Uśmiercanie słabych dzieci powinno być dozwolone

04.07.07, 22:31
Wzorem Starożytnych współczesna kobieta powinna mieć prawo tuż po narodzinach
dziecka zadecydować, czy jest ono nadal przydatne, czy może już nie chce go
posiadać. Np. silne i zdrowe dziecko płacze głośno, a chorowite - cicho.
Kobieta powinna mieć zagwarantowane prawo do wybierania tylko takich dzieci,
które są zdrowe i silne. Badania prenatalne nie załatwią sprawy. Dziecko
trzeba najpierw obejrzeć, dlatego najlepiej, by zagwarantować kobiecie prawo
do np. w ciągu 7 dni po porodzie podjęcia decyzji o tym, czy dziecko ma żyć,
czy też ma nie żyć. To rzecz jasna nie jest zabójstwo, bo noworodek jest
oczywiście dopiero potencjalnym człowiekiem, to najprawdziwsza prawda, że
noworodek to noworodek, a nie człowiek.
    • llukiz Re: Uśmiercanie słabych dzieci powinno być dozwol 04.07.07, 23:08
      i należy również uśmiercać tych co wybijają szybę i kradną radio w samochodzie
    • xtrin Re: Uśmiercanie słabych dzieci powinno być dozwol 04.07.07, 23:18
      Ależ kobieta ma prawo wybrać i dłużej, jak 7 dni po porodzie. Zawsze może oddać
      dziecko do adopcji.
      • Gość: vertebrata Re: Uśmiercanie słabych dzieci powinno być dozwol IP: 217.153.246.* 04.07.07, 23:46
        xtrin napisała:

        > Ależ kobieta ma prawo wybrać i dłużej, jak 7 dni po porodzie. Zawsze może
        oddać
        > dziecko do adopcji.


        Oddanie dziecka do adopcji to wyzyskiwanie państwa, z więc wszystkich
        obywateli. Stanowczo należy te dzieci zabijać.
        • xtrin Re: Uśmiercanie słabych dzieci powinno być dozwol 04.07.07, 23:54
          Gość portalu: vertebrata napisał(a):
          > Oddanie dziecka do adopcji to wyzyskiwanie państwa, z więc wszystkich
          > obywateli. Stanowczo należy te dzieci zabijać.

          Po noworodki, nawet ciężko chore, o tylko "słabowitych" nie wspominając
          ustawiają się kolejki chętnych, którzy z wielką radością podejmą na siebie trud
          i koszty ich wychowania. Jeżeli chętni nie znajdą się w kraju to niewątpliwie
          znajdą się poza nim. Żadne więc wyzyskiwanie.
          • Gość: omnipotentny Re: Uśmiercanie słabych dzieci powinno być dozwol IP: 217.153.246.* 05.07.07, 07:37
            > Po noworodki, nawet ciężko chore, o tylko "słabowitych" nie wspominając
            > ustawiają się kolejki chętnych, którzy z wielką radością podejmą na siebie
            trud
            > i koszty ich wychowania.

            Właśnie. To dlaczego pozwalasz zabijać płód, skoro po urodzeniu matka może się
            go z łatwością pozbyć?
            • kot_behemot8 Re: Uśmiercanie słabych dzieci powinno być dozwol 05.07.07, 09:35
              Dlatego że kobieta w przeciwieństwie do inkubatora posiada uczucia i zazwyczaj
              nie potrafi oddać dziecka które urodziła, a jeśli to jednak zrobi to cierpi.
              Natomiast wczesna aborcja nie powoduje cierpienia u kobiety - no chyba że
              dostanie sie w łapy zawodowych moralizatorów którzy wmówią jej że popełniła
              zbrodnię i że MUSI w związku z tym cierpieć. Nie odpowiadaj, i tak wiem ze tego
              nie zrozumiesz.
              • mg2005 Re: Uśmiercanie słabych dzieci powinno być dozwol 05.07.07, 11:07
                kot_behemot8 napisała:

                > Natomiast wczesna aborcja nie powoduje cierpienia u kobiety - no chyba że
                > dostanie sie w łapy zawodowych moralizatorów którzy wmówią jej że popełniła
                > zbrodnię i że MUSI w związku z tym cierpieć.

                Pokazujesz jedynie, że brak wiedzy zastępujesz ideologią...
                • kot_behemot8 Re: Uśmiercanie słabych dzieci powinno być dozwol 05.07.07, 11:22
                  mg2005 napisał:

                  > kot_behemot8 napisała:
                  >
                  > > Natomiast wczesna aborcja nie powoduje cierpienia u kobiety - no chyba że
                  >
                  > > dostanie sie w łapy zawodowych moralizatorów którzy wmówią jej że popełni
                  > ła
                  > > zbrodnię i że MUSI w związku z tym cierpieć.
                  >
                  > Pokazujesz jedynie, że brak wiedzy zastępujesz ideologią...



                  Wręcz przeciwnie...
                  stowarzyszenie_wolnomyslicieli.free.ngo.pl/strony/syndrom.htm
                  • mg2005 Re: Uśmiercanie słabych dzieci powinno być dozwol 05.07.07, 23:11
                    kot_behemot8 napisała:

                    > Wręcz przeciwnie...
                    > stowarzyszenie_wolnomyslicieli.free.ngo.pl/strony/syndrom.htm

                    Opieranie się na feministycznych agitkach jest b. ryzykowne... :)
                    Tysiące udokumentowanych przypadków przeczy temu co napisałaś.
              • Gość: Matylda Re: kot_behemot8 IP: 85.112.196.* 05.07.07, 11:55
                Masz całkowitą rację. Kiedyś, w jakimś programie wypowiadała się kobieta, która
                wiele lat temu usunęła ciążę. Do dziś wie, że zrobiła dobrze i gdyby miala
                drugi raz podjąć decyzję będąc w takich samych warunkach, to zrobiłaby tak
                samo. Jednak od chwili, gdy aborcja stała się sprawa polityczną i mówi się o
                niej wszędzie ta kobieta zaczęła cierpieć. To nie wyrzuty sumienia ale
                cierpienie.
              • Gość: upierdliwa Re: Uśmiercanie słabych dzieci powinno być dozwol IP: *.igloonet.pl 05.07.07, 15:07
                kot_behemot8 napisała:

                > Dlatego że kobieta w przeciwieństwie do inkubatora posiada uczucia i zazwyczaj
                > nie potrafi oddać dziecka które urodziła, a jeśli to jednak zrobi to cierpi.


                bardzo slaby argument. pomijajac juz fakt, ile malych dzieci jest faktycznie
                oddawanych (czyli co - te matki akurat uczuc nie mialy?), pozwole sobie
                przpomniec o licznych doniesieniach na temat mordowania (lub prob mordowania)
                noworodkow przez matki (czy to beczki z kapusta, czy to smietniki i foliowe
                reklamowki...). co oznacza, ze wcale nie jest powiedziane, iz kazda matka po
                porodzie zaraz dostaje nie wiadomo jakiego przyplywu uczuc.
                (to, czy wykonalyby aborcje, gdyby np. mogly, czy nie - nie ma tu znaczenia.
                polemizuje jedynie z teza, ze kazda matka PO porodzie zaczyna kochac dziecko)

                skoro faktem jest, ze niektore matki morduja swoje nowonarodzone dzieci, to
                dlaczego nie zalegalizowac zjawiska, ktore tak, czy owak istnieje???
                (co jest przeciez czestym argumentem za legalizacja aborcji)
                • kot_behemot8 Re: Uśmiercanie słabych dzieci powinno być dozwol 05.07.07, 20:40
                  Gość portalu: upierdliwa napisał(a):

                  > kot_behemot8 napisała:
                  >
                  > > Dlatego że kobieta w przeciwieństwie do inkubatora posiada uczucia i zazw
                  > yczaj
                  > > nie potrafi oddać dziecka które urodziła, a jeśli to jednak zrobi to cier
                  > pi.
                  >
                  >
                  > bardzo slaby argument. pomijajac juz fakt, ile malych dzieci jest faktycznie
                  > oddawanych (czyli co - te matki akurat uczuc nie mialy?), pozwole sobie
                  > przpomniec o licznych doniesieniach na temat mordowania (lub prob mordowania)
                  > noworodkow przez matki (czy to beczki z kapusta, czy to smietniki i foliowe
                  > reklamowki...). co oznacza, ze wcale nie jest powiedziane, iz kazda matka po
                  > porodzie zaraz dostaje nie wiadomo jakiego przyplywu uczuc.
                  > (to, czy wykonalyby aborcje, gdyby np. mogly, czy nie - nie ma tu znaczenia.
                  > polemizuje jedynie z teza, ze kazda matka PO porodzie zaczyna kochac dziecko)


                  OK, mogę zmienić na "zdecydowna większość kobiet cierpi oddając dziecko do
                  adopcji". Niczego to akurat nie zmienia w kwestii którą poruszyłam.


                  >
                  > skoro faktem jest, ze niektore matki morduja swoje nowonarodzone dzieci, to
                  > dlaczego nie zalegalizowac zjawiska, ktore tak, czy owak istnieje???
                  > (co jest przeciez czestym argumentem za legalizacja aborcji)


                  Dlatego, że zabijanie dzieci już narodzonych jest powszechnie odrzucane przez
                  społeczeństwo - gdyby zapytać o to w powszechnym referendum zapewne 99,99%
                  odpowiedziałoby że jest to zbrodnia. Na podobne pytanie w kwestii aborcji
                  twierdząco odpowie nie więcej niż 50% (Polaków - bo gdzie indziej ten odsetek
                  jest znacznie niższy)
                  A nie zapominaj, że to ludzie tworzą prawo i te powszechne intuicje moralne
                  powinny być przez prawo państwowe uwzględniane.
                  • Gość: omnipotentny Re: Uśmiercanie słabych dzieci powinno być dozwol IP: 217.153.246.* 06.07.07, 09:57
                    > Dlatego, że zabijanie dzieci już narodzonych jest powszechnie odrzucane przez
                    > społeczeństwo - gdyby zapytać o to w powszechnym referendum zapewne 99,99%
                    > odpowiedziałoby że jest to zbrodnia. Na podobne pytanie w kwestii aborcji
                    > twierdząco odpowie nie więcej niż 50% (Polaków - bo gdzie indziej ten odsetek
                    > jest znacznie niższy)
                    > A nie zapominaj, że to ludzie tworzą prawo i te powszechne intuicje moralne
                    > powinny być przez prawo państwowe uwzględniane.


                    W taki właśnie sposób powstały piece, w których zamieniano w dym naturalnych
                    wrogów spoleczenstwa niemieckiego. Chciała tego większość i prawo zezwalające
                    na zabijanie podludzi stało się powszechnie obowiązujące. Wg ciebie, jeżeli 80%
                    spoleczenstwa zgodzi się na legalne zabijanie noworodków, to prawo powinno
                    tą ''powszechną intuicję moralną'' uszanować. Jest to oczywiście teza
                    absurdalna, a przez to autodestrukcyjna.
                    • kot_behemot8 Re: Uśmiercanie słabych dzieci powinno być dozwol 06.07.07, 10:23
                      Gość portalu: omnipotentny napisał(a):

                      >
                      >
                      > W taki właśnie sposób powstały piece, w których zamieniano w dym naturalnych
                      > wrogów spoleczenstwa niemieckiego. Chciała tego większość i prawo zezwalające
                      > na zabijanie podludzi stało się powszechnie obowiązujące.


                      Nie dość że demagogiczna bzdura to w dodatku nieprawda. Przeciętny Niemiec
                      pojecia nie miał nie tylko o istnieniu krematoriów ale nawet obozów śmierci
                      (nie mylic z obozami koncentracyjnymi) Ówczesna propaganda twierdziła, że Żydzi
                      są wywożeni do pracy na wschodzie gdzie mają się jak pączki w maśle.


                      Wg ciebie, jeżeli 80%
                      >
                      > spoleczenstwa zgodzi się na legalne zabijanie noworodków, to prawo powinno
                      > tą ''powszechną intuicję moralną'' uszanować.


                      Rzecz w tym, że ani 80, ani 8 ani nawet 0,008 społeczeństwa NIE godzi się na
                      legalne zabijanie noworodków - i nigdy się nie zgodzi. W przeciwieństwie do
                      aborcji która jest powszechnie (poza Polską) akceptowana. To własnie jest
                      powszechna intuicja moralna która należy uszanować - ludzie powszechnie, we
                      wszystkich kulturach potępiają zabójstwo, kradzież, gwałt czy zdradę, nie
                      potępiają natomiast aborcji.


                      Jest to oczywiście teza
                      > absurdalna, a przez to autodestrukcyjna.


                      Absurdalny jest wyłącznie twój komentarz i próby manipulacji.
                      • Gość: omnipotentny Re: Uśmiercanie słabych dzieci powinno być dozwol IP: 217.153.246.* 06.07.07, 10:48
                        > Ówczesna propaganda twierdziła, że Żydzi
                        >
                        > są wywożeni do pracy na wschodzie gdzie mają się jak pączki w maśle.


                        No i właśnie potwierdziłeś to, przeciwko czemu argumentujesz - jeśli Polacy
                        zgodzą się w referendum na wywóz z Polski Zydów albo gejów na wschód, to prawo
                        ma tą ''intuicję moralną'' uszanować?


                        > Rzecz w tym, że ani 80, ani 8 ani nawet 0,008 społeczeństwa NIE godzi się na
                        > legalne zabijanie noworodków - i nigdy się nie zgodzi. W przeciwieństwie do
                        > aborcji która jest powszechnie (poza Polską) akceptowana. To własnie jest
                        > powszechna intuicja moralna która należy uszanować - ludzie powszechnie, we
                        > wszystkich kulturach potępiają zabójstwo, kradzież, gwałt czy zdradę, nie
                        > potępiają natomiast aborcji.


                        No więc jest w twojej wypowiedzi kilka sprzeczności, co czyni ją bezsensowną.
                        Po pierwsze mówisz o jakiejś ''intuicji moralnej'', po czym przyznajesz, że w
                        Polsce aborcja nie jest akceptowana. Jeżeli nie jest akceptowana, to nie ma
                        powodu czynić ''aborcję na życzenie'' legalną.
                        Po drugie przyznajesz, że ludzie powszechnie potępiają zabójstwo, a nie
                        potępiają aborcji. To zdanie jest nonsensowne. Rownie dobrze mogę powiedzieć,
                        że nie akceptuję obcinania rąk innym ludziom, ale akceptuję amputowanie rąk
                        innym ludziom. Jednym słowem, aborcja to zabójstwo. Nie zamierzam więc brać
                        przykładu z wewnętrznie sprzecznego swiatopoglądu.
                        Po trzecie, jeżeli intuicją moralną jest szacunek dla życia człowieka, a
                        przynajesz że taką intuicją szacunek dla życia człowieka jest, pisząc, że
                        powszechnie potępia sie zabojstwa, to wynika z tego, że tak samo trzeba
                        szanować życie człowieka w fazie prenatalnej jak i po urodzeniu.
                        • kot_behemot8 Re: Uśmiercanie słabych dzieci powinno być dozwol 06.07.07, 11:27
                          Gość portalu: omnipotentny napisał(a):

                          >
                          >
                          > No i właśnie potwierdziłeś to, przeciwko czemu argumentujesz - jeśli Polacy
                          > zgodzą się w referendum na wywóz z Polski Zydów albo gejów na wschód, to
                          prawo
                          > ma tą ''intuicję moralną'' uszanować?


                          Niczego podobnego nie potwierdziłam. Twoim zdaniem Polacy zaakceptowaliby prawo
                          pozwalające na przymusowy wywóz gejów? Bo moim zdaniem nie. Wielu Polaków gejów
                          nie lubi, wielu jest homofobami - ale takiego prawa by nie zaakceptowali. I to
                          jest właśnie ta zbiorowa intuicja moralna.




                          > No więc jest w twojej wypowiedzi kilka sprzeczności, co czyni ją bezsensowną.
                          > Po pierwsze mówisz o jakiejś ''intuicji moralnej'', po czym przyznajesz, że w
                          > Polsce aborcja nie jest akceptowana. Jeżeli nie jest akceptowana, to nie ma
                          > powodu czynić ''aborcję na życzenie'' legalną.



                          To naprawdę nie moja wina że ty masz kłopoty z rozumieniem prostego tekstu. Ja
                          twierdzę, że skoro 99,99% ludzi uważa pewne czyny za moralnie naganne, to są
                          one nimi z całą pewnoscią. Dotyczy to morderstwa, kradzieży, gwałtu itp. To
                          jest właśnie zbiorowa intuicja moralna. Natomiast jeśli jakis czyn jest
                          uznawany za naganny moralnie tylko przez część społeczeństwa, to o żadnej
                          zbiorowej intuicji moralnej mowy być nie może, bo ona nie działą na 70, 50 czy
                          30%. Jeżeli cos jest uznawane za godne kary i potepienia przez np połowe
                          społeczeństwa, to znaczy że jest to sprawa kontrowersyjna która nie powinna być
                          obiektem zainteresowań państwowego wymiaru sprawiedliwości. Takie sprawy każdy
                          powinien rozstrzygać w swoim sumieniu.



                          > Po drugie przyznajesz, że ludzie powszechnie potępiają zabójstwo, a nie
                          > potępiają aborcji. To zdanie jest nonsensowne. Rownie dobrze mogę powiedzieć,
                          > że nie akceptuję obcinania rąk innym ludziom, ale akceptuję amputowanie rąk
                          > innym ludziom. Jednym słowem, aborcja to zabójstwo. Nie zamierzam więc brać
                          > przykładu z wewnętrznie sprzecznego swiatopoglądu.



                          Tak, aborcja to nie zabójstwo i nie ma w tym żadnej sprzeczności. Sprzedczność
                          jest natomiast u ludzi upierających się przy nazywaniu aborcji zabójstwem a
                          pozwalających na karanie jej inaczej niż innych zabójstw. Czysta hipokryzja.
                          Podobna zresztą do walczenia z aborcją przy jednoczesnym godzeniu się na
                          obecność polskich żołnierzy w Iraku i Afganistanie, wiedząc ze w tamtej wojnie
                          giną także i niewinni ludzie, w tym dzieci (pewno nawet i nienarodzone)
                          Nikt nie każe ci tez brać z mojego światopoglądu przykładu. Myśl sobie co
                          chcesz, a jak jesteś przeciwny aborcji to jej sobie nie rób.



                          > Po trzecie, jeżeli intuicją moralną jest szacunek dla życia człowieka, a
                          > przynajesz że taką intuicją szacunek dla życia człowieka jest, pisząc, że
                          > powszechnie potępia sie zabojstwa, to wynika z tego, że tak samo trzeba
                          > szanować życie człowieka w fazie prenatalnej jak i po urodzeniu.


                          Nic takiego nie wynika a w ogóle to nie chce mi sie z tobą dłuzej gadać. Ty
                          wiesz swoje i ja wiem swoje. Ty masz swoje durne prawo antyaborcyjne które i
                          tak nie działa w praktyce, ja wiem że w razie potrzeby każda kobieta zrobi to
                          co będzie musiała i żadne prawo jej w tym nie przeszkodzi. Bo to jej wybór i
                          jej decyzja, nie twoja. EOT
                          • Gość: omnipotentny Re: Uśmiercanie słabych dzieci powinno być dozwol IP: 217.153.246.* 06.07.07, 12:08

                            > Niczego podobnego nie potwierdziłam. Twoim zdaniem Polacy zaakceptowaliby
                            prawo
                            >
                            > pozwalające na przymusowy wywóz gejów? Bo moim zdaniem nie.


                            Ja nie wiem, czy by zaakceptowali i jest to nieistotne. Nawet jeżeli by
                            zaakceptowali, to jest to niedopuszczalne. Rozumiesz, o co właśnie mi chodzi -
                            że niektóre sprawy są niezależne od ''woli wiekszości''.


                            > Jeżeli cos jest uznawane za godne kary i potepienia przez np połowe
                            > społeczeństwa, to znaczy że jest to sprawa kontrowersyjna która nie powinna
                            być
                            >
                            > obiektem zainteresowań państwowego wymiaru sprawiedliwości.


                            Wracamy do mojego pytania - jeżeli połowa spoleczenstwa nie ma nic przeciwko
                            dawaniu i braniu łapówek, to ma to nie byc przestepstwo?


                            > Tak, aborcja to nie zabójstwo i nie ma w tym żadnej sprzeczności.
                            Sprzedczność
                            > jest natomiast u ludzi upierających się przy nazywaniu aborcji zabójstwem a
                            > pozwalających na karanie jej inaczej niż innych zabójstw.


                            Tzn jakich ''innych'' zabójstw? Inna jest sankcja za zastrzelenie człowieka, a
                            inna za zabicie go pałką. Nie wiem, co co ci chodzi.


                            > Nic takiego nie wynika a w ogóle to nie chce mi sie z tobą dłuzej gadać. Ty
                            > wiesz swoje i ja wiem swoje. Ty masz swoje durne prawo antyaborcyjne które i
                            > tak nie działa w praktyce, ja wiem że w razie potrzeby każda kobieta zrobi to
                            > co będzie musiała i żadne prawo jej w tym nie przeszkodzi. Bo to jej wybór i
                            > jej decyzja, nie twoja.


                            Ja nie mówię o obecnym prawie antyaborcyjnym, tylko o podstawowej intuicji
                            moralnej człowieka, która właśnie brzmi: szanuj życie człowieka.

                            • xtrin Re: Uśmiercanie słabych dzieci powinno być dozwol 06.07.07, 12:27
                              Gość portalu: omnipotentny napisał(a):
                              > Ja nie mówię o obecnym prawie antyaborcyjnym, tylko o podstawowej intuicji
                              > moralnej człowieka, która właśnie brzmi: szanuj życie człowieka.

                              Intuicja moralna człowieka mówi mu, że aborcja nie jest złem bezwzględnym. Sam
                              jesteś tego dowodem :).
              • Gość: omnipotentny Re: Uśmiercanie słabych dzieci powinno być dozwol IP: 217.153.246.* 06.07.07, 09:51
                kot_behemot8 napisała:

                > Dlatego że kobieta w przeciwieństwie do inkubatora posiada uczucia i
                zazwyczaj
                > nie potrafi oddać dziecka które urodziła, a jeśli to jednak zrobi to cierpi.
                > Natomiast wczesna aborcja nie powoduje cierpienia u kobiety


                U ciebie może nie powoduje, no i u tych, których przekonasz, że usunięcie ciąży
                to jak obcięcie paznokcia


                > którzy wmówią jej że popełniła
                > zbrodnię i że MUSI w związku z tym cierpieć


                Nie, nie musi cierpieć. Przestępca nie musi cierpieć. Zaś społeczeństwo musi
                reagować na czyny społecznie szkodliwe.
                • kot_behemot8 Re: Uśmiercanie słabych dzieci powinno być dozwol 06.07.07, 10:28
                  Gość portalu: omnipotentny napisał(a):

                  > kot_behemot8 napisała:
                  >
                  > > Dlatego że kobieta w przeciwieństwie do inkubatora posiada uczucia i
                  > zazwyczaj
                  > > nie potrafi oddać dziecka które urodziła, a jeśli to jednak zrobi to cier
                  > pi.
                  > > Natomiast wczesna aborcja nie powoduje cierpienia u kobiety
                  >
                  >
                  > U ciebie może nie powoduje, no i u tych, których przekonasz, że usunięcie
                  ciąży
                  >
                  > to jak obcięcie paznokcia



                  Typowe. Jak się nie ma argumentów, to się zaczyna z ad personam.
                  I gdzie ja niby twierdziłam, że aborcja jest dla kobiety jak obcięcie
                  paznokcia? Żałosny jesteś. Radziłabym zajrzeć do linka który podałam i poczytać
                  coś o "syndromie postaborcyjnym". Bardzo pouczające fakty tam są opisane.
                  • Gość: omnipotentny Re: Uśmiercanie słabych dzieci powinno być dozwol IP: 217.153.246.* 06.07.07, 10:53
                    > Typowe. Jak się nie ma argumentów, to się zaczyna z ad personam.

                    Ataki ad personam są widać twoją specjalnością, również w tym wątku, na który
                    to atak odpowiadałem w podobnym stylu.

                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=29&w=65371525&a=65385568

                    > I gdzie ja niby twierdziłam, że aborcja jest dla kobiety jak obcięcie
                    > paznokcia?

                    Ty tak nie twierdziłaś, i ja też tak nie twierdziłem. Ja twierdziłem, że ty
                    wiedząc, że aborcja nie jest jak obcięcia paznokcia będziesz się starała biedne
                    kobiety przekonać, że jednak jest.
                    • chwila.pl Re: Uśmiercanie słabych dzieci powinno być dozwol 06.07.07, 11:06
                      Gość portalu: omnipotentny napisał(a):

                      > > I gdzie ja niby twierdziłam, że aborcja jest dla kobiety jak obcięcie
                      > > paznokcia?
                      >
                      > Ty tak nie twierdziłaś, i ja też tak nie twierdziłem.

                      Skoro przyznajesz sie do popełnienia błedu, wypada przeprosic, nie uważasz?

                      > Ja twierdziłem, że ty wiedząc, że aborcja nie jest jak obcięcia paznokcia
                      > będziesz się starała biedne kobiety przekonać, że jednak jest.

                      Kuriozum....
                      Jestes w posiadaniu jakiejs władzy/wiedzy tajemnej zdolnej przeniknąć czyjeś myśli?
                      Jeśli tak, to nie opanowałeś tej sztuki do końca, bo wyniki masz marne.
                      • Gość: omnipotentny Re: Uśmiercanie słabych dzieci powinno być dozwol IP: 217.153.246.* 06.07.07, 12:18
                        > Skoro przyznajesz sie do popełnienia błedu, wypada przeprosic, nie uważasz?


                        Co ty znowu sobie ubzdurałaś? Do jakiego znowu błędu? Moja poprzednia wypowiedź
                        była przykładem łopatologii, bo z wypowiedzi mojej oponentki wynikało, że nie
                        załapała co chcę powiedzieć.
          • mg2005 Re: Uśmiercanie słabych dzieci powinno być dozwol 05.07.07, 11:04
            xtrin napisała:

            > Po noworodki, nawet ciężko chore, o tylko "słabowitych" nie wspominając
            > ustawiają się kolejki chętnych, którzy z wielką radością podejmą na siebie
            trud
            > i koszty ich wychowania.

            Niechcący wytrącasz argument zwolennikom homo-adopcji... :)
            • xtrin Re: Uśmiercanie słabych dzieci powinno być dozwol 05.07.07, 14:19
              mg2005 napisał:
              > Niechcący wytrącasz argument zwolennikom homo-adopcji... :)

              Niechcący ponownie udowadniasz swój kretynizm.
              • mg2005 Re: Uśmiercanie słabych dzieci powinno być dozwol 05.07.07, 23:12
                xtrin napisała:

                > Niechcący ponownie udowadniasz swój kretynizm.

                Udowodnij to, albo nie przypisuj swojego kretynizmu innym.
      • Gość: antypapista Re: Uśmiercanie słabych dzieci powinno być dozwol IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.07.07, 23:57
        A dlaczego nie sprzedać tylko o adopcji. Vertebrata ma rację,takie jest prawo
        natury,że słabe osobniki muszą ginąć.A ponieważ święto..e państwo nigdy się
        nie zgodzi na uśpienie noworodka to przynajmniej niech zapłaci matce za jego
        urodzenie i niech sobie je weźmie,z przeznaczeniem do adopcji.
    • no_login Re: Uśmiercanie słabych dzieci powinno być dozwol 04.07.07, 23:22
      Słabych na ciele i na umyśle...
      Tylko kto wtedy założyłby ten wątek?
      • Gość: Echo Re: Uśmiercanie słabych dzieci powinno być dozwol IP: *.dsl.pltn13.sbcglobal.net 05.07.07, 04:52
        Ja mysle ze to trzeba rozszerzyc na dzieci ktorym nie idzie w szkole. Czemu nie?
        • wtc2004 Re: Uśmiercanie słabych dzieci powinno być dozwol 05.07.07, 05:39
          > Ja mysle ze to trzeba rozszerzyc na dzieci ktorym nie idzie w szkole.

          I jeszcze te ktore mowia paciez.
          • Gość: ferment Re: Uśmiercanie słabych dzieci powinno być dozwol IP: *.chello.pl 05.07.07, 20:49
            > I jeszcze te ktore mowia paciez.<

            Wyjaśnij, co mówią?
        • Gość: omnipotentny Re: Uśmiercanie słabych dzieci powinno być dozwol IP: 217.153.246.* 05.07.07, 07:38
          > Ja mysle ze to trzeba rozszerzyc na dzieci ktorym nie idzie w szkole. Czemu
          nie
          > ?


          Właśnie, czemu nie? W końcu przedszkolak to nie człowiek, tylko przedszkolak.
    • sir.vimes A wiesz że 05.07.07, 07:44
      u starożytnych to nie kobieta decydowała o losach swoich dzieci?
      • Gość: vertebrata Re: A wiesz że IP: 217.153.246.* 05.07.07, 07:53
        sir.vimes napisała:

        > u starożytnych to nie kobieta decydowała o losach swoich dzieci?


        Bierzmy tylko dobre przykłady. Niech dzisiaj decyduje i morduje kobieta :)
        • sir.vimes Re: A wiesz że 05.07.07, 08:09
          Ale po co piszesz nieprawdę? Z niewiedzy?
          • Gość: gtw głupawa prowokacja IP: *.gprspla.plusgsm.pl 05.07.07, 08:25
            Jedynym przykładem ze starożytności jest wczesna Sparta gdzie zabijano kalekie
            noworodki. Przy czym i tu nie decydowała matka tylko tzw. zgromadzenie
            obywateli....

            A swoją drogą czy się różni noworodek "potencjalny człowiek" od "człowieka"...

            I w jaki wsposób odbywać się ma uśmiercanie?
          • Gość: vertebrata Re: A wiesz że IP: 217.153.246.* 06.07.07, 09:59
            sir.vimes napisała:

            > Ale po co piszesz nieprawdę?


            Ale w którym miejscu napisałem nieprawdę? Zacytuj, wklej link.
            • sir.vimes Cytuję twoje kłamstewko 07.07.07, 09:42
              "Wzorem Starożytnych współczesna kobieta powinna mieć prawo tuż po narodzinach
              dziecka zadecydować, czy jest ono nadal przydatne, czy może już nie chce go
              posiadać. "
              • sir.vimes I jeszcze link 07.07.07, 09:42
                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=29&w=65371525&a=65371525
                A poza tym - kup pan sobie bilobil.
    • Gość: asdasd pewnei ofiary z ludzi na rzecz religii tez.... IP: 81.19.200.* 05.07.07, 09:01
      worem starozytnych..no i wzorem starozytnych...
    • chwila.pl Sprzeciw 05.07.07, 09:12
      Jesteś rzecznikiem obrońców życia "dzieci nienarodzonych" (przynajmniej na tym
      forum).
      Rozumiem zatem, że ten wątek miał stanowić kontynuację linii obrony polegajacą
      na wykazaniu absurdów w toku myślenia rzeczników praw do kontrolowanych aborcji.
      Jeśli tak, to z przykrością stwierdzam, że jest chybiony i budzi, przynajmniej u
      mnie niesmak, a także gniew.
      • Gość: omnipotentny Re: Sprzeciw IP: 217.153.246.* 06.07.07, 10:02
        > Jesteś rzecznikiem obrońców życia "dzieci nienarodzonych"


        Jestem obrońcą życia człowieka na każdym etapie jego rozwoju.


        > Jeśli tak, to z przykrością stwierdzam, że jest chybiony i budzi,
        przynajmniej
        > u
        > mnie niesmak, a także gniew.


        Przykro mi, że wzbudził w tobie takie emocje. Chciałbym wiedzieć jednak,
        dlaczego.
        • xtrin Re: Sprzeciw 06.07.07, 10:09
          Gość portalu: omnipotentny napisał(a):
          > Jestem obrońcą życia człowieka na każdym etapie jego rozwoju.

          Dlaczego więc nie postulujesz karania za aborcję jak za morderstwo?
          • Gość: omnipotentny Re: Sprzeciw IP: 217.153.246.* 06.07.07, 10:56
            > Dlaczego więc nie postulujesz karania za aborcję jak za morderstwo?

            Ale za które morderstwo? Za to ze szczególnym okrucieństwem czy za to
            popełnione pod wpływem wspolczucia i na żądanie?
            • xtrin Re: Sprzeciw 06.07.07, 11:24
              Gość portalu: omnipotentny napisał(a):
              > Ale za które morderstwo? Za to ze szczególnym okrucieństwem czy za to
              > popełnione pod wpływem wspolczucia i na żądanie?

              No wszelacy "obrońcy życia" zwykle lubują się w opisach wielkich cierpień
              rozrywanego na kawałeczki płodu, więc ani chybi ze szczególnym okrucieństwem.
              Lekarz oczywiście powinien być karany za morderstwo na zlecenie, kobieta - za
              jego zlecenie. O współczuciu nie ma mowy, rozważamy przypadki "na życzenie", a
              nie dozwolone obecną ustawą.
              • Gość: omnipotentny Re: Sprzeciw IP: 217.153.246.* 06.07.07, 12:23
                > Lekarz oczywiście powinien być karany za morderstwo na zlecenie, kobieta - za
                > jego zlecenie.

                Nie ma w kk morderstwa na zlecenie. Aktualna pozostaje odpowiedzialność za
                podżeganie czy pomocnictwo.
                • clockwork.orange Re: Sprzeciw 07.07.07, 12:27
                  no wlasnie- podzeganie czy pomocnictwo w popelnieniu morderstwa. wiec innego
                  wyjscia nie ma: kara musi byc dokladnie taka jak w przypadku doroslego.
                  wyobraz sobie cwiartowanego, rozrywanego na kawaleczki (to wasza retoryka) 3-
                  latka, 15-latka i 70-letniego staruszka. czy kara za kazdym razem bedzie inna w
                  zaleznosci od wieku ofiary? bo mam wrazenie, ze nie...to samo powinno dotyczyc
                  plodu.

                  dlaczego nie jestescie konsekwentni?
                  • Gość: omnipotentny Re: Sprzeciw IP: 77.87.120.* 09.07.07, 23:25
                    > dlaczego nie jestescie konsekwentni?


                    ponieważ inna jest kara za zabicie człowieka nożem, a inna za zabicie człowieka
                    na jego żądanie i pod wpływem współczucia, choć to jest ten sam człowiek i jego
                    wartość nie zmienia się ze względu na sposób pozbawienia życia.
                    • clockwork.orange Re: Sprzeciw 10.07.07, 00:06
                      alez ty nadal nie odpowiadasz na moje pytanie.

                      sprobuje inaczej. wyobraz sobie dwie sytuacje: zabicie i pocwiartowanie malego
                      chlopca, powiedzmy 3-letniego oraz aborcje (zabicie i pocwiartowanie plodu-
                      caly czas trzymam sie prolajferskiej retoryki). wyobraz sobie dalej, ze
                      okolicznosci sa takie same: matki nie chca dziecka i udaja sie do znajomych
                      lekarzy. obie dokladnie przemyslaly swoja decyzje i gruntownie wszystko
                      zaplanowaly. jeden lekarz usuwa ciaze. drugi zabija i cwiartuje 3-latka (wybacz
                      makabre). obaj przy pomocy tych samych narzedzi.
                      czy wobec tego kara dla jednego i drugiego lekarza nie powinna byc jednakowa?
                      co z kara dla kobiet? prosilabym o uzasadnienie, tylko blagam, nie pisz mi
                      znowu o okolicznosciach i sposobach pozbawienia zycia- tutaj okolicznosci i
                      sposob sa- zalozmy- te same.
    • nancyboy Re: Uśmiercanie słabych dzieci powinno być dozwol 05.07.07, 09:20
      > noworodek to noworodek, a nie człowiek.
      Według definicji człowiek jest od urodzenia do śmierci.
      Poza tym, zamiast wysyłać żenujące prowokacje (mogła/mógł)byś począć jakieś
      dziecko - wszak te niepoczęte też mają prawo do życia.
      • Gość: miesiekido Re: zacznijmy zatem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.07.07, 09:31
        od pop... forumowiczów .Eliminować po kolei od noworodków po emerytów,zrobić
        czystkę totalną ,dać zezwolenie na odstrzał niechcianych , nielubianych ,
        niezaradnych ,brzydkich.Urzędowo ustalić komu przysługuje prawo do życia i komu
        być wolno matką , ojcem , dzieckiem.To przeciez takie naturalne ...
      • mg2005 Re: Uśmiercanie słabych dzieci powinno być dozwol 05.07.07, 11:05
        nancyboy napisał:

        > Według definicji człowiek jest od urodzenia do śmierci.

        Ciekawa definicja... :)
        A więc na dzień przed urodzeniem nie jest człowiekiem ?...
        • sir.vimes Definicje 06.07.07, 07:43
          > Ciekawa definicja... :)

          Normalna, medyczna, obowiązująca wg. prawa definicja.
          • mg2005 Re: Definicje 06.07.07, 09:39
            sir.vimes napisała:

            > Normalna, medyczna,

            :))
            A wg medycyny do jakiego gatunku należy ten organizm ?...

            > wg. prawa

            To dlaczego wg prawa karane jest zabicie dziecka w 9.miesiącu ciąży ?
            • sir.vimes Re: Definicje 06.07.07, 09:43
              A wg medycyny do jakiego gatunku należy ten organizm ?..

              A co ma gatunek do rzeczy?

              > > wg. prawa
              >
              > To dlaczego wg prawa karane jest zabicie dziecka w 9.miesiącu ciąży ?

              Ha, co więcej, nawet w niektórych przypadkach PŁÓD może dziedziczyć!!!
          • Gość: omnipotentny Re: Definicje IP: 217.153.246.* 06.07.07, 10:10
            > Normalna, medyczna, obowiązująca wg. prawa definicja


            Ani normalna, ani medyczna, ani obowiązująca w prawie.
            Człowiekiem się jest od początku swojego istnienia, czyli dany organizm od
            początku jest człowiekiem albo nim nie jest. Ludzki zarodek jest człowiekiem, a
            zarodek słonia nie jest człowiekiem.
            Trybunal konstytucyjny już dawno orzekł, że prawo chroni życie człowieka od
            momentu poczęcia, że panstwo chroni życie człowieka na każdym etapie jego
            rozwoju.
            W zwiazku z tym definicja zaproponowana przez przedmówcę jest bezsensowna.
            • xtrin Re: Definicje 06.07.07, 10:12
              Gość portalu: omnipotentny napisał(a):
              > Trybunal konstytucyjny już dawno orzekł, że prawo chroni
              > życie człowieka od momentu poczęcia

              Dlaczego więc kara za aborcję jest drastycznie mniejsza od kary za zabicie
              urodzonego?
              • Gość: omnipotentny Re: Definicje IP: 217.153.246.* 06.07.07, 10:58
                > Dlaczego więc kara za aborcję jest drastycznie mniejsza od kary za zabicie
                > urodzonego?


                Z takiego samego powodu, z jakiego kara za zabicie kogoś pod wpływem
                wspolczucia i na jego żądanie jest mniejsza od kary za zabicie kogoś z broni
                palnej.
                • xtrin Re: Definicje 06.07.07, 11:27
                  Gość portalu: omnipotentny napisał(a):
                  > Z takiego samego powodu, z jakiego kara za zabicie kogoś pod wpływem
                  > wspolczucia i na jego żądanie jest mniejsza od kary za zabicie kogoś
                  > z broni palnej.

                  Jakiego współczucia? Na jakie JEGO żądanie? Płód błaga o aborcję? O czym Ty
                  bredzisz?

                  Możliwa kara za aborcję jest śmiesznie mała w porównaniu z karą za morderstwo.
                  Do tego zleceniodawca morderstwa - kobieta - nie podlega żadnej karze.
                  • Gość: omnipotentny Re: Definicje IP: 217.153.246.* 06.07.07, 12:20
                    > Jakiego współczucia? Na jakie JEGO żądanie? Płód błaga o aborcję? O czym Ty
                    > bredzisz?


                    Nie rozumiesz, to się przynajmniej nie ośmieszaj.


                    > Możliwa kara za aborcję jest śmiesznie mała w porównaniu z karą za morderstwo.


                    Pytam po raz dwudziesty: za JAKIE MORDERSTWO? Otwórz sobie kodeks karny i
                    skonkretyzuj swoją myśl - czy mówisz o zabiciu kogoś pałką, czy zastrzeleniu
                    kogoś, czy zabiciu kogoś na jego żądanie i pod wpływem współczucia, bo za każde
                    z tych morderstw jest inna kara. Czy już teraz rozumiesz, że twój argument jest
                    bez sensu?
            • jsolt Re: Definicje 06.07.07, 11:50
              Gość portalu: omnipotentny napisał(a):

              > > Normalna, medyczna, obowiązująca wg. prawa definicja
              >
              >
              > Ani normalna, ani medyczna, ani obowiązująca w prawie.
              > Człowiekiem się jest od początku swojego istnienia, czyli dany organizm od
              > początku jest człowiekiem albo nim nie jest. Ludzki zarodek jest człowiekiem,
              a
              >
              > zarodek słonia nie jest człowiekiem.
              > Trybunal konstytucyjny już dawno orzekł, że prawo chroni życie człowieka od
              > momentu poczęcia, że panstwo chroni życie człowieka na każdym etapie jego
              > rozwoju.
              > W zwiazku z tym definicja zaproponowana przez przedmówcę jest bezsensowna.

              oświęcę Cię, wg doktryny istnieją cztery koncepcje dotyczące początku życia
              ludzkiego, i w żadnej z nich nia ma mowy o poczęciu. W każdym przypadku, płód
              jest nazywany płodem a nie człowiekiem. Aktualnie największe znaczenie
              przypisuje się doktrynie propagującej tzw. kryterium fizjologiczne, czyli
              momentem, w którym płód staje się człowiekem jest moment pierwszego
              samodzielnego oddechu (tj. poza organizmem matki).
              • Gość: omnipotentny Re: Definicje IP: 217.153.246.* 06.07.07, 12:24
                > oświęcę Cię, wg doktryny istnieją cztery koncepcje dotyczące początku życia
                > ludzkiego,


                wg jakiej doktryny? Źródło proszę.


                > W każdym przypadku, płód
                > jest nazywany płodem a nie człowiekiem

                A noworodek noworodkiem, starzec starcem i tak dalej, to już przerabialiśmy
                setki razy

                • jsolt Re: Definicje 06.07.07, 12:32
                  Gość portalu: omnipotentny napisał(a):

                  > > oświęcę Cię, wg doktryny istnieją cztery koncepcje dotyczące początku życ
                  > ia
                  > > ludzkiego,
                  >
                  >
                  > wg jakiej doktryny? Źródło proszę.

                  wg doktryny nauk prawnych, każdy podręcznik prawa karnego
                  >
                  >
                  > > W każdym przypadku, płód
                  > > jest nazywany płodem a nie człowiekiem
                  >
                  > A noworodek noworodkiem, starzec starcem i tak dalej, to już przerabialiśmy
                  > setki razy

                  bynajmniej, IMHO płód to płód, człowiek to człowiek (i.e. - noworodek to
                  człowiek, starzec to człowiek, uczeń to człowiek, i - wiem że niektórych to
                  zaboli - gej też człowiek)
                  pozdrawiam
                  • Gość: omnipotentny Re: Definicje IP: 217.153.246.* 08.07.07, 20:04
                    > wg doktryny nauk prawnych, każdy podręcznik prawa karnego


                    Znasz orzecznictwo TK?


                    > bynajmniej, IMHO płód to płód, człowiek to człowiek (i.e. - noworodek to
                    > człowiek, starzec to człowiek, uczeń to człowiek, i - wiem że niektórych to
                    > zaboli - gej też człowiek)


                    Jeżeli płód to płód, to starzec to starzec, uczeń do starzec, gej to gej, owca
                    to owca i tak dalej. Do niczego nie doszliśmy.
                    • Gość: omnipotentny errata IP: 217.153.246.* 08.07.07, 20:05
                      > Jeżeli płód to płód, to starzec to starzec, uczeń do starzec, gej to gej,
                      owca
                      > to owca i tak dalej. Do niczego nie doszliśmy.


                      Miało być: ''uczeń to uczeń''. Co potrafi zrobić z człowiekiem obcowanie z
                      kulejącą logiką oponenta...
                    • jsolt Re: Definicje 10.07.07, 12:09
                      Gość portalu: omnipotentny napisał(a):

                      > > wg doktryny nauk prawnych, każdy podręcznik prawa karnego
                      >
                      >
                      > Znasz orzecznictwo TK?
                      >
                      >tak, a Ty?

                      > > bynajmniej, IMHO płód to płód, człowiek to człowiek (i.e. - noworodek to
                      > > człowiek, starzec to człowiek, uczeń to człowiek, i - wiem że niektórych
                      > to
                      > > zaboli - gej też człowiek)
                      >
                      >
                      > Jeżeli płód to płód, to starzec to starzec, uczeń do starzec, gej to gej,
                      owca
                      > to owca i tak dalej. Do niczego nie doszliśmy.

                      nie doszliśmy, i nie dojedziemy, bo moim zdaniem płód to płód, a człowiek to
                      człowiek.
                      Ty masz inne zdanie, i dlatego takie dyskusje nie mają sensu
      • Gość: omnipotentny Re: Uśmiercanie słabych dzieci powinno być dozwol IP: 217.153.246.* 06.07.07, 10:04
        > Według definicji człowiek jest od urodzenia do śmierci.


        Wg twojej definicji być może.
    • Gość: jszhc Re: Uśmiercanie słabych dzieci powinno być dozwol IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.07.07, 09:42
      Jak mialabym juz rodzic, by zadecyodowac czy zabic, to musialabym byc zdrowo
      rabnieta;p...tyle meczarni, rozstepy...a potem "to zabijcie bo cicho
      placze";p......zreszta dla mnie placz nie jest wyznacznikiem tego czy dziecko
      jest silne czy mniej silne, to sa starozytne metody;p....najwazniejsze by bylo
      zdrowe, mialo wszytskie rece, nogi i oczy;p, by slyszalo i widzialo, nie mialo
      zadnych deformacji wewnetrznych i innych dziwnych chorob.....wtedy moze i
      plakac slabiej niz jego sasiad czy sasiadka;p....w koncu nie kazda kobieta
      pragnie syna boxera czy corki kulturystki;p
    • kot_behemot8 Re: Uśmiercanie słabych dzieci powinno być dozwol 05.07.07, 09:46
      Pieru pierdu czyli znowu ten polski skansen...
      W Portugalii zalegalizowano prawo do aborcji a w Irlandii ludzie zaczynają
      mówić o referendum na ten temat. Gdzie indziej jest normalnie (czytaj: aborcja
      jest legalna) od bardzo dawna.
      Europa normalnieje czego i nam Polakom życze w ten piekny lipcowy poranek.
      • Gość: miesiekido Re: Uśmiercanie słabych dzieci powinno być dozwol IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.07.07, 10:08
        Gdyby twoja matka wiedziała wcześnie jakie pierdoły wypisujesz na temat
        cudowności i wolności aborcji to pewnie spłynąłbyś z Wisłą do Bałktyku.
        Jleż to dzisiaj światowego postępu ,normalości,szlachetności... A tu taka
        ciemnota ...
        • hypatia69 Re: Uśmiercanie słabych dzieci powinno być dozwol 05.07.07, 10:24
          "Gdyby twoja matka wiedziała wcześnie " to spłonęłaby na stosie jako wiedźma.
          Smarkanie po ścianie.
        • Gość: miesiekido Re: Uśmiercanie słabych dzieci powinno być dozwol IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.07.07, 10:25
          A gdyby tak zezwolić na odstrzał niedobrych teściowych,he ?
        • kot_behemot8 Re: Uśmiercanie słabych dzieci powinno być dozwol 05.07.07, 10:33
          Muszę cię zmartwić - moja matka to osoba światła i ma dokładnie takie samo
          zdanie na temat dopuszczalności aborcji jak ja (i jak 90% Europejczyków)
          Nawet moja teściowa (ta wobec której masz niecne zamiary) jest osobą światłą...
          • magnusg Re: Uśmiercanie słabych dzieci powinno być dozwol 05.07.07, 10:58
            To napewno bardzo zaluje, ze cie nie wyskrobala skoro dla niej to nic zlego.
            • kot_behemot8 Re: Uśmiercanie słabych dzieci powinno być dozwol 05.07.07, 11:13
              magnusg napisał:

              > To napewno bardzo zaluje, ze cie nie wyskrobala skoro dla niej to nic zlego.


              Logika twojego rozumowania powala...
            • sir.vimes Ciekawi mnie czy czytasz co napisałeś? 06.07.07, 09:44
              Jeżeli nie - to zacznij:)))

          • Gość: omnipotentny Re: Uśmiercanie słabych dzieci powinno być dozwol IP: 217.153.246.* 06.07.07, 10:20
            kot_behemot8 napisała:

            > Muszę cię zmartwić - moja matka to osoba światła i ma dokładnie takie samo
            > zdanie na temat dopuszczalności aborcji jak ja

            Może więc powinnaś jej zapytać - mamusiu, ilu moich braci spłynęło do Wisły? I
            czemu ja akurat nie spłynęłam? Miałaś lepszy dzień czy co?
      • magnusg Re: Uśmiercanie słabych dzieci powinno być dozwol 05.07.07, 10:56
        No, no-cwiartkowanie dzieci na kawalki to normalnosc??
        To chyba tylko u skrajnie zdemoralizowanego lewactwa.
        Jak bys zareagowala na wiadomosc, ze twoja matka chciala cie wyskrobac i
        niestety jej sie nie udalo, bo nikogo nie znalazla albo nie uzbierala kasy na
        skrobanke?
        • kot_behemot8 Re: Uśmiercanie słabych dzieci powinno być dozwol 05.07.07, 11:19
          magnusg napisał:

          > No, no-cwiartkowanie dzieci na kawalki to normalnosc??


          A gdzie w Europie stosuje się partial abortion "na żądanie" - bo to własnie ten
          zabieg tak dowcipnie nazwałeś "ćwiartkowaniem", jak sądzę?


          > Jak bys zareagowala na wiadomosc, ze twoja matka chciala cie wyskrobac i
          > niestety jej sie nie udalo, bo nikogo nie znalazla albo nie uzbierala kasy na
          > skrobanke?


          Gdyby moja matka chciała mnie wyskrobać to po prostu by to zrobiła - nie
          musiałaby szukac ani zbierac pieniędzy, w czasie gdy się urodziłam aborcja była
          całkowicie legalna. A gdyby to zrobiła to ja i tak nigdy bym się o tym fakcie
          nie dowiedziała bo nigdy by mnie nie było. Jasne?
          • Gość: Magnus Re: Uśmiercanie słabych dzieci powinno być dozwol IP: *.dip.t-dialin.net 05.07.07, 14:55
            Jestes kompletnie zdemoralizowana.Zabijanie dzieci uwazasz za cos zupelnie
            normalnego.To jest chore kobieto.
            Ale jestem pewien, ze gdybys zobaczyla aborcje na zywo to bys wymiotowala.
            • hypatia69 Re: Uśmiercanie słabych dzieci powinno być dozwol 05.07.07, 22:21
              Jest zasadnicza różnica między zabijaniem dzieci, a usunięciem
              kilkumilimetrowego zarodka, myślicielu. A Ty widziałeś, ze wiesz, ze przy tym
              się rzyga?
            • sir.vimes Wymiotowanie 06.07.07, 09:46
              Ty byś pewnie zwymiotował i na widok porodu:)))
            • kot_behemot8 Re: Uśmiercanie słabych dzieci powinno być dozwol 06.07.07, 13:23
              Gość portalu: Magnus napisał(a):

              > Jestes kompletnie zdemoralizowana.Zabijanie dzieci uwazasz za cos zupelnie
              > normalnego.To jest chore kobieto.


              Czy pytanie o to gdzie w Europie wykonuje się partial abortion jest dowodem
              mojej demoralizacji? Czy to pytanie jest chore? Gdzie napisałam, że uważam za
              normalne zabijanie dzieci? No i w końcu jak to jest z tym "ćwiartkowaniem" - w
              którym kraju europejskim się je twoim zdaniem wykonuje (na żądanie, nie z
              powodu np obumarcia płodu czy zagrozenia życia kobiety)?


              > Ale jestem pewien, ze gdybys zobaczyla aborcje na zywo to bys wymiotowala.


              Raczej nie, ale gdyby nawet to czego miałoby dowodzić takie rzyganie - poza
              nadwrazliwością żołądka oczywiscie?
      • Gość: omnipotentny Re: Uśmiercanie słabych dzieci powinno być dozwol IP: 217.153.246.* 06.07.07, 10:19
        kot_behemot8 napisała:

        > Pieru pierdu czyli znowu ten polski skansen...
        > W Portugalii zalegalizowano prawo do aborcji a w Irlandii ludzie zaczynają
        > mówić o referendum na ten temat.


        To, że w Niemczech postanowiono zlikwidować podludzi w imię wcale nie
        banalnych, ''naukowych'' teorii nie oznacza, że każdy kraj europejski miał w
        podobny sposób isć ''z duchem czasu''. To, że w USA skazuje się na karę śmierci
        nie oznacza, że w Polsce ma być kara śmierci. To, że w Holandii stawia
        się ''pomieszczenia higieniczne'', w których masowo za zgodą panstwa popełnia
        się przestęsptwa (zażywanie narkotyków), co nawet w Holandii jest bezprawne (a
        więc tamtejszy system jest wewnętrznie sprzeczny i schozifraniczny) nie
        oznacza, że taką samą głupotę mamy robić w Polsce.
    • Gość: radykalny antyfasz Re: Uśmiercanie słabych dzieci powinno być dozwol IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.07.07, 11:02
      ten topic to prowokacja, chociaż autor ma rację, nikt nie może zmuszać kobiety
      do wyrzeczeń ciąży, podobnie jak nie może zmuszać jej by przez całe życie
      płaciła za przyjemność jednej nocy, albo by wyrzucała sobie, że niczym ostatnia
      suka zostawiła ten efekt w jakiejś państwowej placówce, która za parę lat
      zgodnie z wytycznymi kaczorów i romana wychowa je na wzrocowych wszechpolaków i
      NOPców
    • hypatia69 "Gdybyś sie dowiedziała... 05.07.07, 11:06
      że matka chciała cię usunąć..." będzie teraz dyżurnym argumentem w sporach,
      nagminnie używanym przez fanatycznych przeciwników aborcji. Głupie to, bo
      raczej usuniętemu potomstwu trudno wyjaśniać cokolwiek...
      • kot_behemot8 Re: "Gdybyś sie dowiedziała... 05.07.07, 11:30
        Ależ to jest argument za dopuszczalnością aborcji a nie przeciw!
        Gdybym się dowiedziała, że moja matka chciała mnie usunąć a nie zrobiła tego
        tylko dlatego że prawo jej tego zakazywało, to byłoby mi przykro, bo wolę
        wierzyć w to, ze urodziła mnie dlatego że mnie chciała - a nie dlatego że
        musiała. Gdyby więc moja matka mnie nie chciała, to wolałabym żeby mnie
        usuneła - nigdy bym się o tym i tak nie dowiedziała, więc nie odczuwałabym
        żadnej przykrości.
        • Gość: upierdliwa Re: "Gdybyś sie dowiedziała... IP: *.igloonet.pl 05.07.07, 14:51
          kot_behemot8 napisała:

          > Ależ to jest argument za dopuszczalnością aborcji a nie przeciw!
          > Gdybym się dowiedziała, że moja matka chciała mnie usunąć a nie zrobiła tego
          > tylko dlatego że prawo jej tego zakazywało, to byłoby mi przykro, bo wolę
          > wierzyć w to, ze urodziła mnie dlatego że mnie chciała - a nie dlatego że
          > musiała. Gdyby więc moja matka mnie nie chciała, to wolałabym żeby mnie
          > usuneła - nigdy bym się o tym i tak nie dowiedziała, więc nie odczuwałabym
          > żadnej przykrości.


          wobec tego logiczna reakcja w takiej sytuacji byloby samobojstwo - dopelnienie
          niedopelnionego, no i przestalabys odczuwac te przykrosc.
          cos mi jednak mowi, ze nawet z taka swiadomoscia, nie popelnilabys samobojstwa,
          a wolalabys zyc dalej..? zastanow sie nad tym dobrze, zanim cokolwiek napiszesz.
          • kot_behemot8 Re: "Gdybyś sie dowiedziała... 05.07.07, 20:57
            Gość portalu: upierdliwa napisał(a):

            > kot_behemot8 napisała:
            >
            > > Ależ to jest argument za dopuszczalnością aborcji a nie przeciw!
            > > Gdybym się dowiedziała, że moja matka chciała mnie usunąć a nie zrobiła t
            > ego
            > > tylko dlatego że prawo jej tego zakazywało, to byłoby mi przykro, bo wolę
            > > wierzyć w to, ze urodziła mnie dlatego że mnie chciała - a nie dlatego że
            > > musiała. Gdyby więc moja matka mnie nie chciała, to wolałabym żeby mnie
            > > usuneła - nigdy bym się o tym i tak nie dowiedziała, więc nie odczuwałaby
            > m
            > > żadnej przykrości.
            >
            >
            > wobec tego logiczna reakcja w takiej sytuacji byloby samobojstwo - dopelnienie
            > niedopelnionego, no i przestalabys odczuwac te przykrosc.


            Rozumiem, ze ty popełniasz samobójstwo za każdym razem gdy odczuwasz przykrość
            z jakiegoś powodu;) To ile razy dziennie ci sie to zdarza i jakim cudem jeszcze
            żyjesz? ;)


            > cos mi jednak mowi, ze nawet z taka swiadomoscia, nie popelnilabys
            samobojstwa,


            Brawo, masz rację... nie popełniłabym. Podobnie jak nie popełniam samobójstwa z
            powodu 2 kg nadwagi przed urlopem albo przypalonych kotletów. Bo potrafię
            wartościować doznawane przykrości, a ty nie?. Zastanów się zanim odpowiesz...;)
            • Gość: upierdliwa Re: "Gdybyś sie dowiedziała... IP: *.igloonet.pl 06.07.07, 10:53
              to Ty jednak kompletnie sie nie zastanowilas. wiec sprobuje wylozyc Ci to jak
              kawe na lawe.

              zalozmy, ze dowiedzialas sie, iz Twoja matka chciala Cie usunac, i nie zrobila
              tego z roznych, niezaleznych od siebie przyczyn. przykra wiadomosc. w poprzednim
              poscie napisalas:

              > Gdyby więc moja matka mnie nie chciała, to wolałabym żeby mnie
              >usuneła - nigdy bym się o tym i tak nie dowiedziała, więc nie odczuwałabym
              >żadnej przykrości.

              i do tego zdania nawiazuje moja wypowiedz. skoro WOLALABYS, aby Twoja matka
              jednak Cie usunela, to znaczy, ze zycie nic dla Ciebie nie znaczy, wolalabys nie
              zyc wcale, niz zyc z taka swiadomoscia? czy nie to wynika z powyzszych slow?

              wiec teraz wyjasnij mi, skad ten nagly przyplyw checi do zycia, skad to nagle
              bagatelizowanie takiej "przykrosci"? teraz masz wybor - mozesz zabic sie, lub
              zyc. wybierasz zycie. przeczysz sama sobie, a jasne jest, ze to, co napisalas
              powyzej, to pozerska bzdura, nie majaca zadnego pokrycia w rzeczywistosci. Ty
              chcesz zyc, jak kazdy zdrowy na umysle czlowiek, wiec nie chrzan tu, ze w
              jakiejkolwiek sytuacji wolalabys, aby Twoja matka Cie usunela. nie urodzilabys
              sie nigdy, nie bylabys kims innym, ani nie stalabys sie zadnym "duchem", po
              prostu by CIEBIE zabila, koniec kropka. omineloby Cie wszystko, co przezylas do
              tej pory i co jeszcze przezyjesz. Twoja matka nie usunelaby "zarodka", ale Twoja
              osobe z tego swiata.

              nie sadzisz, ze w takim razie dosc idiotyczny staje sie czesty argument o tym,
              ze "lepiej niechciane dziecko usunac, niz zeby mialo zyc z ta swiadomoscia"?
          • sir.vimes Nie dość , że upierdliwa to bezmyślna 06.07.07, 07:42
            Relacje z matka to nie całe uniwersum.
            To, że Kotu byłoby przykro - nie znaczy, że nie chciała by żyć.
            • Gość: upierdliwa Re: Nie dość , że upierdliwa to bezmyślna IP: *.igloonet.pl 06.07.07, 10:54
              sir.vimes napisała:

              > Relacje z matka to nie całe uniwersum.
              > To, że Kotu byłoby przykro - nie znaczy, że nie chciała by żyć.


              to dlaczego napisala wczesniej:

              ". Gdyby więc moja matka mnie nie chciała, to wolałabym żeby mnie
              usuneła - nigdy bym się o tym i tak nie dowiedziała, więc nie odczuwałabym
              żadnej przykrości."
              ?

              chyba tylko po to, zeby sie popisac, jaka ona wyluzowana.
              • sir.vimes Re: Nie dość , że upierdliwa to bezmyślna 06.07.07, 11:13
                A co tu ma wyluzowanie do rzeczy?

                Podziwiam ogrom empatii Kota w stosunku do swojej mamy.
                • Gość: upierdliwa Re: Nie dość , że upierdliwa to bezmyślna IP: *.igloonet.pl 06.07.07, 11:21
                  sir.vimes napisała:

                  > A co tu ma wyluzowanie do rzeczy?
                  >
                  > Podziwiam ogrom empatii Kota w stosunku do swojej mamy.


                  to ma do rzeczy, ze latwo szafowac takimi haselkami, wiedzac, ze to tylko
                  fikcja, to tylko wyobrazona, nieprawdziwa sytuacja. powiedziec to mozna
                  wszystko, wiedzac, ze i tak nigdy nie bedzie to zweryfikowane.

                  a gdyby zalozyc warunki rodem z SF - wyobrazmy sobie, ze istnieje mozliwosc
                  cofniecia czasu, zmiany tego, co bylo. ciekawe, czy w wienionej wyzej sytuacji
                  Kotu tak latwo przeszloby przez gardlo "mamo, no to cofnij czas, zacznij jeszcze
                  raz, usun mnie, niech tak bedzie", mama to robi, a Kot -cyk!- przestaje istniec.
                  przeciez napisala wyraznie, ze "wolalaby". jasne, jasne. w kolejnym poscie
                  pokazala wyraznie, co by wolala.
                  • sir.vimes Re: Nie dość , że upierdliwa to bezmyślna 07.07.07, 09:43
                    > to ma do rzeczy, ze latwo szafowac takimi haselkami, wiedzac, ze to tylko
                    > fikcja, to tylko wyobrazona

                    Tak, łatwo szafować hasełkami typu "wyluzowanie" w anonimowej dyskusji na necie:)
                    • Gość: upierdliwa Re: Nie dość , że upierdliwa to bezmyślna IP: *.igloonet.pl 07.07.07, 10:52
                      sir.vimes napisała:

                      > > to ma do rzeczy, ze latwo szafowac takimi haselkami, wiedzac, ze to tylko
                      > > fikcja, to tylko wyobrazona
                      >
                      > Tak, łatwo szafować hasełkami typu "wyluzowanie" w anonimowej dyskusji na necie
                      > :)



                      jak sie nie ma samemu nic do powiedzenia, to sie przedrzeznia rozmowce :P
                      • sir.vimes Re: Nie dość , że upierdliwa to bezmyślna 07.07.07, 17:18
                        Może masz zwyczaj nadmiernie przedrzeźniać, nie wiem, nie znam zbyt wielu twoich
                        postów.

                        Bo to, ze nie masz zbyt wiele do powiedzenia -jest pewne.

        • Gość: Magnus Re: "Gdybyś sie dowiedziała... IP: *.dip.t-dialin.net 05.07.07, 14:59
          Jako noworodek tez bys nie miala swiadomosci, ze matka cie morduje.To wedlug
          twojej logiki powinno przemawiac za prawem do mordowania noworodkow.
          • kot_behemot8 Re: "Gdybyś sie dowiedziała... 05.07.07, 20:51
            Gość portalu: Magnus napisał(a):

            > Jako noworodek tez bys nie miala swiadomosci, ze matka cie morduje.To wedlug
            > twojej logiki powinno przemawiac za prawem do mordowania noworodkow.


            Ciekawe ile razy słyszałeś o tym, że noworodek, w odróżnieniu od
            kilkutygodniowego płodu, posiada mózg, a skoro posiada mózg to posiada także i
            świadomość (którą ty oczywiście mylisz ze zdolnością do zapamiętywania, jak
            każdy ignorant)... I co, grochem o ścianę, prawda? Baw się dobrze, beze mnie,
            eot.
            • mg2005 Re: "Gdybyś sie dowiedziała... 05.07.07, 23:40
              kot_behemot8 napisała:

              > Ciekawe ile razy słyszałeś o tym, że noworodek, w odróżnieniu od
              > kilkutygodniowego płodu, posiada mózg,

              Czy wiesz, w którym tygodniu powstaje mózg ?
              Znów brak wiedzy zastępujesz ideologią...
              • sir.vimes A ty wiesz? 06.07.07, 09:47
                No, w którym tygodniu ciąży powstaje mózg?
            • Gość: upierdliwa Re: "Gdybyś sie dowiedziała... IP: *.igloonet.pl 06.07.07, 11:06
              kot_behemot8 napisała:

              > Ciekawe ile razy słyszałeś o tym, że noworodek, w odróżnieniu od
              > kilkutygodniowego płodu, posiada mózg, a skoro posiada mózg to posiada także i
              > świadomość

              swiadomosc swiadomosci nierowna. ryby tez maja mozg i pewnie jakas tam forme
              swiadomosci. ze juz nie wspomne o zwierzetach wyzszych, ssakach i ptakach, u
              ktorych swiadomosc w wieku doroslym zdecydowanie przewyzsza poziom swiadomosci
              noworodka. taka swinia na przyklad - daje sie uczyc, rozpoznaje rozne osoby i
              rozne takie. noworodek tego nie potrafi, poza moze rozpoznawaniem glosu matki.
              jesli sadzisz, ze noworodki sa czegokolwiek swiadome, to chyba w zyciu na oczy
              zadnego nie widzialas. ich zycie ogranicza sie do czynnosci fizjologicznych.
              to, ze maja jakas prymitywna swiadomosc, w niczym nie odroznia ich od wielu
              nizszych form zycia, w zwiazku z tym nie jest to cos, przez co nalezy uwazac
              noworodka za czlowieka.
      • chwila.pl Re: "Gdybyś sie dowiedziała... 05.07.07, 12:08
        hypatia69 napisała:

        > że matka chciała cię usunąć..." będzie teraz dyżurnym argumentem w sporach,
        > nagminnie używanym przez fanatycznych przeciwników aborcji. Głupie to, bo
        > raczej usuniętemu potomstwu trudno wyjaśniać cokolwiek...

        Wg mnie jest argumentem świadczącym o głupocie tejże matki. Kochajaca matka
        nigdy nie powie swemu dziecku o planowaniu usunięcia ciąży. Niezależnie od jego
        wieku. I niezależnie od motywacji. Bo i po co? Żeby sprawić mu ból i rozterki
        emocjonalne? A może żeby uzmysłowic mu swój heroizm, iż mimo tylu trudności
        zdecydowała się jednak urodzić? Dziecko sie na świat nie prosiło. Skoro je
        urodziła, to jej psim obowiązkiem jest je kochać, dbac o jego wszechstronny
        rozwój, zapewnić mu bezpieczny, kochający dom, itd, itd.
        • Gość: antyantyanty [...] IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.07.07, 12:13
          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
          • kot_behemot8 Re: "Gdybyś sie dowiedziała... 05.07.07, 12:17
            Psim obowiązkiem nazwałabym także czytanie (ze zrozumieniem...) postu na który
            się odpowiada;)))
            • Gość: miesiekido Re: jeśli dążymy do uznania coś za normalne to IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.07.07, 12:40
              jest to najczęściej szukaniem usprawiedliwienia czegoś co nas boli,czego się
              wstydzimy,braku pewności.Jeśi robię coś w przekonaniu że robię słuszną rzecz
              nie muszę samego siebie przekonywać.
              A jesli ktoś jest świadomy i światły jak to określa kotek-beh... to niech zdaje
              sobie sprawę że bzykanko pociąga skutki bo to jest naturalne.A jak ktoś nie
              chce dzieci to niech się zabezpieczy albo wysterelizuje.Niszczenie zaczątków
              zycia czy eliminacja ,selekcja noworodków jest tak czy siak zabójstwem .
              • kot_behemot8 Re: jeśli dążymy do uznania coś za normalne to 05.07.07, 13:31
                Gość portalu: miesiekido napisał(a):

                > jest to najczęściej szukaniem usprawiedliwienia czegoś co nas boli,czego się
                > wstydzimy,braku pewności.Jeśi robię coś w przekonaniu że robię słuszną rzecz
                > nie muszę samego siebie przekonywać.



                To przestań przekonywac sam siebie, ktoś ci broni?



                > A jesli ktoś jest świadomy i światły jak to określa kotek-beh... to niech
                zdaje
                >
                > sobie sprawę że bzykanko pociąga skutki bo to jest naturalne.A jak ktoś nie
                > chce dzieci to niech się zabezpieczy albo wysterelizuje.



                ...albo przeprowadzi aborcję. To też sposób na unikniecie konsekwencji
                bzykanka. Gorszy od wcześniej wymienionych, ale równie skuteczny.



                Niszczenie zaczątków
                > zycia czy eliminacja ,selekcja noworodków jest tak czy siak zabójstwem .


                Znowu samego siebie usiłujesz o tym przekonać? No, widać masz więc jakieś
                wątpliwosci...
                • Gość: upierdliwa Re: jeśli dążymy do uznania coś za normalne to IP: *.igloonet.pl 05.07.07, 14:55
                  kot_behemot8 napisała:

                  > ...albo przeprowadzi aborcję. To też sposób na unikniecie konsekwencji
                  > bzykanka. Gorszy od wcześniej wymienionych, ale równie skuteczny.


                  nie, nie jest sposobem na unikniecie. unikniecie jest wtedy, kiedy te
                  konsekwencje nie pojawia sie wcale. a aborcja to USUNIECIE konsekwencji krote
                  JUZ SIE POJAWILY.
                  to zasadnicza roznica.

                  a odpowiedzialnosc polega na tym, ze konsekwencje sie ponosi, a nie usuwa.
                  • kot_behemot8 Re: jeśli dążymy do uznania coś za normalne to 05.07.07, 20:46
                    Gość portalu: upierdliwa napisał(a):

                    > kot_behemot8 napisała:
                    >
                    > > ...albo przeprowadzi aborcję. To też sposób na unikniecie konsekwencji
                    > > bzykanka. Gorszy od wcześniej wymienionych, ale równie skuteczny.
                    >
                    >
                    > nie, nie jest sposobem na unikniecie. unikniecie jest wtedy, kiedy te
                    > konsekwencje nie pojawia sie wcale.


                    Pod względem logicznym to co napisałaś to nonsens. Natomiast ideologicznie bez
                    zastrzeżeń;))



                    a aborcja to USUNIECIE konsekwencji krote
                    > JUZ SIE POJAWILY.
                    > to zasadnicza roznica.



                    Niewątpliwie aborcja jest usunięciem konsekwencji które się pojawiły... Cóż,
                    przecież gdyby się nie pojawiły, to nie byłoby czego usuwać. Prawda? ;)



                    >
                    > a odpowiedzialnosc polega na tym, ze konsekwencje sie ponosi, a nie usuwa.


                    I własnie dlatego osoba odpowiedzialna nie powinna dopuścić do urodzenia
                    dziecka jeżeli wie, że nie jest na jego narodziny gotowa. Najlepiej oczywiście
                    jeśli w ogóle nie dopuści do zapłodnienia, ale w ostateczności zawsze pozostaje
                    jeszcze aborcja - i to rodzice mają o niej decydować a nie usawodawcy.
                    • mg2005 Re: jeśli dążymy do uznania coś za normalne to 05.07.07, 23:38
                      kot_behemot8 napisała:

                      > I własnie dlatego osoba odpowiedzialna nie powinna dopuścić do urodzenia
                      > dziecka jeżeli wie, że nie jest na jego narodziny gotowa.


                      Masz straszną sieczkę w głowie...
                      Żeby zachować 'logikę', powinnaś zaakceptować też zabijanie dzieci
                      narodzonych...
                      • kot_behemot8 Re: jeśli dążymy do uznania coś za normalne to 06.07.07, 09:23
                        mg2005 napisał:

                        > kot_behemot8 napisała:
                        >
                        > > I własnie dlatego osoba odpowiedzialna nie powinna dopuścić do urodzenia
                        > > dziecka jeżeli wie, że nie jest na jego narodziny gotowa.
                        >
                        >
                        > Masz straszną sieczkę w głowie...
                        > Żeby zachować 'logikę', powinnaś zaakceptować też zabijanie dzieci
                        > narodzonych...


                        Widzisz słonce, różnica między nami jest taka, że ja posługuję się logika
                        klasyczną a ty jej "unowocześnioną" wersją pro-life;)))
                        Nie mamy więc szans na dogadanie się, eot.
                      • xtrin Re: jeśli dążymy do uznania coś za normalne to 06.07.07, 09:40
                        mg2005 napisał:
                        > Masz straszną sieczkę w głowie...

                        mg, daj sobie na wstrzymanie. Jesteś po prostu żałosny w tym swoim
                        zacietrzewieniu. Nie wprowadzasz NIC do dyskusji na tym forum, ostatnio brak w
                        Twoich nawet pozorów merytorycznych treści, ograniczasz się do plucia,
                        wyzywania, obrażania, durnych komentarzy i głoszenia Prawdy Objawionej.
                        Robisz z siebie klauna.
                    • Gość: upierdliwa Re: jeśli dążymy do uznania coś za normalne to IP: *.igloonet.pl 06.07.07, 11:11
                      kot_behemot8 napisała:

                      > Pod względem logicznym to co napisałaś to nonsens.


                      no tos sie wysilila. odnosze wrazenie, ze najwyrazniej naprawde uwazasz, ze
                      slowa "uniknac" i "usunac" to synonimy. coz, zdarza sie, podobnie jak nieraz
                      widze slowo "bynajmniej" uzywane przez niektorych zamiast "przynajmniej". czy to
                      jakas odmiana wtornego analfabetyzmu - nie wiem. odsylam do slownika.
          • chwila.pl Re: "Gdybyś sie dowiedziała... 05.07.07, 12:29
            Gość portalu: antyantyanty napisał(a):

            > psim obowiązkiem, to jest od.pi.e.r.do.le..nie się takich faszoli jak ty od
            > ludzi którzy chcą życ w wolności i tolerancji. jakim prawem uzurpujesz sobie
            > prawo nazywania czegokolwiek "psim obowiązkiem"? psim obowiązkiem lekarza
            > powinno być uszanowanie decyzji kobiety co do jej ciała

            Pomyliłeś się, nie ten adres.
            Wolność i tolerancja to również dla mnie fundamentalne wartości, o które trzeba
            walczyć.
            Ad rem
            Nie uzurpuje sobie prawa. Mam takie prawo.
            Mam prawo, a także obowiązek zapewnic memu dziecku szczęśliwe i radosne
            dzieciństwo, mam prawo a także obowiązek zapewnić mu poczucie bezpieczeństwa, a
            także gwarancję inwestowania w jego przyszłość. O miłości do dziecka nie muszę
            chyba pisać, bo jest oczywista. Tak widzę rolę matki.
            I o niej tylko pisałam.

        • hypatia69 Re: "Gdybyś sie dowiedziała... 05.07.07, 12:39
          "to jej psim obowiązkiem jest je kochać". Zakładam, że to tylko kiepskie
          ujęcie. Niczyim obowiązkiem nie jest kochać kogokolwiek. Nie ma sie wpływu na
          uczucia. Wystarczy, że jeśli nie miała ochoty, ale jednak sie podjęła
          [dobrowolnie] urodzić i wychować, chociaż nie kocha to zamknie dziób i nie
          bedzie ranić.
        • Gość: antypapista Re: "Gdybyś sie dowiedziała... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.07.07, 17:35
          Dziecko sie na świat nie prosiło. Skoro je
          > urodziła, to jej psim obowiązkiem jest je kochać, dbac o jego wszechstronny
          > rozwój, zapewnić mu bezpieczny, kochający dom, itd, itd.

          A jeżeli nieproszone przyjście na świat dziecka było spowodowane zmuszeniem
          matki,przez zdewociałe pieruńsko-glempowe państwo,do jego urodzenia to czyim
          obowiązkiem (psim obowiązkiem) jest zapewnienie mu wszechstronnego rozwoju?
          • chwila.pl Re: "Gdybyś sie dowiedziała... 06.07.07, 17:56
            Gość portalu: antypapista napisał(a):

            > A jeżeli nieproszone przyjście na świat dziecka było spowodowane zmuszeniem
            > matki,przez zdewociałe pieruńsko-glempowe państwo,do jego urodzenia to czyim
            > obowiązkiem (psim obowiązkiem) jest zapewnienie mu wszechstronnego rozwoju?

            W grę wchodzą dwa warianty.
            1. Matka nie kocha tego dziecka.
            Oddaje je zatem do adopcji i odium odpowiedzialności za nie spoczywac będzie już
            na barkach rodziny adopcyjnej.
            2. Matka, mimo zastosowanych wobec niej srodków przymusu, pokochała dziecko.
            Wtedy jej rola jako matki jest dokładnie taka sama jak w przypadku, gdyby to
            dziecko było oczekiwane, planowane, kochane już w jej łonie.
            • Gość: antypapista Re: "Gdybyś sie dowiedziała... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.07.07, 01:42
              Co to znaczy oddać do adopcji,tak za Bóg zapłać?A zapłacić za jego urodzenie
              to nie wypada?Skoro pństwo zmusiło kobietę do urodzenia,niechcianego dziecka,to
              niech zapłaci za nie.

      • Gość: Magnus Re: "Gdybyś sie dowiedziała...???????????????? IP: *.dip.t-dialin.net 05.07.07, 15:01
        Masz problemy z logika-prawda??
        "Gdybys sie dowiedziala, ze matka CHCIALA cie usunac", to co innego niz "gdyby
        matka cie usunela".Pomysl-moze to zrozumiesz.
      • Gość: Magnus Re: "Gdybyś sie dowiedziała...???????????????? IP: *.dip.t-dialin.net 05.07.07, 15:01
        Masz problemy z logika-prawda??
        "Gdybys sie dowiedziala, ze matka CHCIALA cie usunac", to co innego niz "gdyby
        matka cie usunela".Pomysl-moze to zrozumiesz.
      • Gość: omnipotentny Re: "Gdybyś sie dowiedziała... IP: 217.153.246.* 06.07.07, 10:23
        hypatia69 napisała:

        > że matka chciała cię usunąć..." będzie teraz dyżurnym argumentem w sporach,
        > nagminnie używanym przez fanatycznych przeciwników aborcji. Głupie to, bo
        > raczej usuniętemu potomstwu trudno wyjaśniać cokolwiek...


        A potomstwu, które przeżyło, łatwo to wyjaśnić? Powiesz swojej córce - słuchaj,
        przed tobą wyskrobałam 5 razy, po tobie jeszcze z 15. Masz fart, że żyjesz.
        • kot_behemot8 Re: "Gdybyś sie dowiedziała... 06.07.07, 11:31
          A po co matka miałaby o aborcjach opowiadać córce? To przecież jej prywatna
          sprawa.
          • Gość: omnipotentny Re: "Gdybyś sie dowiedziała... IP: 217.153.246.* 06.07.07, 12:26
            kot_behemot8 napisała:

            > A po co matka miałaby o aborcjach opowiadać córce? To przecież jej prywatna
            > sprawa.


            Zabijanie człowieka to nigdy nie jest prywatna sprawa. Teza przeciwna jest
            autodestrukcyjna dla spoleczenstwa.
    • Gość: hehehe To działało chyba tylko IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.07.07, 13:46
      w starożytnej Sparcie :)
      jakoś inni nie mieli ochoty na taki "dobór naturalny" :P
      • mala.mi74 Re: To działało chyba tylko 05.07.07, 15:17
        Hmm,kazde panstwo totalitarne wyklucza ze społecznosci pewne grupy społeczne
        np. faszyzm,ktory oparty na filozofii nazistowskiej wykluczał osoby kalekie,
        słabe, nie tej rasy co trzeba, komunizm,ktory wykluczal osoby religijne,ale
        takze niektóre gupy społeczne np. homoseksualistów (Chiny do niedawna
        oficjalnie głosiły,ze u nich zjawisko homoseksualizmu w ogole nie wystepuje),
        nawet niepelnosprawne itd.
        JP II miał racje mówiac kiedys ,ze wyznacznikiem rozwoju cywilizacyjnego danego
        społeczenstwa jest jego stosunek do osób słabych i bezbronnych.
        PS. poczatkiem zycia człowieka (homo sapiens) z definicji medycznej i
        klasyfikacji biologicznej jest moment poczecia -douczcie sie w koncu
        zideologizowane nieuki:/
        • Gość: gtw mam dwoje małych dzieci IP: *.gprspla.plusgsm.pl 05.07.07, 18:02
          kiedy patrze się na nie, kiedy dzielę z nimi ich małe radości i smutki, kiedy
          patrzę jak rosną, zastanawiam się jaki chorym psycholem trzeba być aby pisać
          o "usunięciu konsekwancji bzykanka"...

          czy wypowiadający się w tym tonie popaprańcy mają własne dzieci???
          • kot_behemot8 Re: mam dwoje małych dzieci 05.07.07, 21:05
            Gość portalu: gtw napisał(a):

            > kiedy patrze się na nie, kiedy dzielę z nimi ich małe radości i smutki, kiedy
            > patrzę jak rosną, zastanawiam się jaki chorym psycholem trzeba być aby pisać
            > o "usunięciu konsekwancji bzykanka"...
            >
            > czy wypowiadający się w tym tonie popaprańcy mają własne dzieci???


            Ten popapraniec i psychol, jak to byłes łaskaw okreslić, nazywa
            się "miesiekido" - zapytaj czy ma własne dzieci. Wątpię, wiekszość z
            fanatycznych "obrońców zycia" dzieci nie ma.
            • Gość: ferment Re: mam dwoje małych dzieci IP: *.chello.pl 05.07.07, 21:29
              >zapytaj czy ma własne dzieci. Wątpię, wiekszość z
              > fanatycznych "obrońców zycia" dzieci nie ma.<

              Kto to stwierdził?
              Ja mam.
              • chwila.pl Re: mam dwoje małych dzieci 05.07.07, 21:58
                Gość portalu: ferment napisał(a):

                > >zapytaj czy ma własne dzieci. Wątpię, wiekszość z
                > > fanatycznych "obrońców zycia" dzieci nie ma.<
                >
                > Kto to stwierdził?
                > Ja mam.

                Większośc, to nie to samo co wszyscy, prawda?
                • Gość: ferment Re: mam dwoje małych dzieci IP: *.chello.pl 05.07.07, 22:02
                  >> Większośc, to nie to samo co wszyscy, prawda?<

                  Nikt nie sądzi inaczej.
                  Ja pytam, kto dokonał takiej obserwacji, że większość...
                  • chwila.pl Re: mam dwoje małych dzieci 05.07.07, 22:14
                    Gość portalu: ferment napisał(a):

                    > >> Większośc, to nie to samo co wszyscy, prawda?<
                    >
                    > Nikt nie sądzi inaczej.
                    > Ja pytam, kto dokonał takiej obserwacji, że większość...

                    Nie wiem, czy mam prawo wypowiadać się w imieniu autorki tej tezy, Kota -
                    Behemota, ale znając jej wypowiedzi, możesz byc przekonany, że ma 100% rację, no
                    może 99%.
                    • Gość: ferment Re: mam dwoje małych dzieci IP: *.chello.pl 05.07.07, 22:18
                      >> Nie wiem, czy mam prawo wypowiadać się w imieniu autorki tej tezy, Kota -
                      > Behemota, ale znając jej wypowiedzi, możesz byc przekonany, że ma 100% rację, n
                      > o
                      > może 99%.<

                      Może i ma. Ale dlaczego bezdzietni mieliby być fanatykami antyaborcyjnymi? Jak
                      Ty sadzusz?
                      • chwila.pl Re: mam dwoje małych dzieci 05.07.07, 23:10
                        Gość portalu: ferment napisał(a):

                        > Ale dlaczego bezdzietni mieliby być fanatykami antyaborcyjnymi? Jak
                        > Ty sadzusz?

                        Z mojego punktu widzenia dzietność czy bezdzietność ma drugorzędne znaczenie w
                        ferowaniu opinii na temat aborcji. O zajmowanym stanowisku w tych sprawach
                        decyduje światopogląd, a ścislej mówiąc mniej lub bardziej zdecydowane poglądy
                        liberalne, pewna rolę odgrywają tu przekonania religijne a także doświadczenie
                        życiowe.

            • mg2005 :)) 05.07.07, 23:33
              kot_behemot8 napisała:

              > Ten popapraniec i psychol, jak to byłes łaskaw okreslić, nazywa
              > się "miesiekido"

              Miej przynajmniej odwagę przyznać się do bredni, które wypisujesz...
            • Gość: miesiekido Re: mam dwoje małych dzieci IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.07.07, 08:03
              Ten psychol ma dzieci i wie co znaczy obowiązek i odpowiedzialność i nie ma
              problemów z osądem czy skrobać czy pozwolić przeżyć.
            • Gość: omnipotentny Re: mam dwoje małych dzieci IP: 217.153.246.* 06.07.07, 10:27
              Myślę, że twój opis: ''Jestem w podłym nastroju i cały świat poniesie tego
              konsekwencje'' doskonale streszcza istotę problemu.
              Ale nowoczesne spoleczenstwo może i powinno reagować na niezrównoważone czyny
              niektórych jego członków.
              • xtrin Re: mam dwoje małych dzieci 06.07.07, 10:47
                Gość portalu: omnipotentny napisał(a):
                > Ale nowoczesne spoleczenstwo może i powinno reagować na
                > niezrównoważone czyny niektórych jego członków.

                No to jak więc z tą karą za aborcję?
                • Gość: omnipotentny Re: mam dwoje małych dzieci IP: 217.153.246.* 06.07.07, 11:00
                  > No to jak więc z tą karą za aborcję?


                  Moim zdaniem tych kobiet nie należy karać, tylko leczyć, i to psychiatrycznie.
                  Albo orzec obowiązek nauki, bo niektóre nie zdają sobie sprawy, że zabijają
                  człowieka. Kara nie jest zawsze najlepszym rozwiązaniem.
                  • xtrin Re: mam dwoje małych dzieci 06.07.07, 11:29
                    Gość portalu: omnipotentny napisał(a):
                    > Moim zdaniem tych kobiet nie należy karać, tylko leczyć, i to psychiatrycznie.
                    > Albo orzec obowiązek nauki, bo niektóre nie zdają sobie sprawy, że zabijają
                    > człowieka. Kara nie jest zawsze najlepszym rozwiązaniem.

                    Jak rozumiem w przypadku morderców dorosłych też takie zasady byś zastosował?
                    • Gość: omnipotentny Re: mam dwoje małych dzieci IP: 217.153.246.* 06.07.07, 12:32
                      > Jak rozumiem w przypadku morderców dorosłych też takie zasady byś zastosował?


                      Nie zawsze.
                      • xtrin Re: mam dwoje małych dzieci 06.07.07, 12:45
                        Gość portalu: omnipotentny napisał(a):
                        > Nie zawsze.

                        No i widzisz - sam instynktownie czujesz, że aborcja nie jest jak morderstwo.
                        • Gość: omnipotentny Re: mam dwoje małych dzieci IP: 77.87.120.* 09.07.07, 23:26
                          xtrin napisała:

                          > Gość portalu: omnipotentny napisał(a):
                          > > Nie zawsze.
                          >
                          > No i widzisz - sam instynktownie czujesz, że aborcja nie jest jak morderstwo.



                          nie wiem skąd ci to przyszło do głowy
        • Gość: kix Re: To działało chyba tylko IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.07.07, 18:36
          >PS. poczatkiem zycia człowieka (homo sapiens) z definicji medycznej i
          >klasyfikacji biologicznej jest moment poczecia -douczcie sie w koncu
          >zideologizowane nieuki:/

          Wskażesz mi literaturę na poparcie tych bredni, czy uciekniesz od odpowiedzi?
          • kot_behemot8 Re: To działało chyba tylko 05.07.07, 21:00
            Gość portalu: kix napisał(a):

            > >PS. poczatkiem zycia człowieka (homo sapiens) z definicji medycznej i
            > >klasyfikacji biologicznej jest moment poczecia -douczcie sie w koncu
            > >zideologizowane nieuki:/
            >
            > Wskażesz mi literaturę na poparcie tych bredni, czy uciekniesz od odpowiedzi?



            Oczywiście, że ucieknie... jak wszyscy przed nią i wszyscy którzy przyjdą po
            niej:)))
            • magnusg Podaj twoj moment poczatku zycia. 06.07.07, 10:41
              A niby ktory inny moment ma byc poczatkiem zycia??
              To chyba logiczne, ze zycia zaczyna sie od jego poczecia.Ale z logika
              zwolennicy prawa do mordowania dzieci nie maja duzo wspolnego.

              Co udowodnila kolezanka hypatia i wtorujaca jej kot_behemot, ktore nie
              odrozniaja znacuzenia slow "Gdyby matka chciala cie usunac" i "Gdyby matka cie
              usunela".
              Wiec z kim tu dyskutowac.?
              • xtrin Re: Podaj twoj moment poczatku zycia. 06.07.07, 10:49
                magnusg napisał:
                > Ale z logika zwolennicy prawa do mordowania dzieci nie maja duzo wspolnego.

                Masz rację, vertebrata ma niewiele wspólnego z logiką, a on jedyny tutaj prawo
                do mordowania dzieci postuluje.
                • Gość: vertebrata Re: Podaj twoj moment poczatku zycia. IP: 217.153.246.* 06.07.07, 11:05
                  > Masz rację, vertebrata ma niewiele wspólnego z logiką, a on jedyny tutaj prawo
                  > do mordowania dzieci postuluje.


                  Vertebrata podsuwa dobre pomysły zwolennikom aborcji, bo najważniejsze jest to,
                  aby być konsekwentnym. Jak mówisz A, to powiedz B, które logicznie z A
                  koresponduje. Jak 9-miesięczny płód nie jest człowiekiem, to noworodek też nie.
                  Mam wątpliwości, czy nastolatek już jest. Jak kobieta ma prawo zabić płód, to
                  może powinna mieć też prawo zabić noworodka. Nie widzę większych przeszkód.
                  • xtrin Re: Podaj twoj moment poczatku zycia. 06.07.07, 11:31
                    Gość portalu: vertebrata napisał(a):
                    > najważniejsze jest to, aby być konsekwentnym. Jak mówisz A,
                    > to powiedz B, które logicznie z A koresponduje.

                    No właśnie do tego samego Cię namawiam! Jak mówisz "aborcja to morderstwo" to
                    powiedz też "karać za nią jak za morderstwo".
                    • Gość: vertebrata Re: Podaj twoj moment poczatku zycia. IP: 77.87.120.* 09.07.07, 23:30
                      > No właśnie do tego samego Cię namawiam! Jak mówisz "aborcja to morderstwo" to
                      > powiedz też "karać za nią jak za morderstwo".


                      Nie karać JAK za morderstwo, tylko karać ZA MORDERSTWO. To po pierwsze. A po
                      drugie nie mam nic przeciwko takiemu postulatowi - kara za aborcję to kara za
                      morderstwo, tak jak kara za zabicie człowieka na jego żądanie i pod wpływem
                      współczucia i za zastrzelenie kogoś z kałasznikowa, choć ustawowe zagrożenie
                      tych dwóch ostatnich jest diametralnie różne.
              • jsolt nie ma co wymyślać tylko trzeba poczytać: 06.07.07, 11:55
                magnusg napisał:

                > A niby ktory inny moment ma byc poczatkiem zycia??
                > To chyba logiczne, ze zycia zaczyna sie od jego poczecia.Ale z logika
                > zwolennicy prawa do mordowania dzieci nie maja duzo wspolnego.
                >

                taką logikę to sobie daruj

                wg doktryny prawnej istnieją cztery koncepcje dotyczące początku życia
                ludzkiego, i w żadnej z nich nia ma mowy o poczęciu. W każdym przypadku, płód
                jest nazywany płodem a nie człowiekiem. Aktualnie największe znaczenie
                przypisuje się doktrynie propagującej tzw. kryterium fizjologiczne, czyli
                momentem, w którym płód staje się człowiekem jest moment pierwszego
                samodzielnego oddechu (tj. poza organizmem matki).
                Zresztą w starożytnym Rzymie dominował pogląd, iż życie człowieka rozpoczyna
                się w momencie, gdy płód jest zdolny do samodzielnego funkcjonowania poza
                organizmem matki (ok. 182 dnia od zapłodnienia) - co do dzisiaj stanowi jedną z
                czterech powyższych koncepcji - nie było mowy o żadnym poczęciu (pozostałe dwie
                koncepcje to moment oddzielenia się płodu od ciała matki oraz moment początku
                porodu, tj. pierwsze bóle).
                • Gość: upierdliwa Re: nie ma co wymyślać tylko trzeba poczytać: IP: *.igloonet.pl 06.07.07, 12:24
                  jsolt napisała:

                  Aktualnie największe znaczenie
                  > przypisuje się doktrynie propagującej tzw. kryterium fizjologiczne, czyli
                  > momentem, w którym płód staje się człowiekem jest moment pierwszego
                  > samodzielnego oddechu (tj. poza organizmem matki).


                  owszem, tyle, ze nie w Polsce, a na Dalekim Wschodzie. z tego, co slyszalam,
                  znana tam metoda pozbywania sie niechcianych dzieci to przyduszanie ich w
                  momencie porodu, tak, aby uniemozliwic noworodkowi wykonanie pierwszego oddechu
                  (i tym samym stanie sie czlowiekiem w swietle prawa). w ten prosty sposob
                  wlasciwie dochodzimy do wyjsciowego tematu tego watku.
                  • jsolt Re: nie ma co wymyślać tylko trzeba poczytać: 06.07.07, 12:29

                    > jsolt napisała:
                    >
                    > Aktualnie największe znaczenie
                    > > przypisuje się doktrynie propagującej tzw. kryterium fizjologiczne, czyli
                    > > momentem, w którym płód staje się człowiekem jest moment pierwszego
                    > > samodzielnego oddechu (tj. poza organizmem matki).
                    >
                    upierdliwa napisał(a):
                    owszem, tyle, ze nie w Polsce, a na Dalekim Wschodzie.

                    nie wiem skąd to wzięłaś, ale dobre, ubawiłam się :)))
                    polecam jakikolwiek podręcznik prawa karnego, choćby Gardocki, część
                    szczególna, wydanie CHBeck (tak a'propos, podręcznik omawia polskie prawo karne
                    a nie Dalekiego Wschodu:)
                    • Gość: upierdliwa Re: nie ma co wymyślać tylko trzeba poczytać: IP: *.igloonet.pl 06.07.07, 12:51
                      w Chinach dosc czesto zdarza sie takie - zgodne z prawem - duszenie noworodkow,
                      wlasnie na podstawie zapisu, iz noworodek, ktory nie zdazyl wziac oddechu, nie
                      jest jeszcze czlowiekiem. jesli w Polsce obowiazuja podobne przepisy, to nie
                      wiedzialam o tym, pewnie dlatego, ze nie sa one (czesto? jawnie?) wykorzystywane
                      w takich celach. w naszej kulturze celowe uduszenie noworodka budziloby
                      sprzeciw, nawet gdyby bylo zgodne z prawem, to zapewne tlumaczy, dlaczego nie
                      podnosi sie nawet takiego tematu.

                      jesli jednak piszesz prawde i polskie ustawodawstwo rzeczywiscie nazywa
                      czlowiekiem dziecko dopiero od pierwszego oddechu, to dobra wiadomosc dla
                      zalozyciela watku - hulaj dusza, noworodki MOZNA zabijac, byleby to zrobic
                      dostatecznie szybko :)
                      • xtrin Re: nie ma co wymyślać tylko trzeba poczytać: 06.07.07, 13:23
                        Gość portalu: upierdliwa napisał(a):
                        > jesli jednak piszesz prawde i polskie ustawodawstwo rzeczywiscie nazywa
                        > czlowiekiem dziecko dopiero od pierwszego oddechu, to dobra wiadomosc dla
                        > zalozyciela watku - hulaj dusza, noworodki MOZNA zabijac, byleby to zrobic
                        > dostatecznie szybko :)

                        To byłoby nawet ciekawe... płód chroniony jest ustawą antyaborcyjną, oddychający
                        noworodek zwykłym zakazem morderstwa, ale między porodem a pierwszym oddechem
                        tworzy się taka malutka przerwa w ochronie życia :).
                • magnusg Re: nie ma co wymyślać tylko trzeba poczytać: 06.07.07, 20:13
                  W starozytnym Rzymie panowaly tez inne koncepcje-niewolnictwo,walki Gladiatorow
                  i oczywiscie kara smierci.Rozumiem, ze chcesz tez wprowadzenia tych zasad w
                  zycie??
                  Opowiadajac sie za twoimi innymi koncepcjami mozna by bylo dokonac aborcji na
                  tydzien przed porodem-tego chcesz??
                  Jak sama widzisz odniesienie do doktryny prawnej jest slabym argumentem, bo w
                  temacie dyskusji nad aborcja chodzi bardziej o wzgledy etyczne niz o osobosc
                  prawna danego podmiotu.
                  • jsolt Re: nie ma co wymyślać tylko trzeba poczytać: 07.07.07, 12:08
                    magnusg napisał:

                    > W starozytnym Rzymie panowaly tez inne koncepcje-niewolnictwo,walki
                    Gladiatorow
                    >
                    > i oczywiscie kara smierci.Rozumiem, ze chcesz tez wprowadzenia tych zasad w
                    > zycie??

                    :) dobre:) nie, oczywiście, że nie chcę. po prostu podałam źródło stosowanych
                    przez ustawodawcę koncepcji

                    > Opowiadajac sie za twoimi innymi koncepcjami mozna by bylo dokonac aborcji na
                    > tydzien przed porodem-tego chcesz??

                    jw


                    > Jak sama widzisz odniesienie do doktryny prawnej jest slabym argumentem, bo w
                    > temacie dyskusji nad aborcja chodzi bardziej o wzgledy etyczne niz o osobosc
                    > prawna danego podmiotu.
                    >
                    toteż z zasady nie prowadzę dyskusji o aborcji, ponieważ ile ludzi tyle opinii,
                    nie można stwierdzić, że jedni mają absolutną rację a inni wcale.
                    podałam jedynie suche stwierdzenia i przepisy, stanowiące podstawę obecnego
                    ustawodawstwa.

                    pozdrawiam
                • wtc2004 Re: nie ma co wymyślać tylko trzeba poczytać: 07.07.07, 05:27
                  jsolt napisała:


                  > Zresztą w starożytnym Rzymie dominował pogląd, iż życie człowieka rozpoczyna
                  > się w momencie, gdy płód jest zdolny do samodzielnego funkcjonowania poza
                  > organizmem matki (ok. 182 dnia od zapłodnienia) - co do dzisiaj stanowi jedną
                  > z czterech powyższych koncepcji - nie było mowy o żadnym poczęciu (pozostałe
                  > dwie koncepcje to moment oddzielenia się płodu od ciała matki oraz moment
                  > początku porodu, tj. pierwsze bóle).

                  Chetnie poczytam twoje zrodla - podaj linki!!!

                  W miedzyczasie proponuje poszukac w internecie informacji na temat
                  pojecia "uduchowienie" (ang. "ensoulment"). Szczegolnie polecam porownianie
                  perspektywy starozytnych filozofii, Judaizmu, Chrzescijanstwa i Islamu na temat
                  uduchowienia oraz ewolucje tego pojecia w historii.
                  • jsolt Re: nie ma co wymyślać tylko trzeba poczytać: 07.07.07, 12:04
                    wtc2004 napisał:

                    > Chetnie poczytam twoje zrodla - podaj linki!!!
                    >

                    uprzejmie proszę - jakikolwiek podręcznik prawa rzymskiego oraz polskiego prawa
                    karnego
                    • Gość: access Re: nie ma co wymyślać tylko trzeba poczytać: IP: *.chello.pl 07.07.07, 12:29
                      Korzystając z Twojej obecności na forum,
                      bardzo Cię proszę o odpowiedź na pytanie, które nurtuje mnie ostatnio:
                      Za jakie czyny będzie sądzony i ewentualnie skazany bandyta, który pobił kobiete
                      w zaawansowanej ciąży tak dotkliwie, że w konsekwencji tegoż incydentu kobieta
                      straciła dziecko. Założmy, że bił ja i kopał po brzuchu.
                      Czy rozpatrywane bedzie tylko pobicie, czy też nieumyślne albo umyślne zabójstwo
                      dziecka/człowieka. A jeżeli tak, to jakiego wyroku pozbawienia wolności może się
                      spodziewać?
                      Z góry uprzedzam, że jest to przykład fikcyjny, nie znany mi z autopsji.
                      Będe bardzo wdzięczny za odpowiedź.
                    • wtc2004 Re: nie ma co wymyślać tylko trzeba poczytać: 07.07.07, 21:36
                      jsolt napisała:

                      > wtc2004 napisał:
                      >
                      > > Chetnie poczytam twoje zrodla - podaj linki!!!
                      > >
                      > uprzejmie proszę - jakikolwiek podręcznik prawa rzymskiego oraz polskiego
                      > prawa karnego

                      Poprosilem grzecznie o linki, jak ich nie masz to powiedz wprost i nie chowaj
                      sie w zakurzonej bibliotece.

                      Podpowiem ze w starozytnosci panowalo przekonanie ze czlowiek dostaje dusze w
                      40 dniu (plod plci meskiej) i 90 dniu (plod plci zenskiej).

                      Nadal polecem zagadnienie "uduchowienia" w kontekscie historycznym.

                      • jsolt Re: nie ma co wymyślać tylko trzeba poczytać: 10.07.07, 12:04
                        > > uprzejmie proszę - jakikolwiek podręcznik prawa rzymskiego oraz polskiego
                        > > prawa karnego
                        >
                        > Poprosilem grzecznie o linki, jak ich nie masz to powiedz wprost i nie chowaj
                        > sie w zakurzonej bibliotece.

                        autentycznie czytam książki, net to nie jest moje całe życie
                        nie chowam się i bynajmniej tu się nie kurzy, zwykle uczę się w domu
                        mówię o podręcznikach a nie ebookach, więc nie spodziewam się linków w necie.
                • Gość: omnipotentny Re: nie ma co wymyślać tylko trzeba poczytać: IP: 77.87.120.* 09.07.07, 23:33
                  > wg doktryny prawnej istnieją cztery koncepcje dotyczące początku życia
                  > ludzkiego, i w żadnej z nich nia ma mowy o poczęciu.


                  brednia wynikająca z niezrozumienia pojęć.
                  • jsolt Re: nie ma co wymyślać tylko trzeba poczytać: 10.07.07, 12:06
                    Gość portalu: omnipotentny napisał(a):

                    > > wg doktryny prawnej istnieją cztery koncepcje dotyczące początku życia
                    > > ludzkiego, i w żadnej z nich nia ma mowy o poczęciu.
                    >
                    >
                    > brednia wynikająca z niezrozumienia pojęć.

                    może i brednie, choć przez wiele lat myślały nad tym mądrzejsze głowy niż ty
                    jeden.
                    dlaczego wmawiasz ludziom, że Twoje zdanie jest jedyną prawdą??
          • Gość: omnipotentny Re: To działało chyba tylko IP: 217.153.246.* 06.07.07, 10:30
            > >PS. poczatkiem zycia człowieka (homo sapiens) z definicji medycznej i
            > >klasyfikacji biologicznej jest moment poczecia

            > Wskażesz mi literaturę na poparcie tych bredni, czy uciekniesz od odpowiedzi?


            Literatura: każdy podręcznik do biologii, klasa hmm chyba gdzieś około 4-5
            szkoły podstawowej, rozdziały o rozmnażaniu człowieka. Bardziej ambitnej nie ma
            sensu podawać - zacznij od prostych podstaw, których jak widać opanować jeszcze
            nie zdołałeś.
    • nessie-jp Re: Uśmiercanie słabych dzieci powinno być dozwol 05.07.07, 20:08
      Ależ vertebrato droga, przecież tak właśnie jest. Matka może zabić nowo
      narodzone dziecko i nie jest to traktowane jako morderstwo. Może je również
      oddać, porzucić na progu kościoła, itede. Nie rozumiem zatem, jaki jest cel tego
      wątku. Co właściwie chcesz udowodnić? Ze dziecka po urodzeniu łatwiej się
      pozbyć, niż przed, bo matka może to zrobić własnoręcznie? No fakt...
      • Gość: vertebrata Re: Uśmiercanie słabych dzieci powinno być dozwol IP: 217.153.246.* 06.07.07, 10:32
        nessie-jp napisała:

        > Ależ vertebrato droga, przecież tak właśnie jest. Matka może zabić nowo
        > narodzone dziecko i nie jest to traktowane jako morderstwo.


        Chyba nieźle sobie dzisiaj dałaś w żyłę.
    • traicionera Re: Uśmiercanie słabych dzieci powinno być dozwol 06.07.07, 10:02
      ZDECYDOWANE TAK ZA EUTANAZJĄ SŁABYCH NOWORODKÓW!!!Takie 1,5kg to już porażka na
      starcie w życiu!LEKARZE BIJĄ NA ALARM, ALE KTO ICH USŁYSZY???

    • fanybaje Re: Ciebie powinni usunac 06.07.07, 11:00
      Aby ktos taki jak ty nigdy nie mogl decydowac o prawie do zycia innych!
    • vivian.darkbloom to ojciec decydował 06.07.07, 19:46
      w Grecji, a zwłaszcza starożytnym Rzymie to ojciec oficjalnie decydował o życiu
      dziecka, a nie matka, wiec nie trafiłaś z tym postem.
      • wtc2004 Re: to ojciec decydował 07.07.07, 04:38
        vivian.darkbloom napisała:

        > w starożytnym Rzymie...

        Powinnismy brac przyklad ze starożytnego Rzymiu! Proponuje ponownie wprowadzic
        ukrzyżowanie.

      • Gość: omnipotentny Re: to ojciec decydował IP: 77.87.120.* 09.07.07, 23:31
        vivian.darkbloom napisała:

        > w Grecji, a zwłaszcza starożytnym Rzymie to ojciec oficjalnie decydował o
        życiu
        > dziecka, a nie matka, wiec nie trafiłaś z tym postem.



        dzisiaj niech decyduje matka - świat poszedł do przodu. ojciec nie ma nic do
        gadania, a to wszystko w imię równouprawnienia.
    • Gość: monika_s Re: Uśmiercanie słabych dzieci powinno być dozwol IP: *.chello.pl 07.07.07, 20:21
      marna prowokacja
      • wtc2004 Re: Uśmiercanie słabych dzieci powinno być dozwol 07.07.07, 21:38
        Gość portalu: monika_s napisał(a):

        > marna prowokacja

        Monisiu, idz na randke z Gajowym ja cie ten temat nie interesuje.
Pełna wersja