wojtekqwerty
15.06.07, 19:32
Oto cytat z pewnego forum:
Oj zgubilam cos szalenie waznego. Pol nocy nie spalam rozwazajac gdzie i jak
to znalezc. Wszystkie pomysly jakie mialam, byly raczej glupawe i raczej
niezbyt rozsadne. Zmuszalam sie jednak do nadziei wbrew nadziei i latwo wcale
mi to nie przychodzilo, do tego stopnia, ze ani spac nie moglam, ani choc
wyluzowac. Rano nawet poszlam przeszukac pod blokiem kosz na makulature!
DO Pana Boga modlilam sie i wspomnialam Sw. Antoniego, coby znalazl
rozwiazanie, choc w moim malym mozgu nie widzialam zadnego.
I wiecie co, to co zgubilam znalazlo sie w bardzo nieoczekiwanym miejscu.
Zakladalam, ze tam, to nawet nie ma co szukac. Ale Pan Bog raz kolejny
dokonal cudu i jestem za to Mu wdzieczna, co niniejszym oglaszam.
Dziekuje Ci Boze i dziekuje Sw Antoni za wstawiennictwo.
Baba coś gdzieś odłożyła i zapomniała gdzie. Potem w końcu znalazła, choć nie spodziewała się że odłożyła to coś akurat w to miejsce. I to ma być cud????