piwi77
01.07.07, 23:01
Mamy kilka narodowych specyfik, a jedną z nich jest protestowanie za, lub
przeciw czemuś, stosując jako środek nacisku, głodówkę. Moim zdaniem jest to
zagranie wysoce nieuczciwe, bo jest równoznaczne z szantażem w stylu - zabiję
się lub okaleczę, chyba, że zrobisz to co każę. Nie jestem wierzący, ale
dziwi mnie taka postawa włąśnie w kraju katolickim, bo jest to wykroczenie
przeciw 5. przykazaniu - świadome narażanie własnego zdrowia lub życia na
szwank, wyłącznie z pobudek egoistycznych. Jeszcze większe moje zdziwienie
budzi fakt, że większośc społeczeństwa podziwia głodujących i traktuje ich
niemal jak bohaterów, a swój gniew kieruje raczej ku stronie szantażowanej
przez głodujących. Może raz trzeba dopuścić do tego, aby kilku głodujących
zagłodowało sie na śmierc, może wtedy skończy się durna mania głodowania o
byle co?