menhir2
23.07.07, 07:34
Stała sie tragedia i teraz koniecznie musimy znalezc winnego. Wiele się mówi o
winie kierowcy, bo wjechal tam gdzie nie powinien, bo jechal za szybko, bo bo
bo... Natomiast z relacji pasazerow wynika ze do samego momentu wypadku byla
wspaniala atmosfera i spiewali sobie piesni maryjne.
W jakim stanie psychicznym musi byc czlowiek, prowadzacy w maksymalnej
koncentracji autokar pelen ludzi, kiedy pasażerowie wrzeszczą???