ijaw
16.07.07, 21:19
Organizatorzy festiwalu muzycznego Fespam w stolicy Kongo wywołali wzburzenie
obrońców praw człowieka, gdy zakwaterowali pigmejskich artystów w namiocie w
ogrodzie zoologicznym.
Inni goście Festiwalu Panafrykańskiej Muzyki (Fespam) w Brazzaville otrzymali
miejsca w stołecznych hotelach. Tylko 30 osobowy pigmejski zespół
zakwaterowano w namiocie rozbitym w miejskim zoo.
Organizatorzy imprezy tłumaczą, że nie chcieli odrywać Pigmejów od ich
naturalnego środowiska, a w zoo panują przecież warunki bardzo do niego
zbliżone. Decyzję swoją konsultowali również z Ministerstwem Leśnictwa.
Tymczasem pochodzący z północy kraju pigmejscy artyści nie docenili wysiłków
organizatorów. Występują na festiwalu po raz piąty, jednak dotąd zawsze
zapewniano im identyczne jak innym uczestnikom warunki.
Obrońcy praw człowieka są oburzeni. Spanie w namiocie nie jest bowiem jedyną
niedogodnością - muzycy muszą m. in. zbierać w zoo drewno na ognisko, jeśli
zamierzają gotować. Nieustannie towarzyszą im też turyści z kamerami i
aparatami fotograficznymi.
Przedstawiciele kongijskiego rządu zapewnili, że poszukują dla Pigmejów
bardziej dogodnego miejsca w hotelu.
wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80269,4314147.html
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=902&w=65889515==========
To się popisali:(((