ledwie zdałeś prawko - to na serpentyny w Alpy!

24.07.07, 11:14

22 letni kierowca miał uprawniania na kierowanie autobusem zaledwie od 8
miesięcy - jak podają w TV

coraz jaśniej widzimy, że to była przysłowiowa 'łódź głupców'
    • Gość: :-) To z pewnością wina PiS. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.07.07, 11:21
      • hypatia69 Re: To z pewnością wina PiS.??? 24.07.07, 11:23
        Ja bym stawiała raczej na jego szefa...
        • Gość: Marta50 Re: To z pewnością wina PiS.??? IP: *.pools.arcor-ip.net 25.07.07, 10:14

          Odpowiadasz na :

          hypatia69 napisała:

          > Ja bym stawiała raczej na jego szefa...
          ************
          Skad jestes tak tego pewna?
          Przeciez decyzja o zmianie trasy z powodu 40 min opoznienia (pisaly o tym
          francuskie media) zapadla w busie.
          • Gość: jan Re: To z pewnością wina PiS.??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.07.07, 11:02
            Skad jestes tak tego pewna?
            > Przeciez decyzja o zmianie trasy z powodu 40 min opoznienia (pisaly o tym
            > francuskie media) zapadla w busie.
            Aha. To znaczy, że kierowca powinien wbrew zdrowemu rozsądkowi zgadzać się na
            wszystkie głupie pomysły pasażerów? Rzeczywiście może wprowadźmy demokrację do
            autobusów. Nie przepisy drogowe, nie kierowca, tylko padażerowie w drodze
            referendum będa decydowali o prędkości, trasie itd. Zdecyduja się skręcić w
            lewo na rondzie-czemu nie....
            • Gość: re ktoś już pisał o lemingach IP: *.gdynia.mm.pl 25.07.07, 11:07
            • Gość: Marta50 Re: To z pewnością wina PiS.??? IP: *.pools.arcor-ip.net 25.07.07, 11:13

              Odpowiadasz na :

              Gość portalu: jan napisał(a):
              > Aha. To znaczy, że kierowca powinien wbrew zdrowemu rozsądkowi zgadzać się na
              > wszystkie głupie pomysły pasażerów? Rzeczywiście może wprowadźmy demokrację do
              > autobusów. Nie przepisy drogowe, nie kierowca, tylko padażerowie w drodze
              > referendum będa decydowali o prędkości, trasie itd. Zdecyduja się skręcić w
              > lewo na rondzie-czemu nie....
              *************
              Czlowieku o czym ty piszesz?
              • Gość: re przecież taka była sytuacja IP: *.gdynia.mm.pl 25.07.07, 11:34
              • Gość: jan Re: To z pewnością wina PiS.??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.07.07, 11:39
                Komentuję, Twoje słowa, że decyzja zapadła w busie-chyba to napisałaś, prawda?
          • hypatia69 Re: To z pewnością wina PiS.??? 25.07.07, 11:43
            Posadziłabyś młodego, niedoświadczonego kierowcę za kółkiem na taką trasę?
            Rozsądny człowiek by tego nie zrobił.
            • Gość: Marta50 Re: To z pewnością wina PiS.??? IP: *.pools.arcor-ip.net 25.07.07, 12:24
              Przeciez nie byl to pierwszy raz u mlodego kierowcy jechanie ta trasa.
              Sledztwo jeszcze nie zakonczone, zobaczymy jaki efekt jego bedzie ale nie mozna
              wszystkiego zpychac na przewoznika.
              • hypatia69 Re: To z pewnością wina PiS.??? 25.07.07, 12:39
                Marta, tu sie często zdarza, że za kółko sadza sie ludzi bez doświadczenia,
                wozy są średnio sprawne, a bywa, ze i kierowca na bani jeździ. W autobusie
                miejskim widziałam kierowcę, który przysypiał co skrzyżowanie, facet miał chyba
                ponad 70 lat... Nie porwał przecież tego autobusu, ktoś go zatrudnił. Zdaje
                sie, ze pracodawca powinien mieć oczka w głowie... Tyle, ze u nas ciągle "się
                oszczędza"... Nie mówię, że wszystko wina przewoźnika, ale pewnie komuś z
                wiekszym doświadczeniem musiałby wiecej zapłacić. To moja prywatna opinia. I
                dlatego skłonna jestem jego również obwiniać. A co z tego wyniknie życie pokaże.
                • Gość: Marta50 Re: To z pewnością wina PiS.??? IP: *.pools.arcor-ip.net 25.07.07, 13:14
                  Hypatia, i u nas oszczedza sie i patrzy na kase jako potecjalny uczestnik
                  wycieczki. Nie o to tu chodzi, chodzi tu mianowicie o to, ze u spoleczenstwa
                  brak odpowiedzialnosci w tym wypadku za powierzony mu potecjal zycia uczestnikow
                  wycieczki. Byl zakaz wjazdu autobusom i informacje, zignorowano go!!! Dlaczego?
                  Mial na to wplyw przewoznik, byl on akurat w busie? Jak donosily
                  francusko-jezyczne media z zeznan mlodego kierowcy, tlumaczyl ignoracje zakazu
                  40 min spoznieniem poniewaz gdzies tam byli oczekiwani w nastepnej niemieckiej
                  miejscowosci, ten czas chcial tym skrotem nadrobic z jakim efektem to wiem. Jak
                  wiadomo jechal z nim doswiadczony zawodowo drugi starszy kierowca, dlaczego
                  zezwolil mu na jazde ta trasa i nie siadl sam za kierownice? Dlatego ze ten
                  mlody juz raz jechal z brawurowa predkoscia ta trasa? Czyzby to bylo
                  wytlumaczenie na zawodowe doswiadczenie mlodego kierowcy? Gdzies czytalam (w
                  Przekroju czy Rzeczpospolitej) ze pasazerowie bili brawa, jak ten mlody pan bral
                  zakrety z duza predkoscia, czyzby byl to dodatkowy doping dla mlodego czlowieka
                  do szybszej jazdy? Wiec tymi przypadkami nie mozna obarczac przewoznika. Duzo
                  pytan bez odpowiedzi, dowiemy sie wiecej jak sie zakonczy sledztwo.
                  To ze, w Polsce brakuje odpowiedzialnosci za powierzony pracownikowi czy ludziom
                  potencjal, to nie jest nowosc, zobacz wielu pijanych kierowcow jezdzi po
                  polskich, bez zastanowienia sie nad tym co robi i jakie moga byc tego
                  nastepstwa. Co mowic o pijanych lekarzach i innych grupach zawodowych. Wszystko
                  jest dla ludzi, ktorzy znaja wlasne granice i posiadaja poczucie
                  odpowiedzialnosci cywilnej.

                  • hypatia69 Re: To z pewnością wina PiS.??? 25.07.07, 13:51
                    Dla mnie jest sprawa oczywista: jeżeli dzieciak jechał już tą trasą i
                    nieprzepisowo, to go pan pracodawca wiecej tam nie puszcza, tylko daje mu mniej
                    groźne zlecenia [jeśli jest miły dla pracowników}, albo wylewa na zbity pysk z
                    roboty [jeśli miły nie jest]. Jeśli [przykładowo] zatrudnisz opiekunkę do
                    dziecka na wieczór, a ona się zaleje w drobiazgi i co prawda nic złego się nie
                    stanie, ale mogłoby - zatrudniasz ją znowu?
                    Ja mówię o "oszczędnościach" na takiej zasadzie, ze łebkowi bez doswiadczenia
                    pracodawca płaci mniej, niż kierowcy ze stażem.
                    Przewoźnik nie miał wpływu na to, co działo się juz na trasie. Ale na podstawie
                    wcześniejszych zachowań chłopak mógł brać pod uwagę, ze chłopak jest skłonny do
                    popełniania głupot.
                    • Gość: Marta50 Re: To z pewnością wina PiS.??? IP: *.pools.arcor-ip.net 25.07.07, 14:58
                      Hopla, hopla Hypatia, my nie wiemy ile informacji z jazd z wycieczkami tego
                      mlodego pana posiadal wlasnie jego pracodawca. Pracodawca wyrazil sie o nim
                      ogolnie, ze mial doswiadzenie z jazdy w Alpach. Gdzie (Teren Alp jest wielki),
                      na ktorych trasach w jakich extermalnych warunkach, czy akurat ta trasa?
                      Tego niestety nie wiem, znam tylko publikowana wypowiedz w francuskich mediach z
                      zeznan chlopaka ktora nie mowi o tym, ze jego pracodawca byl o tym (jezdzie
                      szlakiem Napoleona) poinformowany przez wycieczkowiczow, jego samego, czy innych
                      osob. Skoro pracodawca posiadal takie info, powinien byc pociagniety do
                      odpowiedzialnosci, skoro nie, nie mozna go pociagac w tym punkcie do
                      odpowiedzialnosci. Tak ze z tym wyrzuceniem "na zbity pysk" jak to w Polsce
                      zwykle sie mowi byla bym tu ostrozna. Przypuszczenie ze chlopak moze byc
                      sklonnym do takich czynow i bez nalezytej zawodowe praktyki, wiec dlatego z nim
                      jechal doswiadczony starszy kierowca i tu jest knakpunkt, ktory moze przesadzic
                      o wszystkim.
                      Oszczednosc na poborach, Hypatia komu to mowisz? Z tego powodu tez i my
                      cierpimy, ze kraje dawnego wschodu podbijaja ceny niskimi kosztami spowodowanymi
                      roznicami dewizowymi, niskimi kosztami pracy... wiec powrocilo to do Polski jak
                      bumerang! Tylko zal mi tych ludzi, zal mi ich rodzin, przeciez to tragedia dla
                      nich!!!
                      Mlodzi ludzie wiemy, ale czy wszystkich mozna wrzucac do jednego worka? Sadze ze
                      nie. Co innego, sytacja ogolna spoleczenstwa, nie chce sie tu na ten temat duzo
                      sie rozpisywac, temat ogromny, ale ogolnie stosowany zwrot w Polsce: "jakos to
                      bedzie".... prowadzi do nikad.
                      Co do wspomnianej przez ciebie przykladnej opiekunki, zgadzam sie w calosci z
                      toba, tu mam wlasne wymogi i nie byla bym gotowa tolerowac nieodpowiedzialnosci.
                      Z drobiazgow sklada sie nasze zycie, wiec nie sa to jakies bagatele.
                      • hypatia69 Re: To z pewnością wina PiS.??? 25.07.07, 15:11
                        Ja wyraziłam swoją prywatna opinię na podstawie znanych mi z Polski innych
                        przypadków. Nawet takich, o których w mediach nie było. Też nie wiem, czy
                        pracodawca wiedział o wcześniejszych wybrykach tego chłopaka. Fakt, ze wysłał z
                        nim drugiego, starszego i bardziej doświadczonego kierowcę jest logiczny. Gdyby
                        posłał dwóch niedoświadczonych młodzików, to by mogło znaczyć tylko, że jest
                        kompletnym idiotą.
                        O reszcie podyskutujemy jak bedą wyniki śledztwa.
                        A o oszczędnościach - to szkoda nerw.
                        • Gość: Marta50 Re: To z pewnością wina PiS.??? IP: *.pools.arcor-ip.net 25.07.07, 15:21
                          Zgoda.
                          A tak na marginesie:
                          My podchodzimy do tach spraw troszeczke ostrozniej "z zimna glowa" nie tak jak
                          to zwykle w Polsce sie robi. Latke komus przyczepic nie jest trudno, trudniej
                          jest ja zdjac z kogos.
                          Pozrowienia
                          • Gość: Marta50 Re: To z pewnością wina PiS.??? IP: *.pools.arcor-ip.net 25.07.07, 22:50
                            Dzis wiemy juz troche wiecej na ten temat, jednak wiedzial przewoznik ze ten
                            mlody kierowca mimo zakazu jechal juz ta trasa, uczestnik pierwszej pielegrzymki
                            okreslil jednym slowem "gnał jak szalony". Tja, co tu wiecej mowic?
                            Smutne!
                            Młody kierowca już tamtędy jechał
                            Gazeta Wyborcza 06:41
                            Jechaliśmy tym samym autokarem, z tym samym kierowcą - podkreśla Peter Schmude,
                            Polak mieszkający w Bonn, jeden z uczestników innej pielgrzymki, którą na niemal
                            identycznej trasie zorganizowało pod koniec czerwca szczecińskie biuro
                            turystyczne Polonia. Schmude potwierdza, że również czerwcowa pielgrzymka
                            przejeżdżała traktem napoleońskim koło Vizille.
                            Na jazdę tym dokładnie odcinkiem nalegała pilotka - pamięta Schmude. - Mówiła,
                            że to piękna i historyczna trasa, którą pokonywał Napoleon. A prowadził właśnie
                            Paweł. Zapamiętałem imię, bo pytałem go przy herbacie, czy nie jest za młody,
                            żeby jechać tak trudną trasą, czy nie powinien prowadzić starszy kierowca.
                            Odpowiedział mi, że już jeździł za granicą, ale ten odcinek drogi pokonuje
                            pierwszy raz.
                            Tak, Paweł jechał z tą pielgrzymką - potwierdza właściciel autobusu, Robert
                            Caban. - To była ta sama trasa, tylko pilotka była inna. Styl jazdy młodego
                            kierowcy Schmude określił tak: "gnał jak szalony".
                            wiadomosci.wp.pl/kat,77994,wid,9052498,wiadomosc.html
    • Gość: re i to nazywają 'bardzo doświadczonym kierowcą' IP: *.gdynia.mm.pl 24.07.07, 17:13

      takie słowa padały od początku z ust przedstawiciela Orlando Travel i
      właściciela transportu Cabana
      • Gość: błee Re: i to nazywają 'bardzo doświadczonym kierowcą' IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.07.07, 12:48
        Można w 8 miesięcy przejechać więcej kilometrów niż niejeden "niedzielny
        kierowca" w ciągu 10 lat.
        A doświadczenie kierowcy mierzy się nie wiekiem, a liczbą przejechanych kilometrów.
        • Gość: re ale po to są kryteria długości prowadzenia IP: *.gdynia.mm.pl 25.07.07, 12:54
          samochodu (chodzi o czas), by móc wyjeździć te kilometry

          tak samo jak w wylatywaniu godzin są kryteria czasu, a nie przelot dokoła ziemi
          za jednym razem...

          no chyba że tacy 'odkrywcy' jak ty zaproponują rejestrowanie przejechanych
          kilometrów, a i to nic by nie dało

          jak myślisz (o ile w ogóle) - co daje większe doświadczenie - przejechanie za
          jednym razem paru tysięcy kilometrów (np. w ciągu jednego dwóch dni), czy
          systematyczne jeżdżenie przez dłuższy okres czasu na krótszych odcinkach?
          • Gość: błee Re: ale po to są kryteria długości prowadzenia IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.07.07, 13:03
            O czym ty dzieciaku pieprzysz?
    • Gość: Inny Re: ledwie zdałeś prawko - to na serpentyny w Alp IP: 217.98.12.* 24.07.07, 21:23
      v.prl.pisiorow napisała:

      22 letni kierowca miał uprawniania na kierowanie autobusem zaledwie od 8
      miesięcy - jak podają w TV

      Zadam dwa pytania :
      1.Ile przejechanych kilometrów daje podstawę do twierdzenia o doswiadczeniu
      2.Gdzie ma nabywać praktyki kierowca , który uzyskał uprawnienia do kierowania
      autobusami - podobny wypadek moze zdarzyć się również w komunikacji miejskiej
      Więc nie pieprzcie głupot o młodym wieku czy tez o doswiadczeniu kierowcy
      • Gość: re ty palancie nie pieprz głupot - wiesz co to doświa IP: *.gdynia.mm.pl 25.07.07, 10:07
        doświadczenie?

        może w tym kraju dzikusów, takich jak ty, można sobie zdać prawo na odrzutowiec,
        mając 13 lat i pustkę w głowie - jaką masz ty - ale w normalnym kraju, są jakieś
        minima przyzwoitości, jeśli nie kodyfikowane, to przynajmniej przestrzegane
        przez kierowców i przewoźników

        ale to i tak nie ma znaczenia, bo jak takie gó..arzerstwo jak ty łamie wszelkie
        zakazy, to można nawet 100 lat jeździć i być drogowym bandytą

        ponoć ten kretyn jechał już kiedyś tą samą drogą (z 11 zakjazami) i też za
        szybko!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
        • chyba_normalny Re: ty palancie nie pieprz głupot - wiesz co to d 25.07.07, 11:16
          Gość portalu: re napisał(a):

          > doświadczenie?
          > może w tym kraju dzikusów, takich jak ty, można sobie zdać prawo na odrzutowiec
          > mając 13 lat i pustkę w głowie - jaką masz ty - ale w normalnym kraju, są
          jakie minima przyzwoitości, jeśli nie kodyfikowane, to przynajmniej przestrzegane
          > przez kierowców i przewoźników
          > ale to i tak nie ma znaczenia, bo jak takie gó..arzerstwo jak ty łamie wszelkie
          > zakazy, to można nawet 100 lat jeździć i być drogowym bandytą
          > ponoć ten kretyn jechał już kiedyś tą samą drogą (z 11 zakjazami) i też za
          > szybko!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

          czy nie masz innych argumentów ?
          Dlaczego niewygodne pytania wywołują u ciebie agresję ?
          Czyżbyś był mianowanym inkwizytorem pewnego radia i jego szefa?
          Naucz się dyskutować kulturalnie a potem pisz cokolwiek na forum
          • Gość: re wkurza mnie taka postawa cwaniaka, który IP: *.gdynia.mm.pl 25.07.07, 11:30

            uważa że wszystko jest w porządku, doświadczenie się nie liczy i jak zdobędzie
            się prawo jazdy to można pędzić po 200km/h i do tego pod prąd - chyba to jasno
            napisałem
            • Gość: błee Re: wkurza mnie taka postawa cwaniaka, który IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.07.07, 12:50
              Ku.. można mieć prawo od 8 miesięcy i więcej przejechanych kilometrów niż
              niejeden podtatusiały niedzielny kierowca!!
              • Gość: re jesteś debil, który nic nie rozumie IP: *.gdynia.mm.pl 25.07.07, 12:55
                • Gość: błee wg ciebie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.07.07, 12:59
                  lepszy kierowca to starszy kierowca
                  nieważne, że młodszy ma na koncie więcej kilometrów
        • Gość: błee Re: ty palancie nie pieprz głupot - wiesz co to d IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.07.07, 12:49
          Doświadczenie kierowcy mierzy się liczbą przejechanych kilometrów!!!
          A nie jego ku.. wiekiem!!!
          • kadfael Re: ty palancie nie pieprz głupot - wiesz co to d 25.07.07, 15:46
            Mylisz się. Jednym i drugim na raz. 22 latek z 8 miesięcznym stażem choćby
            jeździł maksymalną dzienną liczbę godzin przez te 8 miesięcy doświadczonym
            kierowcą jeszcze nie jest.
      • hypatia69 Re: ledwie zdałeś prawko - to na serpentyny w Alp 25.07.07, 11:51
        Mniemasz, ze najlepiej posłać go dla doświadczenia od razu w te alpejskie
        zakręty? I z grupą ludzi na pokładzie? Jak sie nie rozpieprzy, to OK? Dobry z
        niego kierowca?
    • pananatol3 Re: ledwie zdałeś prawko - to na serpentyny w Alp 25.07.07, 11:13
      Uczą się na samochodach ze skrzynią biegów (bo tak jest taniej), a jeżdżą na
      automatach, których nie rozumieją.
    • chyba_normalny Re: ledwie zdałeś prawko - to na serpentyny w Alp 25.07.07, 11:17
      v.prl.pisiorow napisała:

      >
      > 22 letni kierowca miał uprawniania na kierowanie autobusem zaledwie od 8
      > miesięcy - jak podają w TV
      >
      > coraz jaśniej widzimy, że to była przysłowiowa 'łódź głupców'
      >
      Dziwne - bo w Formule 1 nikomu nie przeszkadza wiek Kubicy
      • Gość: re następny kretyn - brak słów IP: *.gdynia.mm.pl 25.07.07, 11:33
        Kubica - palancie - gdybyś zechciał się doinformować, ma od niedawna prawo
        jazdy, a 'trenuje' na szybkich pojazdach od dawna

        ale i ty możesz sobie wsiąść do rakiety i na zamkniętym obiegu rozwalać się o bandy

        istnieje jednak MAŁA różnica pomiędzy taką jazdą i jazdą w ruchu drogowym

        do tego nie słyszałem, żeby na torach F1 były jakieś zakazy wjazdu,
        skrzyżowania, itd...

        ciekawe kiedy takie proste prawdy do was dotrą
      • Gość: jan Re: ledwie zdałeś prawko - to na serpentyny w Alp IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.07.07, 11:41
        Bo tak się składa, że Kubica nie wiezie 50 pasażerów, widzisz różnicę?
        • Gość: re właśnie gdzieś już to napisano - gdyby wycieczka IP: *.gdynia.mm.pl 25.07.07, 11:50
          jechała z Kubicą w Montrealu, to pewnie tacy jak ten, co to nie widzi po co ma
          być doświadczenie, byliby bardzo zadowoleni
    • piwi77 Po alkoholu, niektórych lekach, nie wolno 25.07.07, 11:49
      prowadzić pojazdu, co do tego nikt nie ma wątpliwości, ale kto wie, może
      uniesienie religine też obniża zdolnośc kierowcy do kierowania pojazdem?
      Coś niebezpieczne są te pielgrzymkowe autobusy.
      • hypatia69 Re: Po alkoholu, niektórych lekach, nie wolno 25.07.07, 12:40
        Zlituj. Tak go to uniesienie dźwignęło, ze stopami do hamulca nie siegnął?
        Następna głupota...
      • Gość: brum Cześć piwi IP: *.chello.pl 25.07.07, 12:48
        już po urlopie? A tak spokojnie na tym forum było....:)

        piwi77 napisał:

        > ale kto wie, może
        > uniesienie religine też obniża zdolnośc kierowcy do kierowania pojazdem?

        A co by było, gdyby kierowca przeżywał uniesienie miłosne?
        • hypatia69 Re: Cześć piwi 25.07.07, 12:56
          Brum, masz prawko? Bo jak tak, to mozemy sprawdzić;)))
          • Gość: brum Re: Cześć Hypatio IP: *.chello.pl 25.07.07, 13:22
            hypatia69 napisała:

            > Brum, masz prawko? Bo jak tak, to mozemy sprawdzić;)))

            Mam. Ale na wycieczke samochodową po serpentynach Alp mnie nie namówisz,
            wystarczy mi przeżyć z maja tego roku na dobrych kilka lat.
            • Gość: Marta50 Re: Cześć Hypatio IP: *.pools.arcor-ip.net 25.07.07, 13:28
              Odpowiadasz na :

              Gość portalu: brum napisał(a):
              > Mam. Ale na wycieczke samochodową po serpentynach Alp mnie nie namówisz,
              > wystarczy mi przeżyć z maja tego roku na dobrych kilka lat.
              **************
              Brum, taaaaki z ciebie kierowca? Czyzby Alpy czy inne podobne tereny byly dla
              ciebie postrachem?
              • hypatia69 Re: Cześć Hypatio 25.07.07, 15:16
                A czy on napisał, ze jest taaaki? Poza tym rozmowa jest o treningu
                dekoncentracji...
                ;)))
              • Gość: brum Re: Cześć Marto IP: *.chello.pl 25.07.07, 15:23
                A tobie nie sprawia trudności jazda po serpentynach? Gdzie byłaś ostatnio?
                Prowadziłaś, czy byłaś ozdobą samochodu?
                • Gość: Marta50 Re: Cześć Marto IP: *.pools.arcor-ip.net 25.07.07, 15:32
                  Uwielbiam jazde po serpentynach. Kiedy ostatnio jezdzilam? W tym miesiacu w
                  szwajcarskich i bawarskich Alpach oraz w wloskich Dolomitach. Jak myslisz ze
                  oddaje te kolko innym? Trzymajac je, siedzac za nim czuje sie najbespieczniej.
                  Chcial bys miec takiego pasazera w aucie jak ja? Ja osobiscie nie!!!
            • hypatia69 Re: Cześć Hypatio 25.07.07, 15:15
              A to nie muszą być zaraz Alpy. Może okolice Wałbrzycha, albo Kotlina Kłodzka...
              ;)
              • Gość: brum Re: Cześć Hypatio IP: *.chello.pl 25.07.07, 15:27
                hypatia69 napisała:

                > A to nie muszą być zaraz Alpy. Może okolice Wałbrzycha, albo Kotlina Kłodzka...
                > ;)

                Skoro tak stawiasz sprawę, to pakuj rzeczy, jedziemy.
                Poćwiczymy dekoncentrację...:)
                • Gość: Marta50 Re: Cześć Hypatio IP: *.pools.arcor-ip.net 25.07.07, 15:36

                  Odpowiadasz na :

                  Gość portalu: brum napisał(a):

                  > hypatia69 napisała:
                  >
                  > > A to nie muszą być zaraz Alpy. Może okolice Wałbrzycha, albo Kotlina Kłod
                  > zka...
                  > > ;)
                  >
                  > Skoro tak stawiasz sprawę, to pakuj rzeczy, jedziemy.
                  > Poćwiczymy dekoncentrację...:)
                  ***************
                  Do Walbrzycha albo Kotliny Klodzkiej mam za daleko, blizej do Alp, Szwajcarii,
                  Francjii czy Austrii mozna to tak okreslic jak to u nas sie mowi (tlumaczenie)
                  koci skok - taka to odleglosc do tych terenow.
                  • hypatia69 Re: Cześć Hypatio 25.07.07, 16:11
                    Marta... My tu rozmawiamy o dość konkretnej dekoncentracji. Jak bardzo chcesz
                    ze mną poćwiczyć, to oczywiście nie ma sprawy...
                    ;)))
                    • Gość: Marta50 Re: Cześć Hypatio IP: *.pools.arcor-ip.net 25.07.07, 16:16
                      Nie znam twoich umiejetnosci w tym kierunku, wiec wole byc tu ostrozna w
                      wyzwaniu do pojedynku.
                      • hypatia69 Re: Cześć Hypatio 25.07.07, 16:25
                        Jak Ci to wytłumaczyć... Bo chyba przez trudności jezykowe nie bardzo
                        rozumiesz... Ja Bruma uwodzę. I jak już go będę dekoncentrować to szepcząc mu
                        czule do uszka. I nie tylko.
                        Generalnie raczej mam skłonność do mężczyzn i umiejętności mam chyba dość
                        spore, bo dużo ćwiczę. Ale nie wiem, jak mi pójdzie z kobietą...
                        ;)))
                        • Gość: brum Re: Cześć Hypatio IP: *.chello.pl 25.07.07, 18:18
                          No dobrze, ale musisz mi obiecać, że w czasie naszej wycieczki będziesz uwodzić
                          tylko mnie. Bo zazdrosny jestem. Żadnych cwiczeń z innymi, czy to jasne?
                          • hypatia69 Re: Cześć Hypatio 25.07.07, 18:24
                            Oczywiście!!! Czy ja w ogóle kiedykolwiek uwodziłam kogokolwiek innego? Jak
                            mozesz mnie posądzać? Serce mi krwawi...:(
                        • Gość: Marta50 Re: Hallo Hypatio IP: *.pools.arcor-ip.net 25.07.07, 21:08
                          Uff, ale mnie zaskoczylas z wyzwaniem... zawstydzona opuszczam pole...
                          Brun dzieki, byles szybszy, jak to przystoi...
                          Ej, papuzki powodzenia.
                          • hypatia69 Re: Hallo Hypatio 25.07.07, 21:22
                            Fajne:))) Pozdr.
                • hypatia69 Re: Cześć Hypatio 25.07.07, 16:12
                  No to czekam:)))
        • piwi77 Re: Cześć piwi 25.07.07, 21:14
          Gość portalu: brum napisał(a):

          > A co by było, gdyby kierowca przeżywał uniesienie miłosne?

          Trudno mi sobie wyobrazić uniesienie miłosne za kierownicą. A Tobie?
    • Gość: błee Re: ledwie zdałeś prawko - to na serpentyny w Alp IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.07.07, 12:47
      Doświadczenie kierowcy mierzy się liczbą przejechanych kilometrów, w 8 miesięcy
      mógł przejechać więcej niż niejeden "niedzielny kierowca" w 10 lat.
      Poza tym, był 2 kierowca...
      • Gość: re już wspominałem - ciężko myślisz dziecko IP: *.gdynia.mm.pl 25.07.07, 12:58
        oczywiście - teoretycznie można wyjeździć 0 km po zdobyciu prawa jazdy, nawet do
        końca życia

        tyle, że doświadczenie nie zdobywa się jadąc cięgiem dokoła Polski, ale jeżdżąc
        dłuższy czas

        to ma coś wspólnego ze statystyką i procesem uczenia się - obawiam się, że takie
        dzieciaki jak TY o tym nie mają najmniejszego pojęcia
        • Gość: błee rozmawiasz z zawodowym kierowcą IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.07.07, 13:01
          tyle, że na TIR-a
          W ciągu 8 miesięcy zrobiłem na trasach więcej kilometrów niż ty, jadąc z żonką i
          teściową w niedzielę do kościółka
          • Gość: re oto takie buce jak ty powodują wypadki IP: *.gdynia.mm.pl 25.07.07, 13:05
            dla których wystarczy zdać prawo jazdy i już można się rozbijać po drogach, a że
            w TIRze, to lepiej, bo nikt nie przeszkodzi

            co - jak często łamiesz przepisy cwaniaczku od siedmiu boleści?

            a takim bucem jesteś, skoro nie wiesz, że doświadczenie zdobywa się z czasem, a
            nie TYLKO I WYŁĄCZNIE jadąc jednym cięgiem z jednego końca Europy na drugi
            • Gość: błee a ty siedzisz i pierdzisz w stołek IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.07.07, 13:24
              Kmiotku, prawko [na TIR-a] robiłem lata świetlne wstecz :)
              I w ciągu 8 miechów przejechałem więcej niż ty pierdzistołku - z mamusią,
              tesciową i żonką do kościółka w niedzielę.
              Tobie za to najlepiej wychodzi w necie obrażanie innych...

              > a takim bucem jesteś, skoro nie wiesz, że doświadczenie zdobywa się z czasem, a
              > nie TYLKO I WYŁĄCZNIE jadąc jednym cięgiem z jednego końca Europy na drugi
              Jak kierowca ma nabyć doświadczenie - czy jako kierowca TIR-a czy jako kierowca
              autobusu, nie robiąc żadnych tras?
              Bo pie..sz, że aż zęby bolą!
              • Gość: re jesteś tępy jak temperówka - ale co się spodziewać IP: *.gdynia.mm.pl 25.07.07, 15:33

                po baranie, który twierdzi, że po 8 miesiącach jest się doświadczonym kierowcą

                ale widać takie czasy baranów o mentalności pisdzielników, którzy
                zarozumiałością nadrabiają brak wyobraźni i inteligencji

                ja robiłem prawo w czasach, gdy był obowiązek (chyba do roku) jeżdżenia z
                zielonym liściem - nie bez powodu

                nie bez powodu nie można było się wtedy poruszać na rowerze po ulicach BEZ prawa
                jazdy

                dlaczego - pomyśl - choć chyba zbyt wiele od robola, który mach łopatą, wymagam

                8 miesięcy prowadzenia jakiegoś pojazdu, to z pewnością nie jest doświadczony
                kierowca

                ale co tam bandziorowi na TIRze przemawiać do pustej łepetyny

                oczywiście przygłupie nie rozumiesz i nigdy nie zdołasz przetrawić tego, o co w
                tym wszystkim chodzi, że będąc TAK NIEDOŚWIADCZONYM kierowcą autobusu, mógł nim
                kierować po prostych trasach, nie zaś w Alpach, po których baranie nigdy nie
                jeździłeś swoją przyczepą

                a JAK BARDZO NIEDOŚWIADCZONY był, to potwierdza tylko to że nie używał biegów do
                jazdy po górach (hamowania), tylko hamulce, które 'zajechał' od razu - ale co
                taki ĆWOK jak ty może o tym wiedzieć?

                już nie wspominamy jakim BARANEM podobnym do ciebie, musiał być ten
                'doświadczony' kierowca, skoro jechał tam gdzie miał ZAKAZ, co ja mówię aż 11
                zakazów!!!

                ale dla debili twojego pokroju, to ani zakazy wjazdu, ani ograniczenia prędkości
                się nie liczą

                a te PIERDOŁY to idź opowiadać swoim kumplom spod budki z piwem
                • Gość: brum Mam pytanie IP: *.chello.pl 25.07.07, 15:53
                  Jak sam o sobie piszesz, masz duże doświadczenie jako kierowcy.
                  Powiedz mi proszę, czy masz zamontowany w swoim samochodzie retarder? A jeśli
                  tak, to jakie jest twoje zdanie o nim? Warto go zainstalować w samochodzie osobowym?
      • polam5 Absolutnie nieprawda 25.07.07, 18:33
        No wlasnie. Jesli miara doswiadczenie jest TYLKO ilosc przejechanych km to mamy duzy problem.
        Jak ktos przjedzie 20 tys km wylacznie po pustej autostradzie tzn jest bardzo doswiadczonym?
        Doswiadzczenie to chyba cos wiecej i powinno zawierac duza doze dojrzalosci w podejmowaniu decuzji a tego sie nie ma w wieku 22 lat. Nie wierzysz? Zapytaj swoich rodzicow...


        A to ze byl drugim to powinien siedziec na swojej D na takiej trasie,


        W USA dostaje sie prawo jazdy jak sie ukonczy 16 lat Jednak firmy ubezpieczeniowe traktuja kierowcow jako
        niedoswiadczonych az do ukonczenia 25 roku zycia (9 lat!!) i to nie tylko dlatego ze maja male doswiadczenioe ale dlatego ze ich
        ocena sytacji nie jest wystarczajaco dojrzala. No my Polacy jestesmy najbardzije dojrzalymi ludzmi na swiecie skoro decydujemy sie
        oddac w rece 22 latka zycie 50 osob. Na pewno rodzice 20-paro latkow skomentuja jacy ci nasi 22 latkowie sa dojrzali. Odwazni,
        brawurowi, nieodpowiedzialni i wierzacy ze im sie nic nie stanie tak, ale dojrzali??? Hm.....
        Moj syn kiedy mial 22 lata mila przejechane juz ponad 100 tys km!! i jak go zapytalem jakim byl kierowca w tym wieku to odpowiedzial ze Szalonym...


        No tak poprzednie wypadki
        spowodawane byly przez kierowcow starszych i pewnie tez byl to blad w ich ocenie ale niesty mlodzi ludzi statystycznie maja
        wieksze szanse i nie maj problemow z ryzykowaniem zycia swojego czy innych. No i nauczono nas nieszanowania przapisow (bo
        przeciez bylo ich tyle ze przestrzegajac przepisow nie mozna bylo nic zrobic). No i mamy to co mamy.
        • Gość: re oczywiście masz rację, ale do nich to nie przemawi IP: *.gdynia.mm.pl 25.07.07, 23:53

          co to znaczy doświadczenie na TiRach - jeśli dla przykładu jedzie po
          autostradzie, w lecie, w kraju gdzie samochód spotyka się co 10 km?

          jak różnym jest doświadczenie przejechanych 10km po lodzie, w śniegu, deszczu, w
          tłoku (natężenie ruchu), w górach, itd - od tego samego odcinka po pustej
          wiejskiej drodze...

          doświadczenie przychodzi z czasem, bo statystycznie więcej dziwnych rzeczy może
          przydarzyć się, jeśli są rozciągnięte w czasie

          do tego dochodzi problem z uczeniem się

          coś co jest powtarzane (sytuacje) wiele razy, wchodzi w 'automat' -
          nagromadzenie zdarzeń w ciągu jednego dnia, może zostać kompletnie zignorowane
          (niezapamiętane)

          niemniej co to ma za znaczenie - skoro jeden debil z drugim i tak łamie przepisy
          i świadomie naraża innych na utratę życia - a to jest właśnie taki przypadek

          może być sobie najbardziej doświadczonym - ale zostaje bandytą i piratem drogowym
Pełna wersja