silije2
08.06.07, 18:12
Jestem studentką, jestem koleżeńska, pomagam znajomym jeśli mam możliwość
itd., ale mam już dosyć zjawiska ściągania moich znajomych również i ode
mnie. Może to zabrzmi, że się chwalę, albo jestem zbyt poważna czy
konserwatywna jak na młodą osobę, ale ja się po prostu uczę i nie ściągam
gdyż rolę studentki traktuję poważnie, oraz chcę zdobyć wiedzę. Mam poważne
plany w życiu i chcę dobrze się wyuczyć, oraz mieć rzecz jasna także dobre
oceny w indexie , bo to jest moja wizytówka i przepustka w przyszłości do
dobrej pracy. Wiem ,że coraz więcej młodych ludzi traktuje studia z
przymrużeniem oka, nie uczą się, ściągają, wyciągają oceny, zawracając głowę
wykładowcom, oczywiście są i solidne osoby, które się starają, przykładają,
ale ich liczba niestety maleje. Ostatnio ściąganie zdenerwowało mnie okrutnie
z takich o to powodów:
- ja się uczę i nie ściągam mam np. 4 z egzaminów, osoby ściągające ode mnie
to taki paradoks czasami nawet 5, bo mają fuksa mimo ,że mają napisane to
samo...
- nie dałam ściągać to ściągali od innych lepszych od siebie i mieli też
lepsze oceny, od osób lepszych od siebie przepraszam ,że to przytoczę... bo
głupi ma szczęście...
- ściągają także , ze ściąg pisząc od deski do deski tak samo jak w książce ,
natomiast osoby, nauczone i rozumiejące materiał piszą poprawnie natomiast
trochę w inny sposób, gdyż nie kują książki na pamięć!
No i w końcu odszło do takiego absurdu ,że osoby , które kompletnie nic nie
robią, naprawdę nic bumelanci, mają lepsze oceny od kilku najlepszych osób z
grupy do , tórych i ja się nie chwaląc zaliczam...
No, więc ja się pytam gdzie tu sprawiedliwość, że te osoby solidne , które
się uczą mają być w gorszej sytuacji, mają być pokrzywdzone, za to ,że nie
kombinują, że działają etycznie, że zależy im na studiach, na wiedzy itd.
Kiedyś mnie to może tak nie interesowało, ale teraz już nie mogę wytrzymać
jest mi przykro, bo lubię mój kierunek, uczenie się tego sprawia mi
przyjemność, jestem w tym dobra. To zjawisko jest niesprawiedliwe w stosunku
do osób, które nie ściągają, bo mają potem gorszą sytuację. Mam dobre oceny
jestem zadowolona mam 4 i 5, ale z niektórych przedmiotów, z których mam 4
osoby, które mają 5 nie zasługują na nie, zważywszy na to ,że moja grupa jest
naprawdę słaba, tak naprawdę to dobrze się uczą, podkreślam uczą, a nie
ściągają 4 osoby.
Po prostu czuję się zdegustowana i rozgoryczona takim obrotem sprawy.
Dzieciaki w szkołach niższych to sobie "mogą" w pewnym sensie ściągać, nie
pochwalam tego, ale mimo wszystko jeśli już to tam nauka jeszcze nie jest na
takim ważnym poziomie, ale nie na studiach. Na studiach to już są dorosłe
osoby, przygotowywujące się powoli do pracy zawodowej, samodzielnego życia,
studia trzeba traktować poważnie, a jak ktoś nie ma takiego zamiaru to niech
się ich nie podejmuje! Co wyrośnie z takiej niedouczonej młodzieży, która ma
być przyszłością narodu?! Nie mówię ,że w liceum byłam święta, uczyłam się
również dobrze choć czasem sćiągałam, ale na studiach już tego nie robię.
Teraz jestem dojrzalsza, studiuję to co lubię, więc uczenie się tego to sama
przyjemność:), z tym wiążę karierę zawodową, a więc zależy mi na tym ,żeby
się dobrze wykształcić, czyli tą wiedzę naprawdę posiadać, a nie tylko
ściągać. Młodzież na studiach powinna bardziej poważnie podchodzić do
studiowania w tej kwestii, być odpowiedzialna i solidna, uczą się tego co
sami wybrali, więc niech to robią dobrze, albo jak już wcześniej wspomniałam,
niech nie biorą się za studia, jeśli mają je traktować niepoważnie!
Uważam, że młodzi ludzie dlatego tak upowszechnili ściąganie, bo panuje na to
przyzwolenie społeczne(!), nikt na to nie zwraca uwagi, nieuważa się tego za
problem itd. To bardzo wielki błąd ,że się tego nie zauważa, bo to jest
ówcześnie plaga w szkolnictwie, co najtragiczniejsze nawet w wyższym i nic
dobrego nie przynosi nie będę się o skutkach tego wypowiadać, niech sobie
każdy sam na to pytanie odpowie jakie one są... Część osób młodych pewnie
powie ,że jestem staroświecka, nie toleranacyja, albo zbyt poważna, jak na
młodą dziewczynę, trudno niech tak myślą, takie jest moje zdanie i go nie
zmienię... Uważam, że mam ma rację... Wy się z tym nie musicie zgadzać...
choć mam cichą nadzieję, ze znajdą się osoby, które podzielają moje zdanie...