Pedofilia ideologiczna...

02.07.07, 18:43
To chyba wlasciwe okreslenie na powszechne panoszenie sie kleru w szkolach,
przedszkolach i domach...

Precz z KK!

Tak napisla jeden z internautow na forum GW. Podoba mi sie to okreslenie.
Trafnie oddaje dzialalnosc KK w Polsce.

Postuluje, aby chrzescijanstwo, tak jak faszyzm, zostalo w Polsce zakazane.

Moze powstanie organizacja "Nigdy Wiecej Chrzescijanskiej Pedofilii"...



------------
NWCP!
    • xnl Pełno zfrustrowanych idiotów odtatnio na forum 02.07.07, 18:45
      Muszą mieć wroga, czy KK czy pedałów, czy rząd. Nieważne. Byle był wróg.
      • moherfucker1 Re: Pełno zfrustrowanych idiotów odtatnio na foru 02.07.07, 18:48
        Czekam na konkrety. ja ze swojej strony moge podac mase przypadkow ksiezy
        pedofili... Mase przypadkow gwaltow dokonanych przez funkcjonariuszy kosciola.

        Liczby nie klamia!
        • koliberujacy Re: Pełno zfrustrowanych idiotów odtatnio na foru 03.07.07, 14:57
          ta? a ja mogę podać masę przykładów socjalistów-morderców... zdelegalizować
          socjalizm?
      • moherfucker1 Re: Pełno zfrustrowanych idiotów odtatnio na foru 02.07.07, 18:50
        Kościół a seks z dziećmi
        Opublikował/a lysakowski w dniu styczeń 29th, 2007

        Czy wiecie, że:

        Pewien irlandzki mnich z zakonu norbertanów nazwiskiem Brendan Smyth zasłynął
        tym, że w ciągu pięćdziesięcioletniej (1945-1994) posługi w Dublinie, Belfaście
        i kilku miastach amerykańskich zgwałcił ok. 400 dzieci. Ojczulek miał niezłe
        chody u zwierzchników w swoim zakonie, którzy zresztą o jego słabości wiedzieli
        już w latach 40-tych, niemniej solidarnie trzymali buzie na kłódki. Ba, czasami
        nawet pomagali: gdy w parafii, w której zakonnik aktualnie “uczył”, wszystkie
        dostępne młode duszyczki były już zaliczone, przenosili delikwenta w nowe
        miejsce, gdzie mógł sobie używać do woli, a poprzednim ofiarom i ich rodzinom
        sobie znanymi sposobami zamykali usta. Aresztowanie rozrywkowego norbertanina w
        1994 i jego kolejne sprawy sądowe (w 1994 skazano go za 17 gwałtów w Belfaście,
        w 1997 za 74 gwałty w Dublinie, końca innych procesów już nie dożył) wywołały
        niemały kryzys w katolickiej Irlandii – dość powiedzieć, że zaowocowały lawiną
        ujawnień kolejnych ofiar chuci duchowieństwa, upadkiem prawicowego rządu i
        spadkiem o niemal 20 procent frekwencji na niedzielnych mszach.



        Inny, tym razem amerykański, pedofil-rekordzista, John J. Geoghan, przez 30 lat
        posługi kapłańskiej “zaliczył” przynajmniej 130 dzieciaków. Jego także uczynni
        zwierzchnicy po każdej większej wpadce przenosili do innej parafii, a sprawie
        ukręcali łeb. Ojciec John wpadł, gdy zaczął się dobierać do chłopców na
        przyparafialnym basenie. Bostońska archidiecezja do dziś negocjuje
        odszkodowanie, jakie wypłaci ofiarom Geoghana (ostatnio mówi się o 65 milionach
        dolarów).



        W październiku 2005 zakończyło się w Irlandii rządowe dochodzenie w sprawie
        molestowania dzieci w malutkiej wiejskiej diecezji Ferns. W stan oskarżenia
        postawiono 21 duchownych, którym zarzucono ponad 100 gwałtów na dzieciach płci
        obojga. Trzeba przyznać, że duszpasterze zadziwiali pomysłowością - np. w
        kościele parafialnym w Monageer urządzili sobie burdel, w którym nastoletnie
        dziewczynki gwałcili… na ołtarzu. Biskup, jak zwykle, o wszystkim wiedział, ale
        poprzestawał na delikatnych napomnieniach.




        Najdalej w miłości do dzieci posunął się południowoafrykański ksiądz, który w
        2004 z dwoma wspólnikami zgwałcił i zamordował 8-letnią dziewczynkę. Tym razem
        hierarchowie nie próbowali wyciszać sprawy.



        W opublikowanym w lutym 2004 raporcie John Jay College na temat molestowania
        nieletnich w Kościele Katolickim wyliczono, że w latach 1950-2002 tylko w
        sądach amerykańskich o napastowanie seksualne dzieci oskarżono 4 392 księży.
        Wśród 10 667 procesujących się ofiar większość stanowili chłopcy, którzy w
        chwili popełnienia wobec nich przestępstwa mieli 11-14 lat. Najczęściej
        ministranci.



        Wielu znanych z niestandardowego libido amerykańskich duchownych miało polskie
        korzenie. Mimo to również woleli chłopców.



        W 2005 nowo wybrany papież Benedykt XVI zwrócił się do prezydenta Busha z
        prośbą o list żelazny na czas potencjalnej pielgrzymki do USA (planowanej na
        maj 2007), który by go, jako głowę państwa, uchronił od aresztowania, gdy tylko
        postawi stopę na amerykańskiej ziemi. Papież ma bowiem w Teksasie zaoczny
        proces o tajny list, który w roku 2001, jeszcze jako kardynał Ratzinger, wysłał
        do amerykańskich hierarchów. Zakazywał w nim władzom duchownym informowania
        władz świeckich o wynikach śledztw w sprawie pedofilii księży w przypadkach, w
        których nie upłynęło 10 lat od chwili, gdy ofiara osiągnęła pełnoletność. W USA
        namawianie do krycia przestępcy to nie przelewki – nic dziwnego, że Ojciec
        Święty chciał mieć pewność, iż po przybyciu do Ojczyzny Wolności nie trafi za
        kratki.



        Joseph R. ze swymi nakazami trzymania przez księży buzi na kłódkę wcale nie był
        pierwszy: w 1962 w Watykanie wydano dokument Instructio de modo procedendi in
        causis de crimine sollicitationis (przekład na angielski) w którym dla
        duchownych, którzy upubliczniliby przypadki molestowania seksualnego przez
        innych duchownych, przewidywano karę ekskomuniki. Instrukcję odkryto
        przypadkiem w roku 2003.



        W ukrywaniu (na poziomie centralnym) części przypadków molestowania przez
        księży z ostatnich trzech dekad oprócz aktualnego papieża uczestniczyć musiał
        (ze względu na piastowane stanowisko) przynajmniej jeden nasz rodak.



        W najnowszej (od dziś na półkach księgarń i kiosków) książce kardynała
        Dziwisza “Świadectwo”, opisującej kulisy życia w Watykanie w latach 1978-2005,
        nie ma o tym wszystkim ani słowa.


        • xnl copy/paste z jakiejś silnie zideologizowanej stron 02.07.07, 19:06
          Dziękuję.
    • edico Re: Pedofilia ideologiczna... 02.07.07, 22:48
      Coś w tym chyba jest (przynajmniej w katolandzie), skoro wymiar sprawiedliwości
      dla tej grupy skażonych ideologicznie jest nad wyraz łaskawy. Dziecko jest
      winne, bo gdyby nie chodziło na religię czy do kościoła, nie wodziło by na
      pokuszenie... ;)
      • piwi77 Re: Pedofilia ideologiczna... 02.07.07, 23:29
        Pedofilia to molestowanie seksualne nieletnich. To potężny problem, ale nie
        powinien zakrywać jeszcze wiekszego, molestowania psychicznego nieletnich.
        Czyli mówiąc po ludzku tzw. lekcji religii, na których za mniej lub bardziej
        świadomym przzwoleniem rodziców odbywa sie pranie mózgu małych dzieci,
        straszenie piekłem i opowiadanie bredni, mogących z dużym prawdopodobieństwem
        wywołac skaze na dalszym życiu dziecka. To jest niebezpieczeństwo, którego nie
        wolno lekceważyć, jeżeli nie jest nam obojętna psychiczna kondycja Polaków.
        • edico Re: Pedofilia ideologiczna... 03.07.07, 00:28
          Jest to bardzo poważny problem w Kościele usilnie zamiatany pod dywan nie tylko
          pod hasłem urojonej aktywności wrogów Kościoła ale nawet pod groźbą ekskomuniki
          funkcjonariuszy tego Kościoła w za zaniechanie obrony takiego księdza przed
          cywilnym wymiarem sprawiedliwości.

          Pomijam już fakt, że ten cały kościelny celibat jest bezsensownym cyrkiem
          odgrywanym dla parafian sprzecznym z całą głoszoną ideą o Bogu.

          W najprostszym wydaniu można stwierdzić wprost, że gdyby seksualność była złem,
          tzw. Wielki Stwórca na pewno by nam jej nie podarował. Cóż to zatem za zasługa
          dla Boga zrezygnować z czegoś, co według czyichś fanaberii ma być złe???
          Jaką wartością jest tu celibat???
          Czy wartością jest wyrzekanie się czegoś, co jest obiektywnie dobre i do tego
          podarowane przez Boga?

          Przecież prawie każdy dogmat, czyli "niepodważalna prawda" kościelna, jest
          kłamstwem wymyślonym przez któregoś z papieży dla pomnożenia kościelnej fortuny
          lub zakresu własnej władzy.
        • koliberujacy Re: Pedofilia ideologiczna... 03.07.07, 14:59
          piwi77 napisał:

          > Pedofilia to molestowanie seksualne nieletnich. To potężny problem, ale nie
          > powinien zakrywać jeszcze wiekszego, molestowania psychicznego nieletnich.
          > Czyli mówiąc po ludzku tzw. lekcji religii, na których za mniej lub bardziej
          > świadomym przzwoleniem rodziców odbywa sie pranie mózgu małych dzieci,
          > straszenie piekłem i opowiadanie bredni, mogących z dużym prawdopodobieństwem
          > wywołac skaze na dalszym życiu dziecka. To jest niebezpieczeństwo, którego nie
          > wolno lekceważyć, jeżeli nie jest nam obojętna psychiczna kondycja Polaków.

          zabierać ludziom dzieci, bo im umysły skażą jakimś tam chrześcijaństwem, jakąś
          tam miłością bliźniego, w zamian uczyć je zasad sprawiedliwości społecznej,
          nienawiści do kapitalistów, i tego, że jak chłopak to robi z dziewczyną to to
          jest faszyzm
          • piwi77 Re: Pedofilia ideologiczna... 03.07.07, 15:41
            koliberujacy napisała:

            > zabierać ludziom dzieci, bo im umysły skażą jakimś tam chrześcijaństwem, jakąś
            > tam miłością bliźniego,

            Myślisz, że miłości (bliźniego) można się naucżyć? W szkołach? Z podręczników
            (biblii, oczywiscie)? I wyłącznie na lekcjach religii?
            Ciekawe.
    • zeberdee24 Re: Pedofilia ideologiczna... 02.07.07, 23:11
      Jeżeli chcesz ukrócić kombinacje finansowe członków KK(czyli 90% społeczeństwa)
      i naciski na władzę hierarchii tej organizacji to masz moje poparcie. Jeżeli
      chcesz zabronić im nauczania swojej wiary to mojego poparcia nie masz. W moim
      kraju wolno być Żydem, katolikiem, muzułmaninem, buddystą, ateistą i co tam
      sobie kto chce, zamierzam utrzymać poparcie dla tego stanu rzeczy. Nie zamierzam
      zwalczać nikogo za to że inaczej myśli, zwalczać należy jedynie środki przymusu,
      takie jak nakaz(co prawda nieformalny) uczęszczania na religię katolicką w
      szkołach. Sama religia jest ok jak dla mnie.
      • nessie-jp Re: Pedofilia ideologiczna... 02.07.07, 23:54
        A co ma nauczanie wiary do afer pedofilskich, przykrywanych przez lata kołderką
        przez Watykan?

        Uczyć wiary można również człowieka dorosłego (niekoniecznie pełnoletniego).
        Niekoniecznie trzeba to robić w przedszkolu.

        Faktem jest, że księżom w Polsce potrzebne jest solidne przetrzepanie sutann.
        Dopóki struktury kościelne same nie zaczną odsuwać pedofilów od pracy z dziećmi,
        to niewiele się zmieni. Jak jest teraz? Ksiądz molestuje ministrantów, no to
        przenosimy księdza do innej parafii, gdzie go nikt nie zna i sobie będzie mógł
        pomolestować znowu. Nie wydaje mi się, żeby protestowanie przeciwko temu stanowi
        rzeczy stanowiło zamach na czyjąkolwiek wiarę.
      • edico Re: Pedofilia ideologiczna... 03.07.07, 00:37
        Nie miał bym nic przeciwko nauczaniu wiary, gdyby nie była indoktrynacyjną
        przykrywką niecnych interesów. Jeżeli to się jednak odbywa jeszcze na koszt
        państwa, jestem zdecydowanie temu przeciwny. W końcu jest to czyjaś prywatna
        sprawa, w jakiego Boga wierzy i mnie nic do tego, o ile nie zagląda mi się do
        garnka i nie uszczupla portfela. Tym bardziej, że ta właśnie odmiana
        chrześcijaństwa przyniesiona została na mieczach mieczami rugując
        chrześcijaństwo z Polski, które na te ziemie dotarło znacznie wcześniej, niż to
        propagandowo się głosi.
    • hypatia69 Re: Pedofilia ideologiczna... 03.07.07, 11:28
      A zatem dołączę do przedmówców: niech sobie KK będzie w Polsce. Niech sobie
      naucza. Byle nie w szkołach i nie pod przymusem. Niech sobie świadkowie
      świadczą, a ateiści nie wierzą. Byle nikt mi w duszę i majątek z buciorami i na
      siłę nie właził.
      I postulowanie, żeby chrześcijaństwo zrównać moralnie z faszyzmem i wykopać
      uważam za głupie.
      • koliberujacy Re: Pedofilia ideologiczna... 03.07.07, 15:02
        hypatia69 napisała:

        > A zatem dołączę do przedmówców: niech sobie KK będzie w Polsce. Niech sobie
        > naucza. Byle nie w szkołach i nie pod przymusem. Niech sobie świadkowie
        > świadczą, a ateiści nie wierzą. Byle nikt mi w duszę i majątek z buciorami i na
        >
        > siłę nie właził.
        > I postulowanie, żeby chrześcijaństwo zrównać moralnie z faszyzmem i wykopać
        > uważam za głupie.

        jest to głupie, jest to też credo komunistów, którzy wszystkich swoich wrogów,
        tj. ludzi mówiących że ich system nie ma nic wspólnego z wolnością i
        sprawiedliwiościa, nazywają faszystami, niemal tak jak hitlerowcy wyzywali żydów
        (niemiecka recenzja "dyktatora" Chaplina, gdzie zawsze jest on przedstawiany
        jako "Żyd Chaplin", tak jak np. Stanisław michalkiewicz jest przedstawiany jako
        "faszysta michalkiewicz"
        • moherfucker1 Re: Pedofilia ideologiczna... 03.07.07, 15:23
          Mam dla ciebie zadanie.

          Wez skocz sobie kolego z wlasnego Ego na IQ.

          Zrobisz dobrze wszystkim Polakom.
    • magnusg Re: Pedofilia ideologiczna... 03.07.07, 16:39
      Ty jak widac jestes ofiara pedofilii lewackiej.Masz tak wyprany mozdzek, ze
      potrafisz juz tylko klepac haselka godne Stalina.
      • moherfucker1 Re: Pedofilia ideologiczna... 03.07.07, 16:41
        konkrety prosze.... bez wycieczek osobistych.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja