Dodaj do ulubionych

Efekty postepowej i tolerancyjnej polityki w UE.

11.07.07, 17:53
www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_070709/swiat/swiat_a_3.html
Tak lewactwo toruje droge pedofilom i szuka dla nich usprawiedliwien.

Na oryginalnej niemieckiej stronie jest napisane, ze broszurka cieszy sie tak
duza popularnoscia, ze nie maja jej tymczasowo w ofercie i bedzie dostepna na
jesien 2007.
www.bzga.de/?uid=f8c8c6a99f6a380e69c85006f642e2f0&id=medien&sid=72&idx=583
Obserwuj wątek
    • kicior99 Re: Efekty postepowej i tolerancyjnej polityki w 11.07.07, 18:01
      w całej UE?
      Broszurka jest do uzytku w całej UE?
      Ktoś jej każe używać w Polsce?
      Lewactwo?
      Fakt, ze momentami przeginają ostro. Nie tak uświadamia sie dziecku jego
      seksualność. Niemcy zresztą nigdy nie byli zbyt delikatni w sprawach seksu.
      Szwedzkie podręczniki są o wiele lepsze i wzbudzają mniej wątpliwości. Ale moge
      odpowiedzieć jak Twoi kochani prawicowcy odnośnie słów Rydzyka - to zdania
      wyrwane z kontekstu.
    • nick3 A nie przyszło ci do głowy, że to może być prawda? 11.07.07, 18:03
      Bo niby skąd w poważnym i - bardziej niż nasze - cywilizowanym państwie taka
      broszura?

      Nie mówię, że na 100% jest tak jak mówi ta broszura. Ale ty wypowiadasz się
      tak, jak byś pomimo opinii niemieckich psychologów wiedział, że to na 100%
      bzdura.

      Zaś nasze ojczyste państwo nie dopusciłoby nigdy do opublikowania gdziekolwiek
      takiej opinii psychologów. Potrafiłoby za to nasłać na człowieka oddział
      antyterrorystyczny, by włamał się człowiekowi do mieszkania i uwolnił dziecko
      od tej 'straszliwej traumy'. Oraz oczywiście tłum Oburzonych ze św. Moralnością
      w oczach domagających się krzesła elektrycznego dla 'Potwora':)

    • alcoola Re: Efekty postepowej i tolerancyjnej polityki w 12.07.07, 10:59
      Na temat tej broszurki był też wątek na e-mamie i jedna z forumowiczek
      napisała, że mieszka w Niemczech, zna doskonale tę broszurkę i jej sens i
      wydźwięk jest zupełnie inny niż przedstawiony w artykule Rzeczpospolitej:
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=567&w=65648946
      Cora73 pisze tu tak:
      "Jestem w szoku kzo to przetlumaczyl!!!!!!!!!!!!!!!!! Od kilkunastu lat
      mieszkam w niemczech i mam ta broszurke przed soba, od dechy do dechy
      przeczytana!!! I naprawde zakrawa to na ochydna prowokacje! Ten fragmet o ojcu
      jest wyrwany z kontekstu i nie ma slowa o jakimkolwiek masowaniu... chodzi o to
      aby dziecko nie odczuwalo ze genitalia sa czyms zlym itp pisza tez o
      niedopuszczalnosci sytuacji w ktorych rodzica podniecaja pewne zabawy czy
      czynnosci np pielegnacyjne."

      Więc może nie ma się co tak podniecać i szukać sensacji.
      • cluniak Jesli twoje umiejętności czytania ze zrozumieniem 12.07.07, 11:12
        są podobne do twoich umiejętności posługiwania się polską ortografią to twoje
        zdanie nie jest miarodajne. Przyznam, że nie widziałem tej broszury i jedyne o
        czym mogę się wypowiedzieć to rzeczy, które dla obu stron są wspólne. Po
        pierwsze: Semantycznie termin "zabawa w doktora" ma tak samo pejoratywny
        wydźwięk w języku niemieckim jak i w polskim. Sam tytuł już sugeruje że coś co
        zarówno w barbarzyńskiej Polsce jak i w wysoko cywilizowanych Niemczech uznane
        jest za moralnie naganne mogłoby być dobre dla rozwoju dziecka.
        Po drugie: Powiedz proszę, jak sobie wyobrażasz zatrzymanie takich ojcowskich
        czynności w wieku nieco starszym kiedy faktycznie będą one juz groziły
        poważnymi konsekwencjami? Uważasz, że tak po prostu same ustaną?
          • cluniak Re: Jesli twoje umiejętności czytania ze zrozumie 12.07.07, 11:41
            Ortograficzny argument nie jest rzeczowy, ale odnosi się do tej wspomnianej
            przewagi cywilizacyjnej. Kąpiel jest kąpielą i ma ustalone granice. Po
            treningach mężczyźni nago biorą prysznic we wspólnej łazience, ale trudno by
            było ich nazwać homoseksualistami. Dlaczego? Bo zarówno jedno jak i drugie
            zjawisko jest utrzymane w ściśle określonych ramach. Dotykanie genitaliów
            podczas mycia kończy się wraz z końcem kompania dziecka przez rodziców. Kończy
            się jedno zjawisko i siłą rzeczy kończy się drugie. Powiedz mi teraz czym
            zatrzymasz i jak określisz ramy zjawiska dotykania genitaliów w zabawie i
            kontaktach codziennych? Co może to zatrzymać? Wyprowadzenie się z domu?
            • hypatia69 Re: Jesli twoje umiejętności czytania ze zrozumie 12.07.07, 11:47
              Na to, czym bym zatrzymała - odpowiedziałam poniżej.
              Granica jest płynna. Ale dla przeciętnej matki nie stanowi problemu
              rozróżnienie, kiedy ojciec/ojczym tylko się bawi, a kiedy zaczyna to trącić
              patologią. Co innego jest, jak stęsknony ojciec w trakcie przewijania
              ucałuje "poważny damski pośladek" choćby i dwulatki, a co innego, jak zaczyna
              grzebać paluchem i sie niezdrowo rumienić oraz dyszeć. Wbrew pozorom
              rozróżnienie nie jest takie trudne, kiedy się to widzi.
                • Gość: kix Cluniak teoretyk IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.07.07, 12:09
                  Jak będziesz kiedyś miał swoje dzieci, które będziesz kochał, to przestaniesz pisać w tym uduchowionym tonie, a zejdziesz na ziemię i doświadczysz czym jest obcowanie w ciałem własnego dziecka. Ty popadasz w skrajności. Nie dotykać, nie masować...

                  A wiesz że np. jednym ze sposobów na pozbycie się stulejki u chłopca są regularne próby odciągania napletka z penisa? Posądzisz matkę bądź ojca o pedofilię?
                  • kicior99 Re: Cluniak teoretyk 12.07.07, 16:04
                    Sama powiedziałąś że jednym z możliwych. Mamm spore wątpliwości, bo takier
                    "treningi" mogą wejść w nawyk... Dotykanie członka przez obcą osobe bardzo
                    często prowadzi do podniecenia płciowego, stąd już nietrudno do "złego dotyku".
                    Szczęściem można to usunąć operacyjnie...
                    • Gość: kix Kolejny teoretyk IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.07.07, 16:23
                      Proszę cię o jedno: nie zabawiaj się w medyka, skoro twoja wiedza z tego zakresu cię do tego nie uprawnia. Udaj się do pediatry bądź ginekologa/urologa dziecięcego i zapytaj go o sposoby leczenia stulejki u małych chłopców. Forum jest anonimowe, więc mnie wierzyć nie musisz. Ale wystarczy jak sięgniesz do literatury bądź dotrzesz do lekarza.

                      ps. A stulejki nie usuwa się już dziś operacyjnie. Tylko ambulatoryjnie. To na marginesie. Poza tym jeśli są możliwości uniknięcia sięgnięcia po skalpel to się to czyni, choćby w sposób wskazany ci przeze mnie w poprzednim poście.
                      I dotykanie penisa swojego dziecka kompletnie nic nie ma wspólnego ze "złym dotykiem". Bo by zadbać o prawidłową higienę penisa u większości chłopców, należy im odciągać napletek i usuwać zalegającą pod nim mastkę przez dość długi okres czasu. 5 czy 6 latek wciąż nie potrafi tego robić dobrze i kolokwialnie pisząc myje się "po łebkach".
                      • kicior99 Re: Kolejny teoretyk 12.07.07, 17:22
                        ok, przyjąłem do wiadomości tłumaczenie, kilku rzeczy nie wiedziałem, dziękuję
                        za czas i wiesdze poświęcona uświadomieniu mnie. pozdrawiam serdecznie, życzę
                        udanego dnia.
                • hypatia69 Re: Jesli twoje umiejętności czytania ze zrozumie 12.07.07, 12:49
                  Ja tylko napisałam, co zrobiłabym z delikwentem przyłapanym na czynie. Słowo Ci
                  daję, że to nie pojawia sie nagle. Zawsze są najpierw jakieś spojrzenia,
                  głaskania, które komuś patrzącemu z boku mogą umknąć. Widziałam takie
                  sytuacjie. Nie chcę przez to powiedzieć, że jestem jakaś szczególnie wrażliwa,
                  po prostu ludzie zwykle takich rzeczy nie zauważają, bo "mi się to nie
                  przytrafi, to się zdarza innym". Ja już dawno wiem, ze nie... Zresztą rozmaite
                  historie, łączni z tymi z sal sądowych i literatury psychologicznej
                  potwierdzają, że matka z reguły wcześniej "coś przeczuwała, ale nie mogła
                  uwierzyć". O ile nie okazuje się, ze po prostu wiedziała:/
      • Gość: Magnus Do alcoola IP: *.dip.t-dialin.net 12.07.07, 14:17
        No to ja zacytuje te fragmenty po niemiecku:
        "Der „Ratgeber für Eltern zur kindlichen Sexualerziehung vom 1. bis zum 3.
        Lebensjahr“ fordert Mütter und Väter dazu auf, „das Notwendige mit dem
        Angenehmen zu verbinden, indem das Kind beim Saubermachen gekitzelt,
        gestreichelt, liebkost, an den verschiedensten Stellen geküßt wird“. (S.
        16) „Scheide und vor allem Klitoris erfahren kaum Beachtung durch Benennung und
        zärtliche Berührung (weder seitens des Vaters noch der Mutter) und erschweren
        es damit für das Mädchen, Stolz auf seine Geschlechtlichkeit zu entwickeln.“
        (S. 27) Kindliche Erkundungen der Genitalien Erwachsener können „manchmal
        Erregungsgefühle bei den Erwachsenen auslösen“. (S. 27) „Es ist ein Zeichen der
        gesunden Entwicklung Ihres Kindes, wenn es die Möglichkeit, sich selbst Lust
        und Befriedigung zu verschaffen, ausgiebig nutzt.“ (S. 25) Wenn Mädchen (1 bis
        3 Jahre!) „dabei eher Gegenstände zur Hilfe nehmen“, dann soll man das
        nicht „als Vorwand benutzen, um die Masturbation zu verhindern“. (S. 25) Der
        Ratgeber fände es „erfreulich, wenn auch Väter, Großmütter, Onkel oder
        Kinderfrauen einen Blick in diese Informationsschrift werfen würden und sich
        anregen ließen – fühlen Sie sich bitte alle angesprochen!“ (S. 13)

        Ratgeber (pdf) Motto: Körper, Liebe, Doktorspiele

        I kazdy, kto zna ten jezyk moze sie przekonac, ze sa rownie chore i porazajace
        jak w tlumaczeniu RZ.
        • alcoola Re: Do alcoola 12.07.07, 16:17
          Gość portalu: Magnus napisał(a):

          > No to ja zacytuje te fragmenty po niemiecku:

          Nie znam niemieckiego, niestety.
          Ale z tego co widzę to też zdania wyrwane z kontekstu, zatem forumowiczka
          (której wypowiedź powyżej przytoczyłam), oburzająca się na wypaczenie treści
          broszurki przez "rzepę" może mieć rację. Ale nie musi :)
          • Gość: Magnus Re: Do alcoola IP: *.dip.t-dialin.net 12.07.07, 17:00
            Wiesz co."To zostalo wyrwane z kontekstu" to z reguly ulubiona wymowka
            politykow przylapanych na jakiejs skandalicznej wypowiedzi.
            Jak nie wiedza co powiedziec, to wlasnie uciekaja do tego pustego haselka.
            A ja sie pytam, niby co ma byc wyrwane z jakiego kontekstu, jak pisze sie o
            tym, ze ojciec ma piescic i calowac genitalia swojej 1-3 letniej corki?
            I jakie to niby przedmioty 1-3 letnie dziecko ma sobie wprowadzac do pochwy w
            celu MASTURBACJI???
            Moze ty wiesz o jaki kontekst chodzi-bo ja nie wiem.
            Dla mnie to skandaliczne brednie, ktore sa swietnym usprawiedliwieniem dla
            wszelkiego rodzaju pedofilow.Kazdy z nich bedzie sie mogl powolywac na ta
            broszurke twierdzac, ze nie molestowal i nie gwalcil dziecka, tylko chcial mu
            pomoc rozwinac swoja seksualnosc.
            • nick3 W Chinach matki masturbują małych chłopców. 12.07.07, 22:58
              > I jakie to niby przedmioty 1-3 letnie dziecko ma sobie wprowadzac do pochwy w
              > celu MASTURBACJI???

              Dlaczego słowo "masturbacja" uważasz za stosowne pisać w całości wielkimi
              literami? Czyżby oznaczało ono jakiś obiekt budzący "uczucia religijne"?
              (Ośmielam się podejrzewać po ilości wielkich liter, że to nawet przedmiot
              główny!)

              Odpowiadając na pytanie: chodzi o dokładnie te same przedmioty, które dziecko
              wkłada do buzi.

              A co do waszego św. Oburzenia, to - pomiarkujcie, bigoci. Już prędzej (na
              całkiem udowodnionych podstawach naukowych!) należałoby karać tych rodziców,
              którzy tępią dziecięcą masturbację, gdyż robią dzieciom większą krzywdę, niż
              ci, którzy masturbację dziecięcą tolerują!

              > A ja sie pytam, niby co ma byc wyrwane z jakiego kontekstu, jak pisze sie o
              > tym, ze ojciec ma piescic i calowac genitalia swojej 1-3 letniej corki?

              No właśnie ten cytat!:)

              On sam w sobie oczywiście znaczy to, co znaczy. Ale ktoś tu dobrze na forum
              napisał, że zachowanie pedofila różni się całym swoim kształtem i postacią od
              zachowania afirmującego seksualność dziecięcą rodzica żyjącego w tolerancyjnej
              kulturze Zachodu.

              Myślę, że u nas (w Polsce) takie zachowanie ojca zachowujące pozytywny
              charakter raczej nie byłoby możliwe (tak jak niemożliwy byłby np. szczery i
              partnerski wolny związek chłopaka i dziewczyny w Arabii Saudyjskiej. Z powodu
              własnych głęboko wpojonych wartościowań byliby to tylko "cudzołożnicy"!)

              Ale w kraju o kompletnie innym od Polski nastawieniu do seksualności (jak w
              Niemczech) - takie zachowanie ojca wcale nie musi być cyniczne czy egoistycznie
              eksploatujące dziecko (jak w pedofilii).

              Tam - być może - może być to zachowanie szczerze afirmatywne i serdeczne.

              W Chinach od dawna powszechny z kolei jest obyczaj masturbowania niemowląt płci
              męskiej przez matki. Podobno jest to nawet praktyka, którą bardziej odznaczają
              się matki uchodzące w tamtym społeczeństwie za czułe.
              • xtrin Re: W Chinach matki masturbują małych chłopców. 13.07.07, 00:53
                nick3 napisał:
                > Ale w kraju o kompletnie innym od Polski nastawieniu do seksualności
                > (jak w Niemczech) - takie zachowanie ojca wcale nie musi być cyniczne
                > czy egoistycznie eksploatujące dziecko (jak w pedofilii).

                Tutaj jest niezwykle cienka linia i nie widzę nic złego czy bigoteryjnego w
                trzymaniu się od niej z daleka. Wręcz przeciwnie.
              • hypatia69 Re: W Chinach matki masturbują małych chłopców. 16.07.07, 13:34
                "Już prędzej (na całkiem udowodnionych podstawach naukowych!) należałoby karać
                tych rodziców, którzy tępią dziecięcą masturbację, gdyż robią dzieciom większą
                krzywdę, niż ci, którzy masturbację dziecięcą tolerują!"
                Kilka rzeczy zauważę:
                1. Co innego "dzecięca masturbacja", a co innego "masturbowanie dziecka przez
                rodzica"
                2. Masturbacji dziecięcej należy zapobiegać, a nie ją tepić. Czy się z niej
                cieszyć. Bo nie jest cechą wrodzoną, tylko występuje z jakichś konkretnych
                przyczyn.
                "na całkiem udowodnionych podstawach naukowych!" opisał to Samson, Eichelberger
                i chyba również Starowicz. Proponuję najpierw faktycznie sprawdzić "podstawy
                naukowe", a potem zachwycać sie masturbacją u dwulatków...
                "W Chinach od dawna(...)" Nie żyjemy w Chinach. Trochę inna kultura...
                • nick3 Re: W Chinach matki masturbują małych chłopców. 16.07.07, 14:56
                  Kochana, nie awanturuj się w kółko. Głównie dlatego nie kontynuuję rozmów z
                  tobą, że wkurza mnie ten napastliwy styl.

                  > 2. Masturbacji dziecięcej należy zapobiegać, a nie ją tepić.

                  A gdzieżeś ty takich "światłych" poglądów nabrała, hmm?:)

                  > Bo nie jest cechą wrodzoną, tylko występuje z jakichś konkretnych
                  > przyczyn.

                  Nauki pani Sowińskiej?:)


                  Gwoli informacji o obecnym (od dość dawna) stanie wiedzy (autorzy, których
                  wymieniasz są tu jednomyślni): masturbacja u dzieci jest naturalnym elementem
                  ich rozwoju seksualnego, zakłócanie którego powoduje szkody psychiczne.
        • lepian4 Re: Do Magnusa 13.07.07, 14:26
          Warum regst du dich auf?
          Co ciebie zbulwersowalo? Fakt, ze zacheca sie rodzicow, by podczas kapieli
          okazywali swym dzieciom cieplo, poprzes laskotanie, glaskanie, a nawet
          calowanie dziecka? Kto tego nie robi? A moze fakt, ze w normalny sposob nalezy
          dzieci nauczyc obcowac ze swoja plcia?
          Zawsze lepsze jest to, niz udawanie, ze nie ma zadnego problemu. Pamietam z
          mojego dziecinstwa dziwne, choc niestety na nasze warunki normalne, wydarzenie:
          nasza kolezanka zrobila siusiu, nie domknela drzwi. Kolega doznal olsnienia i
          cale przedszkole wiedzialo, ze ona nie ma siusiaka!!! Moze to nie na temat, ale
          nasz poziom kultury seksualnej, w imie zle zrozumialej etyki, prowadzi do
          takich wypaczen.
          My niestety postrzegamy Niemcy przez pryzmat patologicznej polityki
          zagranicznej. Niemcy sa krajem, w ktorym spolecznosc muzulmanska zakorzenila
          sie na trwale. Jest tez masa innych inaczej nawiedzonych. Ich (nie)wiedza
          seksualna moze nawet nas rozsmieszyc. Pozytywnym faktem jest, ze rzad Niemiec
          probuje temu zjawisku krzewienia niewiedzy w imie zle zrozumialej tolerancji
          zapobiec. Chyba w tych kategoriach powinnismy postrzegac sens tych broszurek.

          Jesli w naszym kraju mozliwe jest, ze chlopiec widzac naga kolezanke, dziwi
          sie, ze dziewczynki nie maja penisow, nie bulwersuje mnie fakt, ze protestuje
          sie w przypadku takowych broszurek. To troche przypomina karykatury Mohameda:
          muzulmanie ich nie widzieli, bo nie mogli, ale protestowali, bo tak powinni
          czynic.
          • Gość: Magnus Re: Do Magnusa IP: *.dip.t-dialin.net 13.07.07, 16:37
            "Co ciebie zbulwersowalo? Fakt, ze zacheca sie rodzicow, by podczas kapieli
            okazywali swym dzieciom cieplo, poprzes laskotanie, glaskanie, a nawet
            calowanie dziecka? Kto tego nie robi? A moze fakt, ze w normalny sposob nalezy
            dzieci nauczyc obcowac ze swoja plcia?"

            Tu nie chodzi o normalne okazywanie dziecku ciepla czy bliskosci przez
            rodzicow, tylko o traktowanie dziecka jako obiekt seksualny, a to droga prosto
            do propagowania zachowan pedofilskich.
            Nikt nie ma nic przeciwko, zeby ojciec kapal swoja corke czy ja przytulal, bo
            to najnormalniejsza rzecz w swiecie.Ale pomoc 1-3 letniemu dziecku przy
            masturbacji,wprowadzania w tym celu przedmiotow do pochwy
            dziecka,koncentrowanie sie na pieszczeniu genitaliow dziecka przy takich
            czynnosciach i "naturalne" wedlug autorki podniecenie ojca przy takich
            czynnosciach to jakas chora i bardzo niebezpieczna ideologia, ktora na kilometr
            smierdzi pedofilia.
            • lepian4 Re: Do Magnusa 16.07.07, 11:09
              Faktycznie, w przez ciebie zarysowanym kontekscie sprawa wyglada patologicznie.
              Mozesz przytoczyc fragment z broszurki, ktory propaguje masturbacje wsrod
              dzieci?
            • xtrin Re: Do Magnusa 16.07.07, 12:51
              > Ale pomoc 1-3 letniemu dziecku przy masturbacji,wprowadzania w tym celu
              > przedmiotow do pochwy dziecka

              Możesz wskazać w którym miejscu propagowane jest takowe zachowanie? Bo z tego co
              ja doczytałam to wspomniane jest jedynie, aby dzieciom pozwalać na masturbację
              (teza, z którą ciężko się nie zgodzić) i interweniować, gdy w czasie takiej
              stymulacji może zrobić sobie krzywdę, np. wprowadzając przedmioty do pochwy (z
              czym nie zgodzić się jeszcze ciężej).
              • lepian4 Re: Do Magnusa 16.07.07, 14:59
                Es ist ein Zeichen der gesunden Entwicklung Ihres Kindes, wenn es die
                Möglichkeit, sich selbst Lust und Befriedigung zu verschaffen, ausgiebig
                nutzt.“ (S. 25) Wenn Mädchen (1 bis 3 Jahre!) „dabei eher Gegenstände zur Hilfe
                nehmen“, dann soll man das nicht „als Vorwand benutzen, um die Masturbation zu
                verhindern“.

                Przytaczasz chyba powyzszy fragment. W oryginale nie ma mowy o tym, by rodzice
                pomagali wlasnej corce przy masturbacji przy pomocy przedziwnych przedmiotow.
                Jesli broszurka ta zacheca rodzicow, by nie ingerowali w tego typu momentach,
                to ciezko dostrzec lansowana na tym forum logike zmierzajaca do sworzenia
                wyimaginowanej wizji krzewienia wsrod rodzicow pedofilii. To uproszczenie
                prowadzi do blednych wnioskow. Mysla przewodnia tej broszurki jest chyba fakt,
                iz w sytuacji, w ktorej dziewczynka naiwnie wklada przedmioty do swego lona,
                nie powinno wykorzystywac sie do zakazywania masturbacji. Dziecko w tym wieku i
                tak nic z tego nie zrozumie. Jedyne storzyc mozemy u dziecka zbedne poczucie
                winy, co w kontekscie rozwoju emocjonalnego dziecka nie jest nazbyt przydatne.
                Faktem bezspornym jest tez specyfika jezyka niemieckiego. Kobiecosc wyrazana
                jest od wiekow rodzajnikiem nijakim: das Weib, das Fräulein... Tym fenomenem
                zajmowalo sie juz wielu uczonych. Wczesniej, przez wzglad na okreslony porzadek
                spoleczny, nikogo to nie razilo. W dzisiejszych czasach jest juz to odrobine
                absurdalne. Dodatkowo smieszy tez sytuacja braku normalnego nazewnictwa
                kobiecej intymnosci. W naszym jezyku mamy tez ten sam problem. Male dzieci
                potrafia perfekcyjnie opisac swiat, fantastycznie nadazaja za rozwojem
                technicznym, perfekcyjnie nazywajac zagmatwane zjawiska... Gdy na chwile
                zapomni sie o tych osiagnieciach, wychodzi nasza pruderia; bo jak nazwac
                intymnosc wlasnej corki, nie wyrazajac sie trywialnie, tudziez wulgarnie?
    • hypatia69 Re: Efekty postepowej i tolerancyjnej polityki w 12.07.07, 11:37
      Tekst obrzydliwy. Ale koleżanka powyżej moze mieć rację: nie dość, ze cośtam
      wyrwane z kontekstu, to jeszcze niedokładnie [tendencyjnie] przetłumaczone.
      Jeśli zaś nie, to po prostu nie zwracać uwagi na to, co piszą zwolennicy
      pedofilii i takich "pieszczot rodzicielskich". Jakby mi mąż zaczął uświadamiać
      córkę w taki sposób, to poszłabym siedzieć za pobicie ze skutkiem śmiertelnym.
    • xtrin Re: Efekty postepowej i tolerancyjnej polityki w 12.07.07, 14:05
      Zakładając, że wymowa broszury rzeczywiście jest taka, jak to przedstawiono (co
      jak widać nie jest takie oczywiste) to osoby odpowiedzialne za nią powinny
      zostać ukarane za nakłanianie do przestępstwa.

      Co jednak ma wspólnego z postępem i tolerancją? No i kto to są ci demoniczni lewacy?
      • lepian4 Re: dobra broszurka! mastrubacja jest naturalna a 13.07.07, 14:36
        Problem jest chyba w tym, ze milosc mozna w roznych okolicznosciach, roznie
        interpretowac. Skupmy uwage na roznych okolicznosciach, nie na interpretacji.
        Temu te broszurki chyba sluza.
        Na marginesie: niedawno zmarl zupelnie niezawazenie niemiecki filozof, Hans
        Georg Gadamer. W swej ksiazce "Wahrheit und Methoden" dal upust swym teoria
        odnosnie odmiennych, bo kulturowych interpretacji tego samego zjawiska. Dobrze,
        ze nie o nim mowa, bo dyskutowalibysmy juz zapewne o repatriacjach wojennych.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka