Sandałowi skarpeciarze nadchodzą.

10.06.07, 20:41
W czym ci kolesie chodzą w zimie?? Zakładają Relaxy, ale broń Boże skarpet nie
zakładają?? A może coś zupełnie innego?
Skąd się biorze taki obyczaj/moda??

Może paradują w tych granatowych skarpetach w brązowych skórzanych sandałach
po swoich arach czy miedzach.

Sandałowym skarpeciarzom mówimy stanowcze NIE ;-)
    • mike.recz Re: Sandałowi skarpeciarze nadchodzą. 10.06.07, 20:54
      A ja akurat to pie...lę.Niech każdy chodzi ubrany tak jak się mu podoba
      i jest wygodnie.To moim zdaniem jest najważniejsze.
      • Gość: anka Re: Sandałowi skarpeciarze nadchodzą. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.06.07, 21:07
        mike.recz napisał:

        > A ja akurat to pie...lę.Niech każdy chodzi ubrany tak jak się mu podoba
        > i jest wygodnie.To moim zdaniem jest najważniejsze.
        Zgadzam się. Ludzie uczepili się tych skarpetek jakby to było zabronione
        kodeksem karnym. Strasznie mnie to smieszy- niektórym się wydaje, że jak
        wyraża swoje oburzenie z powodu skarpetek to będą tacy światli i "trendi".
    • nessie-jp Re: Sandałowi skarpeciarze nadchodzą. 10.06.07, 21:25
      Łomatko bosko, ZNOWU zakładasz o tym wątki? Czy ty już nie masz ciekawszych
      tematów, żeby w kółko to samo wałkować? Przecież w poprzednim wątku już się
      chyba wszyscy wypowiedzieli...

      A może z ciebie taki miłośnik męskich stóp, że tylko czekasz na ich odsłonięcie
      latem - a tu rozczarowanie...?
      • botulinka Re: Sandałowi skarpeciarze nadchodzą. 10.06.07, 21:34
        a ja się zgadzam, jak najbardziej!! czy skoro jest tak ciepło że zaklada się
        sandały, to mi mo wszystko zimno żeby zakładać skarpety?
        • Gość: left Re: Sandałowi skarpeciarze nadchodzą. IP: 62.29.168.* 10.06.07, 21:47
          botulinka napisała:

          > a ja się zgadzam, jak najbardziej!! czy skoro jest tak ciepło że zaklada się
          > sandały, to mi mo wszystko zimno żeby zakładać skarpety?
          A ja mogę jutro wyjść na ulicę w zimowej kurtce i krótkich spodenkach. I co?
          Zabronisz mi? Może dla mojego dobra?
          • botulinka Re: Sandałowi skarpeciarze nadchodzą. 10.06.07, 21:59
            jasne ze nie zabronie, niech kazdy sobie chodzi jak chce, ale na szczescie sa
            ludzie ktorzy chca dobrze wygladac, a nie jak przecietniak, ktoremu wszystko wisi.
            i jasne, wygladaj jak klown, wyglad sie ZUPELNIE nie liczy
            • Gość: jedrzej Re: Sandałowi skarpeciarze nadchodzą. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.06.07, 22:17
              A czy mogłabyś z łaski swojej napisać, jaki to autorytet, dyktator mody,
              idol... twierdzi, że nie wolno nosić skarpet do sandałów i uzasadnić w paru
              sensownych zdaniach, dlaczego niby ten zwyczaj jest tak KARYGODNY?
              bo mnie się wydaje, że ktoś coś kiedyś chlapnął, a ludność jak stado baranów
              tylko bee potakuje. I oczywiście wszyscy ci ludzie uważają się za wolnych,
              niezależnych i nie podlegających żadnym wpływom i naciskom he he.
              • Gość: jaija Re: Sandałowi skarpeciarze nadchodzą. IP: *.elblag.dialog.net.pl 10.06.07, 22:58
                Jędrzeju, to nie tak - po prostu sandały wymyślono właśnie po to, by latem,
                umęczona upałami ludzka stopa mogła wreszcie odetchnąć świeżym powietrzem. Ma
                to również znaczenie dla nosów - skarpetki często-gęsto robione są z tkanin
                syntetycznych, stopa w nich po prostu śmierdzi, zwłaszcza w upały. Sandały
                można myć od wewnątrz kilka razy dziennie, więc skarpetka jest niepotrzebna.
                Oczywiście, nikt nikomu nie zabroni noszenia skarpet do sandałów, ale śmiesznie
                to wygląda (dla mnie np.), no i jest to zaprzeczeniem użyteczności sandałów. I
                tyle. No i dziwnym trafem skarpetki do sandałów noszą albo starsi panowie
                (takie stilonki do brązowych, plecionych, zabudowanych kapci), albo dresiarze i
                tzw. discopolowcy do klapek i sportowych sandałów - wtedy obowiązkowo wersja
                biała skarpetek Adidasa albo Nike.
                • nessie-jp Re: Sandałowi skarpeciarze nadchodzą. 10.06.07, 23:36
                  Jaija, skórzanych sandałów NIE można myć kilka razy dziennie... Choćby dlatego,
                  że albo musiałabyś chodzić cały czas w mokrych, albo mieć 10 par i co chwila
                  zmieniać.

                  Nie zgadzam się, że sandały "wymyślono po to", żeby je nosić bez skarpetek.
                  Sandały "wymyślono" w krajach, gdzie w ogóle skarpetki nie były znane --
                  chodziło się boso albo nosiło sandały. A gdy Rzymianie rozprzestrzenili się po
                  Europie i dotarli troszkę dalej na północ, to natychmiast przywdziali wełniane
                  szare skarpety do swoich sandałów :)

                  Tak więc ani historycznie, ani użytkowo nie jest uzasadnione piętnowanie
                  noszenia skarpet do sandałów.

                  Ja osobiście nie lubię tylko widoku pań w delikatnych sandałkach, z których
                  wystaje skarpeta albo rajstopa. Ale to wyłącznie ze względów estetycznych,
                  doskonale rozumiem, że nie każdy może chodzić w sandałkach na gołą skórę.
                  • wojtekqwerty Re: Sandałowi skarpeciarze nadchodzą. 11.06.07, 08:37
                    Dokładnie. Ja mam skórzane sandały i jak jest chłodniej to zakłądam do nich
                    skarpety (czarne zazwyczaj). Bez skarpet chodzę tylko jak jest b. gorąco.
                  • Gość: jaija Re: Sandałowi skarpeciarze nadchodzą. IP: *.elblag.dialog.net.pl 11.06.07, 15:59
                    nessie-jp napisała:

                    > Jaija, skórzanych sandałów NIE można myć kilka razy dziennie... Choćby
                    dlatego,
                    > że albo musiałabyś chodzić cały czas w mokrych, albo mieć 10 par i co chwila
                    > zmieniać.

                    To dziwne - mam jedną parę (no, dwie, ale chodzę w jednej), po przyjściu do
                    domu myję je miękką ściereczką albo ręcznikiem papierowym zwilżonym wodą, przed
                    wyjściem też tak robię, o ile wcześniej nie umyłam.

                    nessie-jp napisała:
                    > Nie zgadzam się, że sandały "wymyślono po to", żeby je nosić bez skarpetek.
                    > Sandały "wymyślono" w krajach, gdzie w ogóle skarpetki nie były znane --
                    > chodziło się boso albo nosiło sandały. A gdy Rzymianie rozprzestrzenili się po
                    > Europie i dotarli troszkę dalej na północ, to natychmiast przywdziali wełniane
                    > szare skarpety do swoich sandałów :)

                    Nie wiem, czy wiesz, ale właśnie nieświadomie mnie poparłaś - ci Rzymianie,
                    którzy nosili sandały, zrobili je takimi, bo u nich było gorąco, stąd
                    przewiewne buty, które łatwo można czyścić. A że na północy było zimno - to już
                    inna sprawa. Zanim nauczyli się robić trzewiki, nosili skarpety, bo jakoś
                    musieli sobie ogrzać stopy ;) Ale my mamy półbuty, a jak gorąco - właśnie
                    sandały, by stopa mogła oddychać.
                    Tak więc noszenie sandałów bez skarpet jest pierwotną i właściwą formą
                    użytkowania tego obuwia :)

                • xtrin Re: Sandałowi skarpeciarze nadchodzą. 11.06.07, 09:08
                  Gość portalu: jaija napisał(a):
                  > no i jest to zaprzeczeniem użyteczności sandałów.

                  Jakim zaprzeczeniem?
                  Sandał ze skarpetą nawet, ba, nawet z grubą skarpetą, wciąż jest o wiele
                  bardziej przewiewny niż półbut.
                  • Gość: jaija Re: Sandałowi skarpeciarze nadchodzą. IP: *.elblag.dialog.net.pl 11.06.07, 16:02
                    xtrin napisała:
                    > Jakim zaprzeczeniem?
                    > Sandał ze skarpetą nawet, ba, nawet z grubą skarpetą, wciąż jest o wiele
                    > bardziej przewiewny niż półbut.

                    Miewasz bardzo ciekawe, ale wyjątkowo osłupiające argumenty, kiedy tych
                    racjonalnych Ci zbraknie, xtrin ;)Przecież właśnie po to się nosi sandały, żeby
                    jak najbardziej przewietrzyć stopę. W skarpecie jest to utrudnione. A jak jest
                    chłodniej - nosi się własnie półbuty, adidasy, trzewiki, kozaki, itp.
                    • xtrin Re: Sandałowi skarpeciarze nadchodzą. 11.06.07, 19:27
                      Gość portalu: jaija napisał(a):
                      > Miewasz bardzo ciekawe, ale wyjątkowo osłupiające argumenty,
                      > kiedy tych racjonalnych Ci zbraknie, xtrin ;)

                      Z czym przepraszam się nie zgadzasz? Z tym, że skarpeta jest bardziej przewiewna
                      od półbuta? :)

                      > Przecież właśnie po to się nosi sandały, żeby jak najbardziej przewietrzyć
                      > stopę. W skarpecie jest to utrudnione. A jak jest chłodniej - nosi się
                      > własnie półbuty, adidasy, trzewiki, kozaki, itp.

                      No to wyobraź sobie, że czasami bywa też tak, że na półbuty za ciepło, a na
                      sandały zbyt chłodno.
                      Bywa też tak, że pomimo gorąca nie można założyć samych sandałów, ze względu na
                      obtarcia, problemy skórne czy inne kwestie estetyczno-higieniczne.

                      Rok temu miałam problemy z uczuleniem, całą skórę na stopach miałam
                      zaczerwienioną, usianą rankami. Smarowałam je maścią, bandażowałam, a na to
                      zakładałam skarpetki i sandały. Jak rozumiem popełniłam nieomal przestępstwo.
                      Co więc miałam zrobić?
                      Pomimo upału nosić półbuty, które ogólnie bardziej niż sandały obciskające
                      dodatkowo przez bandaże ocierały całą stopę, już i tak mocno obolałą?
                      Czy też paradować z bandażami w sandałach? To estetyczniejsze? Pomijam już
                      praktyczne (dodatkowe zabezpieczenie bandaża) i higieniczne (dodatkowa ochrona
                      nadwrażliwej skóry) zalety skarpety.
                      • Gość: jaija Re: Sandałowi skarpeciarze nadchodzą. IP: *.elblag.dialog.net.pl 12.06.07, 16:05
                        xtrin napisała:
                        > No to wyobraź sobie, że czasami bywa też tak, że na półbuty za ciepło, a na
                        > sandały zbyt chłodno.

                        Wyobrażam sobie. Dlatego też wynaleziono obuwie płócienne, zwane espadrylami,
                        albo płytkie buciki, zwane balerinami. Jest też lekkie obuwie sportowe.

                        > Rok temu miałam problemy z uczuleniem, całą skórę na stopach miałam
                        > zaczerwienioną, usianą rankami. Smarowałam je maścią, bandażowałam, a na to
                        > zakładałam skarpetki i sandały. Jak rozumiem popełniłam nieomal przestępstwo.
                        > Co więc miałam zrobić?
                        > Pomimo upału nosić półbuty, które ogólnie bardziej niż sandały obciskające
                        > dodatkowo przez bandaże ocierały całą stopę, już i tak mocno obolałą?
                        > Czy też paradować z bandażami w sandałach? To estetyczniejsze? Pomijam już
                        > praktyczne (dodatkowe zabezpieczenie bandaża) i higieniczne (dodatkowa ochrona
                        > nadwrażliwej skóry) zalety skarpety.

                        Xtrin, wyjaśnijmy sobie jedną rzecz. Noś sobie to, co chcesz, ja nie wnikam.
                        Jak mam poranioną stopę to noszę to, co mi ulgę przynosi, niekoniecznie półbuty
                        czy skarpety, ale TY noś, co chcesz! Nikt nikogo za sandały w skarpetach nie
                        zamyka w więzieniu, więc nie dramatyzuj, że popełniłaś w czyimś mniemaniu
                        nieomal przestępstwo. Nikt nikomu tego nie zabrania. Można natomiast mieć swoje
                        zdanie i uważać skarpety w sandałach za niepotrzebne i niegustowne - i ja tak
                        właśnie robię, a forum jest po to, by swoje zdanie prezentować.
                        Zastanawiam mnie natomiast Twoja determinacja, godna naprawdę ważniejszej
                        sprawy. Cieszę się, że nie masz poważniejszych problemów i oby tak dalej :)

                        • xtrin Re: Sandałowi skarpeciarze nadchodzą. 12.06.07, 20:01
                          Gość portalu: jaija napisał(a):
                          > Wyobrażam sobie. Dlatego też wynaleziono obuwie płócienne, zwane espadrylami,
                          > albo płytkie buciki, zwane balerinami. Jest też lekkie obuwie sportowe.

                          Zarówno baleriny jak i obuwie sportowe pewnego typu są mniej estetyczne od
                          dobrze dobranych sandałów i skarpet. A espardyle nia każdy lubi. I żadne z nich
                          nie są aż tak przewiewne jak skarpetka.

                          > Zastanawiam mnie natomiast Twoja determinacja, godna naprawdę ważniejszej
                          > sprawy. Cieszę się, że nie masz poważniejszych problemów i oby tak dalej :)

                          Jaka determinacja? :) To raczej w Twoich wypowiedziach widzę nadmiar emocji.
                          Zbędnie negatywnych.
                          Mnie po prostu śmieszy to podejście do tak błahej sprawy jak sandały ze skarpetami.
                          • Gość: jaija Re: Sandałowi skarpeciarze nadchodzą. IP: *.elblag.dialog.net.pl 12.06.07, 22:52
                            O ile mnie pamięć nie myli, to TY pisałaś w tonie wręcz histerycznym - o tym,
                            że w naszych (tj. krytyków) oczach to nieomal przestępstwo i tym podobne
                            nonsensy. Wyluzuj i nie próbuj imputować mi swoich odczuć w tej sprawie. Twoje
                            skarpetki w sandałach mnie niewiele obchodzą, podałam jedynie moje prywatne
                            zdanie na ten temat.
                            • xtrin Re: Sandałowi skarpeciarze nadchodzą. 13.06.07, 13:27
                              Gość portalu: jaija napisał(a):
                              > O ile mnie pamięć nie myli, to TY pisałaś w tonie wręcz histerycznym - o tym,
                              > że w naszych (tj. krytyków) oczach to nieomal przestępstwo i tym podobne
                              > nonsensy. Wyluzuj i nie próbuj imputować mi swoich odczuć w tej sprawie. Twoje
                              > skarpetki w sandałach mnie niewiele obchodzą, podałam jedynie moje prywatne
                              > zdanie na ten temat.

                              Poczytaj różne wypowiedzi na temat. Moje też możesz ponownie spróbować - ze
                              ZROZUMIENIEM.
                              • Gość: jaija Re: Sandałowi skarpeciarze nadchodzą. IP: *.elblag.dialog.net.pl 13.06.07, 14:43
                                xtrin napisała:
                                - a na to
                                zakładałam skarpetki i sandały. Jak rozumiem popełniłam nieomal przestępstwo.
                                - Chodzi o robienie z zakładania skarpet do sandałów wręcz obrazy moralności.

                                No wiesz, kto tu w bardziej histeryczny ton popada? Jaka obraza, jakie
                                przestępstwo? Masz swoje porównania, nie ma co.
                                • xtrin Re: Sandałowi skarpeciarze nadchodzą. 13.06.07, 15:34
                                  Już na początku wątku autor napisał:
                                  "Sandałowym skarpeciarzom mówimy stanowcze NIE ;-)"
                                  Ty sama rzuciłaś (absurdalna zresztą) teoryjkę, że sandały wymyślono po to, by
                                  nie nosić do nich skarpet i że zaprzeczają one użyteczności sandałów.
                                  Dalej noszenie s+s nazwano "wieśniactwem", a tak ubranych "abnegatami", którzy
                                  nie stosują się do podstawowych zasad.

                                  Nie tylko ja zresztą zauważam śmieszność ataków na ten zestaw i absurdalną wagę,
                                  jaką jego przeciwnicy do tego przykładają. Kilka przykładów tylko z tego wątku:
                                  "Ludzie uczepili się tych skarpetek jakby to było zabronione
                                  kodeksem karnym."
                                  "Macie jakąś misję w tym kierunku? Święta wojna? Krucjata?"
                                  "dlaczego niby ten zwyczaj jest tak KARYGODNY?"
                                  "Z rozbawieniem obserwuję zacietrzewienie forumowiczów walczących/kolejny rok/ z
                                  noszeniem skarpet do sandałów."
                                  • Gość: jaija Re: Sandałowi skarpeciarze nadchodzą. IP: *.elblag.dialog.net.pl 13.06.07, 15:45
                                    Dlaczego moja "teoryjka" (lubimy "zdrabnianko", które ma na celu kogoś
                                    umniejszyć?) jest niby taka absurdalna? Może nieprawda, że sandały są po to, by
                                    chronić tylko tę część stopy, która dotyka podłoża? Przecież ludzkość własnie
                                    dlatego wymyśliła sandały - w ciepłym klimacie potrzebna jest jedynie ochrona
                                    stopy przed okaleczeniem podczas chodzenia. Im dalej na Północ, tym buty
                                    pełniejsze i cieplejsze. Dlatego uważam, że noszenie skarpet zaprzecza, że się
                                    tak wyrażę, idei sandałów - są one najlżejszym obuwiem, noszonym w upały, kiedy
                                    człowiek nie chce, by cokolwiek ograniczało i krępowało stopę. Dalej to już
                                    tylko boso.
                                    A że inni nazywają wieśniactwem... może eleganckie to stwierdzenie nie jest,
                                    ale wieśniactwem określa się zazwyczaj właśnie brak elegancji, nieumiejętność
                                    ubrania się z gustem, więc pewnie dlatego też tak nazywają noszenie zestawu
                                    s+s. Zresztą, gros noszących zasługuje, niestety, na określenie mianem
                                    wieśniaka - są to nader czesto białoskarpetkowe dresy, wyżelowane półgłówki,
                                    które dodatkowo przy s+s prezentują nagie torsy, zesmażone i pokryte dziarami,
                                    obowiązkowo też przy boku panna z wyłażącym stanikiem odmiennej barwy niż
                                    bluzka. No i panowie słuchający disco polo - taki typ z ciążą spożywczą,
                                    wąsiskami, piwem w łapie - wtedy skarpeta jest z tworzywa sztucznego i
                                    występuje w zestawie ze smrodkiem. Może dlatego też ów zestaw kojarzy się z
                                    tzw. wieśniactwem?
                                    • xtrin Re: Sandałowi skarpeciarze nadchodzą. 13.06.07, 15:59
                                      Gość portalu: jaija napisał(a):
                                      > Dlaczego moja "teoryjka" (lubimy "zdrabnianko", które ma na celu kogoś
                                      > umniejszyć?) jest niby taka absurdalna?

                                      Ktoś Ci to już wyłuszczał, nie widzę sensu się powtarzać.
                                      A co do zdrabniania - wyjątkowo nie lubimy, ale słowo "teoria" zdecydowanie nie
                                      pasowało :).

                                      > Dlatego uważam, że noszenie skarpet zaprzecza, że się tak wyrażę,
                                      > idei sandałów - są one najlżejszym obuwiem, noszonym w upały, kiedy
                                      > człowiek nie chce, by cokolwiek ograniczało i krępowało stopę.
                                      > Dalej to już tylko boso.

                                      A bliżej można założyć skarpetki :).

                                      > Może dlatego też ów zestaw kojarzy się z tzw. wieśniactwem?

                                      No i wyłuszczyłaś cały absurd jednoznacznego potępiania zestawu s+s. To, że
                                      dresy noszą dresy nie oznacza, że dres sam w sobie jest be - bywa użyteczny. To,
                                      że lumpy noszą spodnie i koszule nie oznacza, że koszula zaprzecza idei spodni
                                      :). I tak samo to, że taki a nie inny element nosi s+s nie oznacza z miejsca, że
                                      trzeba taki zestaw potępiać.
                                      Największym chyba tutaj problemem jest właśnie owa generalizacja. To mniej
                                      więcej tak, jakbym na podstawie tego, że pewne panienki noszą błyszczące szpilki
                                      do dżinsów uznawała, że obcasy do spodni nie pasują. Podobnie ze skarpetkami -
                                      ok, białe skarpetki do ciemnych sandałów i bermudów wyglądają co nieco
                                      śmiesznie, ale sam zestaw s+s można skomponować i tak, że wygląda całkiem dobrze
                                      - np. cielista, cieńka skarpetka do brązowych sandałów i jasnych, cieniutkich
                                      spodni.
                                      • Gość: jaija Re: Sandałowi skarpeciarze nadchodzą. IP: *.elblag.dialog.net.pl 13.06.07, 16:05
                                        Wiesz, można nosić dosłownie WSZYSTKO, co nie znaczy, że WSZYSTKO jest
                                        wieśniackie, tylko, że jest takie, kiedy jest nieodpowiednio dobrane.
                                        A cielista i CIENKA skarpetka do brązowych sandałów i cienkich spodni to dla
                                        mnie estetyczny absurd, już chyba lepiej strawiłabym czarną do wszystkiego
                                        czarnego. Poza tym cieliste i cienkie skarpetki są zazyczaj z tworzyw
                                        sztucznych - BŁE!
                                        A co do absurdalnej teoryjki, jak ją nazwałaś - nie widzę w niej nic
                                        absurdalnego, a wspomniana osoba niejako sama ją potwierdziła.
                                        • xtrin Re: Sandałowi skarpeciarze nadchodzą. 13.06.07, 16:10
                                          Gość portalu: jaija napisał(a):
                                          > Wiesz, można nosić dosłownie WSZYSTKO, co nie znaczy, że WSZYSTKO jest
                                          > wieśniackie, tylko, że jest takie, kiedy jest nieodpowiednio dobrane.

                                          No właśnie... dlaczego więc potępiacie s+s ogólnie, a nie nieodpowiednio dobrane
                                          s+s? :)

                                          > A cielista i CIENKA skarpetka do brązowych sandałów
                                          > i cienkich spodni to dla mnie estetyczny absurd

                                          Dlaczego absurd?

                                          > już chyba lepiej strawiłabym czarną do wszystkiego czarnego.

                                          Może być i tak. Ale wciąż to przecież uznajesz za wieśniactwo :).

                                          > Poza tym cieliste i cienkie skarpetki są zazyczaj z tworzyw sztucznych - BŁE!

                                          Zazwyczaj, więc nie zawsze :).

                                          > A co do absurdalnej teoryjki, jak ją nazwałaś - nie widzę w niej nic
                                          > absurdalnego, a wspomniana osoba niejako sama ją potwierdziła.

                                          I to ja ponoć jak osioł upieram się przy swoim :))).
                • dominikjandomin Re: Sandałowi skarpeciarze nadchodzą. 11.06.07, 15:37
                  Gość portalu: jaija napisał(a):

                  > Jędrzeju, to nie tak - po prostu sandały wymyślono właśnie po to, by latem,
                  > umęczona upałami ludzka stopa mogła wreszcie odetchnąć świeżym powietrzem. Ma
                  > to również znaczenie dla nosów - skarpetki często-gęsto robione są z tkanin
                  > syntetycznych,

                  Jeśli ty takie nosisz, to OK, nie nie uważaj, ze JA też nosze śmierdzące
                  syntetyki.

                  >Sandały
                  > można myć od wewnątrz kilka razy dziennie, więc skarpetka jest niepotrzebna.

                  BREDNIE.

                  Zwłaszcza biorąc pod uwagę moje SKÓRZANE sandały. Plastików nie noszę, bo to
                  dobre dla chłopa na budowie.
                • htoft Re: Sandałowi skarpeciarze nadchodzą. 12.06.07, 18:31
                  Skarpety są po to, by wchłaniały pot. I wtedy naprawdę mniej to śmierdzi! Nieprzypadkowo niektórzy pracodawcy nakazują kobietom zakładać pończochy/rajstopy
        • Gość: pelagia Re: Sandałowi skarpeciarze nadchodzą. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.06.07, 13:47
          a ja CI odpowiem racjonalnie a nie emocjonalnie. Wszyscy tu pisza o gustach "powinno się nosić skarpety" "mozna nosić" " niech kazdy nosi jak chce" itp.
          Mój maż lubi chodzić w sandałach latam ale strasznie poca mu sie stopy co w przypadku gołych stóp jest niestety uciążliwe. Specjalne talki i dezodoranty nie na długo starczają a dobre, bawełniane skarpety po prostu wchłanianja pot. Oczywiście pod JEDNYM warunkiem - skarpety są ZMIENIANE czasem nawet 2-3 razy dziennie w razie potrzeby. i tyle. Nie chodzi tu o zimno cyz ciepło tylko o praktyczne zastosoanie.
          Ja też zresztą często chodze np. po domu w króciutkich, bawełnianych skarpetkcha bo mi sie stopy pocą i chodzenie na bose stopy staje się męczące.
    • slicznotkaa Re: Sandałowi skarpeciarze nadchodzą. 10.06.07, 23:07
      Lepiej, żeby się stopa pociła w skarpetę, którą chyba pierzesz po jednym użyciu
      niż w sandał, który jest odświeżany trochę rzadziej
      • Gość: czy pamiętasz? Re: Sandałowi skarpeciarze nadchodzą. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.06.07, 23:15
        Jeśli ktoś ma delikatne stopki,
        chodząc bez skarpetek może poobcierać skórę
        lub nawet może zrobić mu się pęcherz.
      • Gość: jaija Re: Sandałowi skarpeciarze nadchodzą. IP: *.elblag.dialog.net.pl 10.06.07, 23:18
        slicznotkaa napisała:

        > Lepiej, żeby się stopa pociła w skarpetę, którą chyba pierzesz po jednym
        użyciu
        >
        > niż w sandał, który jest odświeżany trochę rzadziej

        Argument nietrafiony - sandały myje się codziennie, a nawet kilka razy
        dziennie. Po to są.
        • htoft Re: Sandałowi skarpeciarze nadchodzą. 10.06.07, 23:34
          Pokaż mi, kto tak robi. Bo ja nie znam takiego.
          • botulinka Re: Sandałowi skarpeciarze nadchodzą. 11.06.07, 08:28
            nie chodzi o żadne modowe dyktatury, tylko właśnie o to, że to śmiesznie
            wygląda. w 30 stopniowym upale w kozakach też raczej się nie chodzi;/
            po to są sandały, żeby nie było skarpet, w japonkach ludzie chodzą ale skarpetek
            jakoś nie noszą i wszystko gra, nie trzeba klapek co chwile myc
          • Gość: jaija Re: Sandałowi skarpeciarze nadchodzą. IP: *.elblag.dialog.net.pl 11.06.07, 15:55
            Proszę Cię bardzo - ja tak robię.
        • dominikjandomin Re: Sandałowi skarpeciarze nadchodzą. 11.06.07, 15:38
          Gość portalu: jaija napisał(a):

          > slicznotkaa napisała:
          >
          > > Lepiej, żeby się stopa pociła w skarpetę, którą chyba pierzesz po jednym
          > użyciu
          > >
          > > niż w sandał, który jest odświeżany trochę rzadziej
          >
          > Argument nietrafiony - sandały myje się codziennie, a nawet kilka razy
          > dziennie. Po to są.

          BREDNIE. Porządnych, skórzanych sandałów się nie myje. Tylko byleco z plastiku.
          • Gość: jaija Re: Sandałowi skarpeciarze nadchodzą. IP: *.elblag.dialog.net.pl 11.06.07, 16:07
            dominikjandomin napisał:

            > BREDNIE. Porządnych, skórzanych sandałów się nie myje. Tylko byleco z
            plastiku.


            A to ci nowość. Ja nie mam plastikowych, a myję. I mam je kilka lat! Wyglądają,
            jak nowe, a niedrogie były :)
            • dominikjandomin Re: Sandałowi skarpeciarze nadchodzą. 12.06.07, 16:00
              Gość portalu: jaija napisał(a):

              > dominikjandomin napisał:
              >
              > > BREDNIE. Porządnych, skórzanych sandałów się nie myje. Tylko byleco z
              > plastiku.
              >
              >
              > A to ci nowość. Ja nie mam plastikowych, a myję. I mam je kilka lat!
              Wyglądają,
              >
              > jak nowe, a niedrogie były :)

              A ja mam ze skóry zamszowej, która nie lubi mycia. I tyle.

              A cena nie ma znaczenia.
    • wojtekqwerty ale tak naprawdę to kogo to obchodzi?? 11.06.07, 08:40
      co jeden z drugim myślą o chodzeniu w skarpetach albo i bez?
      mnie tam wszystko jedno co sobie o mnie jakiś gość pomyśli. Człowiek na poziomie
      nie będzie się w ogóle zastanawiał czy dobrze robię nakładając skarpety do
      sandałów czy też nie. A z takim co ma z tym problem i tak nie mam potrzeby
      mieć nic wspólnego.
      • botulinka Re: ale tak naprawdę to kogo to obchodzi?? 11.06.07, 08:42
        wlasnie, i tu widac ze wiekszosc Polakow to abnegaci, jest im wszystko jedno jak
        wygladaja. ale jakies zasady obowiazuja, mowi sie ze ktos wyglada dobrze, czy
        zle. do garnituru sandalow ze skarpetami sie nie nosi;/
        • makrama1 Re: ale tak naprawdę to kogo to obchodzi?? 11.06.07, 18:46
          botulinka napisała:


          > do garnituru sandalow ze skarpetami sie nie nosi;/


          Bo bez skarpet to oczywiście się nosi?
      • Gość: jaija Re: ale tak naprawdę to kogo to obchodzi?? IP: *.elblag.dialog.net.pl 11.06.07, 16:04
        wojtekqwerty napisał:

        > co jeden z drugim myślą o chodzeniu w skarpetach albo i bez?
        > mnie tam wszystko jedno co sobie o mnie jakiś gość pomyśli. Człowiek na
        poziomi
        > e
        > nie będzie się w ogóle zastanawiał czy dobrze robię nakładając skarpety do
        > sandałów czy też nie. A z takim co ma z tym problem i tak nie mam potrzeby
        > mieć nic wspólnego.

        Wiesz, mnie osobiście zwisa, w czym ktoś chodzi. Ale jak widzę gościa w
        skarpetce do sandałów, to mam taką odruchową myśl, jak przy gościach w
        kamizelce na koszulkę z krótkim rękawem - niepotrzebne to, bo nieużyteczne i
        niegustowne. Ale nie oceniam charakteru jegomościa, tylko jego gust ;)
    • mahadeva Re: Sandałowi skarpeciarze nadchodzą. 11.06.07, 08:43
      dla mnie za to obrzydliwe, gdy facet skarpet nie zalozy i pokazuje swoje
      niezadbane paluchy
      • Gość: dad Re: Sandałowi skarpeciarze nadchodzą. IP: *.tpnet.pl 11.06.07, 08:44
        Niech więc nie nosi sandałów!
        Nie wpadłaś na to, co?
        • botulinka Re: Sandałowi skarpeciarze nadchodzą. 11.06.07, 08:46
          albo niech zadba o siebie, i wszystkim bedzie lepiej
    • xtrin Re: Sandałowi skarpeciarze nadchodzą. 11.06.07, 09:12
      Jak mnie śmieszą te teksty o nieobyczajności biednych skarpetek :).
      Ludzie, zastanówcie się czasem, zamiast powtarzać bzdury.
    • camel_3d oj prawda prawda:) 11.06.07, 09:19
      wrocilem z Miedzyzdrojow... kurcze..no fakt-
      • xtrin Re: oj prawda prawda:) 11.06.07, 10:21
        camel_3d napisał:
        > wrocilem z Miedzyzdrojow... kurcze..no fakt-
        • Gość: kacap Osmieszasz sie zakompleksiona sikso IP: *.tpnet.pl 11.06.07, 10:41
          Wez sie wreszcie przestan osmieszac!
          Jezeli ktos nie moze chodzic w sandalach, czy to ze wzgledow estetycznych czy
          zdrowotnych, to w nich nie chodzi!
          Ukrywanie czegos skarpetami jest zwyklym wiesniactwem.
          Tak samo jak babszyl taki jak ty ma grube nogi, to nie chodzi w mini.
          A moze ty pod mini zakladasz dlugie spodnie?
          • xtrin Re: Osmieszasz sie zakompleksiona sikso 11.06.07, 13:52
            Sam sobie świadectwo wystawiłeś. Gorsze, niżbyś ubrał setkę skarpet.
            • Gość: kacap Re: Osmieszasz sie zakompleksiona sikso IP: *.tpnet.pl 11.06.07, 14:46
              Ojojoj.
              Egzaltowana panienka mnie zbeształa.
              Ja cię proszę, idź juz tego forum, możesz np. mężusiowi skarpety cerować, ale
              nie osmieszaj sie juz więcej. Proszę!

              • Gość: jj Re: Osmieszasz sie zakompleksiona sikso IP: *.tvp.pl 11.06.07, 15:59
                Jeśli ktoś tu się osmiesza, to tylko Ty. Ze swoim zacietrzewieniem godnym
                lepszej sprawy. A że przy okazji obrażasz jeszcze kogoś, kto ma inne zdanie
                niż ty to dowód na podsatwowe braki w wychowaniu. I co z tego, że nie nosisz
                skarpet jak jesteś niewychowany?
              • xtrin Re: Osmieszasz sie zakompleksiona sikso 11.06.07, 19:32
                Gość portalu: kacap napisał(a):
                > Egzaltowana panienka mnie zbeształa.

                Egzaltowane to jest święte oburzanie się na to niewinne w swej istocie
                zestawienie, jakim jest skarpetka z sandałem.
                W zasadzie mi to wisi i powiewa, sama rzadko taki zestaw zakładam, a nawet gdy
                to nie mogłoby by być bardziej wszystko jedno kto co sobie o mnie na tej
                podstawie pomyśli. Jedynie bawi mnie to absurdalne oburzenie.
        • Gość: camel Re: oj prawda prawda:) IP: 81.19.200.* 11.06.07, 14:42
          > Jesteś pewien, że wolałbyś ich oglądać bez skarpet? :)

          moze nie rzucaloby sie to tak w oczy..choc te krogulcze pazury moze tak:)
    • Gość: gosc Re: Sandałowi skarpeciarze nadchodzą. IP: 157.158.96.* 11.06.07, 10:30
      A co powiecie na zestaw krótkie spodenki, czarne skarpety i półbuty od garnituru?
      • Gość: jaija Re: Sandałowi skarpeciarze nadchodzą. IP: *.elblag.dialog.net.pl 11.06.07, 16:05
        Gość portalu: gosc napisał(a):

        > A co powiecie na zestaw krótkie spodenki, czarne skarpety i półbuty od
        garnituru?

        Też niegustowny. I też często spotykany.
    • yoma Re: Sandałowi skarpeciarze nadchodzą. 11.06.07, 16:46
      Nadchodzą też panny z wyłażącymi niedopranymi ramiączkami od staników...
      • Gość: mundek Re: Sandałowi skarpeciarze nadchodzą. IP: *.ssp.dialog.net.pl 11.06.07, 17:40
        I z wyłażącymi czarnymi ramiączkami spod białych i cielistych bluzek. To tak,
        jak z tymi skarpetami, bluzki na ramiączkach są takie, żeby nie wyłaziły chyba
        spod nich inne?
    • ann_alice Re: To jakaś misja??? 11.06.07, 21:33
      Macie jakąś misję w tym kierunku? Święta wojna? Krucjata?
      Może wzorem wysadzających się w powietrze samobójców też zrobicie kilka
      zamachów, na tych nieświadomych owej obelgi biedaków, którzy wypaczają wasze
      jakże "wyrafinowane" poczucie mody i estetyki?

      A nastepne co będzie? Pilnowanie, by każda kobieta miała kolor torebki dobrany
      względem koloru butów?

      Nudni jesteście i tyle.
      • Gość: silny pedal Re: To jakaś misja??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.06.07, 06:58
        To geje modnisie sa. Tyle dobrego to ze sandalarze skarpeciarze do Utopii
        wpuszczeni nie beda. Tam wszystkie znerwicowane ciotiunie moga odetchnac i
        poczuc sie jak w europejskim miejscu.
        • botulinka Re: To jakaś misja??? 12.06.07, 11:43
          to sobie noście skarpety do sandałów, kamizelki do bluzek na ramiączka, sweter
          pod bluzkę bez pleców i spodnie pod mini, futrzana czapka w lipcu tez ok, tylko
          sie nie rzucajcie na tych którym to się nie podoba i którzy uważają to za
          bezgoście (i właśnie tak jest). a niby się po wyglądzie nie ocenia, a jednak,
          wszyscy to robimy
          • xtrin Re: To jakaś misja??? 12.06.07, 12:29
            botulinka napisała:
            > to sobie noście skarpety do sandałów, kamizelki do bluzek na ramiączka, sweter
            > pod bluzkę bez pleców i spodnie pod mini, futrzana czapka w lipcu tez ok, tylko
            > sie nie rzucajcie na tych którym to się nie podoba i którzy uważają to za
            > bezgoście (i właśnie tak jest). a niby się po wyglądzie nie ocenia, a jednak,
            > wszyscy to robimy

            Nie chodzi o ocenę estetyczną, bo do takowej każdy ma prawo.
            Chodzi o robienie z zakładania skarpet do sandałów wręcz obrazy moralności.
            • Gość: jaija Re: To jakaś misja??? IP: *.elblag.dialog.net.pl 12.06.07, 16:06
              Xtrin, jak zwykle przesadzasz. Jaka obraza moralności? Kiepski gust nie jest
              karalny ;)
              • xtrin Re: To jakaś misja??? 12.06.07, 20:04
                Gość portalu: jaija napisał(a):
                > Xtrin, jak zwykle przesadzasz. Jaka obraza moralności?
                > Kiepski gust nie jest karalny ;)

                No w tym właśnie problem, że podejście wielu osób do zestawu s+s daleko wykracza
                poza estetykę. Nikt aż w tym stopniu nie napada na daleko mniej estetyczne
                połączenia, jak kozaki z rybaczkami, eleganckie szpilki do dżinsów czy złoto do
                dresu. Te ocenia się wyłącznie w kategoriach estetyki. Natomiast s+s stały się
                nieomal łamaniem norm obyczajowych. Mnie takie podejście tyleż zadziwia co bawi.
                • Gość: jaija Re: To jakaś misja??? IP: *.elblag.dialog.net.pl 12.06.07, 22:54
                  Ja mam podobne odczucia w związku ze szpileczkami do dżinsów i złotem do dresu -
                  tak samo świadczy o braku gustu, ale niech każdy ubiera się w to, co chce, co
                  nie znaczy, że nie mogę tego skomentować ;)
    • Gość: ░░` ░░██░░██░░ IP: *.icm.edu.pl 11.06.07, 22:35
      ░░██░░██░░██░░██░░
    • Gość: kazik sibeliuss, ty śmierdzielu!!! IP: *.chello.pl 12.06.07, 19:01
      to pewnie tacy, jak ty, śmierdzą wszędzie! nie noszą skarpet, nie piorą
      sandałów, a normalny człowiek, ze zdrowym zmysłem powonienia, przejść obok nich
      nie może bez odruchu wymiotnego!
      • sibeliuss Re: sibeliuss, ty śmierdzielu!!! 12.06.07, 21:21
        Taki tłuk jak Ty nie jest w stanie mnie obrazić.
    • Gość: brawo! a ty pokazujesz za to swoje brudne palce? IP: *.gdynia.mm.pl 12.06.07, 23:34
      • Gość: ktosia Re: a ty pokazujesz za to swoje brudne palce? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.06.07, 08:05
        ALE MACIE LUDZIE PROBLEMY -życzę Wam, abyście innych nigdy nie mieli
        • elde23 Re: a ty pokazujesz za to swoje brudne palce? 13.06.07, 08:40
          Z rozbawieniem obserwuję zacietrzewienie forumowiczów walczących/kolejny rok/ z
          noszeniem skarpet do sandałów. No to spróbójmy z innej mańki.
          W mieście, na chodniku leży syf z malarią, czyli salmonella, escherichia, jaja
          tasiemca, bakterie ropne, grzybica,roztocza itp. A oprócz tego metale ciężkie,
          sadza i najzwyklejszy kurz. To wszystko bełta się i unosi na wysokość
          kilkudziesięciu centymetrów. Czyli idąc ulicą w rzeczywistości taplamy się w
          gnojowicy, tyle, że rozcieńczonej. skarpetka ochrania nogę przed tym syfem
          przynajmniej częściowo. Dlatego po powrocie do domu warto zmienić skarpetki,
          umyć nogi, a nie walić się na wyro, tak jak się przyszło. A po drugie, to
          bardzo wielu mężczyzn ma grzybicę stóp /krogulcze pazury, popękane pięty/ i nic
          nie robi, aby to wyleczyć. Kobiety są lepiej zadbane.
          Dlatego noszenie skarpetek do sandałów nie jest obciachem. Oczywiście, że kolor
          musi być dobrany. A skoro się zgadało, to byłem w zeszłym miesiącu w Rzymie.
          Tam teraz nastała moda na długie kozaczki do letnich sukienek. A panowie, jak
          zawsze do garniturów i krawatów zakładają buty na gołe stopy/oczywiście nie
          wszyscy/. Zgorszenia nie zauważyłem.
          • dominikjandomin Re: a ty pokazujesz za to swoje brudne palce? 13.06.07, 10:15
            elde23 napisał:

            .
            > Tam teraz nastała moda na długie kozaczki do letnich sukienek.

            E, od dawna to się pojawia.

            >A panowie, jak
            > zawsze do garniturów i krawatów zakładają buty na gołe stopy/oczywiście nie
            > wszyscy/. Zgorszenia nie zauważyłem.

            Bo to Włosi... Do garnituru NOSI się skarpetki, ze względu na buty. Chyba, ze
            się nosi włoski szajs butowy, co po pół roku sie rozpada.
          • Gość: jaija Re: a ty pokazujesz za to swoje brudne palce? IP: *.elblag.dialog.net.pl 13.06.07, 14:48
            Czyli idąc ulicą w rzeczywistości taplamy się w
            > gnojowicy, tyle, że rozcieńczonej. skarpetka ochrania nogę przed tym syfem
            > przynajmniej częściowo. Dlatego po powrocie do domu warto zmienić skarpetki,
            > umyć nogi, a nie walić się na wyro, tak jak się przyszło. A po drugie, to
            > bardzo wielu mężczyzn ma grzybicę stóp /krogulcze pazury, popękane pięty/ i
            nic
            >
            > nie robi, aby to wyleczyć. Kobiety są lepiej zadbane.
            > Dlatego noszenie skarpetek do sandałów nie jest obciachem.

            Wiesz, normalnie myślący czlowiek, kiedy nosi sandały i nie nosi skarpet, nie
            wali się z nogami od razu na wyro, tylko myje nogi i sandały. A chodzenie wśród
            grzybów i bakterii powoduje pewne uodpornienie człowieka na owe niecnoty, co
            tylko czyhają zapewne, aby wskoczyć komuś na nóżkę, skoro ten, o zgrozo, nie
            założył skarpetek ;) I normalnie myślący człowiek leczy te grzyby, nie obnosi
            krogulczych pazurów - to jest nieestetyczne i niehigieniczne.
            Tak mi się przypomniało - przyszedł ostatnio facet montować modem w pracy, miał
            skarpety i sandały, z nóg mu waliło, jak z obory. Ciekawe, czy gdyby rano nie
            założył skarpetek, czułabym taki zapaszek. Może by się chociaż nogi
            przewietrzyły :D

            Nie ma co, temat przewija się każdego roku, czyli sezon ogórkowy należy uważać
            za rozpoczęty :)
            • botulinka Re: a ty pokazujesz za to swoje brudne palce? 13.06.07, 15:22
              dokładnie, znam ten zapach:) dziś rano obok mnie stał facet. ponieważ pora była
              wczesna i byłam troche nieprzytomna nie zwracałam na nic uwagi, ale kiedy TO
              poczułam od razu się obudziłam:) i odruchowo spojrzałam w dół-sandaliska ze
              skarpetami, grubymi frotte!! no to chyba przesada!? juz lepiej ciensze skarpetki
              i zakryte buty, efekt ten sam...szkoda ze nie wełniane skarpety do sandałów:)

              a jeszcze mi sie podoba jak ktoś te skarpety podciąga prawie pod samo kolano:)
              • dominikjandomin Re: a ty pokazujesz za to swoje brudne palce? 13.06.07, 15:27
                botulinka napisała:

                > szkoda ze nie wełniane skarpety do sandałów:)

                O, właśnie.

                Wełniane skarpety do sandałów nosza w chłodnej porze roku niektórzy zakonnicy.

                A wełniana skarpeta jest lepsza od plastikowej, nawet "cienkiej". Nawet (a może
                zwłaszcza) na upał.
                • botulinka Re: a ty pokazujesz za to swoje brudne palce? 13.06.07, 15:28
                  ale oni nikomu swoich stóp nie pokazują:)
                • Gość: jaija Re: a ty pokazujesz za to swoje brudne palce? IP: *.elblag.dialog.net.pl 13.06.07, 15:47
                  dominikjandomin napisał:
                  > A wełniana skarpeta jest lepsza od plastikowej, nawet "cienkiej". Nawet (a
                  może
                  >
                  > zwłaszcza) na upał.

                  Dominiku, czy się mylę, czy masz jakąś obsesję na punkcie plastiku? Plastikowe
                  sandały, teraz plastikowe skarpetki... HMMMMMMM
                  • Gość: re co za debil twierdzi, że włoskie buty są kiepskie? IP: *.gdynia.mm.pl 13.06.07, 16:44
                    a stać cię na nie???

                    co za bzdury

                    a propos - włosi nigdy by nie założyli sandałów - a to jest nacja, która modę ma
                    we krwi

                    • dominikjandomin Re: co za debil twierdzi, że włoskie buty są kiep 14.06.07, 12:13
                      Gość portalu: re napisał(a):

                      > a stać cię na nie???

                      Stać.

                      Nie mówię, ze nie sa ładne. Są zbyt mało trwałe. Dla mnie wzorem butów sa
                      wytwory angielskie, robione na miarę.

                      > a propos - włosi nigdy by nie założyli sandałów - a to jest nacja, która modę
                      m
                      > a
                      > we krwi

                      A co mnie moda? Ja zawsze mówię o ELEGANCJI, i o WYGODZIE, a jedna i druga z
                      modą się mija.
                      • Gość: re te co kupiłeś to jak torebka Gucci posłanki IP: *.gdynia.mm.pl 14.06.07, 12:46

                        włoskie buty są idealne (możesz robić także na miarę jak cię stać - w co bardzo
                        wątpię)

                        są miękkie, no ale z pewnością nie na warunki polskie - ma dziury i kamienie i
                        na błoto i sól

                        coś za coś

                        radzę kupić kalosze
                  • dominikjandomin Re: a ty pokazujesz za to swoje brudne palce? 14.06.07, 12:15
                    Gość portalu: jaija napisał(a):

                    > dominikjandomin napisał:
                    > > A wełniana skarpeta jest lepsza od plastikowej, nawet "cienkiej". Nawet (
                    > a
                    > może
                    > >
                    > > zwłaszcza) na upał.
                    >
                    > Dominiku, czy się mylę, czy masz jakąś obsesję na punkcie plastiku?
                    Plastikowe
                    > sandały, teraz plastikowe skarpetki... HMMMMMMM

                    Nie cierpię plastików.

                    Skarpetka winna być z bawełny lub z wełny (jeśli mowa o grubej), but z
                    naturalnej skóry.
    • wptr-wptr Re: Sandałowi skarpeciarze nadchodzą. 13.06.07, 16:53
      Nigdy w życiu nie wyszedłbym na ulicę w sandałach/klapkach itd. z gołymi
      stopami. Taka fobia społeczna. Niektórzy ludzie mają tak samo.
      Tak więc nie chodzę w ogóle w sandałach ani klapkach (gdyż w skarpetkach nie
      można..). W rezultacie muszę chodzić w butach w 30-stopniowe upały.
      Cóż, takie życie..
      • xtrin Re: Sandałowi skarpeciarze nadchodzą. 13.06.07, 17:00
        wptr-wptr napisał:
        > Tak więc nie chodzę w ogóle w sandałach ani klapkach
        > (gdyż w skarpetkach nie można..).
        > W rezultacie muszę chodzić w butach w 30-stopniowe upały.

        A nie lepiej olać dziwaczne zasady i ubrać skarpety? :)
        • botulinka Re: Sandałowi skarpeciarze nadchodzą. 14.06.07, 12:52
          nie lepiej:)
          niby kwestia gustu, ale nie wiem komu podobaja sie mezczyzni w
          dreach0ortalionach z podciagnietymi dresami pod same pachy-a niby kazdy ubiera
          sie jak cche, takich sie komentuje
      • Gość: jaija Re: Sandałowi skarpeciarze nadchodzą. IP: *.elblag.dialog.net.pl 14.06.07, 23:10
        wptr-wptr napisał:

        > Nigdy w życiu nie wyszedłbym na ulicę w sandałach/klapkach itd. z gołymi
        > stopami. Taka fobia społeczna. Niektórzy ludzie mają tak samo.
        > Tak więc nie chodzę w ogóle w sandałach ani klapkach (gdyż w skarpetkach nie
        > można..). W rezultacie muszę chodzić w butach w 30-stopniowe upały.
        > Cóż, takie życie..

        Znam takie osoby. Dwie ze znanych mi jakoś się w końcu przemogły. Życzę
        powodzenia, bo wiem, że to strasznie uciążliwe, tak dusić stopę w bucie w
        upały. Spróbuj może od lżejszych butów sportowych, przez jakieś espadryle, to i
        sandały w końcu oswoisz, ale nic na siłę :)
    • jeffrey Re: Sandałowi skarpeciarze nadchodzą. 14.06.07, 12:54
      No właśnie... Polska to bardzo dziwna kraj... Mieszkałem tu i ówdzie przez parę
      lat i nigdzie nie spotkałem się z takim przejmowaniem się wyglądem innych jak
      tutaj. Nawet na forum gazety ciągle się można spotkać z krytykowaniem skarpetek
      do sandałów, wąsów, kowbojek itp. Czy to jest taki problem? Jak komuś się podoba
      ze skarpetkami (może ma otarte pięty???) czy nosić wąsy czy kowbojki to czemu
      niektórym spędza to sen z powiek....!!!? Dziwne, doprawdy.
      • kadfael Re: Sandałowi skarpeciarze nadchodzą. 14.06.07, 16:37
        Mieszkałem tu i ówdzie przez parę
        > lat i nigdzie nie spotkałem się z takim przejmowaniem się wyglądem innych...
        Właśnie-innych. Bo gdyby ludzie popatrzyli na siebie to byłby u nas Paryż i
        Mediolan w jednym:))))))
        • burgerking1 Re: Sandałowi skarpeciarze nadchodzą. 15.06.07, 02:27
          oczywiscie ze to nie jest az taki problem !!, --
          • venus22 Re: Sandałowi skarpeciarze nadchodzą. 15.06.07, 06:20
            """np czy widzieliscie kiedy Araba w
            sandalach i skarpetkach ?? ...""


            alez oczywscie. ale urodzil sie w Polsce.

            Venus

            • basn_1001_nocy Re: Sandałowi skarpeciarze nadchodzą. 15.06.07, 10:31
              Z moich wojazy rowniez po krajach arabskich moge stwierdzic,ze tez nigdy nie
              widzialam zadnego pana arabskiego pochodzenia w skarpetach i sandalch.Tylko
              obowiazkowo sandal na gola stope.A nie wiem czy polscy panowie sa tacy ciemni
              czy zony owych skarpecianych panow nie wiedza,ze tak sie nie nosi?!
              A propos sandalow,to wczoraj przyszedl do mojego domu pan hydraulik w
              skarpetach,sandalach i do tego spodenki.Myslalam,ze parskne smiechem.Oj
              panowie,sandalowi skarpeciarze bojcie sie Boga!!
              • Gość: hut Re: Sandałowi skarpeciarze nadchodzą. IP: *.as.kn.pl 17.06.07, 03:13
                ze tez nigdy nie
                > widzialam zadnego pana arabskiego pochodzenia w skarpetach i sandalch.Tylko
                > obowiazkowo sandal na gola stope.A nie wiem czy polscy panowie sa tacy ciemni
                > czy zony owych skarpecianych panow nie wiedza,ze tak sie nie nosi?!

                Zapewne tez polscy panowie nie wiedzą , że wzorem Arabów powinni nosić kurty,
                turbany....
          • Gość: jeffrey Re: Sandałowi skarpeciarze nadchodzą. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.06.07, 11:04
            Araba nie widziałem. Ale widziałem Niemca, Anglika, Fina, Szweda i paru jeszcze
            innych.
            • Gość: wuodek Re: Sandałowi skarpeciarze nadchodzą. IP: *.acn.waw.pl 16.06.07, 22:14
              no to na prawdę zazdroszczę, ciekawy widok musiła być
              • Gość: doni Re: Sandałowi skarpeciarze nadchodzą. IP: *.acn.waw.pl 16.06.07, 22:15
                skarpetki śmierdzą!
                • Gość: scarpetoni Re: Sandałowi skarpeciarze nadchodzą. IP: *.dip.t-dialin.net 17.06.07, 01:15
                  > skarpetki śmierdzą!

                  nastepny stereotyp z Polandowa.
                  Ja mam mnostwo skarpet-kupuje skarpety i bielizne tylko wtedy jak ma 100%
                  bawelny-nawet jak kosztuje majatek.
                  Poniewaz bojkotuje produkty z Chin(lamanie praw czlowieka), zdecydowalem sie na
                  bielizne z Azji-ale tylko panstw demokratycznych.
                  Primo-lubie sandaly i jesli mam mozliwosc wzuwam je z luboscia.Generalnie bez
                  skarpet,gdyz dla mnie sens wzuwania sandala i "kultura" noszenia sandalow to
                  wygoda.
                  Znam ludzi,ktorzy wzuwaja przed wzuciem sandalow,skarpety.
                  jesli sa to faceci to nie ma sprawy....,gdyz nie jestem zadny widoku
                  meskich "kopytek".Jesli sa to kobiety,to nie lubie.
                  Kazda laska,ktora adoruje-bez wzgledu na efekt-ma atrakcyjne stopy.Zreszta
                  laski z fajnymi stopami sa bardziej zmyslowe.
                  Spostrzeglem pewna prawidlowosc.Jesli interesuje mnie jakas laska-to patrze na
                  stopy i uda.Lydki i np twarz jako tako nie maja dla mnie znaczenia

                  My faceci,czekamy tylko ciepelka,aby plec piekna prezentowala nam swoje
                  wdzieki.Nie wyobrazam sobie wiosny i lata bez golych damskich stopow.


                  • xtrin Re: Sandałowi skarpeciarze nadchodzą. 17.06.07, 09:14
                    Gość portalu: scarpetoni napisał(a):
                    > My faceci,czekamy tylko ciepelka,aby plec piekna prezentowala nam swoje
                    > wdzieki.Nie wyobrazam sobie wiosny i lata bez golych damskich stopow.

                    Innymi słowy - niechęć do skarpet i sandałów wynika z fetyszyzmu. To w zasadzie
                    najrozsądniejsze z uzasadnień, jakie tutaj padały.
          • xtrin Re: Sandałowi skarpeciarze nadchodzą. 17.06.07, 09:08
            burgerking1 napisał:
            > tylko !! to dziwne ! ze ludzi w sandalach i skarpetach
            > spotkasz tylko w Polsce

            Pudło. Sandały i skarpety są noszone w zasadzie w całej północnej Europie. Co
            ciekawe, przynajmniej kilka nacji uważa to za unikalną, narodową przywarę :).

            > czyli sandaly jest globalnie noszony na bose stopy wszedzie tam gdzie
            > sanadaly wystepuja jako czesc ubioru ,a wiec ...
            > w klimatach cieplych i tropikalnych lub pustynnych

            No i tutaj leży wampir pogrzebany :). W klimatach ultra-ciepłych połączenie
            sandał-skarpeta rzeczywiście nie jest specjalnie popularne, z oczywistych względów.
            W klimatach nieco chłodniejszych - jak nasza część Europy - już się to zdarza.
            Dziwne? :)

            I jeszcze - każdy się chyba zgodzi, że największymi specjalistami od sandałów
            byli Rzymianie, prawda? Otóż badania archeologiczne na Wyspach Brytyjskich
            odnalazły posąg Rzymianina w sandale... z wełnianą skarpetą :).
            • Gość: :) Re: Sandałowi skarpeciarze nadchodzą. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.06.07, 10:15
              A Japończycy od dawna mają do swoich japonek skarpetki z jednym palcem:)
          • Gość: mak Re: Sandałowi skarpeciarze nadchodzą. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.06.07, 10:12
            > ludzi w sandalach i skarpetach spotkasz tylko w Polsce


            a byłeś kiedyś za jakąs granicą? Bo chyba nie skoro tak twierdziśz:)
            • Gość: scarpetoni Re: Sandałowi skarpeciarze nadchodzą. IP: *.dip.t-dialin.net 17.06.07, 11:47
              Wiecej ludzi w sandalach i skarpetach chodzi w Skandynawii i Anglii na
              prowincji-moze teraz to jakis trend.Powtorze sie.Jak kobiety nosza skarpety to
              mnie drazni,a jak faceci to mi jest obojetne.
              Nie wiem,czy to prawda,ale w Stanach nawiecej ludzi nosi sandaly bez skarpetow
              i krotkie spodnie-wszyscy ubrani w lata jednakowo;cos jak w orwellowskim 1984.
              W Niemczech jest trend pol na pol.Ale przyznam,ze kobiety,chociaz nie sa
              ladniejsze od Slowianek,co mi jest zreszta obojetne(twarz nie jest dla mnie
              wykladnikiem),to maja fajne stopy i uda.
              • Gość: Jazz jazz jazz Re: Sandałowi skarpeciarze nadchodzą. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.06.07, 12:23
                Dopóki ludzie w naszym kraju, będą zastanawiali się nad problemami
                jak w powyższym wątku, to raczej nigdy nie uda nam się dogonić Europy.
Pełna wersja