confite
26.03.07, 07:08
Jak można na równi stawiać studia uniwersyteckie ze szkołą, która w tygodniu
jest podstawówką, a w "łykend" przeistacza się w uczelnię wyższą?
Jak człowiek, który w życiu nie przeczytał książki może o sobie mówić, że
skończył studia?
Przepaść intelektualna.