Jak promujemy Polskę za granicą?

12.06.07, 06:47
martwi mnie, że emigrujący Polacy bardzo często w rozmowach z autochtonami
rysują obraz Polski w czarnych barwach. Oczywiście to ma jakiś sens (bo w
końcu z jakiegoś powodu wyjechali) ale chyba nie wystawia nam najlepszego
świadectwa jako obywateli kraju. Znam Anglików, którzy nasłuchawszy sie od
emigrantów czarnych i często przesadzonych opowieści, odpuścili sobie Polskę
jako cel podróży, i zapewniam że to nie ci Anglicy, którzy zalewają
przysłowiową pałę w Krakowie czy Zakopanym. Czyżby emigrantom nie przychodziło
do głowy że robią sobie niedźwiedzią przysługę? (o opinii na nasz temat nie
wspomnę). Zauważyłem również że to do nich nie dociera. Brak instynktu
samozachowawczego? Głupota? Co prawda wyjechałem z Polski bo nienajlepiej mi
tu było, ale jakoś nie mam serca obszczekiwać kraju w którym bądź co bądź
spędfziłem większość mojego życia.
    • renebenay Re: Jak promujemy Polskę za granicą? 12.06.07, 08:33
      Wystarczy w zupelnosci promocja made in Kaczynscy,myslisz ze,mieszkancy innych
      krajow nic nie wiedza o Polsce i Polakach-to sie mylisz.
      • kicior99 Re: Jak promujemy Polskę za granicą? 12.06.07, 15:01
        Od kilkunastu lat mam możliwoiśc obserwować to zjawisko w kilku krajach. Wiedzą,
        owszem, ale w 70 proc. to wiedza nie wykraczająca poza stereotypy.
    • extraplan Re: Jak promujemy Polskę za granicą? 12.06.07, 08:53
      Najlepsza promocja to własny przykład. Nasze zachowanie, nasz wygląd, nasza
      praca, nasz stosunek do innych i nasz sposób odpoczywania - to jest jedyna nasza
      promocja :)
      • mary_an Re: Jak promujemy Polskę za granicą? 12.06.07, 09:13
        NO wlasnie, zgadzam sie w zupelnosci. Co mi tam historie o danym kraju, sama
        zwykle obserwuje przedstawicieli danych nacji i potem sobie juz sama po cichu
        wyciagam wnioski.
        Ja przedstawiam Polske czasami w czarnych barwach, bo moi niemieccy znajomi nie
        sa w stanie zrozumiec pewnych spraw i trzeba im to po prostu uswiadomic. Ich
        pytania sa czasami takie naiwne, ze zeby lepiej do nich dotrzec rzeczywiscie
        przedstawiam wszystko dosyc obrazowo. Np. jak ktos mnie pyta "dlaczego jest
        tylu robotnikow co pracuja w Niemczech za grosze i daja sie wykorzystywac" to
        przeciez nie powiem im, ze w Polsce jest ciezko dlatego to robia, bo to dla
        nich to nic nie znaczy (wielu moim znajomym tu jest ciezko jak zamiast na
        wyjazd do Indii stac ich tylko na maly wypad na Majorke). Albo pytaja o zycie
        studentow w POlsce - nigdy nie studiowalam w Polsce ale wiem, ze lekko nie jest
        i chce, zeby to wiedzieli a nie na przyszlosc znowu zadawali takie pytania, ze
        czasami mysle, ze sie tam przewroce na miejscu.
        Ale mysle, ze nikogo nie zrazam do mojego kraju, zreszta tutaj polowa Niemcow
        ma polskich przodkow wiec czesto nawet juz w Polsce byli.
        • kicior99 Re: Jak promujemy Polskę za granicą? 12.06.07, 15:04
          Ja nie twierdzę przecież że należy mówić wszystko dobrze - o wielu rzeczach po
          prostu się nie da (np. o klerykalizacji kraju czy jakości polityki na szczeblu
          wicepremierów :) chodzi mi tylko aby nie pluć bez potrzeby na kraj i
          przynajmniej starać się zachować obiektywizm.
          • jdbad Re: Jak promujemy Polskę za granicą? 12.06.07, 15:09
            Promuję cały czas, gdy mam taką możliwośc. O polityce staram się nie mówic, bo
            bym nie zdzierżyła.
    • katrina_bush To co ? Mamy kłamać i oszukiwać jak PiS ? 12.06.07, 15:09
      To co ? Mamy kłamać i oszukiwać jak PiS ?

      To tylko pogarsza sytuacje.
      • kicior99 Re: To co ? Mamy kłamać i oszukiwać jak PiS ? 12.06.07, 15:15
        Nie. Ale mówić np. że w Polsce nie ma warunków turystycznych (co słyszałem) czy
        że kradną na każdym kroku to już jest przesada.
        • Gość: mary_an Re: To co ? Mamy kłamać i oszukiwać jak PiS ? IP: *.rzuser.uni-heidelberg.de 13.06.07, 17:23
          Moim znajomym z Niemiec ukradziono w POlsce 2 samochody za kazdym razem jak
          byli, wiecej juz nie przyjechali. I ja sie nie dziwie. I jak ktos mnie pyta to
          mu opowiadam ta historie, a co, niech wiedza. A ze sama nie mieszkam w Polsce
          moze mam skrzywiony obraz moze to bezpieczny kraj gdzie mozna zostawic kluczyki
          w stacyjce i isc na zakupy, ludzie nie zamykaja drzwi do domow, nie ma
          bandytyzmu, wszystko jest pieknie i to jest raj na ziemi. Nie wiem, bo tam nie
          mieszkam i czesto mowie, co mi sie wydaje, a niestety mam raczej negatywne
          doswiadczenia (inaczej bym nie wyjezdzala).
          • Gość: Marta50 Re: To co ? Mamy kłamać i oszukiwać jak PiS ? IP: *.pools.arcor-ip.net 13.06.07, 17:24
            Cytat:
            "PiS jest typowa partia ludzi intelektualnie zapoznionych"
            Profesora Jacek Wodz, socjolog polityki
            "Trybuna"
          • Gość: Marta50 Re: To co ? Mamy kłamać i oszukiwać jak PiS ? IP: *.pools.arcor-ip.net 13.06.07, 17:27
            Po przystapieniu Polski do Unii wyslalam moich znajomych do Polski na urlop
            (pytali sie o Polske) i tam ich okradziono, wiecej nie robie juz takich rzeczy.
            • Gość: Jacuś Re: To co ? Mamy kłamać i oszukiwać jak PiS ? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.06.07, 17:36
              To uważaj. Jeżeli jesteś choć w jednym procencie Polką, to też prędzej czy
              później kogoś okradniesz. A może stale to robisz.
              To co napisałem chyba jest zgodne z twoja logiką. Pasuje?
              • jdbad Re: To co ? Mamy kłamać i oszukiwać jak PiS ? 13.06.07, 17:38
                Teraz za każdym razem, gdy spotkam obcokrajowca będę mu mówiła o wszystkim złym
                co usłyszałam o jego kraju. Oczywiście uogólniając. A co mi tam!
                • Gość: Marta50 Re: To co ? Mamy kłamać i oszukiwać jak PiS ? IP: *.pools.arcor-ip.net 13.06.07, 17:41
                  Polska sie sama najlepiej promuje. oto przyklad:
                  Cytat artykulu:
                  Co ICH kręci

                  Najgłupsze pomysły IV RP:

                  ONI lubują się w uprzykrzaniu nam życia, wymyślając coraz to nowe zakazy, nakazy
                  i kary. Z buciorami włażą nam do domu, pod łóżko, a nawet do szafy z ciuchami.
                  Jakby nie było w Polsce innych problemów, politycy prawicy wytaczają najcięższe
                  kolubryny, by bić się o surową moralność, którą chcą narzucić wszystkim. Oto
                  garść najgłupszych pomysłów z ostatniego czasu.

                  * Liga Polskich Rodzin rozpętuje właśnie wojnę o symbol liścia marihuany. Partia
                  Giertycha zamierza walczyć z producentami koszulek, kubków i innych gadżetów, na
                  których widnieje rysunek liścia konopi indyjskich. Według partii Giertycha, ten
                  symbol „zachęca młodzież do zażywania narkotyków”.

                  * Prawo i Sprawiedliwość będzie się bić o zakaz palenia tytoniu, i to skrajnie
                  rygorystyczny. Palenie byłoby zakazane właściwie wszędzie poza domami,
                  więzieniami i szpitalami psychiatrycznymi. Oporni byliby surowo karani.

                  * Prawica Rzeczypospolitej Marka Jurka chce całkowicie zakazać „świerszczyków”.
                  Według projektu PR, osoba, która „rozpowszechnia treści mające charakter
                  pornograficzny”, podlegałaby karze grzywny, ograniczenia wolności a nawet
                  więzienia do roku. Groziłoby to też każdemu, kto pornografię tworzy, czy
                  przechowuje.

                  * Czołowy polityk Prawicy RP Artur Zawisza chce karać kobiety za noszenie
                  dekoltów i minispódniczek. Domaga się wpisania do kodeksu karnego nowego
                  przestępstwa – biernego zachęcania do seksu. Chce, by panie, które będą w kusym
                  stroju spacerowały wzdłuż drogi, były karane. Zdaniem Zawiszy taki przepis
                  pozwoli zwalczyć prostytucję, kwitnącą przy ruchliwych trasach. Tylko jak
                  odróżnić, czy kobieta w mini to prostytutka, czy może po prostu miłośniczka
                  krótkich spódniczek? Sam Zawisza przyznaje, że tu może być problem.

                  * Inny lider Prawicy RP Marian Piłka walczy o wprowadzenie tzw. bykowego, czyli
                  podatku, który miałby płacić każdy mężczyzna po 30-tce nie posiadający nie tylko
                  żony, ale i dziecka. Osoby bezdzietne płaciłyby wyższy podatek na rzecz tych,
                  których dochód na głowę nie przekracza 500 zł na głowę.

                  * Ministerstwo Edukacji Narodowej pod wodzą Romana Giertycha zachęca do
                  tworzenia oddzielnych klas szkolnych dla dziewcząt i chłopców.

                  * Resort Giertycha chce też karania nauczycieli i dyrektorów szkół za
                  „propagowanie homoseksualizmu”. Nie bardzo wiadomo, o co chodzi, ale już zwykła
                  pogadanka o tolerancji, albo o tym, że są różne orientacje seksualne, może
                  okazać się niebezpieczna. Nie mówiąc już o zaproszeniu na lekcję jakiegoś geja.

                  * Posłanka PiS Joanna Szczypińska walczy z superpigułką antykoncepcyjną o nazwie
                  Lybel, która eliminuje okres i ma się wkrótce pojawić na polskim rynku.
                  Zapowiedziała, że wystąpi do władz, by nie wydały na to zgody. – Nie można
                  pozbawiać kobiet ich kobiecości. Ten lek zakrawa o horror – oceniała.
                  *************************
                  Nastepny cytat wypowiedzi:
                  Cytat:
                  Kobieta i mezczyzna nie sa powolani do seksu
                  Anna Sobecka poslanka LPR
                  "Dzienik"
                  ***************
                  Jak widac wspaniala reklama dla Polski?
                  • jdbad Re: To co ? Mamy kłamać i oszukiwać jak PiS ? 13.06.07, 17:44
                    Wejdź sobie na strony jakiejkolwiek gazety nie polskiej i poczytaj o tamtych
                    ludziach i politykach. To też często świetna promocja.
                    • Gość: Marta50 Re: To co ? Mamy kłamać i oszukiwać jak PiS ? IP: *.pools.arcor-ip.net 13.06.07, 17:55

                      Odpowiadasz na :

                      jdbad napisała:

                      > Wejdź sobie na strony jakiejkolwiek gazety nie polskiej i poczytaj o tamtych
                      > ludziach i politykach. To też często świetna promocja.
                      **********************
                      Niestety przyznam ci racje, tych stron w obcych jezykach nie chcialam przytaczac
                      z wiadomych wzgledow. Smutne ale prawdziwe jak polscy poltycy üpromuja Polske.
                      • jdbad Re: To co ? Mamy kłamać i oszukiwać jak PiS ? 13.06.07, 17:59
                        Z Twoich wcześniejszych postów wnioskuję, że Twoim językiem opjczystym jest
                        niemiecki. Tak napisałaś. Mogę tylko stwierdzic, że potwierdzasz stereotyp,
                        który może jednak nim nie jest: Niemcy to bardzo niekulturalni ludzie. I
                        wybacz, ale wiecej nie będę z Toba dyskutowac, bo nie ma o czym. Wejdź sobie na
                        strony gazet ojczystych i poczytaj jakim jesteście cudownym narodem. Na pewno
                        poczujesz się lepiej.Ja Twoich kompleksów leczyc nie zamierzam.
                        • Gość: Marta50 Re: To co ? Mamy kłamać i oszukiwać jak PiS ? IP: *.pools.arcor-ip.net 13.06.07, 18:21

                          Odpowiadasz na :

                          jdbad napisała:

                          > Z Twoich wcześniejszych postów wnioskuję, że Twoim językiem opjczystym jest
                          > niemiecki. Tak napisałaś.
                          *********
                          Tak
                          ********
                          Mogę tylko stwierdzic, że potwierdzasz stereotyp, który może jednak nim nie
                          jest: Niemcy to bardzo niekulturalni ludzie.
                          **********
                          Tu sie mylisz bardzo. Najwiecej serdecznosci spotkalam w Niemczech.
                          *********
                          I wybacz, ale wiecej nie będę z Toba dyskutowac, bo nie ma o czym. Wejdź sobie
                          na strony gazet ojczystych i poczytaj jakim jesteście cudownym narodem. Na pewno
                          > poczujesz się lepiej.Ja Twoich kompleksów leczyc nie zamierzam.
                          *********
                          To tylko i wylacznie wasza opina, czesto przytaczalam na roznych forach w GW
                          konfrontacja artykulow (linki) w obydwu jezykach jak pierze sie wasze mozgi,
                          teraz nawet nie warto sluchac czy ogladac polskiej TV, wiadomo jaka propagande
                          teraz glosi.
                          wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80273,4220270.html
                          Cyzby zaprowadzano w Polsce po cichu dyktature?
                          Z tymi kompleksami piszesz to wedlug twojej slabosci i innym chcesz te slabosc
                          wmowic? Nie da sie zaprzeczyc kto z tymi kompleksami zdobyl slawe ze az biegunki
                          dostal? Jaki rzad takie spoleczenstwo, zreszta kto ten rzad wybral - te
                          "najswiatlejsze spoleczenstwo"
                          Lepszej reklamy dla tego panstwa nie trzeba!!
                          • jdbad Czyli jednak masz kompleksy, a prawda w oczy kole. 13.06.07, 18:30

                            • Gość: Marta50 Re: Czyli jednak masz kompleksy, a prawda w oczy IP: *.pools.arcor-ip.net 13.06.07, 18:35
                              Wmawiasz mi je?
                              Nie dasz rady mi twoje pasady w glowe wlozyc!!!
                              • jdbad Re: Czyli jednak masz kompleksy, a prawda w oczy 13.06.07, 18:37
                                Przepraszam, ale piszesz na polskim forum, więc może pisz po polsku.

                                Gość portalu: Marta50 napisał(a):

                                Nie dasz rady mi twoje pasady w glowe wlozyc!!!
              • Gość: Marta50 Re: To co ? Mamy kłamać i oszukiwać jak PiS ? IP: *.pools.arcor-ip.net 13.06.07, 17:44
                Mylisz sie, poza Polska wychowano mnie i tu nabylam wyksztalcenie, wiec nie mam
                sklonnosci do tego.
                • jdbad Re: To co ? Mamy kłamać i oszukiwać jak PiS ? 13.06.07, 17:48
                  Proponuję nie pisac językiem biblijnym, tzn z taką manierą i napisac w czym się
                  mylę.
                • Gość: Jacuś Re: To co ? Mamy kłamać i oszukiwać jak PiS ? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.06.07, 18:00
                  Uogólniając pewnie masz skłonności do rasizmu, tylko swoja rasę uważasz za
                  ludzi a pozostałych...do gazu?
                  Szkoda czasu na dyskusję z tobą. Gdyby interesowały mnie "artykuły" z
                  uwielbieniem cytowane przez ciebie, zabrałbym głos w tamtym miejscu.
                  Ty nic nie wiesz i...nigdy sie nie dowiesz, bo przeciez zdanie masz juz
                  wyrobione.
                  • Gość: Marta50 Re: To co ? Mamy kłamać i oszukiwać jak PiS ? IP: *.pools.arcor-ip.net 13.06.07, 18:30

                    Odpowiadasz na :

                    Gość portalu: Jacuś napisał(a):

                    > Uogólniając pewnie masz skłonności do rasizmu, tylko swoja rasę uważasz za
                    > ludzi a pozostałych...do gazu?
                    > Szkoda czasu na dyskusję z tobą. Gdyby interesowały mnie "artykuły" z
                    > uwielbieniem cytowane przez ciebie, zabrałbym głos w tamtym miejscu.
                    > Ty nic nie wiesz i...nigdy sie nie dowiesz, bo przeciez zdanie masz juz
                    > wyrobione.
                    ************
                    Znowu zaczynasz myslec za mnie?
                    Jak widzisz zdolna jestem jeszcze do tego i nie musisz rozwijac tej slynnej na
                    swiecie spekulacji.
                    Przeciez wam wczesniej juz napisalam ze z napietnowaniem czy krytyka na
                    polskojezycznych forach nie powstrzymam sie. Co moze nie pisze prawdy?
                    Przytoczylam wam polskojezyczna reklame dla Polski, chcecie jeszcze wiecej?
                    wiadomosci.onet.pl/1346476,2677,1,1,kioskart.html
                    wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,4084230.html
                    serwisy.gazeta.pl/kraj/1,69906,4126236.html
                    serwisy.gazeta.pl/kraj/1,34397,4144413.html
                    • Gość: Jacuś Re: To co ? Mamy kłamać i oszukiwać jak PiS ? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.06.07, 18:38
                      Autor zadał pytanie " Jak promujemy Polskę za granicą? "
                      A Ty, Niemka, chcesz tu wtrącić swoje trzy grosze. Dlaczego to robisz?
                      Ps. Nie bedzie Niemiec pluł nam w twarz...Znasz to?
                      • Gość: Marta50 Re: To co ? Mamy kłamać i oszukiwać jak PiS ? IP: *.pools.arcor-ip.net 13.06.07, 20:38

                        Odpowiadasz na :

                        Gość portalu: Jacuś napisał(a):

                        > Autor zadał pytanie " Jak promujemy Polskę za granicą? "
                        > A Ty, Niemka, chcesz tu wtrącić swoje trzy grosze. Dlaczego to robisz?
                        > Ps. Nie bedzie Niemiec pluł nam w twarz...Znasz to?
                        ***********
                        A moze mi zabronisz pisac po polsku i smiac sie, ladny ubaw jest z wami.
                        • j_adore Przeczytaj Marto50 13.06.07, 21:51
                          Pisz i czytaj po polsku.
                          naszedzieci.interia.pl/nasze-dzieci/news/czy-polskie-dzieci-sa-dyskryminowane-przez-niemieckich,924588
                          Program był wczoraj w Polsacie.
                          Najdziwniejsze jest to, że ta organizacja zupełnie nie zajmuje sie dziecmi np.
                          niemieckich narkomanów, czy innej biedoty. Wyszukują bogate rodziny, bezprawnie
                          zabierają im dzieci i wyłudzają ogromne alimenty.
                          • Gość: Marta50 Re: Przeczytaj Marto50 IP: *.pools.arcor-ip.net 13.06.07, 23:16
                            Najzwyklejsza polska propaganda do kwadratu.
                            Nikt nikomu nie zabrania mowienia po polsku, spytajcie sie tego pana co bylo
                            powodem ze do tego doszlo? Dlaczego o tym media polskie nie donosza? W jakim
                            celu robia to?
                            W pracy prowadzac rozmowe telefoniczna z naszymi firmami Czechami albo Slowacja
                            czy w Polsce z osobami ktore znaja tylko swoj jezyk ojczysty rozmawiam po
                            polsku, kolezanka Wloszka po wlosku, kolega z Rosji po rusku... wiec kto komu i
                            gdzie zabrania mowienia w obcym jezyku?
                            Z jednej strony domu mam nowego sasiada z Kazachstanu ktory wybudowal sobie dom
                            obok mojego, tam slysze tylko mowe rosyjska i nie jest dla mnie jakas przeszkoda
                            ani drugiego sasiada po drugiej stronie Niemca. Tylko Polakom wkladaja do glow
                            rzeczy ktore z prawda sie mijaja, a Polak uwierzy w wszystko.
                            Powyzej w moich wpisach nadmienilam o konfrontacji linkow z polskich mediow
                            komentowane zachodnie artykuly polska mentalnoscia i polskim zrozumieniem obcej
                            mowy z orginalnymi artykulami z zachodnich gazet, jaki wniosek mozna bylo
                            wyciagnac z tego: jeden pisal o kozie a drugi komentowal go i w wlasnym
                            komentarzu pisal o kozie.
                            Przytocze wam paradoks dla zrozumienia czegos, a miedzy innymi jak u nas
                            powiesz komus " dziekuje panu Y za X przysluge" Ciekawa jestem jak byscie te
                            zdanie interpretowali nie znajac zwyczajow i mentalnosci niemieckiej?
                            Teraz wam napisze jaka by byla moja reakcja, jak by ktos mi tak powiedzial:
                            Popatrzyla bym sobie na osobe i pomyslala o co ma pretensje, albo zapytala bym
                            osobe dlaczego nie chce akceptowac braku mojej kooperacji.
                            Jednym slowem Polak pomysli sobie zwrot grzecznosciowy, Niemiec zrozumie zaraz
                            ze jest to grzecznosciowe wyrazenie braku kooperacji albo obelga dla drugiej osoby.
                            Wiec jak widzicie trzeba w tym kraju zyc i znac ukryta grzecznosciowa ryposte a
                            nie interpretowa tego jako wielkie dziekuje. Teraz widzicie dlaczego powstaja
                            nieporozumienia albo nadinterpretacja zwrotow, wydarzen czy tekstow.
                            Najlepiej, jak czytalam dzis artykuly w polskich mediach jak to Sarkozi chce
                            zrozumiec Polske (wedlug polskich mediow) zajzalam sobie do neutralnej
                            szwajcarskiej prasy i zaraz zaczelam sie smiac z polskiej propagandy.
                            Tam byla mowa o stanowczej pozycji Sarkoziego wobec Polski, z tego tez powodu
                            przyjezdza jutro do Polski.
                            Zapomnieliscie juz bylego przewodniczacego PE pana Borellego jak byly
                            interpretowane jego slowa w Polsce prawie doszlo do eklatu, wiele bylo to obrazy
                            i ostrych reakcji z strony Polski? Jaki byl efekt tego sami wiemy.
                            Wiec teraz widzicie jak robi sie propagande w Polsce!!!
                            Wszedzie jest propaganda ale takiej jaka jest w bylym ostbloku to my nie znamy
                            takiej.
                            • Gość: jdbad A Ty dalej nie rozumiesz o co chodzi w tym wątku. IP: *.89-161.tel.tkb.net.pl 14.06.07, 06:22
                • Gość: Jacuś Niemcy kradną Polakom tablice rejestracyjne IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.06.07, 11:27
                  serwisy.gazeta.pl/swiat/1,34174,4222593.html
                  • jdbad A tak, czyutałam :)) 14.06.07, 13:54
                    Wspaniali, dobroduszni niemieccy policjanci!
                  • Gość: Marta50 Re: Niemcy kradną Polakom tablice rejestracyjne IP: *.pools.arcor-ip.net 14.06.07, 19:08
                    Bardzo dobrze, jak Kaczynski nie umie Polakow porzadku i prawa, naucza ich w
                    Niemczech.
                    • jdbad Re: Niemcy kradną Polakom tablice rejestracyjne 14.06.07, 20:44
                      Prawo i porządek w Niemczech?! Gratuluję dobrego samopoczucia! Ty Marto
                      naprawdę wierzysz, że jesteście untermenschami. współczuję.
                      • jdbad Re: Niemcy kradną Polakom tablice rejestracyjne 14.06.07, 20:45
                        Oczywiście miało byc 'ubermenschami'. Tak mi sie jakoś poplątało, bo nie znam
                        waszego, oczywiście wspaniałego języka.
                      • Gość: Marta50 Re: Niemcy kradną Polakom tablice rejestracyjne IP: *.pools.arcor-ip.net 14.06.07, 20:54
                        W kazdym badz razie jest lepszy niz w Polsce, wlasnie niemieccy policjanci ucza
                        Polakow poszanowania prawa jak i porzadku.
                        Cywilizacji trzeba sie nauczyc, co nie!!!
                        • jdbad Re: Niemcy kradną Polakom tablice rejestracyjne 14.06.07, 21:01
                          Czyli jednak ubermensch. Ach ten Hitler! to był facet, prawda? Ty nas
                          cywilizacji uczyc nie musisz, ale może my Ciebie kultury tak.
                          • Gość: Marta50 Re: Niemcy kradną Polakom tablice rejestracyjne IP: *.pools.arcor-ip.net 14.06.07, 21:28
                            My go nie kochamy a wy macie go wiecznie na jezyku.
                            Czy nie nauczono was bez niego zyc?

                            Szabelki w dlon, parole do ust i gotowy polski podoj Europy.
                            • jdbad Re: Niemcy kradną Polakom tablice rejestracyjne 14.06.07, 21:30
                              Może i nie kochacie, ale coś tam w psychice z ubermenscha zostało.
                              • Gość: Marta50 Re: Niemcy kradną Polakom tablice rejestracyjne IP: *.pools.arcor-ip.net 14.06.07, 21:43
                                U kogo zostalo u nas czy u was, skoro go tak czesto do zycia przywolujecie?
                                • Gość: jdbad kobieto, czy to ja próbuję wskazac wyższośc Niemcó IP: *.89-161.tel.tkb.net.pl 14.06.07, 21:48
                                  w nad Polakami?
                                  • Gość: Marta50 Re: kobieto, czy to ja próbuję wskazac wyższośc N IP: *.pools.arcor-ip.net 14.06.07, 21:49
                                    Kto nad kim?
                                    • Gość: jdbad Takie zagrywki to nie ze mną! IP: *.89-161.tel.tkb.net.pl 14.06.07, 21:52
                                      • Gość: Marta50 Re: Takie zagrywki to nie ze mną! IP: *.pools.arcor-ip.net 14.06.07, 21:55
                                        Jakie?
                                        E tam, nie denerwuj sie.
                                        • jdbad Re: Takie zagrywki to nie ze mną! 14.06.07, 22:00
                                          A wiesz, całkiem spokojna jestem. Tak sobie piszę, bo nie mam nic lepszego do
                                          roboty przed snem. I bardzo cierpliwa. To może byc rekordowy wątek.
                                          • Gość: Marta50 Re: Takie zagrywki to nie ze mną! IP: *.pools.arcor-ip.net 14.06.07, 22:02
                                            Naturalnie a ja juz chcialam isc do lasu i troche pobiegac, zrobila sie
                                            przyjemna temperatura na dworzu.
                                            • jdbad Twój polski jednak szwankuje 14.06.07, 22:08
                                              ' na dworze' się mówi.
                                              • Gość: Marta50 Re: Twój polski jednak szwankuje IP: *.pools.arcor-ip.net 14.06.07, 22:15
                                                Za duzo nasluchalam sie ludzi z Slaska wiec nauczylam sie tez ich dialektu.
                                                • jdbad Re: Twój polski jednak szwankuje 14.06.07, 22:17
                                                  To nie dialekt, ale gwara.
      • jdbad Re: To co ? Mamy kłamać i oszukiwać jak PiS ? 12.06.07, 15:21
        Znasz pijęcie' white lie'? czasami trzeba.
        • jdbad pojęcie. 12.06.07, 15:22

    • nancyboy Re: Jak promujemy Polskę za granicą? 12.06.07, 15:25
      Jeśli kłamią, to faktycznie nie rozumiem. Ale jeśli mówią prawdę, to co w tym złego?
      • kicior99 Re: Jak promujemy Polskę za granicą? 12.06.07, 15:31
        A nie lepiej czasem pomilczeć? Po prostu aby nie narażać się na śmieszność?
        • nancyboy Re: Jak promujemy Polskę za granicą? 12.06.07, 15:35
          Według mnie właśnie takie ukrywanie wad świadczy o kompleksach - "oj, żeby tylko
          nikt się nie dowiedział, że nie umiem pływać, bo wtedy się wyda, że jestem
          gorszy...".
          • kicior99 Re: Jak promujemy Polskę za granicą? 12.06.07, 15:39
            Coś w tym jest co piszesz ale nie do końca. Nie Tylko Polacy uważają że "zły to
            ptak co własne gniazdo kala". Nie mówię żeby w ogóle powstrzymać się od
            krytycznych uwag - bo się nie da - ale żeby zachować umiar. W końcu emigracja to
            najbardziej bezpośredni kontakt z danym krajem.
            • jdbad Re: Jak promujemy Polskę za granicą? 12.06.07, 15:42
              W nas najgorsze jest za granicą to, ze często przytakujemy zamiast zaprzeczyc i
              wyrazic swoją opinię.
              • Gość: Marta50 Re: Jak promujemy Polskę za granicą? IP: *.pools.arcor-ip.net 12.06.07, 20:35

                Odpowiadasz na :

                jdbad napisała:

                > W nas najgorsze jest za granicą to, ze często przytakujemy zamiast zaprzeczyc i
                >
                > wyrazic swoją opinię
                **************
                Nie mam zamiaru przytakiwac, mam zamiar krytykowac, wytykac wady i pisac prawde
                na polskich forach!!! Przeciez nie mam zamiaru budowac komus iluzji, ktora nie
                zgadza sie z prawda.
                Skoro myslicie ze ludzie za granica np. Niemcy, Austriacy, Holendrzy... nie
                wiedza co dzieje sie w Polsce, to sie mylicie, moge pokazac wam zachodnie fora
                gdzie wlasnie ci z zachodu przecietni ludzie maja ogrom biezacych informacji o
                Polsce czy o krajach dawnego bloku wschodniego. Na zachodnich forach na temat
                Polski nie dyskutuje, po co? Lepiej opinie o Polsce poczytac ale na polskich nie
                mam zamiaru sie powstrzymac z zadna krytyka, a jest co krytykowac.
                • jdbad Re: Jak promujemy Polskę za granicą? 12.06.07, 21:57
                  Na polskich jak najbardziej, dlaczego miałabyś się powstrzymywac?
                  Ja czasami dyskutuję na tych obcych i zabieram głos gdy czytam wierutne
                  kłamstwa.
                  • Gość: Marta50 Re: Jak promujemy Polskę za granicą? IP: *.pools.arcor-ip.net 13.06.07, 00:04
                    Na zachodnich dyskutuje w moim jezyku to znaczy niemieckim o niemieckich
                    sprawach, jesli chodzi o polskie sprawa nie mam co dolewac oleju do ognia, sami
                    wiemy jaka opinie wyrabila sobie Polska w swiecie, na tych forach wiecej sie
                    dowiem niz z polskich mediow.
                    Na polskich forach ganie Polske i niektore grupy spoleczne ktore przyczyniaja
                    sie do obecnej slawy Polski.
                    Jednoczesnie duzo czytam w jezyku polskim w ten sposob chce utrzymac polskie
                    slownictwo ktore wlasnie tu zdobylam.
            • nancyboy Re: Jak promujemy Polskę za granicą? 12.06.07, 15:48
              "zły to ptak co własne gniazdo kala" - nie ze wszystkimi "mądrościami" ludowymi
              sie zgadzam, w szczególności z tą.
              Co więcej, uważam, że emigranci mają prawo do mówienia prawdy o własnym kraju.
              Sam jestem emigrantem, mieszkam w Hiszpanii, i w związku z tym mam wgląd we
              wszystkie sprawy tego kraju, łącznie z tymi wstydliwymi. Dlatego kiedy czasami z
              hiszpańskimi kolegami śmiejemy się z ich kraju, dodaję często zwrot w stylu "u
              nas nie jest lepiej pod tym względem" o ile oczywiście jest do prawda.
              Będąc emigrantem mam pewną przewagę nad nimi - im byłoby trudniej sprawdzić jak
              to jest z tym czymś w Polsce i mógłbym podgrywać że "jak to w Polsce jest super".
              Wybieram jednak szczerość i uczciwość.
              • kicior99 Re: Jak promujemy Polskę za granicą? 12.06.07, 15:50
                Prawie się zgadzamy - tyle że ja wybieram dodatkowo umiar.
              • jdbad Re: Jak promujemy Polskę za granicą? 12.06.07, 15:51
                Pod warunkiem, zę mówisz prawdę, a nie powielasz stereotypy. A niestety
                obcokrajowcy zawsze myślą stereotypami dopóki czegoś sami nie doświadczą. mam
                na myśli także Polaków, jako obcokrajowców.
                • nancyboy Re: Jak promujemy Polskę za granicą? 12.06.07, 15:56
                  Hmm... ale stereotypy czasami mają w sobie sporo z prawdy.
                  Na przykład w TVN24 radzili, żeby prosić policję o sprawdzanie trzeźwości
                  kierowców wiozących dzieci na kolonię.
                  Świadczy to o tym, że pijaństwo w Polsce (jako przykład stereotypu) jednak jest
                  ciągle na porządku dziennym.
                  • jdbad Re: Jak promujemy Polskę za granicą? 12.06.07, 16:01
                    Pijaństwo w Polsce wcale nie jest na wyższym poziomie niż w innych krajach
                    świata. Nie jesteśmy wcale na czubku tej drabiny. Właśnie operujesz stereotypem.
                    Poza tym, ja sobie nie życzę aby mnie traktowac jak stereotyp, bo jestem
                    człowiekiem z krwi i kości.
                    • nancyboy Re: Jak promujemy Polskę za granicą? 12.06.07, 16:05
                      Z moich własnych obserwacji wynika że picie alkoholu w celu upicia się,
                      występuje dużo częściej w Polsce niż w innych znanych mi krajach - Niemczech,
                      Włoszech, Hiszpanii. W języku włoskim nasze słowo "kac" nie ma nawet odpowiednika!
                      • jdbad Re: Jak promujemy Polskę za granicą? 12.06.07, 16:12
                        Z moich to nie wynika i co z tego. To zależy w jakim się obracamy otoczeniu. We
                        włoskim może nie ma, ale za to jest w niemieckim, angielskim,francuskim i wielu
                        innych. Słyszałeś określenie pijany jak Szwed? To nie oznacza wbrew pozorom
                        niczego pozytywnego w odróżnieniu do określenia pijany jak Polak.
                        Tu wysyłam Ci link a propos spożycia alkoholu:)

                        www.nationmaster.com/red/graph/foo_alc_con-food-alcohol-consumption-current&int=-1
                        • kicior99 Re: Jak promujemy Polskę za granicą? 12.06.07, 16:25
                          W Szwecji słyszałem określenie = pijany jak Norweg. A zwrot "pijany jak Polak"
                          funkcjonuje chyba tylko w Polszczyźnie i po francusku - soule comme un Polonais.
                          • jdbad Re: Jak promujemy Polskę za granicą? 12.06.07, 16:29
                            I to jest właśnie dowód na to, że to stereotyp. W każdym kraju inny.
                        • nancyboy Re: Jak promujemy Polskę za granicą? 12.06.07, 16:37
                          > Tu wysyłam Ci link a propos spożycia alkoholu:)
                          Ja mówię o pijaństwie a nie o spożyciu alkoholu.
                          • jdbad Re: Jak promujemy Polskę za granicą? 12.06.07, 16:39
                            A ja mówię, ze pijaństwo w Polsce nie jest niczym wyjątkowym w porównaniu z
                            innymi krajami i dlatego wysłałam Ci link. Te litry się chyba jednak na coś
                            przekładają.
                      • Gość: Marta50 Re: Jak promujemy Polskę za granicą? IP: *.pools.arcor-ip.net 12.06.07, 20:43

                        Odpowiadasz na :

                        nancyboy napisał:

                        > Z moich własnych obserwacji wynika że picie alkoholu w celu upicia się,
                        > występuje dużo częściej w Polsce niż w innych znanych mi krajach - Niemczech,
                        > Włoszech, Hiszpanii. W języku włoskim nasze słowo "kac" nie ma nawet odpowiedni
                        > ka!
                        *****************
                        Sadze ze nie chodzi tu o pijanstwo, sadze ze tu chodzi o brak odpowiedzialnosci
                        w wykonywaniu powierzonych czynnosci to znaczy w pracy.
                    • Gość: Marta50 Re: Jak promujemy Polskę za granicą? IP: *.pools.arcor-ip.net 12.06.07, 20:41

                      Odpowiadasz na :

                      jdbad napisała:
                      > Poza tym, ja sobie nie życzę aby mnie traktowac jak stereotyp, bo jestem
                      > człowiekiem z krwi i kości.
                      +****************
                      Typowy Polak, tym nadasaniem zaraz bys podpadl za granica!!!!

                      • jdbad Re: Jak promujemy Polskę za granicą? 12.06.07, 21:49
                        I tu sie mylisz, jakoś nie podpadam, a bywam często. Nie wstydzę się tego, ze
                        jestem Polką.
                        • Gość: Marta50 Re: Jak promujemy Polskę za granicą? IP: *.pools.arcor-ip.net 13.06.07, 00:14
                          Kto sie czegos wstydzi? Byla mowa w moich wpisach na ten temat, czy tylko jest
                          to twoja wlasna spekulacja?
                          • Gość: jdbad Re: Jak promujemy Polskę za granicą? IP: *.89-161.tel.tkb.net.pl 13.06.07, 08:51
                            A czy ja sugeruję coś podbnego? Wyraziłam zdanie na swój temat. Ty natomiast
                            imputujesz mi różne rzeczy.
                            • Gość: Marta50 Re: Jak promujemy Polskę za granicą? IP: *.pools.arcor-ip.net 13.06.07, 09:04
                              Czyja spekulacja twoja czy moja?
                              Nic dodac nic ujac, to mowi samo za siebie.
                              • jdbad Re: Jak promujemy Polskę za granicą? 13.06.07, 09:09
                                Wiesz co moja droga Darujmy sobie tą pyskówkę, bo najwyraźniej o to Ci chodzi,
                                a ja się kłócic nie lubię. Takie teksty w stylu: 'Nic dodac, nic ując' to nie
                                do mnie.
                                • Gość: Marta50 Re: Jak promujemy Polskę za granicą? IP: *.pools.arcor-ip.net 13.06.07, 16:30
                                  Zobacz jak jestescie oceniani w Polsce, chyba to cos za siebie mowi?

                                  Dlaczego władza nie ustąpi lekarzom
                                  Kaczyńscy, gdyby mogli pójść na całość, to naprawdę byłyby to rządy Pinocheta w
                                  Polsce. Wzięliby za pysk wszystkich. A tak biorą wybrane środowiska
                                  Rozmawia Robert Walenciak

                                  Ustąpi władza lekarzom czy nie?
                                  – Lekarze to nie górnicy. To jest sektor usługowy. Podobnie jak nauczyciele.
                                  Więc, moim zdaniem, władza nie ustąpi. Co więcej, nie ustępując, nie straci
                                  poparcia społecznego.

                                  Sondaże pokazują, że ludzie popierają strajkujących lekarzy.
                                  – Ale i PiS popierają.

                                  Opozycja w sondażach ma więcej.
                                  – W sumie. PO i LiD razem. Ale opozycja się nie zjednoczy. Tuskowi bliżej do
                                  Kaczyńskich niż do Kwaśniewskiego. To jest zresztą dylemat Jarosława
                                  Kaczyńskiego, on do końca nie chce zniszczyć tych przystawek, Samoobrony i LPR.
                                  PiS na pewno większości w wyborach nie zdobędzie, z kimś będzie musiało się
                                  dogadać... Jarosław Kaczyński to wytrawny gracz. On się spalał, jak pracował na
                                  niższych poziomach władzy, konfliktował ludzi. Ale teraz jest głównym wodzem,
                                  więc jest mało istotne, czy sobie konfliktuje czy nie, bo sobie ich wymienia.
                                  Ktoś się obrazi, tak jak Marek Jurek, więc on mu mówi „do widzenia” i już. On
                                  był marnym politykiem, w sumie, nieefektywnym, dopóki nie przejął władzy.

                                  Co to za efektywność, jeżeli przegra najbliższe wybory.
                                  – Nie przegra. Nie uzyska mniej, niż uzyskał w poprzednich wyborach, i będzie w
                                  stanie utworzyć jakąś koalicję i dalej rządzić. To jest bardzo prawdopodobne.
                                  Nic na razie nie wskazuje na to, żeby wierni poplecznicy PiS z powodu
                                  czegokolwiek, doktora G., jakiejś innej sprawy, raptem zaczęli opuszczać te
                                  szeregi. Rząd, nawet jak stanie twardo w opozycji do żądań lekarzy, jak się nie
                                  ugnie przed żądaniami nauczycieli, a moim zdaniem nie ugnie się, albo ugnie się
                                  miękko, obietnicami, nie straci poparcia.
                                  Klucz do mentalności Polaków

                                  Dlaczego?
                                  – Bo umiejętnie rozgrywa pewne fobie Polaków. Ja bym zaryzykował taką tezę – to
                                  jest pierwsza prawdziwie ludowa władza po II wojnie światowej. Oni pasują jak
                                  dobrze dorobiony klucz do mentalności mniej więcej połowy Polaków. A nawet, w
                                  niektórych wymiarach, do zdecydowanej większości Polaków. Po pierwsze, są tak
                                  jak przeciętny Polak, nieufni. Podejrzliwi. Zawistni.

                                  Tacy są Polacy?
                                  – To wynika z badań. Jesteśmy na ostatnim miejscu w Europie, jeśli chodzi o
                                  kapitał społeczny. A na niego m.in. składa się zaufanie do innych ludzi,
                                  umiejętność nawiązywania narracji, współpracy z innymi, zaufanie do organizacji,
                                  do instytucji. Oni więc pasują jak ulał do tego sposobu funkcjonowania
                                  psychicznego Polaków. Są podszyci różnego rodzaju teoriami spiskowymi.
                                  Przeciętny Polak też tak sądzi – że najpierw cyckali nas Ruscy, a potem jacyś
                                  macherzy z Zachodu. Za darmochę obejmowali nasz majątek narodowy, żerowali na
                                  naszej krwawicy. Taki jest ogólny ton. I oni doskonale weń się wpisują. Ja sobie
                                  wyobrażam, co by się działo w Polsce, gdybyśmy przed objęciem rządów przez
                                  Kaczyńskich nie wstąpili do Unii Europejskiej!

                                  A co?
                                  – Gdyby mogli pójść na całość, naprawdę byłyby to rządy Pinocheta w Polsce.
                                  Wzięliby za pysk wszystkich. A tak biorą wybrane środowiska.

                                  I to się podoba?
                                  – Oni pasują do mentalności ogromnej części Polaków. Więc niezależnie od tego,
                                  co będą wyprawiać z takimi środowiskami jak prawnicy, medycy, nauczyciele,
                                  profesura na wyższych uczelniach, zachowają przynajmniej ten stopień poparcia,
                                  który mieli w dniu wyborów, a moim zdaniem jest on dzisiaj większy. I w realnym
                                  poparciu zdecydowanie wyprzedzają główną siłę opozycyjną, czyli PO.

                                  A wciąż narzekają, że są atakowani, krytykowani...
                                  – Część ludzi po prostu, także środowiska dziennikarskiego, nie chcę powiedzieć,
                                  że jest przeciw, ale nie jest w stanie strawić pewnych zachowań, decyzji czy też
                                  pewnych wypowiedzi, które kłócą się z elementarzem człowieka wykształconego.

                                  Ale tylko część...
                                  – No tak... Bo jak słucham radia czy też czytam niektóre tytuły prasowe,
                                  niektórych publicystów, to włos mi się na głowie jeży. Są tacy, którzy do
                                  upadłego bronią wszystkiego. Ale to jest środowisko, które przeminie. Musimy
                                  więc wziąć na wstrzymanie. To, czego najbardziej w tej chwili potrzeba tej
                                  drugiej połowie Polaków, to cierpliwość. Zanurzenie się w robocie. Ja
                                  zauważyłem, że nigdy tak intensywnie nie pracowałem. Żeby uciec od tej gęstej
                                  atmosfery.

                                  Nie widzę wielkich okrzyków poparcia dla Kaczyńskich. Tych tłumnych manifestacji
                                  z wyrazami miłości.
                                  – Tego nie ma. Bo to poparcie nie ma takiego charakteru i chyba ta władza nie
                                  byłaby zadowolona, gdyby ktoś spontanicznie chciał wyjść na plac Piłsudskiego i
                                  zademonstrować poparcie. To byłby przejaw niezależnej akcji, a tego Kaczyńscy od
                                  społeczeństwa nie oczekują.

                                  To Kwaśniewski kąpie się w tłumie, a nie Kaczyński.
                                  – To prawda. Ale to jest taki tłum, który da się zliczyć. Tak jak na
                                  Uniwersytecie Warszawskim. Kaczyńscy mają innego rodzaju poparcie, to jest
                                  poparcie tych, którzy podgryzając paznokcie, słuchają Radia Maryja, a nawet jak
                                  nie słuchają, to sobie myślą: a swołocz, a złodzieje, a sąsiad kupił nowy
                                  samochód, a się nakradł...
                                  Solidarności nie ma

                                  Mają poparcie frustratów, że wreszcie ktoś w ich imieniu dokonuje rewanżu.
                                  – Tak. To jest rewanż na tych, których „prawdziwi Polacy” uważają za szkodników
                                  i źródło swoich dolegliwości. Bo oni mają, a my nie. Więc wreszcie za nich się
                                  zabrali! Dlaczego Ziobro jest tak wysoko w rankingach zaufania społecznego? Bo
                                  on symbolizuje ten kierunek prostowania polskiej drogi.

                                  Jaki kierunek?
                                  – Wyczyszczenia wszystkich dziedzin życia, już nie tylko ze złodziejstwa,
                                  przekrętów, ale nawet z myśli o tym. Żeby się bali! Tak jak lekarze się boją,
                                  nawet podejmowania decyzji. A nuż któregoś ranka o 6 rano zapukają? Nie warto!
                                  Mamy w ostatnich tygodniach dramatyczny spadek przeszczepów, zresztą głównie
                                  nerek i wątroby. Oczywiście w jakiejś mierze wynika to ze spadku dawców. Ale co
                                  to znaczy spadek dawców? To nie jest tak, że raptem jest więcej odmów,
                                  pamiętajmy, że w Polsce obowiązuje negatywne prawo, trzeba zastrzec, że nie jest
                                  się dawcą. Więc to wynika z decyzji lekarzy. Oni nie chcą ryzykować. Ale wie
                                  pan, to dotyczy też innych grup – ten strach. W moim środowisku, gdy poszła
                                  pogłoska, że premier nie wydrukuje na czas „Dziennika Ustaw” uchylającego ustawę
                                  lustracyjną, żeby pan widział tych profesorów, którzy wręcz rzucili się, żeby
                                  wypełniać te oświadczenia! Żeby zdążyć!

                                  Przecież de facto nic im nie groziło. A gdyby wszyscy odmówili, przecież
                                  wszystkich by nie zwolnili.
                                  – Więc właśnie...

                                  Solidarności nie ma w narodzie.
                                  – W żadnej grupie społecznej nie ma. A w narodzie to już od dawna.

                                  To po co lekarze strajkują, skoro nic nie dostaną lub dostaną niewiele?
                                  – Moim zdaniem, słusznie robią.

                                  Ryzykując, żeby przegrać?
                                  – Na to są skazani, tak sądzę. Przykład długotrwałego strajku lekarzy całej
                                  służby zdrowia w Izraelu, zakończony niepowodzeniem, nie bez kozery został
                                  wyciągnięty przez ministra Religę. I te strajki też się wypalą, bez żadnych
                                  istotnych finansowych efektów. Choć i lekarze, i nauczyciele mają absolutne
                                  prawo demonstrować, że się nie zgadzają na taką gospodarkę w sektorze
                                  publicznym. Bo każdy z nich ma kogoś w rodzinie, kto pracuje na tzw. wolnym
                                  rynku, u prywatnego pracodawcy. I on musi wiedzieć, że zarobki tego krewnego czy
                                  znajomego w ciągu ostatniego półtora roku po prostu poszybowały, a jego pensja
                                  stoi w miejscu. Oczywiście, jeżeli nagromadził te godziny dyżurów, ma trzy
                                  miejsca pracy, jak się zsumuje te jego dochody, to przewyższają one zarobki
                                  budowlańca w prywatnej firmie. Ale liczy się dynamika!

                                  Jak te grupy odbiorą porażkę? Zniechęcą się? Usztywnią?
                                  – Przegrana nigdy nie jednoczy. Poszczególne grupy w ramach tych środowisk
                                  zaczną działać na wła
                                  • Gość: Marta50 Re: ciag dalszy wywiadu IP: *.pools.arcor-ip.net 13.06.07, 16:40
                                    Jak te grupy odbiorą porażkę? Zniechęcą się? Usztywnią?
                                    – Przegrana nigdy nie jednoczy. Poszczególne grupy w ramach tych środowisk
                                    zaczną działać na własną rękę, żeby wyjść na swoje. To jest woda na młyn
                                    prywatnej części sektora usług zdrowotnych. Gdybym ja był szefem NFZ, nie
                                    mówiłbym, tak jak obecny szef funduszu, że owszem, są zaoszczędzone pieniądze,
                                    ale one są na sfinansowanie usług medycznych, a nie sfinansowanie podwyżki płac.
                                    Nie ma bardziej mylnego rozumowania! Najpierw trzeba dołożyć do płac lekarzy, po
                                    to, żeby nie mieli potrzeby tyrania ponad fizyczną normę. Żeby byli bardziej
                                    efektywni w jednym miejscu pracy.

                                    Środowisko lekarzy pęknie?
                                    – Ono nie jest jednolite. Polska nie cierpi na deficyt lekarzy, nie mówiąc już o
                                    deficycie szpitali. Jak wygląda sytuacja, jeśli chodzi o dostęp Polaków do usług
                                    medycznych? Z kolegami, na zamówienie ONZ, przygotowaliśmy raport dotyczący
                                    wykluczenia w różnych sferach życia w Polsce. Wzięliśmy do analizy okres od 2000
                                    r. I trudno mi było w to uwierzyć, ale na podstawie twardych statystyk można
                                    było zobaczyć, że dostęp do usług zdrowotnych, usług medycznych zwiększył się w
                                    tym okresie najbardziej spośród wszystkich innych usług i dóbr na rynku. W
                                    każdym zakresie. Tylko sobie wyobrażam, że w wielu przypadkach ten skok był
                                    nieuzasadniony ekonomicznie. Weźmy banalny przykład – jeśli mieszkaniec wsi ma
                                    wykonać jakieś badania ambulatoryjne, to jedzie do miasta powiatowego i kładzie
                                    się od szpitala, bo przecież nie będzie dojeżdżał codziennie 20-30 km. A szpital
                                    go przyjmuje, bo ma obłożenie łóżek, dzięki temu dostanie pieniądze z NFZ.
                                    Dlaczego najwyższy wskaźnik hospitalizacji jest wśród mieszkańców wsi? Przecież
                                    oni nie są tacy najbardziej chorowici. Ogromna część środków przeznaczonych na
                                    usługi medyczne to jest para w gwizdek.
                                    Plecami do PiS

                                    A może niechęć rządu do dogadania się, do podjęcia dialogu, wynika z jakiejś
                                    skazy psychicznej, z przekonania, że jak się ustąpi, to pokaże się słabość? Z
                                    chęci pokazania „wykształciuchom”, kto tu rządzi?
                                    – To też, ale ważniejszy jest długofalowy rachunek polityczny – przypodobanie
                                    się nie-„wykształciuchom”, pokazanie siły i sprawności władzy, solidarnej z
                                    „prawdziwymi Polakami”, którzy na transformacji skorzystali mniej niż inni lub
                                    nawet stracili.

                                    Czy jest sens konfliktować sobie tyle grup zawodowych? Przypuszczam, że teraz
                                    lekarze albo nauczyciele, upokorzeni przez rząd, nie będą mieli ochoty głosować
                                    na PiS.
                                    – To podsumujmy. Górnicy chyba będą głosować na PiS. Lekarze nie będą,
                                    nauczyciele nie będą, nauczyciele akademiccy, wkurzeni ustawą lustracyjną –
                                    również nie będą, młodzież – zdecydowanie nie będzie na nich głosować. Ale to
                                    jest ile? To jest, powiedzmy, 6 mln osób uprawnionych do głosowania. Na 29 mln.
                                    W dodatku to są środowiska, które i tak w przeważającej większości odwracały się
                                    od PiS plecami. Więc oni nimi specjalnie się nie przejmują. Im zależy wyłącznie
                                    na tym Kowalskim, który zaciera ręce, patrząc w telewizor, i mówi: ale im znowu
                                    dowalili, Ziobro to jest odważny facet, to jest szeryf!

                                    PiS więc tak będzie rozgrywało poszczególne grupy społeczne bez końca?
                                    – Aż nastąpi jakieś tąpnięcie w gospodarce. Ono nie musi polegać na tym, że w
                                    wielkościach bezwzględnych Polak straci, wystarczy, że zjedziemy z tych 7%
                                    wzrostu do 3%. Polacy wtedy powiedzą: o, kiepsko rządzą... Równie ważny jest
                                    drugi czynnik – musi coś się zmienić w mentalności Polaków. To bardzo powolny
                                    proces, gdybyśmy liczyli tylko na zmianę mentalności, tobym nawet prorokował, że
                                    oni mają szanse na trzy kadencje.

                                    A co pan prorokuje?
                                    – Że wcześniej spotkają się te dwa czynniki – coraz więcej wykształconych
                                    Polaków zacznie mieć mniej podejrzliwy, coraz bardziej otwarty stosunek do
                                    innych, do świata, oni nie będą zainteresowani spiskowymi teoriami. I w jakimś
                                    momencie nastąpi spowolnienie wzrostu gospodarczego. I wtedy...

                                    Janusz Czapiński – profesor na Wydziale Psychologii Uniwersytetu Warszawskiego i
                                    prorektor Wyższej Szkoły Finansów i Zarządzania w Warszawie. Od 1991 r. prowadzi
                                    we współpracy z socjologami i ekonomistami badania poświęcone społecznym i
                                    psychologicznym problemom transformacji ustrojowej. Kierownik wieloletniego
                                    projektu badawczego „Diagnoza społeczna”.
                                    • jdbad Re: ciag dalszy wywiadu 13.06.07, 17:05
                                      I jak to się wg Ciebie ma do tego o czym mi tu piszemy?
                                      • Gość: Marta50 Re: ciag dalszy wywiadu IP: *.pools.arcor-ip.net 13.06.07, 17:10
                                        Odpowiadasz na :

                                        jdbad napisała:

                                        > I jak to się wg Ciebie ma do tego o czym mi tu piszemy?
                                        ****************
                                        Jest to twoja rzecz znalezc to co akurat do tej dyskusji sie odnosi.
                                        Dobra promocja Polski i czesci jej spoleczenstwa co nie?
                                        • jdbad Re: ciag dalszy wywiadu 13.06.07, 17:25
                                          Wykręcasz kota ogonem i tyle...
                                          Nie mam zamiaru szukac tego, co Ty znalazłaś.
                                          • Gość: Marta50 Re: ciag dalszy wywiadu IP: *.pools.arcor-ip.net 13.06.07, 17:29
                                            Cos ty taki leniwy do pracy jak i do myslenia?
                                            Sadzisz ze ja ci wyloze wszystko na tace, jak bracia blizniacy i pani Fotyga, bo
                                            sie jej fatygowac nie chce?
                                            • jdbad Re: ciag dalszy wywiadu 13.06.07, 17:33
                                              Ja mogę byc tylko leniwa, ale nie jestem. Znowu stosujesz brzydkie zagrywki.
                                              Powtarzam nie mam zamiaru szukac tego, co Ty znalazłaś.
                                              • Gość: Marta50 Re: ciag dalszy wywiadu IP: *.pools.arcor-ip.net 13.06.07, 17:42
                                                Twoj pech!
                                                • jdbad A Twój problem! 13.06.07, 17:44

    • Gość: gość Re: Jak promujemy Polskę za granicą? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.06.07, 15:47
      Ja też sie wstydzę że z takiego kraju jestem - choć rozumiem skąd się obecna
      sytuacja w naszym kraju wytworzyła, nie akceptuję jej!
      A Anglicy po wysłuchaniu przykładów z naszego, oddychają z ulgą i bardziej
      doceniają swój.
      Jeśli Polska chce by do niej chętnie przyjeżdzano to niech coś w końcu na ten
      temat zrobi - podniesie gatunek, uporządkuje się. Bo dla zachodniego turysty to
      strata czasu i pieniędzy - no chyba że ktoś się chce tanio napić i pośmiać.
      Ale i też fakt, że ani Ty ani ja ani oni dziś nie powinniśmy pokutować za to że
      wtedy w planie Marshala udziału nasz kraj nie wziął... więc pewnie lepiej
      unikac tych tematów.
    • camel_3d i co cie dziwi??? 12.06.07, 16:55

      > martwi mnie, że emigrujący Polacy bardzo często w rozmowach z autochtonami
      > rysują obraz Polski w czarnych barwach.


      gdyby miali obrazowac Polske w rozowych to by nie mieli powodu do wyjazdu z
      kraju...
      • billy.the.kid Re: i co cie dziwi??? 12.06.07, 21:15
        KAC to z niemieckiego.[katzenjamer]
        • virus24 Re: i co cie dziwi??? 12.06.07, 22:33
          katzenjaMMer, to gwoli ścisłości. A co do meritum, to moja osobista żona,
          obywatelka Szwajcarii z kantonu francuskojęzycznego zebrała mi materiały prasowe
          z normalnych (żadne brukowce) gazet o Polsce z ostatnich 12 miesięcy. Jest
          niezależną dziennikarką i na rzeczy się zna. Wysokie tony tylko w działach
          poświęconych gospodarce i trochę opisów walorów turystycznych. Reszta
          katastrofa, i to wypromowana przez miłościwie nam panującym i ich przydupasów.
          Znajomi, którzy byli w Polsce pytają czy to prawda, że np. pielgrzymki to jakiś
          nowy trend, albo czy Polacy naprawdę modlą się do JP2. I to są ich osobiste
          obserwacje, oczywiście obok tych są na wskroś pozytywne i te przeważają, ale
          tylko u tych którzy w Polsce byli. Większość niestety nie była, i widzą Polskę
          przez pryzmat premiera jarka, który na konferencji prasowej w Berlinie ogląda
          słuchawki do tłumaczenia symultanicznego, jak dzikus z buszu oglądał kiedyś
          złoty guzik.
          I to by było na tyle.
          • Gość: Marta50 Re: i co cie dziwi??? IP: *.pools.arcor-ip.net 13.06.07, 00:20
            Zapomniales dodac jego pierwsze slowa ktore wyglosil do dzieniarzy, to byl
            obciach az kanclerz Merkel sie na niego popatrzyla z odpowiednim wyrazem twarzy.
            A te zdjecie z Bushem z Juraty jak Bush patrzy mu w oczy i poklepuje po plecch
            mowi tez duzo za siebie. Czasamy zdjecia wiecej ujma i powiedza niz jakiekolwiek
            slowa.
    • truten.zenobi Re: Jak promujemy Polskę za granicą? 12.06.07, 21:55
      a co mam kłamać? z drugiej strony mówiąc o tym co się tu wyrabia psuję opinię sobie.
      i tak źle i tak niedobrze, ale niby czemu masz pretensję do tych co mówią a nie
      do tych co takie rzeczy wyrabiają
      • uyu à propos 'pijany jak Polak' 12.06.07, 22:16
        To nie jest stereotyp, to polprawda! Polowa stwierdzenia przypisywanemu
        Napoleonowi, ktory niegdys powiedzial tak:
        "Soul comme un Polonais, brave comme un Polonais."
        (Pijany jak Polak, odwazny jak Polak.)

        Kiedys, przed w przeddzoen powaznej bitwy raczono zolnierzy alkoholem. Wszyscy
        upijali sie ale tylko polacy byli nastepnego dnia zdolni do walki.
        Jednym slowem, to co w calosci bylo pochwala, po amputowaniu drugiego czlonu
        zdania okazalo sie przygana.
        • jdbad Re: à propos 'pijany jak Polak' 12.06.07, 22:22
          Nie pisałam o tym wychodząc z założenia, ze forumowicze to wiedzą, ale moze
          dobrze, ze przypomniałaś. :)))
          • virus24 Re: à propos 'pijany jak Polak' 12.06.07, 23:08
            "Trzeźwość jest stanem przejściowym"
            Julian Tuwim
            (nie wiem czy już nie jest na indeksie qńa)
            • jdbad Re: à propos 'pijany jak Polak' 12.06.07, 23:09
              Jeszcze nie :)))
            • uyu Re: à propos 'pijany jak Polak' 12.06.07, 23:10
              Tuwim wielkim poeta byl :)))))
              • virus24 Re: à propos 'pijany jak Polak' 12.06.07, 23:12
                Gnojku, zmień zlaksowane gacie, bo na cały net capi.
              • virus24 Re: à propos 'pijany jak Polak' 13.06.07, 00:06
                I jeszcze jedno, nie pluj na Polskę z pozycji nowego emigranta, bo chyba też
                chciałaś DEMOKRACJI, ale jest jak jest, a może bądzie jeszcze gorzej. Nie bądz
                starym ub-kiem, który w porę zauważył zmianę, i baldahim za "ksienzem" dziś nosi.
                Pozdrawiam
        • truten.zenobi Re: à propos 'pijany jak Polak' 13.06.07, 12:31
          > Kiedys, przed w przeddzoen powaznej bitwy raczono zolnierzy alkoholem.

          ależ nie jest to historia, w dalszym ciągu się takie rzeczy robi! może nie
          koniecznie jest to alkohol a np. amfetamina
          nie sądzę by cokolwiek się zmieniło bo przecież nikt trzeźwo myślący nie
          wyskoczy zza zasłony pod ogień karabinów maszynowych, wiedzie czołgiem w pole
          bitwy, itp.
    • pyorunochron Zawsze mowie dobrze lub neutralnie o Polsce za gra 13.06.07, 18:19
      Zawsze mowie dobrze lub neutralnie o Polsce za granica. Ewentualnie krytykuje
      poj. ludzi albo ugrupowania, albo elementy systemu, i wtedy jestem bezlitosny!
    • Gość: Wredny Kicius Re: Jak promujemy Polskę za granicą? IP: 86.29.148.* 13.06.07, 21:53
      www.surrey.ac.uk/Arts/CRONEM/polish/RAPORT-finalny.pdf
    • nadau To ty jeszcze w życiu niewiele widziałeś. 14.06.07, 21:40
      Nienawiść o ojczyzny wzrasta dopiero z wiekiem.
      Tu masz próbkę tego jak kocha swoją dawną ojczyznę stara Polonia, która przeżyła
      już tyle samo na obczyźnie co w Polsce.


      www.salonniezaleznych.org/forum/viewforum.php?f=6&sid=abe0157b9953977373ca71a2396550f1
      • Gość: Marta50 Re: To ty jeszcze w życiu niewiele widziałeś. IP: *.pools.arcor-ip.net 14.06.07, 21:44
        Jaka Polonia, istnieje ona?
        • Gość: jdbad tak, podobnie jak ziomkostwo. IP: *.89-161.tel.tkb.net.pl 14.06.07, 21:49
          • Gość: Marta50 Re: tak, podobnie jak ziomkostwo. IP: *.pools.arcor-ip.net 14.06.07, 21:50
            Gdzie jakie ziomkostwo, znasz jakies?
            Jak mi podasz jakies, zastanowie sie nad nim
            • jdbad Re: tak, podobnie jak ziomkostwo. 14.06.07, 22:00
              Poszukaj sobie w kraju:)))
              • Gość: Marta50 Re: tak, podobnie jak ziomkostwo. IP: *.pools.arcor-ip.net 14.06.07, 22:04
                Mnie one nie interesuja, za mloda jestem do nich.
                • jdbad Re: tak, podobnie jak ziomkostwo. 14.06.07, 22:09
                  To już twój problem. Mnie tak.
                  • Gość: Marta50 Re: tak, podobnie jak ziomkostwo. IP: *.pools.arcor-ip.net 14.06.07, 22:20
                    Dziekuje za poprawe, wezne sobie ten blad do serca.
                    Nie mam ciagot do takich zwiazkow, gdyby to byly jeszcze jakies sportowe z
                    przyjemnosciami, wypadami gdzies w teren z towarzystwem, widzi sie raz w roku w
                    TV jakie towarzystwosie tam spotyka. Zreszta maja tu pelne prawo tworzyc i
                    zrzeszac sie w zwiazkach, mlodzi interesu w nich nie maja, chyba ze Rumuni, ci
                    pielegnuja i przekazuja te tradycje z pokolenia na pokolenie.
                    • jdbad Re: tak, podobnie jak ziomkostwo. 14.06.07, 22:22
                      O Rununach się nie wypowiadam, ale Niemcy to dopiero mają gadane!
                      • Gość: Marta50 Re: tak, podobnie jak ziomkostwo. IP: *.pools.arcor-ip.net 14.06.07, 22:28
                        Jak gadane, o czym?
                        • jdbad Re: tak, podobnie jak ziomkostwo. 14.06.07, 22:30
                          Tak się właśnie zastanawiam o czym? Chyba o niczym. To się po polsku nazywa
                          przelewac z pustego w próżne.
                          • jdbad A teraz droga Marto, wybacz, ale jak to mówią w 14.06.07, 22:32
                            Twoim kraju: 'ordnung muss sein', chyba, idę spac, bo jutro idę do pracy, ale
                            chętnie włączę się do dyskusji jutro.
                            • Gość: Marta50 Re: A teraz droga Marto, wybacz, ale jak to mówią IP: *.pools.arcor-ip.net 14.06.07, 22:34
                              Ja tez sie martwie o jutrzejsze wstanie.
                              Zaraz o 8:00 mam naradem, nie wiem czy tak wczesnie wstane. Jde do pracy wtedy
                              jak sie wyspie.
                    • Gość: Jacuś do marty50 Re: tak, podobnie jak ziomkostwo. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.06.07, 22:23
                      No i to "wezne sobie ten blad do serca."
                      Wezmę - tak się pisze i mówi po polsku.
                      • Gość: Marta50 Re: tak, podobnie jak ziomkostwo. IP: *.pools.arcor-ip.net 14.06.07, 22:32
                        Chyba od was wiecej naucze sie polskiego jak od ludzi z Slaska, byl taki czas ze
                        nie wiedzialam jak sie nazywa cukierek. Kiedys bylam w Polsce chycialam kupic
                        cukierki Kukulki i nie wiedzialam jak mam je nazwac, zaczelam po angielsku
                        ekspedientka nie znala, po niemiecku tez nie siadlo ale jak wspomniala mi sie
                        nazwa po slasku to zaraz zrozumiala, a bylo to na Mazurach.
                • Gość: Jacuś Re: tak, podobnie jak ziomkostwo. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.06.07, 22:22
                  Za młoda? A mi się wydawało, ze to 50 w nicku oznacza albo 50 lat, albo rok
                  urodzenia (19)50.

                  • Gość: Marta50 Re: tak, podobnie jak ziomkostwo. IP: *.pools.arcor-ip.net 14.06.07, 22:27
                    Gość portalu: Jacuś napisał(a):

                    > Za młoda? A mi się wydawało, ze to 50 w nicku oznacza albo 50 lat, albo rok
                    > urodzenia (19)50
                    ***********
                    E tam, Jacus chyba cos ci sie przysnilo w nocy, 50 to moja magiczna liczba ale
                    nie rocznik czy lata.
Pełna wersja