osika7
22.04.07, 21:26
Był chrzestnym i takiego wstydu nam przyniósł, że teraz wstyd się gdzieś
pokazać. On uważa, że nic się nie stało, a najgorsze, że nawet moja teściowa
go broni, że chłop niby musi się napić. Dziwię się, że go broni, bo zarzygał
jej dywan.