i co ja mam z nim zrobić

02.04.07, 22:56
pisze aby uzaskac opinie na tematzachowania mojego faceta, bo nie wiem co mam
o tym myśleć. Od dwóch lat jesteśmy razem, on pochodzi z drugiego końca
polski, ale studiuje w moim mieście. Tam, skąd pochodzi ma znajomych i byłą
dziewczynę, która, jak twierdzi, jest tylko jego koleżanką. Ostatnio
widziałam jak się do niego przytulała na pożegnanie - przy mnie. Oczywiście
mój facet nie widzi w tym nic złego. Byłam u niego w domu kilka razy,
poznałam jego znajomych i myślałam, że wszystko jest ok. Czułam się ogólnie
dobrze, itd. Ponieważ jednak nie mam do niego 100% zaufania czasem
sprawdzałam w archiwum gg na jego kompie czy nie gada z tą swoją "koleżanką".
Ostatnio przeczytałam rozmowę z jego najlepszym kumplem, który pytał się czy
na święta przyjeżdża ze mną. Mój facet napisał, że nie, ale wie, że ten jego
kumpel mnie nie lubi. Jak się go podpytałam o tego kumpla, to mi powiedział,
że kumpel mnie lubi i niec mu nie wiadomo zeby było inaczej. W dalszej części
rozmowy kumpel (taki najlepszy od szkoły średniej, więc dobrze się znają)
pisał "no nie mów że nie chciał byś come back do swojej byłej. Jak coś to
mów, to się wycofam, ona tęskni za tobą." Chyba skoro go zna, to na podstawie
czegoś to pisze? W końcu jestesmy ze sobą dwa lata, a ona nadal robi do niego
maślane oczy w mojej obecności.
Mam wierzyć swojemu facetowi jak mówi ze mnie kocha? Może powiedzieć, że
przeczytałam w jego gg to, co pisał z kumplem i dlaczego nie mówi mi prawdy?
Co wy o tym sądzicie?
Napiszcie mi coś, bo ja się gubię w swoich myślach.
Z góry dzięki.
    • Gość: Marlena Re: i co ja mam z nim zrobić IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.04.07, 23:21
      Nigdy w życiu się nie przyznawaj że czytałaś jego gg bo wten sposób możesz
      dowiedzieć się więcej o swoim chłopaku a on będzie sobie zył w
      nieświadomości.Natomiast jeżeli męczy cię jego była masz prawo ,tak sobie w
      jakiejś rozmowie zarzAdać jasnej deklracji jego uczuć.Zwyczajnie spytać czy
      jesteś w jego życiu osobą najważniejszą czy nie.Jak się będzie za długo
      zastanawiał nad odpowiedzią to można wywnioskować że ma jakieś rozterki co do
      jasności własnych uczuć!Lepiej żeby udzielił ci zdecydowanej odpowiedzi która
      będzie dla ciebie całkowicie jasna.Nie pozwól sobie na domysły takie lub inne
      bo w ten sposób najbardziej krzywdzisz siebie!Pozdrawiam!
    • Gość: tiku aaaa IP: *.chello.pl 02.04.07, 23:23
      Powiedz mi szczerze, czy gdybys byla na moim miejscu i czytala taki post-
      zdystansowana, nie nzajaca sie- myslslabys w ten sposob, w jaki Ty teraz
      myslisz o swoimchopaku?
      Facet z odzysku, po pierwszej milosci, zakochnanej dziewczynie- nigdy,
      przenigdy nie moze byc obdarzony 1000% zaufaniem!. Stara, bredzisz! Wez go w
      odstawek i zbadaj
      Moje doswiadczenie jest takie: nawet gdybym sie rozstala z obecnym, wieloletnim
      chlopakiem to za chiny ludowe nie uwierze, ze pokocha-bardziej ode mnie moja
      nastepczynie, ze nie bedzie mnie dobrze wpominal i nie mial do mnie sentymentu!
      jakis glupi hihopoiec napisal: pierwsze wspomnienie nigdy nie gniei, tak jak
      wspomnienie o pierwszej dziewczynie
      miej sie na bacznosci!
      pozdrawiam!!!!!!
      • Gość: tiku raze czesciej zaghldac do jego gg i badac... IP: *.chello.pl 02.04.07, 23:25
        niz pozniej dostac w d.............:)
    • Gość: isaiso Re: i co ja mam z nim zrobić IP: 217.153.6.* 03.04.07, 07:25
      Dzięki za opinie. Jak go zapytam, czy chce byc ze mną, to mówi, że tak i że
      mnie kocha itd... jak chcialam zebysmy mieszkali razem, razem coś wynajęli to
      była awantura, bo jego na to nie stać (i tak wynajmuje pokój), nie może odmówić
      tej stancji bo to rodzina załatwiała, że rodzice mogą mu kasy nie dać, itd.
      Zastanawia mnie czemu kłamał, nie powiedziła prawdy o tym kumplu. Może w innych
      sprawach też kłamie?
      Zależy mi na nim, ale z drugiej strony nie chcem byc okłamywana ani nie chcę
      być taką zapchajdziurą.
      • Gość: miesiekido Re: i co ja mam z nim zrobić IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.04.07, 08:23
        Jak juz teraz czytasz jego gg i mysli nieuczesane to co z toba będzie za parę
        lat ? zazdrość zeżre twój zwiazek i czar pryśnie...
        Tam gdzie nie ma zaufania - każdy zwiazek marnieje.Staniesz się tylko zazdrosną
        zmorą a on zamiast cię kochać - znienawidzi.
        Nie wszystko co nazywamy miłością jest tą miłością prawdziwą.Albo mu zaufaj
        albo zostaw w spokoju !
      • Gość: Marlena Re: i co ja mam z nim zrobić IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.04.07, 19:57
        Przeraża mnie fakt że odmówił ci wsólnego wunajęcia mieszkania tłumaczac się
        gniewem rodziny Zupełnie nie rozumiem.Skoro wynajmowalbyście mieszkanie razem
        to koszty wynajęcia byłyby dla niego chyba takie same,zakładam że nie masz na
        myśli apartamentu.Zrozumiałabym gdyby ci powiedział że lubi i ceni sobie własną
        prywatność w związku z czym prosi cię jeszcze o osobne mieszkanie ale z ta
        rodziną to tak trochę dziwnie skoro to dorosły facet.Jest to z pewnością sygnał
        dla ciebie że rodzina jest dla niego ważniejsza od ciebie i prawdopodobnie już
        tak zawsze zostanie.Przepraszam jeżeli moje słowa mogły sprawić ci przykrość
        ale piszę je ponieważ znam takie przypadki i wiem że nie jedna
        kobieta ,dziewczyna płakała z powodu tego że zawsze to co powiedzieli
        członkowie jego rodziny było ważniejsze od tego o co prosi ona.Nie zamierzam
        ani nie mam zamiaru skłócić cie z twoim chłopakiem ale uważam że takie rzeczy
        trzeba wyjaśniać natychmiast bo póżniej może być za póżno Z twoich wypowiedzi
        wynika że między wami jest wiele niedomówien Powiem tak.Jezeli nie całkiem do
        końca planujecie wspólną przyszłosc a wasz związek jest raczej przygodą no to
        nie jest tak strasznie.Natomiast jeśli to cos poważniejszego to czeka was
        szczera rozmowa która wiele wyjaśnia.Osobiście nie widzę w tobie osoby
        zazdrosnej reaczej zaniepokojoną o to czy nie jesteś oszukiwana.Życzę
        powodzenia może również optymizmu na przyszłosć!
    • Gość: Kasia Re: i co ja mam z nim zrobić IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.04.07, 09:19
      Czułam się ogólnie
      > dobrze, itd. Ponieważ jednak nie mam do niego 100% zaufania czasem
      > sprawdzałam w archiwum gg na jego kompie czy nie gada z tą swoją "koleżanką".

      To jest bez sensu! Co ma zrobić ten facet, żebyś mu zaufała???
      Dał Ci kiedykolwiek powód by mu nie ufać? Jeśli tak, to raczej nie wiązałabym
      przyszłości z tym człowiekiem, bo związek właśnie powinien opierać się na
      zaufaniu do drugiej osoby. Jeśli jednak nie dał Ci powodu do zazdrości, to
      powinnaś odrobinę się zastanowić nad swoją zazdrością. Dla własnego dobra, bo
      to jest uczucie, które niszczy. Już teraz zaglądasz do jego gg, to co będzie za
      5, 10 lat?
      Powiem Ci jak to wygląda z drugiej strony (tej, która była zaangażowana w
      związek). Miałam chłopaka, moją pierwszą, wielką miłość. Dla niego to też była
      pierwsza miłość. Niestety rozstaliśmy się, bo pewne cechy naszych charakterów
      źle wróżyły temu związkowi. Teraz (15 lat później) nadal jesteśmy bardzo
      bliskimi przyjaciółmi, mało tego mój mąż uważa mojego byłego za bardzo dobrego
      kumpla, a ja bardzo lubię jego żonę. Widujemy się często, pomagamy sobie i nikt
      nie robi tajemnicy, czy tabu z tego, że kiedyś byliśmy parą. Często jest to
      także powód do żartów, zaczepek i flirtów. I nikt nie ma tu o nic pretensji!
      A wiesz, gdzie tkwi tajemnica? W zaufaniu, które mój mąż ma do mnie i jego żona
      ma do niego. Nie mam tajemnic przed mężem, bo wiem, że on nie wścieknie się z
      zazdrości jak mu powiem, że śnił mi się T., że mam do niego dużo sympatii.
      Twój chłopak właśnie obawia się być z Tobą szczery z powodu Twojego braku
      zaufania. On to czuje i tu tkwi problem. Dlaczego on się rozstał z tamtą
      dziewczyną? Jakiś powód był i on nie jest dzieckim, wie doskonale, że ten powód
      nadal istnieje. Ludzi zachowują się różnie w zależności od tego z kim mają do
      czynienia. To, że Ci wszystkiego nie mówi to wynika z dwóch powodów:
      1. tak jak wyżej pisałam boi się Twojej reakcji - nieadekwatnej do sytuacji
      2. nie ma obowiązku mówić Ci o wszystkim, ma prawo do tego, żeby rozmowy z
      kumplem zachować dla siebie. To jego kumpel, jego rozmowa i Tobie może o tym
      powiedzieć, ale NIE MUSI!
    • yoma Re: i co ja mam z nim zrobić 03.04.07, 09:52
      Ale gópie baby :)
      • Gość: najzwyklejsza buraki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.04.07, 21:24
        Jakieś dwa lata temu spotykałam się z chłopakiem. Nie bylismy parą, ale
        spotkaliśmy się kilka razy zanim .. dowiedziałam się, że on ma dziewczynę w
        mieście, w którym mieszka (tutaj "tylko" studiował"). Po jego propozycji, by
        nasz układ był właśnie taki- że tutaj będziemy razem " w tygodniu" (hahaha ,
        boshe , jak to brzmi!), dostał kilka razy w twarz i więcej go nie widziałam.
        Ale słyszalam , że z ta dziewczyną układa mu się nader dobrze. Bo oczywiscie
        ona o niczym nie wie. Uwaza Marcinka za super cudownego i swietego faceta. To
        przykre, ze istnieja jeszcze tacy faceci...
        Uwazaj na niego. Nie podejmuj zbyt pochopnych i gwaltownych decyzji, ale miej
        oko na to, co mowi. Sprawdzanie gg nie zastapi Twojego ( a raczej Waszego)
        zaufania. Ale -tez tak znowu z doswiadczenia- ci powiem, ze facet nie
        ma "kolezanek". Nie chce generalizowac ale niestety tak zwykle bywa, ze sa to
        kolezanki DO CZASU. A jesli istnieja takie osoby, jak autorka postu
        poprzedzajacego moj, to zadzdroszcze takiej tolerancji, zaufania i przyjazni ,
        jaka łączy ją z własnym mężem (czy tez chlopakiem) . Bo w takich wypadkach
        trzeba miec baaaaardzo duzo cierpliwosci, by zniesc widok swojej dziewczyny w
        towarzystwie byłego.
        Pozdrawiam. I badz czujna;)
        • Gość: isaiso Re: buraki IP: 217.153.6.* 03.04.07, 21:53
          Dzięki Wam za opinie, nawet te, wg których w domysle jestem idiotką bez krzty
          zaufania :) Ale czasami jest tak, że nie ma się 100% zaufania, bo druga strona
          swoim zachowaniem budzi wątpliwości, nie mówi pewnych rzeczy wprost, kąśliwą
          uwagą burzy pewność tak? Tak.
          Rozmawiała dziś z moim Panem, jadę z nim na święta do domu i jak to on
          powiedził: "może to i lepiej, bedziesz widziała ją i co robi. i nie będziesz mi
          więcej jej wypominać, a ja nie będę się musiał zastanawiać co ty robisz lub nie
          ze swoim kolegą." :) Ja też mam kolegę, z którym kiedyś się spotykałam, a o
          którego mój facet jest zazdrosny. Powiedziałam, że ona i tak nie będzie się
          przejmowała moją obecnością i jak będzie miała ochotę to rzuci mu się na szyję.
          W odpowiedzi usłyszałam, że przeszkadzam jej i to bardzo, ciekawe więc jak się
          zachowuje gdy mnie nie ma w pobliżu...
          Martwi mnie trochę kolega, który w tej sytuacji wychodzi na fałszywą... choć
          nigdy bym go to wcześniej nie podejrzewała. Tylko ciągle gada mojemu facetowi
          jak tamta za nim tęskni, itp. Moja mam mówi, że to ona manipuluje tym kolegą -
          w końcu to ich wspólny dobry kumpel. Nie wiem czy facet na prawdę dałby się tak
          łatwo podpuścić?
Pełna wersja