Życie wśród debili.

27.03.07, 07:09
Znajdują debile noworodka na śmietniku i rozpoczynają "pomoc" temu dziecku.
Płacą podatki na domy dziecka, w których dziecko wychowują. Płacą podatki na
domy rodzinne, w których dziecko przebywało do pełnoletności. Wszystkim
debilkom żal sieroty i łzy nad nim ronią. Dziecko dorasta i okazuje się, że
zostaje przeciętnym pracownikiem, co znaczy, że płaci przeciętne podatki, co
znaczy, że przeciętnie zarabia, co znaczy w końcu, że sam zapracował na całe
swoje życie łącznie z dzieciństwem. Debili nic już nie przekona, że to, co
oni nazywali pomocą pomocą nie było.
Debilki zostają przy swoim, że mimo przeciętności to oni jemu pomagali.
    • Gość: m Re: Życie wśród debili. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.03.07, 08:19
      Dla tewgo otoczenia największą karą jest żyć z takim debilem jak ty.Emocjonalnym debilem- dodam.
    • hypatia69 Re: Życie wśród debili. 27.03.07, 08:36
      A wystarczyło gó..arza zostawić na śmietniku z bułką i kimś do 2000 podtarć...
      Wyrósłby na sensownego obywatela Rzeczpospolitej Utpoijnej.
      Witaj, Ensteinie Spożywczy.
      • polubu Re: Życie wśród debili. 27.03.07, 09:04
        Czy wszystkie wasze dzieci muszą przechodzić przez śmietniki byście normalność
        zrozumieli? Dziecku możesz coś dać, jeśli to coś jest twoje, jeśli to
        wypracujesz ponaddto co sam spożytkowałeś. Nie możesz dziecku dawać tego, co
        nie jest twoje, co sam(a) dostałeś(aś) od swoich rodziców, to musisz im oddać.
        Jeśli oddasz, co nie twoje to dziecko ze śmietnika niczyjej pomocy nie będzie
        potrzebować. Samo zapracuje na całe swoje życie łącznie z dzieciństwem.
        Dziecko pomocy nie potrzebuje, dziecku wystarczy jak debile go nie okradną.
        • hypatia69 Re: Życie wśród debili. 27.03.07, 09:10
          Awansowaliśmy na psychiatrę, mój miły? Co tym razem mam oddać? Bułki były,
          podtarcia też. Nawet papier nawigacyjny widziałam... Cóż znowu mi dano?
          • polubu Re: Życie wśród debili. 27.03.07, 09:16
            Dzieciństwo nigdy nie jest własnością dorosłego
            człowieka i musi on je oddawać innemu dziecku inaczej zostaje złodziejem według
            tych samych rachunków, według których on (złodziej) innych do więzienia wsadza
            za okradanie. Na swoje dzieciństwo każdy sam musi zapracować(nie dotyczy
            debili?)
            • hypatia69 Re: Życie wśród debili. 27.03.07, 09:18
              Dobra. W jakiej formie dzieciństwo tym razem? Pampersiki? Soczki Gerber?
              Smoczki? Śpioszki?
              • polubu Re: Życie wśród debili. 27.03.07, 09:34
                Gdybyś nie była debilem potrafiłabyś sama rozwiązać
                problem. Twoja ekonomia nie potrafi rozwiązać prostego podziału dóbr przy
                założeniu, że każdy tyle samo ich wypracowuje. W Twojej ekonomii nie ma
                znaczenia ile się wypracowuje tylko ile się kradnie. Dlaczego skoro wiesz, że
                wszyscy tyle samo wypracowują nie potrafisz tak podzielić by tyle samo dostali?
                (rodziny z dziećmi dostają mniej pomimo takiej samej pracy jak inni) Mija sto
                pokoleń i masz zróżnicowane społeczeństwo ludzi kiedyś równych.
                • hypatia69 Re: Życie wśród debili. 27.03.07, 09:40
                  No to tłumacz, Pitagorasie Obłędny.
                  • polubu Re: Życie wśród debili. 27.03.07, 10:05
                    Co tu tłumaczyć? Debile nie byli dziećmi? Debilom
                    jakaś siła nadprzyrodzona musi pomóc w przeżyciu życia?
                    --, Jeśli wiemy, że wszyscy jednakowo pracują to radzimy sobie z podziałem dóbr
                    jak nie przyznamy płacy dzieciom. Płaca dzieciom to już dogmat normalnej
                    ekonomii i musi obowiązywać zawsze tak jak obowiązuje płaca dla wszystkich
                    pracujących a nie tylko pracujących blondynów!
                    Dziecko umiera z głodu lub
                    głoduje nie, dlatego, że mu nikt nie pomógł, lecz
                    dlatego że zostało okradzione.
              • polubu Re: Życie wśród debili. 27.03.07, 09:41
                Forma jest bez znaczenia, Ty przeżyłaś to i dziecko
                powinno przeżyć, któremu dzieciństwo oddasz. Pojęcia nie masz, co znaczy oddać?
                Wracam, więc do wyjaśnień dla debili-podcierał Tobie ktoś tyłek 2000 razy to i
                Ty tyle podetrzyj i zalicz, że sobie podtarłaś. Karmiła matka piersią dwa
                miesiące to i Ty karm dwa miesiące. Jeśli tak uporasz się ze wszystkim, co
                dostałaś wychowasz dziecko bez pomagania!
                --
                Dziecko umiera z głodu lub
                głoduje nie, dlatego, że mu nikt nie pomógł, lecz
                dlatego że zostało okradzione.
                • hypatia69 Re: Życie wśród debili. 27.03.07, 09:54
                  Aaaa, no. Rozumiem. A jak butlą karmiła to ja też muszę? A jak będę jednak
                  piersią, to nie będzie, że ja lepiej, albo ona gorzej i się nie liczy? Albo jak
                  mogę dłużej to tylko dwa mi wolno? Bo to ważne, wiesz...
                  • polubu Re: Życie wśród debili. 27.03.07, 10:45
                    Debile chcą dyskutować o prawdzie, gdy średnia
                    rodzina w Polsce to 2+0,3, ale debile boją się, że nie mogą więcej dać
                    dzieciom! Do debili się zwracam jak będzie średnia rodzina 2+2 do dopiero
                    oddacie dzieciom, co sami dostaliście i nic więcej. Daleko wam debile do
                    podcierań rodziców, dlatego chwalcie się we własnym gronie!
                    --
                    Dziecko umiera z głodu lub
                    głoduje nie, dlatego, że mu nikt nie pomógł, lecz
                    dlatego że zostało okradzione.
                    • makrama1 Re: Życie wśród debili. 27.03.07, 10:54
                      A jak ja karmiłam piersią czworo przez 9 miesięcy, a moja mama tylko troje?
                      A moja teściowa przez półtora roku dwóch synów, a oni potem nikogo, to jak to
                      się ma zbilansować?
                      Kurczę, syna chyba nie powinnam karmić, bo on tego potem nie odda.
                      • Gość: brum Re: Życie wśród debili. IP: *.chello.pl 27.03.07, 11:01
                        makrama1 napisała:

                        > Kurczę, syna chyba nie powinnam karmić, bo on tego potem nie odda.

                        Dobre :))))
                        Może oddac dwie (w porywach trzy) bułki, to się może wyrówna bilans :))))
                        • polubu Re: Życie wśród debili. 27.03.07, 21:39

                      • hypatia69 Re: Życie wśród debili. 27.03.07, 13:22
                        Genialnie. Ale ja już wiem, o co mu chodzi. Musisz sprawdzić łączną ilość
                        miesięcy przez liczbę dzieci u Ciebie i u mamy. A i tak wyjdzie, że mamie
                        zostałą jedna bułka. A mąż nie musi karmić. Ma być równowaga, więc mężowie z
                        karmieniem spusczają się na żony. Chyba, że butlą. Ale i tak możesz się z męzęm
                        dogadać i wymienić karmienia na podtarcia. Wtedy sprawiedliwie będzie: on
                        będzie zwracał Twoje podtarcia, Ty jego karmienia, a mama musi jeszcze jedno
                        dziecko zdobyć i wtedy będzie OK. Może niech weźmie to ze śmietnika w starterze.
                        • makrama1 Re: Życie wśród debili. 27.03.07, 15:46
                          No toście mnie pocieszyli. Wielkie dzięki :))
                          Moje dzieci wprawdzie już od dość dawna wykarmione i podtarte tak jakoś na
                          żywioł i w końcu nie bardzo wiem kto komu ile jest winien, ale może kiedyś przy
                          wnukach uda się ten bilans wyzerować.
                          Najważniejsze, że się o syna nie muszę martwić, że będzie szedł przez życie z
                          piętnem niespłaconego długu (karmienie). W stosownym czasie wymieni na podtarcia
                          :)))
                          • makrama1 Re: Życie wśród debili. 27.03.07, 15:48
                            makrama1 napisała:

                            > No toście mnie pocieszyli.
                            errata: pocieszyły
                      • polubu Re: Życie wśród debili. 27.03.07, 15:55
                        • makrama1 Re: Życie wśród debili. 27.03.07, 16:41
                          I w dodatku jeszcze alternatywna matematyka. 500 zł to tak dokładnie jest 1500.
                          Przy takim przebiciu chciałabym, żeby mi pensję wyliczali bardzo dokładnie i to
                          kilkakrotnie, zanim wreszcie wypłacą.

                          • polubu Re: Życie wśród debili. 27.03.07, 19:09

                            --, Jeśli średnia płaca to 2500 zł to średnio na miesiąc życia przypada 1500 zł
                            i tyle każde dziecko mogłoby miesięcznie otrzymywać swoich pieniędzy. 500 zł to
                            moja propozycja na początek by debili nie rozczarować do reszty jak dzieciorób
                            wychowujący dziesięcioro dzieci dostawałby 15000 zł swoich środków tylko na
                            dzieci. Czy z takich dzieci wyrosłyby narkomani czy alkoholicy? Czy z takich
                            dzieci wyrośliby kryminaliści? Czy nie musielibyśmy zamykać więzienia, bo nie
                            było by, komu w nich siedzieć? Okradanie dzieci jest główną przyczyną zła i
                            albo przestańcie na zło narzekać albo zaprzestańcie okradania dzieci pod
                            płaszczykiem pomagania. Mylicie się myśląc, że ja coś chcę od was ja wam tylko
                            wasz debilizm wyjaśniam, wam po matematykach i doktoratach z fikcyjnej ekonomii!
                            Dziecko umiera z głodu lub głoduje nie, dlatego, że mu nikt nie pomógł, lecz
                            dlatego że zostało okradzione.
                          • hypatia69 Re: Życie wśród debili. 27.03.07, 19:33
                            Nic nie rozumiesz... To proste: czy to jest 20x500, czy 40x1500, to i tak
                            2+1=0,3, a 2+0=4, bo jedno za panny, a potem trojaczki. On to w swoim
                            poprzednim wątku baaardzo dokładnie... i precyzyjnie... tłumaczył.
                            ;)
                    • Gość: brum Re: Życie wśród debili. IP: *.chello.pl 27.03.07, 10:56
                      polubu napisał:

                      > Debile chcą dyskutować o prawdzie,

                      No właśnie, to po co dyskutujesz?
                      • polubu Re: Życie wśród debili. 27.03.07, 21:46
                        --Einsteina się nie pyta Einsteina się słucha!
                        Dziecko umiera z głodu lub głoduje nie, dlatego, że mu nikt nie pomógł, lecz
                        dlatego że zostało okradzione.
                        • Gość: brum Re: Życie wśród debili. IP: *.chello.pl 27.03.07, 22:10
                          polubu napisał:

                          > --Einsteina się nie pyta Einsteina się słucha!

                          Ani jedno, ani drugie nie jest możliwe, umarł przecież w 1914 r.
                          Co najwyżej można przeczytać...
                          Poza tym, co ma twoja "teoria" do teorii względności Einsteina???????
            • myyks Re: Życie wśród debili. 27.03.07, 09:18
              polubu napisał:

              > Dzieciństwo nigdy nie jest własnością dorosłego
              > człowieka i musi on je oddawać innemu dziecku inaczej zostaje złodziejem
              według
              >
              > tych samych rachunków, według których on (złodziej) innych do więzienia
              wsadza
              > za okradanie. Na swoje dzieciństwo każdy sam musi zapracować(nie dotyczy
              > debili?)
      • miriam11 Re: Życie wśród debili. 27.03.07, 09:11
        hypatia69 napisała:

        > A wystarczyło gó..arza zostawić na śmietniku z bułką i kimś do 2000 podtarć...

        Warunek: niemowlak nie może tej bułki zjeść, musi ją przekazać dalej :-)
        • hypatia69 Re: Życie wśród debili. 27.03.07, 09:13
          Najlepiej zanim zeschnie na amen. Bułka. Niemowlaki same z siebie nie zsychają.
          ;)
          • myyks Re: Życie wśród debili. 27.03.07, 09:23
            hypatia69 napisała:

            > Najlepiej zanim zeschnie na amen. Bułka. Niemowlaki same z siebie nie
            zsychają.
            > ;)

            Niemowlaki sie psują, i brzydko potem pachną...
            Pomieszczenie musi byc wentylowane.
            Bułki suche ,może zabrać gołębiom.... min inwestycji, a karton zawsze sie
            znajdzie.

            Fajnie tu...jeszcze tu wrócę:)
            • hypatia69 Re: Życie wśród debili. 27.03.07, 09:25
              Niemowlaki brzydko pzchną nie skutkiem zepsucia, tylko skutkiem wypróżnień bez
              oddanych podtarć. Nie śledzisz uważnie tematu.
              • myyks Re: Życie wśród debili. 27.03.07, 09:34
                hypatia69 napisała:

                > Niemowlaki brzydko pzchną nie skutkiem zepsucia, tylko skutkiem wypróżnień
                bez
                > oddanych podtarć. Nie śledzisz uważnie tematu.

                Po jakimś czasie to zupełnie brzydko pachna. Podtarcie nic nie da
                • hypatia69 Re: Życie wśród debili. 27.03.07, 09:38
                  Jak oddasz swoje podtarcie natychmiast, i tak do 2000, to nie zdąży zaśmierdnąć
                  poważnie. Jak zaschnie to już zima, bo gorzej jak z bułką...
                  • Gość: brum Re: Życie wśród debili. IP: *.chello.pl 27.03.07, 10:08
                    hypatia69 napisała:

                    > Jak zaschnie to już zima, bo gorzej jak z bułką...

                    Czy ta teoria przewiduje mycie dziecka, czy tylko podcieranie?

                    PS Dobrze się bawisz?
                    • hypatia69 Re: Życie wśród debili. 27.03.07, 13:24
                      Wyłącznie podcieranie. Kąpiele to inny rozdział. A bawię się doskonale,
                      dzięki:)))
    • kot_behemot8 Re: Życie wśród debili. 27.03.07, 09:06
      > Debilki zostają przy swoim, że mimo przeciętności to oni jemu pomagali.

      Bo pomagali. A ty uparty jesteś jak widzę i chociaz juz dawno ci mądrzy ludzie
      wytłumaczyli dlaczego twoje rozumowanie jest funta kłaków niewarte, ty dalej
      swoje.
      • myyks Re: Życie wśród debili. 27.03.07, 09:21
        kot_behemot8 napisała:

        Kotus...ten typ tak ma. Ale z drugiej strony byc może ciężkie dzieciństwo
        odcisnęło piętno na jego mózgu. To może i dobrze, bo w ten sposób nabawił sie
        jednej bruzdy.
      • polubu Re: Życie wśród debili. 27.03.07, 09:24
        Debile wszyscy pracując gorzej mogą najlepszemu pomagać? To właśnie jest
        możliwe tylko u debili.
        • hypatia69 Re: Życie wśród debili. 27.03.07, 09:27
          A jak wyrobią 300% normy? I kobiety na traktory?
    • hymen Zdefiniuj pojęcie pomocy. 27.03.07, 10:56
      Bo to co tu piszesz mocno niejasne jest.
      • hypatia69 Re: Zdefiniuj pojęcie pomocy. 27.03.07, 13:26
        Podpowiem Ci: to odmiana kradzieży w teorii ekonomiczno-zdumiewającej.;)
      • polubu Re: Zdefiniuj pojęcie pomocy. 28.03.07, 06:55
        - Pomoc jest możliwa dopiero, gdy ma się pewność, że na samego siebie się
        zapracowało. Jeśli wszyscy zapracują na samych siebie to nikt pomocy nie będzie
        potrzebował. Debilki po to kradną by pomagać okradanym.
        Dziecko umiera z głodu lub głoduje nie, dlatego, że mu nikt nie pomógł, lecz
        dlatego że zostało okradzione.
        • hypatia69 Re: Zdefiniuj pojęcie pomocy. 28.03.07, 08:20
          Czyli koleżankę tam powyżej wielbić a błogosławić należy. Albowiem sama ona z
          rodzeństwem swoim w liczbie dwojga (dając 2+3=4) potem jedno więcej poczęła i
          wychowała z mężem, czyli czworo (zatem 2+4=4)Czyli nie mając bułek w nadmiarze
          i tak dodała jedną. W rozrachunku ogólnym od Babć i Dziadków w sumie
          otrzymawszy podtarć 2000x4=8000 na koniec oddane zostało 2000x7=14000. Czyli
          blisko 200% normy, jak przewidziałam. Czyli ukradli. Złodzieje.
        • hymen Re: Zdefiniuj pojęcie pomocy. 28.03.07, 11:31
          polubu napisał:

          > - Pomoc jest możliwa dopiero, gdy ma się pewność, że na samego siebie się
          > zapracowało. Jeśli wszyscy zapracują na samych siebie to nikt pomocy nie
          będzie
          >
          > potrzebował.

          Nie pytałem się, kiedy możliwa jest pomoc, tylko co oznacza pojęcie pomocy. Bez
          tego, Twoje wyjaśnianie możliwości pomocy jest nadzwyczaj mętne.
    • yoma Re: Życie wśród debili. 27.03.07, 14:11
      Przecież w tym tygodniu nie ma pełni.
    • ms_pl Re: Życie wśród debili. 27.03.07, 17:19
      polubu,
      ja rozumiem, co masz na myśli i jest to zgodne ze stanem faktycznym,
      przynajmniej statystycznie. Wyrażasz swą myśl jednak w tak oryginalny sposób, że
      budzisz oburzenie i odbieganie od tematu dzieci na śmietniku, na korzyść wymiany
      "epitetów".
      • hypatia69 Re: Życie wśród debili. 27.03.07, 19:03
        Ależ jakież epitety! No gdzieżby?! Ja przecież też rozumiem. To nie tylko stan
        faktyczny, ale i rozwiązanie problemów wszelakich mocą zastępowalności pokoleń,
        gdzie każdy osobnik w każdym pokoleniu będzie miał swoją bułkę, którą przekaże
        spadkobiercy. I stanie sie sprawiedliwość. I zniknie przestępczość. I kraj, a
        potem cały świat będzie piękny. I w ogóle!
        Eh, wzruszyłam się...
        • polubu Re: Życie wśród debili. 27.03.07, 19:17
          • hypatia69 Re: Życie wśród debili. 27.03.07, 19:40
            Nie płacę podatków. Zrozumiałam Twoje nauki i poniechałam. Teraz rozdaję bułki
            i podcieram. I liczę, żeby odpowiedniego limitu nie przekroczyć. Ja cię tu
            popieram, a ty się dąsasz.
      • polubu Re: Życie wśród debili. 28.03.07, 06:57

    • Gość: buh autobiografia? IP: 81.19.200.* 27.03.07, 17:27
      :)
    • pyorunochron Uwielbiam jego posty! :-) Ale czy da sie z nich co 27.03.07, 19:21
      polubu napisał:

      > Znajdują debile noworodka na śmietniku i rozpoczynają "pomoc" temu dziecku.
      > Płacą podatki na domy dziecka, w których dziecko wychowują. Płacą podatki na
      > domy rodzinne, w których dziecko przebywało do pełnoletności. Wszystkim
      > debilkom żal sieroty i łzy nad nim ronią. Dziecko dorasta i okazuje się, że
      > zostaje przeciętnym pracownikiem, co znaczy, że płaci przeciętne podatki, co
      > znaczy, że przeciętnie zarabia, co znaczy w końcu, że sam zapracował na całe
      > swoje życie łącznie z dzieciństwem. Debili nic już nie przekona, że to, co
      > oni nazywali pomocą pomocą nie było.
      > Debilki zostają przy swoim, że mimo przeciętności to oni jemu pomagali.

      Uwielbiam jego posty! :-) Ale czy da sie z nich cokolwiek zrozumiec?
      • hypatia69 Re: Uwielbiam jego posty! :-) Ale czy da sie z ni 27.03.07, 19:42
        A po co? Znaczy można sie w to wgryźć i zanalizować, co autor miał na myśli. Ja
        się staram. Ale co dochodzę do wniosku, że zaczynam rozumieć, to się okazuje,
        że nie...
      • polubu Re: Uwielbiam jego posty! :-) Ale czy da sie z ni 27.03.07, 21:11
        • hypatia69 Re: Uwielbiam jego posty! :-) Ale czy da sie z ni 27.03.07, 21:23
          Czyli w jednej rodzinie są w każdym pokoleniu niedobory bułek, w drugiej
          zostają niezużyte podtarcia. Bilans wychodzi na zero, ale nie całkiem.
        • Gość: Rex. "Geniusz ekonomii księżycowej" IP: *.toya.net.pl 27.03.07, 21:41
          Nie ma nic gorszego niż aktywna głupota.
        • pyorunochron No dobrze, ale co z tego wynika? 28.03.07, 00:28
          polubu napisał:

          No dobrze, ale co z tego wynika? Jak liczymy tylko wewnatrz danej rodziny to
          jest dokladnie tak jak piszesz. Jesli rodzina ma mniej dzieci to srednio na
          kazdego czlonka tej rodziny przypada wiecej pieniedzy. Dlatego pary bezdzietne
          moga sobie na wiecej pozwolic.
          No ale co tego?...
          • hypatia69 Re: No dobrze, ale co z tego wynika? 28.03.07, 00:44
            Wynika, że sie zachowują niestosownie, bo powinni się rozmnażać symetrycznie.
          • polubu Re: No dobrze, ale co z tego wynika? 28.03.07, 05:20
          • polubu Re: No dobrze, ale co z tego wynika? 28.03.07, 08:13
            • hypatia69 Re: No dobrze, ale co z tego wynika? 28.03.07, 08:25
              Znam co prawda homosexualist, którzy zostali szczęśliwymi posiadaczami
              potomstwa, ale teraz przynajmniej uświadomina zostałam, że oni nie wszyscy są
              tacy uczciwi. To oni zabrali mi bułkę.
          • polubu Re: No dobrze, ale co z tego wynika? 28.03.07, 08:38
            • hypatia69 Re: No właśnie! 28.03.07, 08:44
              O tutaj:
              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=29&w=59228310&a=59299010
              Tłumaczysz i tłumaczysz, a oni nic. Ja poproszę może moderatora o podpięcie
              tamtego wątku tutaj w jakimś... odpowiednim... miejscu? To nie będziesz musiał
              ciągle przeklejać i na podtarcia energia Ci zostanie.
      • Gość: brum Re: Uwielbiam jego posty! :-) IP: *.chello.pl 27.03.07, 22:19
        Ja uwielbiam czytać posty hypatii, to perełki. Kilka dni temu, po przeczytaniu
        jej odpowiedzi w podobnym wątku, (autorstwa polubu) dostałem takiego ataku
        śmiechu, że musiałem skorzystać z domowej apteczki. Autentyk.
        Hypatio, jestes wspaniała!!!!!
        • hypatia69 Re: Uwielbiam jego posty! :-) 27.03.07, 22:26
          Dziękuję:) [pąs]. Zachęciłeś mnie "sztafetą bułek":)))
    • polubu Re: Życie wśród debili. 27.03.07, 21:18

      Debile pojęcia nie mają ile trzeba się napracować na samego siebie to nawet
      dzieciom pomagają. Tylko idioci są za socjalem-odwieczna walka komunizmu z
      kapitalizmem !

      Polacy Wy nic nie wiecie dziecku wystarczy jak go tylko nie okradniecie!

      Społeczeństwo( Wam dla ułatwienia waszego zrozumienia) liczy 300 osób. Dzieci 0-
      25 lat -100 osób (rocznie czworo dzieci się rodzi) Dorośli 25-50 lat -100 osób
      (liczba pracujących-50 rodzin z dwójką dzieci) Emeryci 50-75 lat-100 osób
      (rocznie czworo umiera)
      Każdy człowiek wypracuje i dostanie wypłaty w przeliczeniu na punkty 75
      p,.czyli 1 p. w przeliczeniu na rok, bo każdy żyje 75 lat. Przy tak założonej,
      więc wydajności i długości życia zarobki dorosłych to 25*3 p.= 75 p. Każdy
      człowiek w tym społeczeństwie w ciągu życia wypracuje, więc 75 p. i 75 p. na
      niego przypadnie pod warunkiem, że będzie miał `dobrych' rodziców. 25 p. w
      dzieciństwie (`dostaje' od rodziców), 25 p., gdy pracuje przypadnie na niego
      tyle, bo resztę odda dzieciom i na emeryturę) 25 p. na emeryturze.
      Załóżmy, że minęło sto pokoleń (2500 lat)i dalej społeczeństwo to liczy 300
      osób (przyrost naturalny równy zero) Podstawowe wnioski wynikające z tego
      przykładu dla prawidłowej ekonomii są, więc takie:

      1. żadne dziecko z tego społeczeństwa nie potrzebuje pomocy, bo i tak każde jak
      dorośnie na siebie zapracuje. (Dlaczego więc istnieją w naszym społeczeństwie
      wszelkiego rodzaju instytucje, fundacje orkiestry pomagające dzieciom? -Kto
      dzieciom pomaga ten dzieci poniża i nie nagrody doczeka, lecz kary! )

      2. kto z dorosłych nie zwraca kosztów swojego wychowania następnym dzieciom ten
      te dzieci okrada.
      ( Nie wystarczy mówić, `ja tobie dzieci nie narobiłem'- trzeba jeszcze te
      dzieci nie okradać! )

      3.-jeśli którykolwiek z rodziców z tego społeczeństwa powie, że życie stracił
      pracując po to by wychować dzieci -to kłamie, bo każdy z tego społeczeństwa
      ledwo na siebie zapracował. (nic z jego pracy nie przypadło innemu człowiekowi
      tylko wszystko jemu. (Tak właśnie wy Polacy w dużej większości się zachowujecie
      jeszcze na siebie nie zapracowujecie a już wydaje się wam, że dzieciom
      pomagacie)
      • hypatia69 Re: Życie wśród debili. 27.03.07, 21:25
        "3.-jeśli którykolwiek z rodziców z tego społeczeństwa powie, że życie stracił "
        I to mi się podoba!
      • crax polubu, od kiedy masz tę manię? 27.03.07, 22:22
        Potrafisz napisać JEDNO slowo na jakiś inny temat? DOWOLNY??
        • polubu Re: polubu, od kiedy masz tę manię? 28.03.07, 05:43

          Mnie interesują przyczyny a walkę ze
          skutkami zostawiam debilkom.
          Debilki o przyczynach pojęcia nie mają to wiecznie ze skutkami walczą i o nich
          dyskutują mnie jest szkoda czasu na walkę do nieskończoności, bo ze skutkami
          nikt nie wygra. Pozostaną wam tylko marsze milczenia, bo tak zachowują się
          winni, lecz bezradni! Co najmniej od 25 lat. Walczyłem z komuną i dalej z nią
          walczę i widzę jak liberałowie z nich powyrastali.
          --
          Dziecko umiera z głodu lub głoduje nie, dlatego, że mu
          nikt nie pomógł, lecz
          dlatego że zostało okradzione.
      • Gość: Stefan Re: Życie wśród debili. IP: 195.116.202.* 27.03.07, 22:38
        polubu napisał:
        > 1. żadne dziecko z tego społeczeństwa nie potrzebuje pomocy, bo i tak każde
        jak
        >
        >dorośnie na siebie zapracuje.(Dlaczego więc istnieją w naszym społeczeństwie
        > wszelkiego rodzaju instytucje, fundacje orkiestry pomagające dzieciom?

        Dlatego ze w rzeczywistosci ludzie maja rozna wydajnosc. Czasami zapracuja
        tylko na siebie i niemaja z czego oddac swoim dzieciom.

        > 2. kto z dorosłych nie zwraca kosztów swojego wychowania następnym dzieciom
        ten
        >
        > te dzieci okrada.

        O okradaniu mozemy mowic tylko w twoim przykladzie. Jesli ktos niejest w stanie
        zarobic 75p. jak w twoim przykladzie to nie okrada swoich dzieci tylko ma mala
        wydajnosc, albo nie wyksztalcil sie bo niemial zdolnosci, albo przy maszynie
        urwalo mu noge i niemoze pracowac.

        > 3.-jeśli którykolwiek z rodziców z tego społeczeństwa powie, że życie stracił
        > pracując po to by wychować dzieci -to kłamie, bo każdy z tego społeczeństwa
        > ledwo na siebie zapracował.

        Prawda tylko dla tego przykladu. W rzeczywistosci mogl dostac mniej a oddal
        rownowartosc 25p albo wiecej wiec zycie stracil :)
        • hypatia69 Re: Życie wśród debili. 27.03.07, 22:51
          Nie, nie, nie, nie, nie. Nie ma tak. Jeśli dostałeś bułkę i 2000 podtarć, to
          jesteś tak samo wydajny. Nic Ci nie ukradziono, nie ma szans, żeby urwało Ci
          nogę. Każdemu po równo. Nie ma tak, że 2+2=0,3. Rzeczywistość nie ma tu nic do
          rzeczy. I zdecydowanie kłamie, jak mówi, że życie stracił.
      • pyorunochron Re: Życie wśród debili. 28.03.07, 00:39
        polubu napisał:

        > 1. żadne dziecko z tego społeczeństwa nie potrzebuje pomocy, bo i tak każde jak
        >
        > dorośnie na siebie zapracuje.

        Blad! Ni 'zapracuje na siebie' tylko odpracuje to co mu dano.

        > (Dlaczego więc istnieją w naszym społeczeństwie
        > wszelkiego rodzaju instytucje, fundacje orkiestry pomagające dzieciom?

        Tez uwazam, ze to bez sensu. To panstwo powinno miec na dzieci pieniadze, anie
        jakies zebrzace fundacje.

        > -Kto
        > dzieciom pomaga ten dzieci poniża i nie nagrody doczeka, lecz kary! )
        >
        > 2. kto z dorosłych nie zwraca kosztów swojego wychowania następnym dzieciom ten
        > te dzieci okrada.

        A jak ma zwrocic te koszty ktos kto nie ma dzieci?

        > ( Nie wystarczy mówić, `ja tobie dzieci nie narobiłem'- trzeba jeszcze te
        > dzieci nie okradać! )

        Nie okradac - tzn. im dawac?

        > 3.-jeśli którykolwiek z rodziców z tego społeczeństwa powie, że życie stracił
        > pracując po to by wychować dzieci -to kłamie, bo każdy z tego społeczeństwa
        > ledwo na siebie zapracował. (nic z jego pracy nie przypadło innemu człowiekowi
        > tylko wszystko jemu. (Tak właśnie wy Polacy w dużej większości się zachowujecie

        Owszem. Kazde spoleczenstwo sie tak zachwuje, nie tylko Polacy.

        > jeszcze na siebie nie zapracowujecie a już wydaje się wam, że dzieciom
        > pomagacie)

        Zle okreslenie - to nie jest zapracowanie na siebie tylko ew. odpracowanie tego,
        co sie dostalo. Zapracowac mozna tylko do przodu a nie do tylu.
        • polubu Re: Życie wśród debili. 28.03.07, 05:12
          > Blad! Ni 'zapracuje na siebie' tylko odpracuje to co mu dano.
          >
          Gdzie więc błąd?
          • silic Re: Życie wśród debili. 28.03.07, 11:34
            >Mój dziadek oddał bułkę ojcu ojciec mnie ja dziecku i na to wyszło, że nikt z
            >nas tej bułki nie dostał.

            Jeszcze w swym geniuszu wyjaśnij skąd wzięłą się bułka ? Kto dał ją twojemu
            dziadkowi ?
            Bo polubu, KTOŚ NA TĄ BUŁKĘ ZAPACOWAŁ i NIE DOSTAŁ ZWROTU. Twoja teoria jest
            wiec oparta na wyzysku pierwszych pokoleń i na kradzieży ich dorobku.
            • polubu Re: Życie wśród debili. 29.03.07, 11:19
              • silic Re: Życie wśród debili. 29.03.07, 14:31
                >Mój dziadek dostał bułkę od pradziadka i oddał ją ojcu ojciec mnie ja dziecku.
                >Normalny człowiek (ja sam?) wie, że nikt
                >tej bułki nie dostał, bo każdy sam na nią zapracował.

                Polubu, KTO DAŁ PIERWSZY BUŁKĘ ? KTOŚ MUSIAŁ! Nie ogarniasz swojej teorii sam.
                Ktoś pierwszy musiał wprowadzić tę bułkę w obieg. KTO ?


                >Jak się przed bzdurami mam bronić?

                Tłumacząc i odpowiadając na pytania a nie wklejając durne teksty po 20 razy.
                Masz inteligencję to jej użyj. Tylko durnie nie potrafią.
                • hypatia69 Re: Życie wśród debili. 29.03.07, 15:07
                  Ja się chyba domyślam... Pierwszy upiekł dwie bułki. Jedną zeżarł, drugą
                  przekazał. Gorzej z ostatnim, bo nie będzie miał komu dać bułki i wyjdzie, że
                  złodziej, choćby nie chciał i był duszyczką szczerą i dobrotliwą. Biedaczek...
                  Albo to pętla czasu i reinkarnacja, więc na zawsze te bułki już tak przez
                  pokolenia krążyć będą...
                  • polubu Re: Życie wśród debili. 29.03.07, 15:32
                    • Gość: Julka polubu, może załapałam? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.03.07, 16:10
                      "Teraz mam więcej lat pracy od debili i wiem, że zgodnie z normalną matematyką
                      i ekonomią nie było możliwe by ci, co płacili mniejsze podatki ode mnie na mnie
                      pracowali."
                      To zdanie rozumiem tak: dopóki rosną podatki, wszystkie dzieci są okradane (bo
                      oni płacili mniejsze, więc na Ciebie nie pracowali, ty płacisz wyzsze podatki
                      niz oni płacili, ale niższe niż Twoje dzieci, więc je okradasz)
                      Dopiero, gdy podatki będą coraz niższe, nikt dziecka nie będzie okradał.
                      Tak?
                      • polubu Re: polubu, może załapałam? 29.03.07, 17:25
                        • Gość: Julka Re: polubu, może załapałam? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.03.07, 17:58
                          To może tylko ten fragment "nie było możliwe by ci, co płacili mniejsze podatki
                          ode mnie na mnie pracowali."
                          Ja to zdanie rozumiem. Powiem więcej, ani ci którzy płacili mniejsze podatki
                          ode mnie ani ci, którzy płacili większe, nie pracowali na mnie.
                          Ty uczepiłeś się tylko tych, którzy płacili niższe. I nie mów, ze nie, bo
                          przecież Ciebie cytuję.
                          Ps. Wątek mogłeś zatytułować "Precz z Owsiakiem, precz z okradaniem dzieci".
                          • polubu Re: polubu, może załapałam? 29.03.07, 19:10

                          • polubu Re: polubu, może załapałam? 29.03.07, 19:20


                            • hypatia69 Re: polubu, może załapałam? 29.03.07, 21:03
                              A czemu mnie nie cytujesz? Ja też cię wielbię i popieram...
                            • Gość: Julka Re: polubu, może załapałam? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.03.07, 22:13
                              To
                              "100% trzeba kochać dzieciacki i uczyć je miłosci a nie wypominac im ze sa na
                              swiecie i rujnujanam życie......... i kariere"
                              to ja rozumiem i popieram.
                              Już mniej więcej wiem o co Ci chodzi. Tak mi sie przynajmniej wydaje.

                            • silic Re: polubu, może załapałam? 30.03.07, 00:27
                              >Można jednak tak ekonomię ustawić że będę miał i każdy będzie miał pewność kto
                              >na kogo pracuje.

                              A jak nie bedzie w stanie odpracować , ty geniuszu średnich pracowników, którzy
                              nie istnieją w PRAWDZIWYM życiu ?

                              >Ja mam tylko pewność że jeśli nie wiemy kim dziecko będzie nie mamy prawa
                              >twierdzić że na nie pracujemy bo może się okazać że jest całkiem odwrotnie.

                              No właśnie, polubu , zaczynać pokazywać co ci chodzi po głowie, prawda mały
                              hitlerku ? Należy sprawdzić jakie będzie dziecko, określić z góry jakie się
                              urodzi, jak będzie pracować, jeśli będzie za słabe to co ? Ze skały w przepaść ?...
                              O konkursy na inteligencje to się nie martw. Nikt cię tam nie zaprosi a na jakiś
                              wynik nie masz też co liczyć. Nie z twoim poziomem wysławiania się, liczenia i
                              totalitarnymi zapedami.
                  • polubu Re: Życie wśród debili. 29.03.07, 15:35

                    • silic Re: Życie wśród debili. 29.03.07, 15:45
                      - Tobie proponuję drzewo genealogiczne ludzkości zrobić i szukać bułek!
                      >Lub moje posty zrozumieć (to niemożliwe)

                      Pierwszy raz się zgadzam z tobą ! Niemożliwe jest zrozumienie bełkotu przez
                      ciebie produkowanego.

                      >Tobie proponuję drzewo genealogiczne ludzkości zrobić i szukać bułek!

                      To ty jesteś specjalistą od bułek. Jeśli sam nie potrafisz tego zrobić nie
                      oczekuj że ja to zrobię. Ja w twoje bułki nie wierzę nawet trochę.
                      Jeśli nie potrafisz wyłożyć swoich przemyśleń składnie i przekonać do nich
                      innych osób to lepiej zajmij się pieczeniem bułek - będzie wiekszy pożytek.
                      • polubu Re: Życie wśród debili. 29.03.07, 15:57
                    • hypatia69 Re: Życie wśród debili. 29.03.07, 17:02
                      Zraniłeś mnie, polubu. Zraniłeś całkiem na wskroś. Ja tu się staram, na wyżyny
                      iltektunalne wznoszę, a ty piszesz, że ciebie się nie da zrozumieć? Wszystkie
                      książki słynnych matematyków wyrzuciłam w diabły i pracę u podstaw rozpoczęłam,
                      jestem na granicy objawienia mądrości twojej niezmierzonej w dziedzinie
                      ekonomii spożywczo-higienicznej i ty teraz mi każesz biologię i historię z
                      drzew ginekologicznych studiować? Najpierw dajesz mi bułkę, a potem każesz się
                      nią podetrzeć? To krzywdzące...
                      • polubu Re: Życie wśród debili. 29.03.07, 17:29

                        • hypatia69 Re: Życie wśród debili. 29.03.07, 17:55
                          Aaaaa!!! Nooo! Rozumiem.


                          No i?
            • polubu Re: Życie wśród debili. 29.03.07, 11:27
              A o Adamie i Ewie Ty słyszał? Ich Ktoś stworzył,
              bo darczyńcy nie umiał wyjaśnić?
              Ja wielokrotnie o tym pisałem.
              --
              Dziecko umiera z głodu lub głoduje
              nie, dlatego, że mu nikt nie pomógł, lecz
              dlatego że zostało okradzione.
              • Gość: Julka Re: Życie wśród debili. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.03.07, 11:42
                "Ich Ktoś stworzył, bo darczyńcy nie umiał wyjaśnić?"
                Nie rozumiem tego zdania :(((((((
                Jestem debilem???
                • polubu Re: Życie wśród debili. 29.03.07, 12:16
                  • silic Re: Życie wśród debili. 29.03.07, 14:40
                    >To dlatego liczba dzieci w Polsce jest najniższa w UE bo im pomagamy?

                    Polska ma wskaźnik dzietności na poziomie 5-6 innych państw UE. Nie pisz kłamstw.
                    • Gość: Julka Re: Życie wśród debili. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.03.07, 14:58
                      ale polubu napisał to ze znakiem zapytania, więc chyba już sam zwątpił :)
                • hypatia69 Re: Życie wśród debili. 29.03.07, 15:31
                  To skrót myślowy. Pierwszy Mu [temu Komuś] darczyńca wyszedł, w zamroczeniu
                  pewnie, nie umiał wyjaśnić, to stworzył Adama, Ewę i dwie bułki. Jak trochę
                  przestudiujesz polubu, to też zaczniesz to chwytać, serio.
                  ;)
      • silic Re: Życie wśród debili. 28.03.07, 00:50
        Polubu, a teraz proszę wyliczankę dla społeczeństwa z przyrostem naturalnym.
        Czy może jestes debilem nie potrafiacym tego napisać ?
        Ty ułatwień nie potrzebujesz, więc ta sama populacja, tylko rodzi się rocznie 16
        dzieci, umiera 4.
        • polubu Re: Życie wśród debili. 28.03.07, 04:59
          • silic Re: Życie wśród debili. 28.03.07, 11:28
            Czyli ponowinie nici z wyliczeń ? Zawodzisz polubu.
            Rozumiem, że te dzieci powyżej zastępowalności pokoleń już nie są okradane , tak
            ? Te dzieci już nie są potrzebne więc co - do kosza ? Bo ekonomia nie pasuje ?
            I jeszcze podoba mi się w tym głupim przykładzie o rodzinie, że ta rodzina MUSI
            urodzić. Dajesz zupełnie odrealnione przykłady, a ja powtarzam ci za każdym
            razem, że to nie zadziała. Jeśli nie potrafisz pokazać działania twojej chorej
            teorii w prawdziwym świecie to zamilknij.
            Zapamiętaj, że nikt nie będzie oddawał niczego bo od nikogo niczego nie dostał.
            Nikt nie jest winny niczego sąsiadom , obcym dzieciom itd.
            • polubu Re: Życie wśród debili. 29.03.07, 11:35
              • silic Re: Życie wśród debili. 30.03.07, 00:17
                Polubu , mowiąc krótko - pieprzyrz 3 po 3.

                >Moja ekonomia to każdy pracuje na siebie i nikt nikomu
                >nic nie musi dawać.
                Skoro nikt nikomu nie musi dawać to jak to ma się do bułki i podcierania ?!
                Weź dziecko po urodzeniu, włóż mu za pazuchę 1000 zł i wystaw za drzwi - na
                pewno sobie poradzi. Weź 3 latka, daj mu w garść 2000zł i wystaw za drzwi. Jak
                nic da sobie radę.


                >Jeśli na wychowanie społeczeństwa wydano X zł a to społeczeństwo na
                >wychowanie swoich dzieci wyda jedna druga X zł to znaczy, że okradło swoje
                >dzieci na kwotę jedna druga X zł.
                To tak zwana gó.. prawda. Jeśli w następnym pokoleniu dzieci będzie o połowę
                mniej to na każde dziecko przypadnie tyle samo złotówek co w poprzednim
                pokoleniu. Masz zupełnie błędne założenia swojej teorii. Nie ma społeczeństw o
                stałej ilości dzieci i na tym twój wymyślony system sypie się jak domek z kart.
                On nie będzie działał.

                >Jeśli na wychowanie społeczeństwa wydano X zł a to społeczeństwo na wychowanie
                >swoich dzieci wyda 0 X zł to znaczy, że okradło swoje dzieci na kwotę X zł.
                >Takie społeczeństwo nazywam największym złodziejem. (Społeczeństwo znika z
                >powierzchni ziemi)
                Dalsza część pieprzenia. Nie dostałem nic od nikogo w całym życiu, poza tym co
                dostałem od rodziców. Nie mam zamiaru zwracać niczego nikomu poza rodzicami -
                jak zresztą większość innych dzieci. To nie społeczeństwo wychowuje i utrzymuje
                dzieci. To kolejna urojona podstawa twojego modelu.

                >1.a - Jeśli na wychowanie dziecka wydano x zł a to dziecko na wychowanie
                >swojego następcy wyda jedna druga x zł to znaczy, że okradł swoje dziecko na
                >kwotę jedna druga x. Takiego człowieka nazywam złodziejem.

                Kolejna bzdura bułkowaty proroku. Jeśli dziecko umrze zanim zapracuje na swoje
                życie to kogo okrada ? Kto dopłaci do puli ? Komu zabierzesz albo kogo zmusisz
                do urodzenia następnego, totalitarny popaprańcze ?
                • polubu Re: Życie wśród debili. 30.03.07, 06:31


                  • hypatia69 Re: Życie wśród debili. 30.03.07, 07:45
                    "Ponieważ NORMALNOŚĆ polega na tym, że każda kobieta musi dwoje dzieci urodzić,
                    bo zastępowalność pokoleń jest społeczeństwu potrzebna jak podatki a jedno
                    wychować (drugie musi wychować mężczyzna) to dobrym rozwiązaniem byłyby składki
                    za dzieciństwo (swoje) na wzór składek emerytalnych"
                    NORMALNOŚĆ polega na tym, że kobieta nie musi rodzić wcale, szowinisto, o ile
                    nie ma ochoty bądź możliwości. Zastępowalność jest społeczeństwu potrzebna jak
                    rybie rower. I teraz nagle się okazuje, że potrzeba podatków, a nie podcierań?
                    No to mamy podatki. System sprawdza się genialnie i wszyscy są szczęśliwi, że
                    hoho. Ba! Mamy nawet składki emerytalne (przeoczyłeś rownież ten news) a zatem
                    sami sobie zwracamy: bułki, dzieciństwo, czy co tam. Podcieramy się na ogół
                    również we własnym zakresie. No... może ty akurat masz z tym problem, ale ja,
                    na ten przykład, niespecjalnie. Coś kręcisz. Zmieniasz ideologię?
                    • polubu Re: Życie wśród debili. 30.03.07, 09:34
                      Za rozumowanie debili odpowiedzialności nie
                      ponoszę. Jeśli średnia rodzina w Polsce spadnie do 2+0,3 to debile becikowe
                      będą wypłacać by zmniejszyć okradanie dzieci i mogą nawet wypłacać becikowe
                      wyższe od kosztów wychowania, jakie rodzice ponoszą na dziecko. Ale co się
                      dziwić na postępowanie debili, którym daleko do normalności!
                      Jeśli płacisz becikowe 1000 zł a koszt wychowania dziecka ponoszony przez
                      rodziców to 250000 zł to, kto komu becikowe płaci nie jest pewne! Oczywiście
                      nie dla debila on wie, że płaci na darmozjada 1000 zł.
                      --
                      Dziecko umiera z głodu lub głoduje nie,
                      dlatego, że mu nikt nie pomógł, lecz
                      dlatego że zostało okradzione.
                      • silic Re: Życie wśród debili. 30.03.07, 09:49
                        Jeszcze pytanie pomocnicze - w twoim systemie kobiety mogą czy muszą rodzić ?
                        Do rozważenia na wieczór: co będzie jeśli dzieci nie zostaną średnimi
                        pracownikami tylko gorszymi niż rodzice i nie wypracują tyle ile potrzeba by
                        spłacić dzieciństwo ?
                        • polubu Re: Życie wśród debili. 30.03.07, 11:02
                          • hypatia69 Re: Życie wśród debili. 30.03.07, 13:45
                            Słuchaj, Jedyny Normalny Wśród Debili. Nie wiem, czy masz w izolatce telewizor,
                            ale gazety raczej czytujesz, więc wiesz, że kobiety rodzić nie *muszą*, a
                            niktóre nie *mogą*. Zwrócić bułkę tej co nie a wstrętu? Jak?
                            "rozumieją, że swoje dzieciństwa podostawali od rodziców, co jest
                            matematyczną bzdurą." Czyli jednak miewasz przebłyski świadomości?
                            "Ktoś ten świat zbudował." A skąd miał bułkę?
                  • silic Re: Życie wśród debili. 30.03.07, 09:47
                    >Jeszcze raz zacytuję Ci o bułkach, ale Ty pomyśl. MÓJ DZIADEK ODDAŁ BUŁKĘ OJCU
                    >OJCIEC MNIE JA DZIECKU I NA TO WYSZŁO, ŻE NIKT Z NAS TEJ BUŁKI NIE DOSTAŁ.
                    >KAŻDY ZAPRACOWAŁ NA SIEBIE SAM. Podobnie debilku z podcieraniem sobie tylko
                    >podetrzyj tyłek.

                    Ty zacytowałeś, a ja jeszcze raz spytam, a ty pomyśl :KTO DAŁ JAKO PIERWSZY TĘ
                    BULKĘ ? SKĄD ONA SIĘ WZIĘŁA ? CO STANIE SIĘ Z TĄ BUŁKĄ JEŚLI TOWOJE DZIECKO UMRZE ?
    • Gość: DSD Niuch, niuch, niuch... IP: 144.92.199.* 27.03.07, 23:24
      ...wyczuwam tu co najmniej biernego sympatyka Korwina-Mikke i jego 'logiki'...
      BTW - czy Twoja teoria obejmuje zmiany zachodzace miedzy pokoleniami w jakosci
      papieru toaletowego? Wchodzac w temat glebiej (W TEMAT! powiedzialem...),
      podcieranie podczas biegunki rozni sie zdecydowanie od podtarcia zdrowego
      dziecka. Podtarcie podtarciu nierowne, trzeba znalesc jakis ekwiwalent.

      P.S. Ja mysle ze Czcigodny Autor bawie sie tematem nie gorzej niz inni, choc
      przerazajaca monotonia jego wypowiedzi zdaje sie sugerowac inna mozliwosc...
      • hypatia69 Re: Niuch, niuch, niuch... 27.03.07, 23:41
        Nie trafiłeś. Sprawdź poprzedni wątek. Listki były nie jakość. O ilość chodzi.
        I nie sądzę, żeby się bawił. To geniusz.
        • polubu Re: Niuch, niuch, niuch... 28.03.07, 05:23
          Wśród takich debili o Nagrodę Nobla nie trudno!(tylko ekonomia taka słaba?)
          • hypatia69 Re: Niuch, niuch, niuch... 28.03.07, 08:31
            Eureka, cwaniaczku. Dostajesz Order Uśmiechu Rodney'a Kinga.
            • polubu Re: Niuch, niuch, niuch... 28.03.07, 08:36

              • hypatia69 Re: Niuch, niuch, niuch... 28.03.07, 08:47
                O! To też było. A wypominanie mi, że mam 1700 lat wydaje się nie na miejscu.
                Nie muszę Cię pamiętać. O ekonomii tu dyskutujemy, nie o starych znajomościach.
                • polubu Re: Niuch, niuch, niuch... 29.03.07, 11:42
                  Dzieciństwo' jako puchar przechodni nigdy nie jest własnością dorosłego
                  człowieka! O to dzieciństwo rozgrywa się walka komunizmu z kapitalizmem.
                  Komuniści uważają, że na dzieciństwo dziecka składa się całe społeczeństwo a
                  kapitaliści, że na dzieciństwo muszą łożyć rodzice i tyle mogą mieć dzieci na
                  ile ich stać. Zarówno jedni jak i drudzy nie znają prawidłowej ekonomii,
                  dlatego nie mogą dojść do porozumienia. Nie mieści im się w głowach normalność,
                  że dziecko samo musi na swoje dzieciństwo zapracowywać i matematycznie nie jest
                  możliwe by ktokolwiek mu dzieciństwo fundował. Tylko, więc matematykę komuniści
                  z kapitalistami mają wspólną, ale już ekonomię jedni i drudzy całkowicie różną
                  i całkowicie błędną! To, dlatego mają sami trudności z definicją komunisty i
                  kapitalisty i wielu z nich walczy z komunizmem będąc komunistami a z
                  kapitalizmem będąc kapitalistami. Normalność zaś nie ma ustroju w normalności
                  każdy pracuje tylko na siebie i jak dobrze pracuje to dobrze żyje. Normalność
                  to jednak każdy zapracowuje na swoje dzieciństwo sam, czyli musi wychować swego
                  następcę lub pokryć koszty takiego wychowania jak na przykład nie `lubi'
                  dzieci. Każde pokolenie na swoje dzieciństwo potrzebowało pewną ilość dóbr i
                  zwracając te dobra następnemu nic mu nie daje-zaledwie go nie okrada! Problem
                  dzieci bezrobocia i dobrej gospodarki można łatwo rozwiązać jak zrozumie się,
                  że dziecko niczyjej pomocy nie potrzebuje! Jeśli średnia płaca w Polsce to
                  2500 zł. Jeśli średnio Polak pracuje 40 lat. Jeśli średnio w wieku 20 lat
                  podejmuje pracę. Jeśli co z powyższego już wynika średnio w 60 roku przechodzi
                  na emeryturę a żyje średnio 75 lat, czyli 15 lat średnio jest na emeryturze.
                  Wszystkie te, `jeśli' można precyzyjnie wyliczyć NORMALNOŚĆ może tak
                  wyglądać: 40 lat*12 m-cy*2500 zł=1200000zł 15lat*12m-cy*1/2*2500 zł=225000
                  zł Razem 1425000 zł Średnio, więc każdy Polak
                  zarabia w całym życiu 1425000 zł, Jeśli dziecko potraktujemy jak zwykłego
                  przeciętnego człowieka a nie darmozjada, któremu musimy pomagać to normalna
                  ekonomia, w której wolontariusz i darczyńca odejdą do lamusa mogłaby tak
                  wyglądać. Średnia płaca dzielona na przeżyte miesiące to: 1425000 zł/(75*12)
                  =1583,33 zł na każdy miesiąc życia. Każde dziecko zamiast waszej fikcyjnej
                  pomocy mogłoby otrzymywać w dzieciństwie (do 20 lat) 1500 zł miesięcznie swoich
                  przyszłych zarobków-analogia do emerytury. Ponieważ nie znamy, kto kim będzie
                  w przyszłości i ile będzie zarabiał powinniśmy dzieci traktować jak przyszłych
                  przeciętnych pracowników i wypłacać im ich przeciętną wypłatę 1500 zł.
                  Średnia płaca spada do wielkości 1750 (1425000-225000-1500*20*12=840000 zł
                  840000/40/12=1750 zł.) Przestajemy jednak poniżać dzieci udając pomaganie
                  zaprzestajemy za to okradać dzieci! Dziecko umiera z głodu lub głoduje nie,
                  dlatego, że mu nikt nie pomógł, lecz dlatego że wszyscy okradli. Problem mógłby
                  się pojawić jak przyrost naturalny będzie wyższy niż potrzebny, ale i ten
                  problem nie możemy rozwiązywać okradaniem dzieci myślę, że w normalności znajdą
                  się normalne rozwiązania. Zauważyła to, antypedagogika-antypedagodzy twierdzą,
                  że dzieciom praw przyznawać nie można-, bowiem wizja świata, która się za tym
                  kryje jest wizją gdzie ktoś,(np. dorośli) komuś(np. dzieciom)może jakieś prawa
                  przyznawać czy odbierać, co jest ewidentnym świadectwem nierówności i
                  humanitarnego- w najlepszym przypadku- protekcjonizmu. Tymczasem każda
                  jednostka ludzka, a więc również dziecko, posiada określone prawa nie z
                  czyjegoś nadania, ale z samej natury swojego istnienia
                  • hypatia69 Re: Niuch, niuch, niuch... 29.03.07, 15:26
                    Zgadzam się z Tobą w całej rozciągłości. Dzieciństwo nie jest własnośią
                    dorosłego. To głupota. Logiczne, jak dorosły, to gdzie mu tam do dzieciństwa.
                    Było-minęło. Dostał bułkę, to niech się drugiej nie domaga. ...strzelił bombki,
                    choinki nie będzie. Rodzice nie mogą łożyć i społeczeństwo też nie. Durne te
                    ustroje jakieś i tyle. Ekonomia wyraźnie mówi: jedna bułka, 2000 podtarć, dwie
                    rolki papieru. Nie ma, że więcej, bo to by już rozpusta była i złodziejstwo.
                    Gdzie ci ludzie się matematyki uczyli? U Hypatii [Boze broń]?! Zgroza. I
                    protekcjonizm. Żeby bułkę dodatkową komuś nizasłużenie dawać, a prawa odbierać,
                    albo, co gorsza odbierać podtrcia [odparzenie gotowe] i prawa przyznawać.
                    Kradzież! Wolontariat, nie przymierzając. Te tam wyliczenia, ze 20=40 to ja już
                    nawet nie mam siły powtarzać... A przecież wszyscy już wiedzą na pamięć,
                    że "Dziecko nie głoduje tylko umiera z głodu, bo mu bułkę podtarli." Czy jakoś.
                    I nie można naturalnego przyrostu wyższego rozwiązywać okradaniem tylko
                    normalnością. Takie to proste, o!
                    • polubu Re: Niuch, niuch, niuch... 29.03.07, 15:45

                      • hypatia69 Re: Niuch, niuch, niuch... 29.03.07, 17:12
                        "Zapytywał zimorodek:
                        gdzie też tutaj jest wychodek.
                        Na to gęś mu tak odgędzie:
                        w tym lokalu można wszędzie.
                        Słoń z kataru aż się mieni,
                        schował trąbę do kieszeni,
                        lecz to bardzo niewygodnie_
                        katar cieknie mu przez spodnie."
                        Polubu, ja wiem, że buty są niejadalne. W przeciwieństwie do podtarć.
      • polubu Re: Niuch, niuch, niuch... 28.03.07, 05:33
        Kto jest za karą śmierci udowadnia tym samym, że pojęcia
        o normalnej ekonomii nie ma wcale. Nie widzi on związku liczby przestępstw z
        ekonomią. Każde społeczeństwo ma tyle przestępstw na ile sobie zasłuży i swoimi
        zasługami może ich liczbą kierować nie karaniem. Karanie jest dla maluczkich.
        Nie mam, kogo wybierać, bo nie mogę mniejszego zła ustalić a 4 moich punktów
        nikt nie spełnia (prócz mnie).Za demokracją, wolnym rynkiem.
        Przeciw pomocy społecznej, karze.
        --
        Dziecko umiera z głodu
        lub głoduje nie, dlatego, że mu nikt nie pomógł, lecz
        dlatego że zostało okradzione.
        • hypatia69 Re: Niuch, niuch, niuch... 28.03.07, 08:38
          A to proste jest przeceż niesłychanie. Nadmierny przyrost potomstwa powodowany
          przez dzieciorobów wraz z niechęcią homosexualistów do mania (czy mienia?)
          dzieci powoduje, że jedni nie podcierają wcale, a drudzy częściowo. W efekcie
          dziecko dostje pół bułki, albo w ogóle, czuje się rozgoryczone i niewydajne, i
          na złą drogę schodzi. Karanemu jeszcze się pogarsza, bo bułkę chciało a nie
          pokój w ośrodku penitencjarnym i odmawia współpracy, bo samo widzi błędy
          ekonomiczne debili. I dobrze tak debilom. Jakby Polubu słuchali i zrozumieli to
          nie byłoby becikowego, a bułek każdy miałby ni mniej ni więcej, tylko tyle ile
          mu się należy.
        • Gość: DSD 'W tym najwiekszy jest ambaras...' IP: 144.92.199.* 28.03.07, 15:13
          > Nie mam, kogo wybierać, bo nie mogę mniejszego zła ustalić a 4 moich punktów
          > nikt nie spełnia (prócz mnie).Za demokracją, wolnym rynkiem.
          > Przeciw pomocy społecznej, karze.
    • windstoss Re: Życie wśród debili. 29.03.07, 17:28
      Rany, człowieku!!! Szkoda, że ciebie ktoś kiedyś znalazł...
      • Gość: Rex. Do geniusza ekonomii IP: *.toya.net.pl 30.03.07, 01:04
        Mówili: On jest idiotą!!!
        Lecz jemu właśnie chodziło o to.
        • polubu Re: Do geniusza ekonomii 30.03.07, 06:45

          • hymen Ekonomia polityczna socjalizmu 30.03.07, 10:02
            mówiła mniej więcej tak, wszyscy mają równe żołądki i dlatego wykonana praca
            musi być identycznie wyceniona niezależnie od czasu i miejsca jej wykonania. Ty
            przełożyłeś to na tyłki twierdząc, że wszyscy mamy równe dupy ;)
            • polubu Re: Ekonomia polityczna socjalizmu 30.03.07, 10:53
              Komunizmem chcesz nie kradnij
              usprawiedliwiać? Komunista to ten, kto chce przeżyć życie kosztem innych a nie
              swojej pracy. Ja widzę, że jestem jedynym kapitalistą wśród debili, bo chcę by
              nikt na nikogo nie pracował. Debilom komunizm z kapitalizmem się wymieszał?
              • hymen Re: Ekonomia polityczna socjalizmu 30.03.07, 11:09
                polubu napisał:

                > Komunizmem chcesz nie kradnij
                > usprawiedliwiać? Komunista to ten, kto chce przeżyć życie kosztem innych a
                nie
                > swojej pracy. Ja widzę, że jestem jedynym kapitalistą wśród debili, bo chcę
                by
                > nikt na nikogo nie pracował. Debilom komunizm z kapitalizmem się wymieszał?

                Ja nie neguję tego, kim Ty chcesz być. Napisałem jedynie, że w swoim
                rozumowaniu podparłeś się konkretnymi algorytmami, które wywodzą się z ekonomii
                politycznej socjalizmu. Ponadto używasz pojęć, których najprawdopodobniej nie
                rozumiesz, bądź rozumiesz w sposób specyficzny i wyjątkowy, charakterystyczny
                dla Ciebie. Pytałem się o pojęcie pomocy, teraz spytam się o pojęcie
                kapitalisty.
                • polubu Re: Ekonomia polityczna socjalizmu 30.03.07, 11:17

                  • hymen Re: Ekonomia polityczna socjalizmu 30.03.07, 11:23
                    polubu napisał:

                    >

                    Odpowiedź godna geniusza ;)) Wystąp na drogę sądową. Kto dziecko okradł?
                    • Gość: Julka dlaczego ostatnia wypowiedź polubu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.03.07, 11:56
                      została skasowana? Był lam link do artykułu o antypedagogice. W dużej części
                      wyjaśniał on teorię polubu.
                      No przecież nie wszyscy muszą myśleć tak samo :)
                      • polubu Re: dlaczego ostatnia wypowiedź polubu 30.03.07, 12:13
                      • polubu Re: dlaczego ostatnia wypowiedź polubu 30.03.07, 12:16

                        Wystarczy w Google wpisać Michał Szymańczak
                        Dziecko umiera z głodu lub głoduje nie, dlatego, że mu nikt nie pomógł, lecz
                        dlatego że zostało okradzione.
                      • hymen Re: dlaczego ostatnia wypowiedź polubu 30.03.07, 12:16
                        Gość portalu: Julka napisał(a):

                        > została skasowana? Był lam link do artykułu o antypedagogice. W dużej części
                        > wyjaśniał on teorię polubu.
                        > No przecież nie wszyscy muszą myśleć tak samo :)

                        Powtórz ten link.
                        • Gość: Julka Proszę bardzo. Powtarzam link :) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.03.07, 12:36
                          humanizm.free.ngo.pl/ewolucja.htm
                          • hymen Re: Proszę bardzo. Powtarzam link :) Dzięki 30.03.07, 12:56
                            Ale już sam Polubu stwierdził, że nie do końca zgodny jest z tym, co tam
                            napisano.
                      • polubu Re: dlaczego ostatnia wypowiedź polubu 30.03.07, 12:18
                        Antypedagogika zauważyła krzywdę dzieci, ale też nie dostrzega ich okradania.
                        Po co ludzkość wykonała tyle kroków i dalej kroczy jak wystarczyło wykonać
                        jeden zdecydowany krok-nie okradać dzieci?
                        • hymen Re: dlaczego ostatnia wypowiedź polubu 30.03.07, 12:35
                          humanizm.free.ngo.pl/ewolucja.htm
                          polubu napisał:

                          > Antypedagogika zauważyła krzywdę dzieci, ale też nie dostrzega ich okradania.
                          > Po co ludzkość wykonała tyle kroków i dalej kroczy jak wystarczyło wykonać
                          > jeden zdecydowany krok-nie okradać dzieci?

                          To co prezentujesz na forum, niewiele wspólnego ma z antypedagogiką. Czyli
                          dokładnie tak jak napisałeś, nie dostrzega ich okradania.
                          • polubu Re: dlaczego ostatnia wypowiedź polubu 30.03.07, 12:38
                            --, Bo Ty tak powiedziałeś Ty, który pojęcia o ustrojach nie ma?
                            Dziecko umiera z głodu lub głoduje nie, dlatego, że mu nikt nie pomógł, lecz
                            dlatego że zostało okradzione.
                            • hymen Re: dlaczego ostatnia wypowiedź polubu 30.03.07, 12:46
                              polubu napisał:

                              > --, Bo Ty tak powiedziałeś Ty, który pojęcia o ustrojach nie ma?

                              Nie wyjaśniłeś żadnego pojęcia, o które zapytałem. O jakich ustrojach mówisz i
                              skąd wzięła się ta opinia?

                              > Dziecko umiera z głodu lub głoduje nie, dlatego, że mu nikt nie pomógł, lecz
                              > dlatego że zostało okradzione.

                              Mantra?
                              • polubu Re: dlaczego ostatnia wypowiedź polubu 30.03.07, 12:56
                                • hymen Komuchowatość aż do bólu bije z tych tekstów! 30.03.07, 13:00
                                  Kto okradł to dziecko?
                                  • polubu Re: Komuchowatość aż do bólu bije z tych tekstów! 30.03.07, 13:10
                                    • hymen Re: Komuchowatość aż do bólu bije z tych tekstów! 30.03.07, 13:14
                                      Kto okradł to dziecko? Bo widzi mi się, że stosujesz odpowiedzialność zbiorową.
                                • hypatia69 Re: dlaczego ostatnia wypowiedź polubu 30.03.07, 13:58
                                  Każdy normalny człowiek wie, że wychowując dziecko nie robi mu żadnej łaski.
                                  Podciera tyłek, daje bułki i kocha [a nie traktuje jako obowiązek, bo musi
                                  cokolwiek zwrócić]. Tego ostatniego, zdaje się , zabrakło u ciebie. Zgodnie z
                                  twoją teorią podcieranie powinno być automatyczne, bo jest tylko "oddaniem". W
                                  efekcie tego wyrastają frustraci niedopieszczeni, którzy tworzą bzdurne teorie,
                                  żeby usprawiedliwić swoją nieprzydatność społeczną: dałeś bułkę, podtarłeś 2000
                                  razy, poszedłeś na emeryturę, jesteś wolny i niech ci synowa nawet nie próbuje
                                  wnuka na spacer wcisnąć, bo ty już swoje zwróciłeś. W ten sposób nie powstaje
                                  społeczeństwo normalne, tylko monstrum jakieś obrzydliwe skupione na pieczeniu
                                  bułek i liczeniu podtarć swoich i cudzych. Poproś może o komiksy
                                  zamiast "Wyborczej", co?
                                  • polubu Re: dlaczego ostatnia wypowiedź polubu 30.03.07, 16:19
                                    Jakiego wnuka skoro wasze wnuki merdają ogonkami? O jakim Ty tu społeczeństwie
                                    mówisz czy nie tych debili?
                                    • hypatia69 Re: dlaczego ostatnia wypowiedź polubu 30.03.07, 18:32
                                      Twojego wnuka obłąkańcze sinusoidalny. Ja swojego jeszcze nie posiadam i na
                                      razie się nie zpowiada. A jakie społeczeństwo mamy? Nie wiesz? Jakoś wcale mnie
                                      to nie dziwi. Z balego pokoju raczej nie widać zbyt wyraźnie stanu faktycznego
                                      na zewnątrz. Skup się na bułkach.
                    • polubu Re: Ekonomia polityczna socjalizmu 30.03.07, 12:01
                      • hymen Re: Ekonomia polityczna socjalizmu 30.03.07, 12:44
                        Polubu: Ten dziecko okrada, kto swojego dzieciństwa dziecku nie zwraca, czyli
                        nie zapracowuje na samego siebie. Jeśli ktoś nie zapracowuje na samego siebie
                        to musi być ktoś inny okradany.

                        Nie. To tylko bezsensowne odwrócenie ról. Za dziecko materialnie odpowiadają
                        rodzice. I tylko oni ewentualnie mogą je okraść, choć określa się taką sytuację
                        innymi pojęciami. Ktoś, kto nie zapracowywuje na samego siebie okrada
                        wszystkich, którzy pracują i muszą część swoich zarobków oddawać takim
                        nierobom. Zmienianie znaczenia pojęć powoduje jedynie to, że z nikim nie
                        potrafisz się porozumieć.
                        • polubu Re: Ekonomia polityczna socjalizmu 30.03.07, 16:16
                          Z nikim? Masz na myśli debili? Normalna ekonomia jak prawa fizyki jest
                          niezmienna.
                          Gdyby dzieci "produkowane" były ze względu na "dobre geny" w jedynym zakładzie
                          produkcyjnym usytuowanym w centrum Polski. (nie jest wykluczone w przyszłości)
                          Obowiązywać będzie moja ekonomia, jako prawidłowa-dostaniesz dzieci na
                          wychowanie (dwoje na rodzinę). Jeśli nie będziesz chciał je wychowywać to
                          będziesz mógł znaleźć rodzinę, która weźmie za ciebie dodatkowo je na
                          wychowanie a ty tej rodzinie będziesz musiał zwracać koszty, które ktoś wydał
                          na ciebie (też nie ojciec, matka), ·Jeśli będą chcieli byś zwrócił więcej niż
                          wydano na ciebie będziesz miał rację buntując się, ale "swoje" musisz zwrócić
                          bez łaski. Księża, homoseksualiści także będą musieli zwracać swoje dzieciństwa-
                          zwolnieni będą tylko ci, co będą chorzy lub nie będą mogli zwracać(np. brak
                          pracy)
                          Dla mnie jest to tak prosta zasada ekonomiczna, że aż nie potrafię zrozumieć,
                          czego nie możecie pojąć!
                          • hymen Re: Ekonomia polityczna socjalizmu 30.03.07, 16:33
                            polubu napisał:

                            > Z nikim? Masz na myśli debili? Normalna ekonomia jak prawa fizyki jest
                            > niezmienna.

                            Ale ich znajomość się zmienia. Arystoteles ustanowił prawa, które zmienił
                            Kopernik, Newton i paru innych, a te prawa, które oni odkryli zmienione zostały
                            przez kolejnych ludzi.


                            > Gdyby dzieci "produkowane" były ze względu na "dobre geny" w jedynym
                            zakładzie
                            > produkcyjnym usytuowanym w centrum Polski. (nie jest wykluczone w
                            przyszłości)
                            > Obowiązywać będzie moja ekonomia, jako prawidłowa-dostaniesz dzieci na
                            > wychowanie (dwoje na rodzinę).

                            :)))) Pomyliłes biologię z ekonomią a tą z socjologią.

                            > Jeśli nie będziesz chciał je wychowywać to
                            > będziesz mógł znaleźć rodzinę, która weźmie za ciebie dodatkowo je na
                            > wychowanie a ty tej rodzinie będziesz musiał zwracać koszty, które ktoś wydał
                            > na ciebie (też nie ojciec, matka), ·Jeśli będą chcieli byś zwrócił więce
                            > j niż
                            > wydano na ciebie będziesz miał rację buntując się, ale "swoje" musisz zwrócić
                            > bez łaski.

                            A kto mój drogi ustali te koszty, które w takim przypadku będę musiał zwracać,
                            żeby ogólny rachunek ekonomiczny się zgadzał?

                            Księża, homoseksualiści także będą musieli zwracać swoje dzieciństwa
                            > -
                            > zwolnieni będą tylko ci, co będą chorzy lub nie będą mogli zwracać(np. brak
                            > pracy)

                            W jaki sposób? Wychowując dzieci?

                            > Dla mnie jest to tak prosta zasada ekonomiczna, że aż nie potrafię zrozumieć,
                            > czego nie możecie pojąć!

                            No kurcze, nie mogę pojąć tej prostej zasady. Może źle tłumaczysz? :)))
                            • polubu Re: Ekonomia polityczna socjalizmu 30.03.07, 17:50
                              Skąd w was takie mniemanie o sobie? Potraficie zapracować na siebie i jeszcze
                              na dziecko swoje? Dziecko wasze dorasta i powiela mniemanie dobrego pracownika,
                              który nie tylko na siebie potrafi zapracować, ale jeszcze na dziecko swoje. Po
                              co wy, więc pracujecie na tego, kto potrafi na siebie zapracować? Czy to nie
                              wasz debilizm czyni z was takich dobrych pracowników?
                              Nie lepiej, więc wprowadzić normalność i niech każdy na siebie tylko pracuje?
                              • hypatia69 Re: Ekonomia polityczna socjalizmu 30.03.07, 18:35
                                Polubu, a ile *ty* masz dzieci? I ile wychowałeś?
                                • polubu Re: Ekonomia polityczna socjalizmu 30.03.07, 22:36
                                  • hypatia69 Re: Ekonomia polityczna socjalizmu 30.03.07, 23:26
                                    W nosie mam teraz twoje wykłady, Rasputinie ekonomii. Pytałam ilu dzieciom
                                    oddałeś w swej mądrości niezachwianej?
                                    • polubu Re: Ekonomia polityczna socjalizmu 31.03.07, 06:37

                                      --Połowa debili walczy o aborcję a druga połowa z aborcją do głowy nie
                                      przychodzi im normalność, że każda matka czy ojciec zabije swoje dziecko jak go
                                      odpowiednio okraść, czyli że wszystko zależy od warunków ekonomicznych.
                                      Jeśli wprowadzimy normalną ekonomię, w której człowiek to istota samo
                                      finansująca się to i aborcja wróci na swoje prawidłowe miejsce a pewno nikt o
                                      niej nie będzie już dyskutował. Jeśli ekonomię prawidłowo ustawicie i
                                      zrozumiecie, że dzieciom nie pomagacie inne spojrzenie na wiele spraw mieć
                                      będziecie.
                                      Gdybyście od jutra wprowadzili ekonomię, że zarabiać mogą tylko urodzeni w dni
                                      parzyste to też dziwilibyście się, że wzrosło mordowanie dzieci urodzonych w
                                      dni nieparzyste?
                                      Dziecko umiera z głodu lub głoduje nie, dlatego, że mu nikt nie pomógł, lecz
                                      dlatego że zostało okradzione.
                                      • hypatia69 Re: Ekonomia polityczna socjalizmu 31.03.07, 08:39
                                        Na razie nie możemy sie nadziwić, że nie odpowiadasz na jedno proste pytanie:
                                        ilu oddałeś bułkę? Ile swoich podtarć zwróciłeś? Nie pytamy, ile dokonałeś
                                        aborcji, ani w ile dni parzystych mordowałeś, a w ile nieparzystych rodziłeś.
                                        Nie wyjaśniłeś nam, gdzie nasza bułka, wyjaśnij, co zrobiłeś ze swoją. Zeżarłeś?
                                        • polubu Re: Ekonomia polityczna socjalizmu 31.03.07, 08:52
                                          • hypatia69 Re: Ekonomia polityczna socjalizmu 31.03.07, 09:04
                                            Nic nie wyjaśniłeś obłąkany sofisto. Pytałam o twoją bułkę, twoje podtarcia,
                                            konkretnie, co z nimi zrobiłeś? Masz syna? Córkę? Nie chcę czytać wykładów na
                                            temat ekonomii kosmicznej, nie chcę czytać kserownych obliczeń matematycznych z
                                            Andromedy, ani nawet dowodów logicznych z Tworek. Chcę wiedzieć, co z *twoją*
                                            bułką. Kumasz?
                                            • polubu Re: Ekonomia polityczna socjalizmu 31.03.07, 09:14
                                              Ich guru jak sam twierdzi zamiast ekonomii zna angielski!

                                              Ich guru jak sam twierdzi zamiast ekonomii zna angielski!

                                              Panie oni szydzą z Twoich cudów, bo sami większe dokonują! U nich jest możliwe,
                                              że ojciec pomaga synowi, który następnie jak on pracuje! Oni liczą, że za to
                                              pomaganie do nieba pójdą Panie! Ich guru jak sam twierdzi zamiast ekonomii zna
                                              angielski!

                                              • hypatia69 Re: Ekonomia polityczna socjalizmu 31.03.07, 09:42
                                                Hello Julia!!!
                                                Ale dalej mi nie dpowiedziałeś, mój ogóru.
                                              • makrama1 Re: Ekonomia polityczna socjalizmu 31.03.07, 10:07
                                                Co odpowiedź, to dalej od tematu.
                                                Obserwuję z zapartym tchem.
                                                • polubu Re: Ekonomia polityczna socjalizmu? 31.03.07, 10:56
                                                  To o ekonomii wiecie, co kiedyś o geocentrycznej budowie świata wiedzieliście?

                                                  Szczęśliwi sami fundują sobie dzieciństwo nieszczęśliwym dzieciństwo fundują
                                                  rodzice!

                                                  Mój dziadek oddał dzieciństwo ojcu ojciec mnie ja dziecku i na to wyszło, że
                                                  nikt z nas dzieciństwa nie dostał. Każdy z nas sam zapracował sobie na swoje
                                                  dzieciństwo. Problem aborcji znika, kiedy dziecko traktowane jest jak człowiek
                                                  a człowiek to przecież istota samo finansująca się i tylko ludzie upośledzeni
                                                  umysłowo rozumują, że wychowanie dziecka ich kosztuje i tak układają zasady
                                                  ekonomii by na to wyglądało!
                                                  • hypatia69 Re: Ekonomia polityczna socjalizmu? 31.03.07, 15:11
                                                    Polubu: ziemia jest płaska, stoi na 4 słoniach. Każdy z nich stoi na 4
                                                    żółwiach. Żółwie stoją w wodzie. Woda stoi i są w niej glony, za to nie ma ryb,
                                                    bo nie miałyby jak stać.
                                                    Co zrobiłeś z otrzymaną od ojca bułką? Bo dalej nie wiem, a będę drążyć.
                                        • polubu Re: Ekonomia polityczna socjalizmu 31.03.07, 09:03
                                          • hypatia69 Re: Ekonomia polityczna socjalizmu 31.03.07, 20:38
                                            Milionom dzieci zwróciłeś bułkę, którą zjadłeś? To cofka była? Ale żeby tyle
                                            razy?... Ciekawe to wielce. Nie opisałbyś mechanizmu dla potomnych?
                            • polubu Re: Ekonomia polityczna socjalizmu 30.03.07, 22:26
                              Ale ich znajomość się zmienia. Arystoteles ustanowił prawa, które zmienił
                              Kopernik, Newton i paru innych, a te prawa, które oni odkryli zmienione zostały
                              przez kolejnych ludzi. No właśnie przyszedł czas na polubu!
                              • Gość: Julka polubu, sprawiłeś, że uśmiechnęłam się od ucha do IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.03.07, 22:41
                                ucha :)))))
                                • hymen A ja oczekuję Nagrody Nobla dla polubu :))) 31.03.07, 17:54
                                  I odpowiedzi na te parę pytań, które mu zadałem.
                                  • hypatia69 Re: A ja oczekuję Nagrody Nobla dla polubu :))) 31.03.07, 17:59
                                    Prędzej dostanie nagrodę Darwina. A jego odpowiedzi są dziwnie enigmatyczne.
                                    Jeśli już w ogóle są...
                                    ;)
                                    • polubu Re: A ja oczekuję Nagrody Nobla dla polubu :))) 31.03.07, 19:39
                                      No debile czy wy wiecie, co to przeciętny człowiek przeciętny pracownik? Nie
                                      możecie pojąć podstaw normalności gdzie przeciętny pracownik oznacza, że sam na
                                      siebie zapracował bez względu na to ile mu zafundowaliście respiratorów, ile
                                      razy dzieliliście się z nim posiłkiem? ile fikcyjnej pomocy byście mu nie
                                      udzielili to i tak przeciętny oznacza że sam zapracował na samego siebie, ŻE TO
                                      CO PRZEZ WAS ZWANE JEST POMOCĄ NIĄ NIE JEST?

                                      Powtórzę wam przykład, z którego wynikają podstawy ekonomii różne od waszej
                                      debilnej ekonomii!
                                      W kwestii ochrony praw dzieci antypedagodzy twierdzą, iż po uzyskaniu
                                      równouprawnienia przez Murzynów i kobiety, dzieci są ostatnią dyskryminowaną
                                      grupą istot ludzkich. Generalnie deprecjonują oni wszelkie akty prawne
                                      określające prawa dzieci(w tym akty międzynarodowe takie jak Konwencja o
                                      Prawach Dziecka), twierdząc, że mimo deklaracji o podmiotowości dziecka ujmują
                                      one zagadnienie praw wyłącznie w kategoriach opieki, jaka dzieciom
                                      przysługuje.
                                      Zauważamy zasadniczą
                                      różnicę w podejściu do praw dzieci we wszystkich dotychczasowych rozwiązaniach
                                      w porównaniu z decyzjami antypedagogów. Omawiana ewolucja praw dzieci była de
                                      facto powiększaniem zbiorów praw PRZYZNAWANYCH dzieciom- od prawa do życia po
                                      cały kompleks praw ujętych w Konwencji o Prawach Dziecka ONZ. Tymczasem
                                      antypedagodzy twierdzą, że dzieciom praw przyznawać nie można-, bowiem wizja
                                      świata, która się za tym kryje jest wizją gdzie ktoś(np. dorośli) komuś(np.
                                      dzieciom)może jakieś prawa przyznawać czy odbierać, co jest ewidentnym
                                      świadectwem nierówności i humanitarnego- w najlepszym przypadku-
                                      protekcjonizmu. Wszyscy debile stawiają się ponad prawem i dzieciom coś dają.
                                      Tymczasem każda jednostka ludzka, a więc również dziecko, posiada określone
                                      prawa nie z czyjegoś nadania, ale z samej natury swojego istnienia.

                                      Tylko idioci są za socjalem- odwieczna walka komunizmu z kapitalizmem o ten
                                      socjal się rozbija!

                                      Polacy Wy nic nie wiecie dziecku wystarczy jak go tylko nie okradniecie!

                                      Społeczeństwo( Wam dla ułatwienia waszego zrozumienia) liczy 300 osób. Dzieci 0-
                                      25 lat -100 osób (rocznie czworo dzieci się rodzi) Dorośli 25-50 lat -100 osób
                                      (liczba pracujących-50 rodzin z dwójką dzieci) Emeryci 50-75 lat-100 osób
                                      (rocznie czworo umiera) Każdy człowiek wypracuje i dostanie wypłaty w
                                      przeliczeniu na punkty 75 p,.czyli 1 p. w przeliczeniu na rok, bo każdy żyje 75
                                      lat.
                                      Przy tak założonej, więc wydajności i długości życia zarobki dorosłych
                                      to 25*3 p.= 75 p. Każdy człowiek w tym społeczeństwie w ciągu życia wypracuje,
                                      więc 75 p. i 75 p. na niego przypadnie pod warunkiem, że będzie miał `dobrych'
                                      rodziców. 25 p. w dzieciństwie (`dostaje' od rodziców), 25 p., gdy pracuje
                                      przypadnie na niego tyle, bo resztę odda dzieciom i na emeryturę) 25 p. na
                                      emeryturze.
                                      Załóżmy, że minęło sto pokoleń (2500 lat)i dalej społeczeństwo to
                                      liczy 300 osób (przyrost naturalny równy zero) Podstawowe wnioski wynikające z
                                      tego przykładu dla prawidłowej ekonomii są, więc
                                      takie:



                                      1. -żadne dziecko z tego społeczeństwa nie potrzebuje pomocy, bo i tak każde
                                      jak dorośnie na siebie zapracuje.( Dlaczego więc istnieją w naszym
                                      społeczeństwie wszelkiego rodzaju instytucje, fundacje orkiestry pomagające
                                      dzieciom? -Kto dzieciom pomaga ten dzieci poniża i nie nagrody doczeka, lecz
                                      kary! )
                                      2. -kto z dorosłych nie zwraca kosztów swojego wychowania następnym dzieciom
                                      ten te dzieci okrada.( Nie wystarczy mówić, `ja tobie dzieci nie narobiłem'-
                                      trzeba jeszcze te dzieci nie okradać! )
                                      3. -jeśli którykolwiek z rodziców z tego społeczeństwa powie, że życie stracił
                                      pracując po to by wychować dzieci -to kłamie, bo każdy z tego społeczeństwa
                                      zaledwie na siebie zapracował.(nic z jego pracy nie przypadło innemu
                                      człowiekowi tylko wszystko jemu. (tak właśnie wy Polacy w dużej większości się
                                      zachowujecie jeszcze na siebie nie zapracowujecie a już wydaje się wam, że
                                      dzieciom
                                      pomagacie)



                                      4. - po przeżyciu 75 lat jeden z przedstawicieli tego społeczeństwa staje przed
                                      Bogiem i mówi: wiesz, że dałem się przebadać i okazało się, że byłem bezpłodny.
                                      Wychowywałem, więc dwoje nie swoich dzieci, kochałem je jednak i życie im
                                      poświęciłem.
                                      Zalewać mogłeś tam
                                      na ziemi, skręcaj na lewo, nikomu życia nie poświęciłeś, bo tym dzieciom
                                      zaledwie zwróciłeś to, co przekazałem ci przez twoich rodziców. Jedynie, więc
                                      na siebie zapracowałeś, nie ma też dla mnie znaczenia, którym dzieciom oddajesz
                                      swoje dzieciństwo bylebyś oddał. Ten `puchar przechodni' nie
                                      jest, bowiem niczyją własnością-rodzice `dają' go dziecku rodzicom `dają'
                                      dziadkowie, dziadkom pradziadkowie, pradziadkom......Adam i Ewa im zaś ja! Kto
                                      ten puchar zawłaszcza jest jak złodziej
                                      traktowany .

                                      5. -załóżmy, że jedno małżeństwo się wyłamuje i ogłasza, że jest `biedne’, bo
                                      bezpłodne lub homoseksualne. Nie zwiększa przy tym wydajności w pracy, która
                                      dalej wynosi 75 p. w całym życiu. Liczba punktów przypadająca na to małżeństwo
                                      (osobę) przedstawia się, więc tak: -dzieciństwo-25 p. -
                                      okres pracy 75 p-25 p.(na emeryturę)=50 p. -emerytura 25 p. Razem, więc 100 p.,
                                      pomimo, że zarobili jak inni tylko 75 p, (KOMU TE 25p. ZOSTAŁO
                                      SKRADZIONE?) Pozostaje zawsze jeszcze
                                      wątpliwość, czy bezpłodność i homoseksualizm nie wiąże się jednak z chęcią
                                      zagarnięcia dla siebie tych, 25p.?Jeśli bezpłodni i homoseksualiści będą
                                      zwracać te 25p. dzieciom (domom dziecka, matkom porzucającym dzieci, rodzinom
                                      wielodzietnym, CZYLI DOKŁADNIEJ NASTĘPNYM DZIECIOM ja uwierzę, że są
                                      homoseksualistami lub bezpłodnymi -do tego czasu dla mnie są normalnymi
                                      złodziejami! Powtórzę, więc podstawową zasadę normalnej ekonomii-kto nie zwraca
                                      kosztów swojego wychowania następnym dzieciom ten te dzieci okrada i jak
                                      normalny złodziej powinien być traktowany!. (wszystkie inne znane wam afery do
                                      przedstawionej przeze mnie stanowią ułamek wartości i mają źródło w tej jednej
                                      nie warto, więc nimi sobie głowy
                                      zawracać)


                                      Najważniejsza jednak z podstawowych zasad ekonomii na koniec: Liczba bandytów,
                                      rodzin
                                      patologicznych, terrorystów, narkomanów, aferzystów itp. Ściśle zależy od
                                      naszej ekonomii! (od naszego okradania dzieci, od naszego stosunku do nich) a
                                      zwolennicy kary śmierci dowodzą całkowitej ignorancji w ekonomii. Przestając
                                      okradać dzieci w kilka pokoleń możemy zlikwidować wszystkie więzienia. Każda
                                      fundacja i organizacja mająca na celu pomoc dziecku to mafia! Dziecko, bowiem
                                      żadnej pomocy nie potrzebuje, bo i tak każde musi na siebie
                                      zapracować.



                                      Jeśli znajdziemy dziecko (noworod
                                      • polubu Re: A ja oczekuję Nagrody Nobla dla polubu :)))C/D 31.03.07, 19:41

                                        • hypatia69 Re: A ja oczekuję Nagrody Nobla dla polubu :)))C/ 31.03.07, 20:02
                                          "Tylko normalność może nas uratować. "
                                          W to akurat nikt nie wątpi. Ale co zrobiłeś bułką otrzymaną od ojca i
                                          podtarciami od matki? Bo tego nie wyczytałam nigdzie.
                                          • polubu Re: A ja oczekuję Nagrody Nobla dla polubu :)))C/ 31.03.07, 20:23

                                            --, Ale co zrobiłeś bułką otrzymaną od ojca i
                                            > podtarciami od matki? Bo tego nie wyczytałam nigdzie.
                                            Normalność to sam wypiekam sobie bułkę i podcieram tyłek. Dlatego Twoje pytanie
                                            dowodzi, że jak zwykle nic nie rozumiesz. Ja nic od rodziców nie otrzymałem i
                                            nic swoim dzieciom nie dałem. Moi rodzice nic od swoich nie dostali i łaski
                                            mnie nie robili, że sobie tyłek podcierali. Pewno nic nie zrozumiesz i
                                            odpowiedzi domagać się będziesz?
                                            Dziecko umiera z głodu lub głoduje nie,
                                            dlatego, że mu nikt nie pomógł, lecz
                                            dlatego że zostało okradzione.
                                            • hypatia69 Re: A ja oczekuję Nagrody Nobla dla polubu :)))C/ 31.03.07, 20:41
                                              To co Twój ojciec zrobił z bułką, którą miał ci przekazać, logiku beznadziejny?
                                              Też ją sobie sam upiekł? Nie otrzymałeś od rodziców swojego dzieciństwa? Nie
                                              podcierali ci tyłka? Ktoś to jednak zrobił. A więc powinieneś swoje dzieciństwo
                                              komuś zwrócić. Komu zwróciłeś swoje dzieciństwo, polubu? Komu zwróciłeś to, co
                                              ktoś zwrócił tobie?
                                              • polubu Re: A ja oczekuję Nagrody Nobla dla polubu :)))C/ 31.03.07, 20:56

                                                • hypatia69 Re: A ja oczekuję Nagrody Nobla dla polubu :)))C/ 31.03.07, 21:19
                                                  Jeszcze raz: Nie otrzymałeś od rodziców swojego dzieciństwa? Nie podcierali ci
                                                  tyłka? Ktoś to jednak zrobił. A więc powinieneś swoje dzieciństwo komuś
                                                  zwrócić. Komu zwróciłeś swoje dzieciństwo, polubu? Komu zwróciłeś to, co
                                                  ktoś zwrócił tobie?
                                                  I cytaty z polubu: "Czy dużej inteligencji potrzeba by wiedzieć, że jeśli
                                                  dziecku nie dasz jeść i pić to umrze z głodu? "
                                                  "Jeśli tobie podcierano tyłek w dzieciństwie 2000 razy to masz następnemu
                                                  dziecku tyłek podcierać 2000 razy by sobie podetrzeć."
                                                  "Ty nawet tego pojąć nie potrafisz, kto Ci zafundował podcieranie tyłka a to
                                                  jest klucz do normalności. To, że rodzice Ci podcierali tyłek nie jest dowodem,
                                                  że to oni Ci podcieranie zafundowali. Rodzicom też ktoś podcierał i oni Tobie
                                                  tylko to podcieranie oddali. Kto kryje się, więc za fundowaniem Twojego
                                                  podcierania? Jeśli tego się nie dowiesz to nic symulacje nie zmienią"
                                                  To jak? Sam sobie piekłeś i podcierałeś od urodzenia, czy ktoś ci oddał? A jak
                                                  oddał, to komu ty oddałeś? Bo zaczynasz isę plątać w eznaniach [nihil novi] i
                                                  sam sobie zaprzeczać [takoż].
                                                  • polubu Re: A ja oczekuję Nagrody Nobla dla polubu :)))C/ 31.03.07, 22:23
                                                  • silic Re: A ja oczekuję Nagrody Nobla dla polubu :)))C/ 31.03.07, 22:42
                                                    Nie oczekuj od polubu konkretnej odpowiedzi bo takich on nie potrafi udzielać
                                                  • hypatia69 Re: A ja oczekuję Nagrody Nobla dla polubu :)))C/ 31.03.07, 22:57
                                                    Tyle to ja wiem, ale to jego dziecko mnie interesuje niezwykle. Jaki to rodzaj
                                                    mutacji?
                                                  • polubu Re: A ja oczekuję Nagrody Nobla dla polubu :)))C/ 01.04.07, 05:29

                                                  • hypatia69 Re: A ja oczekuję Nagrody Nobla dla polubu :)))C/ 01.04.07, 08:54
                                                    Polubu, za specjalistkę od miłości to ja tu robię i w tej kwestii raczej ja bym
                                                    tobie mogła wskazówek udzielać niż odwrotnie. Nie chcę, żebyś mi kserował
                                                    swoje rachunki. Chce, żebyś się ustosunkował do tego, czemu nie oddałeś swojego
                                                    dzieciństwa, chociaż innych [z naciskiem na kobiety] usiłujesz przymusić do
                                                    takich zabiegów.
                                                  • polubu Re: A ja oczekuję Nagrody Nobla dla polubu :)))C/ 01.04.07, 09:21
                                                  • hypatia69 Re: A ja oczekuję Nagrody Nobla dla polubu :)))C/ 01.04.07, 09:33
                                                    Polubu: do skutku, aż zrozumiem. I nawet twoje prymitywne obelgi mnie nie zrażą
                                                    [jeśli to przeoczyłeś], choćbyś zzieleniał i się rozpękł. Ale to:
                                                    " Ja tylko przymuszam innych do zapracowania na samego siebie i nic więcej."
                                                    wyjaśnia wszystko. Chcesz przymusić innych, żeby pracowali na ciebie. No!
                                                    Wreszcie dochodzimy do konkretów. Masz kompleks boga i ambicje osiągnięcia
                                                    władzy absolutnej. Całkiem jak Hitler i paru innych. Tylko charyzmy ci brakuje,
                                                    zdrowego rozsądku i ciemnogrodu wokół.
                                                    A swojego dzieciństw nie oddałeś...
                                                  • polubu Re: A ja oczekuję Nagrody Nobla dla polubu :)))C/ 01.04.07, 10:47
                                                    Co to już na złodzieja złodziej nie można
                                                    mówić, bo to obelga dla niego? Prawda nie może być obelgą. Jeśli nie
                                                    przymuszasz ludzi do zapracowania na samych siebie to zgadzasz się na to, że
                                                    mogą kraść. Jeśli zaś zgadzasz się na kradzież to nie udawaj, że z jakąś
                                                    korupcją walczysz, bo powinieneś zwalczyć swój debilizm!
                                                    --
                                                    Dziecko umiera z głodu lub głoduje nie,
                                                    dlatego, że mu nikt nie pomógł, lecz
                                                    dlatego że zostało okradzione.
                                                  • hypatia69 Re: A ja oczekuję Nagrody Nobla dla polubu :)))C/ 01.04.07, 13:40
                                                    Ja nie walczę z korupcją. Ja chcę się dowiedzieć, co zrobiłeś ze swoją bułką.
                                                    Ze swoim dzieciństwem. Nie bredź mi tu, despoto z piątego wymiaru, że oddałeś
                                                    dzieciństwo miloinom dzieci, bo się plączesz w zeznaniach. Oddałeś swoje
                                                    dzieciństwo? To, które oddał [nie podarował, czy dał] ci ojciec? Komu?
                                                  • silic Re: A ja oczekuję Nagrody Nobla dla polubu :)))C/ 01.04.07, 11:20
                                                    Polubu, nie wiem w jakim ty swiecie żyjesz,ale w POLSCE nie orzechodzi się na
                                                    emeryturę w wikeu 60 lat tylko później, nie żyje się 75, nie zarabia się średnio
                                                    2500 zł, nie pracuje się 40 lat.
                                                    Dla twojej, matematyczny ignorancie , informacji: fakt, że średnia pensja wynosi
                                                    np. 1000 zł oznacza że sporo osób zarabia PONIŻEJ tej kwoty, często SPORO
                                                    poniżej. Jeśli rozdasz pieniądze w twojej teorii to część osób nie zapracuje na
                                                    siebie - zrozum do fantasto.
                                                    Powtarzam ci po raz n-ty, że nie ma takiego tworu jak przeciętny pracownik,
                                                    przeciętna płaca.
                                                    Jeszcze jedno pytanie (zapewne i tak nie opowiesz bo nie umiesz) : kto miałby
                                                    zarządzać pieniędzmi które chcesz dać dzieciom ?

                                                    >Gdybym wam odpowiadał na konkretne pytania to musiałbym zostać i specjalistą
                                                    >od miłości a mnie interesuje tylko jeden temat za to najważniejszy-nie okradaj
                                                    >dziecka.
                                                    My cię prosimy o KONKRETNE odpowiedzi - ty nawet nie rozumiesz słowa pisanego a
                                                    za matematykę się łapiesz. Pytamy cię z zakresu twojej utopii - tylko ty nie
                                                    potrafisz nawet tego.
                                                  • polubu Re: A ja oczekuję Nagrody Nobla dla polubu :)))C/ 01.04.07, 11:32
                                                    Jeszcze jedno pytanie (zapewne i tak nie opowiesz bo nie umiesz) : kto miałby
                                                    zarządzać pieniędzmi które chcesz dać dzieciom ?

                                                    Nic dzieciom nie chcę dawać! Chcę tylko by je nie okradać, pewno dalej pytać
                                                    będziesz, bo i tak tego nie zrozumiesz.
                                                    > Polubu, nie wiem w jakim ty swiecie żyjesz,ale w POLSCE nie orzechodzi się na
                                                    > emeryturę w wikeu 60 lat tylko później, nie żyje się 75, nie zarabia się
                                                    średni
                                                    > o
                                                    > 2500 zł, nie pracuje się 40 lat.
                                                    Moje dane to tylko przykładowe, które jak pisałem precyzyjnie można wyliczyć,
                                                    ale średnia płaca jest już wyższa jak 2500 zł a średni wiek przechodzenia na
                                                    emeryturę niższy od 60 lat. Ty swoich wyliczeń nie musisz umieszczać przed
                                                    innymi. I swojej debilnej matematyki wychwalać. Nie odpowiedziałeś też na
                                                    podstawowe moje pytanie, kto stoi za fundowaniem Tobie podcierania tyłka nie,
                                                    kto Ci podcierał?
                                                  • silic Re: A ja oczekuję Nagrody Nobla dla polubu :)))C/ 01.04.07, 12:00
                                                    >Dziecko przy urodzeniu powinno stawać się właścicielem
                                                    >swojego majątku równego dla Polski 1500*12*20=360000 zł, jeśli dzieci tego nie
                                                    >mają to ktoś je okrada na taką kwotę!

                                                    Kto ma zarządzać TYMI pieniędzmi ?

                                                    średnia płaca w Polsce nie jest wyższa niż 2500zł ( chyba rozróżniasz pojęcie
                                                    brutto i netto ?). Chyba że postulujesz także zniesienie wszytskich podatków,
                                                    tylko wtedy upada twoja wizja płacących podatki.
                                                    Mam też dla ciebie bardzo ważne pytanie: jeśli koszt wychowania dziecka
                                                    wyliczasz na sumę X i ta suma jest przekazywana dziecku do władania przy jego
                                                    urodzeniu, to KTO się zajmuje dzieckiem ? Dziecko ma płacić opiekunom za
                                                    podcieranie tyłka ? Skoro bowiem kwota X zawiera cały koszt wychowania dziecka
                                                    to i zawiera podtarcia.

                                                    Na towj pytanie odpowiedź jest prosta: moje podcieranie fundowali moi rodzice i
                                                    oni także podcierali.Ja jeśli będę miał dzieci , też im to zafunduję.
                                                  • polubu Re: A ja oczekuję Nagrody Nobla dla polubu :)))C/ 01.04.07, 12:26
                                                  • silic Re: A ja oczekuję Nagrody Nobla dla polubu :)))C/ 01.04.07, 12:40
                                                    >Skoro już zgodziłeś się, że te dzieci są okradane
                                                    Nie zgodziłem się.

                                                    Mój rozum polubu nie ogarnia twoje pokręconej i niedziałającej logiki.


                                                    >Jeśli każdy zwraca swoje dzieciństwo w kwocie x to nie musi się martwić o swoje
                                                    >podcieranie, bo za nie zapłacił i nie musi się martwić, kto podetrze dzieciom
                                                    >tyłki, bo jak dzieci nie będą okradane to chętni się znajdą .

                                                    Czyli jak to ma wygladać ? Rodzi się dziecko, wkładamy je do koszyka, obok
                                                    kładziemy 2000000zł i wystawiamy za drzwi. Ono da sobie , zgodnie z twoją teorią
                                                    radę. Tak to widzisz geniuszu ? Dziecko dostało to co wyliczyłeś, wszyscy są
                                                    szczęśliw. Dziecko spokojnie, obłożone pieniędzmi umiera. Chętni to się znajdą
                                                    na pieniądze , które dasz dziecku do koszyka.


                                                    >Ty gdyby przodek wykuł medalion i dał go dziecku a następnie
                                                    >wszyscy przekazywaliby go potomkom to według mojej matematyki i prawdy jest
                                                    >tylko jeden darczyńca a według Twojej jest ich miliony.

                                                    Gdyby twój dziadek wykuł ten medalion to wedlug twojej logiki zostałby z niego
                                                    okradziony - bo nikt mu tego nie zwrócił. Twoja utopia nie przewiduje takiego
                                                    działania - każdy ma oddać to co dostał. No i oczywiście medalikiem trudno się
                                                    podetrzeć i najeść.
                                                  • polubu Re: A ja oczekuję Nagrody Nobla dla polubu :)))C/ 01.04.07, 13:01
                                                    Czyli jak to ma wygladać ? Rodzi się dziecko, wkładamy je do koszyka, obok
                                                    kładziemy 2000000zł i wystawiamy za drzwi. Ono da sobie , zgodnie z twoją teorią
                                                    radę. Tak to widzisz geniuszu ? Dziecko dostało to co wyliczyłeś, wszyscy są
                                                    szczęśliw. Dziecko spokojnie, obłożone pieniędzmi umiera. Chętni to się znajdą
                                                    na pieniądze , które dasz dziecku do koszyka.
                                                    Chętni na pieniądze właśnie są teraz. Jeśli ja wezmę wszystkie polskie dzieci
                                                    na wychowanie a wy zwracać będziecie za swoje dzieciństwo tym dzieciom to za
                                                    ten zwrot ja zatrudnię ludzi i dobrze wychowam dzieci, jeśli jednak wy wyzywać
                                                    będziecie mnie od głupiego dziecioroba twierdząc, że mi dzieci nie narobiliście
                                                    oszczędzając jednocześnie na swoim dzieciństwie to ja chcąc nie chcąc albo
                                                    dzieci zagłodzę, co skutkuje tym, że emerytury mieć nie będziecie a jak mniej
                                                    zwrócicie niż na was wydano to ja na bandytów je wychowam by sprawiedliwość
                                                    była zachowana lub znacznie mniej od zastępowalności pokoleń. To właśnie,
                                                    dlatego debile becikowe chcą płacić, bo czują, że na emeryturki im pracowników
                                                    (niewolników) zabraknie!
                                                  • silic Re: A ja oczekuję Nagrody Nobla dla polubu :)))C/ 01.04.07, 13:16
                                                    No ale jak to będzie ? Przytulenie - 20zł, podtarcie - 5 zł, zrobienie śniadania
                                                    - 5zł ? czy jakiś inny cennik chcesz zastosować ?
                                                    Jak to konkretnie chcesz rozwiązać ? Teorie sypią się w gruzy na szczegółach.
                                                    A ty chcesz dzieci na bandytów wychowywać ? Ty się nie nadajesz na osobę której
                                                    można by muchę oddać na wychowanie o dziecku nie wspominąjąc.
                                                    I zapamiętaj jedno - każdy pracuje na swoją emeryturę. Ja mogę z tego kraju
                                                    wyjechać i ta emerytura będzie mi się należała, bez względu ile dzieci się tu
                                                    urodzi.
                                        • Gość: Rex. Antynobel też za wiele. IP: *.toya.net.pl 31.03.07, 20:03
                                          Szczyt głupoty zdobywa się bez wysiłku.
                                      • hymen No to kolejne pytania, bo ni w ząb nie rozumiem. 31.03.07, 20:28
                                        polubu napisał:

                                        > No debile czy wy wiecie, co to przeciętny człowiek przeciętny pracownik?

                                        Komuchowatość. Przeciętne wyliczenia nie mają znaczenie w indywidualnych
                                        sprawach. Jeśli twoja matka odda cię do domu dziecka to jaką cenę za to uzyska
                                        i czy będzie to wyższa cena niż, gdy cię odda do domu publicznego dla pedałów?

                                        Nie
                                        > możecie pojąć podstaw normalności gdzie przeciętny pracownik oznacza, że sam
                                        na
                                        >
                                        > siebie zapracował bez względu na to ile mu zafundowaliście respiratorów, ile
                                        > razy dzieliliście się z nim posiłkiem?

                                        Nie wiem, ale zdarzało mi się. Teraz będzie to zabronione?

                                        ile fikcyjnej pomocy byście mu nie
                                        > udzielili to i tak przeciętny oznacza że sam zapracował na samego siebie, ŻE
                                        TO
                                        >
                                        > CO PRZEZ WAS ZWANE JEST POMOCĄ NIĄ NIE JEST?

                                        Nie rozumiem. Kto pracę przeciętnego pracownika nazywa pomocą oprócz ciebie?

                                        >
                                        > Powtórzę wam przykład, z którego wynikają podstawy ekonomii różne od waszej
                                        > debilnej ekonomii!

                                        Ekonomia to nie dwa wyliczenia na krzyż. Może jakiś wykład na temat tej nowej
                                        ekonomii?

                                        > W kwestii ochrony praw dzieci antypedagodzy twierdzą, iż po uzyskaniu
                                        > równouprawnienia przez Murzynów i kobiety, dzieci są ostatnią dyskryminowaną
                                        > grupą istot ludzkich. Generalnie deprecjonują oni wszelkie akty prawne
                                        > określające prawa dzieci(w tym akty międzynarodowe takie jak Konwencja o
                                        > Prawach Dziecka), twierdząc, że mimo deklaracji o podmiotowości dziecka
                                        ujmują
                                        > one zagadnienie praw wyłącznie w kategoriach opieki, jaka dzieciom
                                        > przysługuje.
                                        > Zauważamy zasadniczą
                                        > różnicę w podejściu do praw dzieci we wszystkich dotychczasowych
                                        rozwiązaniach
                                        > w porównaniu z decyzjami antypedagogów. Omawiana ewolucja praw dzieci była de
                                        > facto powiększaniem zbiorów praw PRZYZNAWANYCH dzieciom- od prawa do życia po
                                        > cały kompleks praw ujętych w Konwencji o Prawach Dziecka ONZ. Tymczasem
                                        > antypedagodzy twierdzą, że dzieciom praw przyznawać nie można-, bowiem wizja
                                        > świata, która się za tym kryje jest wizją gdzie ktoś(np. dorośli) komuś(np.
                                        > dzieciom)może jakieś prawa przyznawać czy odbierać, co jest ewidentnym
                                        > świadectwem nierówności i humanitarnego- w najlepszym przypadku-
                                        > protekcjonizmu. Wszyscy debile stawiają się ponad prawem i dzieciom coś dają.
                                        > Tymczasem każda jednostka ludzka, a więc również dziecko, posiada określone
                                        > prawa nie z czyjegoś nadania, ale z samej natury swojego istnienia.

                                        Jeśli można, poproszę o ktalog tych praw?


                                        >
                                        > Tylko idioci są za socjalem- odwieczna walka komunizmu z kapitalizmem o ten
                                        > socjal się rozbija!

                                        Dziwne, ale mam wrażenie, że właśnie tą swoją nową ekonomią wbijasz nas w
                                        potworny socjal. Kto bowiem będzie pośredniczył między podcieranymi a
                                        podcierającymi?

                                        >
                                        > Polacy Wy nic nie wiecie dziecku wystarczy jak go tylko nie okradniecie!
                                        >
                                        > Społeczeństwo( Wam dla ułatwienia waszego zrozumienia) liczy 300 osób. Dzieci
                                        0
                                        > -
                                        > 25 lat -100 osób (rocznie czworo dzieci się rodzi) Dorośli 25-50 lat -100
                                        osób
                                        > (liczba pracujących-50 rodzin z dwójką dzieci) Emeryci 50-75 lat-100 osób
                                        > (rocznie czworo umiera) Każdy człowiek wypracuje i dostanie wypłaty w
                                        > przeliczeniu na punkty 75 p,.czyli 1 p. w przeliczeniu na rok, bo każdy żyje
                                        75
                                        >
                                        >
                                        lat.
                                        >
                                        > Przy tak założonej, więc wydajności i długości życia zarobki dorosłych
                                        > to 25*3 p.= 75 p. Każdy człowiek w tym społeczeństwie w ciągu życia
                                        wypracuje,
                                        > więc 75 p. i 75 p. na niego przypadnie pod warunkiem, że będzie miał
                                        `dobrych'
                                        > rodziców. 25 p. w dzieciństwie (`dostaje' od rodziców), 25 p., gdy pracuje
                                        > przypadnie na niego tyle, bo resztę odda dzieciom i na emeryturę) 25 p. na
                                        >
                                        emeryturze.
                                        >
                                        > Załóżmy, że minęło sto pokoleń (2500 lat)i dalej społeczeństwo to
                                        > liczy 300 osób (przyrost naturalny równy zero) Podstawowe wnioski wynikające
                                        z
                                        >
                                        > tego przykładu dla prawidłowej ekonomii są, więc

                                        Większej bzdury nie widziałem. Już ci twoi antypedagodzy jakoś bardziej
                                        przystępnie opowiadają. Każdy człowiek dostaje tyle wypłaty ile zarobi.
                                        Uśredniając zarobki otrzymasz wielkość, która jest jedynie średnią a nie jedną
                                        trzecią wartości potrzeb życiowych. Żeby zarobić, należy spełnić całe mnóstwo
                                        warunków, których twoje rozwiązanie nie zakłada. W jaki sposób chcesz zmusić
                                        ludzi, żeby zastosowali twoją ekonomię?


                                        >
                                        takie:
                                        >
                                        >

                                        >
                                        >
                                        >
                                        > 1. -żadne dziecko z tego społeczeństwa nie potrzebuje pomocy, bo i tak każde
                                        > jak dorośnie na siebie zapracuje.( Dlaczego więc istnieją w naszym
                                        > społeczeństwie wszelkiego rodzaju instytucje, fundacje orkiestry pomagające
                                        > dzieciom? -Kto dzieciom pomaga ten dzieci poniża i nie nagrody doczeka, lecz
                                        > kary! )

                                        Ależ potrzebuje. To jedno albo wszystkie z tych 300 osób, których rodzice się
                                        wypieli, zginęli lub po prostu uciekli z tego raju, którego im szykujesz. A w
                                        normalnych krajach zwykłe fudacje udzielają pomocy tym, którzy tego potrzebują.
                                        Kto spośród tych 300 osób pomoże dziecku, na które rodzice nie chcą bądź nie są
                                        w stanie dać tych 25p. Czy zakładasz, że wszyscy mają średnio 2, 3 czy 4 dzieci?

                                        > 2. -kto z dorosłych nie zwraca kosztów swojego wychowania następnym dzieciom
                                        > ten te dzieci okrada.( Nie wystarczy mówić, `ja tobie dzieci nie narobiłem'-
                                        > trzeba jeszcze te dzieci nie okradać! )

                                        Innymi słowy musi spłodzić następne dzieci? Jak do tego zmusisz ludzi? Przez
                                        podatki na domy dziecka czy na rzecz tych ludzi, którzy mają dzieci?

                                        > 3. -jeśli którykolwiek z rodziców z tego społeczeństwa powie, że życie
                                        stracił
                                        > pracując po to by wychować dzieci -to kłamie, bo każdy z tego społeczeństwa
                                        > zaledwie na siebie zapracował.(nic z jego pracy nie przypadło innemu
                                        > człowiekowi tylko wszystko jemu. (tak właśnie wy Polacy w dużej większości
                                        się
                                        > zachowujecie jeszcze na siebie nie zapracowujecie a już wydaje się wam, że
                                        > dzieciom
                                        >
                                        pomagacie)

                                        Nie kłamie, a wychowanie dzieci pochłoneło mu sporą kwotę pieniędzy. Zatem
                                        według twojej ekonomii zapracował na siebie i swoje dzieci. Więc tak naprawdę o
                                        co chodzi?


                                        >
                                        >

                                        >
                                        >

                                        >
                                        >
                                        > 4. - po przeżyciu 75 lat jeden z przedstawicieli tego społeczeństwa staje
                                        przed
                                        >
                                        > Bogiem i mówi: wiesz, że dałem się przebadać i okazało się, że byłem
                                        bezpłodny.
                                        >
                                        > Wychowywałem, więc dwoje nie swoich dzieci, kochałem je jednak i życie im
                                        > poświęciłem.

                                        Beznadziejne. A jak nie wychował?

                                        >
                                        > Zalewać mogłeś
                                        tam
                                        >
                                        > na ziemi, skręcaj na lewo, nikomu życia nie poświęciłeś, bo tym dzieciom
                                        > zaledwie zwróciłeś to, co przekazałem ci przez twoich rodziców. Jedynie, więc
                                        > na siebie zapracowałeś, nie ma też dla mnie znaczenia, którym dzieciom
                                        oddajesz
                                        >
                                        >
                                        • polubu Re: No to kolejne pytania, bo ni w ząb nie rozumi 31.03.07, 20:51

                                          • hymen Re: No to kolejne pytania, bo ni w ząb nie rozumi 31.03.07, 21:06
                                            Polubu:To chyba Twoją matkę masz na myśli, bo u mnie ja jako dziecko mam takie
                                            same
                                            prawa jak moja matka i niczym się nie różnimy i ona nic do oddawania mnie nie
                                            ma.

                                            Nie rozumiesz na czym polega przykład?? Więc niech to moja matka oddaje w
                                            przykładzie mnie do domu dziecka lub burdelu. Pytania pozostają takie same, w
                                            jaki sposób ustalać się będzie cenę takiej transakcji? To przecież czysta
                                            ekonomia.

                                            > Nie wiem, ale zdarzało mi się. Teraz będzie to zabronione?
                                            Polubu: Zdarzyło Ci się, ale w waszej durnej ekonomii, bo w rzeczywistości nie
                                            swoje
                                            dawałeś, czyli ulegałeś złudzeniu, że dajesz-idiota darczyńca-poprzedni wątek.

                                            Ja: To żadna odpowiedź. To czy chcę komuś coś dać, zależy ode mnie a nie od
                                            ekonomii takiej czy innej.

                                            > Nie rozumiem. Kto pracę przeciętnego pracownika nazywa pomocą oprócz ciebie?
                                            >
                                            Polubu: Wyżej pisałeś, że to Tobie się zdarzało a teraz tego znowu nie
                                            rozumiesz?

                                            Wyżej napisałem, że czymś tam się podzieliłem, dobrowolnie. To nie była pomoc.

                                            > Ekonomia to nie dwa wyliczenia na krzyż. Może jakiś wykład na temat tej nowej
                                            > ekonomii?
                                            Polubu: Ekonomia to jedna prosta zasada nie kradnij to jeden z debili uknuł
                                            podstępne
                                            hasło, że diabeł tkwi w szczegółach i tym pokomplikował wam rozumowanie.
                                            Wystarczy, bowiem ogół poukładać a szczegóły same się poukładają.

                                            Ja: Zasada nie kradnij nie wynika z ekonomii.

                                            > Jeśli można, poproszę o katalog tych praw?
                                            >
                                            Polubu: Link do tych praw był wcześniej podany, ale to chodzi o to, że dzieci
                                            nie
                                            powinny mieć innych praw jak ich rzekomi darczyńcy. Czyli powinni mieć prawa
                                            wyborcze jak Ty i ja.

                                            Ja: W jaki sposób niemowlak skorzysta z prawa wyborczego czynnego a jak będzie
                                            realizował bierne prawo wyborcze pięciolatek?

                                            Kto gwarantuje prawa mniejszości ten żadnych praw nie gwarantuje.
                                            Nie chcę na dalsze pytania odpowiadać, bo są one z innego świata a Einsteina
                                            nie można podważyć w normalnym świecie a w waszym jest to możliwe!

                                            :)))))))))) No dobrze, więcej pytań już nie zadam, Einsteinie XXI wieku.
                                            • polubu Re: No to kolejne pytania, bo ni w ząb nie rozumi 31.03.07, 21:51

                                              • hymen Re: No to kolejne pytania, bo ni w ząb nie rozumi 01.04.07, 13:36
                                                To co chcę dać swojemu dziecku należy do mnie i tylko i wyłącznie do mnie. Tego
                                                nie da się zmienić. Relacja między rodzicami a dziećmi nie jest ujęta w ramy
                                                ekonoii, bo nie może być. Dziecku potrzeba czegoś więcej, niż podcierania
                                                tyłka, czegoś, czego żadną ekonomią wyliczyć się nie da. Twoje wyliczenia są
                                                beznadziejne, nonsensowne i nie uwzględniają mnóstwa rzeczy. Chociażby takiej,
                                                że średnią płacę da się jakoś wyliczyć, ale średnie potrzeby materialne dziecka
                                                czy dorosłego to już zupełnie inna sprawa. Dialektykę wymyślono dawno,
                                                wykorzystanie jej przyniosło opłakane skutki w praktyce, a na dodatek, z twoją
                                                dialektyką jest bardzo kiepsko.
                                  • polubu Re: A ja oczekuję Nagrody Nobla dla polubu :))) 31.03.07, 20:13
                                    • hypatia69 Re: A ja oczekuję Nagrody Nobla dla polubu :))) 31.03.07, 20:17
                                      "Co ja polubu myślę" Literówka. Powinno być "Czy", nie "Co".
                                      I jak z tą bułką?
                                      • Gość: Rex. Asinus asinorum. IP: *.toya.net.pl 31.03.07, 20:33
                                        AntyNobel- nagroda za największy bezsens i bzdurę.Przyznawany od 13 lat.Polska
                                        jeszcze nigdy nie miała laureata.
                                        Polubu, masz jeszcze szansę.
                                        • polubu Re: Asinus asinorum. 31.03.07, 22:31
    • hypatia69 Re: A ja oczekuję Nagrody Nobla dla polubu :)))C/ 01.04.07, 15:27
      Polubu, napisałeś: "
Pełna wersja