Gość: gatt Re: co myślicie o matkach pracujących? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.06.07, 21:20 W ogóle o nich nie myślimy. Wolimy młode laseczki;)) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jaija Re: dobrze myślimy IP: *.elblag.dialog.net.pl 18.06.07, 22:22 Ciężko im. Powodzenia! :) Odpowiedz Link Zgłoś
hypatia69 Re: co myślicie o matkach pracujących? 18.06.07, 22:53 A to zależy, o której konkretnie... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wart Re: co myślicie o matkach pracujących? IP: 217.153.84.* 18.06.07, 23:54 myślę sobie, że fajnie byłoby gdyby w trakcie seksu zastanawiała się głośno "ale co na to moja 18-letnia córka" Odpowiedz Link Zgłoś
piekielnica1 Re: co myślicie o matkach pracujących? 19.06.07, 07:50 > myślę sobie, że fajnie byłoby gdyby w trakcie seksu zastanawiała się > głośno "ale co na to moja 18-letnia córka" Zawsze gdy to robię z rówieśnikiem córki mśl taka się pojawia. W innych przypadkach nie ma powodu. Odpowiedz Link Zgłoś
piwi77 Im nowocześniejsze społeczeństwo, tym wyższy 19.06.07, 00:06 odsetek matek pracujących. Niekoniecznie musi być to pełen etat. Dla kobiety jest ważne, aby mogła wyjśc z domu, zadbać o siebie i poobracać sie w srodowisku innym niż tylko domowe. Pozytywnym efektem ubocznym tego jest mniejsza lub wieksza niezależność finansowa. Odpowiedz Link Zgłoś
hypatia69 Re: Błędne założenie, że kobieta, 19.06.07, 00:45 która nie pracuje zarobkowo - nie pracuje wcale. Pracuje i to bardzo ciężko. Praca przy posprzątaniu, ugotowaniu, wypraniu i opiece nad dzieckiem nie jest "tylko siedzeniem w domu" :P Odpowiedz Link Zgłoś
piwi77 Re: Błędne założenie, że kobieta, 19.06.07, 08:04 Nie przeczę, że praca w domu to praca, ale nic sie nie stanie, jak bedzie rzadziej posprzatane, ugotowane, czy uprasowane. Każda kobieta (a jej mężczyzna przy okazji też) profituje z wyjścia do ludzi, bo kobieta musi być między ludźmi, żeby być kobietą. Jeżeli partner nie jest wyzyskiwaczem i trochę się w pracy domowej udziela, model z kobietą pracująca jest lepszy dla całej rodziny. Odpowiedz Link Zgłoś
hypatia69 Re: Błędne założenie, że kobieta, 19.06.07, 14:06 A załóżmy dla dobra dyskusji, ze ja sie spełniam zmywając i pracując, na podwładną w biurze, czy gdzie indziej się nie nadaję i być takową sobie nie życzę a wystarcza mi wyjście raz w miesiąću na tournee po kanjpach i drugi raz do kina. Kawke z sąsiadką mogę odbębnić mimochodem. W tym momencie model z kobietą pracujacą jest dla mnie obrzydliwie zniechęcający. I druga sprawa: w dalszym ciągu wśród niektórych mężczyzn panuje zasada, że "baby do garów" czyli: ja się dzieckiem zajmował nie bedę, jak będzie mieć 5 lat, to nauczę go kopać piłkę [trochę to po ptokach, jeśli chodzi o emocjonalne więzi], a obiad ma być podany zaraz jak przyjdę, bo jak nie to zupa była za słona. Jakkolwiek to zdumiewające, pogląd takowy pokutuje u wielu. No i pośli jeszcze taką kobietę "za chlebem". W poważnym wieku lat 30 bedzie wyglądać doroślej niz własna matka. Okropne, nie? Odpowiedz Link Zgłoś
raveness1 Re: co myślicie o matkach pracujących? 19.06.07, 07:56 A co myslicie o ojcach pracujacych? Pewnie to samo. Odpowiedz Link Zgłoś
jszhc Re: co myślicie o matkach pracujących? 19.06.07, 09:35 A co mamy myslec? Ze musz pracowac by utrzymac dom, rodzine, dziecko.....w dzisiejszych czasach szczescie ma kobieta, ktora trafi na zamoznego Pana, dzieki czemu bedzie mogla spokojnie urodzic dziecko i np. przez pierwsze 3-4 lata je wychowywac, nie pracowac. Wiele matek jednak nie moze pozwolic sobie na ten luksus, chyba, ze chce w jednych i tych samych butach chodzic conajmniej 5 lat;p....Mojaj mama zyla jeszcze w innych czasach, gdy mnie rodzila. Nie miala obaw. Urodzila, odchowala do 6-roku zycia i w mgnieniu oka znalazla prace, nie bylo z tym problemu, tata tez zarabial nienajgorzej. Ale teraz? Tata nie raz powtarza, ze gdyby mama w obecnej sutuacji nie pracowala, to moglabym zapomniec o studiach, a oni o jakichkolwiek wyjazdach. Odpowiedz Link Zgłoś
mary_an Re: co myślicie o matkach pracujących? 19.06.07, 09:44 Nie po to studiuje, ucze sie pieciu jezykow, jezdze po swiecie robiac praktyki, nawiazuje kontakty i haruje jak wol 24h/na dobe, zeby skonczyc podcierajac tylki dzieciakom i ukladajac z nimi klocki lego. Uwazam, ze sa ludzie ktorzy sie tym profesjonalnie zajmuja i mozna im powierzyc dzieci (mowie tu o zlobkach/niankach i przedszkolach). Nawiazujac do poprzedniego postu - nawet jakby moj maz byl najbogatszym czlowiekiem na swiecie to nie chcialabym skonczyc swojej kariery zyciowej na kopaniu w piachu i jezyku ograniczajacym sie do pieciu sylab. Moze to brutalne, ale nie uwazam, ze siedzenie z dzieciakami w domu to lepsze okazanie milosci niz zapewnienie im profesjonalnej opieki i wspolne wieczory, weekendy i wakacje. Mieszkam w Niemczech gdzie 99,9% mam nie pracuje az dzieci nie pojda do szkoly. Mam pod oknem plac zabaw. Co sie tam dzieje teraz? Siedza mamusie (prawniczki, ekonomistki) i kopia w piachu mowiac "gu gu" i "ga ga". I tak przez piec lat? A jak maja wiecej dzieci to jeszcze dluzej? Sorry, ale to zdecydowanie nie dla mnie, mam troche wyzsze ambicje. Tak wiec wracajac do pytania - dla mnie nie ma innej opcji. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jszhc Re: co myślicie o matkach pracujących? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.06.07, 09:54 Ale nie zawsze kobieta musi calkiem zrezygnowac z kariery. Jednak lepiej jest, gdy kobieta choc przez okres od roku do dwoch lat sama zajmuje sie dzieckiem.....ze dziecko wie kim ona jest, bo jeszcze zacznie na Pania przedszkolanke mama wolac;p. Odpowiedz Link Zgłoś
mary_an Re: co myślicie o matkach pracujących? 19.06.07, 10:06 Oj bys sie zdziwil. Czesto jest tak, ze sfrustrowana mamusia siedzi caly dzien przed TV a dzieciak robi co chce. Znam takie mamusie co zrezygnowaly z pracy siedzialy pol dnia przed komputerem a dzieciaczek sobie hasal po domu bez opieki. No ale wszyscy sie zachwycaja "jaka to cudowna mama poswieca sie dla malenstwa". Wcale nie jest to lepsza opieka niz dobry zlobek z mala iloscia dzieci i profesjonalna opieka. Tam dziecko uczy sie zachowan spolecznych. Niech sobie wola na przedszkolanke mama, male dzieci tak maja i beda mowily "mama" na kazdego, kto sie nimi zajmuje. Czasami pilnowalam dzieci i czesto juz po godzinie z nowym maluchem bylam dla niego "mama". Jakos nie robi to na mnie wrazenia, dopoki prawdziwa matka tez sie dzieckiem zajmuje i maluch wie, o co chodzi. Takiemu malemu dziecku jest naprawde wszystko jedno czy bedzie z mama kopal w piachu czy z innymi dziecmi w przedszkolu. Nie mowie, zeby go wyslac do zlobka z internatem, oczywiscie trzeba znalezc rownowage miedzy praca a czasem spedzonym z dzieckiem. A sam potrafilbys/potrafilabys 2 lata (bez przerwy) cofac sie intelektualnie siedzac 24h/na dobe z dzieckiem??? Bo ja nie, wiem, ze po niedlugim czasie skonczylo by sie tak, ze ja bym sobie lezala i czytala ksiazke i najbardziej sie cieszyla jak dziecko spi i mam od niego odpoczynek. A ja wole byc mama, ktora bedzie sie cieszyla kazda chwila z maluszkiem jednoczesnie spelniajac sie zawodowo. Odpowiedz Link Zgłoś
jszhc Re: co myślicie o matkach pracujących? 19.06.07, 10:14 Ale rozmawiajmy o normalnych kobietach, a nie jakichs sfrustrowanych przypadkach, ktore sie uzaleznily od komputera, a dziecko urodzily...bo tak trzeba;). Generalnie sytaucja bywa rozna, a wdzisjeszych czasach kobiety sa wrecz zmuszone pracowac, a nawet harowac za grosze, bo nie kazdy zarabnia 10 tysiakow;p.....ale wskazane jest jednak, by w miesiac po urodzeniu nie zostawiac dziecka w zlobku czy innej instytucji:). Odpowiedz Link Zgłoś
mary_an Re: co myślicie o matkach pracujących? 19.06.07, 10:32 Ja nie mowie o miesiacu (chociaz znam taka co po 5 dniach juz byla w biurze), kobieta tez musi dojsc do siebie i o takie malenstwo bezpieczniej samemu dbac. Ale 2 lata? Przez ostatnie 2 lata tyle sie wydarzylo w moim zyciu, tyle sie nauczylam, tylu ludzi poznalam, tyle miejsc zwidzilam ze jak dla mnie to jest ogromny okres czasu, chyba nie bylabym w stanie spedzic go na nicnierobieniu- opiece nad dzieckiem w domu. Osoba, ktora spedzala swoj czas przed komputerem nie byla frustratka, o dzieciach marzyla od zawsze, moim zdaniem, zdecydowala sie troche za wczesnie (24 lata) jak jeszcze nie byla na to gotowa. I co sie okazalo po urodzeniu? Ze meza nie ma, bo w koncu ktos musi pracowac, ona siedzi zupelnie sama (wziela dziekanke na studiach) i na zmiane karmi i zmienia pampersy dziecku. Po jakims czasie juz nawet rano sie nie ubiarala tylko zostawala na caly dzien w pizamie i tak sie wloczyla bez celu po domu, jak kot w klatce wiedzac, ze nastepne 1,5 roku spedzi w ten sposob (bo sama sie na to zdecydowala). Do nastepnego dziecka wziela nianke i pracowala w szpitalu (jest lekarka) w otoczeniu interesujacych ludzi, spelniajac sie w pracy, wracajac odbierala dzidzie od nianki i byla najszczesliwsza osoba na swiecie, ze moze z nia spedzac czas. A z pierwszym dzieckiem byla najszczesliwsza osoba na swiecie jak jej pomagalam i bralam malucha w wozku na spacer a ona wreszcie mogla troche odetchnac, spotkac sie z kolezanka itp. Dodam, ze wcale nie byla zmuszona pracowac, bo maz zarabia wystarczajaco. Ale moim zdaniem po studiach medycznych nalezy sie czlowiekowi od zycia cos wiecej niz lopatka i grabki. Odpowiedz Link Zgłoś
genoveva Re: co myślicie o matkach pracujących? 19.06.07, 10:46 Czy ja wiem? Łopatka i grabki to chyba jeszcze nie najgorsza perspektywa. Niestety na tym zazwyczaj się nie kończy. Dochodzi pranie, sprzątanie, prasowanie, gotowanie i cała masa innych równie przyjemnych i ambitnych zajęć <brr> Czy tego typu zajęcia mogą konkurować z ciekawą pracą ? Na pewno nie u mnie :] Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jszhc Re: co myślicie o matkach pracujących? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.06.07, 11:18 Nic nierobieniu? Wybacz i nie odbierz tego zle....ale teraz to nie masz zielonego pojecia o czym prawisz:). Z checia poznalabym cie z wspaniala kobieta mieszkajaca niedaleko Lodzi....cudowna matka, zona.....obecnie studentka.....Ona by ci pokazala co to znaczy byc wspaniala kobeita, matka....i "nic nierobic" przy dziecku:) Odpowiedz Link Zgłoś
hypatia69 Re: co myślicie o matkach pracujących? 19.06.07, 14:10 Mary... Masz dziecko? Mniemam, że nie. "Nicnierobienie" w domu nawet bez dziecka może być nader czasochłonne i wyczerpujące. A z dzieckiem to już w ogóle. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: upierdliwa Re: co myślicie o matkach pracujących? IP: *.igloonet.pl 19.06.07, 10:47 nie wiedzialam, ze matka pracujaca to takie dziwne zjawisko, o ktorym mozna az dyskusje toczyc... ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: left Re: co myślicie o matkach pracujących? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.06.07, 10:58 Uważam, że największym wrogiem małżeństwa jest nuda. Wiadomo, że dziecko potrzebuje matki - tym bardziej, im jest młodsze. Jednak jeżeli kobieta siedzi w domu i ogranicza się do opieki nad dzieckiem i oglądania TV - to siłą rzeczy uwstecznia się na innych polach (co nie znaczy, że nie doceniam pracy, jaką wykonują kobiety opiekujące się swoimi dziećmi w domach) i docelowo - małżeństwo nie ma ze sobą o czym rozmawiać. Dlatego też uważam, że nawet jeśli facet zarabia kupę kasy, to kobieta i tak powinna wychodzić do ludzi, udzielać się na zewnątrz i pracować - nawet na pół etatu, nawet po to, żeby zarobić "na waciki". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: coop1 Re: co myślicie o matkach pracujących? IP: *.crowley.pl 19.06.07, 12:49 Jedni pracują bo chcą, inni bo muszą, a jeszcze inni chcą ale nie mają pracy, a to że kobiety są przy okazji matkami to jest naturalne zjawisko i nie ma co roztrząsać sprawy.Jak z kimś załatwiam sprawy służbowe to nie oceniam go pod kątem ojcostwa czy macierzyństwa.Inna sprawa że taka matka co ma maluchy w domu, musi czasami wyjść w środku dnia,czy zostać pare dni na zwolnieniu i w tym też nie ma nic dziwnego.Więcej tolerancji dla tych pracujących i niepracujących i wszystko będzie OK. Odpowiedz Link Zgłoś
hypatia69 O! I to jest rozsądna wypowiedź. 19.06.07, 14:17 Dodać jeszcze do tego, żeby były stworzone warunki dla tych kobiet, które zawodowo, czy zarobkowo pracować nie chcą, bo spełniają się jako kury domowe [w pozytywnym znaczeniu określenia] i całkiem miło bedzie. Są kobiety, które nie potrzebują [wewnętrznie] i nie chcą iść do pracy. Mają w nosie karierę, nie interesuje ich zostanie lokalną panią prezes firmy Coco-cola etc. Dać im możliwość, zeby sobie zajmowały się domem, rodziły dizeci [szóstkę, bo za to bilet do opery może dostaną], a mąż niech pracując normalnie [8 h dziennie 5 dni w tygodniu] zarabia wystarczająco. I cześć. Odpowiedz Link Zgłoś
mary_an Re: co myślicie o matkach pracujących? 19.06.07, 23:41 no w Polsce nie jest to goracy temat. Kiedys powiedzialam publicznie w grupie Niemek w wieku 25-40 lat co o tym wszystkim mysle i myslalam, ze mnie zlinczuja. No coz, ja tylko sie ciesze, ze jestem Polka i nie bede musiala spedzic pol zycia jako kura domowa. Odpowiedz Link Zgłoś
catherine_cs Re: co myślicie o matkach pracujących? 19.06.07, 13:27 Ciezka praca. Polaczyc dom, rodzine, prace zawodowa... Ale jesli ma sie sile, to popieram goraco. Majac dziecko nie zamierzam sie ograniczac do kup, zup i domu. Nawet, gdybym miala wieksza czesc pensji oddac opiekunce. Ciarki mnie przechodza na mysl o stagnacji w domowych pieleszach. Ale moze z mojej perpektywy wyglada to latwiej, poniewaz praca na uczelni wyzszej bedzie dawac wiecej mozliwosci niz praca na kasie w supermarkecie. Odpowiedz Link Zgłoś