jszhc
11.04.07, 17:46
Temat jak zwykle dotyczy aborcji. Pan Posel z Ligi Polskich Rodzin. Rzecz
jasna, jest przeciw wszelkiej aborcji, uwaza, ze nie powinno sie zabijac
poczetego zycia ludzkiego. "Co Pan by zrobil gdyby Pana corka zaszla w mlodym
wieku w ciaze i porod grozilby jej utrata nie tylko zdrowia, ale zycia". "To
szantaz emocjonalny" - odpowieada Posel. Ale to sie zdarza, latwo decydowac o
czyims zyciu, nie ponoszac za nie odpowiedzialnosci. W koncu odpowiedzial, ze
poddal by sie decyzji lekarza....ktory oczywiscie mowi, ze corka moze umrzec,
wiec nalezaloby zastanowic sie nad usunieciem ciazy. Co za hipokryzja;)!
Takie zrzucanie odpowiedzialnosci na kogos innego, a w konsekwencji podjecie
decyzji o zabiciu tego 'uwielbianego' poczetego zycia ludzkiego.
Eh;/.
Niech kazdy ma swoje zdanie w tym zakresie, ale na milosc boska, nie
narzucajmy prawnego kaganca, przedewszytskim kobieta. To kwestia sumienia,
zdrowia i zycia CZLOWIEKA czujacego, myslacego i bokyrajacego sie z codzienna
zeczywistoscia.