Ścieżki homoseksualizmu.

05.04.07, 15:25
www.gazetawyborcza.pl/1,75478,4039087.html
    • troche_inny Re: Ścieżki homoseksualizmu. 05.04.07, 15:35
      nie prosze.. tylko nie to.. za chwile xtrin naiwnie bedzie twierdzic, ze panowie
      molestujacy malych chlopcow to nie geje tylko pedofile (na marginesie skoro
      obcuja z ta sama plcia to jakie to ma znaczenie).. starczy juz tych watkow..
      • hymen Re: Ścieżki homoseksualizmu. 05.04.07, 15:41
        Apel należy zgłosić do redakcji GW. Po co publikuje takie artykuły. :)
        • Gość: grzehuu pedofil to nie gej :P IP: *.gdynia.mm.pl 05.04.07, 20:05
          a jeśli ma nawet skłonności homoseksualne to nie znaczy ze każdy gej będzie
          gwałcił chłopców... pyzatym już nie raz była dyskusja na ten temat :P
          • hymen Re: pedofil to nie gej :P 06.04.07, 08:56
            Gość portalu: grzehuu napisał(a):

            > a jeśli ma nawet skłonności homoseksualne to nie znaczy ze każdy gej będzie
            > gwałcił chłopców... pyzatym już nie raz była dyskusja na ten temat :P

            A gdzie tu gwałt chłopców występuje?
            • xtrin Re: pedofil to nie gej :P 06.04.07, 12:23
              hymen napisał:
              > A gdzie tu gwałt chłopców występuje?

              Polskie prawo takiego pojęcia niestety nie zna, ale w USA byłby to gwałt, tzn.
              "statutory rape".
              • hymen Re: pedofil to nie gej :P 06.04.07, 13:03
                xtrin napisała:

                > hymen napisał:
                > > A gdzie tu gwałt chłopców występuje?
                >
                > Polskie prawo takiego pojęcia niestety nie zna, ale w USA byłby to gwałt, tzn.
                > "statutory rape".

                Opcja ta zdaje się uzależniona jest od różnicy wieku. Nie da się jej tak
                bezpośrednio tu zastosować. W Polsce w to miejsce wprowadzona jest zasada 15
                lat.
          • s-k-i-n Re: pedofil to nie gej :P 06.04.07, 13:01
            jak nie jak tak!? prędzej czy póxniej cxzęść z nich przeżuca sie na chłopców
            • Gość: pulcina Re: pedofil to nie gej :P IP: *.core.lanet.net.pl 06.04.07, 14:09
              Lepiej 'przeżuć' się na dobry słownik ortograficzny łysa pało
      • xtrin Re: Ścieżki homoseksualizmu. 05.04.07, 20:39
        troche_inny napisał:
        > za chwile xtrin naiwnie bedzie twierdzic, ze panowie
        > molestujacy malych chlopcow to nie geje tylko pedofile

        Mogą być homo- bądź heteroseksualistami. Pedofilami są niewątpliwie.

        > na marginesie skoro obcuja z ta sama plcia to jakie to ma znaczenie

        Doucz się.
        • troche_inny Re: Ścieżki homoseksualizmu. 06.04.07, 02:15
          Wiedzialem, ze tak bedzie.. dla mnie to koniec tej bezsensownej rozmowy..
          • xtrin Re: Ścieżki homoseksualizmu. 06.04.07, 02:35
            "Tak" czyli jak?
            Chcesz rozsądnych argumentów? Chętnie przedstawię, o ile zobowiążesz się choćby
            postarać się je zrozumieć. Twój pierwszy post jednak jasno dał do zrozumienia,
            że nie masz takich zamiarów. Jest więc w tym jakikolwiek sens?
            • troche_inny Re: Ścieżki homoseksualizmu. 06.04.07, 10:37
              Obawiam sie, ze nie jestes mi w stanie wmowic.. ze facet obcujacy z chlopcami
              nie jest orientacji homo.. :/ jezeli obcuje z chlopcami i dziewczynkami to jest
              bi.. pozniej dochodzi pedofilia.. oczywiscie to moj punkt widzenia :)
              • xtrin Re: Ścieżki homoseksualizmu. 06.04.07, 12:21
                troche_inny napisał:
                > Obawiam sie, ze nie jestes mi w stanie wmowic.. ze facet obcujacy
                > z chlopcami nie jest orientacji homo.. :/ jezeli obcuje z chlopcami
                > i dziewczynkami to jest bi.. pozniej dochodzi pedofilia..
                > oczywiscie to moj punkt widzenia :)

                Twierdzić możesz sobie wszystko. Nawet, że jeżeli ktoś lubi kapustę to jest
                cyklistą. Problemem natomiast jest twierdzenie, że "nic nas nie przekona, że
                czarne jest czarne".
                Mimo to spróbuję przedstawić pewne fakty.

                Naszą seksualność można rozważać na dwóch poziomach: fizycznym i psychicznym.

                Ze strony fizycznej: pedofilia to - w pewnym uproszczeniu - pociąg seksualny do
                osób bez wykształconych drugo- i trzeciorzędnych cech płciowych. Sama już
                definicja wskazuje absurdalność porównywania pedofilii do orientacji seksualnej.
                Hetero- czy homoseksualistę podnieca płeć partnera, najsilniej fizycznie
                wyrażana właśnie przez te drugo- i trzeciorzędne cechy płciowe. Pedofila
                podnieca brak owych cech, a więc swoisty brak wyraźnie zdefiniowanej płci.

                Ze strony psychicznej: orientacja definiuje nie tylko to z kim zaspokajamy
                potrzeby fizyczne ale i nasz dobór partnera zaspokajający nasze potrzeby
                emocjonalne - potrzebę miłości, bliskości, bezpieczeństwa, partnerstwa,
                zaufania, zrozumienia. W przypadku pedofila nie ma mowy o zaspokajaniu tych
                potrzeb, bo jakże dorosły może je zaspokajać z dzieckiem? Jeżeli pedofil w
                gwałcie na dziecku zaspokajają jakieś potrzeby emocjonalne to są to potrzeby
                dominacji, wykorzystania, władzy. A więc nie te, które powinno się zaspokajać w
                zdrowym związku.

                Te teoretyczne rozważania potwierdzają fakty - ogrom pedofilii nie jest
                wybiórczy jeżeli chodzi o płeć ofiary. A nawet gdy istnieją takie preferencje
                płciowe (nimfofilia bądź pederastia w swym pierwotnym znaczeniu) to orientacja
                seksualna (skierowana do dorosłych) pedofili wcale nie musi być z nimi zgodna.
                Zdarza się także, że pedofil nie ma wcale zdefiniowanej orientacji, bo dorośli
                po prostu go nie pociągają bez względu na płeć.

                Tak więc - wbrew Twoim silnym przekonaniom - pedofil wykorzystujący chłopców
                wcale nie musi być homoseksualistą.
                • troche_inny Re: Ścieżki homoseksualizmu. 06.04.07, 13:32
                  Moja droga nie musisz od razu pisac referatu.. Ja wpelni zdaje sobie sprawe z
                  tego, ze stwierdzenie iz pedofile w wiekszosci to homoseksualisci jest mocno
                  nagiete.. W moim miescie jest sobie park (jak i pewnie w wielu miastach) gdzie
                  geje swiadcza swe uslugi starszym gejom.. Jest tam tez duzo "mlodszych" gejow..
                  Mialem swego czasu sporo okazji (niestety) do przypatrzenia sie jak to
                  funkcjonuje.. Jesli nawet oddzielimy tych starszych pedofili(klientow) to gdzie
                  chcesz podpiac tych mlodszych? Dlaczego pisze geje? Mieszanie sie roznych
                  dostepnych wariantow miedzy swiadczacymi w/w uslugi dowodzi, ze raczej maja taka
                  a nie inna orientacje..

                  Ten podzial na psychiczna i fizyczna moze wkrotce stanac naprzeciw badaniom
                  naukowym.. Chodzi mi o te zwierzaki co naukowcy je wyleczyli z homoseksualizmu..
                  Jestem ciekaw jaki wplyw bedzie miala ta terapia na "domniemana" warstwe
                  psychiczna.. Oczywiscie jezeli kiedykolwiek zezwoli sie na badania na ludziach..
                  Patrzac na dzisiejszy swiat jak i na niechec prac nad lekami faktycznie
                  leczacymi raka obawiam sie, ze moze do tego nie dojsc.. :/
                  • xtrin Re: Ścieżki homoseksualizmu. 06.04.07, 13:59
                    Nie jestem "Twoja droga".
                    • troche_inny Re: Ścieżki homoseksualizmu. 06.04.07, 14:02
                      Rozumiem, ze to stylowa merytoryczna odpowiedz w twoim stylu.. Ok wybacz
                      okreslenie.. nie chcialem byc mily czy cos..
                      • xtrin Re: Ścieżki homoseksualizmu. 06.04.07, 14:18
                        troche_inny napisał:
                        > Rozumiem, ze to stylowa merytoryczna odpowiedz w twoim stylu..

                        Merytoryczną odpowiedź dostałeś wyżej. Olałeś.
                        To co mam Ci odpowiedzieć? Że bardzo chciałabym, by rzeczy oczywiste były dla
                        wszystkich oczywiste i żałuję, że trzeba je tłumaczyć? Że sam sobie przeczysz i
                        kombinujesz jak łysy pod górę, żeby wyszło na Twoje? Że mieszasz przeróżne
                        sprawy (pedofilię, prostytucję, eksperymenty seksualne młodocianych) bez ładu i
                        składu? Po co? Żebyś znowu wyśmiał mój "referat", uznał sprawy za oczywiste, po
                        czym nie przyjął do wiadomości?
                        Przecież obydwoje wiemy, że Ciebie nic nie przekona :).
                        • troche_inny Re: Ścieżki homoseksualizmu. 06.04.07, 14:25
                          Ja nie wiem np.. :/ Licze, ze znajdzie sie jakis argument.. moglby sprawic, ze
                          zaakceptowalbym ten stan rzeczy.. (tolerancja juz dzisiaj nie wystarcza).
                          Pozatym teorie, ktore glosisz dzisiaj nie musza byc oczywiste za kilka lat.. ale
                          o tym pewnie dobrze wiesz..

                          Na chwile obecna zgoda np na adopcje wcale nie jest taka oczywista nie mamy
                          jeszcze przykladow wychowanych przez pary homo dzieci czy z nich wyrastaja w
                          pelni stabilne emocjonalnie jednostki etc.. i zanim to nie nastapi nie bedzie
                          dowodu.. Ty to negujesz.. i jak mam z Toba rozmawiac.. czasami sie nie daje..
                • mg2005 Re: Ścieżki homoseksualizmu. 06.04.07, 20:48
                  xtrin napisała:

                  > Ze strony fizycznej: pedofilia to - w pewnym uproszczeniu - pociąg seksualny
                  do
                  > osób bez wykształconych drugo- i trzeciorzędnych cech płciowych.

                  Twierdzisz, że seks z 15-latkiem z Dworca to była pedofilia ?...
                  Ciekawe, ciekawe...:))
                • matrek xtrin 06.04.07, 21:11
                  xtrin napisała:


                  >
                  > Naszą seksualność można rozważać na dwóch poziomach: fizycznym i psychicznym.
                  >
                  > Ze strony fizycznej: pedofilia to - w pewnym uproszczeniu - pociąg seksualny
                  do
                  > osób bez wykształconych drugo- i trzeciorzędnych cech płciowych. Sama już
                  > definicja wskazuje absurdalność porównywania pedofilii do orientacji
                  seksualnej
                  > Hetero- czy homoseksualistę podnieca płeć partnera, najsilniej fizycznie
                  > wyrażana właśnie przez te drugo- i trzeciorzędne cechy płciowe. Pedofila
                  > podnieca brak owych cech, a więc swoisty brak wyraźnie zdefiniowanej płci.


                  Nie wiem skad wzielas taka definicje, ale zakladajac ze jest prawdziwa, to
                  jest "dalece niedoskonala". Jak bowiem ma sie do doroslych mezczyzn ktorzy maja
                  upodobanie do 14, 15-toletnich dziewczyny z taka figura, ze pozazdroscic by jej
                  im moglo wiekszosc 24-letnich dziewczyn, tylko z powodu mlodzienczego wygladu,
                  czy mlodej skory? Czy, w swietle owej definicji, to juz nie jest pedofilia?


                  > .

                  >
                  > Ze strony psychicznej: orientacja definiuje nie tylko to z kim zaspokajamy
                  > potrzeby fizyczne ale i nasz dobór partnera zaspokajający nasze potrzeby
                  > emocjonalne - potrzebę miłości, bliskości, bezpieczeństwa, partnerstwa,
                  > zaufania, zrozumienia. W przypadku pedofila nie ma mowy o zaspokajaniu tych
                  > potrzeb, bo jakże dorosły może je zaspokajać z dzieckiem? Jeżeli pedofil w
                  > gwałcie na dziecku zaspokajają jakieś potrzeby emocjonalne to są to potrzeby
                  > dominacji, wykorzystania, władzy. A więc nie te, które powinno się zaspokajać
                  w
                  > zdrowym związku.
                  >
                  > Te teoretyczne rozważania potwierdzają fakty - ogrom pedofilii nie jest
                  > wybiórczy jeżeli chodzi o płeć ofiary. A nawet gdy istnieją takie preferencje
                  > płciowe (nimfofilia bądź pederastia w swym pierwotnym znaczeniu) to orientacja
                  > seksualna (skierowana do dorosłych) pedofili wcale nie musi być z nimi zgodna.
                  > Zdarza się także, że pedofil nie ma wcale zdefiniowanej orientacji, bo dorośli
                  > po prostu go nie pociągają bez względu na płeć.
                  >
                  > Tak więc - wbrew Twoim silnym przekonaniom - pedofil wykorzystujący chłopców
                  > wcale nie musi być homoseksualistą.
                  • mg2005 Re: xtrin 09.04.07, 11:11
                    > > Hetero- czy homoseksualistę podnieca płeć partnera, najsilniej fizycznie
                    > > wyrażana właśnie przez te drugo- i trzeciorzędne cechy płciowe. Pedofila
                    > > podnieca brak owych cech, a więc swoisty brak wyraźnie zdefiniowanej płci
                    > .
                    >
                    >
                    > Nie wiem skad wzielas taka definicje, ale zakladajac ze jest prawdziwa, to
                    > jest "dalece niedoskonala". Jak bowiem ma sie do doroslych mezczyzn ktorzy
                    maja
                    >
                    > upodobanie do 14, 15-toletnich dziewczyny z taka figura, ze pozazdroscic by
                    jej
                    >
                    > im moglo wiekszosc 24-letnich dziewczyn, tylko z powodu mlodzienczego
                    wygladu,
                    > czy mlodej skory? Czy, w swietle owej definicji, to juz nie jest pedofilia?


                    Nie zadawaj naszej "intelektualistce" takich trudnych i podchwytliwych pytań...
                    :))))))
              • leyla_83 Re: Ścieżki homoseksualizmu. 06.04.07, 17:36
                różnica jest taka, że pedofil- bez względu czy interesuje się chłopcami czy
                dziewczynkami- INTERESUJE SIĘ TYLKO I WYŁĄCZNIE DZIEĆMI- w tym miejscu PŁEĆ nie
                gra żadnej roli! JEST TO OSOBA, KTÓRĄ SEKSUALNIE POCIĄGAJĄ DZIECI (dziewczynki
                lub chłopcy)I KTÓRE TE DZIECI WYKORZYSTUJĄ NA TLE SEKSUALNYM. Płeć nierzadko nie
                gra tu zadnej roli- CHODZI O DZIECI. Natomiast homoseksualiści- geje i lesbijki
                interesuja sie osobami tej samej płci- ale W WIEKU DOJRZAŁYM - nie wykorzystuja
                seksualnie małych dziewczynek i chłopców, tylko tworzą NORMALNE związki z
                przedstawicielami swojej płci, w których OBIE strony sa zadowolone i żadna z
                tych stron NIE JEST do niczego zmuszana! Oczywiscie te normalne związki nie sa
                akceptowane przez środowisko chrześcijańskie, na którym głównie opiera sie nasza
                polska kultura, ale to juz osobny temat...
                Jeżeli nie widzicie różnicy między HOMOSEKSUALISTĄ I PEDOFILEM- radzę się
                dokształcić:)
                • troche_inny Re: Ścieżki homoseksualizmu. 06.04.07, 18:34
                  Roznica jest mi znana.. zastanawia mnie tylko fakt jako takie dlaczego czesciej
                  sa to milosnicy chlopcow.. i dlaczego czesciej to faceci..
                  • xtrin Re: Ścieżki homoseksualizmu. 06.04.07, 18:37
                    Pedofilia zdecydowanie częściej dotyka mężczyzn niż kobiety, to znany fakt.
                    A że chłopcy - a nie prawda, większość molestowanych dzieci to dziewczynki.
                    • troche_inny Re: Ścieżki homoseksualizmu. 06.04.07, 18:39
                      Dane z kapelusza? Dotyka czy jest przypadloscia.. chyba to drugie bo inaczej oba
                      zdania sie wzajemnie wykluczaja :/
                      • xtrin Re: Ścieżki homoseksualizmu. 06.04.07, 18:58
                        troche_inny napisał:
                        > Dane z kapelusza?

                        Ponad 90% molestujących (takie określenie Ci odpowiada) nieletnich to mężczyźni.
                        Dane co do ofiar są różne, skaczą od kilku do kilkudziesięciu procent, ale
                        zwykle utrzymuje się stosunek 3:2 dziewczynek do chłopców wśród ofiar. To
                        potwierdzają nawet przywoływane wcześniej dane FRC.
                        • troche_inny Re: Ścieżki homoseksualizmu. 06.04.07, 19:05
                          Jestem w pelni usatysfakcjonowany twoim uscisleniem :)
                          Teraz zadam ci pytanie na ktore pewnie i tak nie odpowiesz.. ale czy uwzasz, ze
                          pedofilia moze byc podobnym zaburzeniem hormonalnym jak "odmienna orientacja
                          sexualna" , lub niechec do sexu? Oj, jeszcze jedno pytanie.. czy pedofilie da
                          sie leczyc podobnie do homoseksualizmu?
                          • Gość: kix Ja ci odpowiem - pozwolisz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.04.07, 19:54
                            >czy uwzasz, ze
                            >pedofilia moze byc podobnym zaburzeniem hormonalnym jak "odmienna orientacja
                            >sexualna" , lub niechec do sexu?

                            Wystarczy sięgnąć do akademickiego podręcznika z zakresu seksuologii, by dowiedzieć się, że przyczyny powstawania homoseksualizmu są zgoła odmienne od przyczyn leżących u podstaw zachowań seksualnych. Homoseksualizm (na obecnym poziomie wiedzy) determinują czynniki hormonalne podczas prenatalnej fazy rozwoju człowieka (poszukiwany wciąż jest także gen homoseksualizmu - jak do tej pory bezskutecznie), pedofilię zaś czynniki rozwojowe (nieprawidłowości socjalizacyjne). Wyjaśniam także, iż współczesna seksuologia wykluczyła powstawanie homoseksualizmu w wyniku tzw. uwiedzenia, co mogłoby sugerować, iż pociąg ku tej samej płci jest w głównej mierze determinowany jest poprzez czynniki socjalizacyjne (choć nauka nie przeczy, że relacje z rodzicami mają na to częściowy wpływ).

                            Nadmienić warto także, że homoseksualizm jest orientacją seksualną, a pedofilia seksualną parafilią (dewiacją, zboczeniem).

                            >Oj, jeszcze jedno pytanie.. czy pedofilie da
                            >sie leczyc podobnie do homoseksualizmu?

                            Homoseksualizmu leczyć się nie da, bo nie jest jednostką chorobową. I takie jest stanowisko nauki - seksuologii. Wszelka szarlataneria związana z próbami leczenia homoseksualnej orientacji skupia się wokół środowisk chrześcijańskich i przeczy zdobyczom współczesnej seksuologii. Seksuolodzy stoją także na stanowisku, iż próby "leczenia" homoseksualizmu utrwalają u "pacjentów" własną niską samoocenę i prowadzą do zaburzeń emocjonalnych związanych z brakiem akceptacji swojej orientacji seksualnej. Znane są także przypadki, w których próby podejmowania "leczenia" z homoseksualizmu kończyły się głęboką depresją wraz z podejmowaniem prób samobójczych. Jedyny efekt jaki można osiągnąć takimi terapiami to stłumienie libido, bądź podjęcie zastępczej (niezgodnej z preferencjami seksualnymi leczonego) aktywności seksualnej ukierunkowanej na płeć przeciwną.

                            Z medycznego punktu widzenia pedofilię można leczyć przy pomocy różnego rodzaju technik psychoterapeutycznych, a także przy pomocy terapii farmakologicznych ukierunkowanych na obniżenie libido. Są to jednak terapie długotrwałe i często nie przynoszące spodziewanych efektów.

                            Mam nadzieję, że poczułeś się usatysfakcjonowany wyjaśnieniami.
                            • Gość: kix Errata IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.04.07, 19:55
                              Wystarczy sięgnąć do akademickiego podręcznika z zakresu seksuologii, by dowiedzieć się, że przyczyny powstawania homoseksualizmu
                              są zgoła odmienne od przyczyn leżących u podstaw zachowań SEKSUALNYCH (winno być: PEDOFILNYCH).
                            • mg2005 Powrót multi-nickowca ?... :)) 06.04.07, 21:23
                              Gość portalu: kix napisał(a):

                              > Homoseksualizmu leczyć się nie da, bo nie jest jednostką chorobową. I takie
                              jes
                              > t stanowisko nauki - seksuologii. Wszelka szarlataneria związana z próbami
                              lecz
                              > enia homoseksualnej orientacji skupia się wokół środowisk chrześcijańskich i
                              pr
                              > zeczy zdobyczom współczesnej seksuologii. Seksuolodzy stoją także na
                              stanowisku
                              > , iż próby "leczenia" homoseksualizmu utrwalają u "pacjentów" własną niską
                              samo
                              > ocenę i prowadzą do zaburzeń emocjonalnych związanych z brakiem akceptacji
                              swoj
                              > ej orientacji seksualnej. Znane są także przypadki, w których próby
                              podejmowani
                              > a "leczenia" z homoseksualizmu kończyły się głęboką depresją wraz z
                              podejmowani
                              > em prób samobójczych.

                              Jak bym czytał lutzka vel konia... :)))
                              Poza tym : ta sama katofobia, słownictwo, chamstwo...
                              Skompromitowałeś się jako lutzek/koń, teraz wypłynąłeś jak g... -pod innym
                              nickiem :)))
                              Zmiana nicka nic ci nie da ,masturbancie... :))))) Zdradza cię styl...
                              • Gość: kix Jestem lutzkiem, koniem, zebrą - kim chcesz ))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.04.07, 21:42
                                Żyj w swoim świecie, skoro ci z tym dobrze ))) Na tym polega demokracja, by szanować mniejszości, także intelektualne )))
                                Pozdrawiam pana panie plebanie w ten przedświąteczny wieczór))) Sprawia mi pan swoją podejrzliwością niewysłowioną radość, bo pokazuje pan że nie ja jeden się na pańskim różańcowym charakterze poznałem )))

                                ps. "jakbym" piszemy łącznie.
                                • mg2005 Re: Jestem lutzkiem, koniem, zebrą - kim chcesz ) 10.04.07, 10:17
                                  Zgódźmy się ,że przede wszystkim jesteś osłem, ok ?... :)))
                            • troche_inny Re: Ja ci odpowiem - pozwolisz 07.04.07, 00:12
                              Seksuologia seksuologia.. Homoseksualizm wynika z zaburzen hormonalnych i w
                              przypadku zwierzat udalo sie ten proces unormowac.. szarlataneria byloby zatem
                              stwierdzenie, ze to sie nie uda u ludzi to raz.. (teoria o prenatalnej fazie
                              jest jedna z wielu , gleboko wierze, ze cos w koncu musieli tam zapisac a ze
                              wzgledu na polityczna poprawnosc tak dzisiaj modna wyszly bzdury, stad tez brak
                              zaliczenia do jednostek chorobowych - pomimo, ze tak wczesniej byl zaliczany i
                              doswiadczenia z leczeniem wydaja sie to potwierdzac.. bynajmniej naukowcy ci nie
                              byli z kolka rozancowego)

                              Pedofilia - ja bym nawet powiedzial, ze nie daja nawet znikomych efektow.. a w
                              takim przypadku trzeba zreformowac punkt widzenia danego zagadnienia.. i skoro
                              homo to zaburzenia hormonalne to czy innym rodzaje tychze nie moglaby byc pedofilia?
                          • xtrin Re: Ścieżki homoseksualizmu. 06.04.07, 19:55
                            troche_inny napisał:
                            > Teraz zadam ci pytanie na ktore pewnie i tak nie odpowiesz.. ale czy uwzasz,
                            > ze pedofilia moze byc podobnym zaburzeniem hormonalnym jak "odmienna
                            > orientacja sexualna" , lub niechec do sexu? Oj, jeszcze jedno pytanie..
                            > czy pedofilie da sie leczyc podobnie do homoseksualizmu?

                            No i co ja mam z Tobą zrobić...
                            Bo to co przedstawiłeś można porównać do takiej wypowiedzi: "wiem, że będziesz
                            się wstydzić odpowiedzieć na to pytanie... kiedy przestałeś gwałcić chłopców?".
                            Innymi słowy: pytania są tendencyjne, a początkowy szantaż żałosny.

                            Pozwól więc, że zmienię formę pytań na taką, bym mogła na nie odpowiedzieć:
                            1. Dlaczego pedofilia jest uznawana za zboczenie, a orientacja seksualna nie?
                            Orientacja seksualna to trwały pociąg seksualny i emocjonalny (!) do danej płci.
                            Zboczenie to sposób na zaspokojenie popędów seksualnych, ale nie dające pełnego
                            spełnienia, np. emocjonalnego.
                            Drugą, nie medyczną, ale niezwykle ważną przyczyną dla której pedofilia jest
                            oceniana skrajnie negatywnie, a homoseksualizm nie powinien jest to, że
                            pedofilia krzywdzi, a homoseksualizm nie.
                            2. Czy pedofilię można leczyć, w przeciwieństwie do homoseksualizmu?
                            Stara się.
                            • troche_inny :D 07.04.07, 00:22
                              > Bo to co przedstawiłeś można porównać do takiej wypowiedzi: "wiem, że będziesz
                              > się wstydzić odpowiedzieć na to pytanie... kiedy przestałeś gwałcić chłopców?".

                              Nie zaczalem jeszcze :/

                              > Innymi słowy: pytania są tendencyjne, a początkowy szantaż żałosny.

                              Pytania sa jakie sa.. szantaz to twoje przeczulenie.. myslalem, ze zwyczajnie
                              nie odpiszesz..

                              > Pozwól więc, że zmienię formę pytań na taką, bym mogła na nie odpowiedzieć:

                              To jest genialne! :D

                              > 2. Czy pedofilię można leczyć, w przeciwieństwie do homoseksualizmu?
                              > Stara się.

                              Homoseksualizm sie da :)

                              > Drugą, nie medyczną, ale niezwykle ważną przyczyną dla której pedofilia jest
                              > oceniana skrajnie negatywnie, a homoseksualizm nie powinien jest to, że
                              > pedofilia krzywdzi, a homoseksualizm nie.

                              1 raz sie z toba w pelni zgadzam..

                              > Pozwól więc, że zmienię formę pytań na taką, bym mogła na nie odpowiedzieć:
                              > 1. Dlaczego pedofilia jest uznawana za zboczenie, a orientacja seksualna nie?
                              > Orientacja seksualna to trwały pociąg seksualny i emocjonalny (!) do danej płci

                              Co to jest "pociag emocjonalny"? Poszperalem w sieci i to sformulowanie jest
                              wytrychem w def homoseksualizmu.. ale nie natknalem sie nigdzie na jego
                              definicje.. czy to taki belkot o wszystkim i o niczym czy jakies konkretne
                              znaczenie ma?
                              • xtrin Re: :D 07.04.07, 03:08
                                troche_inny napisał:
                                > Homoseksualizm sie da :)

                                Nie, nie da się.
                                Nie leczy się czegoś, co nie jest chorobą. Równie dobrze możesz "leczyć" płeć
                                czy kolor oczu.
                                Natomiast przeprowadza się tzw. "terapie reperatywne" mające ponoć zmienić
                                orientację. Tyle, że nie ma żadnych obiektywnych dowodów na ich skuteczność.
                                Jedyne w zasadzie wyniki badań nad takimi "terapiami" jakie się pojawiły (słynne
                                badania Spitzera) i które to miały potwierdzać ich skuteczność poddane zostały
                                druzgoczącej krytyce (zła metodologia, subiektywny dobór grupy badawczej, jej
                                niereprezentatywność, brak długotrwałej obserwacji), a sam ich autor poddawał w
                                wątpliwość sens wyciągania z nich jakichkolwiek ogólnych wniosków.

                                > Co to jest "pociag emocjonalny"?

                                Ja rozumiem, że Ty jesteś trochę inny, ale dla większości dorosłych osób związek
                                to nie tylko seks.
                                • mg2005 Re: :D 07.04.07, 09:48
                                  xtrin napisała:

                                  > Nie, nie da się.
                                  > Nie leczy się czegoś, co nie jest chorobą.

                                  :)) Kiedyś powoływałaś się na przykład homo-pingwinów. Jeśli zostaną wyleczone
                                  z homoseksualizmu przez kurację hormonalną, to nadal będziesz twierdzić, że
                                  "nie da się" ?...

                                  • Gość: kix Panie plebanie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.04.07, 14:51
                                    Był pan już dzisiaj poświęcić jajka, czy wciąż je pan trzyma masturbując się przy płodzeniu tych bredni - co ma pan w zwyczaju zwykle czynić?

                                    W święta katoliku przynajmniej byś przestał.
                                    • xtrin Re: Panie plebanie 07.04.07, 15:03
                                      kix, po co mu podniet dodajesz? Zboczeńcu Ty! :P
                                • troche_inny Re: :D 07.04.07, 17:25
                                  1 jakis czas temu byla ta spara z wyleczeniem barankow droga kuracji hormonalnej
                                  i o tym wlasnie mowilem.

                                  2. Masz tylko wytlumaczysz sens tego stwierdzenia.. lub pokazac definicje.. nie
                                  musisz nawiazywac do mojego sposobu postrzegania swiata obrazajac mnie
                                  jednoczesnie.. Prosze odpowiedz na pytanie.. nic wiecej..
                                  • xtrin Re: :D 07.04.07, 17:40
                                    troche_inny napisał:
                                    > 1 jakis czas temu byla ta spara z wyleczeniem barankow droga kuracji
                                    > hormonalnej i o tym wlasnie mowilem.

                                    Sprawa jest mało znana, marnie udokumentowana, bardzo świeża i pojedyncza. Do
                                    tego nie znane są pełne efekty takiego działania nawet na zwierzęta o ludziach
                                    nie wspominając.
                                    Niewątpliwie podając człowiekowi odpowiednie hormony można bardzo wiele w nim
                                    zmienić. Pytanie, czy rzeczywiście można to nazywać terapią i czy skutki uboczne
                                    są warte ewentualnych efektów.

                                    > 2. Masz tylko wytlumaczysz sens tego stwierdzenia.. lub pokazac definicje..
                                    > nie musisz nawiazywac do mojego sposobu postrzegania swiata obrazajac mnie
                                    > jednoczesnie.. Prosze odpowiedz na pytanie.. nic wiecej..

                                    Nie chciałam Cię obrażać, jedynie w sposób żartobliwy odniosłam się do Twojego
                                    nicka. Przykro mi niezmiernie, ale nie jestem w stanie podać ścisłej definicji
                                    emocjonalnego związku jaki powstaje między dwojgiem osób. Ale większość z nas
                                    jest chyba świadoma co to oznacza, a nawet tego doświadczyła.
                                    • troche_inny Re: :D 07.04.07, 18:15
                                      Kopernikowi tez tak mowili na poczatku jak ty na te baranki :)

                                      > nicka. Przykro mi niezmiernie, ale nie jestem w stanie podać ścisłej definicji
                                      > emocjonalnego związku j

                                      Emocjonalny zwiazek to oczywiste ja pytam co znaczy "Emocjonalny Pociag"!
                                      • xtrin Re: :D 07.04.07, 18:29
                                        troche_inny napisał:
                                        > Emocjonalny zwiazek to oczywiste ja pytam co znaczy "Emocjonalny Pociag"!

                                        Pragnienie utworzenia związku emocjonalnego.
                                        • troche_inny Re: :D 07.04.07, 19:01
                                          Czy to obowiazujaca definicja? Czy tylko "mnie sie tak wydaje"?
                                          • xtrin Re: :D 07.04.07, 21:19
                                            Nudzisz.
                                            • troche_inny Re: :D 08.04.07, 14:39
                                              Tak.. rozumiem nie masz pojecia po jaka cholere autor uzyl tego nic nie
                                              znaczacego sformulowania.. ja tez nie..
                                              • xtrin Re: :D 09.04.07, 11:31
                                                troche_inny napisał:
                                                > Tak.. rozumiem nie masz pojecia po jaka cholere autor uzyl tego nic nie
                                                > znaczacego sformulowania.. ja tez nie..

                                                Błędnie rozumiesz.
                                                Orientacja definiuje zdecydowanie więcej niż to, jak zaspokajamy potrzeby
                                                fizyczne. Te można nawet z własną ręką, a jakoś nieznana jest "orientacja
                                                ręcznoseksualna".
                                                Większość osób jednakże odczuwa potrzebę o wiele silniejszego związku z drugą
                                                osobą. "Coś" determinuje, że tą - z braku lepszego słowa - miłość odczuwamy do
                                                przedstawicieli - zwykle - płci przeciwnej. To "coś" to właśnie orientacja. I
                                                czasami kieruje te uczucia ku osobom płci tej samej.
                                                Czego tutaj nie rozumiesz?
                                                • troche_inny Re: :D 10.04.07, 09:32
                                                  Ty zyjesz w swoim swiecie.. ewidentnie.. ale zrozum, ze pociag emocjonalny jest
                                                  na tyle mglistym terminem, ze podpisac pod niego mozna "przyjaznie meskie czy
                                                  tez damskie" zreszta i tak pewnie napiszesz cos zupelnie nie w temacie wiec co
                                                  ja sie mecze :/
                            • mg2005 Re: Ścieżki homoseksualizmu. 07.04.07, 10:10
                              xtrin napisała:

                              1. Dlaczego pedofilia jest uznawana za zboczenie, a orientacja seksualna nie?
                              > Orientacja seksualna to trwały pociąg seksualny i emocjonalny (!) do danej
                              płci

                              Jeśli mężczyzna odczuwa tylko pociąg seksualny do kobiet, to jaką ma orientację?
                              A może jest zboczeńcem ? Jaką nazwę temu "zboczeniu" nadała seksuologia ?

                              Czytając twoje posty, można dowiedzieć się ciekawych rzeczy... :))

                              > Zboczenie to sposób na zaspokojenie popędów seksualnych, ale nie dające
                              pełnego
                              > spełnienia, np. emocjonalnego.

                              Czy gerontofilia jest zboczeniem ? Jako fanatyczka liberalizmu, uważasz, że
                              narcyzm i sado-masochizm nie jest zboczeniem ?...





                              • mg2005 "Intelektualistka" xtrin... :)) 09.04.07, 11:08
                                No i co, "intelektualistko" ? Nie potrafisz wyjaśnić bzdurnej definicji,w którą
                                bezmyślnie uwierzyłaś ?... :))



                                > Jeśli mężczyzna odczuwa tylko pociąg seksualny do kobiet, to jaką ma
                                orientację
                                > ?
                                > A może jest zboczeńcem ? Jaką nazwę temu "zboczeniu" nadała seksuologia ?
                                >
                                >
                                > Czy gerontofilia jest zboczeniem ?
                            • Gość: obiekt Re: Ścieżki homoseksualizmu. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.04.07, 01:10
                              Może już dosyć tych zboczeń na forum,bo forumowicze wydają się być też
                              zboczeni, a pani naukowiec xtrin napakowana teorią libertyńskich autorów nie ma
                              pojęcia o zdrowym, normalnym życiu, zdrowych relacjach między ludżmi, nie
                              rozróznia już dobra od zła i jeśli nie na forum, to w życiu osobistym się
                              pogubi,a może już sie pogubiła ....Xtrin, dosyć !Zrób coś pożytecznego.
        • mg2005 :))) 06.04.07, 11:29
          xtrin napisała:

          > troche_inny napisał:
          > > za chwile xtrin naiwnie bedzie twierdzic, ze panowie
          > > molestujacy malych chlopcow to nie geje tylko pedofile
          >
          > Mogą być homo- bądź heteroseksualistami.


          :))))) Wężykiem, wężykiem !...
      • Gość: pytajnik no i wykrakałeś :))) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.04.07, 02:40
        Z nią nie ma dyskusji. Ona wie najlepiej i chce zeby kazdy myślał tak jak ona.
        Panoszy sie po wszystkich tematach. Nudzi jej się, czy fanatyczka?
        • heretic_969 Re: no i wykrakałeś :))) 06.04.07, 02:44
          > Z nią nie ma dyskusji.

          Pudło. Jest to jedna z najfajniejszych dyskutantek na forum.

          Ona wie najlepiej i chce zeby kazdy myślał tak jak ona.

          A ty byś tak nie chciał? Bo ja tak... Wszyscy myślą jak ja, super:)

          > Panoszy sie po wszystkich tematach. Nudzi jej się, czy fanatyczka?

          Współczuję, jeśli uważasz dyskusję za przejaw nudy.
          • xtrin Re: no i wykrakałeś :))) 06.04.07, 02:47
            heretic_969 napisał:
            > Pudło. Jest to jedna z najfajniejszych dyskutantek na forum.

            To o mnie? To o mnie? Idę sobie pokwiczeć z radości! :)

            > A ty byś tak nie chciał? Bo ja tak... Wszyscy myślą jak ja, super:)

            Niewątpliwie świat byłby piękniejszy :). Choć - piekielnie nudny w sumie.
            A poważniej - to najbardziej naturalne w świecie, że jeżeli jesteśmy o czymś
            przekonani i uważamy, że to dobre i słuszne to pragniemy przekonać innych do
            tego. A przynajmniej przedstawić swój sposób widzenia sprawy. Problem zaczyna
            się, gdy owo zdanie się narzuca - czy to zakazami czy autorytarnym stwierdzaniem
            Prawdy Objawionej.
            • heretic_969 Re: no i wykrakałeś :))) 06.04.07, 02:51
              > To o mnie? To o mnie? Idę sobie pokwiczeć z radości! :)

              Tylko cicho, bo o tej porze możesz kogoś obudzić:)

              > A poważniej - to najbardziej naturalne w świecie, że jeżeli jesteśmy o czymś
              > przekonani i uważamy, że to dobre i słuszne to pragniemy przekonać innych do
              > tego.

              No, to jeszcze zależy od tego, czy tych innych szanujemy. Mi zależy na
              przekonywaniu tylko wartościowych dla mnie osób. Dlatego nie nadaję się na
              polityka w demokracji:)

              Problem zaczyna
              > się, gdy owo zdanie się narzuca - czy to zakazami czy autorytarnym stwierdzanie
              > m
              > Prawdy Objawionej.

              Ale to też jest naturalne, o ile komuś na jakiejś idei bardzo zależy.
              • xtrin Re: no i wykrakałeś :))) 06.04.07, 02:55
                heretic_969 napisał:
                > Tylko cicho, bo o tej porze możesz kogoś obudzić:)

                No i wykrakałeś... obudziłam kota i ten teraz się pieszczot domaga... a polegają
                one na wbijaniu się pazurkami w moje ramię :(.

                > No, to jeszcze zależy od tego, czy tych innych szanujemy. Mi zależy na
                > przekonywaniu tylko wartościowych dla mnie osób. Dlatego nie nadaję się na
                > polityka w demokracji:)

                Nie nadajesz, ale z innej przyczyny - rasowy polityk szanuje tylko tych, którzy
                już się z nim zgadzają i przekonywać ich nie musi.

                > Ale to też jest naturalne, o ile komuś na jakiejś idei bardzo zależy.

                Nie, jeżeli jeszcze bardziej zależy nam na idei wolności.
                • heretic_969 Re: no i wykrakałeś :))) 06.04.07, 02:59
                  > No i wykrakałeś... obudziłam kota i ten teraz się pieszczot domaga... a polegaj
                  > ą
                  > one na wbijaniu się pazurkami w moje ramię :(.

                  Fajnego kota masz:P

                  > Nie nadajesz, ale z innej przyczyny - rasowy polityk szanuje tylko tych, którzy
                  > już się z nim zgadzają i przekonywać ich nie musi.

                  Jak to mówią: nie wystarczy poparcie wszystkich inteligentnych ludzi, wystarczy
                  51 proc:)

                  > Nie, jeżeli jeszcze bardziej zależy nam na idei wolności.

                  Kwestia definicji wolności. Dla niektórych wolność to także możliwość naruszenia
                  wolności innej osoby.
                  • xtrin Re: no i wykrakałeś :))) 06.04.07, 03:03
                    heretic_969 napisał:
                    > Fajnego kota masz:P

                    Wiem! :) Po trzydziestym zrzuceniu z kolan zrozumiał aluzję i teraz leży na
                    monitorze robiąc minkę tak słodką, że kot ze Shreka to niech się schowa!

                    > Jak to mówią: nie wystarczy poparcie wszystkich inteligentnych ludzi,
                    > wystarczy 51 proc:)

                    W tym kraju? Starcza ok.12%.

                    > Kwestia definicji wolności. Dla niektórych wolność to także możliwość
                    > naruszenia wolności innej osoby.

                    Wolność jednostki kończy się tam, gdzie zaczyna się wolność innej jednostki.
                    Tak, wiem, to także można uznać za Prawdę Objawioną :). Ale ja widzę to raczej
                    jako podstawową zasadę pragmatyczną.
                    • heretic_969 Re: no i wykrakałeś :))) 06.04.07, 03:09
                      > W tym kraju? Starcza ok.12%.

                      I 3 mln mieszkań:)
                      Ale faktycznie - nigdy się jeszcze nie zdarzyło (po 1989) , by jakakolwiek
                      partia zdobyła więcej niż 20% poparcia całego społeczeństwa. Nawet SLD w 2001
                      tyle nie zdobył.

                      > Wolność jednostki kończy się tam, gdzie zaczyna się wolność innej jednostki.
                      > Tak, wiem, to także można uznać za Prawdę Objawioną :). Ale ja widzę to raczej
                      > jako podstawową zasadę pragmatyczną.

                      Ci, co chcą naruszać wolność innych, muszą się też liczyć z tym, że ich własna
                      wolność również może być naruszona. Dlatego wiele ludzi - z czystego strachu -
                      woli przyjąć zasadę non-agresji.
                      • xtrin Re: no i wykrakałeś :))) 06.04.07, 03:15
                        heretic_969 napisał:
                        > I 3 mln mieszkań:)

                        Bo to pomyłka w druku była... nie miało być "3 mln mieszkań", a "mieszkania po 3
                        mln".

                        > Ale faktycznie - nigdy się jeszcze nie zdarzyło (po 1989) , by jakakolwiek
                        > partia zdobyła więcej niż 20% poparcia całego społeczeństwa.
                        > Nawet SLD w 2001 tyle nie zdobył.

                        I ciężko uznać, czy to gorzej świadczy o politykach czy o elektoracie.

                        > Ci, co chcą naruszać wolność innych, muszą się też liczyć z tym,
                        > że ich własna wolność również może być naruszona.

                        Wolność czasami trzeba ograniczać, by nie odebrać wolności innym.

                        > Dlatego wiele ludzi - z czystego strachu -
                        > woli przyjąć zasadę non-agresji.

                        Część także ze zwykłego wygodnictwa.
                        • heretic_969 Re: no i wykrakałeś :))) 06.04.07, 03:22
                          > Bo to pomyłka w druku była... nie miało być "3 mln mieszkań", a "mieszkania po
                          > 3
                          > mln".

                          I tej obietnicy akurat dotrzymają:(

                          > I ciężko uznać, czy to gorzej świadczy o politykach czy o elektoracie.

                          Nie mam pretensji do ludzi, że nie chcą wybierać między większym a mniejszym
                          złem. Zresztą, poziom polityków stale się obniża, populizmu, kłamstw,
                          manipulacji i tanich sztuczek przybywa.

                          > Wolność czasami trzeba ograniczać, by nie odebrać wolności innym.

                          Ale to sprzeczność sama w sobie - OGRANICZAMY wolność jednych, by nie odbierać
                          wolności innym.

                          > Część także ze zwykłego wygodnictwa.

                          Oczywiście, ale wygodnictwo też wynika z niechęci przed ryzykiem.
                          • xtrin Re: no i wykrakałeś :))) 06.04.07, 11:09
                            heretic_969 napisał:
                            > Oczywiście, ale wygodnictwo też wynika z niechęci przed ryzykiem.

                            Wygodnictwo wynika z lenistwa. A lenistwo to najpotężniejsza siła sprawcza
                            postępu! :)
        • xtrin Re: no i wykrakałeś :))) 06.04.07, 02:44
          A Ty nie masz ważniejszych spraw na głowie? :)
        • mg2005 Re: no i wykrakałeś :))) 06.04.07, 11:29
          Gość portalu: pytajnik napisał(a):

          > Nudzi jej się, czy fanatyczka?

          To drugie na pewno... :))
          • xtrin Re: no i wykrakałeś :))) 06.04.07, 12:26
            mg2005 napisał:
            > To drugie na pewno... :))

            A jak w takim razie nazwać osobę, która - z uporem godnym lepszej sprawy -
            komentuje prawie każdy mój post i to bynajmniej nie wdając się w merytoryczną
            dyskusję, ale płodząc głupawe uwagi mające zwykle na celu obrazić moją osobę?
            • mg2005 Re: no i wykrakałeś :))) 06.04.07, 20:34
              xtrin napisała:

              > A jak w takim razie nazwać osobę, która - z uporem godnym lepszej sprawy -
              > komentuje prawie każdy mój post

              Nie mogę się powstrzymać - twoje posty to prawdziwe "perełki"... :)))))

              > i to bynajmniej nie wdając się w merytoryczną
              > dyskusję,

              Na moje merytoryczne uwagi odpisujesz ,że jestem głupi i zaślepiony...

              > ale płodząc głupawe uwagi mające zwykle na celu obrazić moją osobę?

              Oczywiście twoje uwagi o głupcu i męskiej dziwce to szczyt elegancji ?...
              Jesteś wyznawczynią Talmudu, że stosujesz "moralność Kalego" ?... ))
              • mg2005 Re: no i wykrakałeś :))) 06.04.07, 20:42
                PS:
                A tak przez ciekawość - w którym miejscu cię obraziłem ?...
      • Gość: jszhc Re: Ścieżki homoseksualizmu. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.04.07, 09:19
        Znam cala mase normalnych, sympatycznych gejow i zaden z nich nie molestuje
        dzieci z dworca.
        Niezaleznie od tego, czy sie molestuje maloletnia dziewczynke czy chlopca, jest
        to juz zboczenie i nazywa sie pedofilia.
      • mg2005 Re: Ścieżki homoseksualizmu. 06.04.07, 11:26
        troche_inny napisał:

        > nie prosze.. tylko nie to.. za chwile xtrin naiwnie bedzie twierdzic, ze
        panowi
        > e
        > molestujacy malych chlopcow to nie geje tylko pedofile

        Nie- xtrin twierdzi, że to "pederaści"... :))



        • troche_inny Re: Ścieżki homoseksualizmu. 06.04.07, 11:33
          a pederasci to nie homoseksualisci? :o
          • Gość: kix Dokształćcie się obaj !!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.04.07, 12:39
            Pederastia (w seksuologii) to pociąg ku MŁODYM mężczyznom. Wy operujecie
            pojęciami encyklopedycznymi, Xtrin zna DOKŁADNE (uszczegółowione przez
            seksuologię) znaczenie słowa "pederastia".
            • xtrin Re: Dokształćcie się obaj !!! 06.04.07, 13:15
              Gość portalu: kix napisał(a):
              > Pederastia (w seksuologii) to pociąg ku MŁODYM mężczyznom. Wy operujecie
              > pojęciami encyklopedycznymi, Xtrin zna DOKŁADNE (uszczegółowione przez
              > seksuologię) znaczenie słowa "pederastia".

              Przez seksuologię i historię. Słowo ma rodowód grecki.

              Niestety, z tą "pederastią" jest spory problem, bo w języku potocznym często
              używa się go jako synonimu męskiego homoseksualizmu. Spotkałam się na tym forum
              nawet z tezą, że homoseksualizm to skłonność, a pederastia to owej skłonności
              praktykowanie (w męskim wydaniu). Niestety jest to lekkie nadużycie semantyczne,
              poprzez takie skojarzenia umacnia się absurdalny stereotyp "gej=pedofil".
              • mg2005 :)) 09.04.07, 11:34

                > > Pederastia (w seksuologii) to pociąg ku MŁODYM mężczyznom.

                A kobieta, która ma taki pociąg to "pederastka"... :))
    • xtrin Ścieżki heteroseksualizmu. 05.04.07, 20:37
      miasta.gazeta.pl/zielonagora/1,35182,4001654.html
      • hymen Re: Ścieżki heteroseksualizmu. 06.04.07, 08:55
        I co z tego? Nie potrafisz przyznać, że homoseksualizm to nie tylko seks dwóch
        chłopców? Dla mnie nie stanowi problemu przyznanie, że wśród hetero są
        zboczeńcy, którzy w wyniku zaburzeń seksualnych wykazują chrobliwe zachowania.
        A ty co? U was biją murzynów.
        • kot_behemot8 Re: Ścieżki heteroseksualizmu. 06.04.07, 09:58


          To dlaczego tworzysz wątek o homoseksualnych pedofilach zamiast po prostu o
          pedofilach niezależnie od ich orientacji?
          Jak na kogoś kto deklaruje, ze nie ma problemu z przyznaniem że "wśród hetero
          są zboczeńcy, którzy w wyniku zaburzeń seksualnych wykazują chrobliwe
          zachowania" takie akcentowanie akurat pedofilii w wersji homo jest dość dziwne.
          Wygląda na to, że jakis problem jednak masz.
          • hymen Re: Ścieżki heteroseksualizmu. 06.04.07, 10:06
            kot_behemot8 napisała:

            >
            >
            > To dlaczego tworzysz wątek o homoseksualnych pedofilach zamiast po prostu o
            > pedofilach niezależnie od ich orientacji?
            > Jak na kogoś kto deklaruje, ze nie ma problemu z przyznaniem że "wśród hetero
            > są zboczeńcy, którzy w wyniku zaburzeń seksualnych wykazują chrobliwe
            > zachowania" takie akcentowanie akurat pedofilii w wersji homo jest dość
            dziwne.
            > Wygląda na to, że jakis problem jednak masz.
            >

            Czy chłopcy, którzy uprawiają prostytucję nie są homoseksualistami? Czy
            skorzystanie z usług 16 letniej dziwki nazwiesz pedofilią?
            • kot_behemot8 Re: Ścieżki heteroseksualizmu. 06.04.07, 10:20
              hymen napisał:

              > >
              >
              > Czy chłopcy, którzy uprawiają prostytucję nie są homoseksualistami?


              Niektórzy z nich moze tak, większość z pewnością nie. Pytanie pomocnicze: czy
              jakby ciebie zgwałcił pedał to automatycznie stałbyś się homo?


              Czy
              > skorzystanie z usług 16 letniej dziwki nazwiesz pedofilią?


              O ile pamietam granica pedofilii jest wiek 15 lat. Natomiast "korzystanie z
              usług" 16-latki podpada pod inny paragraf - współzycuie z nieletnią.
              Te twoje pytania maja w ogóle jakis sens i do czegoś prowadzą, bo jakos nie
              zauważyłam?
              • hymen Re: Ścieżki heteroseksualizmu. 06.04.07, 10:28
                kot_behemot8 napisała:

                > Niektórzy z nich moze tak, większość z pewnością nie. Pytanie pomocnicze: czy
                > jakby ciebie zgwałcił pedał to automatycznie stałbyś się homo?

                A gdzie tu mowa o gwałcie? To był wybór dobrowolny z jednej i drugiej strony.

                >
                >
                > Czy
                > > skorzystanie z usług 16 letniej dziwki nazwiesz pedofilią?
                >
                >
                > O ile pamietam granica pedofilii jest wiek 15 lat. Natomiast "korzystanie z
                > usług" 16-latki podpada pod inny paragraf - współzycuie z nieletnią.

                Owszem i pod taki paragraf powinni podpaść homoseksualiści korzystający z usług
                młodocianych dziwek męskich.

                > Te twoje pytania maja w ogóle jakis sens i do czegoś prowadzą, bo jakos nie
                > zauważyłam?

                He, he. Nie wierzę. O brak inteligencji Cię nie posądzam. Ale napiszę wprost, w
                opisanej przez GW sytuacji nie mamy do czynienia z pedofilią tylko z
                homoseksualizmem. Być może któryś z korzystających z usług młodych homosi był
                pedofilem, ale nie zmienia to postaci rzeczy.
                • mg2005 Pedofilia czy pederastia ?... 06.04.07, 11:32
                  Czy penetracja odbytu 15-latka to pedofilia czy pederastia ?...
                  • mg2005 Terapia ?... 06.04.07, 11:34
                    Czy można wyleczyć z popędu do 15-letnich chłopców ?...
                    • Gość: kix Dziwak z plebanii znowu pyta )))))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.04.07, 12:29
                      Prosiłem cię już: zmasturbuj się porządnie i przestań marudzić o tych odbytach.
                      • xtrin Re: Dziwak z plebanii znowu pyta )))))) 06.04.07, 12:31
                        Gość portalu: kix napisał(a):
                        > Prosiłem cię już: zmasturbuj się porządnie i przestań marudzić o tych odbytach.

                        Może - w ramach świątecznej dobroci - zrzucimy się na męską (dorosłą!) dziwkę
                        dla mg, żeby mógł wreszcie spróbować tego, o czym tak marzy?
                        ;)
                        • Gość: kix Ja mogę pokryć 100% wartości usługi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.04.07, 12:33
                          Stać mnie jeszcze na taki wydatek, by tylko ulżyć temu biedakowi.
                          • xtrin Re: Ja mogę pokryć 100% wartości usługi 06.04.07, 12:37
                            Gość portalu: kix napisał(a):
                            > Stać mnie jeszcze na taki wydatek, by tylko ulżyć temu biedakowi.

                            No tylko wpierw trzeba wymusić z mg obietnice, że zrobi co trzeba, a nie np.
                            będzie temu panu wmawiał, że jest chorym zboczeńcem i koprofilem. Bo w takim
                            przypadku cena powinna być zdecydowanie wyższa.
                        • mg2005 Re: Dziwak z plebanii znowu pyta )))))) 06.04.07, 21:09
                          xtrin napisała:

                          > Może - w ramach świątecznej dobroci - zrzucimy się na męską (dorosłą!) dziwkę
                          > dla mg, żeby mógł wreszcie spróbować tego, o czym tak marzy?
                          > ;)

                          Tak oto stoczyłaś się do poziomu masturbanta, skiksowanego Lutzka... ))
                          Gratuluję )). Lecz się na nogi... :)

                          Do niedawna, choć krytykowałem twoje poglądy, doceniałem fakt, że dyskutowałaś
                          merytorycznie, bez personalnych 'wycieczek'. Widzę, że cię przeceniłem...
                      • mg2005 Re: Dziwak z plebanii znowu pyta )))))) 06.04.07, 20:58
                        Gość portalu: kix napisał(a):

                        > Prosiłem cię już: zmasturbuj się porządnie i przestań marudzić o tych
                        odbytach.

                        Zamiast się masturbować przy klawiaturze - odpowiedz na moje pytania,
                        wtedy bedzie z ciebie jakiś pożytek... ))
                        • Gość: kix Re: Dziwak z plebanii znowu pyta )))))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.04.07, 21:07
                          Nie podzielam pańskich panie plebanie rektalnych zainteresowań, więc odpowiadanie na pytania z interesującego pana zakresu (okrężnice, esice, odbytnice) nie wydaje mi się celowe. Zresztą w tej materii nie ma pan sobie równych ))) Jest pan niewątpliwym specjalistą od odbytów. Szczególnie męskich.
                          • mg2005 Lutzek, nie bądź taki skromny... :)))))) 06.04.07, 21:27
                            Gość portalu: kix napisał(a):

                            > Zresztą w tej materii nie ma pan sobie równych )))

                            Przecież to ty jesteś "specjalistą" od pederastów ! Zapomniałeś ?... :))))
                            • Gość: kix Widzę, że nie ja sam poznałem się na tobie ))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.04.07, 21:36
                              'Lutzek' to do mnie? Widzę, że nie ja jeden się na panu panie plebanie poznałem )))) Już 'lutzka' lubię )))
                              • mg2005 Re: Widzę, że nie ja sam poznałem się na tobie )) 07.04.07, 09:26
                                Nie jesteś jedynym masturbantem na FS... :)
                • snajper55 Re: Ścieżki heteroseksualizmu. 06.04.07, 11:38
                  hymen napisał:

                  > A gdzie tu mowa o gwałcie? To był wybór dobrowolny z jednej i drugiej strony.

                  Osoba zajmująca się prostytucją uprawia seks dla pieniędzy, a nie dla
                  przyjemności. Dlatego nie można twierdzić, że taka osoba jest homoseksualistą,
                  jeśli uprawia seks z osobami swojej płci. O orientacji chłopców z Centralnego
                  nic nie jesteśmy w stanie powiedzieć.

                  > Owszem i pod taki paragraf powinni podpaść homoseksualiści korzystający z
                  > usług młodocianych dziwek męskich.

                  A dlaczego tylko homoseksualiści ? Heteroseksualiści nie ?

                  S.
                  • hymen Re: Ścieżki heteroseksualizmu. 06.04.07, 12:48
                    snajper55 napisał:

                    > Osoba zajmująca się prostytucją uprawia seks dla pieniędzy, a nie dla
                    > przyjemności. Dlatego nie można twierdzić, że taka osoba jest homoseksualistą,
                    > jeśli uprawia seks z osobami swojej płci. O orientacji chłopców z Centralnego
                    > nic nie jesteśmy w stanie powiedzieć.

                    Gdyby nie orientacja pewnie zajęli by się drobnymi kradzieżami, rozbojami,
                    handlem i całym szeregiem możliwości. To orientacja seksualna umożliwia im
                    zajęcie się takim a nie innym procederem. Możemy to powiedzieć na podstawie ich
                    zachowania. Pozbawienie hamulcy moralnych pozwoliło im na płatne uprawianie
                    seksu, tak jak brak hamulcy moralny umożliwia młodej dziewczynie uprawianie
                    prostytucji. Chcesz jakieś nowe pojęcia specjalnie dla homoseksualistów
                    wprowadzać?

                    >
                    > > Owszem i pod taki paragraf powinni podpaść homoseksualiści korzystający z
                    >
                    > > usług młodocianych dziwek męskich.
                    >
                    > A dlaczego tylko homoseksualiści ? Heteroseksualiści nie ?
                    >
                    > S.
                    • Gość: kix Prostytucja homoseksualna a homoseksualizm IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.04.07, 13:04
                      >Gdyby nie orientacja pewnie zajęli by się drobnymi kradzieżami, rozbojami,
                      >handlem i całym szeregiem możliwości. To orientacja seksualna umożliwia im
                      >zajęcie się takim a nie innym procederem. Możemy to powiedzieć na podstawie
                      ich
                      >zachowania. Pozbawienie hamulcy moralnych pozwoliło im na płatne uprawianie
                      >seksu, tak jak brak hamulcy moralny umożliwia młodej dziewczynie uprawianie
                      >prostytucji. Chcesz jakieś nowe pojęcia specjalnie dla homoseksualistów
                      >wprowadzać?

                      Wypisujesz nie poparte jakąkolwiek wiedzą bzdury. Odsetek prostytuujących się
                      chłopców, świadczących usługi homoseksualne, którzy jednocześnie SĄ
                      homoseksualistami szacuje się na ok. 40%. Czyli 60% męskich prostytutek
                      świadczących homoseksualny seks NIE JEST HOMOSEKSUALISTAMI, a jedynie z różnych
                      pobudek, najczęściej materialnych (ale często także z różnych innych względów,
                      np. młody wiek, mankamenty urody), uprawia tego rodzaju nierząd.

                      Powiedz mi: naprawdę tak trudno ci sięgnąć do literatury, że musisz powielać
                      stereotypy w dodatku nie dając sobie nic wytłumaczyć i twardo obstając przy
                      racjach, których po prostu nie masz?
                      • hymen Re: Prostytucja homoseksualna a homoseksualizm 06.04.07, 13:11
                        Gość portalu: kix napisał(a):

                        > Wypisujesz nie poparte jakąkolwiek wiedzą bzdury. Odsetek prostytuujących się
                        > chłopców, świadczących usługi homoseksualne, którzy jednocześnie SĄ
                        > homoseksualistami szacuje się na ok. 40%. Czyli 60% męskich prostytutek
                        > świadczących homoseksualny seks NIE JEST HOMOSEKSUALISTAMI, a jedynie z
                        różnych
                        >
                        > pobudek, najczęściej materialnych (ale często także z różnych innych
                        względów,
                        > np. młody wiek, mankamenty urody), uprawia tego rodzaju nierząd.

                        Podobają mi się te Twoje paranaukowe eufemizmy. W zależności od potrzeb seks
                        homoseksualny albi świadczy o homoseksualiźmie albo nie. Jak mówimy o
                        homoseksualiźmie zwierząt, to wystarczą homoseksualne zachowania, jak mówimy o
                        róznych stronach i obliczach homoseksualizmu, już takie zachowania
                        wystarczające nie są. A skąd ta pewność, że chłopcy homoseksualistami nie są i
                        skąd ta pewność, że korzystający z ich usług są pedofilami?

                        > Powiedz mi: naprawdę tak trudno ci sięgnąć do literatury, że musisz powielać
                        > stereotypy w dodatku nie dając sobie nic wytłumaczyć i twardo obstając przy
                        > racjach, których po prostu nie masz?
                        • snajper55 Re: Prostytucja homoseksualna a homoseksualizm 06.04.07, 21:31
                          hymen napisał:

                          > Podobają mi się te Twoje paranaukowe eufemizmy. W zależności od potrzeb seks
                          > homoseksualny albi świadczy o homoseksualiźmie albo nie.

                          Piszesz brednie. Płatny seks nie świadczy o orientacji seksualnej. To jest seks
                          dla pieniędzy, a nie dla przyjemności. Osoba zajmująca się prostytucją świadczy
                          usługi dla obu płci.

                          S.
                          • hymen Re: Prostytucja homoseksualna a homoseksualizm 10.04.07, 10:25
                            snajper55 napisał:

                            > hymen napisał:
                            >
                            > > Podobają mi się te Twoje paranaukowe eufemizmy. W zależności od potrzeb s
                            > eks
                            > > homoseksualny albi świadczy o homoseksualiźmie albo nie.
                            >
                            > Piszesz brednie. Płatny seks nie świadczy o orientacji seksualnej. To jest
                            seks
                            > dla pieniędzy, a nie dla przyjemności. Osoba zajmująca się prostytucją
                            świadczy
                            > usługi dla obu płci.

                            Skąd Ty taką informację wytrzasnąłeś, że chłopcy z centralnego świadczyli
                            usługi dla obu płci? I czy do tradycyjnych burdeli tłumnie walą kobiety i
                            mężczyźni?
                            • snajper55 Re: Prostytucja homoseksualna a homoseksualizm 10.04.07, 15:32
                              hymen napisał:

                              > Skąd Ty taką informację wytrzasnąłeś, że chłopcy z centralnego świadczyli
                              > usługi dla obu płci? I czy do tradycyjnych burdeli tłumnie walą kobiety i
                              > mężczyźni?

                              Prostytutka, tak jak sklepikarz, obsługuje klientów niezależnie od płci. Bo robi
                              to dla pieniędzy.

                              S.
                              • hymen Re: Prostytucja homoseksualna a homoseksualizm 10.04.07, 15:49
                                snajper55 napisał:

                                > hymen napisał:
                                >
                                > > Skąd Ty taką informację wytrzasnąłeś, że chłopcy z centralnego świadczyli
                                >
                                > > usługi dla obu płci? I czy do tradycyjnych burdeli tłumnie walą kobiety i
                                >
                                > > mężczyźni?
                                >
                                > Prostytutka, tak jak sklepikarz, obsługuje klientów niezależnie od płci. Bo
                                rob
                                > i
                                > to dla pieniędzy.

                                To tak jakbyś twierdził, że sklepikarka w piekarni sprzedaje benzynę. :)))
                    • Gość: kix Literatura na poparcie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.04.07, 13:10
                      Z. Lew-Starowicz, M. Lew-Starowicz, "Homoseksualizm", Wydawnictwo Lekarskie
                      PZWL, Warszawa 2004

                      Dział: "Pieniądze, prostytucja", str. 170:

                      [... Innym zjawiskiem u nas jest prostytuowanie się młodych mężczyzn MAJĄCYCH
                      STAŁE ZWIĄZKI HETEROSEKSUALNE. Prostytuowanie się traktowane jest JAKO FORMA
                      ZDOBYWANIA PIENIĘDZY I INNYCH DÓBR MATERIALNYCH, a partnerki heteroseksualne
                      często nie znają tej drugiej twarzy sympatii. Ta forma prostytucji jest o tyle
                      groźniejsza, iż sprzyja przenoszeniu chorób i zarażeniu się AIDS również
                      populacji heteroseksualnej bez możliwości kontrolowania tego zjawiska...]

                      Takie konkrety cię statysfakcjonują, czy może znowu ci coś nie odpowiada?
                      • hymen Re: Literatura na poparcie 06.04.07, 13:13
                        Gość portalu: kix napisał(a):

                        > Z. Lew-Starowicz, M. Lew-Starowicz, "Homoseksualizm", Wydawnictwo Lekarskie
                        > PZWL, Warszawa 2004
                        >
                        > Dział: "Pieniądze, prostytucja", str. 170:
                        >
                        > [... Innym zjawiskiem u nas jest prostytuowanie się młodych mężczyzn MAJĄCYCH
                        > STAŁE ZWIĄZKI HETEROSEKSUALNE. Prostytuowanie się traktowane jest JAKO FORMA
                        > ZDOBYWANIA PIENIĘDZY I INNYCH DÓBR MATERIALNYCH, a partnerki heteroseksualne
                        > często nie znają tej drugiej twarzy sympatii. Ta forma prostytucji jest o
                        tyle
                        > groźniejsza, iż sprzyja przenoszeniu chorób i zarażeniu się AIDS również
                        > populacji heteroseksualnej bez możliwości kontrolowania tego zjawiska...]
                        >
                        > Takie konkrety cię statysfakcjonują, czy może znowu ci coś nie odpowiada?

                        Nie odpowiada mi ten fragment: "Innym zjawiskiem u nas jest prostytuowanie się
                        młodych mężczyzn MAJĄCYCH STAŁE ZWIĄZKI HETEROSEKSUALNE."
                        • Gość: kix Trochę szkoda mi to komentować IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.04.07, 13:17
                          Naprawdę taki opór masz przed czytaniem książek? Wolisz przesiadywać tutaj
                          całymi dniami na forum i poprzez stukrotne wypisywanie zwykłych bzdur
                          utwierdzać się, że niby masz rację?

                          Odsyłam cię do całej książki. Może zweryfikujesz wtedy swoją niezbyt dokładną
                          wiedzę w temacie homoseksualizmu.

                          A z poczucia wstydu i resztek honoru, gdy już przytoczyłem ci fragment
                          literatury, mógłbyś napisać: może rzeczywiście masz rację - postaram się
                          przeczytać. Ale nie, ty wolisz dalej brnąć w swojej niewiedzy. Tylko dlaczego?
                          • hymen Ponownie brak konkretów / NT 06.04.07, 13:18
                            Gość portalu: kix napisał(a):

                            > Naprawdę taki opór masz przed czytaniem książek? Wolisz przesiadywać tutaj
                            > całymi dniami na forum i poprzez stukrotne wypisywanie zwykłych bzdur
                            > utwierdzać się, że niby masz rację?
                            >
                            > Odsyłam cię do całej książki. Może zweryfikujesz wtedy swoją niezbyt dokładną
                            > wiedzę w temacie homoseksualizmu.
                            >
                            > A z poczucia wstydu i resztek honoru, gdy już przytoczyłem ci fragment
                            > literatury, mógłbyś napisać: może rzeczywiście masz rację - postaram się
                            > przeczytać. Ale nie, ty wolisz dalej brnąć w swojej niewiedzy. Tylko dlaczego?
                            • Gość: kix Re: Ponownie brak konkretów / NT IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.04.07, 13:22
                              Odnieś się człowieku do zacytowanego fragmentu, a nie bredzisz coś o braku
                              konkretów. Czego ty oczekujesz, skoro nie wystarcza ci zacytowanie istotnego
                              fragmentu naukowej publikacji, autora będącego autorytetem w tej dziedzinie, w
                              której poruszony jest temat, w którym tak autorytarnie próbujesz przedstawić
                              zgoła odmienne stanowisko?

                              Dyskutujesz, czy urządzasz sobie po raz wtóry kpiny? Napisz, bo szkoda mi czasu.
                              • hymen Re: Ponownie brak konkretów / NT 06.04.07, 13:40
                                Odniosłem się. Przytyczyłeś mi cytat, który jest zupełnie nieadekwatny do
                                sytuacji.
                                • Gość: kix Już rozumiem skąd ten upór IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.04.07, 13:42
                                  Ta dyskusja jednak nie ma sensu. PEWNIE SAM SPRAWDZIŁEŚ CZY SĄ
                                  HOMOSEKSUALISTAMI ))))))
                                  • hymen Re: Już rozumiem skąd ten upór 06.04.07, 13:56
                                    Gość portalu: kix napisał(a):

                                    > Ta dyskusja jednak nie ma sensu. PEWNIE SAM SPRAWDZIŁEŚ CZY SĄ
                                    > HOMOSEKSUALISTAMI ))))))

                                    A po co miałem sprawdzać, skoro mam na dłoni podstawowy wyróżnik
                                    homoseksualizmu. Czyżby stosunek homoseksualny nim nie był?
                    • xtrin Re: Ścieżki heteroseksualizmu. 06.04.07, 13:20
                      hymen napisał:
                      > Gdyby nie orientacja pewnie zajęli by się drobnymi kradzieżami, rozbojami,
                      > handlem i całym szeregiem możliwości. To orientacja seksualna umożliwia im
                      > zajęcie się takim a nie innym procederem.

                      Wybacz, ale to bzdura nie poparta żadnymi faktami. Można domniemywać, że wśród
                      męskich prostytutek (dla panów) istnieje pewna nadreprezentacja gejów, ale
                      twierdzenie, że wszyscy są gejami to absurd. Sprzeczny z faktami.
                      • hymen Re: Ścieżki heteroseksualizmu. 06.04.07, 13:22
                        xtrin napisała:

                        > Wybacz, ale to bzdura nie poparta żadnymi faktami. Można domniemywać, że wśród
                        > męskich prostytutek (dla panów) istnieje pewna nadreprezentacja gejów, ale
                        > twierdzenie, że wszyscy są gejami to absurd. Sprzeczny z faktami.

                        Czy masz cokolwiek na poparcie swojej tezy, że uprawiająca prostytucje na
                        dworcu młodzież jest heteroseksualna oprócz własnego wewnętrznego przekonania?
                        • Gość: kix A ty co masz na poparcie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.04.07, 13:23
                          A ty masz coś na poparcie, że prostytuująca się młodzież na dworcu jest
                          homoseksualna oprócz własnego przekonania?
                          • hymen Re: A ty co masz na poparcie? 06.04.07, 13:32
                            Gość portalu: kix napisał(a):

                            > A ty masz coś na poparcie, że prostytuująca się młodzież na dworcu jest
                            > homoseksualna oprócz własnego przekonania?

                            Uprawianie prostytcji homoseksualnej. Chyba sposób wyrażania swojej
                            seksualności jest dość jednoznacznym wyróżnikiem homoseksualizmu? Ci chłopcy
                            mają dziewczyny?
                            • Gość: kix Re: A ty co masz na poparcie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.04.07, 13:38
                              Ja nie wiem, czy AKURAT CI chłopcy mają dziewczyny. Wskazałem ci (we fragmencie
                              literatury), że korelacja pomiędzy orientacją homoseksualną a czynnym
                              uprawianiem homoseksualnej prostytucji jest dość wątła, bo determinantą
                              homoseksualnej prostytucji często nie jest orientacja osób prostytuujących się,
                              a są nią inne czynniki, najczęściej materialne.

                              Trudno ci to pojąć?

                              Per analogia: w miejscach odosobnienia (wojsko, klasztor, więzienie) często
                              dochodzi do uprawiania zastępczych form aktywności seksualnej wyrażającej się w
                              uprawianiu seksu homoseksualnego, co jednak nie daje podstaw do nazwania
                              uprawiających go osób homoseksualistami, bowiem po powrocie do "normalnego"
                              świata traktują oni seks homoseksualny który przeżyli jako epizodyczny i nie
                              najczęściej nie powracają oni do uprawiania tej formy miłości.

                              Naprawdę muszę tak łopatologicznie? Nie mógłbyś sobie tej pozycji, którą ci
                              wskazałem dopisać do swojej (jak przyznałeś) długiej listy lektur do
                              przeczytania? Może wtedy by cię trochę oświeciło w tym temacie i nie musiałbym
                              ci wypisywać takich truizmów.
                              • hymen Re: A ty co masz na poparcie? 06.04.07, 13:54
                                Gość portalu: kix napisał(a):

                                > Ja nie wiem, czy AKURAT CI chłopcy mają dziewczyny. Wskazałem ci (we
                                fragmencie
                                >
                                > literatury), że korelacja pomiędzy orientacją homoseksualną a czynnym
                                > uprawianiem homoseksualnej prostytucji jest dość wątła, bo determinantą
                                > homoseksualnej prostytucji często nie jest orientacja osób prostytuujących
                                się,
                                >
                                > a są nią inne czynniki, najczęściej materialne.

                                Oczywiście. To bardzo popularna teoria. Zawiera w sobie implicite tezę, że
                                homoseksualista nie może się prostytuować. Owe często może oznaczać 2% jak i
                                20%. Problem w tym, że nie ma takich barier między orientacjami jaka istnieje
                                między płciami. W ten sposób można sobie produkować różnorodne teorie, które z
                                pozoru są uzasadnione. Dopóki nie ma jednoznacznego wyjaśnienia na czym polega
                                istota homoseksualizmu dopóty tego typu teorie będą sobie funkcjonować. A jest
                                tak, że z jednej strony homoseksualizm definiuje się jako coś zdeterminowanego
                                funkcjonalnie czy nawet genetycznie i z drugiej wszelkimi metodami próbuje się
                                zaprzeczyć homoseksualizmowi w sytuacjach, gdy wszystkow wskazuje, że jest to
                                rzecz nabyta czy wyuczona.

                                >
                                > Trudno ci to pojąć?
                                >
                                > Per analogia: w miejscach odosobnienia (wojsko, klasztor, więzienie) często
                                > dochodzi do uprawiania zastępczych form aktywności seksualnej wyrażającej się
                                w
                                >
                                > uprawianiu seksu homoseksualnego, co jednak nie daje podstaw do nazwania
                                > uprawiających go osób homoseksualistami, bowiem po powrocie do "normalnego"
                                > świata traktują oni seks homoseksualny który przeżyli jako epizodyczny i nie
                                > najczęściej nie powracają oni do uprawiania tej formy miłości.

                                No nie bardzo. Ksiądz, który w zakonie jest homoseksualistą pozostaje nim nawet
                                po rezygnacji ze stanu duchownego. Więźniowie nie wracają do homoseksualizm w
                                sytucjacji, gdy byli ofiarami gwałtów i poniżeń. Gdy sami stosowali ten rodzaj
                                stosunku homoseksualnego i poniżali innych równie chętnie robią to w cywilu i
                                nie bardzo mają ochotę na normalne życie heteroseksualne.

                                > Naprawdę muszę tak łopatologicznie? Nie mógłbyś sobie tej pozycji, którą ci
                                > wskazałem dopisać do swojej (jak przyznałeś) długiej listy lektur do
                                > przeczytania? Może wtedy by cię trochę oświeciło w tym temacie i nie
                                musiałbym
                                > ci wypisywać takich truizmów.

                                Czytałem tego 99r i tego wcześniejszego Starowicza, gdy homoseksualizm uznawał
                                on za odchylenie od normy i jego źródeł upatrywał w zaburzeniach. Chcesz, to
                                się podpieraj nim, nie widzę problemu.
                                • xtrin Re: A ty co masz na poparcie? 06.04.07, 14:13
                                  hymen napisał:
                                  > Zawiera w sobie implicite tezę, że homoseksualista nie może się prostytuować.

                                  Nie wiem, śmiać się czy płakać. Gdzieś Ty taką tezę znalazł? Czy to, że nie ma
                                  jasnej korelacji między jedzeniem pomidorów a uprawianiem seksy oralnego oznacza
                                  implicite, że zjadacze pomidorów nie mogą się seksić w ten sposób?
                                  Ale przynajmniej wiemy czemu się tak przy swoim upierasz :).

                                  > Dopóki nie ma jednoznacznego wyjaśnienia
                                  > na czym polega istota homoseksualizmu

                                  Ależ doskonale wiemy na czym polega istota homoseksualizmu. Na tym samym na czym
                                  istota heteroseksualizmu.
                                  Nie znamy tylko przyczyn takiego stanu rzeczy.

                                  > Gdy sami stosowali ten rodzaj stosunku homoseksualnego i poniżali
                                  > innych równie chętnie robią to w cywilu i nie bardzo mają ochotę
                                  > na normalne życie heteroseksualne.

                                  Masz jakieś dowody na tą niezwykle ciekawą tezę?
                                  • hymen Re: A ty co masz na poparcie? 06.04.07, 14:23
                                    xtrin napisała:

                                    > Nie wiem, śmiać się czy płakać. Gdzieś Ty taką tezę znalazł? Czy to, że nie ma
                                    > jasnej korelacji między jedzeniem pomidorów a uprawianiem seksy oralnego
                                    oznacz
                                    > a
                                    > implicite, że zjadacze pomidorów nie mogą się seksić w ten sposób?
                                    > Ale przynajmniej wiemy czemu się tak przy swoim upierasz :).

                                    Źle dobrany przykład, zapewne celowo. Między zjadaniem pomidorów a seksem nie
                                    ma żadnego związku logicznego. Między seksem a seksem za pieniądze istnieje
                                    jasne powiązanie.

                                    >
                                    > > Dopóki nie ma jednoznacznego wyjaśnienia
                                    > > na czym polega istota homoseksualizmu
                                    >
                                    > Ależ doskonale wiemy na czym polega istota homoseksualizmu. Na tym samym na
                                    czy
                                    > m
                                    > istota heteroseksualizmu.

                                    Ani jedno ani drugie, skoro nie możemy dojść do porozumienia, że stosunek
                                    płciowy jest wyróżnikiem homoseksualizmu. To po jakich objawach mam rozpoznać
                                    czy mam do czynienia z homoseksualizmem czy też nie?

                                    > Nie znamy tylko przyczyn takiego stanu rzeczy.
                                    >
                                    > > Gdy sami stosowali ten rodzaj stosunku homoseksualnego i poniżali
                                    > > innych równie chętnie robią to w cywilu i nie bardzo mają ochotę
                                    > > na normalne życie heteroseksualne.
                                    >
                                    > Masz jakieś dowody na tą niezwykle ciekawą tezę?

                                    Wszelkie opracowania na temat więziennictwa i sytuacji więźniów po wyjściu z
                                    niego piszą o tym. Zwykle człowiek niechętnie wraca do tego, co go poniżało i
                                    krzywdziło. Widzisz w tym coś dziwnego?
                                    • Gość: kix Re: A ty co masz na poparcie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.04.07, 16:21
                                      >Ani jedno ani drugie, skoro nie możemy dojść do porozumienia, że stosunek
                                      >płciowy jest wyróżnikiem homoseksualizmu. To po jakich objawach mam rozpoznać
                                      >czy mam do czynienia z homoseksualizmem czy też nie?

                                      Z pewnością nie tylko po zachowaniu seksualnym. Często zdarza się bowiem, że heteroseksualiści eksperymentują z homoseksualnym seksem (by przekonać się jak to jest) jak i homoseksualiści eksperymentują z heteroseksualnym seksem (z tych samych pobudek). Określenie czy ktoś jest czy nie jest hetero/homoseksualistą wymaga zbadania większej ilości czynników niż sam akt kopulacyjny (popęd ku płci, jego trwałość, powtarzalność zachowań etc.).

                                      W bardzo prosty sposób to postrzegasz, wyjątkowo.

                                      >< Nie znamy tylko przyczyn takiego stanu rzeczy.
                                      >
                                      > > Gdy sami stosowali ten rodzaj stosunku homoseksualnego i poniżali
                                      > > innych równie chętnie robią to w cywilu i nie bardzo mają ochotę
                                      > > na normalne życie heteroseksualne.
                                      >
                                      > Masz jakieś dowody na tą niezwykle ciekawą tezę?

                                      >Wszelkie opracowania na temat więziennictwa i sytuacji więźniów po wyjściu z
                                      >niego piszą o tym. Zwykle człowiek niechętnie wraca do tego, co go poniżało i
                                      >krzywdziło. Widzisz w tym coś dziwnego?

                                      Poproszę o te WSZELKIE opracowania. Bo widzę że sporo czasu przespałem podczas edukacji. Poczytaj może trochę choćby Moczydłowskiego (bo to akademicka niemal literatura), a zweryfikujesz swoje poglądy.

                                      Teraz łopatologicznie: w subkulturze więziennej osoby uznawane zacw..i, często mają z natury submisywny charakter i w życiu na wolności przyjmują rolę osób, które lubią być seksualnie wykorzystywane. Przeczy to temu co piszesz. A o powyższym możesz przeczytać choćby u Moczydłowskiego.
                                      Zechcesz, podam tytuły książek. Nie ma problemu. Nawet strony ci wskażę. Tylko po co.... skoro ty nie masz autorytetów poza samym sobą.
                                      • xtrin kix, wielka prośba do Ciebie... 06.04.07, 16:37
                                        Nie logujesz się, więc zamiast - bardziej tu chyba zasadnym - mailem napiszę
                                        publicznie.

                                        Podajesz bardzo rzeczowe argumenty odpowiednio posiłkując się literaturą i
                                        chwała Ci za to, bo mało tutaj osób tak rzetelnie podchodzących do sprawy. Ale
                                        niestety czasami za bardzo dajesz się chyba ponieść i topisz argumenty w
                                        zbędnych inwektywach. Rozumiem, mnie samą także czasami ponosi, bo jak ma nie
                                        ponosić w takim towarzystwie :). Ale byłabym osobiście wdzięczna, jakbyś
                                        postarał się nieco swoje posty tonować, dla dobra sprawy.

                                        (Akurat nie odnosi się to do w miarę stonowanego postu powyższego).
                                        • Gość: kix Trudne wyzwanie przede mną IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.04.07, 16:47
                                          Xtrin, postaram się, ale przyznam że jestem ekstrawertycznym cholerykiem, więc trudno opanować mi czasami emocje, gdy muszę wyczytywać tak ewidentne bzdury, które tutaj przez "kółko różańcowe" są płodzone. Czasami wręcz odnoszę wrażenie, że studia zmarnowałem, a wykładowcy którzy poświęcili mi dużo swego cennego czasu by mnie wykształcić, byli zwykłymi ignorantami. Mam też wrażenie, że niepotrzebnie od x-lat inwestuję swoje ciężko zarobione pieniądze w literaturę, skoro mógłbym wyedukować się "w prawdzie" czytując takie autorytety jak Hymen, pleban MG, siostra zakonna Mika, omnipotentny Vertebrata i kilku innych nawiedzonych kaznodziejów.

                                          Z tegoż powodu czasami mnie ponosi, bo wiem że forum nie jest absolutnie właściwym miejscem do tego typu dyskusji. Z racji na jego formę nie da się tutaj nawiązać żadnego rzeczowego dialogu z oponentem, który poprzez swoją anonimowość jest w stanie kilkoma słowy zdeprecjonować wartość merytoryczną postu adwersarza. I wtedy wychodzi ze mnie..... buc )))) Bo i jak zachować stoicki spokój, gdy wciąż przychodzi czytać te nawiedzone duchem świętym bzdury?

                                          Ale postaram się. Zmienię trochę taktykę. Z celowego chamstwa, na celową ironię )))


                                          pozdr. kix

                                          • xtrin Re: Trudne wyzwanie przede mną 06.04.07, 16:59
                                            kix, doskonale Cię rozumiem, bo mnie też czasami nosi jak czytam te wszystkie
                                            "Prawdy Objawione", jak widzę, że wszelakie argumenty i fakty rozbijają się o
                                            mur świętego przeświadczenia. Też ze mnie nierzadki choleryk, ale staram się to
                                            wykorzystać - po gwałtownym "k... mać" rzuconym w monitor łatwiej mi zachować
                                            spokój na forum :). Bo wychodzę z założenia, że nie wolno dawać się ściągnąć do
                                            poziomu chama i idioty - tam zawsze Cię pokona doświadczeniem. Jak wiem, że nie
                                            przekonam to staram się przynajmniej wybić z równowagi stoickim spokojem.

                                            A ironii niestety większość tutejszych nie pozna choćby ich regularnie chędożyła.
                                  • a.giotto Re: A ty co masz na poparcie? 06.04.07, 17:02
                                    xtrin napisała:


                                    > Ależ doskonale wiemy na czym polega istota homoseksualizmu. Na tym samym na czy
                                    > m
                                    > istota heteroseksualizmu.
                                    > Nie znamy tylko przyczyn takiego stanu rzeczy.

                                    nie wiem czy śmiać się czy płakać?
                                    Ale dobrze, bardzo dobrze. Jeśli ktoś poszukuje odpowiedzi na pytanie jakie są
                                    realne zagrożenia promocji homoseksualizmu to właśnie ma przykład: utrata
                                    poczucia sensu seksu.

                                    A np. istota kopania piłki polega na tym samym co istota kopania człowieka, prawda?
                                    • Gość: kix Re: A ty co masz na poparcie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.04.07, 17:06
                                      To i ciebie zapytam odnośnie tej "promocji homoseksualizmu": na którym kanale i w jakiej ilości mam ci zamówić reklamy pro-homoseksualne, byś zechciał się nieznacznie ukłonić i wypiąć swoje śliczne pośladki? Ile więc potrzebujesz tej "promocji" byś stał się gejem?
                                    • xtrin Re: A ty co masz na poparcie? 06.04.07, 17:06
                                      a.giotto napisał:
                                      > Ale dobrze, bardzo dobrze. Jeśli ktoś poszukuje odpowiedzi na pytanie
                                      > jakie są realne zagrożenia promocji homoseksualizmu to właśnie ma
                                      > przykład: utrata poczucia sensu seksu.

                                      A gdzie taka promocja? I co dają w bonusie?

                                      > A np. istota kopania piłki polega na tym samym
                                      > co istota kopania człowieka, prawda?

                                      Złe porównanie. To porównanie można by zastosować do istoty orientacji
                                      seksualnej i pedofilii.
                                      W przypadku homo- i hetero- porównanie powinno być takie: istota kopania piłki z
                                      przodu polega na tym samym co istota kopania piłki z tyłu.
                            • xtrin Re: A ty co masz na poparcie? 06.04.07, 13:48
                              hymen napisał:
                              > Uprawianie prostytcji homoseksualnej. Chyba sposób wyrażania swojej
                              > seksualności jest dość jednoznacznym wyróżnikiem homoseksualizmu?

                              Skąd założenie, że prostytucja jest sposobem na wyrażanie swojej seksualności?
                              Niewątpliwie bywa, ale nie jest to elementem niezbędnym.

                              > Ci chłopcy mają dziewczyny?

                              Sam sobie zaczynasz zaprzeczać.
                              • hymen Re: A ty co masz na poparcie? 06.04.07, 14:14
                                xtrin napisała:

                                > hymen napisał:
                                > > Uprawianie prostytcji homoseksualnej. Chyba sposób wyrażania swojej
                                > > seksualności jest dość jednoznacznym wyróżnikiem homoseksualizmu?
                                >
                                > Skąd założenie, że prostytucja jest sposobem na wyrażanie swojej seksualności?
                                > Niewątpliwie bywa, ale nie jest to elementem niezbędnym.

                                Nie tak dawno w jedenj z naszych dyskusji zadałem Ci pytanie, co powoduje, że
                                kobieta z własnej nie przymuszonej woli zostaje prostytką. Chyba nie potrafiłaś
                                odpowiedzieć na to pytanie. Teraz doskonale wiesz, co powoduje, że chłopak z
                                własnej nieprzymuszonej woli zostaje męską dziwką? Chcesz mi wmówić, że
                                homoseksualista nigdy z własnej woli prostytutką nie zostanie?

                                >
                                > > Ci chłopcy mają dziewczyny?
                                >
                                > Sam sobie zaczynasz zaprzeczać

                                Być może czegoś niedopatrzyłem :)) Możesz wskazać w czym sobie zaprzeczyłem?
                                • xtrin Re: A ty co masz na poparcie? 06.04.07, 14:41
                                  hymen napisał:
                                  > Nie tak dawno w jedenj z naszych dyskusji zadałem Ci pytanie, co powoduje,
                                  > że kobieta z własnej nie przymuszonej woli zostaje prostytką.

                                  Bo nie ma na takie pytanie jednoznacznej odpowiedzi prawdziwej w każdym
                                  pojedynczym przypadku. Czy nawet w większości.
                                  Istnieją pewne ważne czynniki, które występują w różnym natężeniu i mają różny
                                  wpływ na ostateczną decyzję. Niewątpliwie ważny jest czynnik finansowy, ale i
                                  tutaj pojawia się pytanie "no ale dlaczego _tak_ właśnie zarabiać". Jedni
                                  traktują to jako łatwy zarobek, inni nie potrafią nic innego, jeszcze innym
                                  pasują godziny pracy.
                                  Niewątpliwie także pojawia się czasami element przyjemności seksualnej. Akurat
                                  wczoraj w nocy w "Rozmowach w toku" była prostytutka, która stwierdziła, że
                                  większość jej koleżanek lubi seks z klientem, jest to dla nich nieomal nałogiem.
                                  Choć z drugiej strony nigdy nie zgadzają się na pocałunki, a orgazm jest wielką
                                  rzadkością. Tyle, że to była pani z agencji, a nie dziecko z dworca. W tych
                                  przypadkach sprawa jest o wiele bardziej skomplikowana, a czynnik finansowy
                                  absolutnie dominujący. Nawet nie finansowy, czasami to kwestia przeżycia. Lub
                                  narkotyków. W "Dzieci z dworca Zoo" masz przykład nastolatków oddających się nie
                                  dla przyjemności, ale właśnie dla narkotyków.
                                  Jak było na naszym dworcu? Wiemy tyle, że byli to "chłopcy z rozbitych rodzin,
                                  uciekinierzy z ośrodków szkolno-wychowawczych", oddający się czasami za jedzenie.

                                  > Teraz doskonale wiesz, co powoduje, że chłopak z
                                  > własnej nieprzymuszonej woli zostaje męską dziwką?

                                  J.w.

                                  > Chcesz mi wmówić, że homoseksualista nigdy
                                  > z własnej woli prostytutką nie zostanie?

                                  Wskaż mi proszę gdzie coś takiego choćby sugerowałam. Przecież to ewidentna bzdura.

                                  > Być może czegoś niedopatrzyłem :)) Możesz wskazać w czym sobie zaprzeczyłem?

                                  Wcześniej nie spodobało Ci się określenie "mający stałe heteroseksualne
                                  związki", później pytasz o dziewczyny. Albo rybki albo akwarium.
                                  • hymen Re: A ty co masz na poparcie? 06.04.07, 14:58
                                    xtrin napisała:

                                    > > Teraz doskonale wiesz, co powoduje, że chłopak z
                                    > > własnej nieprzymuszonej woli zostaje męską dziwką?
                                    >
                                    > J.w.

                                    Nie zgłaszam zastrzeżeń.

                                    >
                                    > > Chcesz mi wmówić, że homoseksualista nigdy
                                    > > z własnej woli prostytutką nie zostanie?
                                    >
                                    > Wskaż mi proszę gdzie coś takiego choćby sugerowałam. Przecież to ewidentna
                                    bzd
                                    > ura.

                                    No co Ty? Mam wskazywać na cały Twój udział w wątku? Przecież jest od dokładnie
                                    takiemu celowi podporządkowany.

                                    >
                                    > > Być może czegoś niedopatrzyłem :)) Możesz wskazać w czym sobie zaprzeczył
                                    > em?
                                    >
                                    > Wcześniej nie spodobało Ci się określenie "mający stałe heteroseksualne
                                    > związki", później pytasz o dziewczyny. Albo rybki albo akwarium.

                                    To chyba jakieś nieporozumienie. Skoro nie podobało mi się posiadanie na stałe
                                    dziewczyny, to pytanie o posiadanie w ogóle dziewczyny jest jak najbardziej
                                    uzasadnione. Stałe związki heteroseksualne odnosiło się zdaje się do cytatu ze
                                    Starowicza. Nie podobało się mi w nim to, że całkiem nie pasuje do sytuacji
                                    opisanej w reportażu GW.
                                    • xtrin Re: A ty co masz na poparcie? 06.04.07, 15:13
                                      ymen napisał:
                                      > No co Ty? Mam wskazywać na cały Twój udział w wątku? Przecież jest od
                                      > dokładnie takiemu celowi podporządkowany.

                                      Mimo to poproszę o jakieś fragmenty. Bo albo ja mam poważne problemy z pisaniem,
                                      albo Ty z czytaniem.
                                      Cały czas bronię tezy, że "blond nie oznacza głupi", czy raczej jej
                                      statystycznego rozwinięcia "blond z głupotą się nie koreluje". A Ty próbujesz mi
                                      wmówić, że udowadniam, iż "blond nie może być głupi". Pomylenie warunku
                                      koniecznego z wystarczającym to poważny błąd logiczny i jeżeli takowy popełniłam
                                      to pozostaje mi posypać głowę popiołem. Jakkolwiek szczerze w to wątpię.

                                      > To chyba jakieś nieporozumienie. Skoro nie podobało mi się posiadanie
                                      > na stałe dziewczyny, to pytanie o posiadanie w ogóle dziewczyny jest jak
                                      > najbardziej uzasadnione. Stałe związki heteroseksualne odnosiło się zdaje
                                      > się do cytatu ze Starowicza. Nie podobało się mi w nim to, że całkiem nie
                                      > pasuje do sytuacji opisanej w reportażu GW.

                                      To dlaczego pytasz o dziewczyny tych chłopców?
                                • Gość: kix Hymen.... zaczynasz przypominać Leppera ))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.04.07, 16:29
                                  Domyślam się, że to twoj premier, wszak na pewno jesteś w opcji PiS-owo koalicyjnej - tak wnioskuję z poglądów które prezentujesz. I nie tak dawno jeszcze twój premier twierdził, że prostytutki nie da się zgwałcić, szafując przy tym swoim debilnym szelmowskim uśmieszkiem - za co poźniej przepraszał. Zaczynasz go przypominać.

                                  >Nie tak dawno w jedenj z naszych dyskusji zadałem Ci pytanie, co powoduje, że
                                  >kobieta z własnej nie przymuszonej woli zostaje prostytką. Chyba nie potrafiłaś
                                  >odpowiedzieć na to pytanie.

                                  Ja ci odpowiem:
                                  - może lubić seks,
                                  - może uznawać prostytucję za łatwy sposób na zarobkowanie,
                                  - mogą powyższe warunki wystąpić oba łącznie, a mogą rozdzielnie.

                                  Czy wg ciebie każda prostytutka, która wykonuje ten zawód bez przymusu MUSI LUBIĆ SEKS??? Przecież to BZDURA !!! Może on jej nie sprawiać przykrości, i to wystarczy. Może czynnik materialny być tak silny, że jest w stanie znieść niedogodności związane z koniecznością częstego podejmowania współżycia.

                                  Ehhhh...... co ja w ogóle tłumaczę...... dla średnio rozgarniętego człowieka przecież to są oczywistości.

                                  >Teraz doskonale wiesz, co powoduje, że chłopak z
                                  >własnej nieprzymuszonej woli zostaje męską dziwką?

                                  Jak wyżej. Dotyczy to bowiem zarówno kobiet jak i mężczyzn. Determinanty są bardzo podobne, by nie rzec tożsame.

                                  >Chcesz mi wmówić, że
                                  >homoseksualista nigdy z własnej woli prostytutką nie zostanie?

                                  Gdzie wyczytałeś w wypowiedziach Xtrin czy też moich, takie bzdury?
                                  Manipulujesz panie Hymen wypowiedziamy, by bronić tych niedorzeczności, które pan produkuje.
                                  • hymen Pnie Kix-Łyżwiński, godna pana argumentacja :))) 10.04.07, 09:44
                                    Gość portalu: kix napisał(a):

                                    > Domyślam się, że to twoj premier, wszak na pewno jesteś w opcji PiS-owo
                                    koalicy
                                    > jnej - tak wnioskuję z poglądów które prezentujesz. I nie tak dawno jeszcze
                                    twó
                                    > j premier twierdził, że prostytutki nie da się zgwałcić, szafując przy tym
                                    swoi
                                    > m debilnym szelmowskim uśmieszkiem - za co poźniej przepraszał. Zaczynasz go
                                    pr
                                    > zypominać.

                                    Odszczekujesz się jak zbity pies.


                                    > Ja ci odpowiem:
                                    > - może lubić seks,
                                    > - może uznawać prostytucję za łatwy sposób na zarobkowanie,
                                    > - mogą powyższe warunki wystąpić oba łącznie, a mogą rozdzielnie.

                                    Tak, Łyżwiński. One chciały i lubiły. Wszystkie zakochały się w takich
                                    łyżwińskich i uznały seks za łatwy sposób na zrobienie kariery.


                                    >
                                    > Czy wg ciebie każda prostytutka, która wykonuje ten zawód bez przymusu MUSI
                                    LUB
                                    > IĆ SEKS??? Przecież to BZDURA !!! Może on jej nie sprawiać przykrości, i to
                                    wys
                                    > tarczy. Może czynnik materialny być tak silny, że jest w stanie znieść
                                    niedogod
                                    > ności związane z koniecznością częstego podejmowania współżycia.

                                    Fajne rzeczy prawisz. Seks z każdym, kto tylko zażąda i ma kilkanaście dolców
                                    może nie sprawiać przykrości. Pytanie tylko komu?


                                    >
                                    > Ehhhh...... co ja w ogóle tłumaczę...... dla średnio rozgarniętego człowieka
                                    pr
                                    > zecież to są oczywistości.

                                    Tłumacz dalej. Niezła zabawa.

                                    >
                                    > >Teraz doskonale wiesz, co powoduje, że chłopak z
                                    > >własnej nieprzymuszonej woli zostaje męską dziwką?
                                    >
                                    > Jak wyżej. Dotyczy to bowiem zarówno kobiet jak i mężczyzn. Determinanty są
                                    bar
                                    > dzo podobne, by nie rzec tożsame.

                                    Człopcy na dworcu są homoseksualistami. Ich motywacje są dokładnie te same
                                    determinanty, które decydują o zostaniu prostytutką w przypadku kobiet.

                                    > >Chcesz mi wmówić, że
                                    > >homoseksualista nigdy z własnej woli prostytutką nie zostanie?
                                    >
                                    > Gdzie wyczytałeś w wypowiedziach Xtrin czy też moich, takie bzdury?
                                    > Manipulujesz panie Hymen wypowiedziamy, by bronić tych niedorzeczności, które
                                    p
                                    > an produkuje.

                                    Panie Kix, sam pan wklepał z klawiatury tekst "Dotyczy to bowiem zarówno kobiet
                                    jak i mężczyzn. Determinanty są bardzo podobne, by nie rzec tożsame." Oznacza
                                    to, że kobieta uprawia prostytucję i mężczyzna uprawia prostytucję. Różnica w
                                    orientacji seksualnej. Tu mamy do czynienia z homoseksualną.
                                    • Gość: kix Hymen...... - dno i metr mułu. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.04.07, 13:12
                                      No widzę, że jednak pan sprawdził osobiście homoseksualizm chłopców z centralnego, skoro tak autorytarnie przedstawia pan swoje zdanie, pomimo argumentów "przeciwko", które przytoczyłem, posiłkując się nawet literaturą.

                                      I po co było się wstydzić tej homoseksualnej pedofilii? Trzeba było od razu napisać, że korzystał pan i organoleptycznie sprawdził. Oszczędzilibyśmy sobie czasu na przekonywanie się.
                                      • hymen Kix, jak zwykle brak konkretów. 10.04.07, 13:29
                                        Gość portalu: kix napisał(a):

                                        > No widzę, że jednak pan sprawdził osobiście homoseksualizm chłopców z
                                        centralne
                                        > go, skoro tak autorytarnie przedstawia pan swoje zdanie, pomimo
                                        argumentów "prz
                                        > eciwko", które przytoczyłem, posiłkując się nawet literaturą.
                                        >
                                        > I po co było się wstydzić tej homoseksualnej pedofilii? Trzeba było od razu
                                        nap
                                        > isać, że korzystał pan i organoleptycznie sprawdził. Oszczędzilibyśmy sobie
                                        cza
                                        > su na przekonywanie się.

                                        Sprawa z centralnego jest dość dobrze znaną sprawą i chamskie insynuacje
                                        niewiele tu zmienią. Argumentów ośle, żadnych nie przedstawiłeś, bo trudno
                                        uznać za argument cytat o tym, że mężczyźni w związkach heteroseksualnych od
                                        czasu do czasu robią skok w bok i uprawiają prostytucję. Sprawą zajmował się
                                        m.in Latkowski i to on stwierdził, że największe utrudnienia w dotarciu do
                                        szczegółów sprawy spotkały go ze strony służb specjalnych i środowiska
                                        homoseksualistów. Klapki na oczach czy w konkretnym środowisku tkwisz po same
                                        uszy?
                                        • Gość: kix Z tobą to można jedynie pokpić sobie z tematu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.04.07, 14:13
                                          Najpierw:
                                          > [...chamskie insynuacje niewiele tu zmienią...]

                                          By potem skonstatować:

                                          > [...Klapki na oczach czy w konkretnym środowisku tkwisz po same uszy?...]

                                          I o czym mam z tobą dyskutować, skoro jest pan hipokrytą?


                                          ps.
                                          Pana Latkowskiego zapytaj natomiast, czy już skończył mu się proces o pomówienie za pedofilię zupełnie niewinnego człowieka na łamach jednego z dzienników (sprawa szeroko opisywana przed ok. 5 laty - pomówił bogu ducha winnego człowieka, kompletnie nie tę osobę co trzeba - skutek: rozpad rodziny, utrata pracy, ostracyzm społeczny i proces sądowy o zniesławienie).
                                          • hymen Re: Z tobą to można jedynie pokpić sobie z tematu 10.04.07, 14:43
                                            Gość portalu: kix napisał(a):

                                            > > [...Klapki na oczach czy w konkretnym środowisku tkwisz po same uszy?...]
                                            >
                                            > I o czym mam z tobą dyskutować, skoro jest pan hipokrytą?

                                            Hipokrytą??? To jak w końcu, klapki czy środowisko?


                                            >
                                            >
                                            > ps.
                                            > Pana Latkowskiego zapytaj natomiast, czy już skończył mu się proces o
                                            pomówieni
                                            > e za pedofilię zupełnie niewinnego człowieka na łamach jednego z dzienników
                                            (sp
                                            > rawa szeroko opisywana przed ok. 5 laty - pomówił bogu ducha winnego
                                            człowieka,
                                            > kompletnie nie tę osobę co trzeba - skutek: rozpad rodziny, utrata pracy,
                                            ostr
                                            > acyzm społeczny i proces sądowy o zniesławienie).

                                            No i co? Zmienia to w jakikolwiek sposób fakt, że geje tworzą zamknięte
                                            środowisko i w sprawach o pedofilię nabierają wody w usta? Kto Latkowskiego
                                            oskarżał 5 lat temu?
                • Gość: kix Hymen - ośmieszasz się w tym wątku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.04.07, 12:28
                  Miałem cię za umiarkowanego konserwatystę na tym forum, nie przesiąkniętego
                  stereotypami, jak np. pan pleban MG czy zakonnica Mika.

                  A ty najpierw fundujesz temat, w którym starasz się podkreślić związki których
                  nie ma (pomiędzy homoseksualizmem i pedofilią) tak cynicznie tytułując wątek, a
                  później wypisujesz niedorzeczności o homoseksualiźmie prostytuujących się
                  chłopców na Dw. Centralnym.

                  Ochłoń trochę przed świętami.
                  • hymen Kix, jak zwykle brak konkretów. / NT 06.04.07, 12:50
                    Gość portalu: kix napisał(a):

                    > Miałem cię za umiarkowanego konserwatystę na tym forum, nie przesiąkniętego
                    > stereotypami, jak np. pan pleban MG czy zakonnica Mika.
                    >
                    > A ty najpierw fundujesz temat, w którym starasz się podkreślić związki
                    których
                    > nie ma (pomiędzy homoseksualizmem i pedofilią) tak cynicznie tytułując wątek,
                    a
                    >
                    > później wypisujesz niedorzeczności o homoseksualiźmie prostytuujących się
                    > chłopców na Dw. Centralnym.
                    >
                    > Ochłoń trochę przed świętami.
                    • Gość: kix A gdzie są twoje konkrety poza swoim "widzi mi się IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.04.07, 12:58
                      Konkretem nazywasz postawienie znaku równości pomiędzy męską prostytutką
                      uprawiającą homoseksualny seks dla materialnych korzyści a homoseksualistą?

                      Idąc dalej takim tokiem myśli możnaby przypuszczać, że każda aktorka porno to
                      nimfomanka.

                      Wskazałem ci głupoty które wypisujesz (porównywanie homoseksualizmu do
                      pedofilii i stawianie znaku równości pomiędzy męską prostytucją a
                      homoseksualizmem), a ty znowu nie możesz dopatrzeć się konkretów?

                      Trochę dobrej woli w dialogu.
                      • hymen Re: A gdzie są twoje konkrety poza swoim "widzi m 06.04.07, 13:06
                        Gość portalu: kix napisał(a):

                        > Konkretem nazywasz postawienie znaku równości pomiędzy męską prostytutką
                        > uprawiającą homoseksualny seks dla materialnych korzyści a homoseksualistą?

                        Nie. To tylko Twoja projekcja. Znak równości jest postawiony między młodocianym
                        homoseksualistą uprawiającym seks za pieniądze a młodocianą prostytutką.

                        >
                        > Idąc dalej takim tokiem myśli możnaby przypuszczać, że każda aktorka porno to
                        > nimfomanka.

                        Nie idź dalej za tokiem swoich projekcji.

                        >
                        > Wskazałem ci głupoty które wypisujesz (porównywanie homoseksualizmu do
                        > pedofilii i stawianie znaku równości pomiędzy męską prostytucją a
                        > homoseksualizmem), a ty znowu nie możesz dopatrzeć się konkretów?

                        O to chodzi, że nie wskazałeś a ja nazwałem to brakiem konkretów.

                        > Trochę dobrej woli w dialogu.

                        Pewnie.
                • xtrin Re: Ścieżki heteroseksualizmu. 06.04.07, 12:29
                  hymen napisał:
                  > A gdzie tu mowa o gwałcie? To był wybór dobrowolny z jednej i drugiej strony.

                  Czyżbyś dołączał się do rechotu wicepremiera?
                  • hymen Re: Ścieżki heteroseksualizmu. 06.04.07, 12:52
                    xtrin napisała:

                    > hymen napisał:
                    > > A gdzie tu mowa o gwałcie? To był wybór dobrowolny z jednej i drugiej str
                    > ony.
                    >
                    > Czyżbyś dołączał się do rechotu wicepremiera?

                    Dlaczego? Obydwie sytuacje różnią się od siebie w sposób znaczący. W tej na
                    dworcu nie ma nic, co działoby się w niezgodzie z wolą zainteresowanych.
                    • xtrin Re: Ścieżki heteroseksualizmu. 06.04.07, 13:27
                      hymen napisał:
                      > Dlaczego? Obydwie sytuacje różnią się od siebie w sposób znaczący. W tej na
                      > dworcu nie ma nic, co działoby się w niezgodzie z wolą zainteresowanych.

                      W świetle polskiego prawa masz poniekąd rację. Ale niektóre systemy prawne
                      wprowadzają pojęcie "statutory rape" - założenie, że każdy stosunek z nieletnim
                      jest gwałtem, bez względu na wolę nieletniego. Osobiście jestem zwolenniczką
                      takiej klasyfikacji - nieletni nie jest w stanie wyrazić świadomej zgody na
                      stosunek, a więc zgody nie ma - jest gwałt.
                      • hymen Re: Ścieżki heteroseksualizmu. 06.04.07, 14:05
                        xtrin napisała:

                        > hymen napisał:
                        > > Dlaczego? Obydwie sytuacje różnią się od siebie w sposób znaczący. W tej
                        > na
                        > > dworcu nie ma nic, co działoby się w niezgodzie z wolą zainteresowanych.
                        >
                        > W świetle polskiego prawa masz poniekąd rację. Ale niektóre systemy prawne
                        > wprowadzają pojęcie "statutory rape" - założenie, że każdy stosunek z
                        nieletnim
                        > jest gwałtem, bez względu na wolę nieletniego. Osobiście jestem zwolenniczką
                        > takiej klasyfikacji - nieletni nie jest w stanie wyrazić świadomej zgody na
                        > stosunek, a więc zgody nie ma - jest gwałt.

                        No dobrze, ale to zmienia tylko jeden element tej układanki. Czyli dochodzi
                        element gwałtu. Nie widzę przeciwskazań, by teoretycznie tak potraktować
                        opisywaną sytuację. Nie zmienia to ani homoseksualności partnerów a nie wiem,
                        czy czyni oskarżenie o pedofilię za uzasadnioną. Tu musisz sama zadecydować,
                        choć z góry zapowiadam, że w mojej ocenie pedofilia ma miejsce jedynie wtedy,
                        gdy osoba molestowana, gwałcona lub z własnej woli poddająca się czynnością
                        seksualnym jest fizycnie niedojrzała płciowo. (prawnie poniżej 15 lat)
                        • xtrin Re: Ścieżki heteroseksualizmu. 06.04.07, 14:29
                          hymen napisał:
                          > Nie zmienia to ani homoseksualności partnerów a nie wiem,
                          > czy czyni oskarżenie o pedofilię za uzasadnioną.

                          Homoseksualność tych facetów mógłbyś oceniać znając ich życie erotyczne poza
                          dworcem. Znasz?
                          A co do pedofilii... nie da się ukryć, że w przypadku osób w okolicach 15 roku
                          życia sprawa jest co najmniej rozmyta. Jedna piętnastolatka (aby oderwać się od
                          tematu homoseksualizmu skoncentrujmy się chwilowo na mężczyznach i dziewczętach)
                          ma cycki jak Pamela, bujne owłosienie i zachowanie jakiego by się rasowa k...
                          nie powstydziła, inna jest jeszcze pełnym dzieckiem z wszystkimi tego fizycznymi
                          i psychologicznym konsekwencjami. Zdarza się, że za gwałt na nieletniej zostają
                          skazywani faceci, którzy byli przekonani, że śpią z dorosłą.
                          Jak było w tym przypadku - nie wiemy. Nie znamy nawet dokładnego wieku chłopców.
                          Nie znamy orzeczeń specjalistów w tej sprawie. Ale mówi się o "pedofilach z
                          dworca" i tak właśnie ich oceniamy - jako pedofili, a nie klientów prostytutek.
                          Bez względu na owych płeć. I Ty tworząc ten wątek jednoznacznie odwołujesz się
                          do skojarzenia "pedofil-homoseksualista". Skojarzenia błędnego i bardzo
                          krzywdzącego.
                          • hymen Re: Ścieżki heteroseksualizmu. 06.04.07, 14:42
                            xtrin napisała:

                            > hymen napisał:
                            > > Nie zmienia to ani homoseksualności partnerów a nie wiem,
                            > > czy czyni oskarżenie o pedofilię za uzasadnioną.
                            >
                            > Homoseksualność tych facetów mógłbyś oceniać znając ich życie erotyczne poza
                            > dworcem. Znasz?

                            Nie znam ale stosuję tu prostą zasadę. Skoro uprawiają seks homoseksualny, są
                            homoseksualistami. Co najwyżej mogę przyjąć, że w wyniku zaburzeń chorobowych
                            mają kłopoty ze swoją seksualnością, czy też są biseksualistami co w tak młodym
                            wieku wydaje się mało prawdopodobne.

                            > A co do pedofilii... nie da się ukryć, że w przypadku osób w okolicach 15 roku
                            > życia sprawa jest co najmniej rozmyta. Jedna piętnastolatka (aby oderwać się
                            od
                            > tematu homoseksualizmu skoncentrujmy się chwilowo na mężczyznach i
                            dziewczętach
                            > )
                            > ma cycki jak Pamela, bujne owłosienie i zachowanie jakiego by się rasowa k...
                            > nie powstydziła, inna jest jeszcze pełnym dzieckiem z wszystkimi tego
                            fizycznym
                            > i
                            > i psychologicznym konsekwencjami. Zdarza się, że za gwałt na nieletniej
                            zostają
                            > skazywani faceci, którzy byli przekonani, że śpią z dorosłą.
                            > Jak było w tym przypadku - nie wiemy. Nie znamy nawet dokładnego wieku
                            chłopców
                            > .

                            Mowa jest o grupie klikunastoletnich chłopców, z których jeden miał 15 lat. 12
                            latkiem zapewne zainteresowałaby się ochrona dworca lub policja znacznie
                            wcześniej.

                            > Nie znamy orzeczeń specjalistów w tej sprawie. Ale mówi się o "pedofilach z
                            > dworca" i tak właśnie ich oceniamy - jako pedofili, a nie klientów
                            prostytutek.
                            > Bez względu na owych płeć. I Ty tworząc ten wątek jednoznacznie odwołujesz się
                            > do skojarzenia "pedofil-homoseksualista". Skojarzenia błędnego i bardzo
                            > krzywdzącego.

                            Czy ja wiem? Gdyby sprawa nie dotyczyła homoseksualizmu a uprawiania
                            prostytucji przez niepełnoletnie dziewczyny zapewne nie wzbudziła by Twojego
                            sprzeciwu. Przynajmniej nie w taki sposób.
                            • xtrin Re: Ścieżki heteroseksualizmu. 06.04.07, 15:08
                              hymen napisał:
                              > Nie znam ale stosuję tu prostą zasadę.
                              > Skoro uprawiają seks homoseksualny, są homoseksualistami.

                              Zasada jest błędna.

                              > Co najwyżej mogę przyjąć, że w wyniku zaburzeń chorobowych
                              > mają kłopoty ze swoją seksualnością, czy też są biseksualistami
                              > co w tak młodym wieku wydaje się mało prawdopodobne.

                              Zgubiłam się... rozważamy orientację chłopców czy ich klientów?

                              > Mowa jest o grupie klikunastoletnich chłopców, z których jeden miał 15 lat.

                              No i tyle właśnie wiemy. To zdecydowanie zbyt mało.

                              > 12 latkiem zapewne zainteresowałaby się ochrona dworca
                              > lub policja znacznie wcześniej.

                              Domniemanie.

                              > Czy ja wiem? Gdyby sprawa nie dotyczyła homoseksualizmu a uprawiania
                              > prostytucji przez niepełnoletnie dziewczyny zapewne nie wzbudziła by
                              > Twojego sprzeciwu. Przynajmniej nie w taki sposób.

                              Obudziłaby dokładnie taki sam sprzeciw, gdyby ktoś uznał ją za "ścieżkę
                              heteroseksualizmu". Szczególnie, gdyby takie skojarzenie
                              (heteroseksualizm=pedofilia) było podstawą, na której wysoko postawione w
                              państwie osoby (wiceminister, rzecznik, premier) publicznie mówiłyby o
                              zakazywaniu heteroseksualistom pracy z dziećmi.
                              • hymen Re: Ścieżki heteroseksualizmu. 06.04.07, 15:20
                                xtrin napisała:

                                > hymen napisał:
                                > > Nie znam ale stosuję tu prostą zasadę.
                                > > Skoro uprawiają seks homoseksualny, są homoseksualistami.
                                >
                                > Zasada jest błędna.

                                Dlaczego?

                                >
                                > > Co najwyżej mogę przyjąć, że w wyniku zaburzeń chorobowych
                                > > mają kłopoty ze swoją seksualnością, czy też są biseksualistami
                                > > co w tak młodym wieku wydaje się mało prawdopodobne.
                                >
                                > Zgubiłam się... rozważamy orientację chłopców czy ich klientów?

                                Jednych i drugich. Raz, heteroseksualista nie będzie miał żadnej potrzeby na
                                skorzystanie z usług młodocianych prostytutek męskich, dwa nie widzę powodów,
                                dla których młody człowiek o orientacji heteroseksualnej zaczął się sprzedawać
                                homoseksualistom. Przy okazji rozważamy czy mamy tu do czynienia z pedofilią.

                                >
                                > > Mowa jest o grupie klikunastoletnich chłopców, z których jeden miał 15 la
                                > t.
                                >
                                > No i tyle właśnie wiemy. To zdecydowanie zbyt mało.
                                >
                                > > 12 latkiem zapewne zainteresowałaby się ochrona dworca
                                > > lub policja znacznie wcześniej.
                                >
                                > Domniemanie.

                                Owszem, ale dlaczego mam rezygnować z domniemań?

                                >
                                > > Czy ja wiem? Gdyby sprawa nie dotyczyła homoseksualizmu a uprawiania
                                > > prostytucji przez niepełnoletnie dziewczyny zapewne nie wzbudziła by
                                > > Twojego sprzeciwu. Przynajmniej nie w taki sposób.
                                >
                                > Obudziłaby dokładnie taki sam sprzeciw, gdyby ktoś uznał ją za "ścieżkę
                                > heteroseksualizmu". Szczególnie, gdyby takie skojarzenie
                                > (heteroseksualizm=pedofilia) było podstawą, na której wysoko postawione w
                                > państwie osoby (wiceminister, rzecznik, premier) publicznie mówiłyby o
                                > zakazywaniu heteroseksualistom pracy z dziećmi.

                                Moja rozmowa z Tobą przy okazji pornografii i prostytucji wzbudza we mnie
                                olbrzymie wątpliwości.
                                • xtrin Re: Ścieżki heteroseksualizmu. 06.04.07, 15:26
                                  hymen napisał:
                                  > Dlaczego?

                                  Ponieważ w przypadku klientów mamy (a przynajmniej mieć możemy) do czynienia z
                                  pedofilią, a w przypadku chłopców - prostytucją.

                                  > Raz, heteroseksualista nie będzie miał żadnej
                                  > potrzeby na skorzystanie z usług młodocianych prostytutek męskich

                                  Heteroseksualista i jednocześnie pedofil - będzie.

                                  > dwa nie widzę powodów, dla których młody człowiek o orientacji
                                  > heteroseksualnej zaczął się sprzedawać homoseksualistom

                                  Młody człowiek na ulicy, uciekinier z zakładu poprawczego, bez środków
                                  utrzymania, być może uzależniony od narkotyków.
                                  Pewnie sprzedawałby się kobietom, ale te o wiele rzadziej kupują.

                                  > Przy okazji rozważamy czy mamy tu do czynienia z pedofilią.

                                  Moim zdaniem to bezsprzeczne.
                                  Dorosły facet z piętnastolatkiem to jest pedofilia. Podobnie jak dorosły facet z
                                  piętnastolatką, dorosła kobieta z piętnastolatkiem czy dorosła kobieta z
                                  piętnastolatką.

                                  > Moja rozmowa z Tobą przy okazji pornografii i prostytucji
                                  > wzbudza we mnie olbrzymie wątpliwości.

                                  Nie kojarzę. Możesz przypomnieć o co chodziło?
                                  • hymen Re: Ścieżki heteroseksualizmu. 06.04.07, 15:46
                                    xtrin napisała:

                                    > hymen napisał:
                                    > > Dlaczego?
                                    >
                                    > Ponieważ w przypadku klientów mamy (a przynajmniej mieć możemy) do czynienia z
                                    > pedofilią, a w przypadku chłopców - prostytucją.

                                    A nie odwrotnie? mamy do czynienia z prostytucją a ewentualnie możemy mieć do
                                    czyniena z pedofilią.

                                    > Heteroseksualista i jednocześnie pedofil - będzie.

                                    Albo, co bardziej prawdopodobne homoseksualista i pedofil. W wieku 15 lat są
                                    już na tyle rozwinięte cechy płciowe, że o pociągu seksualnym do dziecka raczej
                                    nie może być mowy. Wiek graniczny 15 lat nie bierze się z próżni.

                                    >
                                    > > dwa nie widzę powodów, dla których młody człowiek o orientacji
                                    > > heteroseksualnej zaczął się sprzedawać homoseksualistom
                                    >
                                    > Młody człowiek na ulicy, uciekinier z zakładu poprawczego, bez środków
                                    > utrzymania, być może uzależniony od narkotyków.
                                    > Pewnie sprzedawałby się kobietom, ale te o wiele rzadziej kupują.

                                    To dlaczego w grupie nie było dziewcząt? Trudności życiowe mogą pchnąć do
                                    takiego rozwiązania pod warunkiem, że w zakładzie poprawczym chłopcy zetknęli
                                    się z homoseksualizmem, który zadziałał na nich jak na innych w więzieniu. Być
                                    może nawet łatwiej.

                                    >
                                    > > Przy okazji rozważamy czy mamy tu do czynienia z pedofilią.
                                    >
                                    > Moim zdaniem to bezsprzeczne.
                                    > Dorosły facet z piętnastolatkiem to jest pedofilia. Podobnie jak dorosły
                                    facet
                                    > z
                                    > piętnastolatką, dorosła kobieta z piętnastolatkiem czy dorosła kobieta z
                                    > piętnastolatką.

                                    A nie. Pedofilia to pociąg do dziecka, które nie posiada oznak dojrzałości
                                    płciowej. To chyba uzgodniliśmy wcześniej.

                                    >
                                    > > Moja rozmowa z Tobą przy okazji pornografii i prostytucji
                                    > > wzbudza we mnie olbrzymie wątpliwości.
                                    >
                                    > Nie kojarzę. Możesz przypomnieć o co chodziło?

                                    Ponieważ mimo wszystko chodzi o subiektywne odczucia pozostawię to bez
                                    odpowiedzi a w rzeczy samej chodzi o Twój udział w tym wątku. Jego kwintesencją
                                    jest ten post. W każdym elemencie jest on podporządkowany wykazaniu za wszelką
                                    cenę, że zjawisko, o którym tu mowa nie dzieje się w środowisku homoseksualnym.
                                    W sumie to o to chodziło.
                                    • xtrin Re: Ścieżki heteroseksualizmu. 06.04.07, 15:53
                                      hymen napisał:
                                      > A nie odwrotnie? mamy do czynienia z prostytucją a ewentualnie
                                      > możemy mieć do czyniena z pedofilią.

                                      Pisałam już o tym wcześniej - jak dla mnie pedofilia jest tutaj ewidentna.

                                      > To dlaczego w grupie nie było dziewcząt?

                                      Bo dziewczęta ogólnie rzadziej znajdują się w takich sytuacjach? Bo to była
                                      grupa chłopców? Bo dziewczynki w takiej sytuacji nie powodują takiej burzy
                                      medialnej?

                                      > Trudności życiowe mogą pchnąć do takiego rozwiązania pod warunkiem, że w
                                      > zakładzie poprawczym chłopcy zetknęli się z homoseksualizmem, który
                                      > zadziałał na nich jak na innych w więzieniu. Być może nawet łatwiej.

                                      Ponownie snujesz własne domysły nie mające wiele wspólnego ani z wiedzą
                                      psychologiczną ani faktami.

                                      > A nie. Pedofilia to pociąg do dziecka, które nie posiada oznak
                                      > dojrzałości płciowej. To chyba uzgodniliśmy wcześniej.

                                      Nie nie posiada, a nie ma ich w pełni rozwiniętych. Piętnastolatek niezwykle
                                      rzadko jest w pełni ukształtowanym mężczyzną.

                                      > Ponieważ mimo wszystko chodzi o subiektywne odczucia pozostawię to bez
                                      > odpowiedzi a w rzeczy samej chodzi o Twój udział w tym wątku. Jego
                                      > kwintesencją jest ten post. W każdym elemencie jest on podporządkowany
                                      > wykazaniu za wszelką cenę, że zjawisko, o którym tu mowa nie dzieje się w
                                      > środowisku homoseksualnym.

                                      Chodziło o wątek o prostytucji i pornografii to raz.
                                      Dwa - jak pisałam wcześniej, ja twierdzę, że blondyn nie oznacza kretyna, a nie,
                                      że blondyn kretynem być nie może.
                                      • hymen Re: Ścieżki heteroseksualizmu. 06.04.07, 16:06
                                        xtrin napisała:

                                        > hymen napisał:
                                        > > A nie odwrotnie? mamy do czynienia z prostytucją a ewentualnie
                                        > > możemy mieć do czyniena z pedofilią.
                                        >
                                        > Pisałam już o tym wcześniej - jak dla mnie pedofilia jest tutaj ewidentna.

                                        To musimy poczekać na wyroki sądowe w tej sprawie.

                                        >
                                        > > To dlaczego w grupie nie było dziewcząt?
                                        >
                                        > Bo dziewczęta ogólnie rzadziej znajdują się w takich sytuacjach? Bo to była
                                        > grupa chłopców? Bo dziewczynki w takiej sytuacji nie powodują takiej burzy
                                        > medialnej?

                                        Bo chłopcy nie gustowali w dziewczynkach?

                                        >
                                        > > Trudności życiowe mogą pchnąć do takiego rozwiązania pod warunkiem, że w
                                        > > zakładzie poprawczym chłopcy zetknęli się z homoseksualizmem, który
                                        > > zadziałał na nich jak na innych w więzieniu. Być może nawet łatwiej.
                                        >
                                        > Ponownie snujesz własne domysły nie mające wiele wspólnego ani z wiedzą
                                        > psychologiczną ani faktami.

                                        Twierdzisz, że w zakładach poprawczych nie znajdują odzwierciedlania relacje z
                                        więzień? Jaka to wiedza psychologiczna twierdzi, że złamanie pewnej bariery
                                        seksualności nie jest zbyt trudne i pociągnąć może za sobą trwałe łamanie
                                        takiej bariery?

                                        >
                                        > > A nie. Pedofilia to pociąg do dziecka, które nie posiada oznak
                                        > > dojrzałości płciowej. To chyba uzgodniliśmy wcześniej.
                                        >
                                        > Nie nie posiada, a nie ma ich w pełni rozwiniętych. Piętnastolatek niezwykle
                                        > rzadko jest w pełni ukształtowanym mężczyzną.

                                        Od strony fizycznej zwykle nic mu nie brakuje. Nie wiesz jak wyglądają 15
                                        latkowie obojga płci? Wszystko mają na miejscu, włącznie z pociągiem seksualnym
                                        w przciwieństwie do dziecka 10-letniego. Cechy psychiczne nie mają znaczenia
                                        dla pedofila.

                                        >
                                        > > Ponieważ mimo wszystko chodzi o subiektywne odczucia pozostawię to bez
                                        > > odpowiedzi a w rzeczy samej chodzi o Twój udział w tym wątku. Jego
                                        > > kwintesencją jest ten post. W każdym elemencie jest on podporządkowany
                                        > > wykazaniu za wszelką cenę, że zjawisko, o którym tu mowa nie dzieje się w
                                        > > środowisku homoseksualnym.
                                        >
                                        > Chodziło o wątek o prostytucji i pornografii to raz.

                                        Chodziło o różnicę podejścia poleającą na całkowitej negacji zjawisku teraz i
                                        aprobacie zjawiska wcześniej.

                                        > Dwa - jak pisałam wcześniej, ja twierdzę, że blondyn nie oznacza kretyna, a
                                        nie
                                        > ,
                                        > że blondyn kretynem być nie może.

                                        Pisałaś to kilka razy. Czy mam za każdym razem odpowiadać, że różnica między
                                        seksem a seksem za pieniądze jest zupełnie innej natury niż między blondynem a
                                        kretynem?
                                        • xtrin Re: Ścieżki heteroseksualizmu. 06.04.07, 16:25
                                          hymen napisał:
                                          > Chodziło o różnicę podejścia poleającą na całkowitej negacji zjawisku
                                          > teraz i aprobacie zjawiska wcześniej.

                                          Jakiej negacji jakiego zjawiska? Jakiej aprobacie?
                                          Rzucasz puste hasła bez jakiegokolwiek poparcia w faktach. I jak ja mam z tym
                                          polemizować?
                                          Uważam, że prostytucja (dorosłych!) powinna być legalna. Bez względu na płeć,
                                          orientację, kolor włosów czy zamiłowanie do cyklizmu. Dorosłych!

                                          > Pisałaś to kilka razy. Czy mam za każdym razem odpowiadać, że różnica
                                          > między seksem a seksem za pieniądze jest zupełnie innej natury niż
                                          > między blondynem a kretynem?

                                          A co to ma do rzeczy?
                                          Jeszcze raz: ja NIGDZIE nie napisałam, że homoseksualizm nie może
                                          współwystępować z pedofilią, że homoseksualiści nie zostają prostytutkami czy że
                                          wszyscy homoseksualiści to święci. Piszę tylko, że nie wolno wyciągać pewnych
                                          pochopnych wniosków, np. pisać przy tej sprawie o "drugiej stronie homoseksualizmu".
                                          Ale dziękuję, uświadomiłeś mi coś - skąd się bierze przeświadczenie o
                                          "ideologizowaniu homoseksualizmu", o propagowaniu homoseksualizmu, o wmawianiu,
                                          że homoseksualizm jest cool. Z nierozumienia banalnych zasad logiki.
                                          • hymen Re: Ścieżki heteroseksualizmu. 06.04.07, 16:44
                                            xtrin napisała:

                                            > A co to ma do rzeczy?
                                            > Jeszcze raz: ja NIGDZIE nie napisałam, że homoseksualizm nie może
                                            > współwystępować z pedofilią, że homoseksualiści nie zostają prostytutkami czy
                                            ż
                                            > e
                                            > wszyscy homoseksualiści to święci. Piszę tylko, że nie wolno wyciągać pewnych
                                            > pochopnych wniosków, np. pisać przy tej sprawie o "drugiej stronie
                                            homoseksuali
                                            > zmu".

                                            Ale nie potrafisz wykazać, że wniosek o tym, że na dworcu mamy do czynienia
                                            homoseksualizmem jest nieuzasadniony czy pochopny. To tak, jakby w sytuacji
                                            złapania małoletnich prostytutek i ich klientów wyciągnął wniosek, że mam do
                                            czynienia heteroseksualizmem a ty zaczęła byś twierdzić, że wyciągnąłem
                                            pochopne wnioski.


                                            > Ale dziękuję, uświadomiłeś mi coś - skąd się bierze przeświadczenie o
                                            > "ideologizowaniu homoseksualizmu", o propagowaniu homoseksualizmu, o
                                            wmawianiu,
                                            > że homoseksualizm jest cool. Z nierozumienia banalnych zasad logiki.

                                            Ejże. Do oświadczenia, że homoseksualiści mogą być pedofilami i uprawiać
                                            prostytucję prowadziło kilkanaście, jeśli nie kilkadziesiąt postów. Dopiero
                                            sprzeciw wobec każdej sugestii czy jawnego stwierdzenia, że w tym przypadku o
                                            homoseksualiźmie nie może być mowy wymusiło taką deklarację. Co z tego, że
                                            pewności nie ma w każdym z tych kilku przypadków na dworcu, skoro najbardziej
                                            prawdopodobna wersja jest taka, że wszystko to dzieje się w zamkniętym kręgu
                                            homoseksualistów.

                                            PS
                                            Wszystkiego najlepszego, czyli świąteczne życzenia specjalnie dla Ciebie i do
                                            ewentualnego zobaczenia forumowego po świętach :))
                                            • xtrin Re: Ścieżki heteroseksualizmu. 06.04.07, 16:53
                                              hymen napisał:
                                              > Ale nie potrafisz wykazać, że wniosek o tym, że na dworcu
                                              > mamy do czynienia homoseksualizmem jest nieuzasadniony czy pochopny.

                                              Podałam aż nadto argumentów. Że nie docierają do Ciebie - wybacz, to nie jest
                                              już moja wina.

                                              > To tak, jakby w sytuacji złapania małoletnich prostytutek i ich
                                              > klientów wyciągnął wniosek, że mam do czynienia heteroseksualizmem
                                              > a ty zaczęła byś twierdzić, że wyciągnąłem pochopne wnioski.

                                              Bo wyciągnąłbyś. Pedofilia nie jest żadnym h?seksualizmem. Jest pedofilią.
                                              Różnica tylko w tym, że przypadków małoletnich prostytutek nikt nie wyciąga przy
                                              okazji dyskusji o adopcjach przez heteroseksualistów czy pracy takowych w
                                              szkole. Co nie zmienia oceny czynu, jedynie wagę uświadomienia sobie błędu
                                              wnioskowania.

                                              > Ejże. Do oświadczenia, że homoseksualiści mogą być pedofilami i uprawiać
                                              > prostytucję prowadziło kilkanaście, jeśli nie kilkadziesiąt postów.

                                              Mój drugi post w temacie:
                                              "Mogą być homo- bądź heteroseksualistami. Pedofilami są niewątpliwie."

                                              Nie manipuluj.

                                              > PS
                                              > Wszystkiego najlepszego, czyli świąteczne życzenia specjalnie dla Ciebie

                                              Wesołych Świąt i smacznego jajka!

                                              > i do ewentualnego zobaczenia forumowego po świętach :))

                                              Ja tu pewnie będę :).
                                              • hymen Re: Ścieżki heteroseksualizmu. 10.04.07, 11:45
                                                xtrin napisała:

                                                > hymen napisał:
                                                > > Ale nie potrafisz wykazać, że wniosek o tym, że na dworcu
                                                > > mamy do czynienia homoseksualizmem jest nieuzasadniony czy pochopny.
                                                >
                                                > Podałam aż nadto argumentów. Że nie docierają do Ciebie - wybacz, to nie jest
                                                > już moja wina.

                                                :)))) Argumentacja Twoja polegała na tym, że po pogodzeniu się z tym, że
                                                pedofilia dotyczy dzieci poniżej 15 roku życia, i że dotyczy to wykorzystywaniu
                                                dzieci nie posiadających wskazanych cech seksualnych, stwierdasz iż wolisz
                                                amerykańskei rozwiązanie oraz, że dla Ciebie jest to pedofili i koniec, kropka.
                                                Tymczasem z pedofilią mamy do czynienia jedynie w 9 przypadkach. Tak stwierdził
                                                sąd.


                                                >
                                                > > To tak, jakby w sytuacji złapania małoletnich prostytutek i ich
                                                > > klientów wyciągnął wniosek, że mam do czynienia heteroseksualizmem
                                                > > a ty zaczęła byś twierdzić, że wyciągnąłem pochopne wnioski.
                                                >
                                                > Bo wyciągnąłbyś. Pedofilia nie jest żadnym h?seksualizmem. Jest pedofilią.
                                                > Różnica tylko w tym, że przypadków małoletnich prostytutek nikt nie wyciąga
                                                prz
                                                > y
                                                > okazji dyskusji o adopcjach przez heteroseksualistów czy pracy takowych w
                                                > szkole. Co nie zmienia oceny czynu, jedynie wagę uświadomienia sobie błędu
                                                > wnioskowania.

                                                Nie mówimy tu o adopcji więc nie panikuj. W przypadku molestowania dziewczynek
                                                mamy do czynienia z pedofilią. Jeżeli dzieje się to w burdelu, gdzie kobiety
                                                świadczą usługi mężczyznom, mamy do czynienia ze środowiskiem heteroseksualnym.
                                                Korzystający z usług nieletnich zwykle nie wiedzą, że dziewczyna była
                                                niepełnoletnia. Na dworcu centralnym mamy do czynienia ze środowiskiem
                                                homoseksualnym, które stanowiło główną klientelę. Czy skazany ksiądz, psycholog
                                                i stary biznesmen byli hetero?

                                                >
                                                > > Ejże. Do oświadczenia, że homoseksualiści mogą być pedofilami i uprawiać
                                                > > prostytucję prowadziło kilkanaście, jeśli nie kilkadziesiąt postów.
                                                >
                                                > Mój drugi post w temacie:
                                                > "Mogą być homo- bądź heteroseksualistami. Pedofilami są niewątpliwie."
                                                >
                                                > Nie manipuluj.

                                                Nie manipuluję. Co z tego, że taki był Twój drugi post, skoro w każdym z
                                                następnych zaprzeczałaś tej tezie. W końcu jak to jest? Są tylko i wyłącznie
                                                pedofilami czy też pedofilami i...?

                                                >
                                                > Ja tu pewnie będę :).

                                                Domyślam się :) Święta minęły, więc uśmiech na powitanie :)))
                                  • xtrin Re: Ścieżki heteroseksualizmu. 06.04.07, 15:47
                                    Tak może nie do końca na temat, ale jednak w związku. By pokazać, jak
                                    przeróżnymi ścieżkami chodzi ludzka seksualność i do jak niezrozumiałych działań
                                    jest człowiek zdolny:
                                    wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,4043756.html
                                    • hymen Re: Ścieżki heteroseksualizmu. 06.04.07, 15:56
                                      To podobnie jak w sytuacji trojga homoseksualistów, z których jeden odgrywał
                                      rolę dziecka i był posyłany do kolejnych szkół (nie chce mi się szukać linku do
                                      opisu stej sytuacji). Nie chcę być źle zrozumiany, ale drażni mnie każdy
                                      sprzeciw wobec ukazywania tej drugiej strony homoseksualizmu. Ja nie
                                      sprzeciwiam się ukazywaniu patologii wśród hetero. Wręcz przeciwnie.
                                      • xtrin Re: Ścieżki heteroseksualizmu. 06.04.07, 15:59
                                        Ty wciąż nie rozumiesz... :)
                                        Chodzi właśnie o to sformułowanie "drugiej strony homoseksualizmu". Gwałcenie
                                        dziewczynek przez nauczyciela nie jest "drugą stroną heteroseksualizmu".
                                        • hymen Re: Ścieżki heteroseksualizmu. 06.04.07, 16:08
                                          xtrin napisała:

                                          > Ty wciąż nie rozumiesz... :)
                                          > Chodzi właśnie o to sformułowanie "drugiej strony homoseksualizmu". Gwałcenie
                                          > dziewczynek przez nauczyciela nie jest "drugą stroną heteroseksualizmu".

                                          Dobrze, a czym? Patologią?
                                          • xtrin Re: Ścieżki heteroseksualizmu. 06.04.07, 16:29
                                            hymen napisał:
                                            > Dobrze, a czym? Patologią?

                                            Patologią, zboczeniem, przestępstwem, wielką krzywdą.
                                            Bez względu na orientację, płeć, kolor włosów czy zainteresowania hobbystyczne
                                            pedofila.
                                            I proszę, nie powtarzaj znowu, że "homoseksualizm to nie kolor włosów". Czy
                                            jeżeli Kowalski kocha blondynki i zgwałci pięć blondynek z podstawówki to będzie
                                            to "druga strona blondofilii"?
                                            • hymen O logice Xtrin. 10.04.07, 11:31
                                              xtrin napisała:

                                              > hymen napisał:
                                              > > Dobrze, a czym? Patologią?
                                              >
                                              > Patologią, zboczeniem, przestępstwem, wielką krzywdą.
                                              > Bez względu na orientację, płeć, kolor włosów czy zainteresowania hobbystyczne
                                              > pedofila.
                                              > I proszę, nie powtarzaj znowu, że "homoseksualizm to nie kolor włosów". Czy
                                              > jeżeli Kowalski kocha blondynki i zgwałci pięć blondynek z podstawówki to
                                              będzi
                                              > e
                                              > to "druga strona blondofilii"?

                                              Owszem, to druga strona "blondofilii" A logikę jaką stosujesz można zobrazować
                                              w taki sposób:
                                              Franek zgwałcił 100 blondynek.
                                              Ja: Franek jest blondofilem, Ty: nie, bo Franek ma niebieskie oczy.

                                              Franek uwielbiał blondynki i dokonał 100 gwałtów.
                                              Ja: Franek najprowdopdobniej gwałcił blondynki, Ty: nie, bo Franek był rudy.

                                              Józek kilkaset razy miał homoseksualne stosunki.
                                              Ja: Józek jest homoseksualistą, Ty: nie, bo Józek je pomidory. Każdy je
                                              pomidory.

                                              Ten sam Józek miał stosunki seksualne z dziećmi.
                                              Ja: Józek jest homoseksualnym pedofilem. Ty: nie, po pedofilia to patologia.


                                              --------------------------------
                                              To nie logika, Xtrin, a dialektyka ;)
                      • mg2005 Re: Ścieżki heteroseksualizmu. 06.04.07, 20:54
                        xtrin napisała:

                        > hymen napisał:
                        > > Dlaczego? Obydwie sytuacje różnią się od siebie w sposób znaczący. W tej
                        > na
                        > > dworcu nie ma nic, co działoby się w niezgodzie z wolą zainteresowanych.
                        >
                        > W świetle polskiego prawa masz poniekąd rację. Ale niektóre systemy prawne
                        > wprowadzają pojęcie "statutory rape" - założenie, że KAŻDY stosunek z
                        nieletnim
                        > jest gwałtem, bez względu na wolę nieletniego. Osobiście jestem zwolenniczką
                        > takiej klasyfikacji - nieletni nie jest w stanie wyrazić świadomej zgody na
                        > stosunek, a więc zgody nie ma - jest gwałt.

                        Zaraz, przecież 15-latek ma prawo uprawiać seks, więc jaki gwałt ?...
                        A jeśli kopuluje dwóch nieletnich, to który którego gwałci ?... :))
                • kot_behemot8 Re: Ścieżki heteroseksualizmu. 07.04.07, 08:36
                  hymen napisał:

                  > A gdzie tu mowa o gwałcie? To był wybór dobrowolny z jednej i drugiej strony.


                  Nie taki znowu dobrowolny skoro ci chłopcy to uciekinierzy z domów którzy muszą
                  jakos zarabiać na życie a inaczej widać nie potrafią. Na identycznej zasadzie
                  kobiety-prostytutki godzą się na niektóre formy współżycia choc prywatnie ich
                  nie znoszą. Jeśli naprawdę (a nie tylko do potrzeb dyskusji, jak to ty)
                  uważasz, że ci chłopcy są autentycznymi gejami, to jesteś niewiarygodnie naiwny.


                  > > Czy
                  > > > skorzystanie z usług 16 letniej dziwki nazwiesz pedofilią?
                  > >
                  > >
                  > > O ile pamietam granica pedofilii jest wiek 15 lat. Natomiast "korzystanie
                  > z
                  > > usług" 16-latki podpada pod inny paragraf - współzycuie z nieletnią.
                  >
                  > Owszem i pod taki paragraf powinni podpaść homoseksualiści korzystający z
                  usług
                  > młodocianych dziwek męskich.


                  O co ci właściwie chodzi? Jak już wcześniej wspomniałam - twoje pytania do
                  niczego nie prowadzą, kręcisz się tylko w kółko. Skąd w ogóle wziąłeś tego 16-
                  latka, przeciez w twoim własnym linku (czyżbys znowu miał dzień na
                  roztargnienie i go nie przeczytał?) była mowa właśnie o 15-latku a to już
                  pedofilia jak nic. Wśród pozostałych chłopców był nawet 10-latek - to wiem z
                  innych źródeł do których też byś dotarł gdybyś chciał.


                  >
                  > > Te twoje pytania maja w ogóle jakis sens i do czegoś prowadzą, bo jakos n
                  > ie
                  > > zauważyłam?
                  >
                  > He, he. Nie wierzę. O brak inteligencji Cię nie posądzam. Ale napiszę wprost,
                  w
                  >
                  > opisanej przez GW sytuacji nie mamy do czynienia z pedofilią tylko z
                  > homoseksualizmem. Być może któryś z korzystających z usług młodych homosi był
                  > pedofilem, ale nie zmienia to postaci rzeczy.


                  Mamy do czynienia z pedofilią o podłożu homoseksualnym ponieważ wszyscy
                  chłopocy w momencie popełniania wiadomego czynu mieli 15 lub mniej lat. Zjadasz
                  własny ogon, eot.
                  • hymen Re: Ścieżki heteroseksualizmu. 10.04.07, 10:18
                    kot_behemot8 napisała:

                    > Mamy do czynienia z pedofilią o podłożu homoseksualnym ponieważ wszyscy
                    > chłopocy w momencie popełniania wiadomego czynu mieli 15 lub mniej lat.
                    Zjadasz
                    >
                    > własny ogon, eot.
                    >

                    Nie do końca. Po pierwsze podłoże homoseksualne jest oczywiste i z tym się
                    zgadzam. Wbrew wielu wpisom w wątku, których autorzy twierdzą, że z
                    homseksualizmem sprawa nie ma nic wspólnego. Po drugie, "wszyscy chłopcy"
                    dotyczy tylko tych, których sprawa wykorzystania zakończyła się wyrokiem
                    skazującym. Po trzecie, oskarżono 21 osób, skazano 9. Po czwarte, skazano za
                    pedofilę w sumie tylko kilku z najprawdopodobniej setek klientów
                    homoseksualnych prostytutek. Główni oskarżeni byli pedofilami.
                    Najprawdopodbniej byli również homoseksualistami, o czym w opisach sprawy nie
                    ma. Ale ksiądz, hetero????? Na jakiej podstawie mam tak sądzić?
        • xtrin Re: Ścieżki heteroseksualizmu. 06.04.07, 12:36
          hymen napisał:

          > I co z tego? Nie potrafisz przyznać, że homoseksualizm to nie tylko seks
          > dwóch chłopców? Dla mnie nie stanowi problemu przyznanie, że wśród hetero
          > są zboczeńcy, którzy w wyniku zaburzeń seksualnych wykazują chrobliwe
          > zachowania. A ty co? U was biją murzynów.

          Gdzieś Ty się tych murzynów dopatrzył? Zaciekawiło mnie po prostu, czy przypadek
          gwałtu mężczyzny na nieletniej uznasz - analogicznie to tego - za "ścieżki
          heteroseksualizmu". I dlaczego właśnie tak, a nie np. "ścieżki blondynów" czy
          "ścieżki zielonookich".
          • hymen Re: Ścieżki heteroseksualizmu. 06.04.07, 13:17
            xtrin napisała:

            > Gdzieś Ty się tych murzynów dopatrzył? Zaciekawiło mnie po prostu, czy
            przypade
            > k
            > gwałtu mężczyzny na nieletniej uznasz - analogicznie to tego - za "ścieżki
            > heteroseksualizmu". I dlaczego właśnie tak, a nie np. "ścieżki blondynów" czy
            > "ścieżki zielonookich".

            Murzynów dopatrzyłem sie w konkretnym miejscu :). A na pytanie Twoje drugie
            zdaje sie odpowiedziałem już wcześniej w innym miejscu. Ale powtórzę. Tak,
            dostrzegam analogię, której nie widzę w zielonookich czy blondynów. Widzisz
            jakiś związek między kolorem oczu a płcią czy orientacją seksualną?
            • xtrin Re: Ścieżki heteroseksualizmu. 06.04.07, 13:32
              hymen napisał:
              > Widzisz jakiś związek między kolorem oczu a płcią czy orientacją seksualną?

              Mniej więcej taki jaki między orientacją a pedofilią.
              • hymen Re: Ścieżki heteroseksualizmu. 06.04.07, 13:55
                xtrin napisała:

                > hymen napisał:
                > > Widzisz jakiś związek między kolorem oczu a płcią czy orientacją seksualn
                > ą?
                >
                > Mniej więcej taki jaki między orientacją a pedofilią.

                Ale to GW pisała o pedofilii na dworcu.
    • hymen Jeszcze jedna ścieżka homoseksualizmu. 06.04.07, 14:34
      www.homoseksualizm.org/index.php?option=com_content&task=view&id=192&Itemid=42

      Tekst krótki, więc pozwolę sobie skopiować.
      ===========================
      Jak podał w sobotę Times Online, para homoseksualistów która zamiast się
      opiekować, wykorzystywała seksualnie adopotowanych chłopców, została skazana
      tylko na 5 i 6 lat więzienia.

      Homoseksualni partnerzy, którzy molestowali seksualnie adoptowanych chłopców,
      skazani zostali przez sąd brytyjski na kary więzienia, które jednak, jak
      twierdzi opinia publiczna są zbyt niskie do popełnionych czynów. Dwóch
      homoseksualistów, 41-letni Ian Wathey i 31-letni Craig Faunch, żyjący od pięciu
      tygodni w "związku malżeńskim", skazani zostali przez sąd Wakefield
      Metropolitan District Council na kary, odpowiednio: 5 i 6 lat pozbawienia
      wolności. Wielokrotnie molestowali oni seksualnie czterech chłopców. Ofiary
      były gwałcone, a akty te nagrywano kamerą. Chłopców zmuszano też do oglądania
      filmów homoseksualnych. Adopcję dzieci przez pary homoseksualne zalegalizowano
      w Wielkiej Brytanii w 2002 roku.Opublikowany w 2002 roku raport opracowany
      przez amerykański instytut US Family Research Council ukazuje dobitnie związek
      pomiędzy homoseksualizmem i pedofilią. Statystyki pokazują, że homoseksualiści,
      którzy stanowią zaledwie 1-3 procent populacji, odpowiedzialni są za co
      najmniej jedną-trzecią wszystkich przypadków pedofilii.

      • xtrin Re: Jeszcze jedna ścieżka homoseksualizmu. 06.04.07, 15:03
        Hymen, aż tak nisko upadasz, by cytować homoseksualizm.org?

        Sprawa brytyjskich pedofili udowadnia tylko jedno: że pedofilia i homoseksualizm
        mogą współistnieć. Z czym nikt nie polemizuje. O wiele w niej ciekawsze jest to,
        że od kilka już lat jest regularnie przywoływana w takich sporach. Jedna jedyna
        sprawa na całym świecie przez tyle lat. To daje do myślenia, nie sądzisz?

        > Opublikowany w 2002 roku raport opracowany przez amerykański instytut US
        > Family Research Council ukazuje dobitnie związek pomiędzy homoseksualizmem
        > i pedofilią. Statystyki pokazują, że homoseksualiści, którzy stanowią
        > zaledwie 1-3 procent populacji, odpowiedzialni są za co
        > najmniej jedną-trzecią wszystkich przypadków pedofilii.

        1-3% to ciekawe, zwykle przyjmuje się koło 5%. Ale to w zasadzie nieważne.
        A skąd takie statystyki? Ano z założenia. Jeżeli przyjmie się, że każdy
        mężczyzna wykorzystujący chłopca to homoseksualista to takie właśnie statystyki
        wyjdą. Tezę zakładamy by ją udowodnić. Ale czego innego spodziewać się po FRC -
        instytucie nie badawczym, a ideologicznym.
        Statystyki badające pedofilię i orientację seksualną ujawniającą się w związkach
        z dorosłymi nie wykazują żadnej korelacji między homoseksualizmem a pedofilią.
        • Gość: grzehuu Re: Jeszcze jedna ścieżka homoseksualizmu. IP: *.gdynia.mm.pl 06.04.07, 15:08
          xtrin napisała:

          > Hymen, aż tak nisko upadasz, by cytować homoseksualizm.org?
          >
          Oj bardzo nisko upadł , aż mi go żal :)
        • hymen Re: Jeszcze jedna ścieżka homoseksualizmu. 06.04.07, 15:09
          xtrin napisała:

          > Hymen, aż tak nisko upadasz, by cytować homoseksualizm.org?

          Czy jak zacytuję racjonalistę to jescze niżej upadnę?


          >
          > Sprawa brytyjskich pedofili udowadnia tylko jedno: że pedofilia i
          homoseksualiz
          > m
          > mogą współistnieć. Z czym nikt nie polemizuje. O wiele w niej ciekawsze jest
          to
          > ,
          > że od kilka już lat jest regularnie przywoływana w takich sporach. Jedna
          jedyna
          > sprawa na całym świecie przez tyle lat. To daje do myślenia, nie sądzisz?
          >
          > > Opublikowany w 2002 roku raport opracowany przez amerykański instytut US
          > > Family Research Council ukazuje dobitnie związek pomiędzy homoseksualizme
          > m
          > > i pedofilią. Statystyki pokazują, że homoseksualiści, którzy stanowią
          > > zaledwie 1-3 procent populacji, odpowiedzialni są za co
          > > najmniej jedną-trzecią wszystkich przypadków pedofilii.
          >
          > 1-3% to ciekawe, zwykle przyjmuje się koło 5%. Ale to w zasadzie nieważne.
          > A skąd takie statystyki? Ano z założenia. Jeżeli przyjmie się, że każdy
          > mężczyzna wykorzystujący chłopca to homoseksualista to takie właśnie
          statystyki
          > wyjdą. Tezę zakładamy by ją udowodnić. Ale czego innego spodziewać się po
          FRC -
          > instytucie nie badawczym, a ideologicznym.

          Nie sądzę. Zwykle statystyki przyjmują założenie, że orientacji seksualnej się
          nie podaje w sprawach o pedofilię. Ze względów ideologicznych właśnie.


          > Statystyki badające pedofilię i orientację seksualną ujawniającą się w
          związkac
          > h
          > z dorosłymi nie wykazują żadnej korelacji między homoseksualizmem a pedofilią.

          Korelacji nie ma żadnej, jedynie istnieje wskazanie, że niewielki procent
          populacji odpowiada za zdecydowanie większy porcent konkretnego zjawiska.
          • xtrin Re: Jeszcze jedna ścieżka homoseksualizmu. 06.04.07, 15:20
            hymen napisał:
            > Zwykle statystyki przyjmują założenie, że orientacji
            > seksualnej się nie podaje w sprawach o pedofilię.

            No to teraz pomyśl - jeżeli takich informacji się nie podaje to na jakiej
            podstawie FRC stworzyło te swoje statystyki? Ano na tym, co dostępne - płci ofiary.
            Rzeczywiście rzadko kiedy zestawia się te cechy, jakkolwiek nie sądzę, by powody
            były ideologiczne. Szczególnie, że - jak pisałam wcześniej - takie zestawienia
            zaprzeczają korelacji orientacji i pedofilii.

            > Korelacji nie ma żadnej, jedynie istnieje wskazanie, że niewielki procent
            > populacji odpowiada za zdecydowanie większy porcent konkretnego zjawiska.

            Nie, nie istnieje takie wskazanie. Jest wynikiem błędnej metodologii.
            • hymen Re: Jeszcze jedna ścieżka homoseksualizmu. 06.04.07, 15:28
              xtrin napisała:

              > hymen napisał:
              > > Zwykle statystyki przyjmują założenie, że orientacji
              > > seksualnej się nie podaje w sprawach o pedofilię.
              >
              > No to teraz pomyśl - jeżeli takich informacji się nie podaje to na jakiej
              > podstawie FRC stworzyło te swoje statystyki? Ano na tym, co dostępne - płci
              ofi
              > ary.
              > Rzeczywiście rzadko kiedy zestawia się te cechy, jakkolwiek nie sądzę, by
              powod
              > y
              > były ideologiczne. Szczególnie, że - jak pisałam wcześniej - takie zestawienia
              > zaprzeczają korelacji orientacji i pedofilii.

              Takie zestawienia mozna uzyskać jedynie metodą badań konkretnej grupy osób.
              Czyli wyselekcjonować 1000 przypadków, dotrzeć do nich i zrobić odpowiednią
              ankietę.


              >
              > > Korelacji nie ma żadnej, jedynie istnieje wskazanie, że niewielki procent
              > > populacji odpowiada za zdecydowanie większy porcent konkretnego zjawiska.
              >
              >
              > Nie, nie istnieje takie wskazanie. Jest wynikiem błędnej metodologii.

              Tak, jeśli np małżeństwo weźmie się za wyróżnik heteroseksualnej orientacji. W
              ten sposób definicja homoseksualizmu staje się tak płynna, że można uzyskać
              dowolny wynik.
              • xtrin Re: Jeszcze jedna ścieżka homoseksualizmu. 06.04.07, 15:36
                hymen napisał:
                > Takie zestawienia mozna uzyskać jedynie metodą badań konkretnej grupy osób.
                > Czyli wyselekcjonować 1000 przypadków, dotrzeć do nich i zrobić odpowiednią
                > ankietę.

                I takie badania robiono. Nie tylko zresztą za pomocą ankiet. Badano też fizyczną
                reakcję (wzwód) na prezentowane obrazy (mężczyzn, kobiet i dzieci). Wyniki nie
                wykazały korelacji między homoseksualizmem a pedofilią. O ile dobrze pamiętam
                (wybacz, nie chce mi się chwilowo tego szukać) to nawet wykazano pewną
                nadreprezentację heteroseksualistów wśród pedofili, jakkolwiek ze względu na
                dość ograniczoną próbkę (niestety takie badania nigdy nie były prowadzone na
                wielką skalę) nie sposób wyciągać z tego jednoznacznych wniosków.

                > Tak, jeśli np małżeństwo weźmie się za wyróżnik heteroseksualnej orientacji.

                Oczywiście małżeństwo też nie jest jednoznacznym wyznacznikiem, jakkolwiek
                niewątpliwie lepszym niż gwałt na dziecku.

                > W ten sposób definicja homoseksualizmu staje się tak płynna,
                > że można uzyskać dowolny wynik.

                Nie definicja, a wyznacznik.
                A metodologia była błędna nie tyle ze względu na błędny wyznacznik co ze względu
                na założenie tezy.
                • hymen Re: Jeszcze jedna ścieżka homoseksualizmu. 06.04.07, 15:49
                  xtrin napisała:

                  > A metodologia była błędna nie tyle ze względu na błędny wyznacznik co ze
                  względ
                  > u
                  > na założenie tezy.

                  Podobnie jak w opisywanym przez Ciebie przypadku.
                  • xtrin Re: Jeszcze jedna ścieżka homoseksualizmu. 06.04.07, 15:54
                    Którym?
                    • hymen Re: Jeszcze jedna ścieżka homoseksualizmu. 06.04.07, 16:07
                      W tym z ostatniego postu, którego nie chciało Ci się szukać.
                      • xtrin Re: Jeszcze jedna ścieżka homoseksualizmu. 06.04.07, 16:27
                        hymen napisał:
                        > W tym z ostatniego postu, którego nie chciało Ci się szukać.

                        Uznanie - wbrew teorii - że gwałcący chłopca to homoseksualista zrównujesz z
                        badaniami gruntownie sprawdzającymi relacje pedofili z dorosłymi i fizjologiczne
                        reakcje?
                        Cóż, jeżeli to drugie także uznajesz za błąd metodologii czy zideologizowane
                        założenia to ciekawa jestem co za takowe nie uznasz.
                        • hymen Re: Jeszcze jedna ścieżka homoseksualizmu. 10.04.07, 10:49
                          xtrin napisała:

                          > hymen napisał:
                          > > W tym z ostatniego postu, którego nie chciało Ci się szukać.
                          >
                          > Uznanie - wbrew teorii - że gwałcący chłopca to homoseksualista zrównujesz z
                          > badaniami gruntownie sprawdzającymi relacje pedofili z dorosłymi i
                          fizjologiczn
                          > e
                          > reakcje?

                          Mówimy o badaniach, nie o uznaniu w konkretnym przypadku czy jest czy nie jest
                          hetero.

                          > Cóż, jeżeli to drugie także uznajesz za błąd metodologii czy zideologizowane
                          > założenia to ciekawa jestem co za takowe nie uznasz.

                          Każde badanie, które podejmowane są w temacie homoseksualizmu obarczone są w
                          chwili obecnej ideologią. Psychiatra-seksualog, któr w swoich badanich
                          stwierdza, że homoseksualizm można wyleczyć i podaje na to kilka przykładów
                          natychmiast spotyka się z ostracyzmem środowiska. Cel badań jest wyznaczony
                          przez ideologie. Jeśli założenia są niepolityczne nie ma szans na fundusze a
                          wyniki będą deprecjonowane zanim się pojawią.
                          • Gość: DRAGON Re: Jeszcze jedna ścieżka homoseksualizmu. IP: *.gdynia.mm.pl 10.04.07, 11:07
                            Ja nie rozumiem dlaczego ludzie porównują homoseksualizm do takiego zaburzenia
                            seksualnego jak pedofilia , zoofilia itp ? Zakładając że każdy homo to pedofil,
                            to wychodzi na to samo ze każdy hetero będzie w przyszłości bzykać swoją córkę
                            czy syna :/ PEDOFILEM MOZE ZOSTAC TAK SAMO HETERYK , JAK I HOMO , JAK I BI , JAK
                            I TARNS !
                            • hymen Re: Jeszcze jedna ścieżka homoseksualizmu. 10.04.07, 11:23
                              Gość portalu: DRAGON napisał(a):

                              > Ja nie rozumiem dlaczego ludzie porównują homoseksualizm do takiego zaburzenia
                              > seksualnego jak pedofilia , zoofilia itp ? Zakładając że każdy homo to
                              pedofil,
                              > to wychodzi na to samo ze każdy hetero będzie w przyszłości bzykać swoją córkę
                              > czy syna :/ PEDOFILEM MOZE ZOSTAC TAK SAMO HETERYK , JAK I HOMO , JAK I BI ,
                              JA
                              > K
                              > I TARNS !


                              Oczywiście, może. Nikt nie zakłada, że każdy homo jest pedofilem. Skąd w ogóle
                              takie przypuszczenie? Tylko dlatego, że męskie prostytutki z centralnego to
                              homoseksualiści? A z kartotek policyjnych przypadki pedofilii z tego roku:
                              www.policja.pl/portal/pol/1/6417/
                              www.policja.pl/portal/pol/1/6134/
                              www.policja.pl/portal/pol/1/5750/
                              www.policja.pl/portal/pol/1/5162/
                              www.policja.pl/portal/pol/1/5775/

                              • Gość: DRAGON Re: Jeszcze jedna ścieżka homoseksualizmu. IP: *.gdynia.mm.pl 10.04.07, 14:05
                                hymen napisał:

                                >
                                > Oczywiście, może. Nikt nie zakłada, że każdy homo jest pedofilem. Skąd w ogóle
                                > takie przypuszczenie? Tylko dlatego, że męskie prostytutki z centralnego to
                                > homoseksualiści? A z kartotek policyjnych przypadki pedofilii z tego roku:
                                > www.policja.pl/portal/pol/1/6417/
                                > www.policja.pl/portal/pol/1/6134/
                                > www.policja.pl/portal/pol/1/5750/
                                > www.policja.pl/portal/pol/1/5162/
                                > www.policja.pl/portal/pol/1/5775/
                                >

                                Czyli używanie głupiego argumentu ze "homo z dala od dzieci" bo to pedofile
                                jest bez postawne i totalnie głupie :)
                                • hymen Re: Jeszcze jedna ścieżka homoseksualizmu. 10.04.07, 14:16
                                  Gość portalu: DRAGON napisał(a):

                                  > Czyli używanie głupiego argumentu ze "homo z dala od dzieci" bo to pedofile
                                  > jest bez postawne i totalnie głupie :)

                                  A kto takich argumentów używa? Poza tym, to tak samo głupie, jak zapewnianie,
                                  że para pedałów nigdy nie wykorzysta seksualnie adoptowanych dzieci.
                                  • Gość: DRAGON Re: Jeszcze jedna ścieżka homoseksualizmu. IP: *.gdynia.mm.pl 10.04.07, 14:37
                                    hymen napisał:

                                    > Gość portalu: DRAGON napisał(a):
                                    >
                                    > > Czyli używanie głupiego argumentu ze "homo z dala od dzieci" bo to pedof
                                    > ile
                                    > > jest bez postawne i totalnie głupie :)
                                    >
                                    > A kto takich argumentów używa? Poza tym, to tak samo głupie, jak zapewnianie,
                                    > że para pedałów nigdy nie wykorzysta seksualnie adoptowanych dzieci.

                                    Duzo osób tak mówi , z reguły ci nie wykształceni lub ci co wiedzą tyle o
                                    homoseksualizmie co o fizyce kwantowej ;] No wiesz ja bym polonizował nad tym
                                    czy para adoptująca dziecko może je wykorzystać - wg mnie to by było bez sensu.
                                    Ah znowu zaczyna się te błędne koło ;]
                                    • hymen Re: Jeszcze jedna ścieżka homoseksualizmu. 10.04.07, 14:47
                                      Gość portalu: DRAGON napisał(a):

                                      > hymen napisał:
                                      >
                                      > > Gość portalu: DRAGON napisał(a):
                                      > >
                                      > > > Czyli używanie głupiego argumentu ze "homo z dala od dzieci" bo to
                                      > pedof
                                      > > ile
                                      > > > jest bez postawne i totalnie głupie :)
                                      > >
                                      > > A kto takich argumentów używa? Poza tym, to tak samo głupie, jak zapewnia
                                      > nie,
                                      > > że para pedałów nigdy nie wykorzysta seksualnie adoptowanych dzieci.
                                      >
                                      > Duzo osób tak mówi , z reguły ci nie wykształceni lub ci co wiedzą tyle o
                                      > homoseksualizmie co o fizyce kwantowej ;] No wiesz ja bym polonizował nad
                                      tym
                                      > czy para adoptująca dziecko może je wykorzystać - wg mnie to by było bez
                                      sensu.
                                      > Ah znowu zaczyna się te błędne koło ;]

                                      W wątku masz link do rozprawy i skazania w takiej sprawy. Szczerze mówiąc, nie
                                      spotkałem natomiast ludzi, którzy twierdzą, że homoseksualiści to pedofile. Co
                                      najwyżej takich, którzy mówią, że od homoseksualizmu do pedofili niedaleko lub,
                                      że wśród homoseksualistów pedofilia występuje częściej.
                                      • Gość: DRAGON To nie są żadne ścieżki homoseksualizmu! IP: *.gdynia.mm.pl 10.04.07, 15:15
                                        > W wątku masz link do rozprawy i skazania w takiej sprawy. Szczerze mówiąc, nie
                                        > spotkałem natomiast ludzi, którzy twierdzą, że homoseksualiści to pedofile. Co
                                        > najwyżej takich, którzy mówią, że od homoseksualizmu do pedofili niedaleko lub,
                                        >
                                        > że wśród homoseksualistów pedofilia występuje częściej.

                                        Wiem widziałem te linki , tylko mnie zastanawia czy pedofilia ma cokolwiek
                                        wspólnego z orientacją , przecież pedofilia itp to jest zaburzenie seksualne ale
                                        czy to ma coś wspólnego z orientacją to nie wiem , wg mnie te dwie rzeczy sie z
                                        sobą nie wiążą ani trochę, jeśli jakiś zboczeniec zabawia sie z psem ( suczkom )
                                        to jest hetero a jak z psem to jest homo ? ;] Tych z tymi zaburzeniami powinno
                                        się leczyć a nie homoseksualistów !!
                                        • Gość: DRAGON Re: To nie są żadne ścieżki homoseksualizmu! IP: *.gdynia.mm.pl 10.04.07, 15:22
                                          P.S po za tym , nie wiem czy ktoś zauważył ale wszyscy robią wielkie HALO o tych
                                          wszystkich homo. Gdy się usłyszy gdzieś wiadomość nt pedofila ktory zgwałcił
                                          dziewczynkę czy chłopca to wszyscy może i współczują ale nikt nic nie robi w
                                          tej sprawie (wiadomość taka jak kazda inna) , a problem nie znika tylko o nich
                                          sie juz prawie wcale nie mówi :/ A gdy cos gdzieś pisze nt Homoseksualizmu to
                                          odrazu juz wszyscy się interesują
                                          • hymen Re: To nie są żadne ścieżki homoseksualizmu! 10.04.07, 15:38
                                            Gość portalu: DRAGON napisał(a):

                                            > P.S po za tym , nie wiem czy ktoś zauważył ale wszyscy robią wielkie HALO o
                                            tyc
                                            > h
                                            > wszystkich homo. Gdy się usłyszy gdzieś wiadomość nt pedofila ktory zgwałcił
                                            > dziewczynkę czy chłopca to wszyscy może i współczują ale nikt nic nie robi w
                                            > tej sprawie (wiadomość taka jak kazda inna) , a problem nie znika tylko o nich
                                            > sie juz prawie wcale nie mówi :/ A gdy cos gdzieś pisze nt Homoseksualizmu to
                                            > odrazu juz wszyscy się interesują

                                            Nonsens. Pedofilia wzbudza coraz większy sprzeciw społeczny i jest w kręgu
                                            zainteresowania coraz większej ilości ludzi. To zainteresowanie wiąże się z
                                            tym, że ludzie interesują się skąd to się bierze i co za tym stoi.
                                        • hymen Ależ są. 10.04.07, 15:34
                                          Gość portalu: DRAGON napisał(a):

                                          > Wiem widziałem te linki , tylko mnie zastanawia czy pedofilia ma cokolwiek
                                          > wspólnego z orientacją , przecież pedofilia itp to jest zaburzenie seksualne
                                          al
                                          > e
                                          > czy to ma coś wspólnego z orientacją to nie wiem


                                          A wiesz, czym jest homoseksualizm?

                                          >, wg mnie te dwie rzeczy sie z
                                          > sobą nie wiążą ani trochę, jeśli jakiś zboczeniec zabawia sie z psem (
                                          suczkom
                                          > )
                                          > to jest hetero a jak z psem to jest homo ? ;]

                                          Jest zoofilem. Ma kłopoty ze swoją seksualnością i zaspakaja swoje potrzeby w
                                          taki a nie inny sposób. Czy zoofil tylko przy pomocy zwierząt zaspakaja swoje
                                          potrzeby seksualne?

                                          Tych z tymi zaburzeniami powinn
                                          > o
                                          > się leczyć a nie homoseksualistów !!

                                          A skąd wiesz, że homoseksualizmu nie można leczyć?
                                          • Gość: DRAGON Re: Ależ są. IP: *.gdynia.mm.pl 10.04.07, 17:11
                                            hymen napisał:

                                            > Gość portalu: DRAGON napisał(a):
                                            >
                                            > > Wiem widziałem te linki , tylko mnie zastanawia czy pedofilia ma cokolwie
                                            > k
                                            > > wspólnego z orientacją , przecież pedofilia itp to jest zaburzenie seksua
                                            > lne
                                            > al
                                            > > e
                                            > > czy to ma coś wspólnego z orientacją to nie wiem
                                            >
                                            >
                                            > A wiesz, czym jest homoseksualizm?

                                            Tak , ale mi nie chodzi o definicje , tylko dziwne jest to ze ktoś sie wypowiada
                                            na temat geja wcale go nie znając , to takie ocenianie książki po okładce... 90
                                            procent Polaków twierdzi, że nie zna, żadnego geja i lesbijki!
                                            Do tego Polska zajęła wśród krajów UE 1 miejsce jako kraj najbardziej zacofany i
                                            żyjący w ciągle w stereotypie ( głupia blondynka , homoseksualizm , brudny Arab
                                            itp )

                                            > >, wg mnie te dwie rzeczy sie z
                                            > > sobą nie wiążą ani trochę, jeśli jakiś zboczeniec zabawia sie z psem (
                                            > suczkom
                                            > > )
                                            > > to jest hetero a jak z psem to jest homo ? ;]
                                            >
                                            > Jest zoofilem. Ma kłopoty ze swoją seksualnością i zaspakaja swoje potrzeby w
                                            > taki a nie inny sposób. Czy zoofil tylko przy pomocy zwierząt zaspakaja swoje
                                            > potrzeby seksualne?

                                            myślę ze większym stopniu tak

                                            > Tych z tymi zaburzeniami powinn
                                            > > o
                                            > > się leczyć a nie homoseksualistów !!
                                            >
                                            > A skąd wiesz, że homoseksualizmu nie można leczyć?

                                            Dlaczego chcesz cos leczyć co zapoczątkowało się tysiące lat temu ?? Pozatym z
                                            czego ty chcesz leczyć z miłość? Czy moze chcesz zrobić z homo hetero pfff? To
                                            że się kilka osób wyleczyło to nie znaczy ze wszyscy będą chcieli sie poddać
                                            leczeniu , chodź właściwie nie ma z czego sie leczyć
                                            • Gość: DRAGON Re: Ależ są. IP: *.gdynia.mm.pl 10.04.07, 17:14
                                              P.S Orientacja seksualna oznacza preferowaną płeć partnera seksualnego. Jest to
                                              program wpisany w ośrodkowy układ nerwowy. Póki co, nie ma żadnych metod, żeby
                                              ten program zmienić. Człowiek rodzi się albo heteroseksualny, albo
                                              homoseksualny, albo biseksualny ( www.homoseksualizm.pl )
                                            • Gość: kix Dragonie... - Hymen to prezes kółka różańcowego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.04.07, 21:20
                                              Próżny twój trud przekonywania przez ciebie czy też współczesną naukę pana Hymena, że homoseksualizmu jako orientacji seksualnej leczyć się nie da.

                                              Pan Prezes Kółka Różańcowego, wraz z panem plebanem (MG2005) wiedzą wszystko lepiej, także lepiej niż lekarze seksuolodzy, bo wyczytują te mądrości w podręcznikach dla katechetów - a tym jak wiadomo należy dawać bezgraniczną wiarę, niczym słowu objawionemu. To taka LPR-owska przybudówka na tym forum. Folklor. A jak to folklor.... są głośni.

                                              Dziwne tylko, że jeszcze w tej polemice z tobą nie postawił imć Hymen równości pomiędzy gejem a pedofilem, nie zwyzywał osób homoseksualnych od ciot i pedałów i nie wszedł na temat HIV, choroby pederastów. Ale wystarczy poczekać.

                                              Z osobami takimi jak Hymen, MG2005 możesz porozmawiać najwyżej o prawdach objawionych. O nauce nie warto.
                                              • Gość: DRAGON Re: Dragonie... - Hymen to prezes kółka różańcowe IP: *.gdynia.mm.pl 10.04.07, 22:44
                                                dziękuje kix za uświadomienie mnie :] wiesz dosłownie 10 minut temu
                                                przypomniałem sobie ze kiedyś katecheta próbował wciskać nam w szkole te same
                                                kity ;] hmm.. pewnie nasz hymen ( hmmm co dziwne jego nick wskazuje na łacińska
                                                nazwę błony dziewiczej , czyżby jakieś zaburzenie (?) :] ) dokształca się ze
                                                stronki obfitej w kłamstwa tzn. homoseksualizm.org :]
                                                • hymen Re: Dragonie... - Hymen to prezes kółka różańcowe 11.04.07, 08:25
                                                  Gość portalu: DRAGON napisał(a):

                                                  > dziękuje kix za uświadomienie mnie :] wiesz dosłownie 10 minut temu
                                                  > przypomniałem sobie ze kiedyś katecheta próbował wciskać nam w szkole te same
                                                  > kity ;] hmm.. pewnie nasz hymen ( hmmm co dziwne jego nick wskazuje na
                                                  łacińska
                                                  > nazwę błony dziewiczej , czyżby jakieś zaburzenie (?) :] ) dokształca się ze
                                                  > stronki obfitej w kłamstwa tzn. homoseksualizm.org :]

                                                  Grecka nazwa, nie łacińska :)))))))) Gdzie się Dragon dokształciłeś?

                                                  • Gość: grzehuu Re: Dragonie... - Hymen to prezes kółka różańcowe IP: *.gdynia.mm.pl 11.04.07, 16:10
                                                    hymen napisał:

                                                    > Gość portalu: DRAGON napisał(a):
                                                    >
                                                    > > dziękuje kix za uświadomienie mnie :] wiesz dosłownie 10 minut temu
                                                    > > przypomniałem sobie ze kiedyś katecheta próbował wciskać nam w szkole te
                                                    > same
                                                    > > kity ;] hmm.. pewnie nasz hymen ( hmmm co dziwne jego nick wskazuje na
                                                    > łacińska
                                                    > > nazwę błony dziewiczej , czyżby jakieś zaburzenie (?) :] ) dokształca się
                                                    > ze
                                                    > > stronki obfitej w kłamstwa tzn. homoseksualizm.org :]
                                                    >
                                                    > Grecka nazwa, nie łacińska :)))))))) Gdzie się Dragon dokształciłeś?
                                                    >
                                                    mój błąd :P
                                              • hymen Proszę, jaki Dragon mądry, jaki oczytany. Jak Kix 11.04.07, 08:24
                                                Gość portalu: kix napisał(a):

                                                > Próżny twój trud przekonywania przez ciebie czy też współczesną naukę pana
                                                Hyme
                                                > na, że homoseksualizmu jako orientacji seksualnej leczyć się nie da.


                                                A taki Robert Spitzer twierdzi na podstawie swoich badań, że homoseksualizm da
                                                się leczyć.

                                                >
                                                > Pan Prezes Kółka Różańcowego, wraz z panem plebanem (MG2005) wiedzą wszystko
                                                le
                                                > piej, także lepiej niż lekarze seksuolodzy, bo wyczytują te mądrości w
                                                podręczn
                                                > ikach dla katechetów - a tym jak wiadomo należy dawać bezgraniczną wiarę,
                                                niczy
                                                > m słowu objawionemu. To taka LPR-owska przybudówka na tym forum. Folklor. A
                                                jak
                                                > to folklor.... są głośni.

                                                Tfu, co za wodolejstwo. I to ma być podstawą naukową, na której opiera się
                                                wasza opinia na temat homoseksualizmu? Koledzy, dzięki wam! Śmiech to zdrowie.

                                                >
                                                > Dziwne tylko, że jeszcze w tej polemice z tobą nie postawił imć Hymen
                                                równości
                                                > pomiędzy gejem a pedofilem, nie zwyzywał osób homoseksualnych od ciot i
                                                pedałów
                                                > i nie wszedł na temat HIV, choroby pederastów. Ale wystarczy poczekać.

                                                A czekaj, czekaj. Naukowa argumentacja oparta o kółka różańcowe, związki z
                                                LPRem, katecheci są brzydcy idealnie współgra z waleniem w klawiaturę parki
                                                homofilów.

                                                >
                                                > Z osobami takimi jak Hymen, MG2005 możesz porozmawiać najwyżej o prawdach
                                                objaw
                                                > ionych. O nauce nie warto.

                                                :))))))))))))))))))))
                                                • Gość: kix Literatura pana Prezesa Hymena IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.04.07, 14:07
                                                  >A taki ROBERT SPITZER twierdzi na podstawie swoich badań, że homoseksualizm da
                                                  >się leczyć.

                                                  Czyli jednak wiedzę czerpiesz z homoseksualizm.org, ewentualnie Nadziei czy strony Stowarzyszenia P.Skargi. Żenujące. Ciesz się, że jak zdawałeś maturę (czy magisterkę - cuda się zdarzają, prawda?), nie było internetu. Bo gdybyś podobne mądrości zaczerpnięte z sieci wypisywał na egzaminie, niechybnie byś go oblał. Zamiast siedzieć na bzdurnych sekciarsko-chrześcijańskich stronkach, wziąłbyś się za ten gąszcz pozycji do przeczytania, o którym wspominałeś. Większy byłby pożytek.
                                                  • hymen kix i gejowo.pl 11.04.07, 14:20
                                                    Nudzisz. Gejowo.pl to twoje kompendium wiedzy?
                                                  • Gość: kix I po co się wygłupiasz znowu? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.04.07, 16:26
                                                    Hymen, po co robisz z siebie jeszcze bardziej śmiesznego człowieczka niż nim jesteś? Po co te przygłupawe insynuacje?

                                                    Tu masz link do pozycji, która w dość przystępny i prosty sposób tłumaczy zjawisko homoseksualizmu. Od strony naukowej, a nie sekciarsko-chrześcijańskiej, której ty akurat jesteś wyznawcą - co wnioskuję po bzdurach które wypisujesz (idea tożsama z Nadzieją, Opoką i homoseksualizm.org). Naprawdę dokształcisz się gdy ją przeczytasz i może wtedy nie będziesz swoją niewiedzą brylował tutaj na forum pusząc się w dodatku jak paw i obnosząc nią.

                                                    Tu ten link:
                                                    www.e-link.com.pl/x_C_I__P_436997-410002.html
                                                    Cena nie jest chyba zbyt wygórowana, a jak trzeba dorzucić grosza byś ją mógł nabyć, napisz, dorzucę. Poznaj moje chamskie laickie serce.
                                                  • hymen Daj sobie spokój z tym Starowiczem. 11.04.07, 21:08
                                                    Wolę LeVaya, Bailey’a lub Pillarda.
                                            • hymen Re: Ależ są. 11.04.07, 08:32
                                              Gość portalu: DRAGON napisał(a):

                                              > > A wiesz, czym jest homoseksualizm?
                                              >
                                              > Tak , ale mi nie chodzi o definicje , tylko dziwne jest to ze ktoś sie
                                              wypowiad
                                              > a
                                              > na temat geja wcale go nie znając , to takie ocenianie książki po okładce...
                                              9
                                              > 0
                                              > procent Polaków twierdzi, że nie zna, żadnego geja i lesbijki!
                                              > Do tego Polska zajęła wśród krajów UE 1 miejsce jako kraj najbardziej
                                              zacofany
                                              > i
                                              > żyjący w ciągle w stereotypie ( głupia blondynka , homoseksualizm , brudny
                                              Arab
                                              > itp )

                                              Właśnie wypowiedziałeś sie o Polsce i homoseksualistach jakbyś jedno i drugie
                                              znał jedynie z okładki. Pięknym stereotypem Polaka się posłużyłeś. Ty
                                              oczywiście jesteś inny, światowiec, oczytany wszystko wiedzący ;))))


                                              >
                                              > myślę ze większym stopniu tak

                                              Podobnie jak pedofil dziećmi, a homoseksualista osobą tej samej płci.

                                              >
                                              > > Tych z tymi zaburzeniami powinn
                                              > > > o
                                              > > > się leczyć a nie homoseksualistów !!
                                              > >
                                              > > A skąd wiesz, że homoseksualizmu nie można leczyć?
                                              >
                                              > Dlaczego chcesz cos leczyć co zapoczątkowało się tysiące lat temu ?? Pozatym z
                                              > czego ty chcesz leczyć z miłość? Czy moze chcesz zrobić z homo hetero pfff? To
                                              > że się kilka osób wyleczyło to nie znaczy ze wszyscy będą chcieli sie poddać
                                              > leczeniu , chodź właściwie nie ma z czego sie leczyć

                                              Uważasz, że choroby pojawiają się jedynie w ostatnim dziesięcioleciu? To mamy
                                              zaprzestać leczenia raka, kataru i cholery, bo to coś zapoczątkowało się
                                              tysiące lat temu? I od kiedy homoseksualizm to miłość???? Prostytucja z
                                              miłości, pierwsze słyszę. A i jeszcze jedno, nikt nie zmusza homoseksualistów
                                              do leczenia.
                                              • Gość: DRAGON Re: Ależ są. IP: *.gdynia.mm.pl 11.04.07, 16:34
                                                Właśnie wypowiedziałeś sie o Polsce i homoseksualistach jakbyś jedno i drugie
                                                > znał jedynie z okładki. Pięknym stereotypem Polaka się posłużyłeś. Ty
                                                > oczywiście jesteś inny, światowiec, oczytany wszystko wiedzący ;))))
                                                >
                                                >
                                                > >
                                                a co? moze w Polsce jest inaczej ? Tolerancja górą? Wiesz... Sam jestem Bi i
                                                mam wielu przyjaciół miedzy innymi homoseksualnych , więc mam troche większe
                                                pojecie na ten temat, przynajmniej wiem jakimi są ludzmi. A jesli ty chcesz
                                                wiedzieć jak jest naprawde to poczytaj sobie stronke homoseksualizm.pl , bo tam
                                                jest cała prawda a nie na jakies zakłamanej stronce typu homoseksualizm.org.

                                                > > myślę ze większym stopniu tak
                                                >
                                                > Podobnie jak pedofil dziećmi, a homoseksualista osobą tej samej płci.

                                                A co ma homoseksualista w tym momencie do tego ?? równie dobrze mozna
                                                powiedziec jak heteroseksualista płcią przeciwną ...


                                                > Uważasz, że choroby pojawiają się jedynie w ostatnim dziesięcioleciu? To mamy
                                                > zaprzestać leczenia raka, kataru i cholery, bo to coś zapoczątkowało się
                                                > tysiące lat temu? I od kiedy homoseksualizm to miłość???? Prostytucja z
                                                > miłości, pierwsze słyszę. A i jeszcze jedno, nikt nie zmusza homoseksualistów
                                                > do leczenia

                                                ale homoseksualizm nie jest chorobą ani zaburzeniem więc nie ma co leczyć ...
                                                Sugerujesz ze dwóch męzczyzn nie jest wstanie obdażyć się takim samym uczuciem
                                                jakim jest miłość tak jak facet i kobieta ??
                                                I dlaczego twierdzisz ze kazdy homo to dziwka ??

                                                • Gość: kix Re: Ależ są. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.04.07, 16:40
                                                  Dragonie, naprawdę za punkt honoru postawiłeś sobie przekonać tego dziwaka z kółka różańcowego?
                                                  • Gość: DRAGON Re: Ależ są. IP: *.gdynia.mm.pl 11.04.07, 16:48
                                                    Gość portalu: kix napisał(a):

                                                    > Dragonie, naprawdę za punkt honoru postawiłeś sobie przekonać tego dziwaka z

                                                    > łka różańcowego?

                                                    hehehe nie no bez przesady ;] przynajmniej się nie nudze ;]
                                                • hymen Re: Ależ są. 11.04.07, 21:17
                                                  Gość portalu: DRAGON napisał(a):

                                                  > a co? moze w Polsce jest inaczej ? Tolerancja górą? Wiesz... Sam jestem Bi i
                                                  > mam wielu przyjaciół miedzy innymi homoseksualnych , więc mam troche większe
                                                  > pojecie na ten temat, przynajmniej wiem jakimi są ludzmi. A jesli ty chcesz
                                                  > wiedzieć jak jest naprawde to poczytaj sobie stronke homoseksualizm.pl , bo
                                                  tam
                                                  >
                                                  > jest cała prawda a nie na jakies zakłamanej stronce typu homoseksualizm.org.

                                                  :)))) Czyli co homoseksualiści sądzą o sobie.

                                                  >
                                                  > > > myślę ze większym stopniu tak
                                                  > >
                                                  > > Podobnie jak pedofil dziećmi, a homoseksualista osobą tej samej płci.
                                                  >
                                                  > A co ma homoseksualista w tym momencie do tego ?? równie dobrze mozna
                                                  > powiedziec jak heteroseksualista płcią przeciwną ...

                                                  Można. W każdym przypadku sprawczą siłą jest popęd płciowy.

                                                  >
                                                  >
                                                  > > Uważasz, że choroby pojawiają się jedynie w ostatnim dziesięcioleciu? To
                                                  > mamy
                                                  > > zaprzestać leczenia raka, kataru i cholery, bo to coś zapoczątkowało się
                                                  > > tysiące lat temu? I od kiedy homoseksualizm to miłość???? Prostytucja z
                                                  > > miłości, pierwsze słyszę. A i jeszcze jedno, nikt nie zmusza homoseksuali
                                                  > stów
                                                  > > do leczenia
                                                  >
                                                  > ale homoseksualizm nie jest chorobą ani zaburzeniem więc nie ma co leczyć ...
                                                  > Sugerujesz ze dwóch męzczyzn nie jest wstanie obdażyć się takim samym
                                                  uczuciem
                                                  > jakim jest miłość tak jak facet i kobieta ??

                                                  Nie jest i nie sugeruję. Nie twierdzę, że dwóch facetów nie może się darzyć
                                                  uczuciem, ale to jest uczucie nieco inne niż więź jaka rodzi się między kobietą
                                                  a mężczyzną.

                                                  > I dlaczego twierdzisz ze kazdy homo to dziwka ??

                                                  W którym miejscu tak twierdziłem? Twierdzę jedynie, że w konkretnej sytuacji z
                                                  centralnego mamy do czynienia z prostytucją homoseksualną. To zupełnie co
                                                  innego niż twierdzenie, że każdy homo to dziwka. Problem z wami jest taki, że
                                                  nie dopuszczacie do swoich myśli tego, że homo może być dziwką.
                                                  • Gość: DRAGON Re: Ależ są. IP: *.gdynia.mm.pl 11.04.07, 21:44
                                                    hymen napisał:

                                                    > Gość portalu: DRAGON napisał(a):
                                                    >
                                                    > > a co? moze w Polsce jest inaczej ? Tolerancja górą? Wiesz... Sam jestem B
                                                    > i i
                                                    > > mam wielu przyjaciół miedzy innymi homoseksualnych , więc mam troche więk
                                                    > sze
                                                    > > pojecie na ten temat, przynajmniej wiem jakimi są ludzmi. A jesli ty chc
                                                    > esz
                                                    > > wiedzieć jak jest naprawde to poczytaj sobie stronke homoseksualizm.pl ,
                                                    > bo
                                                    > tam
                                                    > >
                                                    > > jest cała prawda a nie na jakies zakłamanej stronce typu homoseksualizm.o
                                                    > rg.
                                                    >
                                                    > :)))) Czyli co homoseksualiści sądzą o sobie.
                                                    >
                                                    A jeśli nawet to co ? Wg. Ciebie więcej będzie miał do powiedzenia o
                                                    homoseksualizmie jakiś tam homofob niż sam homoseksualista ?


                                                    > Nie jest i nie sugeruję. Nie twierdzę, że dwóch facetów nie może się darzyć
                                                    > uczuciem, ale to jest uczucie nieco inne niż więź jaka rodzi się między kobietą
                                                    >
                                                    > a mężczyzną.
                                                    >
                                                    oczywiście że jest inne ale miłość pozostaje miłością :)



                                                    > > I dlaczego twierdzisz ze kazdy homo to dziwka ??
                                                    >
                                                    > W którym miejscu tak twierdziłem? Twierdzę jedynie, że w konkretnej sytuacji z
                                                    >
                                                    > centralnego mamy do czynienia z prostytucją homoseksualną. To zupełnie co
                                                    > innego niż twierdzenie, że każdy homo to dziwka. Problem z wami jest taki, że
                                                    > nie dopuszczacie do swoich myśli tego, że homo może być dziwką.

                                                    No nie wiem. Dla mnie każda osoba która uprawia seks dla kasy , bądź TYLKO dla
                                                    przyjemności jest dziwką , dla mnie dziwką moze byc równie dobrze: kobieta , gej
                                                    , lesba , 14 letnia dziewczyna...
                                  • Gość: kix Hymen..... - obnażasz prostactwo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.04.07, 15:31
                                    >Poza tym, to tak samo głupie, jak zapewnianie,
                                    >że PARA PEDAŁÓW nigdy nie wykorzysta seksualnie adoptowanych dzieci

                                    Zawoalowujesz to swoje chamstwo pozorami merytorycznego dyskursu. Gdy dochodzi do konfrontacji na argumenty, obnażasz swój brak kultury osobistej. Bo inaczej nazywania ich "pedałami" nazwać się nie da. Jesteś typowym, wystereotypizowanym prostakiem. I taka jest prawda.
                                    • hymen Kix, znowu w próżnię strzelasz. 10.04.07, 15:46
                                      Gość portalu: kix napisał(a):

                                      > >Poza tym, to tak samo głupie, jak zapewnianie,
                                      > >że PARA PEDAŁÓW nigdy nie wykorzysta seksualnie adoptowanych dzieci
                                      >
                                      > Zawoalowujesz to swoje chamstwo pozorami merytorycznego dyskursu. Gdy
                                      dochodzi
                                      > do konfrontacji na argumenty, obnażasz swój brak kultury osobistej. Bo
                                      inaczej
                                      > nazywania ich "pedałami" nazwać się nie da. Jesteś typowym,
                                      wystereotypizowanym
                                      > prostakiem. I taka jest prawda.

                                      Chcesz mnie uczyć kultury wypowiadania się:))))) Nazwę każdego homoseksualistę
                                      pedałem, ciotą czy sku..elem, gdy będzie mowa o wykorzystywaniu seksualnie
                                      dzieci. Podobnie jak wulgaryzmów będę używał w sytuacji, gdy odnoszę się do
                                      wykorzystywania dzieci w rodzinie heteroseksualnej. Możesz sobie kulturalnie
                                      opisywać obydwa przypadki, mnie nic do tego.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja