jimjast
20.07.07, 00:26
Interesuja mnie pytania (1) czy poza oczywistymi zaletami przekazania Stanom
Zjednoczonym kawalka Polski (mam nadzieje, ze odplatnie) i umozliwienia
firmom amerykanskim zarobienia na podatnikach amerykanskich pewnej ilosci
pieniedzy ta "tarcza" ma realizowac jeszcze jakies cele? Oczywiscie
systemu "obrony przeciwrakietowej" jeszcze nie wynaleziono wiec taki cel moze
miec wylacznie charakter propagandowy i nie o niego pytam (zeby ograniczyc
sie do dyskutowania faktow zamiast fantazji). (2) Czy w ewentualnym traktacie
na temat tarczy jest punkt zabraniajacy wywozenia na ten teren odpadow
radioaktywnych i jak ten ewentualny warunek traktatu bedzie egzekwowany? Czy
moze ten teren ma przejsc calkowicie po kontrole Stanow i Stany moga nim
dysponowac w jakikolwiek sposob? Np. podobny traktat miedzy USA i Filipinami
nie zezwala na zadna kontrole rzadu filipunskiego nad tym co Stany wwoza do
Filipin a wwoza duzo roznych rzeczy i filipinczycy moga najwyzej zgadywac co
to jest. Czy ma byc tak samo z ta czescia Polski? Nalezy sie liczyc z tym, ze
Stany maja powazny problem z pozbywaniem sie zuzytych materialow
radoaktywnych ze swoich elektrowni atomowych i przekazanie im kawalka
terytorium Polski bedzie stanowilo silna pokuse, zeby tam te materialy
skladac skoro ten teren do innych celow nie bedzie i tak uzyty dopoki system
antyrakietowy nie zostanie wynaleziony. Co moze nie nastapic nigdy. (3) Do
czego wlasciwie Stanom jest potrzebny ten eksterytorialny kawalek ziemi?
Jezeli ktos ma jakis pomysl to bardzo chetnie bym go wysluchal bo narazie to
mi tylko przychodzi do glowy zysk firm amerykanskich jako jedyny racjonalny
powod tego, ze Stany chca zagospodarowac ten teren i ze nasz rzad stara sie
to im umozliwic.