paralela1
12.06.07, 09:24
Ultralewicowe organizacje działające w Polsce coraz bardziej upodabniają się
do terrorystycznych Czerwonych Brygad czy Frakcji Czerwonej Armii. O
kolejnych zadymach, manifestacjach i akcjach informują się za pomocą
internetu. Uzbrojeni lewaccy bojówkarze z Polski, zatrzymani przez niemiecką
policję przed zamieszkami i w trakcie ulicznych rozruchów towarzyszących
szczytowi G-8, organizują swoje zadymy za pomocą stron internetowych
propagujących komunizm. Choć media nazywają ich "alterglobalistami", to
większość z nich współpracuje z ekstremistycznymi organizacjami typu:
Walcząca Grupa Rewolucyjna, Komunistyczna Młodzież Polski czy Komunistyczna
Liga Polski.
W internecie, przy niemal całkowitym marazmie organów ścigania, nie tylko
propagują zbrodniczy komunizm, nawołując do przeprowadzenia "rewolucji", ale
też organizują kolejne bojówkarskie akcje, informując o szkoleniach, obozach
i tzw. sprzęcie. Senatorowie prawicy chcą, by policja i służby specjalne
zdecydowanie zajęły się autorami stron komunistycznych bojówek. Np. ABW do
dziś nie była w stanie lub nie chciała podjąć żadnych procesowych czynności w
stosunku do lewicowych ekstremistycznych organizacji funkcjonujących w Polsce.