Człowiek-istota nieznana w Europie.

18.07.07, 17:16
Pod takim tytułem zamieścił swój, niezwykle interesujący, artykuł Prof.H.
Witczyk.
Omawia w nim nową wizję człowieka, którą składa się wyłącznie z dwu
podstawowch czynników. Emocji(instynktów,obsesji, namietności itp) i
nieskrępowanej wolności przy jej uczeczywistnianiu. Analogicznie jak w
swiecie zwierząt. Nie dziwi wiec fakt,że Profesor nazwał ten nowy
trend "małpizacją " człowieka.
Przeczytajcie wiec wszyscy, którzy potraficie czytać ze zrozumieniem!

www.naszdziennik.pl/index.php?typ=my&dat=20070718&id=my11.txt
    • socjalliberal Re: Człowiek-istota nieznana w Europie. 18.07.07, 17:21
      Małpizacja? Czyli wiara, zamiast myślenia?
      • homosovieticus Zanim zagdaczesz to przeczytaj artykuł! 18.07.07, 17:23
        Madr5ala się znalazła myslaca i łbem potrząsa.
      • 1normalnyczlowiek Kiedy masz szczepienie?A obroża wygodna? 18.07.07, 17:44
        socjalliberal napisał:
        > Małpizacja? Czyli wiara, zamiast myślenia?
        ---> Tamten tekst jest dla myślących a nie tresowanych.
    • jdbad Re: Człowiek-istota nieznana w Europie. 18.07.07, 17:23
      Ten artykuł nie jest niezwykle interesujący.
      • socjalliberal Ależ wręcz przeciwnie, to bardzo interesujący 18.07.07, 17:26
        artykuł, z punktu widzenia psychiatrii.

        To jest bardzo ciekawe, by twierdzić, że w średniowieczu ludzie byli ludźmi, a
        teraz jakoś nie są.
        • jdbad Re: Ależ wręcz przeciwnie, to bardzo interesujący 18.07.07, 17:27
          Ale ja, jak wiesz psychiatrą nie jestem;)
        • homosovieticus Boże stworzenie zapomniało- lub nie wiedziało- 18.07.07, 17:30
          że okreslenie ludzie ma swój filozoficzny aspekt podobnie jak okreslenie
          zwierze, którego przedstawicielem-symbolem jest w artykule własnie małpa.
          ps
          Jak na socjalliberała toś wyjątkowy głuptas, żeby nie powiedzieć przygłup!
          • socjalliberal Re: Boże stworzenie zapomniało- lub nie wiedziało 18.07.07, 17:31
            Ależ oczywiście, poddaję się miażdżącej sile twojej argumentacji:)
            • homosovieticus Dobrze czynisz, fladro nie pierwszej świeżości! 18.07.07, 17:35
              Myśl niech wyprzedza czyn. Rozum niech panuje nad emocjami to uczłowiecza.
              • socjalliberal Re: Dobrze czynisz, fladro nie pierwszej świeżośc 18.07.07, 17:36
                Wiara to emocje czy rozum;)?
                • homosovieticus Re: Dobrze czynisz, fladro nie pierwszej świeżośc 18.07.07, 17:38
                  Wiara to rozum, wola i Łaska Boska. Tak stoi w katechiźmie.
                  • socjalliberal Re: Dobrze czynisz, fladro nie pierwszej świeżośc 18.07.07, 17:40
                    Katolickim? Protestanckim? Prawosławnym?

                    Jakieś obiektywniejsze źródło? Albo wywód jakiś, co by to udowadniał?
                    • homosovieticus Re: Dobrze czynisz, fladro nie pierwszej świeżośc 18.07.07, 17:46
                      A o Akwinacie słyszało dziecko socjała i liberała? Tam znajdzie wspaniale
                      logicznie UZASADNIONY wywód.
                      ps
                      Oprócz pisemek Marksa, Mrcina Króla i Hegla dobrze jest przeczytać "Sumę
                      teologiczną".
                      • socjalliberal Re: Dobrze czynisz, fladro nie pierwszej świeżośc 18.07.07, 17:49
                        Opowiedz mi o tym Akwinacie, bo niestety nie słyszałem, co jest dość dziwne,
                        jeśli maiłby to być jakiś wspaniały dowód rozumowo uzasadniający istnienie Boga.

                        To ja trochę prymitywnie, lecz skutecznie: to jak z tą historyjką o Bogu, jego
                        wszechmocy, i pieruńsko ciężkim kamieniu:)?
                        • jdbad Re: Dobrze czynisz, fladro nie pierwszej świeżośc 18.07.07, 17:50
                          Ja Ci opowiem, a w zasadzie zacytuję:Aquinas had a mystical experience while
                          celebrating Mass on December 6, 1273. At this point, he set aside his Summa.
                          When asked why he had stopped writing, Aquinas replied, "I cannot go on . . .
                          All that I have written seems to me like so much straw compared to what I have
                          seen and what has been revealed to me." Later, others reported that Aquinas
                          heard a voice from a cross that told him he had written well. On one occasion,
                          monks claimed to have found him levitating
                          • socjalliberal Re: Dobrze czynisz, fladro nie pierwszej świeżośc 18.07.07, 17:52
                            Że cudzik jakiś niby? No ja myślałem, że mi tu homogiertychus zaprezentuje jakiś
                            racjonalny wywód, a tu po prostu kolejna bajeczka. To już mógł spróbować z czymś
                            z Biblii, a nie schizofrenikami z czasów późniejszych, ech...
                            • jdbad Re: Dobrze czynisz, fladro nie pierwszej świeżośc 18.07.07, 17:55
                              Musisz rozumowo w cuda wierzyc!
                • jdbad Re: Dobrze czynisz, fladro nie pierwszej świeżośc 18.07.07, 17:39
                  Teraz już rozum:'wolna wola, jak i uczucia podporządkowane są rozumowi, który w
                  sposób krytyczny (naukowy) poznaje prawdę: o Stwórcy"
                  I pamiętaj, że to nie ja napisałam:))))))
                  skocz.pl/kittykittykitty
                  • homosovieticus Re: Dobrze czynisz, fladro nie pierwszej świeżośc 18.07.07, 17:42
                    Pora wyjaśnić sobie rozumienie określenia "wizja człowieka" i pamietać o tym,że
                    chrzescijańska wizja zakładała i zakłada nadal prymat ROZUMU nad emocjami.
                    • jdbad Re: Dobrze czynisz, fladro nie pierwszej świeżośc 18.07.07, 17:43
                      Poproszę o cytaty z dawnych czasów, że tak powiem.
                    • socjalliberal Re: Dobrze czynisz, fladro nie pierwszej świeżośc 18.07.07, 17:43
                      Czemu wobec tego chrześcijanie uznają istnienie Boga?

                      Czy coś mnie ominęło, czy może rozumowo udowodniono istnienie Boga?
                      • jdbad Re: Dobrze czynisz, fladro nie pierwszej świeżośc 18.07.07, 17:45
                        Ty nie myślisz odpowiednio rozummowo;)
                        • socjalliberal Re: Dobrze czynisz, fladro nie pierwszej świeżośc 18.07.07, 17:51
                          Cholerny bezpiecznik, wysiadł mi jakiś czas temu, powinienem przecież zatrzymać
                          się w odpowiednim momencie i "pomyśleć": "zaraz, przecież Bóg istnieje i już,
                          nie ma tu czego udowadniać" :)

                          A kiedyś byłem głęboko wierzący, ale teraz im więcej z takimi pretorianami jak
                          homosovieticus dyskutuję, to tym dalej coś od tej wiary jestem;)
                  • socjalliberal Re: Dobrze czynisz, fladro nie pierwszej świeżośc 18.07.07, 17:42
                    Prawdę o Stwórcy, czyli o jego nieistnieniu;) Wtedy się zgadza:)
                    • homosovieticus O Arystoklesie słyszał cokolwiek a może czytał 18.07.07, 17:51
                      Lavinasa. Bliższy jest współczesnemu "wykształciuchowi".
                      • socjalliberal Re: O Arystoklesie słyszał cokolwiek a może czyta 18.07.07, 17:53
                        Jaśniej jaśnie panie:)
                        • homosovieticus Re: O Arystoklesie słyszał cokolwiek a może czyta 18.07.07, 18:05
                          Jaśniej to wykładają w porzadnym liceum. Tutaj jest Forum a nie szkoła srednia.
                          Trzeba byc przygotowanym do rozmowy na ciekawe tematy.
                          • socjalliberal Re: O Arystoklesie słyszał cokolwiek a może czyta 18.07.07, 18:07
                            W liceum to głoszą herezje o ewolucji, irracjonalizmie wiary, zbrodniach kościoła.

                            Dlatego liczę na ciebie.
                            • homosovieticus Re: O Arystoklesie słyszał cokolwiek a może czyta 18.07.07, 18:15
                              Napisałem w "porządnym liceum" a nie takim,które kończysz.
                              • socjalliberal Re: O Arystoklesie słyszał cokolwiek a może czyta 18.07.07, 18:17
                                Nawet katolickie licea muszą przestrzegać programu ustalonego przez MEN:)
                                • homosovieticus Re: O Arystoklesie słyszał cokolwiek a może czyta 18.07.07, 18:23
                                  Licea są dla wszystkich, którzy zdadzą egzaminy wstępne ale z nauki w nich
                                  korzystaja nieliczni. Podobnie ma się sprawa ze studiami wyższymi.Szczególnie
                                  tymi o profilu humanistycznym. Stąd tyle "wykształciuchów",którzy lizneli tylko
                                  dorobek filozoficzny człowieka na przestrzeni wieków. jest on imponujacy bo
                                  uczynił Nas, ludzi, panami ziemskiego życia.
                                  • jdbad Ktoś tu unika odpowiedzi 18.07.07, 18:24
                                    i nie jest to socjaliberał
                                    • homosovieticus Nie unikam tylko trudno rozmawiać o gestosci fali 18.07.07, 18:31
                                      prawdopodobieństwa z kimś kto zna tylko tabliczkę mnożenia do dwudziestu i nie
                                      rozumie czym jest liczba.
                                      Mojemu rozmówcy brakuje nie tyulko woli poznania chrzescijańskiej wizji
                                      człowieka ale także podstawowych zasad wiary katolickiej bo z takiego punktu
                                      widzenia napisany jest przywołany artykuł. Co dziwniejsze nie przeczytał go i
                                      nie starał się zrozumieć że ateizm jest równiez rodzajem wiary tylko znacznie
                                      uboższym intelektualnie.
                                      • jdbad Re: Nie unikam tylko trudno rozmawiać o gestosci 18.07.07, 19:45
                                        Po pierwsze unikasz stosując tanie chwyty.
                                        Po drugie, skąd wiesz, że nie przeczytał? I obrażasz?
                                        Po trzecie, dlaczego potrzeba chrześcijańskiej woli poznania,aby syskutowac o
                                        religii?
                                        Po czwarte, dlaczego twierdzisz, ze ateizm jest o coś tam uboższy? Czyli
                                        ponownie obrażasz?
      • homosovieticus Re: Człowiek-istota nieznana w Europie. 18.07.07, 17:27
        jdbad napisała:

        > Ten artykuł nie jest niezwykle interesujący.

        To Twoje zdanie. Moje jest inne i dlatego napisałem co napisałem.
        • jdbad Oczywiście 18.07.07, 17:28

    • l.o.r.t.e.a Ciekawe spojrzenie. Bankructwo polityki ulegania 18.07.07, 17:47
      we wszystkim dzieciom, zgubne skutki manii kupowania, są dziś dostrzegana na
      Zachodzie nie tylko przez publicystów chrześcijańskich, ale i ludzi
      niereligijnych.
      • homosovieticus Re: Ciekawe spojrzenie. Bankructwo polityki ulega 18.07.07, 17:52
        To prawda. Szkoda ,że ludzie niereligijni nie rozumieją przyczyn takiego stanu
        rzeczy.
        • socjalliberal Poproszę mi o wytłumaczenie 3 spraw 18.07.07, 18:01
          tak teologicznie, co byśmy znaleźli wspólną płaszczyznę.

          Jak ma się to, że Bóg jest miłością i cechuje się nieskończoną mądrością, do:

          1) Rozszarpania ok. 40 małych dzieci przez niedźwiedzie napuszczone na nie przez
          Boga, a to z powodu "straaaszliwego grzechu" naśmiewania się z proroka Bożego,
          Eliasza?

          Przypominam, chodziło o dzieci. Czy to jest to prawidłowe traktowanie w
          porównaniu z "uleganiem dzieciom we wszystkim" w tej rzekomo zepsutej cywilizacji?

          2) Ukarania Dawida i Betszeby śmiercią (między innymi) ich dziecka za
          cudzołóstwo, którego dokonali oni, bo przecież nie dziecko.

          3) Wymordowywania kobiet i dzieci przez Izraelitów podczas podboju Kanaanu?
          • homosovieticus Jeśli naprawdę interesują Cię te tematy to 18.07.07, 18:11
            przystępne dla siebie wytłumaczenie znajdziesz np. w książkach OP Jacka Salij.
            Pamietam o trzech sposród wielu: "Pytania Nieobojetne", Dylematy naszych
            czasów" i " Szukającym Drogi".
            Odważ się i zadaj sobie troszkę trudu!
            • socjalliberal Re: Jeśli naprawdę interesują Cię te tematy to 18.07.07, 18:14
              Myślisz, że nie znam ewentualnych tłumaczeń na te pytania?
              Trzeba się odznaczać olbrzymim relatywizmem moralnym, by je przyjąć i mieć
              spokojne sumienie.
              A ponoć z relatywizmem moralnym trzeba walczyć.

              Jedno, podstawowe pytanie: czy jest cokolwiek, co jest w stanie usprawiedliwić
              MORDOWANIE DZIECI?
              • homosovieticus Re: Jeśli naprawdę interesują Cię te tematy to 18.07.07, 18:17
                Oczywiście! Casus Abrahama dowodem dla myślacego człowieka!
                • socjalliberal Re: Jeśli naprawdę interesują Cię te tematy to 18.07.07, 18:19
                  No ale w jaki sposób usprawiedliwia to powyższe przypadki?

                  Ale sama sprawa Abrahama też ciekawa. Co należy myśleć o Bogu, żądającym ofiary
                  z dziecka? Szczególnie, jeśli wielokrotnie jest powiedziane, że brzydzi się
                  takimi praktykami, a sam jest miłością. Chyba logiczne uznać, że to raczej nie
                  Bóg, tylko Szatan formę Lucyfera przyjmuje, i polecenia nie wykonywać?
                  • homosovieticus Re: Jeśli naprawdę interesują Cię te tematy to 18.07.07, 18:26
                    Wiara jest dla wierzących ale nie zależy tylko od ich rozumu i woli.Ty starasz
                    się sprowadzić Boga do przedmiotu poznawanego ludzkim rozumem bez wzgledu na
                    Jego przyzwolenie. Zamieniasz w ten sposób wiarę religijną w magię.
                    • jdbad czyli jednak przyznajesz, zę tak naprawdę rozum ni 18.07.07, 18:28
                      e ma nic do wiary.
                      homosovieticus napisał:

                      > Wiara jest dla wierzących ale nie zależy tylko od ich rozumu i woli.Ty
                      starasz
                      > się sprowadzić Boga do przedmiotu poznawanego ludzkim rozumem bez wzgledu na
                      > Jego przyzwolenie.
                      • homosovieticus Re: czyli jednak przyznajesz, zę tak naprawdę roz 18.07.07, 18:34
                        Przeczytaj raz jeszcze co napisałem. Wolno i starannie to może zrozumiesz,ze
                        Twój wniosek jest wynikiem NIEWIESZY o tym czym jest w swej istocie Wiara w
                        katolickim rozumieniu tego okreslenia. Dokładnie pisał o tym Św. Tomasz. i
                        takie rozumienie wiary obowiazuje w KK.
                        • jdbad Re: czyli jednak przyznajesz, zę tak naprawdę roz 18.07.07, 19:53
                          O czym pisał Tomasz z Akwinu wiem świetnie.A teraz mi powiedz dlaczego mam go
                          uważac za autorytet, a Hegla już nie? Że nie wspomnę o innych filozofach.
                    • socjalliberal Re: Jeśli naprawdę interesują Cię te tematy to 18.07.07, 18:29
                      Ale Bóg przestawia się nam jako Miłość i przez całe swoje Słowo go poznajemy.
                      Problem powstaje wtedy, kiedy jego słowa stosujemy do tych spraw o które pytałem.

                      Jeszcze raz. Czy istnieje cokolwiek, co usprawiedliwia mordowanie dzieci?

                      Jeśli tak, to czy nie oznacza to, że każdy może czuć się usprawiedliwiony gdy
                      krzywdzi dzieci, powołując się na wolę Boga?
                      • homosovieticus Re: Jeśli naprawdę interesują Cię te tematy to 18.07.07, 18:37
                        Jeszcze raz. Czy istnieje cokolwiek, co usprawiedliwia mordowanie dzieci?
                        >
                        > Jeśli tak, to czy nie oznacza to, że każdy może czuć się usprawiedliwiony gdy
                        > krzywdzi dzieci, powołując się na wolę Boga?
                        >


                        Tylko wtedy jeśli rzeczywiście Bóg zażada tego od człowieka. Bog to nie nasz
                        kumpel umysłowy.My nie musimy Go rozumieć zeby być Mu posłusznym. To chyba
                        oczywiste.Wystarczy wierzyc,że Nas kocha i pragnie naszego Dobra.
                        • socjalliberal Re: Jeśli naprawdę interesują Cię te tematy to 18.07.07, 18:42
                          Ok, rozumiem, ale powstaje problem, bo to już podchodzi pod fanatyzm. Można
                          uznać, że Bóg ma zawsze rację, że nie jesteśmy ogarnąć jego mądrości, że nie my
                          jesteśmy od sądzenia jego czynów.

                          Tylko czy wtedy wyznawcy Baala robili coś złego, gdy swojemu bożkowi w Kanaanie
                          masowo ofiarowywali dzieci?
                          Całkiem możliwe, że wierzyli, że to dla ich dobra, a ich bóg ich kocha.

                          Każdy może sobie ubzdurać największy absurd i uważać, że Bóg mu każe go
                          wypełnić, bo przecież nie jestem w stanie już sobie wyobrazić czegoś gorszego od
                          mordowania dzieci.
                          • homosovieticus Re: Jeśli naprawdę interesują Cię te tematy to 18.07.07, 18:47
                            Zapominasz mądralo,że religia, o której rozmawiamy opiera się na OBJAWIENIU a
                            nie na ludzkim dociekaniu Bożych tajemnic. Może pomocnym w rozumieniu tego co
                            pisze będzie taki oto fragment z I.M. Bocheńskiego:
                            "WIARA. Nasza wiara oznacza dwie różne rzeczy:

                            1. przedmiotowo, to w co się wierzy,

                            2. podmiotowo, sam akt wierzenia, przyjmowania za prawdę, i postawę człowieka
                            wierzącego. W drugim znaczeniu wiara jest aktem, przez który wierzący uznaje za
                            prawdziwe jakieś zdanie dlatego, że chce je uznać, a więc pod naciskiem woli.
                            Istnieje parę zabobonów dotyczących wiary.

                            Jeden z nich przeczy, by w wierze występowało jakiekolwiek twierdzenie, zdanie
                            i sprowadza wiarę do uczucia. Jest to oczywisty zabobon, mieszający powód,
                            dlaczego się wierzy, z tym, w co się wierzy. Nie można na serio wierzyć, jeśli
                            się nie wierzy w coś. Powiedzenie “Wierzę, ale nie ma niczego, w co wierzę"
                            jest bełkotem*, nonsensem. W każdym wierzeniu istnieje pewna treść, a tą
                            treścią jest jakieś zdanie uważane za prawdziwe. Tak np. kiedy wierzę, że
                            Izydor spłaci swoje długi, uważam za prawdziwe zdanie “Izydor spłaci swoje
                            długi".

                            Inny zabobon głosi, że wiara jest aktem nierozumnym, w tym znaczeniu, że
                            wierzący nie ma żadnej racji, żadnego rozumnego uzasadnienia dla swojej wiary.
                            I to mniemanie jest zabobonem, bo człowiek umysłowo zdrowy nie może uznać za
                            prawdziwe, tj. uwierzyć w zdanie bez jakiejś racji, jakiegoś uzasadnienia.
                            Jeśli chodzi o akt wiary, przez który przyjmuje się światopogląd*, wydaje się,
                            że owo uzasadnienie ma postać hipotezy wyjaśniającej całość danego
                            doświadczenia człowieka, i to nie tylko doświadczenia faktów, ale także
                            wartości moralnych, estetycznych itd. Zanim się ktoś nawróci np. na buddyzm,
                            tworzy sobie hipotezy mniej więcej tej treści: gdybym przyjął (uwierzył w)
                            buddyzm, moje życie nabrałoby sensu, tj. moje doświadczenie zostałoby w pewien
                            sposób uporządkowane. Taka hipoteza nie jest dowodem prawdziwości wiary, akt
                            wiary dodaje do niej “skok" o tyle, że nadaje jej treści pewność. Ale owa
                            hipoteza jest racją, która - chociaż częściowo - uzasadnia akt wiary. Wiara nie
                            jest więc koniecznie “skokiem w ciemność" ani aktem bezrozum-nym.

                            Wreszcie inny jeszcze .zabobon każe wierzącemu stale wątpić w to, w co wierzy.
                            W rzeczywistości kto wierzy na serio, tan ma pewność tego, w co wierzy.

                            Patrz: autorytet, religia, rozum. "

                            • socjalliberal Re: Jeśli naprawdę interesują Cię te tematy to 18.07.07, 18:50
                              Ale ja tu nie rozmawiam o rozumie i wierze w tej chwili.


                              Pytam tylko, czy możemy uznać, że mordowanie dzieci może być usprawiedliwione
                              przez Boga.

                              I jakie to niesie konsekwencje, jeśli uznamy, że tak.
                              • homosovieticus Re: Jeśli naprawdę interesują Cię te tematy to 18.07.07, 19:01
                                socjalliberal napisał:
                                Pytam tylko, czy możemy uznać, że mordowanie dzieci może być usprawiedliwione
                                > przez Boga.
                                >
                                > I jakie to niesie konsekwencje, jeśli uznamy, że tak.

                                Czy zdajesz sobie sprawę z intelektualnej strony swego pytania?

                                Pytasz przecież, tak naprawdę, czy Bóg może wybaczyć człowiekowi grzech.
                                Oczywiście,że może . Wierzymy wszak,że jest Miłosiernym Bogiem.
                                ps
                                Powiedz, czy znasz katechizm KK?
                                • socjalliberal Re: Jeśli naprawdę interesują Cię te tematy to 18.07.07, 19:13
                                  > Czy zdajesz sobie sprawę z intelektualnej strony swego pytania?
                                  >
                                  > Pytasz przecież, tak naprawdę, czy Bóg może wybaczyć człowiekowi grzech.
                                  > Oczywiście,że może . Wierzymy wszak,że jest Miłosiernym Bogiem.

                                  No ale to nie byłby grzech, tylko spełnianie woli bożej. Tylko czy wolą bożą
                                  może być, by zabić dzieci? Czy taki Bóg może dalej być miłością, albo mieć
                                  pretensje do innych, że w imię Boga składają ofiary z dzieci lub czynią podobne
                                  okrucieństwa?

                                  > ps
                                  > Powiedz, czy znasz katechizm KK?
                                  Nie byłem katolikiem.
                                  • homosovieticus Re: Jeśli naprawdę interesują Cię te tematy to 18.07.07, 19:30
                                    Znasz Dekalog? "Nie zabijaj" to nakaz obowiązujący człowieka Wiary w Boga
                                    stwórcę Świata i dawcę Życia.Nie znane mi są zabójstwa ludzi, na Boskie
                                    polecenie zawarte w NT.
                                    • socjalliberal Re: Jeśli naprawdę interesują Cię te tematy to 18.07.07, 19:33
                                      Te trzy przypadki co podałem na początku?
    • camille_pissarro No to u Zapatero miałby niezłe chody ;-)) n/t 18.07.07, 18:02

      • autenty1 Re: No to u Zapatero miałby niezłe chody ;-)) n/t 18.07.07, 22:45
        ooooooooooooooooooooooooooo
    • nangaparbat3 przeczytałam 19.07.07, 00:19
      straszne brednie
      w jakiej dziedzinie on jest profesorem?
    • lupus76 Re: Człowiek-istota nieznana w Europie. 19.07.07, 08:43
      W zasadzie nie ma sensu czytaćtego artykułu dalej, niż pierwsze 4 zdania.
      Widać, ze ksiądz profesor pisze artykuł z tezą, którą próbuje udowodnić mimo, a
      nie dzięki faktom.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja