remontowy600
30.05.07, 22:13
Jestem facetem w wieku 39 lat mam spore doświadczenie życiowe. Jak to często
bywa wdałem się w romans z małolatą i przez ostatnie cztery lata spotykałem
się z młodszą od siebie o 18 lat dziewczyną .Wiele razem przeżyliśmy i
wycierpieliśmy, ja żonaty ona wolna ale z problemami w rodzinie,zresztą u
mnie też ich nie brak.Nie wiem czy warto się rozpisywać szczegółowo? Problem
polega na tym że czesto przebywaliśmy razem w takim naszym miejscu spotkań i
tam sobie pozwalaliśmy na alkochol luz itp.Ostatnio gościł tam mój kolega no
i przyłapałem JA jak się z nim całuje na łóżku gdzie zawsze się kochaliśmy.
Byłem zaskoczony i to bardzo powiedziałem :o widzę że nieżle dajecie sobie
radę i wyszedłem.Po chwili wyszła Ona na jej twarzy widać było podniecenie i
zadowolenie ,czułem że jest dumna i zadowolona. Niby nigdy nic chciała siąść
mi na kolanach i udawała głupią że niby nic się nie stało. Przerosło mnie to
i powiedziałem że jest szlaufem i szmatą. Oczywiście zerwałem z nią i z nim
znajomość . mimo wszystko myślę o niej i nie wiem czy dobrze zrobiłem bo
jednak coś do niej czuję i zastanawiam się czy to nie była chwila słabości z
jej stony a może nadmiar luzu i alkocholu? Co mam dalej robić poradzicie
coś???