sweetjoyce
24.07.07, 09:57
Ofiary lepsze i gorsze
Widzę właśnie informację, że Kancelaria Premiera przeznaczy po 100 tysięcy
złotych dla rodzin ofiar wypadku we Francji oraz dla rannych. I tego, muszę
przyznać, nie pojmuję. Tak jak nie rozumiałem podobnej decyzji w przypadku
górników z Halemby.
Nie rozumiem, dlaczego na tak hojną pomoc ze specjalnej rezerwy celowej mogą
liczyć rodziny tych, którzy zginęli akurat w tym wypadku. Chciałbym, żeby -
zwłaszcza gdy chodzi o tak duże sumy - obie kancelarie, prezydenta i premiera,
wytyczyły w końcu jasne i klarowne kryteria. W czym jest lepsza ofiara wypadku
autokarowego we Francji od ofiary wypadku samochodowego w Polsce, zwłaszcza
gdy jego przyczyną jest fatalny stan infrastruktury drogowej, którego żadne
polskie władze od lat nie są w stanie zmienić, a więc są poniekąd za taki
wypadek odpowiedzialne? Dlaczego jedni mogą liczyć na taką pomoc, a inni nie,
tylko dlatego, że zginęli pojedynczo, a nie w większej grupie?
Tu przeczytasz: Warzecha: A co miał zrobić prezydent?
O ile przed chwilą usprawiedliwiałem wyjazd prezydenta Kaczyńskiego do
Francji, o tyle teraz muszę przyznać, że decyzja premiera wydaje mi się
kuriozalna. Rozumiem wsparcie, polegające na pomocy w transporcie zwłok i
rannych, otoczenie opieką psychologów i podobne działania. Ale te 100 tysięcy
na rodzinę odbieram jako dość skandaliczne dzielenie ofiar na lepsze i gorsze.
Problem polega na tym, że gdy dzieje się coś tak strasznego, trudno zadawać
pytanie, dlaczego tym ludziom się pomaga, akurat w tym momencie. Gdy żałoba
mija, o tym pytaniu się nie pamięta.
ja też nie rozumiem, dlaczego ofiarom z jednego wypadku pomaga się finansowo a
innym nie! Dlaczego po niektórych jest żałoba a po innych nie???
Dlaczego nie ma żałoby po każdym wypadku...tylko po tych niektórych, wybranych...
ok, zginęło mase ludzi...
ale czy to oznacza, że śmierć jednego człowieka nie jest przeżyciem, rodziny
nie potrzebują pomocy?????
Czy to oznacza że śmierć jednego człowieka (albo kilku w wypadku) już nie robi
wrażenia, już nie nalezy się pomoc, psychologowie....
Dlaczego do każdej rodziny w której ktoś tragicznie zginal nie wysyła się
darmowych psychologów?????????
Dlaczego wtedy nikt nie wpisuje się do ksiąg kondolencyjnych????