Mierzi mnie tak zwane 'słownictwo potoczne'

25.07.07, 11:48
Nigdy w zyciu, nawet w szkole, nie powiedziałem 'matma' zamiast 'matematyka',
nigdy nie powiedziałem 'beemka' tylko 'bmw'. Śmieszą mnie sformułowania 'fura
w dyzlu' albo 'klima'. 'Klima' też nigdy w życiu nie powiedziałem i niektórzy
sądzą, że jestem dziwny, a ja uważam, że takie słownictwo to domena plebsu.
    • Gość: medyk Re: Mierzi mnie tak zwane 'słownictwo potoczne' IP: *.tpnet.pl 25.07.07, 12:41
      Zgadzam się - to wiocha!
      • leftt Re: Mierzi mnie tak zwane 'słownictwo potoczne' 25.07.07, 12:46
        Nie "wiocha", tylko "miejscowość pozbawiona praw miejskich". "Wiocha" jest
        słowem potocznym i jest używana przez plebs mieszkający na wio... znaczy, w
        miejscowościach pozbawionych praw miejskich oraz w blokowis... znaczy, w dużych
        skupiskach budynków mieszkalnych wielorodzinnych.
        • kicior99 Re: Mierzi mnie tak zwane 'słownictwo potoczne' 25.07.07, 13:42
          leftt napisał:

          > Nie "wiocha", tylko "miejscowość pozbawiona praw miejskich"

          Nie tyle "pozbawiona" ile "nie mająca" - większości tych miejscowości nikt tych
          praw nigdy nie nadawał a zatem i nie odbierał.
          • leftt Re: kicior 25.07.07, 13:57
            Spoko stwierdzenie, narta :-)
    • maga_luisa Re: Mierzi mnie tak zwane 'słownictwo potoczne' 25.07.07, 12:47
      A dlaczego mówisz "audica" zamiast "audi"?
    • hypatia69 Re: Mierzi mnie tak zwane 'słownictwo potoczne' 25.07.07, 13:09
      Grypsera młodzieży Cię nie kręci? Te wszystkie "ksywki", "nary" itd? A "hej,
      lala, bucik ci się roz..."? Bo statnio znowu to słyszałam... "Klima" to
      zdrobnienie od "Klementyny" Faktycznie zawsze mówisz "Szanowna pani
      Klementynko"? Masz styl, gościu. Aż zazdraszczam.
      ;)))
      • Gość: jajajaja Re: Mierzi mnie tak zwane 'słownictwo potoczne' IP: *.petrus.com.pl 25.07.07, 13:48
        ludzie sa leniwi i dlatego uproszczaja sobie wyrazy skracajac je
    • Gość: Miodek Re: Mierzi mnie tak zwane 'słownictwo potoczne' IP: 62.29.136.* 25.07.07, 13:59
      Jezyk zyje. Wiele z slow z zargonu mlodziezowego staje sie z czasem elementem
      slownika mowy codziennej. Skroty stosowane w mowie potocznej tez czasami
      wypieraja dluzsze wyrazy; nie mowimy juz "waćpan" tylko "pan" i nikt jakos nie
      robi z tego afery i nie obraza innych mowiac o nich plebs. To swiadczy tylko o
      Tobie, z jednej strony chcialbys mowic jak w sumie to niewiem nawet kto..
      arystokrata?? hehe.. a twoje maniery pokazuja na cos zupelnie odwrotnego. Slow
      beemka, klima, matma itp. uzywa zarowno mlodziez ze wszytkich grup spolecznych
      jak i ludzie wyksztalceni o dowolnie wysokim statusie spolecznym.
      • leftt Re: Miodek 25.07.07, 14:03
        O właśnie, zawsze chciałem się dowiedzieć: to naprawdę Twój wykład? Bo dotyczy
        najbardziej potocznego słowa:

        "Kiedy się człowiek potknie albo skaleczy wola "O ku..aa!" z przedluzeniem a.
        To słowo wyraża wiele uczuć, począwszy od zdenerwowania, rozczarowania poprzez
        zdziwienie, fascynacje a na radości i satysfakcji kończąc. Przeciętny Polak w
        rozmowie z przyjacielem opowiada np.: "Idę sobie stary przez ulice, patrzę, a
        tam taka dupa, że o kuuu..."

        Ku.. może również występować jak przecinek np: "Przychodzę ku.. do niego,
        patrzę ku.. a tam jego żona, no i się ku.. wku..łem no nie?". Czasem ku..
        zastępuje tytuł naukowy lub służbowy, gdy nie wiemy, jak się zwrócić do jakiejś
        osoby płci żeńskiej ("chodź tu ku.. jedna!"). Używamy ku.. do
        charakteryzowania osób ("brzydka, ku.. nie jest", "o ku.., takiej ku..e na
        pewno nie pożyczę"), czy jako przerwy na zastanowienie ("czekaj, czy ja, ku..
        lubię poziomki?").
        Wyobraźmy sobie jak ubogi byłby słownik przeciętnego Polaka bez prostej ku...
        Idziemy sobie przez ulicę, potykamy się nagle i mówimy do siebie: "bardzo mnie
        irytują nierówności chodnika, które znienacka narażają mnie na upadek. Nasuwa
        mi to złe myśli o władzach gminy". Wszystkie te i o wiele jeszcze bogatsze
        treści i emocje wyraża proste "O ku..!", które wyczerpuje sprawę.
        Gdyby Polakom zakazać ku.., niektórzy z nich przestaliby w ogóle mówić, gdyż
        nie umieliby wyrazić inaczej swoich uczuć. Cała Polska zaczęłaby porozumiewać
        się na migi i gesty. Doprowadziłoby to do nerwic, nieporozumień, niepewności i
        niepotrzebnych naprężeń w Narodzie Polskim. A wszystko przez jedna małą kurwę.

        Spójrzmy jednak na rodowód tego słowa. Ku.. wywodzi się z łaciny od `curva`
        czyli krzywa. Pierwotnie w języku polskim ku.. oznaczała kobietę lekkich
        obyczajów, czyli po prostu dziwkę. Dziś kurwę stosujemy również i w tym
        kontekście, ale mnogość innych znaczeń przykrywa całkowicie to jedno. Można z
        powodzeniem stwierdzić, że ku.. jest najczęściej używanym przez Polaków
        słowem.
        Dziwi jednak jedno - dlaczego słowo to nie jest używane publicznie (nie licząc
        filmów typu "Psy", gdzie aktorzy prześcigają się w rzucaniu ku..mi),
        praktycznie nie słyszymy aby politycy czy dziennikarze wplatali w swe zdania
        zgrabne ku... Pomyślmy o ile piękniej wyglądałaby prognoza pogody wygłoszona w
        następujący sposób: "Na zachodzie zachmurzenie będzie ku.. umiarkowane, wiatr
        raczej ku.. silny. Temperatura maksymalna Ok. 2 st. Celsjusza, a wiec ku..ko
        zimno ku.. będzie. Ogólnie, to ku.. jesień idzie"
        • kochanica-francuza Samo pochodzenie słowa jest ciekawe 25.07.07, 14:18
          bo do dziś w paru językach oznacza "krzywą" lub "zakręt". Czyżby wymienione
          panie stały na zakrętach, bo co do licha z krzywą mogą mieć wspólnego?
          • hypatia69 Re: Samo pochodzenie słowa jest ciekawe 25.07.07, 14:28
            Skrzywienie charakteru w kierunku prostytucji;)
            A tekst Leftta świetny:)))
            • leftt Re: Samo pochodzenie słowa jest ciekawe 25.07.07, 14:32
              Dzięki, ale to nie moje :-)
              • hypatia69 Re: Samo pochodzenie słowa jest ciekawe 25.07.07, 14:35
                Ale dobre:) Tak samo jak i Miodka. A coś mi się kojarzy, że ja od profesora
                faktycznie takie rzeczy słyszałam... Głowy nie dam, ale chyba... Tyle, ze
                profesor raczej ma rodzimą czcionkę;)
            • kochanica-francuza Hypatia, ty się nie śmiej 25.07.07, 15:00
              bo wiktoriańska kultura tak właśnie postrzegała prostytutki - jako odrębny
              rodzaj kobiet, swoiście niekobiecy, "stworzony" i "nadający się" do seksu za
              pieniądze.

              W ten sposób szacowni ojcowie rodzin mogli nie mieć wyrzutów sumienia.
              • hypatia69 Re: Hypatia, ty się nie śmiej 26.07.07, 00:21
                A czy ja się śmieję. Zachwyt nad tekstem wyraziłam. Wiem jak wiktoriańska i
                inne kultury postrzegały i prostytutki i kobiety. Chińska sprzed chińskiego
                komunizmu też wiem jak postrzegała kurtyzany.
                [Oskarżasz mnie dzisiaj o wszystko: śmianie sie z kobiet, antykatolicyzm... Nie
                wiem czy nie coś jeszcze. Dowal mi, że jestem Zaślinionym czarnoskórym
                staruchem o skłonnościach homoseksualnych, a w dodatku klaechą, to się szarym
                mydłem potnę;)))]
                • kochanica-francuza Co ty się mnie czepiasz??? 26.07.07, 23:42

                  > [Oskarżasz mnie dzisiaj o wszystko: śmianie sie z kobiet, antykatolicyzm... Nie
                  >
                  > wiem czy nie coś jeszcze. Dowal mi, że jestem Zaślinionym czarnoskórym
                  > staruchem o skłonnościach homoseksualnych, a w dodatku klaechą, to się szarym
                  > mydłem potnę;)))]

                  Masz skłonności do wmawiania ludziom, że skoro powiedzieli A, to muszą
                  powiedzieć B, C, D , E, F i całą resztę alfabetu. Nie oskarżam, tylko jestem z
                  natury podejrzliwa. Od zaślinionych staruchów nie wyzywam, bo wyśmiewanie ze
                  starości uważam za wyjątkowo podłe. Mogłaś zauważyć.
                  • kochanica-francuza Widzę, że nie tylko do kleru to masz 26.07.07, 23:44
                    że jak ktoś coś powie, to zaraz ci wynika, że powie jeszcze 100 rzeczy...

                    • hypatia69 Re: Widzę, że nie tylko do kleru to masz 27.07.07, 00:16
                      Co Ci się stało? Ja nie mam skłonności. Zażartowałam. Tam jest nawet
                      taki: ";)))" znaczek. Mam nadzieję, że to tylko zespół napięć... Bo jakoś
                      zawsze mi się z Tobą normalnie gadało... :/
                      • kochanica-francuza Re: Widzę, że nie tylko do kleru to masz 27.07.07, 00:21
                        hypatia69 napisała:

                        > Co Ci się stało? Ja nie mam skłonności. Zażartowałam. Tam jest nawet
                        > taki: ";)))" znaczek. Mam nadzieję, że to tylko zespół napięć...

                        Ale nie przedmiesiączkowych. Tak mam czasem. OK.
          • kicior99 Re: Samo pochodzenie słowa jest ciekawe 26.07.07, 02:37
            podobno to od krzywienia tych pań kołem w średniowieczu...
        • Gość: poloniska Re: Miodek IP: 195.117.232.* 25.07.07, 14:33
          > Ku.. może również występować jak przecinek np: "Przychodzę ku.. do niego,
          > patrzę ku.. a tam jego żona, no i się ku.. wku..łem no nie?".

          Ale w tych miejscach z wyjatkiem jednago przypadku nie powinno sie stawiać
          przecinków. Gdyby ta teoria była prawdziwa, powyższy tekst
          brzmiałby: "Przychodzę do niego ku..
          patrzę ku.. a tam jego żona ku.. no i się wku..łem ku.. no nie?".

          Nie bardzo to gra. A szkoda - zrewolucjonizowałoby to naukę interpunkcji. Po
          prostu zasada brzmiałaby: przecinek stawiaj tam, gdzie powiedziałbyś ku...
          • Gość: ferment Re: Miodek IP: *.chello.pl 25.07.07, 14:41
            >zrewolucjonizowałoby to naukę interpunkcji. Po
            > prostu zasada brzmiałaby: przecinek stawiaj tam, gdzie powiedziałbyś ku...<

            cudne:)
    • Gość: ferment Re: Mierzi mnie tak zwane 'słownictwo potoczne' IP: *.chello.pl 25.07.07, 14:30
      .i niektórzy
      > sądzą, że jestem dziwny, <

      A nie jesteś? Serio?

      > a ja uważam, że takie słownictwo to domena plebsu.<

      Nie jesteś z plebsu?

      >domena< - jak to brzmi:))
    • trzymilionowy.post Huuuuuuuuuuurrra!!!!! Należę do plebsu! 25.07.07, 14:55
      Według twojego myślenia.

      I wiesz co audica.w.dyzlu.na.ksenonach?

      Dobrze mi z tym.
      • Gość: ferment Re: Huuuuuuuuuuurrra!!!!! Należę do plebsu! IP: *.chello.pl 25.07.07, 14:58
        > Dobrze mi z tym.,

        To z powodu tej >domeny< tak ci dobrze?
        :)
        • pocoo Re:A ja nie 25.07.07, 15:14
          i bardzo mnie wkurza -półtorej roku, ja żem i żeśmy.
          • hypatia69 Re:A ja nie 27.07.07, 00:25
            A "pomóż ci?"? Albo "jezde"? I "jedno kilo"?
            Slang jest naturalną sprawą, bo język faktycznie żyje. Mnie do histerii
            doprowadza "szłem", a już jest uznane za prawidłowe. "Włańczanie" na szczęście
            nie.
            Ale "ja żem i żeśmy" to już od dawna funkcjonuje, co starsi sąsiedzi tak
            mawiają, zwłaszcza ci, którzy nie kończyli szkół i należą do "plebsu" [według
            słów kolegi, skądinąd obelżywych].
        • trzymilionowy.post Re: Huuuuuuuuuuurrra!!!!! Należę do plebsu! 25.07.07, 15:14
          Kocham gościa za cały jego post, za domenę również!
          ;)
          • Gość: xxx132 Nie ważne ,jak się mówi, ważne CO się mówi ! IP: *.dynamic.dsl.as9105.com 26.07.07, 00:15
            Rozluznij się,zostaw takie gadanie na starosc. A może już masz 75 lat? ;)
            • mike.recz Re: Nie ważne ,jak się mówi, ważne CO się mówi ! 26.07.07, 00:25
              A może już masz 75 lat? ;)

              Tak ale do setki;)
    • qarolinqa tylko plebs nie lubi zmian 27.07.07, 00:33
      audica.w.dyzlu.na.ksenonach napisał:

      > Nigdy w zyciu, nawet w szkole, nie powiedziałem 'matma' zamiast 'matematyka',
      > nigdy nie powiedziałem 'beemka' tylko 'bmw'. Śmieszą mnie sformułowania 'fura
      > w dyzlu' albo 'klima'. 'Klima' też nigdy w życiu nie powiedziałem i niektórzy
      > sądzą, że jestem dziwny, a ja uważam, że takie słownictwo to domena plebsu.

      Takie formy to naturalna ewolucja jezyka. Tylko plebs nie lubi zmian i nowych
      form. Jestes plebsem.
      • kochanica-francuza Re: tylko plebs nie lubi zmian 27.07.07, 15:03
        O, nasza ekspertka!
    • jeanie_mccake Re: Mierzi mnie tak zwane 'słownictwo potoczne' 27.07.07, 17:33
      A ja nie uzywam proletariackiego slowa "dupa", zawsze mowie
      poprawnie "posladki".
      W moim domu zamiast "do dupy" mowimy "skierowane na posladki".
      • pocoo Re: Mierzi mnie tak zwane 'słownictwo potoczne' 27.07.07, 18:54
        A ja mówię , że coś jest do dupy i dobrze mi z tym.Zwyczajnie mam coś lub kogoś
        w dupie a nie między pośladkami.
        • yoma Re: Mierzi mnie tak zwane 'słownictwo potoczne' 27.07.07, 19:31
          Znaczy, w odbytnicy? :)
          • hypatia69 Re: Mierzi mnie tak zwane 'słownictwo potoczne' 27.07.07, 20:17
            Ja nie utrudniam dugim wyrazem potocznie. Wystarczy "w odbyt", jak na plebs
            przystało. No, chyba, ze gadam ze szlachtą, to wtedy "w końcówkę tudzież wylot
            jelita grubego".
            ;)))
            • hypatia69 Errata 27.07.07, 20:18
              "długim"
    • yoma Re: Mierzi mnie tak zwane 'słownictwo potoczne' 27.07.07, 19:28
      O, gajowy z kolonii wrócił
Pełna wersja