" Czarne chmury nad Panstwem Prawa " i wiatry

14.07.07, 14:04
" Zegnajac w Nadzieji

Synku Ty widzisz to wszystko z gory.
Laki,pastwiska i ryby w stawach.
Widzisz tez nieraz te "czarne chmury"
podazajace nad "panstwem prawa".

Nie trac Nadzieji,badz dobrej mysli
bo w koncu kiedys sie wypogodzi.
Moze tez w pore ludziom sie wysni...
Slonce i radosc z czasem nadchodzi.

Gdy praworzadnosc kiedys powroci
i "czarne chmury" wiatry rozwieja
strach i niepewnosc zniknie wsrod ludzi,
a sprawiedliwosc bedzie Nadzieja.

Twoj tata

1998 r.


- tak bylo juz w roku 1997 i 1998.. oraz dalej.... ale jak teraz jest ?
Jaka jestes Polsko ?

radca
    • edico Re: " Czarne chmury nad Panstwem Prawa " i wiatr 26.07.07, 01:53
      "W momencie zagrożenia Stoczni Gdańskiej upadłością Hutyra zostaje
      przewodniczącym Komitetu Ratowania Stoczni, powołanego przez Radio Maryja.
      Stając na ambonie obok o. Rydzyka mówi: Daję słowo honoru, że żadna złotówka
      przeznaczona na ratowanie stoczni nie przepadnie. W 1999 r. orientuje się, że
      nie wiadomo, co się stało z pieniędzmi na ratowanie stoczni. Wysyła listy do o.
      Rydzyka i osób związanych z Radiem Maryja (publikowaliśmy je dwa tygodnie temu w
      „Gazecie Polskiej”). Listy pozostają bez odpowiedzi, a ludzie związani z o.
      Rydzykiem organizują spotkania, podczas których szkalują Hutyrę. Bolek, nie
      możemy dalej współpracować. Z ust ojca dyrektora padają zarzuty pod twoim
      adresem. Podobno jesteś agentem – mówi Hutyrze jeden z jego znajomych. Hutyra
      zakłada stowarzyszenie „Arka”, które skupia akcjonariuszy Stoczni Gdańskiej. W
      2000 r. pojawia się szansa na jej uratowanie.

      Tajemniczy wypadek

      Na wrzesień 2000 r. wyznaczona zostaje data walnego zebrania akcjonariuszy. Plan
      Hutyry jest następujący – akcjonariusze wybiorą radę nadzorczą. Najważniejszym
      punktem zebrania będzie głosowanie nad uwłaszczeniem pracowników oraz
      emerytowanych stoczniowców. W ten sposób stocznia pozostanie w polskich rękach.
      Po zakończeniu walnego władze stoczni wystąpią do dyrektora Radia Maryja
      Tadeusza Rydzyka z prośbą o pieniądze na jej funkcjonowanie. Piątek, 15 września
      2000 r., Bolesław Hutyra, a także Marian Moćko, członek zarządu stowarzyszenia
      „Arka”, oraz przyjaciel Hutyry Andrzej Bugajski jadą na spotkanie z ministrem
      skarbu Andrzejem Chronowskim. Spieszą się. Koło Nidzicy prowadzony przez
      Bugajskiego opel calibra zderza się z maszyną drogową. Kierowca i pasażerowie
      giną na miejscu. Okoliczności są niejasne – wypadek zdarzył się na prostej
      drodze, przy dobrej widoczności i ładnej pogodzie.

      Naukowcy badający okoliczności tragedii stwierdzają, że przyczyn nie można
      ustalić. Zastanawiający jest jednak brak śladów hamowania. 16 września 2000 r.
      odbywa się druga część zebrania. Prowadzący obrady Roman Giertych zostaje
      wybrany na przewodniczącego rady nadzorczej stoczni. W skład rady wchodzi też
      Witold Hatka. Nazwiska Giertycha i Hatki pojawiają się też przy aferze
      Wielkopolskiego Banku Rolniczego."
      wiadomosci.wp.pl/kat,,statp,UHJ6ZWdssWQgcHJhc3k%3D,wid,9050974,wiadomosc.html
      • radca Re: " Czarne chmury nad Panstwem Prawa " i wiatr 28.07.07, 19:20
        jak bardzo potrafia niektorzy oszukiwac wierzacych w Sprawiedliwosc i Godnosc
        czlowieka

        radca
Pełna wersja