Rozwód, ale jaki? Czy ktoś kto zawarł ślub kościel

23.04.07, 06:50
ny może sie rozwieść? Śluby kościelne zostały sformalizowane i nie trzeba już
zawierać ślubu cywilnych by małżeństwo zostało uznane za legalne w świetle
obowiązujących praw ziemskich.
No dobrze. To jak w takim razie wygląda sprawa rozwodowa. Wszak Kościół nie
udziela rozwodów. "Co Bóg złączył, człowiek niech się nie waży rozłaczać"!
W takim razie, jesli po rozpadzie małżeństwa kościelnego byli małżonkowie
zawrą małżeństwa z innymi partnerami, to co? Kim są? Bigamistami?
    • haen1950 Re: Rozwód, ale jaki? Czy ktoś kto zawarł ślub ko 23.04.07, 06:56
      Kościół rozwodów udziela, ale trzeba mieć chody w Watykanie. Obawiam się, że
      rodzinka Kaczyńskich ma tam antychody. Trzeba będzie żyć w grzechu.
      • a-siek Czasem hean jak coś napiszesz ... 23.04.07, 06:58

      • zapijaczonyryj Jest jeszcze pojęcie ślub i rozwód "pościelny " 23.04.07, 07:17
        haen1950 napisał:

        > Kościół rozwodów udziela, ale trzeba mieć chody w Watykanie. Obawiam się, że
        > rodzinka Kaczyńskich ma tam antychody. Trzeba będzie żyć w grzechu.

        Ozzacza to, ze jeśli przestaje się spać z jednym(jedną), a zaczyna z kim innym
        (a o to zapewwne Ci chyba w tym przypadku chodzi, o Kaczorównę i towarzysza)to
        małżeństwo poprzednie uważa się za niebyłe.I nie tzreba tu znajowości w
        Watykanie wystarczy dać samochód o obstawą nowemu Zaposcielonemu, zeby go
        bespiecznie do rezydencji do zaposcielonej przywiezli.

        "Każdy stój na swój strój”- Marek Nowakowski (sygnaturka zmodyfikowana na
        żądanie Administratora Forum, ch.. zastąpił stój.)


    • a-siek Nieprawda. Ślub kościelny nie ma mocy prawnej 23.04.07, 06:57
      w świetle Kodeksu Rodzinnego.
      Ślub konkordatowy to nic innego jak nadanie ksiedzu udzielającego ślubu w
      kościele również uprawnień urzędnika urzędu stanu cywilnego.

      De facto zawiera się dwa śluby, ale za jedną ceremonią. Młodzi podpisują
      urzędowe i kościelne kwity.

      Wg prawa kanonicznego związek kościelny nierozerwalny i wg prawa polskiego -
      zwyczajny związek małżenski, z możliwością rozwodu.
      • haen1950 Re: Nieprawda. Ślub kościelny nie ma mocy prawnej 23.04.07, 07:14
        Zorientowana jesteś. A jak to będzie z ochrzczeniem przychówku? Co prawo
        kanoniczne mówi na ten temat?
        • aron2004 Re: Nieprawda. Ślub kościelny nie ma mocy prawnej 23.04.07, 07:16
          jak się rozwiedziesz to nie ma chrztu dziecka.
          • zapijaczonyryj Re: Nieprawda. Ślub kościelny nie ma mocy prawnej 23.04.07, 07:18
            aron2004 napisał:

            > jak się rozwiedziesz to nie ma chrztu dziecka.

            A jak zostało poczete przed rozwodem?
            "Każdy stój na swój strój”- Marek Nowakowski (sygnaturka zmodyfikowana na
            żądanie Administratora Forum, ch.. zastąpił stój.)

          • allspice Re: Nieprawda. Mozna ochrzcić dziecko. 23.04.07, 08:38
        • a-siek Re: Nieprawda. Ślub kościelny nie ma mocy prawnej 23.04.07, 07:51
          haen1950 napisał:

          > Zorientowana jesteś. A jak to będzie z ochrzczeniem przychówku? Co prawo
          > kanoniczne mówi na ten temat?

          Nie wiem co mówi prawo kanoniczne. Wiem, że są ksieża co chrzczą a są tacy co
          nie chrzczą. Podejrzewam, że chodzi o wymuszenie chrztu koscielnego.
          A to oznacza, ze pewnie wcale nie ma zakazu.
          Znam w rodzinnym mieście miejsce, gdzie zawsze chrzczono nieślubne dzieci
          odesłane z kwitkiem od innych proboszczów - betonów.

          A skąd hean taka troska?
          • wanda43 Re: Nieprawda. Ślub kościelny nie ma mocy prawnej 23.04.07, 08:46
            BXVI stwierdzil,ze duszyczki nie ochrzczone tez idą do raju,wiec po co ten chrzest?A komunia i sluby koscielne tez sa zbędne.Ostatecznie Jezus u komunii nie był i robi za Boga,a Maria z Jozefem tylko po spisie cywilnym i sa swieci.
            • aron2004 Re: Nieprawda. Ślub kościelny nie ma mocy prawnej 23.04.07, 08:56
              dokładnie. Jak się komuś nie podoba ślub kościelny i chrzest to nikt do niego
              nie zmusza.
            • a-siek Z całym szacunkiem, ale ateiście chyba nic do tego 23.04.07, 09:24
              wanda43 napisała:

              > BXVI stwierdzil,ze duszyczki nie ochrzczone tez idą do raju,wiec po co ten
              chrz
              > est?A komunia i sluby koscielne tez sa zbędne.Ostatecznie Jezus u komunii nie
              b
              > ył i robi za Boga,a Maria z Jozefem tylko po spisie cywilnym i sa swieci.
              • wanda43 Re: Z całym szacunkiem, ale ateiście chyba nic do 23.04.07, 09:54
                owszem,do tego,skoro moje podatki ida na utrzymanie tego koscielnego interesu.
                A tak przy okazji.Nie jestem ateistką.Jestem bezwyznaniowcem wierzącym w Boga i zdecydowanym antyklerykalem.
                • a-siek Re: Z całym szacunkiem, ale ateiście chyba nic do 23.04.07, 10:08
                  wanda43 napisała:

                  > owszem,do tego,skoro moje podatki ida na utrzymanie tego koscielnego interesu.
                  > A tak przy okazji.Nie jestem ateistką.Jestem bezwyznaniowcem wierzącym w Boga
                  i
                  > zdecydowanym antyklerykalem.

                  Zabronić chrztów w wolnym państwie?
    • nonno1 Re: Katolicyzm 'a la carte' 23.04.07, 08:55
      Kto naprawdę z pełną wiarą i przekonaniem jest katolikiem, nie rozwodzi się! A
      jeśli się rozwodzi, to znaczy, że wybiera z katolicyzmu tylko to co mu się
      podoba, a resztę olewa - 'a la carte'.
      Dla KK rozwodnicy mający nowych partnerów 'żyją w grzechu' i nie mają prawa do
      sakramentów. Nie dotyczy to chrztu dziecka, bo dziecko nawet pogan może być
      ochrzczone.
      • incognitto Re: Katolicyzm 'a la carte' 23.04.07, 09:01
        nonno1 napisał:

        > Kto naprawdę z pełną wiarą i przekonaniem jest katolikiem, nie rozwodzi się! A
        > jeśli się rozwodzi, to znaczy, że wybiera z katolicyzmu tylko to co mu się
        > podoba, a resztę olewa - 'a la carte'.

        rozwód sądowy nie ma zanczenia w swietle wiary
        dlatego można się rozwieśc ale...


        > Dla KK rozwodnicy mający nowych partnerów 'żyją w grzechu' i nie mają prawa do
        > sakramentów.

        o wlasnie!:))


        Nie dotyczy to chrztu dziecka, bo dziecko nawet pogan może być
        > ochrzczone.
        • wanda43 Re: Katolicyzm 'a la carte' 23.04.07, 09:22
          W czasach Jezusa rozwody tez byly praktykowane.Wiec nie rozumiem dlaczego KK tak sie upiera przy nierozerwalnosci malzenstwa.
          • incognitto Re: Katolicyzm 'a la carte' 23.04.07, 09:36
            wanda43 napisała:

            > W czasach Jezusa rozwody tez byly praktykowane.Wiec nie rozumiem dlaczego KK ta
            > k sie upiera przy nierozerwalnosci malzenstwa.

            jednak póki sie upiera, katolicy nie chcący być obłudnikami powinni tego przestrzegać, a zwłaszcza ci, ktorzy papieży całują po rękach, wiwatują i nieomal mdleją na ich widok wyrażając tym samym wielki szacunek i uznanie ich zwierzchności

            tak więc pan prezydent uznając nowe """""małżeństwo"""" córki pokazał jak wielkim jest hipokrytą, co ze smutkiem odnotowuję, jako, ze w dobrej wierze oddałam na niego głos.
            • woda.woda Re: Katolicyzm 'a la carte' 23.04.07, 09:38
              > tak więc pan prezydent uznając nowe """""małżeństwo"""" córki pokazał jak
              wielk
              > im jest hipokrytą,

              Znaczy, co powinien był zrobić?
              • nonno1 Re: Wykląć córkę i modlić się za nią 23.04.07, 09:48
                żeby przestała żyć w grzechu!
                Albo oświadczyć, że stosuje 'katolicyzm a la carte', i innych do tego zachęca.
                • snajper55 Re: Wykląć córkę i modlić się za nią 23.04.07, 10:06
                  A może rydzokatolicyzm uznaje rozwody ?

                  S.
              • incognitto Wybacz nam Córko ....... 23.04.07, 09:54
                woda.woda napisała:

                > > tak więc pan prezydent uznając nowe """""małżeństwo"""" córki pokazał jak
                >
                > wielk
                > > im jest hipokrytą,
                >
                > Znaczy, co powinien był zrobić?

                zachowac się jak na praktykującego katolika przystało

                powiedzieć tak:

                Droga Córko, wybacz mi, ze wespół z mamą, wujem i babcią tak źle Ciebie wychowaliśmy. Złamałas przysięge złożoną mężowi wybralas życie w grzechu.
                Nie bedziesz mogła przyjmować Pana Jezusa do serca na niedzielnej Mszy Św.
                co jest istotą naszej wiary.
                Kochamy Ciebie Córko, ale dopoki nie bedziesz żyła tak jak Pan Bóg (i JPII)
                przykazał nie masz do naszego domu wstepu, nie możemy tolerowac grzesznego życia naszego dziecka pod naszym wlasnym dachem, gdzie od zawsze kultywuje
                się SZCZEROŚĆ, UCZIWOŚĆ I WIERNOŚĆ.

                oczywiście nie powinni na ten slub iść.
                to czyim synem jest ten """zięć""" to sprawa drugorzędna.
                • woda.woda Słusznie. 23.04.07, 09:58
                  Nógłby też dodać: "Od dziś nie mam już córki" i poddać się rocznej żałobie, jak
                  po smierci kogoś bliskiego.
            • wanda43 Re: Katolicyzm 'a la carte' 23.04.07, 09:48
              to jest tak,jak z tymi moherowymi przeciwniczkami aborcji,ktore w mlodosci po kilka skrobanek zaliczyły,a teraz walczą o chrone poczetego.
              Ichchchch.... jak ja nie znosze tej polskiej podwojnej moralnosci, jednej prywatnej, drugiej na pokaz.
              • a-siek Re: Katolicyzm 'a la carte' 23.04.07, 09:52
                wanda43 napisała:

                > to jest tak,jak z tymi moherowymi przeciwniczkami aborcji,ktore w mlodosci po
                k
                > ilka skrobanek zaliczyły,a teraz walczą o chrone poczetego.
                > Ichchchch.... jak ja nie znosze tej polskiej podwojnej moralnosci, jednej
                prywa
                > tnej, drugiej na pokaz.

                Doprawdy? Masz Wandziu na ten temat jakaś wiedze czy tak po prostu sobie
                napisałaś, bo to fajny argument w dyskusji przeciwko osobom wierzacym?
                • kotek.filemon Re: Katolicyzm 'a la carte' 23.04.07, 09:55
                  Droga Asieńko, ktoś sobie te setki tysięcy skrobanek rocznie musiał robić. Nie
                  da się podciągnąć że wszystkie te panie były partyjne i reprezentowały tym samym
                  cywilizację śmierci. Co więcej, ze statystyki wynika, że przecież 95% tych pań
                  to były katoliczki...
                  • snajper55 Re: Katolicyzm 'a la carte' 23.04.07, 10:09
                    kotek.filemon napisał:

                    > Co więcej, ze statystyki wynika, że przecież 95% tych pań to były
                    > katoliczki...

                    Nie. Nie wynika. Podobnie jak nie wynika ze statystyki, że połowa z osób
                    używających podpasek to mężczyźni. ;)

                    S.
                • wanda43 Re: Katolicyzm 'a la carte' 23.04.07, 09:57
                  Nie znasz takich bab?Ja niestety znam.
                  • a-siek Re: Katolicyzm 'a la carte' 23.04.07, 10:11
                    Nie, ale znam za to obrończynie praw kobiet gotowe zagryźć każdą
                    przedstawicielkę swojej płci co nie chce żyć według ich feministycznych haseł a
                    nie daj Boże ma odwagę powiedzieć o tym głośno.
                    • wanda43 Re: Katolicyzm 'a la carte' 23.04.07, 10:17
                      Racja,tylko roznica jest taka,ze feministki nie zmuszają czcicielek poczetego do robienia skrobanek,natomiast czcicielki i czciciele przy pomocy prawa karnego zmuszają inne do rodzenia.Najlepiej by bylo,aby jedni drugim nie przeszkadzali i nie przymuszali do wielbienia swoich ideologii.
                      • a-siek Zmuszają do rodzenia? Siłą zapylają? 23.04.07, 10:21
                        Mnie sie wydawało że raczej egzekwuja odpowiedzialność za własny tyłek i za to
                        co się z nim robi.

                        Ponoć światłe i świadome kobiety.
                        • wanda43 Re: Zmuszają do rodzenia? Siłą zapylają? 23.04.07, 10:37
                          Niestety,ale istnieje cala masa kobiet niewyksztalconych,biednych i prostych,dla ktorych slowo ksiedza,to rzecz swieta.I to one,nieuswiadomione,nie stosujace czesto z niewiedzy zadnych zabezpieczen bywaja na dokladke gwalcone i zapladniane przez meza sadyste i pijaka.Sa mlode dzieczyny,dla ktorych rodzicow sex to temat tabu, a zew natury wzywa.
                          • a-siek Ta "cała masa" kobiet omamionych przez proboszcza 23.04.07, 10:43
                            skrobanki nie zrobi.

                            A zalegalizowanie aborcji, żeby rozwiazać problem kaprysu zmanierownej pannicy?
                            To edukacujne seksualnie czy społęcznie niezbędne?
                        • snajper55 Re: Zmuszają do rodzenia? Siłą zapylają? 23.04.07, 10:43
                          a-siek napisała:

                          > Mnie sie wydawało że raczej egzekwuja odpowiedzialność za własny tyłek i za to
                          > co się z nim robi.

                          Rozumiem, że żądanie wprowadzenia kary śmierci za zdradę małżeńską też nazwiesz
                          egzekwowaniem odpowiedzialności za własny tyłek ? No bo skoro zdradziła, to
                          niech teraz ponosi konsekwencje.

                          S.
          • witek.bis Re: Katolicyzm 'a la carte' 23.04.07, 09:46
            W czasach Jezusa nie tylko rozwody były praktykowane. Praktykowano np.
            ukrzyżowanie, ale to chyba jeszcze nie powód, by KK tę praktykę popierał.
            • janczar18 Re: Katolicyzm 'a la carte' 23.04.07, 10:38
              no i udało się woda zmącona!
    • adalberto3 Prawo kanoniczne nie przewiduje rozwodow. 23.04.07, 11:12
      Przed sadem biskupim mozna tylko uniewaznic slub.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja