wkurzona2121
25.06.07, 15:56
słuchajcie jak mnie załatwiło MPK!Co robić bo zaraz zwariuje!!
jakieś trzy miesiące temu zatrzymał mnie kontroler....Pokazałam bilet
miesięczny i legitymacje studencką.pan był agresywny i pachniało od niego
alkoholem...nie miałam siły się kłócic bo jechałam na wazny egzamin.dałam się
spisać choć wg mnie wszytsko było okey..zgłosiłam się do biura obsugi
pasazera ale z opóznieniem bo dzień po tym incydencie dostałam telegram z
zagranicy że mój ojciec jest w szpitalu.Miałam ciężki okres dość trudną
sytuacje rodzinną.W biurze obsługi pasazera powiedziano mi że migawka jest
dobra ale musze i tak płacić bo przyszłam po terminie!złożyłam odwołanie
które odrzucono podajac ten sam powód-"Po terminie"Odwoływałam się wiec do
Zarządu Dróg i Transportu"Tam powiedziano to samo "Po terminie"
i MAM PŁACIC!!ludzie gdzie jest sprawiedliwość!!Jakiś pijany oszołom narobił
mi problemów i nikt mnie nie chce słuchać.Fakt przyszłam po terminie ale ja
naprawdę nie mogłam,miała poważne problemy...!Zostałam spisana niesłusznie!
napsuli mi nerów.!Gdzie ja mam się teraz odwoływać...To już nawet nie chodzi
o te pieniadze alo o zykła sprawiedliwość czułabym się jak jakaś frajerka
płacąc kare jesli jechałam z biletem i ponosze odpoweidzialnośc za pomyłke
jakiegoś niekompetentnego pracownika MPK!!!Co ja jeszcze moge zrobić?