m4gda
03.07.07, 13:50
Rok temu zalozyolam swoj sklep internetowy w serwisie bazarek.pl, ktory byl i
nadal pewnie jest malo komu znany.
Musialam wlozyc duzo wysilku w rozreklamowanie mojego sklepu a pozniej
pozyskanie klientow i utrzymanie ich.
Serwis bazarek pl za darmo przydzielal domeny. Nie mieli ZADNEGO Regulaminu.
Jedyny jego zapis brzmial "Nie chcemy tworzyc regulaminu by nie krepowac
spzredawcow" (cos w tym stylu).
Dwa tygodnie temu, zwrocila sie do wlasciciela bazarku jedna z klientek ze
skarga, ze nie otrzymala ode mnie towaru w ciagu 7 dni. (Towar zostal
wyslany, zagubiony gdzies na poczcie, ja czekam jeszcze 2 dni na zlozenie
reklamacji, oczywiscie posiadam dowod nadania paczki).
Nei wiem jakim prawem, ale wlasciciel bazarku wystosowal do mnie upomnienie i
zablokowal sklep rzeokomo do czasu otrzymania pzrez klientke towaru.
Wyslalam do niego dowod nadania paczki, choc nie uwazalam wcale tego za
konieczne. Pzreciez wlasiciel nie stworzyl sobie zadnego regulaminu, wiec
jakim prawem ingeruje w moja dzialalnosc. Tak przynajmniej mi sie wydaje.
Otrzymalam jedynie odpowiedz, ze sklep zostanie odblokowany dopiero wtedy
kiedy klientka SAMA z wlasnej woli powiadomi wlasciciela ze towar otrzymala.
Dzisiaj wchodze na swoj sklep, a jego juz nie ma. I pod moja domena, zalozyla
swoj sklep odziezowy dziwnym trafem jakas firma, podszywajac sie pod
rozreklamowany pzreze mnie adres.
Jestem wsciekla, rozgoryczona i mam ogromny zal, gdyz wlasnie ktos inny,
zaczyna zerowac na mojej ciezkiej pracy i czerpac z tego profity.
Nie wiem gdzie mam zwrocic sie z ta sparwa i czy mam po co sie ludzic, ze
odzyskam moj adres.