jan.bar 30.06.07, 10:17 czy karetki na sygnale mogą co pół godziny budzić pół osiedla? Czy nie da się z tym coś zrobic? Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
jdbad Re: karetka na sygnale to nie dzwony kościelne 30.06.07, 10:21 Jakbyś nie wiedział. Odpowiedz Link Zgłoś
spojler22 Re: karetka na sygnale a cisza nocna 30.06.07, 10:21 jan.bar napisał: > czy karetki na sygnale mogą co pół godziny budzić pół osiedla? Czy nie da się > z tym coś zrobic? Da się. Dobijać chorych i dzwonić do zakładu pogrzebowego. Oni są nadzwyczaj cisi. Sygnał jest, bo jest potrzebny! Odpowiedz Link Zgłoś
hypatia69 Re: karetka na sygnale a cisza nocna 30.06.07, 15:14 "dzwonić do zakładu pogrzebowego. Oni są nadzwyczaj cisi". Koniecznie musisz sie wybrać na imprezę z grabarzami. Przekonasz się, jacy są cisi... ;))) Odpowiedz Link Zgłoś
raveness1 Re: karetka na sygnale a cisza nocna 30.06.07, 10:34 Nie narzekaj. Sa miasta gdzie wycie syren praktycznie nie ustaje przez cala dobe. A ludzie tam mieszkaja i wcale nie ziewaja z niewyspania idac rano do pracy. Odpowiedz Link Zgłoś
yoma Re: karetka na sygnale a cisza nocna 30.06.07, 10:47 Da się możesz takiej karetce podstawić nogę. Odpowiedz Link Zgłoś
33qq Re: karetka na sygnale a cisza nocna 30.06.07, 10:57 Ta, a jak łódzkie pogotowie wymyśliło sposób na niebudzenie, to od razu krzyk się podniósł, że mordują. Ludziom nie dogodzisz... Odpowiedz Link Zgłoś
elam1 Re: karetka na sygnale a cisza nocna 30.06.07, 11:24 Karetki to nie problem. Szczególnie zadaj sobie pytanie czy nie nasłuchiwałbys gdyby to dotyczyło bliskiej Ci osoby. A gorsze są radosne okrzyki i rozmowy młodych pod blokami i basy przechodzące przez betonowe ściany. Lub głosne sluchanie muzyki przez sąsiadów tak, ze możesz wylączyć u siebie, bo ta przebija nawet Twoje mysli. Odpowiedz Link Zgłoś
aga1506 Re: karetka na sygnale a cisza nocna 30.06.07, 12:06 Ja też nie mam nic przeciwko sygnałom czy to strazy czy karetki jednak w mieście gdzie mieszkam gdy karetka lub straz wjeżdża na osiedle to sygnał sami wyłaczają.... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Matylda Re: karetka na sygnale a cisza nocna IP: 85.112.196.* 30.06.07, 14:50 Gdyby używanie sygnału nocą było konieczne do ratowania życia to nikt nie zgłaszałby sprzeciwu. Sygnał jest po to, żeby inne samochody ustąpiły z drogi a nocą, na osiedlowych ulicach chyba nie ma aż takiego ruchu? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gość Re: karetka na sygnale a cisza nocna IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.06.07, 14:57 Zgadzam się z Matyldą - nie widzę potrzeby pędzenia na sygnale pustą ulicą. Odpowiedz Link Zgłoś
nessie-jp Re: karetka na sygnale a cisza nocna 30.06.07, 15:32 A jednak jest. Bo nocą właśnie na ulicach i ulicach pojawiają się kierowcy mający głęboko w jelicie grubym przepisy ruchu. Czerwone? I co z tego, przecież "o tej porze nic nie jeździ"... Ograniczenie prędkości? I co z tego, przecież... Karetka sygnalizując swoje zbliżanie się za pomocą syreny ma przynajmniej szansę uniknąć kolizji z amatorami nocnej jazdy, niedorobionymi kierowcami Formuły 1 ścigającymi się na podrasowanym maluchu, pijaczkami za kierownicą... Odpowiedz Link Zgłoś
lizzy1 Re: karetka na sygnale a cisza nocna 01.07.07, 12:52 nessie-jp napisała: > A jednak jest. Bo nocą właśnie na ulicach i ulicach pojawiają się kierowcy > mający głęboko w jelicie grubym przepisy ruchu. Czerwone? I co z tego, przecież > "o tej porze nic nie jeździ"... Ograniczenie prędkości? I co z tego, przecież.. > . > > Karetka sygnalizując swoje zbliżanie się za pomocą syreny ma przynajmniej szans > ę > uniknąć kolizji z amatorami nocnej jazdy, niedorobionymi kierowcami Formuły 1 > ścigającymi się na podrasowanym maluchu, pijaczkami za kierownicą... Dokładnie tak! A swoją drogą, cóż to za szczyt chamstwa, żeby dostać zawału, rodzić, czy ulec wypadkowi w środku nocy? Tak jakby nie można było z tym poczekać do 6 rano- jak się cisza nocna skończy ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
edico Porównujesz sygnał karetki pogotowia 30.06.07, 14:58 z bezmyślnym tarabanieniem w dzwony? Odpowiedz Link Zgłoś
xtrin Re: karetka na sygnale a cisza nocna 30.06.07, 15:11 Prowokacja durna, ale fakt faktem, że nocą przez osiedle karetka na sygnale jechać zazwyczaj nie musi. Odpowiedz Link Zgłoś
finisterre Re: karetka na sygnale a cisza nocna 30.06.07, 20:37 Da się. Nie dzwonić w nocy po pogotowie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: @ Re: karetka na sygnale a cisza nocna IP: *.adsl.inetia.pl 30.06.07, 21:18 Jeszcze pół roku temu , własnie w nocy,wyglądałam z przerażeniem przez okno kiedy nadjedzie. I pamiętam to uczucie ulgi,że jest już blisko.Mąż stał na drodze,żeby nie marnować czasu na wypadek , gdyby mieli problemy z trafieniem do nas. Odpowiedz Link Zgłoś
piwi77 Re: karetka na sygnale a cisza nocna 30.06.07, 21:23 Karetce powinien wystarczyc sygnał świetlny, a głosowy może włączyc tylko wtedy gdy uzasadnia to ruch uliczny, na a pewno w nocy nie jest on intensywny. Ja bym interweniował u władz miasta czy gminy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Marika Re: karetka na sygnale a cisza nocna IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.07.07, 12:30 a ja jestem troche przygłucha (mam 21 lat!) i nic nie słyszę jak śpię, żadnej karetki ani petard he he Odpowiedz Link Zgłoś
hypatia69 Re: karetka na sygnale a cisza nocna 01.07.07, 12:34 A ja często przebywam koło pogotowia. Tam zawsze wyje i sie przyzwyczaiłam... Nawet jak słyszę, to nie słyszę... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: . Re: karetka na sygnale a cisza nocna IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.07.07, 12:40 Czasem sygnał karetki jest zbawieniem szczególnie, jeśli jedzie do nas. Odpowiedz Link Zgłoś
polska_potega_swiatowa a niech chory zdecha....bedzie cicho i przyjemnie! 01.07.07, 12:41 Odpowiedz Link Zgłoś