stranger.pl
31.05.07, 12:34
jest wrogiem tolerancji określają "autorytety".
I nie ma takiej potworności (nikczemności) której nie zrobiliby broniąc
swojej "tolerancji" - gdyby mogli, a tak zostaje im drążenie siłą kropel
wody latami psychikę społeczeństwa.
Tak to wygląda w praktyce,
Odnoszę wrażenie, że piewcy tzw. "tolerancji" uważają, że jak ludzie myślą
jak oni i postępują jak oni ... to są mądrzy a jak mają przeciwny do nich
pogląd to ludzie... "ulegają propagandzie", są manipulowani, głupi, ciemną
masą etc.!
Demokracja dla nich jest tylko wtedy jak wygrywają ci których darzą sympatią
a jak wygrają ich przeciwnicy (których nie lubią) to wołają "ludzie nie
dorośli do demokracji", "są ciemniakami", "manipulują nimi czarni" (a powinni
manipulować, ich zdaniem, tolerancyjni! - hehehe)