0golone_jajka
27.06.07, 08:25
Z takim twierdzeniem zgodzi się zapewne większość tzw. wierzących. Będą przekonywać, że bóg jest jedyną istotą/jedynym tworem istniejącym od zawsze. I tym istnieniem jako siłą sprawczą tłumaczą sobie powstanie Wszechświata i w konsekwencji nas samych.
Dlaczego nie mogą przyjąć, że Wszechświat po prostu jest i istnieje od zawsze?
To eliminuje potrzebę tłumaczenia jego powstania enigmatycznym pojęciem bogów.
A może Wszechświat to bóg?