kicior99
16.07.07, 08:46
Interesuje mnie ten fenomen na szerszym tle, ogólnospołecznym rzekłbym. Od
niedawna zainteresowałem sie blogami z tego powodu że byłem jedynym, który go
nie miał... Przejrzałem masę blogów i... jestem przerażony. Najczęściej sa to
opowieści z prywatnego życia, nie wnoszące zupełnie nic do wiedzy czy
doświadczeń czytającego. Często zakrawa to na obnoszenie się ze swoimi
problemami i gwałtownego szukania poparcia w otoczeniu, na zasadzie - nie
jestem sam ze swoim problemem. Czyli taka współczesna forma spowiedzi,
następna po produkowaniu sie u pani Drzyzgi. Zastanawiam się jaki jeszcze inny
cel tkwi w upowszechnianiu własnego życia - poza podświadomym szukaniem
akceptacji. I jakoś nie mogę go znaleźć. Oczywiście są też blogi tematyczne,
najczęściej niezłe - te pomijam, gdyż po prostu zastąpiły one własne strony
www, na które z reguły mało kto trafiał.