Znacie jakieś sensowne argumenty za...

11.07.07, 15:35
...przymusowym wcielaniem do wojska na przeszkolenie?
Moim zdaniem gdyby wiązało się to z obowiązkowymi lekcjami kung-fu (albo jiu-
jitsu, itp.) i totalną kontrolą ze strony rodziców (możliwość wejścia do
koszar w każdej niemal chwili), to jeszcze można by to było jakoś tam z
ogromnym trudem zaakceptować, ale w takiej formie jak to jest teraz (przede
wszystkim fala oraz przemoc fizyczna i psychiczna z nią związane), uważam, że
przymusowy pobór do wojska jest nieuzasadniony. Ale może jest uzasadniony,
tylko ja nie wiem czym. Jeśli ktoś zna jakieś przekonujące argumenty, to
niech się nimi łaskawie ze mną (z nami) podzieli.
Polska, rok 2007, zaczynamy. Tylko pamiętajcie, w tej dyskusji chodzi o
PRZYMUSOWY pobór do wojska, więc podawajcie argumenty uzasadniające PRZYMUS
przeszkolenia wojskowego w Polsce, a nie cokolwiek innego.
    • nessie-jp Re: Znacie jakieś sensowne argumenty za... 11.07.07, 17:22
      W teorii - przyuczenie do słuchania się rozkazów, umiejętność działania w
      zespole, wdrożenie do struktury organizacyjnej wojska. Nauczenie obchodzenia się
      z bronią, zasad udzielania pierwszej pomocy. Przygotowanie do ew. mobilizacji
      (psychiczne i organizacyjne).

      Oczywiście tyle teoria, a jak jest, każdy wie.

      Wojsko, jeśli już by miało być obowiązkowe, powinno być realizowane w trybie
      szkolnictwa dziennego :) To znaczy, bez żadnych kosztów koszarowania itede - to
      ew. na wakacje jako 'obóz'. Wojsko powinno uczyć:
      - posługiwania się sprzętem telekomunikacyjnym, stosowania protokołów tel-kom,
      podstaw kryptologii
      - posługiwania się sprzętem informatycznym
      - prowadzenia pojazdów i obsługi maszyn wojskowych
      - podstaw pielęgniarstwa i ratownictwa medycznego
      - podstaw pożarnictwa czy jak się nazywa wiedza o gaszeniu różnych rodzajów pożarów
      - podstaw inżynierii/budownictwa, uzdatniania wody, itede itepe umiejętności
      potrzebnych np. przy klęskach żywiołowych

      I tak dalej, i tak dalej... Każdy ochotnik uczestniczący w obozie letnim
      powinien dostawać prawo jazdy (jeśli zda egzamin, rzecz jasna) czy certyfikat
      obsługi innych maszyn.

      Mrzonki, nie? :(
    • niedo-wiarek Re: Znacie jakieś sensowne argumenty za... 11.07.07, 18:11
      Nie ma.
      Niewolnik nigdy dobrym żołnierzem nie zostanie.
    • Gość: wylogowana Re: Znacie jakieś sensowne argumenty za... IP: *.hsd1.ma.comcast.net 11.07.07, 18:45
      rzy napisał:
      > Moim zdaniem gdyby wiązało się to z (...)
      > totalną kontrolą ze strony rodziców (możliwość wejścia do
      > koszar w każdej niemal chwili),

      Wojsko to nie kolonie....
    • jdbad Nie! 11.07.07, 18:54

    • seth.destructor Przygotowanie ludnosci do zachowania sie 11.07.07, 19:15
      W warunkach zagrozenia.

      Jednak dzisiejszy sposob to zupelny absurd. Bierze sie tylko mlodych,
      pelnoletnich mezczyzn (nie wiem czemu chcesz, aby rodzice mieli mozliwosc
      wejscia na teren koszar?). Kompletnie dyskryminuje sie w tej sytuacji kobiety.
      Wiem oczywiscie, ze kobietom byloby w niesmak pojscie do wojska, ale przeciez w
      sytuacji zagrozenia kobieta, ktora nie wie co robic jest tylko balastem,
      przeszkadza, tak jak kazda nieprzeszkolona osoba. Dlaczego tylko mezczyzni maja
      prawo wiedziec jaki rodzaj alarmu oznacza nalot, a jaki pozar? Czy kobiety nie
      maja prawa nauczyc sie strzelac albo poslugiwac sie jakas sztuka walki?

      Tak, jak to napisano, powinno byc obowiazkowe szkolenie dla wszystkich np.
      sierpien-wrzesien po zdaniu matury, nieskoszarowane, moze tygodniowy oboz.
    • no_login A czy znasz jakiś sensowny argument 11.07.07, 19:21
      za podejmowaniem z Tobą dyskusji na ten temat?
      • rzy Re: A czy znasz jakiś sensowny argument 12.07.07, 13:23
        > za podejmowaniem z Tobą dyskusji na ten temat?
        Niestety nie.
    • tymon99 powszechny pobór do wojska 12.07.07, 10:40
      lub inaczej: powszechny obowiązek obrony to jedna z tych rzeczy, które przyniósł
      światu rozwój ideologii nacjonalizmu. ponieważ jest to ideologia kompletnie już
      dziś skompromitowana (są sprzeciwy? nie widzę.. nie słyszę..), czas najwyższy by
      odzszedł w niepamięć. i już.
    • kot_behemot8 Re: Znacie jakieś sensowne argumenty za... 12.07.07, 12:52
      Nie ma takich. Wojsko powinno być zawodowe, zawsze jakaś część populacji ma
      ciągotki do wojowania. Większość takich skłonności nie ma i dobrych zołnierzy i
      tak się z nich nie zrobi, szkoda czasu i pieniędzy, szkoada młodym chłopakom
      marnować kawał zycia.
    • jszhc Re: Znacie jakieś sensowne argumenty za... 12.07.07, 13:06
      Ten przymus wyglada w Polsce tak, ze grono moich znajomych z powodzeniem
      odwleka i ucieka od wojska.....tez mi przymus...a paniczykow wypoarfumowanych,
      wypomadowanych i pod krawacikiem zaczynamy miec na peczki.....
    • echtom Re: Znacie jakieś sensowne argumenty za... 12.07.07, 14:07
      Kontrola rodziców? Pełnoletni mężczyźni nie podlegają władzy rodzicielskiej.
    • mjot1 Oczywiście. 12.07.07, 20:47
      Tak na stronie przypominam, że przymusowe wcielanie do wojska nie jest
      wynalazkiem nowym.
      A brankę zastosowałbym wobec tych wszystkich dzielnych patriotów w
      paramilitarnych uniformach i z łbami elegancko wygolonymi pod stalowy berecik.

      Rodzice w koszarach... Hm...
      To niby ma być dowcip?

      Bez ukłonów!
      Widać absolutnie humoru pozbawion M.J.
    • Gość: st.kpr. Re: Znacie jakieś sensowne argumenty za... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.07.07, 21:26
      Nikt z was chyba w wojsku nie był, bo tylu bzdur jeszcze się nie naczytałem. po
      pierwsze primo wojsko to nie kolonie czy dwu miesięczny obóz. Po drugie primo,
      armia powinna być zawodowa. A po trzecie primo, jeśli ma być armia z poboru to
      okres służby wojskowej powinien być nie krótszy niż trzy lata a w lotnictwie,
      obronie przeciwlotniczej, marynarce minimum 5 lat. Krótsze okresy nie dają
      możliwości dobrego wyszkolenia na sprzęcie jakim armia dysponuje.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja