Bóg po prostu jest, istnieje od zawsze

27.06.07, 08:25
Z takim twierdzeniem zgodzi się zapewne większość tzw. wierzących. Będą przekonywać, że bóg jest jedyną istotą/jedynym tworem istniejącym od zawsze. I tym istnieniem jako siłą sprawczą tłumaczą sobie powstanie Wszechświata i w konsekwencji nas samych.
Dlaczego nie mogą przyjąć, że Wszechświat po prostu jest i istnieje od zawsze?
To eliminuje potrzebę tłumaczenia jego powstania enigmatycznym pojęciem bogów.

A może Wszechświat to bóg?
    • maga_luisa Re: Bóg po prostu jest, istnieje od zawsze 27.06.07, 09:40
      Wolno Ci wierzyć w co chcesz.
      Czemu wciąż Cię zajmuje rozważanie, w co wierzą inni?
      • billy.the.kid Re: Bóg po prostu jest, istnieje od zawsze 27.06.07, 09:43
        ta bozia musiała sie serdecznie nudzić przed stworzeniem swiata i człowieka.
        łojezuniu-cała wieczność bez zadnego zajęcia?
      • 0golone_jajka Re: Bóg po prostu jest, istnieje od zawsze 27.06.07, 09:59
        Każdy ma jakieś hobby
      • Gość: Crom Re: Bóg po prostu jest, istnieje od zawsze IP: 82.177.11.* 27.06.07, 10:56
        > Czemu wciąż Cię zajmuje rozważanie, w co wierzą inni?
        Dlatego, że dzielimy wspólną Ziemię, razem żyjemy na tym padole, w jednym kraju
        i musimy przestrzegać tych samych zasad.
      • raveness1 Re: Bóg po prostu jest, istnieje od zawsze 27.06.07, 11:39
        To w co inni wierza czy nie wierza nie ma zadnego znaczenia. Gorzej jak
        zaczynaja swoje urojenia wprowadzac w czyny.
    • piwi77 Re: Bóg po prostu jest, istnieje od zawsze 27.06.07, 12:50
      0golone_jajka napisał:

      > Dlaczego nie mogą przyjąć, że Wszechświat po prostu jest i istnieje od zawsze?
      > To eliminuje potrzebę tłumaczenia jego powstania enigmatycznym pojęciem bogów.

      Zgoda na takie stwierdzenie eliminuje możliwość życia jednych kosztem drugich,
      bo jak tu czerpać przywileje z pośrednictwa między Wszechświatem a durną ludzką
      masą, jak wmawiać ogłupiałej trzodzie, że Wszechświat to czy tamto powiedział i
      kazał wprowadzić w czyn, jak przekonać głupców, że to Wszechswiat napisał
      książkę, którą uprziwilejowani sa w stanie czytać i interpretować? Nie da się,
      więc cwani musieli wymysleć coś, czego nie ma, bo tylko oni wiedzą, że nie ma,
      a durnie kupią wszystko na słowo.
      • Gość: alfa Ale jaja, jak berety! :))))))))))))))))))))) IP: *.chello.pl 27.06.07, 14:32
        piwi77 napisał:

        > jak wmawiać ogłupiałej trzodzie, że Wszechświat to czy tamto powiedział i
        > kazał wprowadzić w czyn, jak przekonać głupców, że to Wszechswiat napisał
        > książkę, którą uprziwilejowani sa w stanie czytać i interpretować?

        Ciebie, mędrca przekonano. Czy mógłbys zatem wymienić tytuł chociaż jednej
        książki, napisanej przez Wszechświat? I co, uprzywilejowany człeku, w niej
        napisano? Mógłbyś zinterpretować? I jeszcze jedno, jak ten Wszechświat do ciebie
        przemawia? Macie jakieś tajemne połączenia? Język? Pewnie na migi ;)))))))))))))))
        • Gość: wylogowana Masz rację, niezłe jaja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.06.07, 15:25
          >Ciebie, mędrca przekonano. Czy mógłbys zatem wymienić tytuł chociaż jednej
          >książki, napisanej przez Wszechświat? I co, uprzywilejowany człeku, w niej
          >napisano? Mógłbyś zinterpretować? I jeszcze jedno, jak ten Wszechświat do >ciebie
          >przemawia? Macie jakieś tajemne połączenia? Język? Pewnie na migi ;)))))))))))))))


          A jak ten TWÓJ Bóg do ciebie przemawia? Słyszysz jego głos, objawia Ci się na ścianie czy też konwersujesz migając? I jaką książkę ON napisał?
          • Gość: alfa Jeszcze jakie jaja, podwójne IP: *.chello.pl 27.06.07, 16:02
            Gość portalu: wylogowana napisał(a):

            > A jak ten TWÓJ Bóg do ciebie przemawia? Słyszysz jego głos, objawia Ci się na ś
            > cianie czy też konwersujesz migając? I jaką książkę ON napisał?

            Czyli książkę napisał albo Bóg albo Wszechświat? Skoro nie Wszechświat, to
            zapewne Bóg? Innej możliwości nie ma? Ciekawy tok rozumowania, taki
            inteligentny, wszechstronny...:))))))))))))))))
            • Gość: wylogowana Re: Jeszcze jakie jaja, podwójne IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.06.07, 17:03
              Moje pytania były ironią w Twoją stronę, której nie dostrzegłeś, więc popisałeś sobie kilka wersów bez sensu. A dostrzec nie mogłeś, bo zaślepiony jesteś swoją nieomylnością.
              • Gość: alfa Re: Jeszcze jakie jaja, podwójne IP: *.chello.pl 27.06.07, 17:40
                Gość portalu: wylogowana napisał(a):

                > Moje pytania były ironią w Twoją stronę, której nie dostrzegłeś, więc popisałeś
                > sobie kilka wersów bez sensu. A dostrzec nie mogłeś, bo zaślepiony jesteś swoj
                > ą nieomylnością.

                A czym ta ironia była umotywowana? Tym, że wytknąłem piramidalne głupoty piwi77?
                Podzielasz jego zdanie? Jesli tak, to gratuluję poziomu :))))))))))))))
                • Gość: wylogowana Odwracasz kota ogonem - to typowe IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.06.07, 18:06
                  >Ciebie, mędrca przekonano.

                  Już w pierwszym zdaniu szydzisz z człowieka. Domniemuję z treści, że jesteś osobą wierzącą, więc Tobie wyjątkowo nie powinno wypadać drwić z innych.

                  >Czy mógłbys zatem wymienić tytuł chociaż jednej
                  >książki, napisanej przez Wszechświat?

                  Głupie pytanie, dlatego w swej ironii względem Ciebie zapytałam, czy Twój Bóg też napisał jakąś książkę. Ale ironii nie zrozumiałeś.

                  >I jeszcze jedno, jak ten Wszechświat do ciebie
                  >przemawia? Macie jakieś tajemne połączenia? Język? Pewnie na migi ;)))))))))))>))))

                  Kolejne nietrafione pytania. I znowu w ironii zapytałam, jak przemawia do Ciebie Twój Bóg? Znowu nie pojąłeś sarkazmu.

                  Żadnych głupot w treści popełnionej przez Piwi nie dostrzegłam. To jego subiektywny pogląd, do którego ma on prawo, a który także ja podzielam. Rozumiem jednak, że Twój Bóg jest lepszy od Boga Piwi, którego nazwał "Wszechświatem". A w czym jest lepszy, że drwisz z niego?
                  • Gość: alfa Stek bzdur IP: *.chello.pl 27.06.07, 18:40
                    Ty naprawde tak myślisz? Jesteś upośledzona umysłowo?
                    Współczuję.


                    • Gość: wylogowana Umiesz tylko obrażać? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.06.07, 19:21
                      >Ty naprawde tak myślisz? Jesteś upośledzona umysłowo?
                      >Współczuję.

                      Myślałam, że podejmiesz rękawicę. Przeliczyłam się. Umiesz tylko obrażać.
                      • 0golone_jajka to typowe dla tzw. wierzących 27.06.07, 20:47
                        jak nie potrafią czegoś pojąć to obrażają
                        • Gość: brum A ty zrozumiałeś? IP: *.chello.pl 27.06.07, 21:11
                          Trzeba bezstronnie przyznać, że wypowiedź alfy była kwintensencją logicznego i
                          inteligentnego myślenia. W okrutny sposób potraktował durny tekst piwi77, to
                          fakt. Tyle tylko, że miał do tego prawo. Bo to piwi, nie alfa zaczął od
                          inwektyw, to piwi, oprócz idiotyzmów pozwolił sobie na chamstwo. Ty, podobnie
                          jak jeszcze inni, wychodzicie z założenia, że z katolików można kpić, szydzić,
                          obrażać. Natomiast katolicy mają siedzieć cicho i w pokorze nadstawiać drugi
                          policzek. NIEDOCZEKANIE!!!!!!
                          Świetym nie będę, więc nie mam najmniejszego zamiaru dawać się obrażać, ani
                          piwi, ani nikomu innemu. KROPKA.
                          • 0golone_jajka Re: A ty zrozumiałeś? 27.06.07, 21:13
                            Gdzie ja szydzę z katolików?
                            • Gość: brum Re: A ty zrozumiałeś? IP: *.chello.pl 27.06.07, 21:18
                              0golone_jajka napisał:

                              > Gdzie ja szydzę z katolików?

                              No, w dupę dziobaty!
                              A ten tekst: To typowe dla tzw. wierzących, jak nie zrozumieją to obrażają"
                              to pies? Głupiego udajesz, czy nim jestes?
                              • 0golone_jajka Re: A ty zrozumiałeś? 28.06.07, 00:41
                                A gdzie w tym tekście jest szyderstwo???
                  • hypatia69 Re: Odwracasz kota ogonem - to typowe 27.06.07, 18:44
                    Wylogowana... Alfa nie ma boga. Tylko szmergla.
                    :)))
                    • Gość: alfa Re: Odwracasz kota ogonem - to typowe IP: *.chello.pl 27.06.07, 18:58
                      Uzasadnij.
                  • Gość: brum Re: Odwracasz kota ogonem - to typowe IP: *.chello.pl 27.06.07, 18:57
                    Gość portalu: wylogowana napisał(a):

                    > Już w pierwszym zdaniu szydzisz z człowieka. Domniemuję z treści, że jesteś oso
                    > bą wierzącą, więc Tobie wyjątkowo nie powinno wypadać drwić z innych.

                    Masz rację, szydzić się nie powinno.
                    Za epitety, które kieruje piwi77 pod adresem katolików, czyli też moim, w
                    rodzaju "ogłupiała trzoda", "durnie", "głupcy" powinno sie dać w ryja, na odlew.
                    Prawdziwy głupiec, a teraz ty, tyż "mądra" dajecie pokaz dennego wręcz poziomu.
                    Lepiej się wyloguj i nie kompromituj więcej!
                    Zanim jednak to zrobisz, odpowiedz na pytanie, będące logiczna konsekwencją
                    wypowiedzi piwi, a mianowicie:
                    Jaką książkę napisał SATURN, o ile wiesz, co to oznacza. :)
                    • Gość: wylogowana Re: Odwracasz kota ogonem - to typowe IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.06.07, 19:24
                      Chciałabym to skomentować, ale nie ma czego, bo treści w Twym poście nie ma żadnej. Ja nikogo nie obrażałam, więc nie rozumiem zarzutów, które kierujesz do mnie.
                      • Gość: brum Czekam na odpowiedź IP: *.chello.pl 27.06.07, 19:40
                        Gość portalu: wylogowana napisał(a):

                        > Chciałabym to skomentować, ale nie ma czego, bo treści w Twym poście nie ma żad
                        > nej. Ja nikogo nie obrażałam, więc nie rozumiem zarzutów, które kierujesz do mn
                        > ie.

                        Zadałem ci pytanie. Czekam na odpowiedź.
                        • Gość: wylogowana Re: Czekam na odpowiedź IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.06.07, 19:49
                          Jakie pytanie ????????
                          • Gość: brum Już nie czekam IP: *.chello.pl 27.06.07, 22:35
                            Gość portalu: wylogowana napisał(a):

                            > Jakie pytanie ????????

                            Zadałem je w poprzednim poście, na samym końcu, nie opatrzyłem go jednak znakiem
                            zapytania, więc pewnie nie zobaczyłaś.
                            Jednak rezygnuję już z odpowiedzi na nie. Rezygnuje także z kontynuacji rozmowy
                            z tobą. EOT.
                            • Gość: wylogowana Re: Już nie czekam IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.06.07, 22:39
                              Gdyby nie przeszkadzała Ci Twoja inteligencja w rozumieniu przekazu pisanego, nie zadawałbyś bezsensownych pytań. Bo odpowiedź na nie zawarta była w poście Piwi77. Niestety nie dostrzegłeś jej. A była podana wyraźnie, niemal wprost.
                              • Gość: brum Re: Już nie czekam IP: *.chello.pl 27.06.07, 22:44
                                Napisałem wyrażnie: EOT.
                                • Gość: wylogowana Re: Już nie czekam IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.06.07, 22:46
                                  Ja mam wolną wolę. Jeśli TY nie masz ochoty kontynuować tematu, to po prostu zniknij z niego.
                                  • Gość: brum EOT n/t IP: *.chello.pl 27.06.07, 22:49
        • piwi77 Re: Ale jaja, jak berety! :))))))))))))))))))))) 27.06.07, 20:55
          Gość portalu: alfa napisał(a):

          > Ciebie, mędrca przekonano. Czy mógłbys zatem wymienić tytuł chociaż jednej
          > książki, napisanej przez Wszechświat? I co, uprzywilejowany człeku, w niej
          > napisano? Mógłbyś zinterpretować? I jeszcze jedno, jak ten Wszechświat do
          > ciebie
          > przemawia? Macie jakieś tajemne połączenia? Język? Pewnie na
          migi ;))))))))))))
          > )))

          Nie zrozumiałeś mojego postu, własnie uswiadamiełem, że ze Wszechświatem nie da
          się jak z wymyślonym bóstwem, więc pasozytnictwo, na tym bazujące, jest
          niemożliwe.
          • Gość: wylogowana Re: Ale jaja, jak berety! :))))))))))))))))))))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.06.07, 21:39
            Próbowałam mu to wyjaśnić, kilka razy - ale wciąż bez skutku. Przeceniłam jednak jego zdolności. Bywa. Trudno.
            • Gość: alfa Re: Ale jaja, jak berety! :))))))))))))))))))))) IP: *.chello.pl 27.06.07, 21:48
              Gość portalu: wylogowana napisał(a):

              > Próbowałam mu to wyjaśnić, kilka razy - ale wciąż bez skutku.

              Biedactwo...;))))))))))))))))))))
              • Gość: wylogowana Re: Ale jaja, jak berety! :))))))))))))))))))))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.06.07, 21:53
                > Biedactwo...;))))))))))))))))))))

                Samokrytyka? Cenię sobie ;))))))))))
                • Gość: alfa Re: Ale jaja, jak berety! :))))))))))))))))))))) IP: *.chello.pl 27.06.07, 22:09
                  Cóz za spryt, coż za cwaniactwo wylogowanej, fiu, fiu....:))))))))))))))))))))
                  Trzeba cie wsadzić do klatki i wozić po odpustach jako okaz durnoty :)))))))))))
                  • Gość: wylogowana Re: Ale jaja, jak berety! :))))))))))))))))))))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.06.07, 22:19
                    >Trzeba cie wsadzić do klatki i wozić po odpustach jako okaz durnoty :)))))))))>))

                    Rozumiem, że to ten szacunek wierzących do niewierzących o którym tyle piszesz w swoich postach? ;)))))))) Niech zgadnę, wyniosłeś go z nauczania JPII?
                    A na odpustach nie wiem jak jest, Ty jako głęboko wierzący zapewne jesteś specjalistą od nich. Skonstatuję tylko kończąc tę wzniosłą polemikę, że mało błyskotliwy jesteś. Ale o tym chyba sam wiesz najlepiej. Emmanuel z Królewca powiedziałby "Miej odwagę posługiwać się rozumem", ja dodam "gdybyś go miał". EOT
                    • Gość: alfa Re: Ale jaja, jak berety! :))))))))))))))))))))) IP: *.chello.pl 27.06.07, 22:28
                      Zaczynam budować te klatke dla ciebie.
                • piwi77 Re: Ale jaja, jak berety! :))))))))))))))))))))) 27.06.07, 22:11
                  Skoro Twój wysiłek, wyjaśnienia alfa w czym rzecz, spełzł na niczym, rezygnuję
                  nieperspektywicznej inwestycji, wyjaśniania mu czegokolwiek w tej sprawie.
                  Dzięki!
                  • Gość: alfa Re: Ale jaja, jak berety! :))))))))))))))))))))) IP: *.chello.pl 27.06.07, 22:17
                    Jak to miło, że dwa tumany tak dobrze się rozumieją i wzajemnie wspierają.
                    • piwi77 Re: Ale jaja, jak berety! :))))))))))))))))))))) 27.06.07, 22:21
                      Najważniejsze, że Ci to nie przeszkadza.
                    • Gość: wylogowana Re: Ale jaja, jak berety! :))))))))))))))))))))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.06.07, 22:25
                      >Jak to miło, że dwa tumany tak dobrze się rozumieją i wzajemnie wspierają.

                      "Głupiec zawsze szuka samego siebie w innych" - M.Gogol
    • f00ferror Re: Bóg po prostu jest, istnieje od zawsze 27.06.07, 15:14
      a co to jest właściwie "istnienie"?
    • capitalissimus Re: Bóg po prostu jest, istnieje od zawsze 27.06.07, 15:55
      Mało masz problemów, że jeszcze cudzą wiarą się zajmujesz? To pisałem ja,
      ateista :)
    • mg2005 Re: Bóg po prostu jest, istnieje od zawsze 27.06.07, 22:23
      0golone_jajka napisał:

      > Dlaczego nie mogą przyjąć, że Wszechświat po prostu jest i istnieje od zawsze?

      Chętnie - tylko udowodnij, że tak jest... :)

      • piwi77 Re: Bóg po prostu jest, istnieje od zawsze 27.06.07, 22:27
        Wszechświat jest, więc nie ma potrzeby udowadniania jego istnienia. Jeżeli coś
        istnieje od miliardów lat, bardziej naturalne dla nas jest przyjąć, że istniał
        zawsze, niż że miał początek. Więc jeżeli już, to bardziej na twierdzących, że
        Wszechświat miał swój początek, spoczywa obowiązek dowodzenia.
        • Gość: brum Re: Bóg po prostu jest, istnieje od zawsze IP: *.chello.pl 27.06.07, 23:02
          piwi77 napisał:

          > Wszechświat jest, więc nie ma potrzeby udowadniania jego istnienia. Jeżeli coś
          > istnieje od miliardów lat, bardziej naturalne dla nas jest przyjąć, że istniał
          > zawsze, niż że miał początek. Więc jeżeli już, to bardziej na twierdzących, że
          > Wszechświat miał swój początek, spoczywa obowiązek dowodzenia.

          Obowiązek dowodzenia spoczywa i na tych i na tych. Nie ma takiego pojęcia w
          nauce, jak naturalne założenie. Jest natomiast a'priori, zwane inaczej
          aksjomatem. W religii są to dogmaty. Tak, czy inaczej wszelkiego typu próby
          przerzucania się koniecznością udowodnienia początku, lub jego braku
          Wszechświata sa, jak dla mnie, akademicką dyskusją. Osobiście uważam, że
          Wszechświat ma swój początek, w minus nieskończoności, ale udowodnić tego też
          nie potafię.
          • piwi77 Re: Bóg po prostu jest, istnieje od zawsze 27.06.07, 23:23
            Oczywiście, ten co twierdzi, powinien dostarczyć dowodów. Moje spostrzeżenie to
            bardziej odpowiedź na żądanie mg2005, aby dowieść, że Bóg coś tam. Stan na
            dzisiaj jest taki, że niczego w tej kwestii dowieść się nie da, z czego wynika,
            że mamy najprzeróżniejsze światopoglądy. To dobrze, że sie na tym polu
            sprzeczamy, ale nie ma mojej zgody na wykorzystywanie tego czy innego
            światopoglądu do bezczelnego pasożytowania jednych na drugich.
            • Gość: brum Re: Bóg po prostu jest, istnieje od zawsze IP: *.chello.pl 27.06.07, 23:29
              piwi77 napisał:

              > To dobrze, że sie na tym polu
              > sprzeczamy, ale nie ma mojej zgody na wykorzystywanie tego czy innego
              > światopoglądu do bezczelnego pasożytowania jednych na drugich.

              Ja jestem katolikiem, ty nie. Mamy zatem inne światopoglady.
              Spełniamy zatem twoje założenia.
              Wytłumacz mi proszę, jak ja pasożytuje na tobie, a jak ty na mnie.
              • piwi77 Re: Bóg po prostu jest, istnieje od zawsze 27.06.07, 23:44
                Ani jedno, ani drugie. To hierarichia kościelna pasożytuje na swoich wyznawcach
                (wiecej tam całowania biskupów po rękach niż czci dla transcedencji), więc
                także na Tobie. Machnąłbym na to jeszcze ręką, ale kler próbuje doić także
                niewierzących, okradając nasz kraj. Ty jesteś jedynie ofiarą i co najwyżej
                pasywnym (nieswiadomym) pomocnikiem, niecnej organizacji. Starałem się jak
                najdelikatniej, wybacz jeżeli Cię uraziłem, nie to było moim celem.
            • mg2005 Re: Bóg po prostu jest, istnieje od zawsze 28.06.07, 10:13
              piwi77 napisał:

              >Moje spostrzeżenie to
              >
              > bardziej odpowiedź na żądanie mg2005, aby dowieść, że Bóg coś tam.

              To znaczy, że nie zrozumiałeś mojej wypowiedzi... :)
              • piwi77 Re: Bóg po prostu jest, istnieje od zawsze 28.06.07, 10:48
                Postaram się jakoś zyć z tą ciężka stratą.
        • mg2005 Re: Bóg po prostu jest, istnieje od zawsze 28.06.07, 10:18
          piwi77 napisał:

          > Wszechświat jest, więc nie ma potrzeby udowadniania jego istnienia. Jeżeli
          coś
          > istnieje od miliardów lat, bardziej naturalne dla nas jest przyjąć, że
          istniał
          > zawsze, niż że miał początek.

          To ciekawe co piszesz :), bo kosmologia twierdzi, że nasz Wszechświat powstał
          ok. 13 mld. lat temu...
          • piwi77 Re: Bóg po prostu jest, istnieje od zawsze 28.06.07, 10:53
            Raczej, że na pewno tak długo istnieje. Czasy wcześniejsze są niejasne.
            hipoteza, że istniał zawsze (słowo, zawsze, jest jednak bardzo ułomne) nie
            przeczy temu co dzisiaj o nim wiemy. Oczywiscie to tylko jedna z hipotez.
            • mg2005 Re: Bóg po prostu jest, istnieje od zawsze 28.06.07, 18:46
              piwi77 napisał:

              > Raczej, że na pewno tak długo istnieje.

              Nauka mówi, że wtedy powstał w formie "Wielkiego Wybuchu".
              Dlatego twoje przekonanie, że istnieje wiecznie - zdziwiło mnie...
              • piwi77 Re: Bóg po prostu jest, istnieje od zawsze 28.06.07, 19:17
                Po pierwsze, wcale nie mam przekonania, że Wszechswiat istniał zawsze (musiałeś
                mnie z kimś pomylic), po drugie, tak, mówi się o wybuchu, od którego
                Wszechswiat się rozszerza, ale przed wybuchem też mogło cos istniec, dlaczego
                nie? Tylko powtarzam, to wszystko są hipotezy, wszystkie uprawnione, nie wiemy
                jak było i nie ma dowodów ani na to, że Wszechswiat miał poczatek, ani, że nie
                miał. Ale myślę, że sam to wszystko dobrze wiesz.
        • Gość: omnipotentny Re: Bóg po prostu jest, istnieje od zawsze IP: 217.153.246.* 28.06.07, 21:11
          piwi77 napisał:

          > Wszechświat jest, więc nie ma potrzeby udowadniania jego istnienia. Jeżeli
          coś
          > istnieje od miliardów lat, bardziej naturalne dla nas jest przyjąć, że
          istniał
          > zawsze, niż że miał początek.


          Twoja teza prowadzi do upadku nauki. Gdyby mądrzy ludzie posłużyli się tą
          dyrektywą, to do dzisiaj byśmy twierdzili, że np. Ziemia nie powstała, księżyc
          nie powstał, woda nie powstała. Niestety, nauka dowodzi, że wszystko powstaje.
          Nawet foton powstaje.
          • piwi77 Re: Bóg po prostu jest, istnieje od zawsze 28.06.07, 21:26
            Między, istnieniem, a powstaniem, istnieje pewna różnica, dla mnie oczywista,
            ale jak widzę nie dla każdego.
            • Gość: omnipotentny Re: Bóg po prostu jest, istnieje od zawsze IP: 217.153.246.* 28.06.07, 22:30
              piwi77 napisał:

              > Między, istnieniem, a powstaniem, istnieje pewna różnica, dla mnie oczywista,
              > ale jak widzę nie dla każdego.


              Różnica jest oczywista. Podaj przykład rzeczy, która istnieje, a nie powstała.
              • piwi77 Re: Bóg po prostu jest, istnieje od zawsze 28.06.07, 22:42
                Nie chce mi się, jestem zbyt leniwy, aby o tej porze wykonywać polecenia.
                • Gość: omnipotentny Re: Bóg po prostu jest, istnieje od zawsze IP: 217.153.246.* 28.06.07, 22:44
                  piwi77 napisał:

                  > Nie chce mi się, jestem zbyt leniwy, aby o tej porze wykonywać polecenia.


                  To nie było polecenie, tylko prośba, abyś pochwalił się swoim odkryciem. Ale
                  nie trudź się - ani dzisiaj, ani jutro o żadnej porze, taka rzecz nie istnieje.
                  Taka rzecz jest niemożliwa.
                  • piwi77 Re: Bóg po prostu jest, istnieje od zawsze 29.06.07, 09:18
                    Gość portalu: omnipotentny napisał(a):

                    > Taka rzecz jest niemożliwa.

                    Niemożliwa do pojęcia, nie znaczy jeszcze niemożliwa.
      • Gość: wylogowana Re: Bóg po prostu jest, istnieje od zawsze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.06.07, 22:31
        >> Dlaczego nie mogą przyjąć, że Wszechświat po prostu jest i istnieje od >>zawsze?

        >Chętnie - tylko udowodnij, że tak jest... :)

        Teza postawiona przez autora wątku jest o tyleż samo uprawniona co wiara w Boga jako stwórcy Wszechświata.

        *-*
        Skoro nakazujesz udowodnić tezę postawioną w temacie, udowodnij że stwórcą jest Bóg. Umiesz to zrobić?

        • Gość: alfa Re: Bóg po prostu jest, istnieje od zawsze IP: *.chello.pl 27.06.07, 22:40
          Gość portalu: wylogowana napisał(a):

          > Skoro nakazujesz udowodnić tezę postawioną w temacie, udowodnij że stwórcą jest
          > Bóg. Umiesz to zrobić?

          Nie, nie umiem. A ty umiesz?
          • Gość: wylogowana Re: Bóg po prostu jest, istnieje od zawsze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.06.07, 22:44
            >> Skoro nakazujesz udowodnić tezę postawioną w temacie, udowodnij że stwórcą jest
            >> Bóg. Umiesz to zrobić?

            >Nie, nie umiem. A ty umiesz?

            Jakże mogę CHOĆBY PRÓBOWAĆ udowadniać tezę, która nie wydaje mi się słuszną?
            • Gość: alfa Re: Bóg po prostu jest, istnieje od zawsze IP: *.chello.pl 27.06.07, 22:48
              Gość portalu: wylogowana napisał(a):

              > Jakże mogę CHOĆBY PRÓBOWAĆ udowadniać tezę, która nie wydaje mi się słuszną?

              Dobrze, zatem udowodnij tzw. anty-tezę, a mianowicie, że Bóg nie jest twórcą.
              Umiesz?
              • Gość: wylogowana Re: Bóg po prostu jest, istnieje od zawsze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.06.07, 23:05
                >Dobrze, zatem udowodnij tzw. anty-tezę, a mianowicie, że Bóg nie jest twórcą.
                >Umiesz?

                Równie dobrze mógłbyś poprosić mnie o udowodnienie, że Koszałek-Opałek jest lub nie jest stwórcą.

                *-*
                Popełniasz ten sam błąd logiczny, co gro osób wierzących, nakazując dowodzić w tezach, które są aksjomatami. A z logiki wynika, że uczynić można to jedynie stosując metody dedukcyjne, jednak prawdziwość wyników jest nieprzewidywalna.

                *-*
                Mogę więc jedynie zaproponować szybkie repetytorium z podstaw logiki.
                • Gość: alfa Re: Bóg po prostu jest, istnieje od zawsze IP: *.chello.pl 27.06.07, 23:20
                  Gość portalu: wylogowana napisał(a):

                  > Równie dobrze mógłbyś poprosić mnie o udowodnienie, że Koszałek-Opałek jest
                  > lub nie jest stwórcą.

                  Czyli nie umiesz,
                  to dlaczego wymagasz tego od innych? :)

                  > Popełniasz ten sam błąd logiczny, co gro osób wierzących, nakazując dowodzić w
                  > tezach, które są aksjomatami.

                  Przyznam szczerze, nie spotkałem się jeszcze z aksjomatem, że Bóg nie jest
                  stwórcą. Czy mogłabyś podać źródło tej informacji?
                  Słyszałem natomiast o dogmacie o kompletnie przeciwnej treści.

                  > A z logiki wynika, że uczynić można to jedynie st
                  > osując metody dedukcyjne, jednak prawdziwość wyników jest nieprzewidywalna.

                  Z tego co wiem ze studiów, dedukcja to rodzaj rozumowania logicznego, mającego
                  na celu dojście do określonego wniosku na podstawie założonego wcześniej zbioru
                  przesłanek. Rozumowanie dedukcyjne jest w całości zawarte wewnątrz swoich
                  założeń, to znaczy nie wymaga tworzenia nowych twierdzeń czy pojęć, lecz jest
                  tylko prostym wyciąganiem wniosków. Jeśli jest przeprowadzone poprawnie, zaś
                  zbiór przesłanek nie zawiera zdań fałszywych, to wnioski wyciągnięte w wyniku
                  rozumowania dedukcyjnego są nieodparcie prawdziwe i nie można ich zasadnie
                  zakwestionować. Dlaczego zatem z góry zakładasz, że nie dojdziesz do prawdziwych
                  wniosków?

                  > Mogę więc jedynie zaproponować szybkie repetytorium z podstaw logiki.

                  A, dziękuje za radę.
                  • Gość: wylogowana Re: Bóg po prostu jest, istnieje od zawsze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.06.07, 23:27
                    >> Równie dobrze mógłbyś poprosić mnie o udowodnienie, że Koszałek-Opałek jest
                    >> lub nie jest stwórcą.

                    >Czyli nie umiesz,
                    >to dlaczego wymagasz tego od innych? :)

                    Widzę, że jednak nieuważnie śledzisz wątek, w którym się udzielasz.
                    Punktem wyjścia bowiem było to:

                    *-*
                    (Piwi77)>> Dlaczego nie mogą przyjąć, że Wszechświat po prostu jest i istnieje od zawsze?

                    (Mg2005)>Chętnie - tylko udowodnij, że tak jest... :)
                    *-*

                    Jak więc widzisz, to NIE JA wymagałam dowodów.


                    >> A z logiki wynika, że uczynić można to jedynie st
                    >> osując metody dedukcyjne, jednak prawdziwość wyników jest NIEPRZEWIDYWALNA.

                    >[... Dlaczego zatem z góry zakładasz, że nie dojdziesz do prawdziwych wniosków]

                    Jak widzisz, niczego takiego nie zakładam i nawet nie wiem skąd ta myśl się u Ciebie zrodziła. Czytaj dokładniej.
                    • Gość: alfa Re: Bóg po prostu jest, istnieje od zawsze IP: *.chello.pl 27.06.07, 23:47
                      Gość portalu: wylogowana napisał(a):

                      > Widzę, że jednak nieuważnie śledzisz wątek, w którym się udzielasz.
                      > Jak więc widzisz, to NIE JA wymagałam dowodów.

                      Śledzę bardzo uważnie. Skoro dyskutuje z toba to odpowiadam na twoje posty, to
                      oczywiste. Przytoczę ci twój post na potwierdzenie mojej tezy:

                      ------
                      Autor: Gość: wylogowana IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
                      Data: 27.06.07, 22:31

                      Teza postawiona przez autora wątku jest o tyleż samo uprawniona co wiara w Boga
                      jako stwórcy Wszechświata.

                      *-*
                      Skoro nakazujesz udowodnić tezę postawioną w temacie, udowodnij że stwórcą jest
                      Bóg. Umiesz to zrobić?
                      --------
                      I pewnie znów zaprzeczysz, zgodnie ze swoiście rozumianą przez ciebie logiką. :)

                      > >> A z logiki wynika, że uczynić można to jedynie st
                      > >> osując metody dedukcyjne, jednak prawdziwość wyników jest NIEPRZEWID
                      > YWALNA.
                      >
                      > >[... Dlaczego zatem z góry zakładasz, że nie dojdziesz do prawdziwych wnio
                      > sków]
                      >
                      > Jak widzisz, niczego takiego nie zakładam i nawet nie wiem skąd ta myśl się u
                      > Ciebie zrodziła. Czytaj dokładniej.

                      Nieprzewidywalny wynik, to nic innego jak możliwość popełnienia ewentualnego
                      błędu, uzyskania krótko mówiąc fałszu. Jeśli ktos twierdzi, że wynik dedukcji
                      może być nieprzewidywalny, to znaczy, że nie ma pewności uzyskania wyniku
                      poprawnego. Skoro zatem nie zakładasz fiaska dedukcji, co mnie niezmiernie
                      cieczy, spróbuj zatem udowodnić tę anty-tezę o co cię prosiłem uprzednio.
                      Twierdzisz, że doskonale znasz logikę, a więc, do dzieła...


                      Autor: Gość: wylogowana IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
                      Data: 27.06.07, 22:31

                      Teza postawiona przez autora wątku jest o tyleż samo uprawniona co wiara w Boga
                      jako stwórcy Wszechświata.

                      *-*
                      Skoro nakazujesz udowodnić tezę postawioną w temacie, udowodnij że stwórcą jest
                      Bóg. Umiesz to zrobić?
    • Gość: inny Bóg???????????????? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.06.07, 00:01
      Skoro Bóg jest, to dlaczego Boga nie ma?
      • piwi77 Re: Bóg???????????????? 28.06.07, 00:07
        Bo może wszystko, może nawet go nie być.
        • Gość: inny Re: Bóg???????????????? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.06.07, 00:11
          Bóg byłby idiotą gdyby to zrobił!
        • Gość: inny Re: Bóg???????????????? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.06.07, 00:16
          ...i nie zrobi, żeby go nie było, bo go nie ma.
    • Gość: zły Bóg jest niematerialny IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.06.07, 11:13
      Wszechświat zawiera elementy materii :)
      Więc Wszechświat nie może być bogiem :))

      A z taką definicją, jak podałeś, zbliżasz się do pojęcia Boga w judaizmie i
      chrześcijaństwie :P Bravo ;P
    • Gość: :D natura sie nazywa IP: 81.19.200.* 28.06.07, 12:36
      i juz wszytsko gra...natura stworzyla wszystko.
      • mg2005 Re: natura sie nazywa 28.06.07, 18:49
        Gość portalu: :D napisał(a):

        > natura stworzyla wszystko.

        A co stworzyło naturę ?... :)
        • Gość: kix Re: natura sie nazywa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.06.07, 21:04
          >A co stworzyło naturę ?... :)

          Pytanie jest wewnętrznie sprzeczne (ulubione powiedzonko twojego koleżki - omnipotentnego). Nic. Natura JEST ZAWSZE. Nic jej nie stworzyło.
          • Gość: omnipotentny Re: natura sie nazywa IP: 217.153.246.* 28.06.07, 21:20
            > Pytanie jest wewnętrznie sprzeczne (ulubione powiedzonko twojego koleżki -
            omni
            > potentnego).

            To pytanie jest jak najbardziej zasadne. Widocznie go nie rozumiesz. Chłop znad
            Nilu 3000 lat temu widząc słońce widział nieśmiertelne, odwieczne bóstwo. Mądry
            człowiek zadał sobie pytanie, czy słońce jest bóstwem, czy może słońce
            powstało. I okazało się, że powstało. Tak więc cała wiedza ludzkości dowodzi,
            że rzeczy powstają. Natura powstała, bo najpierw był foton (chyba, że negujesz
            teorię wielkiego wybuchu). Jeżeli najpierw był foton, a nie żaba, to znaczy, że
            wszystko powstało z fotonu. Można więc zasadnie zapytać - jak powstał foton?


            > Natura JEST ZAWSZE. Nic jej nie stworzyło.


            A więc twoja teza jest po prostu wynikiem zbyt zaawansowanej krótkowzroczności
            (czytaj - niedouczenia)
            • Gość: kix Re: natura sie nazywa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.06.07, 10:48
              >To pytanie jest jak najbardziej zasadne. Widocznie go nie rozumiesz. Chłop znad
              >Nilu 3000 lat temu widząc słońce widział nieśmiertelne, odwieczne bóstwo. Mądry
              >człowiek zadał sobie pytanie, czy słońce jest bóstwem, czy może słońce
              >powstało. I okazało się, że powstało. Tak więc cała wiedza ludzkości dowodzi,
              >że rzeczy powstają. Natura powstała, bo najpierw był foton (chyba, że negujesz
              >teorię wielkiego wybuchu). Jeżeli najpierw był foton, a nie żaba, to znaczy, że
              >wszystko powstało z fotonu. Można więc zasadnie zapytać - jak powstał foton?

              Nawet nie chce mi się tłumaczyć błędów myślowych, które popełniłeś, bo to będzie strata czasu. Nie rozumiesz pojęcia natury, masz braki w wiedzy z zakresu kosmologii. I wplatasz w to jakąś chłopską filozofię, która wydaje ci się być słuszną. Omnipotentny........ zmień nicka, bo jest nad wyraz bałwochwalczy.
              • Gość: omnipotentny Re: natura sie nazywa IP: 217.153.246.* 29.06.07, 17:12
                > Nawet nie chce mi się tłumaczyć błędów myślowych, które popełniłeś, bo to
                będzi
                > e strata czasu.


                Jeżeli pojawiły się tam jakieś błędy myślowe, to wskaż je albo zamilknij.
                Równie dobrze mogę stwierdzić, że nie rozmawiam z tobą bo nie zwykłem rozmawiać
                z owcą.


                > Nie rozumiesz pojęcia natury, masz braki w wiedzy z zakresu kos
                > mologii. I wplatasz w to jakąś chłopską filozofię, która wydaje ci się być
                słus
                > zną.


                Masz prawo do takiej oceny (nawet do oceny błędnej).
          • mg2005 Re: natura sie nazywa 29.06.07, 18:54
            Gość portalu: kix napisał(a):

            > Natura JEST ZAWSZE. Nic jej nie stworzyło.


            Odpowiem tak,jak Ogolonemu: udowodnij, że to prawda...
    • Gość: omnipotentny Re: Bóg po prostu jest, istnieje od zawsze IP: 217.153.246.* 28.06.07, 15:46
      > Dlaczego nie mogą przyjąć, że Wszechświat po prostu jest i istnieje od zawsze?


      ponieważ jest to wewnętrznie sprzeczne
      • Gość: kix Re: Bóg po prostu jest, istnieje od zawsze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.06.07, 15:50
        > > Dlaczego nie mogą przyjąć, że Wszechświat po prostu jest i istnieje od za
        > wsze?
        >
        >
        > ponieważ jest to wewnętrznie sprzeczne

        Umiesz to jakoś udowodnić?
        • Gość: omnipotentny Re: Bóg po prostu jest, istnieje od zawsze IP: 217.153.246.* 28.06.07, 21:07
          > Umiesz to jakoś udowodnić?

          Nie rozumiem, dlaczego chcecie na forum na necie dostać prostą odpowiedź,
          podczas gdy na ten temat napisano opasłe tomy. Zadajcie sobie trud i
          poszukajcie odpowiedzi u ludzi kompetentnych bez ogolonych jajek.


          • Gość: kix Re: Bóg po prostu jest, istnieje od zawsze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.06.07, 21:09
            > > Umiesz to jakoś udowodnić?
            >
            > Nie rozumiem, dlaczego chcecie na forum na necie dostać prostą odpowiedź,
            > podczas gdy na ten temat napisano opasłe tomy. Zadajcie sobie trud i
            > poszukajcie odpowiedzi u ludzi kompetentnych bez ogolonych jajek.

            Czyli nie potrafisz. Tego się spodziewałem.
            • Gość: omnipotentny Re: Bóg po prostu jest, istnieje od zawsze IP: 217.153.246.* 28.06.07, 21:13
              > Czyli nie potrafisz. Tego się spodziewałem.


              Jak dla ciebie to przyjmijmy, że nie potrafię. Nie zrozumiałbyś.
      • piwi77 Re: Bóg po prostu jest, istnieje od zawsze 28.06.07, 16:35
        Gość portalu: omnipotentny napisał(a):

        > > Dlaczego nie mogą przyjąć, że Wszechświat po prostu jest
        > > i istnieje od zawsze?

        > ponieważ jest to wewnętrznie sprzeczne

        To zależy od wnętrza, moje nie dostrzega żadnej sprzeczności.
        • Gość: omnipotentny Re: Bóg po prostu jest, istnieje od zawsze IP: 217.153.246.* 28.06.07, 21:08
          > > ponieważ jest to wewnętrznie sprzeczne
          >
          > To zależy od wnętrza, moje nie dostrzega żadnej sprzeczności.


          No właśnie problem w tym, że jest zupełnie odwrotnie. To nie zależy od wnętrza.
      • 0golone_jajka Re: Bóg po prostu jest, istnieje od zawsze 29.06.07, 01:03
        wystarczy Wszechświatowi przypisać cechy boga i sprawa załatwiona. I wszystko jasne.
        • Gość: omnipotentny Re: Bóg po prostu jest, istnieje od zawsze IP: 217.153.246.* 29.06.07, 08:50
          0golone_jajka napisał:

          > wystarczy Wszechświatowi przypisać cechy boga i sprawa załatwiona


          Właśnie rzecz w tym, że tego zrobić się nie da.
          • 0golone_jajka Re: Bóg po prostu jest, istnieje od zawsze 29.06.07, 08:53
            trzeba tylko chcieć, ja nie mam z tym problemu
            • chwila.pl Re: Bóg po prostu jest, istnieje od zawsze 29.06.07, 09:46
              0golone_jajka napisał:

              > trzeba tylko chcieć, ja nie mam z tym problemu

              Czyżby?
            • Gość: omnipotentny Re: Bóg po prostu jest, istnieje od zawsze IP: 217.153.246.* 29.06.07, 17:14
              0golone_jajka napisał:

              > trzeba tylko chcieć, ja nie mam z tym problemu


              Równie dobrze mogę przypisać cechy pedofila gejowi. Czy jeżeli będę chciał i
              nie będę miał z tym problemu, będzie to prawda?
        • chwila.pl Re: Bóg po prostu jest, istnieje od zawsze 29.06.07, 09:27
          0golone_jajka napisał:

          > wystarczy Wszechświatowi przypisać cechy boga i sprawa załatwiona. I wszystko j
          > asne.

          Ciekawa koncepcja....
          Czy mógłbys podać definicje Wszechświata?
          • b-beagle Re: Bóg po prostu jest, istnieje od zawsze 29.06.07, 09:36
            Bóg to jest nasz okrutny świat oparty na smierci bo przeciez wszystko jest
            śmiertelne. Bóg to niesprawiedliwość i ludzkie niczym nie uzasadnione
            wyobrażenie o swojej wyjątkowości. Bóg to pragnienie nadania sensu własnemu
            życiu
            • chwila.pl Re: Bóg po prostu jest, istnieje od zawsze 29.06.07, 09:44
              b-beagle napisała:

              > Bóg to jest nasz okrutny świat oparty na smierci bo przeciez wszystko jest
              > śmiertelne. Bóg to niesprawiedliwość i ludzkie niczym nie uzasadnione
              > wyobrażenie o swojej wyjątkowości. Bóg to pragnienie nadania sensu własnemu
              > życiu

              Pieknie to ujęłaś,
              Dodałabym Bóg to wiara, nadzieja i miłość.
              To także poczucie bezpieczeństwa, a przede wszystkim pragnienie spotkania z Nim.
              • b-beagle Re: Bóg po prostu jest, istnieje od zawsze 29.06.07, 10:21
                Bóg to tylko nadzieja że jest sprawiedliwość i że ktoś nas kocha boska
                miłością. Nadzieja podobno umiera ostatnia. Pewno że miło karmić sie nadzieją.
                O wiele milej niz spojrzeć prawdzie w oczy. Wiara działa jak narkotyk ale to
                tylko znieczulenie ktore ma ułatwić życie i dać złudzienie bezpieczeństwa.
                Wiara to uczieczka od rozumu i refleksji w świat fanazji i iluzji.
                Bóg to fizyka chemia bilogia i matematyka..........tylko tam można znaleźć
                Boga........i nie ma tam miejsca na milość. Jeżeli chcesz miłości to przejdź
                się o pierwszekj lepszej rzeźni i tam jej poszukaj....
                • chwila.pl Re: Bóg po prostu jest, istnieje od zawsze 29.06.07, 11:23
                  b-beagle napisała:

                  > Bóg to fizyka chemia bilogia i matematyka..........tylko tam można znaleźć
                  > Boga........i nie ma tam miejsca na milość.

                  Ależ jest. Właśnie matematyka jest dziedziną w pewnym sensie zbliżającą do Boga.
                  Pozwole sobie na małą dygresję,
                  Wielu uczestników forum utożsamia matematyke z rachunkami, liczbami lub
                  statystyką. I maja rację, jeśli rozpatrują matematyke na poziomie podstawowym.
                  Paralela ta kończy się juz poczynając od poziomu średniego. Matematyka wyższa to
                  dziedzina, w której dominuje abstrakcyjne myślenie. Kto nie ma tego daru, może o
                  matmie zapomnieć. I dzięki temu abstrakcyjnemu mysleniu, wiele zagadnień
                  dotyczących Wszechświata, Boga i szeroko rozumianej religii staje sie oczywiste
                  i zrozumiałe. I logiczne. Wsród matematyków, ponad 90% osób jest głęboko
                  religijnych. Odnajdujemy w wierze takie uczucia jak: miłość, radość, nadzieję,
                  bezpieczeństwo, ufność. To oczywiste, że oddzielamy kwestie wiary od spraw
                  zawodowych. To dwie odrębne dziedziny naszego życia.


            • Gość: omnipotentny Re: Bóg po prostu jest, istnieje od zawsze IP: 217.153.246.* 29.06.07, 17:15
              b-beagle napisała:

              > Bóg to jest nasz okrutny świat oparty na smierci bo przeciez wszystko jest
              > śmiertelne. Bóg to niesprawiedliwość i ludzkie niczym nie uzasadnione
              > wyobrażenie o swojej wyjątkowości. Bóg to pragnienie nadania sensu własnemu
              > życiu



              Ale proszono o podanie definicji wszechświata. Jesteś nadgorliwa.
Pełna wersja