Czy Polacy lubią śpiewać ?

14.06.07, 10:49
Nastało lato, zrobiło się ciepło, nadszedł czas weekendowych wyjazdów i
wakacje tuż za pasem. Zazwyczaj właśnie o tej porze roku zadaję sobie
pytanie, czy Polacy lubią śpiewać ? Zdawałoby się, że tak, przecież ile razy
pojawi się jakiś grajek z gitarą, inni chętnie się do niego przyłączają,
zatem dlaczego tak kiepsko to śpiewanie wychodzi ?

Czy powodem jest brak słuchu muzycznego ? Czyżbyśmy jako naród byli jakoś
upośledzeni ? Początkowo tak myślałam, ale podróżując po świecie, słuchając
śpiewu innych nacji, dochodzę do wniosku, że na tym tle chyba tak bardzo nie
odstajemy, no może za wyjątkiem Rosjan.

Cały problem chyba w tym, że nie bardzo umiemy śpiewać. Mam wrażenie, że
słowa piosenek, które znamy można policzyć na palcach doświadczonego
pracownika tartaku, a reszta to już 'żółty jesienny liść, lalalalalalala' ;)
Często nie znamy melodii, co raczej nie wpływa korzystnie na czyste
brzmienie. Nie słuchamy innych, zazwyczaj w każdej takiej śpiewającej grupie
jest jakiś lider, do którego należy się dostosować, śpiewać w tej samej
tonacji i w tym samym tempie co on, a z tego co obserwuję każdy sobie rzepkę
skrobie ;)

To jak to w końcu jest z tym śpiewaniem ? Przecież zazwyczaj, kiedy coś
lubimy, wkładamy w to trochę serca. Czemu ze śpiewaniem jest inaczej ? Jakieś
pomysły ?
    • extraplan Śpiewamy 14.06.07, 11:09
      Śpiewamy, i to różnyi głosami. Rzecz w tym, że nie możemy złapać jednej melodii ;)
    • Gość: coś Re: Czy Polacy lubią śpiewać ? IP: *.aster.pl 14.06.07, 11:48
      Spiewanie traktuje się jak coś wstydliwego. Nie ma u nas nawyku śpiewania np. w
      domu, dzieciom i z dziećmi. Ja pochodzę z bardzo rozśpiewanego domu, i wiem, że
      jest to wyjątkowe. Jako dziecko znałam mnóstwo piosenek, rónież tych dorosłych.
      Radio grało na okrągło. Pytałam kiedyś znajomych, czy spiewają swoim dzieciom.
      Wszyscy zaprzeczyli. Szkoła nie jest w stanie nauczyć śpiewu. Nikt tu nie
      będzie indywidualnie ustawiał głosu, korygował błędów. Lekcje wychowania
      muzycznego traktowane są per noga, i przez uczniów, i często przez szkołę. W
      rezultacie, wchodząc w dorosłe życie, nie umiemy śpiewać. Na odwagę zbieramy
      się raczej "po spożyciu". Być może też generalnie, jako nacja, jesteśmy mało
      muzykalni. W końcu będąc dość licznym narodem wydaliśmy tylko jednego
      kompozytora rozpoznawalnego wszędzie na świecie, na dodatek pół-Francuza ;-). W
      porównaniu z Niemcami, Rosjanami, Francuzami, Włochami itd. wypadamy marnie.
      Słyszałam śpiewających razem (spontanicznie) Rosjan, Ukraińców, Czechów,
      Niemców, Greków... Przyjemnie było posłuchać. U nas niestety zęby bolą przy
      śpiewach ogniskowych...
      • genoveva Re: Czy Polacy lubią śpiewać ? 14.06.07, 13:07
        Gość portalu: coś napisał(a):

        > Spiewanie traktuje się jak coś wstydliwego. Nie ma u nas nawyku śpiewania np.
        w
        >
        > domu, dzieciom i z dziećmi. Ja pochodzę z bardzo rozśpiewanego domu, i wiem,
        że
        >
        > jest to wyjątkowe. Jako dziecko znałam mnóstwo piosenek, rónież tych
        dorosłych.
        >
        > Radio grało na okrągło. Pytałam kiedyś znajomych, czy spiewają swoim
        dzieciom.
        > Wszyscy zaprzeczyli.

        Trochę mnie zaskoczyłeś tym, że nie śpiewa się dzieciom i z dziećmi, myślałam,
        że to jedna z niewielu okazji, kiedy jeszcze się śpiewa.

        > Szkoła nie jest w stanie nauczyć śpiewu. Nikt tu nie
        > będzie indywidualnie ustawiał głosu, korygował błędów. Lekcje wychowania
        > muzycznego traktowane są per noga, i przez uczniów, i często przez szkołę. W
        > rezultacie, wchodząc w dorosłe życie, nie umiemy śpiewać.

        Nie wiem ile teraz jest godzin muzyki w szkole, kiedyś była 1 godzina
        tygodniowo, nie wiem również czego teraz uczą na tym przedmiocie - teorii?
        Życiorysów kompozytorów ? Kiedyś po prostu się śpiewało i trzeba było uczyć się
        tekstów. Z tego, co pamiętam z moich szkolnych lat, wspólne śpiewanie na muzyce
        nie wychodziło wcale źle, czyli możne ta umiejętność po prostu zanika z czasem,
        tak jak nieużywany mięsień.

        > Na odwagę zbieramy
        > się raczej "po spożyciu". Być może też generalnie, jako nacja, jesteśmy mało
        > muzykalni. W końcu będąc dość licznym narodem wydaliśmy tylko jednego
        > kompozytora rozpoznawalnego wszędzie na świecie, na dodatek pół-Francuza ;-).
        W
        >
        > porównaniu z Niemcami, Rosjanami, Francuzami, Włochami itd. wypadamy marnie.
        > Słyszałam śpiewających razem (spontanicznie) Rosjan, Ukraińców, Czechów,
        > Niemców, Greków... Przyjemnie było posłuchać. U nas niestety zęby bolą przy
        > śpiewach ogniskowych...

        Ano właśnie. Wspomnienie wspólnie śpiewających różnych nacji (zwłaszcza Rosjan,
        którzy powalili mnie na kolana) w zderzeniu z tym, co usłyszałam w ostatni long
        weekend, nasunęło mi takie niewesołe refleksje, nie pierwszy raz zresztą.
        • Gość: coś Re: Czy Polacy lubią śpiewać ? IP: *.aster.pl 15.06.07, 10:39
          genoveva napisała:

          > Nie wiem ile teraz jest godzin muzyki w szkole, kiedyś była 1 godzina
          > tygodniowo, nie wiem również czego teraz uczą na tym przedmiocie - teorii?
          > Życiorysów kompozytorów ? Kiedyś po prostu się śpiewało i trzeba było uczyć
          > się tekstów. Z tego, co pamiętam z moich szkolnych lat, wspólne śpiewanie na
          > muzyce
          > nie wychodziło wcale źle, czyli możne ta umiejętność po prostu zanika z
          > czasem,
          > tak jak nieużywany mięsień.
          Ja uważam, że przeciętna szkoła nie jest w stanie nauczyć śpiewać. Ja jestem z
          zamierzchłych czasów. W podstawówce, w klasie bywało nas ponad czterdzieścioro.
          Przy takiej (a nawet dużo mniejszej) gromadzie nauczyciel nie jest w stanie
          nikogo indywidualnie skorygować. W rezultacie klasa jako taka śpiewała
          fatalnie, chociaz piosenki oczywiście znaliśmy. Chór szkolny śpiewał o niebo
          lepiej, ale utworzony był z wyselekcjonowanych (przesłuchanych) uczniów.
          To rodzice, w domu, mają szansę nauczyć dziecko śpiewać. Tylko to trzeba robić
          mądrze i aktywnie. Jeśli dziecko gdzieś fałszuje, poprawić, dać przykład (tak
          robiła moja mama), a nie bezmyślnie cieszyć się, że wydobywa z siebie jakieś
          dźwięki. Oczywiście jeśli rodzice sami są całkowicie pozbawieni słuchu
          muzycznego, to niczego nie zdziałają. No ale chyba nie jesteśmy nacją w stu
          procentach głuchą jak pień. Najczęściej w domach w ogóle nie przykłada się wagi
          do rozśpiewania dziecka. To i nie dziwota, że później generalnie śpiewać nie
          umiemy.
    • miniantenka Re: Czy Polacy lubią śpiewać ? 14.06.07, 12:15
      Tak, ale baranim głosem, ha,ha,ha,ha.
    • lizzy1 Re: Czy Polacy lubią śpiewać ? 14.06.07, 21:46
      Z tą szczególną muzykalnością Rosjan to bujda na resorach. Kolejny stereotyp
      znaczy. W naszą rodzinę Rosjanie wżenili się kilkakrotnie (Białorusinów i
      Ukraińców też można znaleźć) i z własnych obserwacji wiem, że z tym na prawdę
      bywa różnie. Jak jednym Bozia nie poskąpiła zdolności, tak niektórzy z nich
      śpiewją, jak zwykła mawiać moja mama, jak ten słowik co konie dusi ;) Proporcje
      śpiewaków do wyjców zbliżone do naszych- to absolutnie nie jest uwarunkowane
      przynależnością do określonej nacji.

      Muzyka wschodnich Słowian jest specyficzna, bogata, ''ozdobna'', rozpisana na
      głosy, pozwalająca osobie z w miarę dobrym słuchem muzycznym i z czystym głosem
      wykazać maksimum swoich możliwości wokalnych. Stąd to wrażenie ,,mrówek na
      plecach'' gdy się słucha np. Rosjan śpiewających w większej grupie, śpiew
      pojedyńczego osobnika już niekoniecznie musi wzbudzać tyle emocji.

      A u nas? Cóż, mało jest tzw. domów śpiewających. Zwyczaj rodzinnego muzykowania
      gdzieś zaginął. Technicznie też często jest to niemożliwe, gdyż większość
      naszego społeczeństwa mieszka w blokach, a w takich warunkach nie da się
      spontanicznie, pełnym głosem pośpiewać, bo zaraz rozlegnie się walenie po
      kaloryferach a sąsiedzi zaczną na nas patrzeć jak na kogoś kto ma nierówno pod
      sufitem. I nawet wyjątkowy talent nic tu nie pomoże :)
      • Gość: jdbad Uwielbiam śpiewac, i moi znajomi też! IP: *.89-161.tel.tkb.net.pl 14.06.07, 21:51
      • genoveva Re: Czy Polacy lubią śpiewać ? 15.06.07, 09:28
        lizzy1 napisała:

        > Z tą szczególną muzykalnością Rosjan to bujda na resorach. Kolejny stereotyp
        > znaczy. W naszą rodzinę Rosjanie wżenili się kilkakrotnie (Białorusinów i
        > Ukraińców też można znaleźć) i z własnych obserwacji wiem, że z tym na prawdę
        > bywa różnie. Jak jednym Bozia nie poskąpiła zdolności, tak niektórzy z nich
        > śpiewją, jak zwykła mawiać moja mama, jak ten słowik co konie dusi ;)
        Proporcje
        >
        > śpiewaków do wyjców zbliżone do naszych- to absolutnie nie jest uwarunkowane
        > przynależnością do określonej nacji.
        >
        > Muzyka wschodnich Słowian jest specyficzna, bogata, ''ozdobna'', rozpisana na
        > głosy, pozwalająca osobie z w miarę dobrym słuchem muzycznym i z czystym
        głosem
        >
        > wykazać maksimum swoich możliwości wokalnych. Stąd to wrażenie ,,mrówek na
        > plecach'' gdy się słucha np. Rosjan śpiewających w większej grupie, śpiew
        > pojedyńczego osobnika już niekoniecznie musi wzbudzać tyle emocji.

        I właśnie o to śpiewanie w grupie mi chodzi. Jak to się dzieje, że zupełnie
        przypadkowa grupka Rosjan jest w stanie spontanicznie odśpiewać skomplikowany
        melodycznie kawałek, a nam rozjeżdża się nawet 'Szła dzieweczka'. Moim zdaniem
        świadczy to o wyższych umiejętnościach, a właśnie na umiejętności śpiewania
        chciałam skoncentrować się w tym wątku, nie zaś na kwestii talentu.

        >
        > A u nas? Cóż, mało jest tzw. domów śpiewających. Zwyczaj rodzinnego
        muzykowania
        >
        > gdzieś zaginął. Technicznie też często jest to niemożliwe, gdyż większość
        > naszego społeczeństwa mieszka w blokach, a w takich warunkach nie da się
        > spontanicznie, pełnym głosem pośpiewać, bo zaraz rozlegnie się walenie po
        > kaloryferach a sąsiedzi zaczną na nas patrzeć jak na kogoś kto ma nierówno
        pod
        > sufitem. I nawet wyjątkowy talent nic tu nie pomoże :)

        Przecież znaczna część Rosjan również mieszka w blokach, czyli ich tak samo ten
        problem dotyczy.
        • lizzy1 Re: Czy Polacy lubią śpiewać ? 15.06.07, 11:37
          genoveva napisała:


          >
          > I właśnie o to śpiewanie w grupie mi chodzi. Jak to się dzieje, że zupełnie
          > przypadkowa grupka Rosjan jest w stanie spontanicznie odśpiewać skomplikowany
          > melodycznie kawałek, a nam rozjeżdża się nawet 'Szła dzieweczka'. Moim
          zdaniem
          > świadczy to o wyższych umiejętnościach, a właśnie na umiejętności śpiewania
          > chciałam skoncentrować się w tym wątku, nie zaś na kwestii talentu.

          Bo u nich jest też inna kultura biesiadowania. Znaczy stosują inną technikę
          picia trunków, dlatego mimo, iż zdawałoby się wypiją więcej, dłużej zachowują
          jasność umysłu i panowanie nad strunami głosowymi. To, że my- Polacy (mówię
          ogólnie) wyjemy na suto zakrapianych biesiadach każdy na swoją modłę, to jeszce
          pół biedy, ale dostajemy jakiejś pomroczności jasnej i nie jesteśmy w stanie
          często przebrnąć ponad pierwszą zwrotkę. Porażka! Dla porównania tacy Angole,
          którzy za kołnierz nie wylewają, a bynajmniej, są w stanie ,,na maku''
          odśpiewać 25 zwrotek. To się nazywa kiepeła!

          >
          > Przecież znaczna część Rosjan również mieszka w blokach, czyli ich tak samo
          ten
          >
          > problem dotyczy.

          Otóż to. Komuś z zewnątrz może się wydawać, że oni tam nic nie robią tylko
          śpiewają i do tego wszyscy bez wyjątku mają piękne czyste głosy. Mit po prostu.
          Nie są ani lepsi, ani gorsi od nas pod tym względem. My się po prostu inaczej
          do tego zabieramy. Tak jak już pisałam ich muzyka jest specyficzna i co tu dużo
          mówić- piękna, dojmująca- prawdziwie słowiańska. Oni swoją słowiańskość
          pielęgnują. My z kolei, ze względu na swoje położenie geograficzne, jesteśmy
          rozdarci pomiędzy wschodem i zachodem. Ze względu na zaszłości historyczne mamy
          skłonność do częstszego spoglądania na zachód, to tam szukamy inspiracji... i
          tylko czasem trafi się sytuacja, że lądujemy na jakiejś imprezce, na której
          współbiesiadnikami są nasi sąsiedzi zza wschodniej granicy... i odlatujemy
          słuchając ich muzyki. Odzywa się w nas wtedy nasza słowiańska dusza :)
          • genoveva Re: Czy Polacy lubią śpiewać ? 15.06.07, 12:44
            lizzy1 napisała:

            >
            > Bo u nich jest też inna kultura biesiadowania. Znaczy stosują inną technikę
            > picia trunków, dlatego mimo, iż zdawałoby się wypiją więcej, dłużej zachowują
            > jasność umysłu i panowanie nad strunami głosowymi. To, że my- Polacy (mówię
            > ogólnie) wyjemy na suto zakrapianych biesiadach każdy na swoją modłę, to
            jeszce
            >
            > pół biedy, ale dostajemy jakiejś pomroczności jasnej i nie jesteśmy w stanie
            > często przebrnąć ponad pierwszą zwrotkę. Porażka! Dla porównania tacy Angole,
            > którzy za kołnierz nie wylewają, a bynajmniej, są w stanie ,,na maku''
            > odśpiewać 25 zwrotek. To się nazywa kiepeła!
            >
            Mam wrażenie, że po prostu mają mocniejsze głowy, chociaż zgodnie z
            powiedzeniem 'kto ma słabą głowę nie powinien pić', ma to jakiś związek z
            kulturą picia ;)

            > Otóż to. Komuś z zewnątrz może się wydawać, że oni tam nic nie robią tylko
            > śpiewają i do tego wszyscy bez wyjątku mają piękne czyste głosy. Mit po
            prostu.
            >
            > Nie są ani lepsi, ani gorsi od nas pod tym względem. My się po prostu inaczej
            > do tego zabieramy. Tak jak już pisałam ich muzyka jest specyficzna i co tu
            dużo
            >
            > mówić- piękna, dojmująca- prawdziwie słowiańska. Oni swoją słowiańskość
            > pielęgnują. My z kolei, ze względu na swoje położenie geograficzne, jesteśmy
            > rozdarci pomiędzy wschodem i zachodem. Ze względu na zaszłości historyczne
            mamy
            >
            > skłonność do częstszego spoglądania na zachód, to tam szukamy inspiracji... i
            > tylko czasem trafi się sytuacja, że lądujemy na jakiejś imprezce, na której
            > współbiesiadnikami są nasi sąsiedzi zza wschodniej granicy... i odlatujemy
            > słuchając ich muzyki. Odzywa się w nas wtedy nasza słowiańska dusza :)

            No właśnie, pielęgnują, lubią śpiewać i śpiewają, a wszak wiadomo, że to
            trening czyni mistrza :D
    • niedo-wiarek Re: Czy Polacy lubią śpiewać ? 14.06.07, 22:14
      Być może to wina szkoły. Zamiast radosnego śpiewu jakieś pierdoły, których 90%
      uczniów nie rozumie, nauka fałszowania na flecie prostym i pieśni
      bogoojczyźniane. Do tego złośliwy nauczyciel ze zbolałą miną. Brrr...
      • jdbad Śpiewanie to przyjemnośc i żaden nauzcyciel temu 14.06.07, 22:16
        nie zaszkodzi:)))
    • Gość: glupi-juzio chyba nie..ale lubia wyc...:) IP: 81.19.200.* 15.06.07, 10:07
      spiewac to lubia wlosi czy histzpanie..ale polacy to sie dra... takogolnie.
      kiedys na polach namiotowych spotykalo sie jeszcz eludzi z gitaramii, alet
      teraz i tak zostaja zagluszeni przez proletariat z glosnikami w autach...
Pełna wersja