Po co ten pierwiastek (UE)?

14.06.07, 08:51
Czy ktoś mógłby mi wyjaśnić z jakiego powodu nasz rząd uważa głosowanie
pierwiastkowe w Unii Europejskiej za sprawę tak ważną, "że warto za nią umierać"?
Jest to dla mnie zupełnie niezrozumiałe ponieważ sposób ten obniża wartość
głosów dużych państw takich jak Polska na rzecz państw małych. Zadałem sobie
trud policzenia siły głosu przypadającej na pojedynczego obywatela kraju i
wychodzi mi, że w systemie pierwiastkowym, jeżeli moc głosu przypadającą na
jednego Polaka wyrazimy jako 1, to moc jednego Niemca wynosi wprawdzie 0.75,
ale już moc obywatela Słowenii to 4, a Maltańczyka (tak samo jak mieszkańca
Luksemburga) aż 10 (to ostatnie łatwo jest zweryfikować - Malta ma 100 razy
mniej obywateli niż Polska, a pierwiastek ze 100 to 10, czyli, że głos
Maltańczyka liczy się za 10 głosów Polaków).
Oznacza to, że forsując system pierwiastkowy osłabiamy bardzo mocno potencjał
wynikający ze stosunkowo dużej populacji Polski. Wydaje mi się bardzo dziwne,
że mocno prawicowo-narodowy rząd któremu powinno zależeć na silnej pozycji
Polski w UE sam walczy o to aby pozycję tę osłabić.
Jak wyjaśnić ten upór?
Ja mam swoją teorię, ale jest tak niewiarygodna, że najpierw chcę usłyszeć co
wy myślicie.
    • mary_an Re: Po co ten pierwiastek (UE)? 14.06.07, 09:11
      Ja tez nie wiem ale tak sobie mysle, ze za wszelka cene chca oslabic Niemcy,
      ile by to nie kosztowalo.
Pełna wersja