xtrin
05.07.07, 00:13
Z cytowanej w innym wątku wypowiedzi z obcego forum:
"Ciekawe jak ty byś się czuła gdybyś dowiedziała się od swojej mamy, że miała
cię usunąć."
Jakoś nie sądzę, by zrobiło to na mnie piorunujące wrażenie. Może i łatwo mi
mówić, byłam dzieckiem chcianym i planowanym, ale czy nie ważniejsze jest to
co z tego wyszło, a nie to jak się zaczęło? Oczywiście nie mówię o sytuacji,
gdy taka wiedza dociera do dziecka, wówczas może to być wielkim wstrząsem. Ale
czy może to mieć znaczenie dla dorosłego człowieka, który zaznał
rodzicielskiej miłości i miał mniej lub bardziej udane dzieciństwo?