Dodaj do ulubionych

Nie życzę sobie żadnej żałoby narodowej

22.07.07, 22:32
Niech rozpaczają ci, których do dotyczy. Ja nie znałem żadnego z tych ludzi,
nie mam zamiaru płakać i nikt mnie nie będzie do tego zmuszać. Co weekend
ginie na polskich drogach więcej ludzi i jakoś nie ma wtedy masowej histerii.
Dzisiaj w telewizji już cyrk się zaczął. Na dwójce miały być Hity na Czasie i
nie było, bo trzeba się podlizać. Chore.
Obserwuj wątek
        • Gość: ferment Re: Nie życzę sobie żadnej żałoby narodowej IP: *.chello.pl 22.07.07, 23:27
          >elsonek napisał:

          > Dlaczego o bezpieczenstwie na drogach mowi sie TYLKO w przypadku takich
          > tragedii? Gdy emocje opadaja wracamy do szarej rzeczywistosci nie robiac
          > kompletnie NIC.,

          Nie przesadza? Są akcje policji na drogach, są bilbordy. Jest policja i straż
          miejska w szkołach. Jest tego trochę.
          Nawet nie wiem, czy teraz ktoś zajmuje się wykorzystaniem tej tragedii dla
          omawiania warunków bezpiecznej jazdy na drogach. Ale mnie się to tak przede
          wszystkim kojarzy.
          Bo gdyby nie ileś zaniedbań, to wypadku mogło nie być.
          >
      • Gość: Gość Re: Nie życzę sobie żadnej żałoby narodowej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.07.07, 09:50
        Współczuję rodzinom pokrzywdzonych, ale....
        żeby zaraz prezydent??! Moja koleżanka straciła syna też w wypadku drogowym
        i ... jakoś przezydenta nie było, żadnego szumu, mediów, pomocy....Jesteśmy
        bardzo fałszywi....:(((( , lubimy z czyjegoś nieszczęscia robić sensacje a
        sobie "dobry" wizerunek. Żenujący obraz w tv: mężczyzna ze łzami w oczach modli
        się w kościele, a do twarzy dziennikarze przytykają mu
        mikrofony...Panowie/panie, kultury i szacunku!!!!! Etyka dziennikarska zginęła!
        • Gość: Martha_S Re: Każde odgórne narzucenie żałoby uważam za IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.07.07, 22:56
          Na stronie, którą odwiedzam, znalazłam coś autentycznego i prawdziwego w tym
          wszystkim, co dzisiaj w TV gadają...

          "Powiecie, że jestem bez serca, trudno.
          Oglądaliście zapewne relacje z miejsca wypadku, z Francji. Widzieliście
          poruszenie krajowe, polityczne, społeczne, narodowe. Ja jednak jestem pod
          wrażeniem zafajdanego, sztucznego szumu, który dzisiaj się wytworzył i unosi w
          mediach... Jestem zszokowany, a myślałem, że już nigdy nie będę musiał. Znam
          bowiem świat mediów. Wiem, jakie zasady rządzą telewizją, prasą, znam
          mechanizmy, które wzbudzają w ludziach ciekawość.
          Tymczasem od samego rana powtarzają to samo, ciągle te same zdjęcia i materiały
          filmowe. By poinformować? Bzdura, gó.. prawda. By pomóc? Co najwyżej sami sobie...
          O głodujących i biednych dzieciach z Afryki nie mówi, nie pisze nikt. Prezydent
          nie pojedzie, bo niby w jakim celu? Telewizja nie przeprowadzi bezpośredniej
          relacji. Powiecie, że to nie Polacy, że to inni ludzie. Czy aby na pewno? Czy
          mamy prawo segregować informacje i wyłapywać tylko te najpikantniejsze,
          ociekające krwią, robiące piorunujące wrażenie?
          Wkrótce żałoba narodowa, a dziś wszyscy na czarno, sztuczne łzy w oczach
          większości dziennikarzy, szaleństwo intelektualne, wpychanie mikrofonu do gardeł
          bliskich, głupawe pytania. Za kilka dni Polskę "zelektryzuje" kolejny news,
          wszyscy zapomną o rodzinach, które staną się zupełnie niemedialne, zwyczajne.
          Ktoś wspomina o zawaleniu się hali w Katowicach, o tragedii w kopalni Halemba?
          Nowa jakość mediów: ugryźć, przeżuć, wypluć i zapomnieć.
          Dwa słowa ode mnie- myślę i współczuję. O wszystkim, co złe, wszystkim, których
          zło dotyka."

          źródło: www.koczorowski.net
            • mike.recz Re: Świetny tekst... 22.07.07, 23:39
              crax napisał:

              > Obnażający podłoże obrzydliwych pokazowych reakcji. Także na niniejszym
              forum.
              > Ale cóż... krew sprzedaje się najlepiej.


              wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80273,4332659.html
              Mały wycinek weekendowy z kraju.
            • Gość: rany.boskie Re: Każde odgórne narzucenie żałoby uważam za IP: *.adsl.inetia.pl 23.07.07, 00:28
              Gość portalu: ferment napisał(a):

              > Też wątpię.
              > Ale i nadzieję mam.


              Nie żartuj, ze jeszcze wierzysz, że w tej całej żałobie chodzi o jakieś ofiary i
              refleksję "nad przyczynami tragedii"...
              Ostatnio polskie media(notabene stojące na żenująco niskim poziomie)
              wyspecjalizowały się w tego typy relacjach, które zapychają właściwie cały
              dzień. Aż się nie chce do tego zaglądać.

              1. Bezpośrednia relacja z umierania papieża - pod pretekstem troski i nadziei
              czekali aż papa zejdzie z tego świata. Dwie sekundy po zgonie mieli już
              przygotowane czarne wstążki na logo stacji, a portale internetowe natychmiast
              straciły kolor - na głównych stronach pojawiły się wspomnienia o papieżu,
              relacje z wypraw kajakowych i mp3 z tekstem o kremówkach i duchu świętym.

              2. Katowice i wystawa gołębi. Identyczna żenada ubogacona jedynie tandetnymi
              zdjęciami odlatujących ptaków. Oczywiście pomijam emocjonalny terroryzm.

              3. Halemba. Tu dochodzi jeszcze relacja na żywo z działań ratunkowych. Znów
              emocjonalny terroryzm

              4. Uczniowie jadący na jakąś pielgrzymkę. Identyczna sytuacja jak dzisiaj(czyli
              nr 5)

              Z wyjątkiem papieża wszystkie te sytuacje łączy jedna rzecz - ludzie, którzy tam
              ginęli stali się ofiarami bezwzględnego dążenia do ZYSKU. Mimo że wszystkie
              stacje trąbiły o tym od rana do świtu ŻADNA
            • Gość: rany.boskie Re: Każde odgórne narzucenie żałoby uważam za IP: *.adsl.inetia.pl 23.07.07, 00:31
              ŻADNA z nich nie wspomniała o tym aspekcie sprawy.
              Chodzi zatem o sam spektakl dla spektaklu. reakcja polityków jest w tej sytuacji
              łatwa do przewidzenia(pies Pawłowa)- robi się szum, trzeba jakoś zareagować...
              I nie mówcie mi, że nie jest to hipokryzja; prezydent nie jeździ nawet do 100
              ofiar innych wypadków. Pojawia się tam, gdzie 27 osób zginęło w jednym miejscu
                • uyu Re: Każde odgórne narzucenie żałoby uważam za 23.07.07, 01:54
                  "Uwazam, ze wykorzystywanie ludzkiej smierci do populistycznych sztuczek
                  takich jak ustanawianie dnia zaloby narodowej jest niedopuszczalne. Sa granice
                  nie do przekroczenia i kazdy kulturalny i taktowny czlowiek o tym wie.
                  Granie na ludzkich uczuciach jest gorsze od obojetnosci ! Takze obiecywanie
                  odszkodowan. Tym bardziej, ze z dotrzymaniem obietnicy jest juz gorzej (vide
                  rodziny ofiar zawalenia sie hali na Slasku i katastrofy w Halembie).
                  Szczerze wspolczuje rodzinom osob ktore zginely, nigdy jednak nie pozwolilabym
                  sobie na wykorzystanie ich tragedii do celow propagandowych."

                  Tak brzmi moj wpis na innym forum.
                • Gość: rany.boskie Re: Każde odgórne narzucenie żałoby uważam za IP: *.adsl.inetia.pl 23.07.07, 12:26
                  > Nie jestem z mediów i nie o nich piszę. jednak media podają również
                  > prawdopodobne przyczyny wypadku. Do mnie to dociera jako ostrzeżenie przed
                  > niebezpiecznym, ryzykownym zachowaniem. Do Ciebie to nie przemawia?


                  Nie. Bo to ryzykowne zachowanie, często nieodpowiedzialne ma swoją wyższą
                  przyczynę - nieopanowana, bezwzględna żądza zysku. Tego niestety już
                  uśmiechnięci dziennikarze nie powiedzą(chyba ze sprawa kończy się w sądzie). A
                  dlaczego? Bo na co dzień mielą przecież formułki wyuczone z podręczników
                  "Ekonomia - nie tylko dla orłów" o wszechmocy przedsiębiorcy itp. Ich przekaz
                  musi być spójny, zatem łatwiej na każdą tragedię odpowiadać: "Zawinił człowiek"
                  - czasem za długo siedział za kierownicą(ach, nieodpowiedzialny), czasem jechał
                  krótsza trasą przez bagna, żeby uszczknąć parę groszy na benzynie, czasem
                  wpuścił za dużo ludzi do hali i się zawaliło. Zawinił człowiek po prostu -
                  zdanie klucz.
    • znj2 Re: Nie życzę sobie żadnej żałoby narodowej 23.07.07, 06:36
      Czy ktoś sobie życzy, czy nie, decyzję podejmuje Prezydent RP. Może zamiast
      gawędzić o istnieniu Boga lub nie, należy zastanowić się na ograniczeniu do
      minimum takich wypadków. Nie może być tak, że znak drogowy zabrania, a mądrala
      kierowca wjeżdża. Jest ograniczenie do 70 km/godz., a jeździ się 150 km/godz.
      Pijani jeźdżą po drogach i nic! Zawsze, jakiś głupek wytłumaczy,że to 1 raz
      i się poprawi. No i jeszcze nikogo nie zabił.
      Skoro nie przestrzega się prawa, to i konsekwencje bywają czasami bardzo smutne.
      Żal ludzi, którzy zginęli.
      • michu666 Re: Nie życzę sobie żadnej żałoby narodowej 23.07.07, 08:14
        znj2 napisała:

        > Czy ktoś sobie życzy, czy nie, decyzję podejmuje Prezydent RP. Może zamiast
        > gawędzić o istnieniu Boga lub nie, należy zastanowić się na ograniczeniu do
        > minimum takich wypadków. Nie może być tak, że znak drogowy zabrania, a mądrala
        > kierowca wjeżdża. Jest ograniczenie do 70 km/godz., a jeździ się 150 km/godz.
        > Pijani jeźdżą po drogach i nic! Zawsze, jakiś głupek wytłumaczy,że to 1 raz
        > i się poprawi. No i jeszcze nikogo nie zabił.
        > Skoro nie przestrzega się prawa, to i konsekwencje bywają czasami bardzo smutne
        > .
        > Żal ludzi, którzy zginęli.


        Nie pisz 'prezydent' wielką literą, bo mnie to rozwala, a poza tym jest nie na
        miejscu.
        • hanni Re: Najbardziej żenująca scena 23.07.07, 10:13
          Gość portalu: left napisał(a):

          > jaką wczoraj widziałem w TV to reporter TVP w kościele (chyba w Szczecinie)
          > podtykający mikrofon modlącemu się starszemu człowiekowi, którego jakaś bliska
          > osoba (nie dosłyszałem kto, ani jaki los ją spotkał) jechała tym autokarem.

          O Chryste.... No to maja swoj "szoł"
      • mala.mi74 Re: Nie życzę sobie żadnej żałoby narodowej 23.07.07, 09:21
        jestm wstrzasnieta wypowiedziami na tym forum. To juz zupełna znieczulica i
        egoizm.Moze tak drastyczne obrazki mają Ci jeden z drugim uswiadomic,ze zycie
        nie zaczyna sie i nie konczy na wlozeniu markowych spodni na du.. ogladaniu
        głupawych komedii i seksie z byle kim.
        Ale co do Was to chyba sie nie uda.
        Straszna tragedia,ale jeszcze straszniejsze sa Wasze wypowiedzi.
        • opin Re: Nie życzę sobie żadnej żałoby narodowej 23.07.07, 09:45
          mala.mi74 napisała:

          > jestm wstrzasnieta wypowiedziami na tym forum. To juz zupełna znieczulica i
          > egoizm.Moze tak drastyczne obrazki mają Ci jeden z drugim uswiadomic,ze zycie
          > nie zaczyna sie i nie konczy na wlozeniu markowych spodni na du.. ogladaniu
          > głupawych komedii i seksie z byle kim.
          > Ale co do Was to chyba sie nie uda.
          > Straszna tragedia,ale jeszcze straszniejsze sa Wasze wypowiedzi.


          Łola boga! Sorry, ale ja, żeby sobie to uświadomić nie potrzebuje wypadku
          polskich pielgrzymów rzymskokatolickich. Chodzi raczej o waszą obłudę - tych
          wszystkich, którzy wylewają tu łzy(przecinki) i zapalają lampki(dwa nawiasy i
          gwiazdka). Oczywistą konsekwencją takich działań jest banalizacja
          śmierci(przejrzyj sobie wątki o Katowicach, Halembie, jakichś innych
          pielgrzymach i wreszcie papieżu).
          Wy widzicie śmierć tam, gdzie ludzie giną w jednym miejscu, ja widzę ją
          wszędzie. ty wyciągasz ze śmierci ludzi wnioski dotyczące ubrań i seksu i staram
          się nie ośmieszać nawet w internecie.
          • mala.mi74 Re: Nie życzę sobie żadnej żałoby narodowej 23.07.07, 10:17
            Wyciagam wnioski wyłacznie z tego co czytam w wypowiedziach powyzej.
            A po czym osądzasz te obłude "wszystkich". Po swojej własnej postawie??
            W obronie swojej znieczulicy?
            Skad wiesz,ze ludzie faktycznie nie sa empatyczni, faktycznie nie przejmuja się
            innymi i ich cierpieniem, faktycznie nie pomagajają na codzien ludziom
            cierpiacym, faktycznie nie solidaryzuja sie w modlitwie, szukaja dla nich
            pomocy i Boga? Skad tez wiesz,ze ja nie przejmuje sie innymi tragediami?
            To wszytsko co piszesz to tylko obraona samego siebie, usprawiedliwianie siebie
            i niewiara w ludzi. Prosta zasada psychologiczna: jak ktos ma złe zdanie o
            sobie sam ma takie samo o innych ludziach.
            I jeszcze jedno mnie boli: ze niektorzy cierpienie inych ludzi uzywaja do
            propagandy antyreligijnej.
            Wstyd mi za Was i wstyd mi ,ze pisze z Wami na tym forum- "tacy" ludzie pisuja
            chyba tylko tutaj.Po prostu wstyd.
            • opin Re: Nie życzę sobie żadnej żałoby narodowej 23.07.07, 11:48
              mala.mi74 napisała:

              > Wyciagam wnioski wyłacznie z tego co czytam w wypowiedziach powyzej.
              > A po czym osądzasz te obłude "wszystkich". Po swojej własnej postawie??
              > W obronie swojej znieczulicy?
              > Skad wiesz,ze ludzie faktycznie nie sa empatyczni, faktycznie nie przejmuja się
              >
              > innymi i ich cierpieniem, faktycznie nie pomagajają na codzien ludziom
              > cierpiacym, faktycznie nie solidaryzuja sie w modlitwie, szukaja dla nich
              > pomocy i Boga? Skad tez wiesz,ze ja nie przejmuje sie innymi tragediami?
              > To wszytsko co piszesz to tylko obraona samego siebie, usprawiedliwianie siebie
              >
              > i niewiara w ludzi. Prosta zasada psychologiczna: jak ktos ma złe zdanie o
              > sobie sam ma takie samo o innych ludziach.
              > I jeszcze jedno mnie boli: ze niektorzy cierpienie inych ludzi uzywaja do
              > propagandy antyreligijnej.
              > Wstyd mi za Was i wstyd mi ,ze pisze z Wami na tym forum- "tacy" ludzie pisuja
              > chyba tylko tutaj.Po prostu wstyd.


              Ależ to dla ciebie śmierć innych jest szansą do licytacji na egzaltację, a nie
              dla mnie. Ja nie muszę się bronić, bo nie mam nic na sumieniu, piszę to, co
              myślę i żadni emocjonalni terroryści nie zmuszą mnie do płaczu. Ludzi, którzy
              zginęli szkoda mi tak samo, jak wszystkich innych, którzy giną.

              A skąd wnioski o obłudzie? Ano, domorosły psychologu, stąd, że na co dzień
              wszyscy dzisiejsi żałobnicy(media, politycy, forumowicze i in.) w dupie mają za
              przeproszeniem ofiary wypadków.
              • opin Re: Nie życzę sobie żadnej żałoby narodowej 23.07.07, 11:50
                > > Skad wiesz,ze ludzie faktycznie nie sa empatyczni, faktycznie nie przejmu
                > ja się
                > >
                > > innymi i ich cierpieniem, faktycznie nie pomagajają na codzien ludziom
                > > cierpiacym, faktycznie nie solidaryzuja sie w modlitwie, szukaja dla nich
                > > pomocy i Boga? Skad tez wiesz,ze ja nie przejmuje sie innymi tragediami?

                Do o bogu to pominę milczenie i uśmieszkiem. Może się i przejmujesz, ale nie
                odgrywasz wtedy roli Wielkiego Inkwizytora na forum. Pomodlisz się za mnie?
            • Gość: pomyśl Re: Nie życzę sobie żadnej żałoby narodowej IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.07.07, 14:21
              Jak tak dalej pójdzie, to przy każdej katastrofie, gdzie zginie więcej niż 5
              ludzi będzie "żałoba narodowa", co stanie się wręcz parodią samego pojęcia!!
              Ale teraz "show must go on"!!! Bo "żałoba narodowa" sprowadza się do czarnych
              znaczków w stacjach telewizyjnych i... bieganiu z mikrofonem za rodzinami ofiar!!!
              Ku..ca mną strzela jak to widzę!!! Trochę ku.. szacunku dla zmarłych i ich
              rodzin!!!
        • facet123 Re: Nie życzę sobie żadnej żałoby narodowej 23.07.07, 10:41
          Ja jestem zdziwiony jak można głośno rozpaczać nad ludźmi którzy zginęli w tym
          autokoarze, finansować im pomoc i zupełnie nie przejmować się, że co tydzień w
          różnych wypadkach ginie w Polsce więcej ludzi, których rodziny nie otrzymują
          żadnej dodatkowej pomocy za "medialność" swojej tragedii.
        • Gość: ferment Re: Jaki dramat? IP: *.chello.pl 23.07.07, 12:21
          >ość portalu: ksiądz dobrodziej napisał(a):

          > Pytam się znowu - dlaczego dramat, skoro zginęli w posłudze Bogu doznając wcześ
          > niej łaski uświęcającej ? To chyba zaszczyt, a nie dramat.<

          Niektórzy uważają, ę jest zaszczytem ginąć za słuszną sprawę, a Ty?

          Nie chodzi tu o ten wypadek, ale o okreslony pogląd.
    • Gość: jszhc Re: Nie życzę sobie żadnej żałoby narodowej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.07.07, 09:51
      No ale kto cie zmusza do placzu? Mnie np, nikt nie zmusza, co nie znaczy, ze
      nie jest mu smutno z powodu tych wszytskich ludzi....ktorzy zgineli i ktorzy
      rano rano tam polecieli, by aobaczyc swoich bliskich...rannych lub martwych;
      (.....jest mi smutno i nikt do tego mnie przymuszac nie musi.....ale zyje tez
      swoim wlasnym zyciem...mam dzis duzo pracy i musze zajac sie czyms innym...to
      normalne....tak wiec nie prowadze jakiejs zaloby i jakos tez nie zauwazylam by
      ktos mnie przymuszal do tego....
    • facet123 Re: Nie życzę sobie żadnej żałoby narodowej 23.07.07, 10:34
      Myślę dokładnie tak samo jak ty.
      Tzw. "Żałoba narodowa" to igrzyska dla ludu - ludzie po prostu lubią od czasu do
      czasu wykreować w sobie tandetne emocje (tandetne, bo jak inaczej nazwać
      manifestację emocji dotyczących nie znanych sobie ludzi) i otwarcie je okazać.
      Czują się wtedy lepsi.
      Uświadomcie sobie jak wielką hipokryzją jest masowe i medialne opłakiwanie kilku
      ofiar jakiegoś wypadku. Dziennie w Polsce umiera pewnie więcej anonimowych ludzi
      niż w tej katastrofie autokaru. Nawet gdyby brać po uwagę tylko wypadki drogowe
      i inne tragiczne zdarzenia, to w każdym tygodniu więcej osób w Polsce traci w
      nich życie niż w tym nieszczęsnym wypadku autokarowym.
      Pomyślcie teraz, że ci anonimowi ludzie którzy giną codziennie zostawiają tak
      samo zrozpaczone rodziny. Często są to rodziny pozbawione jakichkolwiek środków
      do życia. Tymczasem rodziny ofiar medialnych tragedii dostają znaczne zapomogi z
      pieniędzy publicznych, pomoc psychologa i ogólnie okazywaną szczodrość i
      sympatię. Za co? Czym śmierć w wypadku autobusu różni się od pojedynczej śmierci
      w wypadku samochodowym? Dlaczego rodziny w tym pierwszym wypadku zasługują na
      większą pomoc?

    • chyba_normalny Re: Nie życzę sobie żadnej żałoby narodowej 23.07.07, 10:52
      I obrazek z kolejki do lekarza w Szczecinie .
      Kobieta około 70 rozpowiada wszystkim jak to jej mąż śp. był instruktorem nauki
      jazdy i jak on to uczył jeździć a dzisiaj taki 22 letni gó..arz ( dosłowne
      określenie ) jeździ 50-cio tonowym autobusem ( również dosłowne określenie wagi
      ) . I co tam pielgrzymi - ważne ,że taki młody był kierowcą i to NA PEWNO jego
      wina bo młody .
      Więc rację mają ci co piszą o obłudzie i fałszywej żałobie moherkowych beretów .
      I pytanie retoryczne - dlaczego z powodu śmierci dwudziestu paru ludzi
      kilkadziesiąt milionów ludzi ma mieć żałobę ?
    • Gość: kasia Re: Nie życzę sobie żadnej żałoby narodowej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.07.07, 10:58
      Rok temu na skrzyżowaniu ulicy Żwirki i Wigury oraz Racławickiej w Warszawie
      ciężarówka najechała na kobietę z dwojgiem dzieci przechodzącą na zielonym
      świetle. Zginął jej siedmioletni syn. Prezydent wtedy nie przyjechał, nie
      ogłosił żałoby, kobieta nie otrzymała wsparcia od państwa, super psychologa i
      darmowej mszy za syna.
      W ciągu ostatniego roku w Warszawie zginęło na ulicach więcej osób niż podczas
      tej tragedii (piszę o Warszawie, bo tu mieszkam i akurat o tym mieście wiem
      najwięcej). W o wiele straszniejszych wypadkach. Zginęło kilkoro dzieci i jakoś
      prezydent nie pochylał się nad trumną żadnego z nich.
      W wyniku kretyńskiego działania naszych władz ludzie umierają, bo nie mają szans
      na podstawową opiekę medyczną. Kobiety nie mają gdzie rodzić - śmiertelność
      noworodków w Polsce jest o wiele wyższa niż w Europie Zachodniej.
      Ale to tak mało medialne jest, prawda?
      Ech.
        • nastolatka_16 Re: Ta cała żałoba to tylko wykorzystanie sytuacj 23.07.07, 19:03
          Żałoba jest bezsensowna.Polacy tak lubia, żeby było duzo lez, i mnóstwo
          dramatyzmu.Na TVP 2 jakies kilku sekundowe urywki z miejsca zdarzenia i łzawa
          muzyka.Bez przesady już.Reporterzy rozmawiają z ludzmi których osobiście dotyczy
          ta tragedia, którym zginęły matki, ojcowie, bracia, siostry itp.i filmuja ich
          łzy.To jest chore.
          jak zginęła moja przyjaciółka to nikt nie ogłaszał żałoby, życie toczyło sie
          dalej...:/
          • Gość: Rex. Życie to radości i smutki. IP: *.toya.net.pl 23.07.07, 20:49
            Gdy stracisz kogoś bliskiego, ( matkę, ojca, ukochanego chłopaka ) będzie ci
            przykro?. Czy twoje myśli będą krążyły wokół nich? Czy ten stan nie nazywa się
            żałobą? Czy myśl o tym że już nigdy ich nie będzie obok ciebie, nie
            porozmawiasz z nimi, nie przytulisz się do nich będzie dla ciebie obojętny?
            A jeśli ci się przydarzy taka smutna okoliczność i będzie ci przykro i żal po
            stracie kogoś bliskiego a sąsiad za ścianą będzie o tym wiedział i urządzi
            wesołe przyjęcie to jak postąpisz? Uznasz że żałoba jest bezsensowna i
            pójdziesz do niego zabawić się?
            Człowiek jest istotą stadną i potrzebuje żyć w grupie ( rodzinnej, społecznej)
            normalną reakcją w tej sytuacji jest współżycie i współodczuwanie tak w
            radościach i smutkach dotyczących tej społeczności. To dotyczy także innych
            społeczeństw. Brak reakcji przy takich tragediach świadczy o obojętności i
            wyobcowaniu się ze społeczeństwa. W takich ekstremalnych przypadkach (wypadkach)
            ujawniają się różne ludzkie zachowania, od obojętności po nadmierną ciekawość i
            tworzenie sensacji. I jedno i drugie zachowanie jest nie na miejscu.
            Pisanie że - nie zgadzam się na żałobę- to wyraz obojętności i braku szacunku
            dla tych którzy zginęli jak też i dla tych którzy płaczą po ich stracie.
            A swoją drogą, jak niektórzy wyobrażają sobie obecność prezydenta czy premiera
            przy każdym wypadku i ogłaszaniu żałoby? To zamiast sprawować swój urząd
            musieliby obsługiwać wszystkie pogrzeby. A co mieliby robić grabarze?

            Człowiek jest wielki nie przez to, co posiada, lecz przez to, kim jest;nie
            przez to, co ma, lecz przez to, czym dzieli się z innymi.
              • Gość: Rex. Re: Życie to radości i smutki. IP: *.toya.net.pl 23.07.07, 21:02
                ferment - dzięki za pozdrowienia i z wzajemnością.
                Od czasu do czasu wkraczam na forum, gdy pojawiają się kretyńskie opinie ale
                czasem opadają ręce i nie zabieram głosu. Nie bawi mnie wywoływanie zadym i
                pustosłowie w których niektórzy namiętnie gustują ( wręcz uwielbiają
                konfliktować ludzi ).
              • Gość: Rex. Samo życie IP: *.toya.net.pl 23.07.07, 21:09
                ferment - dzięki za pozdrowienia i z wzajemnością.
                Od czasu do czasu wkraczam na forum, gdy pojawiają się kretyńskie opinie ale
                czasem opadają ręce i nie zabieram głosu. Nie bawi mnie wywoływanie zadym i
                pustosłowie w których niektórzy namiętnie gustują ( wręcz uwielbiają
                konfliktować ludzi ).
                Bardzo podoba mi się myśl Waldemara Łysiaka : Jeżeli zaryzykujesz uczciwość,
                masz 99% pewności, że przegrasz ale staniesz się jednym z tych, dzięki którym
                warto żyć.
                Czasem ryzykuję, z różnum skutkiem. ):-) ):-) ):-).
                • Gość: ferment Re: Samo życie IP: *.chello.pl 23.07.07, 21:38
                  >> Bardzo podoba mi się myśl Waldemara Łysiaka : Jeżeli zaryzykujesz uczciwość,
                  > masz 99% pewności, że przegrasz ale staniesz się jednym z tych, dzięki którym
                  > warto żyć.
                  > Czasem ryzykuję, z różnum skutkiem. ):-) ):-) ):-).<

                  Nie poddawaj się zatem. Może nie jesteś sam:)
            • Gość: błee Re: Życie to radości i smutki. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.07.07, 07:54
              > A jeśli ci się przydarzy taka smutna okoliczność i będzie ci przykro i żal po
              > stracie kogoś bliskiego a sąsiad za ścianą będzie o tym wiedział i urządzi
              > wesołe przyjęcie to jak postąpisz? Uznasz że żałoba jest bezsensowna i
              > pójdziesz do niego zabawić się?
              Zabawić się nie pójdę, ale nie będę mu robić awantury, że "ja mam żałobę", a on
              robi imprezę zamiast się ze mną smucić!
              Na przykład: Sąsiadka ma odwołać własny ślub, bo mi mama zmarła??
              Powaliło cię???
              Robisz z siebie hipokrytę, i tylko przez takie podejście potem się wysłuchuje
              jacy to katole są szurnięci :/
      • michu666 Re: Nie życzę sobie żadnej żałoby narodowej 23.07.07, 21:04
        feminasapiens napisała:

        > Na dwójce miały być Hity na Czasie i
        > > nie było, bo trzeba się podlizać. Chore
        >
        > Akurat z powodu odwołania Hitów na Czasie bym się nie smuciła ;-)

        Moja córka chciała to oglądać i musiałem jej wytłumaczyć, że porypany karzeł
        odwołał ten program.
    • 0golone_jajka Przynajmniej koncertu Stonesów nie odwołali... 24.07.07, 01:42
      Stonesi uczczą pamięć zmarłych minutą ciszy. A potem będą zapier... swoje kawałki. I ludzie się będą bawić. I tak jest dobrze. W świecie w którym codziennie giną tysiące anonimowych osób i o których wiemy tylko dzięki satelitom powinniśmy albo zrezygnować z żałoby narodowej w takich wypadkach albo ograniczyć ją do minuty ciszy w najlepszym wypadku, choć i to jest lekką przesadą, bo komu tak naprawdę jest żal tych ludzi? A dzieci w Afryce? A Irakijczyków? W natłoku informacji o nieszczęściach nie przejmujemy się już nimi. To są dla nas anonimowi, obcy ludzie, ich sprawy nas nie dotyczą. Mamy swoje życie i trudno nam płakać tylko dlatego, że ktoś gdzieś zginął. A żałoba narodowa to chwyt marketingowy Kaczorów mający na celu zjednanie sobie moherowego elektoratu. Jakoś nie wydaje mi się, że gdyby to autobus z kochającymi inaczej rozwalił się w drodze na Berlin to by się tak Kaczki tym przejęły i jeszcze zboczeńcom dały równowartość kawalerki!!!
      • Gość: ferment Re: Przynajmniej koncertu Stonesów nie odwołali.. IP: *.chello.pl 24.07.07, 10:34
        > Jakoś nie wydaje mi
        > się, że gdyby to autobus z kochającymi inaczej rozwalił się w drodze na Berlin
        > to by się tak Kaczki tym przejęły i jeszcze zboczeńcom dały równowartość kawal
        > erki!!!<

        Kolejny głos na ten temat.
        Moze trzeba to sprawdzić, skoro to tak intryguje.
        Zorganizować wycieczkę, spowodować...i bedzie jasne jak się zachowa władza.
        Na co czekać?
        • Gość: o co chodzi? Re: kiedys poznasz co to jest tragedia , jak sam IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.07.07, 12:21
          już dawno poznałem co to tragedia, od 16 roku życia jestem na tym świecie
          kompletnie sam i właśnie dlatego wqrwuia mnie takie rozczulanie się - nikt nie
          mówi, że jest to tragedia dla rodzin tych ludzi, ale nie jest to tragedia
          NARODOWA. Od czasu powstania II RP do upadku komuny żałoba narodowa była
          ogłaszana w polsce MNIEJ RAZY niż w latach 2001-2007 - czy to znaczy, ze w
          latach 1918-1989 polskę omijaly tragedie? Nie, to znaczy tylko tyle, że w
          ostatnich latach politycy wyyślili sobie, że taka żałoba narodowa, premier
          "dający pieniądze" rodzinom ofiar są bardzo medialne i podwyższają słupki w
          sondażach, tv może w tym czasie puszczać tanio kupione filmy za które
          "normalnie" ludzie wieszali by na nich psy, a i na pewno ktoś już zarobił na
          działających w każdego TV przyciskach które w minutę pozwalają zmienić logo
          stacji na to opatrzone wstążką, i panie prowadzące na pewno mają gotowy szablon
          do którego wstawiają tylko nazwę ttragedi i numer na który należy wysłać SMS
          • opin Re: Nie chciałbym 24.07.07, 11:59
            > Bo istnieje takie słow: współczuć. Może dlatego.


            Owszem istnieje, ale ma jakiekolwiek znaczenie tylko wtedy, kiedy nie jest
            narzucane przez zorganizowane grupy terroru emocjonalnego. Nikt nie protestuje
            przeciwko uczuciom, tylko próbie ich narzucania przez ogólnonarodowy
            spektakl...Tak trudno to zrozumieć? Na serio nie widzicie całej obłudnej otoczki
            tej operacji? Zresztą ostatnio piątej czy nawet szóstej.
            • Gość: ferment Re: Nie chciałbym IP: *.chello.pl 24.07.07, 12:17
              >> Owszem istnieje, ale ma jakiekolwiek znaczenie tylko wtedy, kiedy nie jest
              > narzucane przez zorganizowane grupy terroru emocjonalnego. Nikt nie protestuje
              > przeciwko uczuciom, tylko próbie ich narzucania przez ogólnonarodowy
              > spektakl...Tak trudno to zrozumieć? Na serio nie widzicie całej obłudnej otoczk
              > i
              > tej operacji? Zresztą ostatnio piątej czy nawet szóstej.<

              Nawet jeżeli coś dostrzegam, to moje przeżywanie jest przezywaniem moim.
              Wobec ludzkiej tragedii mogę zrezygnować z rozrywek, wyłaczyć telewizor, radio.
              Co uczyniłam.
              Dostrzegam wiele nieprawidłowości w zyciu, ale staram się nie denerwować
              rzeczami mało istotnymi.
              • opin Re: Nie chciałbym 24.07.07, 12:25
                Gość portalu: ferment napisał(a):

                > Nawet jeżeli coś dostrzegam, to moje przeżywanie jest przezywaniem moim.
                > Wobec ludzkiej tragedii mogę zrezygnować z rozrywek, wyłaczyć telewizor, radio.
                > Co uczyniłam.
                > Dostrzegam wiele nieprawidłowości w zyciu, ale staram się nie denerwować
                > rzeczami mało istotnymi.


                To w takim razie, w czym rzecz? Przeżywajmy to po swojemu, bez względu na to czy
                w jednym miejscu ginie jedna osoba czy 26.
                • Gość: ferment Re: Nie chciałbym IP: *.chello.pl 24.07.07, 12:46
                  . To w takim razie, w czym rzecz? Przeżywajmy to po swojemu, bez względu na to cz
                  > y
                  > w jednym miejscu ginie jedna osoba czy 26.<

                  Widać są ludzie, którzy uważają inaczej. Uważają, ze trzeba ludziom narzucić jak
                  mają pzrezżywać. nie chodzi tu o narzucenie obowiązku bycia smutnym, lecz o
                  powstrzymywanie się od zbiorowych rozrywek.
                  Gdyby nie ogłoszono żałoby, też znalazłyby się głosy potępienia.
                  • opin Re: Nie chciałbym 24.07.07, 14:08
                    Gość portalu: ferment napisał(a):


                    > Widać są ludzie, którzy uważają inaczej. Uważają, ze trzeba ludziom narzucić ja
                    > k
                    > mają pzrezżywać. nie chodzi tu o narzucenie obowiązku bycia smutnym, lecz o
                    > powstrzymywanie się od zbiorowych rozrywek.
                    > Gdyby nie ogłoszono żałoby, też znalazłyby się głosy potępienia.


                    Zawsze mnie właśnie dziwi ta podwójność myślenia katolików: wszyscy jesteśmy
                    moralni, nie zabijamy dzieci nienarodzonych, współczujemy każdej ofierze i jej
                    rodzinie, ale na wszelki wypadek wydamy oficjalne zakazy... Tak to rozumieć?
                    • Gość: ferment Re: Nie chciałbym IP: *.chello.pl 24.07.07, 14:15
                      >>
                      > Zawsze mnie właśnie dziwi ta podwójność myślenia katolików: wszyscy jesteśmy
                      > moralni, nie zabijamy dzieci nienarodzonych, współczujemy każdej ofierze i jej
                      > rodzinie, ale na wszelki wypadek wydamy oficjalne zakazy... Tak to rozumieć?,

                      Żaloba narodowa to nie wymysł katolików, o ile wiem. Przeżyłem już niejedną, o
                      ile dobrze pamiętam - zastrzegam.
                      Żałoba to czas, w którym powstrzymujemy się od pewnych zachowań. Taki obyczaj.
                      Nie obowiązek przeżywania rozpaczy itp. uczuć.
                      Ktoś tego uczy. Uczy rodzina, gdy jej dotyka nieszcęści. Gdy skala tragedii jest
                      większa żałoba dotyczy większej ilości osób, w jakiś sposób powiązanych z
                      ofiarami. W państwie funkcję głowy rodziny pełni np. prezydent i on decyduje o
                      formie wyrażenia solidarności z cierpiącymi. Tak to mniej więcej wyglada. Z
                      dużego grubsza.
                      • opin Re: Nie chciałbym 24.07.07, 14:25
                        Gość portalu: ferment napisał(a):



                        > Żaloba narodowa to nie wymysł katolików, o ile wiem. Przeżyłem już niejedną, o
                        > ile dobrze pamiętam - zastrzegam.


                        To zmienia faktu, że podwójność myślenia mnie dziwi. Poza tym, "nasza" żałoba
                        tzw. narodowa jest obchodzona po katolicku.


                        > Ktoś tego uczy. Uczy rodzina, gdy jej dotyka nieszcęści. Gdy skala tragedii jes
                        > t
                        > większa żałoba dotyczy większej ilości osób, w jakiś sposób powiązanych z
                        > ofiarami. W państwie funkcję głowy rodziny pełni np. prezydent i on decyduje o
                        > formie wyrażenia solidarności z cierpiącymi. Tak to mniej więcej wyglada. Z
                        > dużego grubsza.

                        Tutaj to już przesadzasz, moim zdaniem. Zgadzasz się po prostu na coraz większą
                        ingerencję władz POLITYCZNYCH w sferę prywatną. Ja jestem (w miarę) niezależną
                        jednostką i nie muszę poddawać się zbiorowym formom rytualnym, niestety ktoś mi
                        to narzuca. Imprezy poodwoływane, tam, gdzie trwają nastrój grobowy, we
                        Wrocławiu rezygnują z niektórych filmów, teatry pozamykane - i to jest ta paranoja.
                        • Gość: ferment Re: Nie chciałbym IP: *.chello.pl 24.07.07, 14:31
                          >> To zmienia faktu, że podwójność myślenia mnie dziwi. Poza tym, "nasza" żałoba
                          > tzw. narodowa jest obchodzona po katolicku.,

                          Nie rozumiem

                          >> Tutaj to już przesadzasz, moim zdaniem. Zgadzasz się po prostu na coraz większą
                          > ingerencję władz POLITYCZNYCH w sferę prywatną.<

                          A co po mojej zgodzie. przyjmuję di wiadomości, szanuję postanowienie o żałobie.
                          Nigdy mnie to nie oburzało. Za żadnych rządów.

                          .Ja jestem (w miarę) niezależną
                          > jednostką i nie muszę poddawać się zbiorowym formom rytualnym, niestety ktoś mi
                          > to narzuca.<

                          Rytuały ci ktoś narzuca? jak rozumiesz słowo rytuał?

                          > Imprezy poodwoływane, tam, gdzie trwają nastrój grobowy, we
                          > Wrocławiu rezygnują z niektórych filmów, teatry pozamykane - i to jest ta paran
                          > oja.,
                          Nie paranoja a zycie w społecznośći. W państwie.
                          • opin Re: Nie chciałbym 24.07.07, 14:35
                            Gość portalu: ferment napisał(a):

                            > Nie rozumiem

                            Powinno być To nie zmienia faktu, że podwójność myślenia mnie dziwi.
                            Chyba ze nie rozumiesz, że po katolicku, ale z europocentryzmu Cię nie wyleczę:)


                            > Rytuały ci ktoś narzuca? jak rozumiesz słowo rytuał?

                            Klasycznie, po Mertonowsku...

                            > Nie paranoja a zycie w społecznośći. W państwie.

                            Państwo=społeczeństwo... A istnieje jeszcze społeczeństwo? może gdzieś uda nam
                            się znaleźć...
                            • Gość: ferment Re: Nie chciałbym IP: *.chello.pl 24.07.07, 14:38
                              >> Chyba ze nie rozumiesz, że po katolicku, ale z europocentryzmu Cię nie wyleczę:
                              > )
                              No, znowu nie rozumiem:))

                              >> Klasycznie, po Mertonowsku...<

                              Ejże!

                              >
                              > Państwo=społeczeństwo... A istnieje jeszcze społeczeństwo? może gdzieś uda nam
                              > się znaleźć...

                              W taki upał?
                              • opin Re: Nie chciałbym 24.07.07, 14:46
                                Gość portalu: ferment napisał(a):

                                > No, znowu nie rozumiem:))

                                Okej, sorry. Napisałaś, że żałoba nie jest wymysłem katolików, a ja napisałem,
                                "co z tego". I o to z grubsza chodzi:) Czyli: podwójność myślenia nadal mnie
                                dziwi. I jeszcze trochę o to, że i tak w naszym kraju obchodzimy ją po
                                katolicku, bo np. gdzie indziej nikt nie płacze tylko się cieszy, nie odwołuje
                                imprez tylko organizuje jeszcze więcej itepe.

                                > W taki upał?

                                A no właśnie! :))

                                Pozdrawiam
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka