adeladeotero
30.04.07, 19:52
Wróciłam z poczty gdzie usiłowałam odebrać paczkę.Najpierw pobrałam z automatu
numerek "b", który od kilku lat upoważniał do odbioru paczek pocztowych.Po
godzinie stania, gdy wreszcie nadeszła moja kolej, pani w okienku
poinformowała mnie, że mam niewłaściwy numerek (mój był B417)bo niedawno
zmienił się system i teraz jest inaczej-powinnam była wziąć numerek A. Dlatego
też nie otrzymam paczki. Na moją uwagę, że trzy poprzednie osoby też miały
(niewłaściwy) numerek "B" a jakoś otrzymały swoje paczki, pani odparła, że
owszem ale właśnie skończyła się jej cierpliwość, więc ja paczki nie
otrzymam.Wzięłam numerek "A001", przede mną było 40 0sób -zwątpiłam!
Czy też mieliście taką sytuację na poczcie? Mam wrażenie, że to nie poczta
jest dla petentów ale na odwrót. Petenci powinni uniżenie błagać aby ich
obsłużono. Po za tym numerki były wprowadzone po to by ułatwiać pracę urzędom
pocztowym a nie komplikować. Chyba, że to forma rozrywki dla pań urzędniczek?
"Pani nie obsłużę, bo numer "A 867" mi się nie podoba."