jak chce, pod warunkiem, że nikogo nie
            > krzywdzi. Jestem homofobem, czy nie?

            jesteś najgorszym rodzajem homofoba, bo nie można Tobą manipulować.
            Ekstremiści gejowscy potrzebują jedynie takich "homofobów", którzy otwarcie
            wyrażają dezabropatę dla promocji homoseksualizmu, bo dzięki nim mogą głosić
            swoją tezę o tym, że są "prześladowani".
            • Gość: brum Re: No dobrze, ale IP: *.chello.pl 21.03.07, 00:50
              a.giotto napisał:

              > jesteś najgorszym rodzajem homofoba, bo nie można Tobą manipulować.

              Ty to masz łeb, nie od parady :)
              Masz rację, manipulować soba nie dam, nikomu!
    • Gość: Pawel Slowo homofobia to straszak jak antysemityzm IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 21.03.07, 02:22
      Wypowiadajac to magiczne slowo zastrasza sie bez jakiegokolwiek uzasadnienia.
    • Gość: tomekjot Jestem przeciwko sztucznemu kreowaniu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.03.07, 13:32
      problemu homoseksualizmu. Uważam że seksualność każdego człowieka jest tylko
      jego i wyłącznie jego prywatną sprawą. Uważam że publicznie niwe wolnio się z
      tym obnosić jeśli ktos ma z tym problem to do psychologa prosze. podpadam pod
      definicje homofoba czy nie?
      • Gość: grzehuu Re: Jestem przeciwko sztucznemu kreowaniu IP: *.gdynia.mm.pl 21.03.07, 13:46
        Gość portalu: tomekjot napisał(a):

        > problemu homoseksualizmu. Uważam że seksualność każdego człowieka jest tylko
        > jego i wyłącznie jego prywatną sprawą. Uważam że publicznie niwe wolnio się z
        > tym obnosić jeśli ktos ma z tym problem to do psychologa prosze. podpadam pod
        > definicje homofoba czy nie?

        Podpadasz pod definicje normalnego człowieka :)
        • Gość: tomekjot moje łóżko mój problem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.03.07, 13:50
          żadnemu homoseksualiście nie zaglądam pod pierzyne i wara im odemnie- nic do
          nich nie mam.
    • hymen Strasznie tu dużo specjalistów od homofobii. 21.03.07, 19:14
      Skorzystam zatem z okazji i spytam się, stosunek homoseksualny wzbudza we mnie
      uczucie wstrętu, wręcz odrazy i wcale się z tym nie kryję. Czy zatem jestm
      homofobem w świetle tych wszystkich światłych definicji?
      • wtc2004 Re: Strasznie tu dużo specjalistów od homofobii. 21.03.07, 20:13
        Jestes homofobem bo kluczowym slowem w definicji jest “nieuzasadnione
        uprzedzenie”.

        Wez pod uwage to co napisala xtrin:

        >Ano właśnie nieuzasadniona. Irracjonalna.
        >
        >Wersja angielska tej definicji brzmi: "an irrational fear of and aversion to
        >homosexuality and to lesbian, gay, bisexual and transgender (LGBT) people.

        >Nieracjonalne uprzedzenie => jesteś homofobem.
        >Dziękujemy za uwagę.

        Fakt ze nigdy nie odbyles stosunku homoseksualnego a jednak wzbudza to w Tobie
        uczucie wstrętu wskazuje na “nieuzasadniona” nature Twojego uprzedzenia.
        • hymen Re: Strasznie tu dużo specjalistów od homofobii. 22.03.07, 11:40
          wtc2004 napisał:

          > Fakt ze nigdy nie odbyles stosunku homoseksualnego a jednak wzbudza to w
          Tobie
          > uczucie wstrętu wskazuje na “nieuzasadniona” nature Twojego uprzedz
          > enia.


          Aha, znaczy się, że jeśli czuję odrazę do stosunku seksualnego odbytego pod
          przymusem to, żeby odraza była uzasadniona muszę najpierw kogoś zgwałcić?
          Ciekawa supozycja.
      • xtrin Re: Strasznie tu dużo specjalistów od homofobii. 21.03.07, 20:22
        hymen napisał:
        > Skorzystam zatem z okazji i spytam się, stosunek homoseksualny wzbudza we mnie
        > uczucie wstrętu, wręcz odrazy i wcale się z tym nie kryję. Czy zatem jestm
        > homofobem w świetle tych wszystkich światłych definicji?

        Jeżeli mówimy o względach estetycznych to jest to nieco inna bajka.
        We mnie na przykład uczucie wstrętu, ba, skrajnej odrazy wzbudzają białe kozaki.
        Ale nie wnoszę na tej podstawie, żeby tipsiarom zakazywać adopcji, choć szansa
        na to, że swoje pociechy obują w takie kozaczki jest zdecydowanie większa niż
        to, że para gejów wychowa geja.
        • hymen Re: Strasznie tu dużo specjalistów od homofobii. 22.03.07, 11:46
          xtrin napisała:

          > Jeżeli mówimy o względach estetycznych to jest to nieco inna bajka.
          > We mnie na przykład uczucie wstrętu, ba, skrajnej odrazy wzbudzają białe
          kozaki
          > .
          > Ale nie wnoszę na tej podstawie, żeby tipsiarom zakazywać adopcji, choć szansa
          > na to, że swoje pociechy obują w takie kozaczki jest zdecydowanie większa niż
          > to, że para gejów wychowa geja.

          Ale ta twoja odraza z całą pewnością przenosi się na niechęć do osób, które
          takie kozaki noszą. Dlzaczego więc w swoim przypadku uznałaś, że ta niechęć nie
          przekłada się na jakieś zakazy, zaś w moim bez pytania i zdania racji uznałaś,
          że właśnie ta niechęć jest przyczyną braku zgody na adopcje homoseksualne?
          • xtrin Re: Strasznie tu dużo specjalistów od homofobii. 22.03.07, 13:08
            hymen napisał:
            > Ale ta twoja odraza z całą pewnością przenosi się
            > na niechęć do osób, które takie kozaki noszą.

            Jedna z moich bliskich znajomych ma chyba trzy pary takich kozaczków.
            Pudło.

            > Dlzaczego więc w swoim przypadku uznałaś, że ta niechęć nie przekłada się
            > na jakieś zakazy, zaś w moim bez pytania i zdania racji uznałaś,
            > że właśnie ta niechęć jest przyczyną braku zgody na adopcje homoseksualne?

            A w którym miejscu tak zrobiłam?
            • hymen Re: Strasznie tu dużo specjalistów od homofobii. 22.03.07, 14:11
              xtrin napisała:


              > Jedna z moich bliskich znajomych ma chyba trzy pary takich kozaczków.
              > Pudło.

              Ależ skąd. Ja również mogę napisać, że jeden z moich znajomych jest
              homoseksualistą, co jest prawdą jak i to, że na ogół homosiów nie trawię.
              Podobnie jak księży, wśród których też mam znajomego, choć już nie na takiej
              stopie zażyłości.

              >
              > > Dlzaczego więc w swoim przypadku uznałaś, że ta niechęć nie przekłada się
              > > na jakieś zakazy, zaś w moim bez pytania i zdania racji uznałaś,
              > > że właśnie ta niechęć jest przyczyną braku zgody na adopcje homoseksualne
              > ?
              >
              > A w którym miejscu tak zrobiłam?

              A w tym "Ale nie wnoszę na tej podstawie, ...", co oznacza, że ja wnoszę, na
              zasadzie zaprzeczenia.
              • xtrin Re: Strasznie tu dużo specjalistów od homofobii. 23.03.07, 02:27
                hymen napisał:
                > Ależ skąd.

                Uściślijmy więc - nie odczuwam żadnej niechęci do osób w białych kozaczkach,
                jedynie z niesmakiem patrzę na ich obuwie.

                > A w tym "Ale nie wnoszę na tej podstawie, ...", co oznacza, że ja wnoszę,
                > na zasadzie zaprzeczenia.

                Błędna interpretacja. Było to kontrastem do przeciętnego homofoba, a nie Twojej
                osoby.
                • hymen Re: Strasznie tu dużo specjalistów od homofobii. 23.03.07, 08:55
                  xtrin napisała:

                  > hymen napisał:
                  > > Ależ skąd.
                  >
                  > Uściślijmy więc - nie odczuwam żadnej niechęci do osób w białych kozaczkach,
                  > jedynie z niesmakiem patrzę na ich obuwie.

                  Więc różnimy się nieco w podejściu do tych spraw. Przy czym przykład z białymi
                  kozaczkami jest o tyle nietrafny, że niesmak z tytułu patrzenia na białe buty
                  może się w Twoim przypadku różnić od niesmaku wynikającego z patrzenia na
                  brudny kołnierzyk od koszuli, z której dodatkowo płynie nieprzyjemny zapach,
                  swojego kolegi z pracy.


                  >
                  > > A w tym "Ale nie wnoszę na tej podstawie, ...", co oznacza, że ja wnoszę,
                  > > na zasadzie zaprzeczenia.
                  >
                  > Błędna interpretacja. Było to kontrastem do przeciętnego homofoba, a nie
                  Twojej
                  > osoby.

                  Przyjmuję Twoje wyjaśnienie za dobrą monetę. :)) Czy przypadkiem nie wynika z
                  tego, że ja jestem nieprzeciętnym homofobem? ;)
                  • xtrin Re: Strasznie tu dużo specjalistów od homofobii. 23.03.07, 10:13
                    hymen napisał:
                    > Czy przypadkiem nie wynika z tego, że ja jestem nieprzeciętnym homofobem? ;)

                    Your words, not mine. :)
                    • hymen Re: Strasznie tu dużo specjalistów od homofobii. 23.03.07, 10:53
                      xtrin napisała:

                      > hymen napisał:
                      > > Czy przypadkiem nie wynika z tego, że ja jestem nieprzeciętnym homofobem?
                      > ;)
                      >
                      > Your words, not mine. :)

                      A nie można tego napisać wprost? Moje słowa są jedynie wnioskiem wynikającym z
                      konkretnego zdania, a nie oświadczeniem. Przyjmuję też, że jesteś brudasofobem
                      i ta Twoja fobia jest niczym nie uzasadniona, gdyż względy estetyczne nie
                      wchodzą w rachubę ;))
    • magnusg jak twoje dziecko mowi tata albo mama, to wedlug 21.03.07, 19:47
      szkockich pederastow jest homofobem.
      • xtrin Re: jak twoje dziecko mowi tata albo mama, to wed 21.03.07, 20:07
        O, znowu wracamy do tematu "bajania polskich homofobów".
        Ja ponownie poproszę o jakiekolwiek informacje na temat szkockiej akcji które
        potwierdzałyby tezę, że dzieciom zabrania się mówić "mama".
        Mała podpowiedź: nie szukajcie nawet, nie znajdziecie.
    • s-k-i-n Re: Co to jest homofobia? 21.03.07, 20:10
      to normalny i zdrowy odruch heteroseksualnej większości na tę seksualną
      patologię
      • Gość: bicz na zboków Re: Co to jest homofobia? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.03.07, 00:58
        Wg mnie patologią jest mieć ogolony na łyso łeb. Wal się więc na ryj zboczeńcu !!!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja