Jak to sie zmieniaja obyczaje:)....Weselicho

22.06.07, 13:31
w piatek. Szczerze powiedziwszy, to pierwszy raz slysze, by w Polsce ktos
bral slub i robil impreze pod koniec tygodnia....ludzie w koncu pracuja, a
nie kazdy moze sie zwolnic z pracy, jak moj szef, ktory sobie wyszedl, bo
musi kwiaty kupic i wziasc prysznic. Zdziwilam sie, bo bylam pewna, ze chodzi
mu tylko o kupno prezentu (choc my szarzy pracownicy musimy to po pracy
robic, a nie trakcie;p), ale w pewnym momencie slysze, ze on o 18:00 ma juz
Kosciol.......Nowe zywyczaje:). To ja biore slub w poniedzialek, poprawiny we
wtorek, kuracja przez srode, czwarte i piatek....i tak tydzien wolnego;p
    • yoma Re: Jak to sie zmieniaja obyczaje:)....Weselicho 22.06.07, 14:16
      Nie ma zakazu, a na ślub przysługują 2 dni płatnego urlopu okolicznościowego

      :P
      • jszhc Re: Jak to sie zmieniaja obyczaje:)....Weselicho 22.06.07, 14:23
        parze mlodej podobno tak....a zwyklym goscia?;p
        • yoma Re: Jak to sie zmieniaja obyczaje:)....Weselicho 22.06.07, 14:24
          Gościom urlop na żądanie, tzw. Katzenurlaub.

          Ale to ty chcesz wziąć ślub w poniedziałek, więc osso? :)
          • Gość: itusiek5 Re: Jak to sie zmieniaja obyczaje:)....Weselicho IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.06.07, 14:27
            A ja znam kogoś, kto brał ślub w niedzielę.
            • jszhc Re: Jak to sie zmieniaja obyczaje:)....Weselicho 22.06.07, 14:29
              to tez glupio....chyba ze planowali wczesnie skonczyc;)
              • yoma Re: Jak to sie zmieniaja obyczaje:)....Weselicho 22.06.07, 14:34
                Dlaczego głupio? Wiadomo, że potem trzeba wziąć dzień wolnego, i tydzień pracy
                się skraca. Bardzo mądrze i z poszanowaniem gości IMHO.
                • jszhc Re: Jak to sie zmieniaja obyczaje:)....Weselicho 22.06.07, 14:35
                  no ale nie kazdy moze sobie od tak sobie....bez zbednych tlumaczen brac
                  wolne:)....co innego szef firmy, co innego zwykly Kazio;)
                  • Gość: Lena Re: Jak to sie zmieniaja obyczaje:)....Weselicho IP: 80.48.96.* 22.06.07, 16:48
                    Nie masz racji, zgodnie z Kodeksem Pracy każdy sobie może wziąć takie 4 dni

                    "Art. 167.2 [Urlop na żądanie pracownika] Pracodawca jest obowiązany udzielić
                    na żądanie pracownika i w terminie przez niego wskazanym nie więcej niż 4 dni
                    urlopu w każdym roku kalendarzowym. Pracownik zgłasza żądanie udzielenia urlopu
                    najpóźniej w dniu rozpoczęcia urlopu."

                    • paskudek1 Re: Jak to sie zmieniaja obyczaje:)....Weselicho 22.06.07, 17:25
                      tak, tak lenko, złwaszcza nauczyciel może sobie tak na żądanie wziąc urlop:) juz widze zadowolonego dyrektora:) oraz koleżanki i kolegów, którzy zatępstwa muszą zrobic za kolegę:)
                      • yoma Re: Jak to sie zmieniaja obyczaje:)....Weselicho 22.06.07, 20:22
                        Zadowolenie dyrektora musi ustąpić przed prawem :)
    • atari800xl co wolno wojewodzie---- 22.06.07, 15:57
      znasz takie przyslowie?

      szef firmy ma nieco wiecej praw:))

      • Gość: Lena Re: co wolno wojewodzie---- IP: 80.48.96.* 22.06.07, 16:51
      • Gość: Lena Re: co wolno wojewodzie---- IP: 80.48.96.* 22.06.07, 16:52
        To nie do końca tak. Pracownikowi jesli musi pracowac po godzinach przysługujją
        rózne dodatki (np. godziny nadliczbowe) a dyrekcji nie. Tak stanowi KP

        "Art. 151.4. [Praca poza normalnymi godzinami pracy] § 1. Pracownicy
        zarządzający w imieniu pracodawcy zakładem pracy i kierownicy wyodrębnionych
        komórek organizacyjnych wykonują, w razie konieczności, pracę poza normalnymi
        godzinami pracy bez prawa do wynagrodzenia oraz dodatku z tytułu pracy w
        godzinach nadliczbowych"

    • nessie-jp Re: Jak to sie zmieniaja obyczaje:)....Weselicho 22.06.07, 15:59
      Cóż chcesz, nie każdy ma ochotę czekać ze ślubem 2-3 lata, aż się zwolni miejsce
      na sali weselnej... Jak ktoś nie pomyślał z wyprzedzeniem i nie zarezerwował
      sobie sali już w łonie matki, to teraz zostaje mu... piątek. :P
      • dagps Re: Jak to sie zmieniaja obyczaje:)....Weselicho 22.06.07, 17:51
        przezywasz na kilku forach:) a to zupelnie normalna sprawa. tylko rzadziej jest
        wesele w piatki niz w soboty.
        • yoma Re: Jak to sie zmieniaja obyczaje:)....Weselicho 22.06.07, 20:22
          A w ogóle po piątku jest wolna sobota :P
    • Gość: Matylda Re: Jak to sie zmieniaja obyczaje:)....Weselicho IP: 85.112.196.* 22.06.07, 22:19
      Nie przesadzajcie, w końcu pracownik nie jest niewolnikiem i jakoś ten dzień
      wolny sobie zorganizuje. Tym bardziej, że jak ktoś jest proszony na wesele to
      wie o tym kilka miesięcy wcześniej. Inna sprawa, że ja nie chciałabym brać
      ślubu w piątek, niby w przesądy nie wierzę ale jakos tak dziwnie mi się
      wydaje...
      • dagps Re: Jak to sie zmieniaja obyczaje:)....Weselicho 23.06.07, 08:45
        e, 1 listopada to moze i dziwnie, albo w wielki piatek w kosciele katolickim
        (chyba nikt by nie udzielil slubu), ale kazdy inny piatek jest ok, a juz
        szczegolnie szczesliwy musi byc 13:)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja