komunia dziecka po rozwodzie

27.04.07, 16:49
Co sądzicie, czy ojciec dziecka, który od ośmiu lat jest po rozwodzie z jego
matką i w nie najlepszych stosunkach, także z byłą teściową, powinien po
kościele iść na przyjęcie?
    • majenkir Re: komunia dziecka po rozwodzie 27.04.07, 16:51
      nie
      • mrchewka Re: komunia dziecka po rozwodzie 27.04.07, 16:56
        A czy "druga żona" powinna iść razem z mężem do kościoła, dodam że nie zna tego
        chłopca, ani jego matki.Dzięki za tak szybki odzew:-)
        • yoma Re: komunia dziecka po rozwodzie 27.04.07, 17:37
          A ty jesteś ojcem, matką, dzieckiem czy teściową?

          Na przyjęcie chodzi ten, kogo na nie zaproszono, tak co do zasady.
        • majenkir Re: komunia dziecka po rozwodzie 27.04.07, 17:48
          Uwazam, ze ojciec z zona powinni byc zaproszeni tylko do kosciola, nie widze
          sensu, zeby sie z nimi bratac na imprezach, to zbyt "amerykanskie", hehe ;).
    • edytkus Re: komunia dziecka po rozwodzie 27.04.07, 17:51
      skoro dziecko po rozwodzie znaczy sie na tyle duze zeby samo moglo zadecydowac ;)
    • Gość: grzehuu Re: komunia dziecka po rozwodzie IP: *.gdynia.mm.pl 27.04.07, 17:59
      to chyba zależy od stosunków miedzy synem a ojcem, impreza jesli jest mała to
      nie jest to dobry pomysł. Sam to przerabiałem: wigilia , matka z ojcem w trakcie
      rozwodu, babcia obrażona na swoją córkę , czas na wigilijną kolacje , wszyscy
      siedzą przy stole i szczerzą do siebie sztuczny uśmieszek naładowany nienawiścią
      i złością , nic bardziej nie boli dziecka niż takie coś :(
      • Gość: marchewka Re: komunia dziecka po rozwodzie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.04.07, 19:07
        Chyba GRZEHUU, masz racje.
        • Gość: marchewka Re: komunia dziecka po rozwodzie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.04.07, 19:13
          Majenkir, też tak myśle że zaproszenie powinno być dla męża i żony, bo na to
          wchodzi, że ktoś tu kogoś ma za nic.Tak to odbieram.
          • Gość: zuza Re: komunia dziecka po rozwodzie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.04.07, 22:41
            Aha, i jeszcze niech każą dziecku podczas uroczystości do drugiej żony
            mówić "mama"...

            Rodzice powinni móc być obecni razem, ale bez przystawek, które dla dziecka są
            zupełnie obce. A reszta zależy od codziennych relacji i nastawienia dziecka.
            Jeśli tatuś generalnie nie uczestniczy w życiu syna czy córki, powinien i na
            komunię nie przychodzić. Ale jeżeli się udziela, powinien zdawać sobie sprawę,
            że fajniej będzie być tego dnia bliżej i nie dzieić uwagi na drugą żonę. A i
            mądra druga żona będzie miała dość honoru i rozumu, aby na uroczystości się w
            ogóle dyskretnie nie pojawiać.
      • Gość: Marta50 Re: komunia dziecka po rozwodzie IP: *.pools.arcor-ip.net 27.04.07, 19:34
        Czy dla dziecka przy takiej uroczystosci nie powinni rodzice, tesciowie
        zrezygnowac z igrzysk i niemilych wzajemnych spojzen?
        Sadze ze cywilizowani, dorosli ludzie powinni na ten temat porozmawiac z soba
        daleko przed komunia, zlosc zloscia ale dziecko i jego swieto nie powinno
        cierpiec przez glupote doroslych!!!!!!!! Jest to swieto dziecka nie tesciowej,
        nie matki nie ojca, nalezy sie to uszanowac i zrobic wszystko zeby wypadl ten
        dzien najlepiej.
        Takie jest moje zdanie.
        Czy rozwiedzeni nie powinni pozostac w zgodzie i przyjazni dla dobra dziecka?
        • majenkir Re: komunia dziecka po rozwodzie 27.04.07, 20:55
          Gość portalu: Marta50 napisał(a):
          > Czy rozwiedzeni nie powinni pozostac w zgodzie i przyjazni dla dobra dziecka?

          Niektorzy to na sile chca byc bardzo nowoczesni. Gdyby byla zgodna i przyjazn,
          to do rozwodu w ogole by nie doszlo. A to o czym piszesz to zwykle udawanie
          dla "dobra" (???) dziecka.
          • Gość: Marta50 Re: komunia dziecka po rozwodzie IP: *.pools.arcor-ip.net 27.04.07, 21:13
            A skoro doszlo czy trzeba zyc w niezgodzie?
            Znam malzenstwa ktore nie zgadzaly sie w malzenstwie, rozwiedli sie kazda strona
            znalazla sobie partnerow ale dla dobra dziecka zyja w zgodzie, respektuja sie
            nawzajem i dbaja wspolnie o przyszlosc dzieci. Czyzby bylo to tak trudne?
            Czyje jest to swieto matki, ojca , tesciow czy dziecka? Jest to pierwsza komunia
            ktora dziecku zostaje w pamieci na zawsze, czy nie warte jest tego zeby zrobila
            kazda strona krok do tylu? Jaki obraz i jak wplyw na niezaproszenie,
            nierespektowanie rozwiedzionego meza z nowa malzonka na kumunie?
            Tylko w POlsce umieja patrzec na siebie wilkiem i obwiniac za wszystko innych
            zamiast w pierwszym rzedzie przeanalizowac winny wlasne.
            Inteligentny czlowiek nie chce zmienic przeciwnika wedlug wlasnej wyobrazni, on
            szuka wyjscia z sytuacji szukajac porozumienia, on pierwszy probuje siebie
            zmienic a nie przeciwnika.
            To co napisalas to przedstawia obraz zacietosci, wrogosci, braku zrozumienia,
            braku tolerancji, braku poszanowania woli drugiego czlowieka, braku szacunku do
            dziecka jak do jego swieta.
            • majenkir Re: komunia dziecka po rozwodzie 27.04.07, 21:22
              Gość portalu: Marta50 napisał(a):

              > Jaki obraz i jak wplyw na niezaproszenie,
              > nierespektowanie rozwiedzionego meza z nowa malzonka na kumunie?

              Toz napisalam przeciez, ze zaprosilabym ich na Komunie, ale nie na impreze.
              Wspolne popijanie wodeczki we trojke/czworke to wg mnie przesada.
              • Gość: Marta50 Re: komunia dziecka po rozwodzie IP: *.pools.arcor-ip.net 27.04.07, 21:26
                Dziecko tez wedlug ciebie jest przesada, co szka wodeczaka na kumunii?
                Jest to swieto dla doroslych czy swieto dziecka?
                Ja myslisz czym jest ojciec dla dziecka, osoba obca? Albo ty wraz z mamusia
                zrobilas juz jego tak w oczach dziecka ze teraz nie chcesz zaprosic ojca na
                swieto dziecka? Ojciec ma zawsze prawo do dziecka tak samo jak dziecko do ojca,
                czy chcesz czy nie chcesz, czy ci sie to podoba czy nie takie jest prawo.
                Jak myslisz dziecko ma ojca tylko do placenia alimentow czy (?)
                • majenkir Re: komunia dziecka po rozwodzie 27.04.07, 22:54
                  Gość portalu: Marta50 napisał(a):
                  > Albo ty wraz z mamusia
                  > zrobilas juz jego tak w oczach dziecka ze teraz nie chcesz zaprosic ojca na
                  > swieto dziecka?

                  Ales sie mnie uczepila! Przeciez to nie moj watek... moje dzieci w ogole do
                  komunii nie pojda ani ja po rozwodzie nie jestem. Wyrazilam po prostu swoja
                  opinie, wiec laskawie zejdz ze mnie.
    • xtrin Re: komunia dziecka po rozwodzie 27.04.07, 21:34
      Wszystko zależy od dziecka i jego stosunków z ojcem. Jeżeli dziecko chciałoby,
      aby ojciec się na przyjęciu pojawił to dorośli powinni wykazać na tyle klasy,
      aby było to możliwe. Jeżeli natomiast kontakty ojca z dzieckiem są słabe i
      dziecku nie zależy na tym specjalnie - nie ma powodu, żeby przychodził.
      • Gość: Marta50 Re: komunia dziecka po rozwodzie IP: *.pools.arcor-ip.net 27.04.07, 21:41
        A jak mamuska z bacia dziecka wplynely tak na dziecko ze dziecko ma teraz taki
        obraz ojca? Jest to w porzadku z strony mamuski i mamuski mamusi? Czy nie czas
        sprostowac ten obraz w oczach dziecka?
        Moze sie nie zgodzisz z moim twierdzeniem ale smie tak twierdzic ze odwrotnosc
        tego co napisalam jest miejszoscia w Polsce.
        • xtrin Re: komunia dziecka po rozwodzie 27.04.07, 23:44
          Gość portalu: Marta50 napisał(a):
          > A jak mamuska z bacia dziecka wplynely tak na dziecko ze dziecko ma teraz
          > taki obraz ojca? Jest to w porzadku z strony mamuski i mamuski mamusi?

          Nie wiem skąd przekonanie, że tak właśnie jest w tym przypadku. To, że druga
          żona ojca nawet nie zna dziecka sugeruje raczej, że ten ma potomka głęboko w
          nosie. Ale ogólnie zbyt mało wiemy, żeby oceniać takie niuanse.

          > Czy nie czas sprostowac ten obraz w oczach dziecka?

          Być może i czas, ale może niekoniecznie z okazji takiego wydarzenia.
          Jeżeli ojciec kontakt z dzieckiem ma słaby, ale jednak mu na nim zależy, to
          powinien się pojawić w kościele (raczej bez nowej małżonki), a o zacieśnienie
          kontaktów powinien walczyć codziennie, a nie z okazji święta.
          • Gość: Marta50 Re: komunia dziecka po rozwodzie IP: *.pools.arcor-ip.net 28.04.07, 00:00
            Odpowiadasz na :

            xtrin napisała:
            > Nie wiem skąd przekonanie, że tak właśnie jest w tym przypadku. To, że druga
            > żona ojca nawet nie zna dziecka sugeruje raczej, że ten ma potomka głęboko w
            > nosie. Ale ogólnie zbyt mało wiemy, żeby oceniać takie niuanse.
            ***********
            Kto sugeruje ze ojciec ma potomka w nosie ty czy ja?
            Skad te urojenia u was?
            Naturalnie ze sie malo wie, ale rozmowa na ten temat matki z ojcem dziecka nie
            zaszkodzila by nikomu a wyszla by na dobre dla dziecka, tak sadze.
            Dziecko potrzebuje kontaktu z obojga rodzicami nie tylko i wylacznie z matka i
            babcia.
            *************
            > Być może i czas, ale może niekoniecznie z okazji takiego wydarzenia.
            > Jeżeli ojciec kontakt z dzieckiem ma słaby, ale jednak mu na nim zależy, to
            > powinien się pojawić w kościele (raczej bez nowej małżonki), a o zacieśnienie
            > kontaktów powinien walczyć codziennie, a nie z okazji święta.
            ********
            Nie wolno zabierac dziecku nawet slabego kontaktu do dziecka ani ojcu do
            potomka, ojciec powinien byc przyciagniety i zobowiazany do wspolnego
            wychowywania dziecka. Skad wiesz jakie skotki bedzie miala izolacja dziecka od
            ojca w przyszlosci dziecka? Rodzice maja prawo do dziecka, dziecko do rodzicow!
            Czy nie warto na ten dzien zapomniec wszystkie bole, pretencje i zrobic krok do
            przodu dla dziecka?
            Rozwod nie powinien byc powodem smutku, tesknoty, cierpien dzieci za druga
            polowa rodzicielska.
            • xtrin Re: komunia dziecka po rozwodzie 28.04.07, 00:11
              Gość portalu: Marta50 napisał(a):
              > Kto sugeruje ze ojciec ma potomka w nosie ty czy ja?
              > Skad te urojenia u was?

              Oczywiście, że ja. Gdzieś sugerowałam, że to Twoja sugestia? Kto tutaj ma urojenia?

              To Ty rozpoczęłaś domysły sugerując, że matka i babcia nastawiają dziecko
              przeciwko ojcu. Nie podałaś żadnych przesłanek za taką tezą, a ja osobiście
              takowych nie dopatrzyłam się w skąpych informacjach jakie posiadamy. Wskazałam
              natomiast przesłankę, która zmotywowała mnie do zakwestionowania chęci ojca do
              kontaktów z potomikiem.

              > Naturalnie ze sie malo wie, ale rozmowa na ten temat matki z ojcem
              > dziecka nie zaszkodzila by nikomu a wyszla by na dobre dla dziecka,
              > tak sadze. Dziecko potrzebuje kontaktu z obojga rodzicami nie tylko
              > i wylacznie z matka i babcia.

              Czy to urojenia powodują, że argumentujesz za tym, czego nikt nie podważa?

              > Nie wolno zabierac dziecku nawet slabego kontaktu [...] Rozwod nie powinien
              > byc powodem smutku, tesknoty, cierpien dzieci za druga polowa rodzicielska.

              J.w.
    • Gość: Matylda Re: komunia dziecka po rozwodzie IP: 85.112.196.* 27.04.07, 23:14
      To zależy... jeśli ojciec na codzień utrzymuje kontakt z dzieckiem to powinien
      być ale bez drugiej żony, która z wielkim prawdopodobieństwem przyczyniła się
      do rozbicia rodziny (czy się mylę?). Jeśli ojciec nie utrzymuje kontaktów to
      jego obecnośc jest zbędna, tak jak w całym życiu dziecka.
      • Gość: Marta50 Re: komunia dziecka po rozwodzie IP: *.pools.arcor-ip.net 28.04.07, 00:43
        Odpowiadasz na :

        Gość portalu: Matylda napisał(a):
        Jeśli ojciec nie utrzymuje kontaktów to
        > jego obecnośc jest zbędna, tak jak w całym życiu dziecka.
        *******************
        To powiedz mi dlaczego dzieci po uzyskaniu prawa (pelnoletnosci) do poznania
        swojego rodowodu, pochodzenia szukaja ojcow, matek i nawiazuja z nimi kontakty?
        Jak jest wniosek z tego?
        • Gość: Matylda Re: komunia dziecka po rozwodzie IP: 85.112.196.* 28.04.07, 01:19
          Może trochę mało precyzyjnie się wyraziłam. Miałam na myśli to, że skoro ojciec
          w życiu dziecka nie jest na codzień obecny (z winy ojca) to dziecko jakoś
          przyzwyczaja się do tego stanu i nie ma potrzeby burzyć jego spokoju. Ojciec
          potem znów zniknie i pojawi się może dopiero na ślubie. A dlaczego dorosłe
          dzieci szukaja takich ojców? nie wiem ale może dlatego, żeby chociaz raz
          takiemu tatusiowi spojrzeć prosto w oczy?
        • xtrin Re: komunia dziecka po rozwodzie 28.04.07, 01:39
          Gość portalu: Marta50 napisał(a):
          > To powiedz mi dlaczego dzieci po uzyskaniu prawa (pelnoletnosci) do poznania
          > swojego rodowodu, pochodzenia szukaja ojcow, matek i nawiazuja z nimi kontakty?
          > Jak jest wniosek z tego?

          Taki z tego wniosek, że ludzie chcą wiedzieć, kto ich spłodził.
          Jeżeli natomiast ta osoba jest znana i dziecko miało z nią wcześniej jakieś
          kontakty to kontakty w życiu dorosłym zależą już od tego, jak się owe
          wcześniejsze układały. Jeżeli dziecko już w młodości przekonało się, że tatuś to
          gnida, to szanse na to, że w życiu dorosłym będzie z nim szukało kontaktu są
          mizerne.
          • Gość: marchewka Re: komunia dziecka po rozwodzie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.04.07, 09:07
            Nie wiedziałam ,że maje pytanie wzbudzi tyle emocji.Dzięki,teraz wiem jak to
            powinno wyglądać.Chociaż jeśli o post Matyldy, to nikt nikomu rodziny nie
            rozbił, a matka dziecka nie zezwala jego ojcu na poznanie z żoną.Tyle.
    • vivian.darkbloom tak 28.04.07, 10:16
      komunia to w naszej kulturze ważna uroczystość i ojciec ma prawo chcieć w niej
      uczestniczyć. generalnie (poza sytuacjami gdy ex jest zaplatany w jakieś
      patologie np. alkoholizm) to dziecko powinno utrzymywać kontakt z drugiem
      rodzicem, bo to bedzię lepsze dla jego rozwoju.
Pełna wersja