tak naprawdę ten rząd popiera aborcję i eutanazję

24.03.07, 21:20
a nawet celowe uśmercanie ludzi

oceniajmy nie po słowach a po czynach!
    • Gość: ferment Re: tak naprawdę ten rząd popiera aborcję i eutan IP: *.chello.pl 24.03.07, 21:57
      Wierzę Ci na słowo.
      • Gość: zz Re: tak naprawdę ten rząd popiera aborcję i eutan IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.03.07, 00:37
        Sposobem w jaki w naszym kraju dokonuje sie eutanazjii jest oddawanie
        nieuleczalnie chorych ludzi do domu.Wypisuje sie ich zwyczajnie ze szpitala do
        domu mówiąc że juz nic sie nie da zrobić,gdzie biedni niejednokrotnie w
        strasznym cierpieniu muszą kończyć życie.Niejeden z nich wolałby oficalną
        eutanazję ale w naszym zakłamanym społeczeństwie dugo to nie będzie możliwe!
        • Gość: opanowany Re: tak naprawdę ten rząd popiera aborcję i eutan IP: *.walbrzych.dialog.net.pl 25.03.07, 00:58
          Choroba Alzheimera - w Polsce temat nie istnieje. Temat niechwytliwy, mało
          medialny, nie da też punktów LPRowi czy PiSowi.

          Co innego teczki czy aborcje. Pole do popisu, że hej!
        • nessie-jp Re: tak naprawdę ten rząd popiera aborcję i eutan 27.03.07, 16:08
          > Sposobem w jaki w naszym kraju dokonuje sie eutanazjii jest oddawanie
          > nieuleczalnie chorych ludzi do domu.

          Masz rację. Przeżywałam ostatnio w ten sposób śmierć bliskiej osoby. To
          potworność, koszmar - całkkowite zaprzeczenie idei "dobrej śmierci", która NIE
          MUSI wiązać się z zabijaniem kogokolwiek. Opieka paliatywna w Polsce nie
          istnieje. Zajmują się nią organizacje pozarządowe(!), utrzymujące się z datków.

          Eutanazja, dobra śmierć, w Polsce jest zakazana. Polak ma umierać w bólu, w
          upokorzeniu, bez żadnego wsparcia ze strony państwowego systemu opieki zdrowotnej...

          Tak jest oficjalnie.

          Teraz druga strona medalu: eutanazja ta 'prawdziwa'.

          Rok temu umierała inna bliska mi osoba - na raka, skomplikowanego sepsą, udarem
          mózgu; z wszczepionym i psującym się rozrusznikiem serca. Było oczywiste, że nic
          się nie da zrobić. Chora bardzo cierpiała. Lekarz podał po prostu taką dawkę
          środka przeciwbólowego, który choć trochę uśmierzył ból, nie dbając o to, że
          może w ten sposób przyspieszyć śmierć, że układ krążenia może takiej dawki nie
          wytrzymać. Moim zdaniem, postąpił słusznie i moralnie. Natomiast gdyby się o tym
          dowiedziała Liga Pozbawionych Rozumu, lekarz zapewne stanąłby przed sądem za
          morderstwo, bo śmierć ma być "naturalna"... :(
    • Gość: bozia Re: tak naprawdę ten rząd popiera aborcję i eutan IP: *.chello.pl 25.03.07, 10:07
      uważam ,że jeśli osoba starsza lub jaka kolwiek dostaje leki do wykupienia
      przewyższające jej możliwości finansowe i nie stać jej na leczenie to jest to
      działanie na niekorzyść tej osoby ,które prowadzi do utraty przez nią
      zdrowia ,albo życia.Brak leczenia,lub bariera wiekowa klasyfikująca do leczenia
      to mordowanie ludzi na większą skalę.POzostawienie ludzi w trudnych sytuacjach
      życiowych jest strasznym świństwem.A nasza władza to tylko słowa,słowa,narazie
      czynów brak.<a może lepiej już nic niech nie robią.-tylko szkoda
      czasu>.Pozdrawiam.
      • Gość: re dokładnie te 'tajne' wytyczne są jak hitlerowskie IP: *.gdynia.mm.pl 27.03.07, 14:10
        rozporządzenia

        tyle że w katolickim kraju to jest dozwolone
    • truten.zenobi ot i kolejny przykład... 27.03.07, 14:04
      miasta.gazeta.pl/wroclaw/1,35751,4017403.html
      • truten.zenobi Re: ot i kolejny przykład... 27.03.07, 14:12
        za szybko mi sie nacisnęło ;)

        miasta.gazeta.pl/wroclaw/1,35751,4017403.html
        ile jeszcze osób musi umrzeć by przestano zamykać szpitale, likwidować stacje
        ratownictwa itp.

        a to wszystko dzieje się w czasie gdy trwa batalia o "życie"
        tak naprawdę "cywilizacja śmierci" to LPR i PIS
        • Gość: ferment Re: ot i kolejny przykład... IP: *.chello.pl 27.03.07, 14:22
          To jednych można zabijać, a innych koniecznie ratować? Nie widać związku?
          Ludzkie życie nie jest wartością, przecież wielu walczy o prawo do zabijania.
          • Gość: Tofler Re: ot i kolejny przykład... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.03.07, 14:31
            Jeśli nikogo nie można zabijać, a zygota to człowiek, to zadaję po raz wtóry proste pytanie: dlaczego sankcją karną za zabicie z premedytacją dorosłego człowieka jest dożywocie, a jednocześnie występuje brak sankcji (dla kobiety czyniącej to z premedytacją) za "zabicie" zygoty? Umiesz odpowiedzieć? Czy pouprawiamy sobie kościelno-rydzykową demagogię?
            • Gość: ferment Re: ot i kolejny przykład... IP: *.chello.pl 27.03.07, 14:41
              Uprawiaj co chcesz.
              Kobiety sąd nie skazuje, bo ona jest już ukarana.
              • Gość: :)) no a taki rząd nie jest ukarany i nikt ich nie IP: *.gdynia.mm.pl 27.03.07, 14:47
                ma zamiaru karać...
              • crax argumentów zabrakło...? 27.03.07, 14:53
                ...żeby na pytanie odpowiedzieć? Bo nie odpowiedziałeś.

                A pytanie ciekawe :)))

                Jeżeli zygota/płód = człowiek to dlaczego za jego zabójstwo/morderstwo nie jest przewidziana sankcja jak w art. 148 kk?

                Czyżbyście podświadomie nie uważali jednak płodu za człowieka? :))))
                • Gość: ferment Re: argumentów zabrakło...? IP: *.chello.pl 27.03.07, 15:43
                  >Jeżeli zygota/płód = człowiek to dlaczego za jego zabójstwo/morderstwo nie jest
                  > przewidziana sankcja jak w art. 148 kk?
                  >
                  > Czyżbyście podświadomie nie uważali jednak płodu za człowieka? :))))<

                  Ja jestem jeden - ferment.
                  Z tym karaniem to moze się zmienić. Nic mi do tego. Mnie nie interesuje karanie.
                  mnie interesuje edukowanie. Nigdy nie postuluję karania.
                  • Gość: Tofler Pytanie pomocnicze w takim razie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.03.07, 15:47
                    >Z tym karaniem to moze się zmienić. Nic mi do tego. Mnie nie interesuje karanie.
                    >mnie interesuje edukowanie. Nigdy nie postuluję karania.

                    Skoro "nigdy nie postuluję karania" - jak napisałeś, to czy za zabicie z premedytacją dorosłego człowieka także byś nie karał?
                    • Gość: ferment Re: Pytanie pomocnicze w takim razie IP: *.chello.pl 27.03.07, 15:53
                      Przecież piszemy o karaniu kobety za aborcję.
                      • Gość: Tofler Coś ci się chyba pomieszało z tematami IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.03.07, 16:42
                        Zaraz, zaraz..... a mnie się wydawało, że rozmawiamy o karze za zabicie człowieka, czy nie tak? A może pomyliłem dyskusje???
                        • Gość: ferment Re: Coś ci się chyba pomieszało z tematami IP: *.chello.pl 27.03.07, 16:45
                          > • tak naprawdę ten rząd popiera aborcję i eutanazję
                          truten.zenobi 24.03.07, 21:20 + odpowiedz

                          a nawet celowe uśmercanie ludzi

                          oceniajmy nie po słowach a po czynach!<
                          • Gość: Tofler Pytanie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.03.07, 16:49
                            Ale zechcesz wrócić do tematu i poodpowiadać na istotne pytania postawione przeze mnie w tej naszej wspólnej dyskusji?
                  • crax Brawo :)))) 27.03.07, 15:58
                    "Nigdy nie postuluję karania."

                    Czy to znaczy, że jesteś PRZECIWNIKIEM penalizacji aborcji?? I PRZECIWNIKIEM ustawy, która karze wszak za przerwanie ciąży??
                    • Gość: ferment Re: Brawo :)))) IP: *.chello.pl 27.03.07, 16:09
                      >> Czy to znaczy, że jesteś PRZECIWNIKIEM penalizacji aborcji?? I PRZECIWNIKIEM us
                      > tawy, która karze wszak za przerwanie ciąży??<

                      Nie karać kobiety, na ktorej dokonanao aborcji. Tylko tyle.
                      • crax Coś kręcisz... 27.03.07, 16:11
                        A lekarza karać? Iloma latami?
                        • Gość: ferment Re: Coś kręcisz... IP: *.chello.pl 27.03.07, 16:18
                          Ja mam Ci odpowiedzieć?
                          Karać.
                          Surowo.
                          • Gość: Tofler Znowu musimy uszczegółowić IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.03.07, 16:43
                            No dobrze, karać, ale za co? Za jaki czyn przestępczy?
                            • Gość: ferment Re: Znowu musimy uszczegółowić IP: *.chello.pl 27.03.07, 16:46
                              Za zabicie nienarodzonego i okaleczenie kobiety.
                              • Gość: Tofler W koło macieju IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.03.07, 16:53
                                > Za zabicie nienarodzonego i okaleczenie kobiety.

                                No i znowu zatoczyliśmy koło w dyskusji.

                                Domyślam się, że "za zabicie nienarodzonego CZŁOWIEKA (dop.Tofler)".

                                Czy więc nienarodzony człowiek jest wg ciebie mniej wart niż narodzony? A jeśli nie, to dlaczego chcesz w jednym przypadku karać tylko bezpośredniego sprawcę (w przypadku nienarodzonego człowieka), a w innym przypadku (już urodzonego człowieka) chcesz karać i bezpośredniego sprawcę i tego, który nakłania do przestępstwa?

                                Zapytam wprost: umiesz na te pytania odpowiedzieć czy nie? Bo toczymy tutaj jałową dyskusję z tego powodu, że co rusz uciekasz od odpowiedzi wprost.

                                Jesteś za tą ochroną życia i przekonasz mnie, że życie 4 komórek jest tyle samo warte co życie dorosłego człowieka, czy też narodzonego już dziecka? A przekonać mnie możesz, jeśli napiszesz: za aborcję karać tak jak za zabicie dorosłego człowieka, bo to równoważne życie. Wtedy będziesz spójny i logiczny.
                                • Gość: ferment Re: W koło macieju IP: *.chello.pl 27.03.07, 17:18
                                  > Gość portalu: Tofler napisał(a):

                                  >
                                  > Czy więc nienarodzony człowiek jest wg ciebie mniej wart niż narodzony?<

                                  Tak pisałem?

                                  >A jeśli
                                  > nie, to dlaczego chcesz w jednym przypadku karać tylko bezpośredniego sprawcę
                                  > (w przypadku nienarodzonego człowieka), a w innym przypadku (już urodzonego czł
                                  > owieka) chcesz karać i bezpośredniego sprawcę i tego, który nakłania do przestę
                                  > pstwa?<

                                  Ja nikogo nie chcę karać. Niech karają sądy. Uważam, ze zły czyn podlega
                                  karaniu. Pisałem, że także kobieta, której usunieto ciążę jest karana. Eszyscy
                                  źle czyniący podlegaja karze. Jakiej też pisałem. Nie będę się kolejny raz
                                  powtzrazł.
                                  >
                                  > Zapytam wprost: umiesz na te pytania odpowiedzieć czy nie? Bo toczymy tutaj jał
                                  > ową dyskusję z tego powodu, że co rusz uciekasz od odpowiedzi wprost.<

                                  Nigdzie nie uciekam. Odpowiadam jak umiem. Może mój poziom jest za niski dla Ciebie.
                                  >
                                  > Jesteś za tą ochroną życia i przekonasz mnie, że życie 4 komórek jest tyle samo
                                  > warte co życie dorosłego człowieka, czy też narodzonego już dziecka? <

                                  Nie liczę komórek.

                                  >A przekon
                                  > ać mnie możesz, jeśli napiszesz: za aborcję karać tak jak za zabicie dorosłego
                                  > człowieka, bo to równoważne życie. Wtedy będziesz...<

                                  Nie aspiruję do bycia spójnym i logicznym. Nie mam potrzeby przekonywania cię.
                                  Piszę, bo taką mam potzrebę. Jak nie skasują to zostaję. Przykro mi, ze nie
                                  spełniam Twych oczekiwań spójności, logiki itp. itd. Musisz sietak męczyć,
                                  naganiac mnie do odpowiedzi, kiedy wyraźnie nie odpowiada Ci to , co piszę.
                                  • Gość: Tofler No trochę mi przykro IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.03.07, 18:34
                                    Widzisz Fermencie - próbowałem poprowadzić tę dyskusję tak, byś sam doszedł do pewnych wniosków. Logicznych wniosków. Ale z przyczyn mi nie znanych, ty do tego nie dążysz.

                                    A przecież to proste:

                                    - uważasz zygotę za człowieka - to daj jej te same prawa co narodzonemu człowiekowi (czyli: zabicie zygoty = zabicie człowieka; kara w jednym i drugim przypadku winna być tożsama)

                                    A nie rozumiem, dlaczego za "zabicie" zygoty chciałbyś penalizować łagodniej (lub wcale), a za zabicie urodzonego człowieka karałbyś surowo.

                                    To jest właśnie nielogiczność pro-life`owców, którzy z jednej strony głoszą że troszczą się o 4 komórki (bo to "człowiek"), a z drugiej strony nie postulujecie o identyczne karanie za zabicie zygoty i urodzonego człowieka, czyli innymi słowy DZIELICIE LUDZI (bo zygotę uważacie za człowieka) NA BARDZIEJ WARTOŚCIOWYCH (urodzeni) I MNIEJ WARTOŚCIOWYCH (zygoty).

                                    To jak podejmować próby sensownego dialogu, skoro sami w swych poglądach i przekonaniach nie jesteście wyjątkowo jednomyślni? Bierzcie przykład z Giertychowej. Opowiada niestworzone głupoty, ale przynajmniej są spójne logicznie.
                                    • Gość: ferment Re: No trochę mi przykro IP: *.chello.pl 27.03.07, 18:52
                                      >
                                      > A nie rozumiem, dlaczego za "zabicie" zygoty chciałbyś penalizować łagodniej (l
                                      > ub wcale), a za zabicie urodzonego człowieka karałbyś surowo.<

                                      Nikogo nie zamierzam karać.

                                      Napisałem, że surowo należy karać lekarza, bo nie dość, że zabija dziecko to
                                      jeszcze okalecza matkeę. Lekarz ma ratować życie, a nie je niszczyć.

                                      Nie pisz do mnie wy, bo jeztem, bardzo pojedyńczą osoba i piszę w swoim imieniu.
                                      Zwalniam Cię z obowiązku podejmowania prób, nawet sensownego, dialogu. Daj
                                      sob8ie spokój, nie wywyłuj mnie do odpowiedzi. Chvesz postaw niedostateczny, ale
                                      nie dręcz i wstydu oszczędź.
                                      Znajdzieez tu godniejszych Ciebie rozmówców. Powodzenia.
                                      Pozdrawiam:)
                                      >
                          • crax Re: Coś kręcisz... 27.03.07, 16:59
                            Tak jak za zabicie człowieka, prawda? Czyli od 25 lat do dożywocia, bo o afekcie mowy być nie może?
                            • Gość: ferment Re: fermencę, nie kręcę IP: *.chello.pl 27.03.07, 17:23
                              > crax napisał:

                              > Tak jak za zabicie człowieka, prawda? Czyli od 25 lat do dożywocia, bo o afekci
                              > e mowy być nie może?<

                              Powtarzam z uporem, mnie nie interesuje jak karać ile zasądzać. Mnie interesuje
                              wykazywanie zł, które towarzyszy >okolicznościom aborcyjnym<
                              Nie lubię liczyć, licz sam te lata odsiadki.
                              • crax to może z innej strony? 27.03.07, 18:40
                                "...mnie nie interesuje jak karać ile zasądzać."

                                To może tak: skoro uważasz embrion za człowieka to sądzę, że jesteś za tym, żeby za aborcję, czyli (wg ciebie) morderstwo, karać tak, jak za zabicie człowieka? Logiczne czy nie? A jeśli nie, to w którym miejscu?
                                • Gość: ferment Re: to może z innej strony? IP: *.chello.pl 27.03.07, 18:54
                                  >To może tak: skoro uważasz embrion za człowieka to sądzę, że jesteś za tym, żeb
                                  > y za aborcję, czyli (wg ciebie) morderstwo, karać tak, jak za zabicie człowieka
                                  > ? Logiczne czy nie? A jeśli nie, to w którym miejscu?<

                                  Godne rozważenia. Zapewne ktoś sie tym zajmie. Ja mam inne zajęcia, nie mam
                                  ochoty rozważać tego jak i kogo karać. Mnie interesuje jak nie dopuszczać do
                                  tragedii kobiet. Tyle.
                                  • crax Re: to może z innej strony? 27.03.07, 19:03
                                    "Zapewne ktoś sie tym zajmie."

                                    Zapewne... I dopiero WTEDY Polska stanie się światową atrakcją turystyczną... :/
                                    • Gość: ferment Re: to może z innej strony? IP: *.chello.pl 27.03.07, 19:06
                                      Potrzebna nam pozytywna promocja:)
                                      • crax Re: to może z innej strony? 27.03.07, 20:54
                                        Pozytywna? I owszem. Ale nie taką "promocję" miałem na myśli :/
              • Gość: Tofler Jednak wolisz demagogię od konkretów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.03.07, 14:55
                >Uprawiaj co chcesz.
                >Kobiety sąd nie skazuje, bo ona jest już ukarana.

                Oczywiście na pytanie mi nie odpowiedziałeś, ale i przyznam się, że nie spodziewałem się odpowiedzi. Po prostu nie mógłbyś udzielić żadnej logicznej odpowiedzi na to pytanie, więc od niej uciekłeś (nawet nie sprytnie, ale tak zwyczajnie zwiałeś).

                Piszesz, że "sąd nie skazuje kobiety, bo ona jest już ukarana".

                Mam więc pytanie:
                1. Jak kobieta jest wg ciebie ukarana po dokonaniu aborcji? Na czym polega sankcja, o której wspominasz?
                • Gość: ferment Re: Jednak wolisz demagogię od konkretów IP: *.chello.pl 27.03.07, 15:49
                  >
                  > Oczywiście na pytanie mi nie odpowiedziałeś, ale i przyznam się, że nie spodzie
                  > wałem się odpowiedzi. Po prostu nie mógłbyś udzielić żadnej logicznej odpowiedz
                  > i na to pytanie, więc od niej uciekłeś (nawet nie sprytnie, ale tak zwyczajnie
                  > zwiałeś).
                  ><

                  Och, przepraszam. Mam też obowiązki poza forum. Ale już jestem z powrotem.
                  Jezeli nie spodziewałeś się ode mnie odpowiedzi, czemu zadajesz właśnie mi
                  pytania? Tyle osób pisze na forum, jest tyle wątków. Chciałeś mnei przyłapać na
                  nielogicznej odpowiedzi, na ucieczce/ przyłąpałeś? Masz satysfakcję?
                  • Gość: Tofler To jeszcze raz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.03.07, 15:51
                    Ponarzekałeś już sobie na swoją niedolę, ale odpowiesz na postawione pytania czy dalej będziesz unikał odpowiedzi, bo jest ona niewygodna dla prezentowanego światopoglądu?
              • crax jeszcze jedno... 27.03.07, 14:55
                napisałeś:
                "Kobiety sąd nie skazuje, bo ona jest już ukarana"

                Czy w przypadku, gdy kobieta zabije swoje już URODZONE dziecko, sąd też jej nie skazuje? :))))
                • Gość: ferment Re: jeszcze jedno... IP: *.chello.pl 27.03.07, 15:46
                  Nie jestem karnistą. nawet nie prawnikiem. Nie tworzę prawa.
                  Sąd rozpatruje sprawę, sąd wydaje wyrok. Nic mi do tego.
                  Kobieta po aborcji jest okaleczona fizycznie i psychicznie. Nigdy nie urodzi
                  dziecka, które w niej sie rozwijało. To dotkliwa kara, choć nie przez wszystkich
                  uświadamiana.
                  • Gość: Tofler Kompletny brak logiki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.03.07, 15:49
                    Piszesz, że kobieta która dokonała aborcji jest "okaleczona fizycznie i psychicznie". Piszesz także, że jest to dotkliwa kara.

                    Pytam więc: czy kobieta, która tuż po narodzeniu zabija dziecko, także nie powinna być ukarana, ponieważ (zapewne) także jest "okaleczona fizycznie i psychicznie"? Czy też może trauma po narodzeniu i zabiciu już wg ciebie nie występuje?
                    • Gość: ferment Re: Kompletny brak logiki IP: *.chello.pl 27.03.07, 15:55
                      > Pytam więc: czy kobieta, która tuż po narodzeniu zabija dziecko, także nie powi
                      > nna być ukarana, ponieważ (zapewne) także jest "okaleczona fizycznie i psychicz
                      > nie"? Czy też może trauma po narodzeniu i zabiciu już wg ciebie nie występuje?<

                      To rola sądu zbadać to okaleczenie. Niekiedy sad inewinnia matkobójczynię. Nie
                      poszerzajmy zakresu dyskusji, bo sie pogubimy. Rozmawiam o konkretnej sprawie.
                      Straszenie karami nie należy do mnie.
                      • Gość: Tofler Dalej brak logiki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.03.07, 16:48
                        Nie poszerzamy żadnego zakresu dyskusji bardziej, niż sam to czynisz. Piszesz wcześniej, że życie zarodka to życie człowieka. A później wartościujesz karę: za zabicie 4 czy 64 komórek - karać tylko lekarza (a więc tylko narzędzie sprawcze, a nie tego kto nakłaniał do "zabójstwa" czyli matkę. Za zabicie 1 000 000 000 komórek, karać i tego kto czynu dokonał (a więc i narzędzie sprawcze), jak i matkę (tego kto chciał) /często to jedna i ta sama osoba/.

                        Gdzie więc ta logika, u anty-aborcjonistów? Jak karać za zabicie człowieka, to chyba bez względu na to z ilu komórek się składa, czyż nie tak?

                        A może to ja jestem gdzieś nielogiczny i umiesz mi to wskazać?
                  • crax kompletny brak logiki... 27.03.07, 16:03
                    ferment...

                    Właśnie wyłożyłem ci łopatologicznie, że polskie prawo NIE uważa zygoty, płodu ludzkiego za CZŁOWIEKA. Ergo - nie ma czegoś takiego jak "dziecko poczęte". Ani pod względem biologicznym ani nawet prawnym. A te dysputy na forum są wyłącznie FILOZOFICZNO-ETYCZNE. A katolickie teksty "dzisiajsza nauka twierdzi, że... bla bla bla" to zwykły bełkot. Tyle.
                    • Gość: ferment Re: kompletny brak logiki... IP: *.chello.pl 27.03.07, 16:11
                      >rax napisał:

                      > ferment...
                      >
                      > Właśnie wyłożyłem ci łopatologicznie, że polskie prawo NIE uważa zygoty, płodu
                      > ludzkiego za CZŁOWIEKA. Ergo - nie ma czegoś takiego jak "dziecko poczęte". Ani
                      > pod względem biologicznym ani nawet prawnym. A te dysputy na forum są wyłączni
                      > e FILOZOFICZNO-ETYCZNE. A katolickie teksty "dzisiajsza nauka twierdzi, że... b
                      > la bla bla" to zwykły bełkot. Tyle<

                      Dzięki za wykład, którego jednak nie oczekiwałem. Możesz mi wyznać, skąd ten
                      zapał do wykładania mi?
                      • crax Re: kompletny brak logiki... 27.03.07, 16:15
                        "Dzięki za wykład"

                        Ależ proszę bardzo :)))

                        "...skąd ten zapał...?"

                        To nie zapał, tylko tzw. "ferwor". Czasami lubię podyskutować :D
                        • Gość: ferment Re: kompletny brak logiki... IP: *.chello.pl 27.03.07, 16:19
                          >To nie zapał, tylko tzw. "ferwor". Czasami lubię podyskutować :D<

                          Wykład łopatologiczny to też dyskusja:)
          • truten.zenobi Re: ot i kolejny przykład... 27.03.07, 15:46
            > Ludzkie życie nie jest wartością, przecież wielu walczy o prawo do zabijania.

            ale nikt tak nie pomiata ludzkim zyciem jak własnie jego "obrońcy"

            a tak na marginesie nigdy nie spotakałem ani zwolennika aborcji, ani eutanazji
            to trochę tak jak z obroną konieczną, nikt nie pochwala zabicia drugiej osoby
            ale czasem nie ma się innego wyjścia a czasem jest to mniejsze zło
            ale też są tacy którzy by karali za to że ktoś śmiał sie bronić - taka jest
            praktyka wymiaru sprawiedliwości w tym kraju.
            (jednak w dużo bardziej kontrowersyjnej sprawie spory mnie nie dziwia.)

            "dziwi" mnie na tomiast zgoda osób które zwa sie obrońcami życia na uśmiercanie
            poprzez odmowę udzielenia (czesto podstawowej) pomocy medycznej, odbieranie
            środków do zycia itp.

            "dziwi" - bo dobrze zdaje sobie sprawę że tak naprawdę chodzi o kase i poparcie
            polityczne,
            walka z aborcja daje poparcie KK, walka o zapewnienie minimum warunków leczenia
            i zycia wymaga kosztów i uczciwej pracy rzadu - wiec wiadomo jeśli się nic nie
            umie to czym mozna się zajmować?
            • Gość: ferment Re: ot i kolejny przykład... IP: *.chello.pl 27.03.07, 15:52
              >ruten.zenobi napisał:

              ale nikt tak nie pomiata ludzkim zyciem jak własnie jego "obrońcy"<

              Proszę, jakie nośne hasło. Prawdziwe może?
              • truten.zenobi Re: ot i kolejny przykład... 27.03.07, 19:54
                > Proszę, jakie nośne hasło.

                ja wiem dla Ciebie to tylko polityka...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja