Obraz rodziny w naszych reklamach

26.07.07, 21:01
już mi się niedobrze robi jak oglądam większosć z nich, zaraz pewnie po tym co napiszę niejeden pan mnie zaatakuje ale co tam ;-)Na forum wymienia się opinię więc wyrażę i swoją. Dlaczego wiekszośc reklam jest - przepraszam- do obrzygania stereotypowych? Dlaczego w większości reklam facet jest pokazywany jak duże dziecko? Kobita oczywiście przy sterczy garach (przeważnie nieźle wystrojona), reszta członków rodziny gdzies pochowana po kątach i jak już wszystko ma gotowe to radośnie woła swoich smyków (w tym mężusia)na wyżerkę. Biegają radośnie po chacie i po chwili lądują przy stole. Mężuś wstał pewnie dopiero co z kanapy albo odszedł od komputera, przybiega do stołu razem z dziećmi (od których specjalnie swoim zachowaniem się nie odróżnia) i jeszzce podkrada jedzenie innym z talerza bo strasznie mu smakuje. I często ma na sobie koszule i o zgrozo krawat! Kto normalny je w domu posiłki w takim stroju? te kobiety to chyba nie pracują, nic nie robią tylko biedne się głowią jak tu zadowolić rodzinkę żarciem, a jak nie daj Boże teściowej zupka nie będzie smakowała to co wtedy? Synuś będzie musiał ją oddalić? Straszne rzeczy hehe.(Była taka reklama, wybaczcie nie pamietam czego dokłądnie) Jeśli facet się uśmiecha od ucha do ucha prezentując w zębach resztki sałatki i daje znak ze sałatka jest pyszna to kobita normalnie jest w siódmym niebie. Jej życiowy cel jest spełniony. Reklamy środków czystości sa głównie adresowane do kobiet jakby to one tlyko zajmowały sie sprzataniem tymczasem w normalnym domu, w dzisiejszych czasach (także w moim) mężczyzna ze ścierką czy miotłą, albo w kuchni jest zjawiskiem normalnym. Jeśli oboje pracują zawodowo to nie wyobrażam sobie innego ukłądu. Wiem, ze kiedys tylko kobiety zajmowały się domem,m było tak przez setki lat ale kiedyś też nie było komórek, komputerów, samochodów. Czasy się zmieniają. Zastanawiam się kto wymyśla te debilne reklamy? Bo jesli mają w ich wymyślaniu udział kobiety, które w coziennym życiu sa za podziałem obowiązków to jak mogą miec pretensje że wielu facetów nawet palcem w domu nie kiwną jakby do hotelu przychodził. Oglądanie takich reklam tylko sprzyja utrwalaniu takiego zachowania. Żenada...
    • 33qq Re: Obraz rodziny w naszych reklamach 26.07.07, 21:16
      Chyba nie rozumiesz po co są reklamy.
    • rozalka81 Re: Obraz rodziny w naszych reklamach 26.07.07, 21:20
      No wiem, dla zbicia kasy, ale powiedz czy nie kształtują one w jakichś sposób poglądów, nie wpływają na zachowanie?
      • marysia130 Re: Obraz rodziny w naszych reklamach 26.07.07, 22:15
        Wpływają i kształtują i mam do nich taki stosunek jak Ty. Nie wiem kto je
        wymyśla, tak sobie myślę, że nasze agencje reklamowe lecą banałem bo może nie
        warto się wysilać? Nie znam badań mówiących o tym jaką kobietą jest przeciętna
        Polka. Mnie te reklamy zniesmaczają i nie sięgam po produkty których reklama
        wywołała u mnie niesmak. Pamiętam najgłupszą, najbardziej tendencyjną reklamę w
        polskiej tv, to była margaryna Tina Rodzinna.... do dzisiaj mam gęsią skórę na
        samo jej wspomnienie. Ciekawi mnie też do kogo ma reklama przede wszystkim
        trafiać, do zamawiającego reklamę czy do nabywcy? Coraz częściej mam wrażenie
        oglądając te mdławe reklamy z opisanymi przez Ciebie kobietami, ze do
        zleceniodawcy którym pewnie jest facet...
      • 33qq Re: Obraz rodziny w naszych reklamach 26.07.07, 22:30
        Kształtować to chyba nie kształtują ale utrwalają stereotypy. Twórcy reklam mają
        gdzieś dobro kobiet, to żeby zmieniały swój sposób odbioru rzeczywistości, oni
        sprzedają produkt, a z badań wynika, że taki sposób sprzedaży i pormocji jest
        najskuteczniejszy. Zdaje się, że właśnie z tym walczą feministki.
        • kokieteryjna Re: Obraz rodziny w naszych reklamach 30.07.07, 02:52
          No ale tworcy reklam nie sa od tego aby ksztaltowac spoleczenstwo na nowo..
          Tworcy reklam bazuja na tym jakie jest spoleczenstwo i tworza reklamy takie,
          ktore sie spotkaja z najlepsza aprobata.
          Mi tez sie nie podobaja, a wiec rzadko ogladam tv i unikam reklam.
    • Gość: arsenaa Re: Obraz rodziny w naszych reklamach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.07.07, 22:39
      Zgadzam się .Wiekszość reklam jest beznadziejnie głupia a w dodatku zamiast
      zachęcać mnie do zakupu skutecznie mnie do niego zniechęca.Zastanawiam się
      tylko dlaczego zleceniodawcy płacą twórcą od tych wielce wątpliwych arcydzieł
      tak straszliwie duże pieniądze.Za nic nie rozumiem jak za takie coś można w
      ogóle zapłacić.No i jeszcze ta wielka gadka o profesjonalistach ,ile się muszą
      napracować żeby to stworzyć, jakie to nakłady finansowe i tym podobne bzdety.A
      efekt końcowy ,lepiej nie mówić.
      • Gość: jaija Re: Obraz rodziny w naszych reklamach IP: *.elblag.dialog.net.pl 26.07.07, 23:08
        Oto rodzinka z reklamy:
        kobieta - wiecznie sfrustrowana kura domowa, czas upływa jej na sprzątaniu,
        pucowaniu, gotowaniu, praniu i prasowaniu. Nienagannie ubrana i umalowana
        mężczyzna - jak ktoś już wspomniał - duże dziecko. Brudzi, psoci, plami,
        wyżera, a w wolnych chwilach spotyka się z kumplami na piwsku, jeździ super
        furą, używa elektronicznych gadżetów (ciekawe, że kobieta nie spotyka się z
        koleżankami na piwie, nie robi rajdów po okolicy jakimś samochodzikiem, nie
        używa elektroniki)
        dzieci - gdzieś tam są, mają głupie problemy i plamią, brudzą

        Reklamowcy uważają, że na kobiety działa reklama negatywna, w której stoi przed
        nią pewien problem, a ona szuka podpowiedzi, jak się poprawić, być lepszą
        matką/żoną/kochanką/gosposią. Uważam to za bezdennie głupie założenie i życzę
        takim reklamodawcom rychłego bankructwa. Niech zabierają swoje durne zabawki i
        wypierniczają, z czym do ludzi?!
    • Gość: Matylda Re: Obraz rodziny w naszych reklamach IP: 85.112.196.* 26.07.07, 23:27
      Kto ogląda reklamy? przecież są po to, żeby był czas na zrobienie siku. Czasami
      coś mi się tam otrze o oczy ale nie traktuję tego poważnie. Dziwicie się
      dlaczego sa takie? przecież utrwalają wizerunek rodziny lansowany w naszym
      kraju już od wielu lat. Kobieta przy garach a facet na kanapie. MĄŻ poluje na
      mamuta, przyciąga go do jaskini a ŻONA piecze go przy ognisku. A jak się trafi
      już kobieta wykształcona, na ważnym stanowisku, co to nie ma czasu ugotować
      innego obiadu jak zupa z torebki to faceci widzą przede wszystkim...jej nogi.
      • kochanica-francuza Takich reklam chcą zleceniodawcy 26.07.07, 23:38
        czyli producenci tego całego badziewia. Reklamiarze to by dla własnej frajdy
        robili lepsze, tylko lepszych nikt nie chce. Tak słyszałam.
    • hypatia69 Re: Obraz rodziny w naszych reklamach 27.07.07, 01:13
      A znacznie ciekawiej by było, gdyby pokazywali bizneswomen w garsonce, jak
      wpada do domu, zawadzając po drodze o przedszkole, wrzeszczy na nastoletnie
      potomstwo, przebiera sie w rozwleczony dres, wrzuca do gara mrożonkę, w
      międzyczasie przychodzi mąż, zrzuca gajer i zostaje w rozwleczonych gaciach. W
      tychże gaciach siada przed kompem, żeby dokończyć zlecenie z firmy. Sztuczny
      obiad rodzina zjada w biegu, a pies wyje pod drzwiami. Poczym bizneswomen
      zawozi młodsze dziecię na basen, wykłóca sie ze starszym o kolczyk w języku w
      drodze na angielski. Mąż szybko zmywa i wrzuca do pralki czarne skarpetki,
      wełniany sweter i gacie z zeszłego tygodnia [14 par] wszystko na 90 stopni i
      idzie naprawić coś w samochodzie. A wieczorem wszyscy padają bez sił i chrapią
      zgodnym chórem. Byłoby bardziej życiowo.
      Mnie w ogóle irytują reklamy, a zwłaszcza głośność. Dlatego nie oglądam i
      cześć:)))
      • marysia130 Re: Obraz rodziny w naszych reklamach 27.07.07, 08:22
        Tak ze skrajności w skrajność? To ja współczuję jak znasz taki tylko model życia
        rodzinnego, jakbym miała żyć tak jak Ty to opisujesz albo tak jak w reklamach to
        po co żyć?
        • hypatia69 Re: Obraz rodziny w naszych reklamach 27.07.07, 09:42
          "To ja współczuję jak znasz taki tylko model życia rodzinnego". Ależ nie musisz
          mi współczuć, kochanie. Ja mam *zupełnie* inne życie. Piszę z obserwacji
          sąsiadów:P
    • camel_3d czegos nie zalapalas.... 27.07.07, 08:34
      najpier zobacz jaki produkt jest reklamowany, potem zastanow sie kto tego
      produktu uzywa.

      a potem sie jeszcze zastanow czy skoro reklamuja zupe pomidorowa to maja pokazac
      zmeczona praca kobiete, ktora niema ochoty nic zrobic i dlatego serwuje rodzinie
      swinstwo z torebki. wtedy nikt by tego nie kupil. a tak to pokazuja radosna
      rodzine i nowoczesna kobiete.
      • marysia130 Re: czegos nie zalapalas.... 27.07.07, 10:08
        Tylko czemu tej zupy nigdy nie podaje zadowolony facet swojej zmęczonej po pracy
        żonie? Czemu to zawsze kobieta musi tą głupią zupę podawać? A może niech idą na
        tą zupę do knajpy?
        • Gość: Rozalka81 Re: czegos nie zalapalas.... IP: 213.17.180.* 27.07.07, 11:13
          Otóż to, czemu to facet nie moze podawać zupy żonie (i dzieciom)?? Bo co, myślą
          że by się faceci obrazili i nie kazali kupić tej zupki w sklepie po takiej
          reklamie? Tworzący reklamy ludzie są bardzo ograniczeni i zacofani, nie chce im
          sie wychodzic poza utarte schematy, zamiast faceta pokazywać w reklamie jak
          partnera kobiety, tez czasem sprzątającego i gotującego, ukazują go jak
          dzieciaka, urwisa, jakiegoś brudzącego się ciamajdę. Okropność. Mysle że więcej
          kobiet powinno tworzyć reklamy. Ale uwaga na jedną reklamę! To makaron Lubelli.
          facet gotuje (prosty co prawda, ale zawsze)obiad z makaronu dla swojego syna!!
          Oczywiście dodaje że żonka pracuje popołudniami i dlatego on musi zrobić
          posiłek. Ale i tak reklama godna pochwały!
    • Gość: Kasia Jak powstaje reklama... IP: *.gprspla.plusgsm.pl 27.07.07, 09:26
      Myślę, że problem tkwi w Twojej niewiedzy o tym jak powstaje reklama.
      Najpierw są robione badania ilościowe. Badanych jest bardzo dużo, odpowiadają
      na pytania o swoje przyzwyczajenia, o to jak u nich wyglada rodzina, jakie mają
      zasady w tej rodzinie, ile mają lat, płeć, wykształcenia, czego uzywają (masła,
      margaryny, jakiej margaryny, jakiego proszku do prania, jakiegopłynu do naczyń -
      zalezy czego dotyczyć ma reklama). Z takego kwestionariusza wyłania się obraz
      tzw. grupy docelowej, czyli tych ludzi, którzy są klientami, bądź potencjalnymi
      klientami firmy zlecającej reklamę. Potem robi się badania jakościowe, czyli
      zaprasza się przedstawicieli naszej grupy docelowej na spotkanie (max 10 osób)
      i tam szczegółowo wypytuje się o wrażenia, o zwyczaje, o to co jest ważne itd.
      Potem dokładnie się analizuje wyniki, i pisze scenariusz reklamy, gdzie ważne
      są kolory ubrań, rodzaje sprzętów, gesty, uśmiechy itp. To co widzisz w
      reklamie to jest to co chcą widzieć klienci z grupy docelowej. Te reklamy,
      które Ciebie wkurzają są po prostu nie do Ciebie adresowane.
      • leftt Re: Jak powstaje reklama... 27.07.07, 09:28
        Cholera, żadna reklama proszku do prania nie jest kierowana do mojej rodziny?
        • camel_3d Re: Jak powstaje reklama... 27.07.07, 09:59
          najwyrazniej w miejszosci jestes:)
        • Gość: Kasia Re: Jak powstaje reklama... IP: 212.2.101.* 27.07.07, 11:40
          Do mnie też nie :))) Co nie oznacza, że nie użwam proszków do prania. Rzecz w
          tym, czym kierujesz się dokonując wyboru danego produktu. Jest bardzo duża
          grupa ludzi, którzy wyborów dokonują na podstawie zdania innych ludzi.
    • elam1 Re: Obraz rodziny w naszych reklamach 27.07.07, 10:30
      Reklama ma na celu przyciągnąć uwagę, poznajesz produkt i już go pamiętasz, i
      nieważne jest czy Tobie się to podoba czy nie(chodzi mi formę reklamy), cel
      jest osiągnięty, chodzisz później w markecie międzi rzędami półek, i myślisz a
      może spróbuję?
      I teraz od Ciebie zależy czy jesteś podatna na reklamę czy nie - wizerunek
      produktu już znasz:))), a zawartość, no cóz - różna jest.....
      • yoma Re: Obraz rodziny w naszych reklamach 28.07.07, 09:44
        Reklama ma na celu przyciągnąć uwagę, poznajesz produkt i już go pamiętasz,

        A ni cholery. Trafiają się fajne reklamy, które mi się podobają, ale za Chiny
        Ludowe potem nie wiem, co reklamowały :)
    • adenozyna Re: Obraz rodziny w naszych reklamach 27.07.07, 11:06
      Nie martw się - część ludzi jest odporna : )
      A autorom i tfu-rcom tych gniotów reklamowych polecam jako lekturę:
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=384&w=36153482&s=0
      Bo na mnie te reklamy działają odstręczająco.

    • Gość: Matylda Re: Obraz rodziny w naszych reklamach IP: 85.112.196.* 27.07.07, 12:59
      Moja koleżanka była kiedyś na takim spotkaniu gdzie testowali reklamę
      leku "APAP noc". Było tam około pięćdziesięciu osób. Puścili trzy wersje jednej
      reklamy i prosili, żeby osoby te wybrały w/g nich najlepszą. Niestety w TV szła
      potem reklama ale (jak twierdzi koleżanka) wersja najgorsza. Widocznie
      najwięcej osób wybrało taką wersję. Za udzial w programie wszyscy obecni
      dostali po 40 zł. i wyszli zadowoleni.
    • facet123 Re: Obraz rodziny w naszych reklamach 27.07.07, 13:53
      Masz zupełną rację. Jednak nie można się spodziewać, że reklamy będą w
      jakikolwiek sposób wychowywać społeczeństwo, ani nieść jakiekolwiek wartościowe
      treści. Zadaniem reklamy jest tylko i wyłącznie zwiększenie sprzedaży. Nawet
      reklamy które my postrzegamy jako głupie są zwykle efektem analiz
      socjologicznych i są sprytnie dopasowane do grupy docelowych klientów danego
      produktu.
      Gdy producent określi już grupę docelową, to stworzy taką reklamę która jest
      maksymalnie łatwa w odbiorze i nie wywołuje żadnych (nawet najmniejszych)
      negatywnych skojarzeń. Jeżeli w Polsce w większości kobiety gotują, a faceci
      jedzą, to dokładnie taki obrazek będzie utrwalany w reklamach, żeby, broń boże,
      reklama nie skojarzyła się jakimiś zmianami, nowoczesnością, dyskomfortem
      wynikającym z tego, że obiadek nie będzie czekał na stole gdy mąż wróci z pracy.
      Taki stan jest dla rynku wygodny.
      Z rzadka zdarzy się jakaś nowoczesna reklama, skierowana do wąskiej, zwykle
      elitarnej, grupy klientów (zwykle też bardziej zasobnych). Głównie jednak
      reklamy odpowiadają poziomem poziomowi naszego społeczeństwa.
      • Gość: Rozalka81 Re: Obraz rodziny w naszych reklamach IP: *.chello.pl 27.07.07, 22:31
        "Głównie jednak
        reklamy odpowiadają poziomem poziomowi naszego społeczeństwa"
        O matko, to się zdołowałam :-( jest aż tak źle?
        • Gość: gość Re: Obraz rodziny w naszych reklamach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.07.07, 22:53
          Niestety Rozalka81, jest aż tak źle.
          To w Twoim pokoleniu nadzieja że zmieni coś w życiu kobiet - przeciętnie
          zepchnięte są do roli kucharek, praczek i posługaczek. I jeszcze twierdzą że to
          lubią. I konkurują miedzy sobą która lepsza. Bo tylko tyle miejsca im dano ;-(
        • Gość: arsenaa Re: Obraz rodziny w naszych reklamach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.07.07, 22:59
          jeżeli poziom naszego społeczeństwa jest taki jak poziom tych reklam to chyba
          jednak lepiej zostawić ten temat bez komentarza
          • Gość: Aga Re: Obraz rodziny w naszych reklamach IP: 212.182.88.* 28.07.07, 03:42
            Niee... Poziom społeczeństwa jest średni, ale tak jak programy wyborcze
            dostosowywane są pod bezmyślne mohery, tak i reklamy są dobierane pod jakąś
            ichnią moherową grupę docelową. Dlatego osoby choć nieco bardziej myślące
            reklamy te nużą i wk**wiają.
        • facet123 Re: Obraz rodziny w naszych reklamach 30.07.07, 10:02
          > O matko, to się zdołowałam :-( jest aż tak źle?

          Tak, jest bardzo źle.
    • erba Re: Obraz rodziny w naszych reklamach 28.07.07, 17:32
      A firmy zlecające reklamy to instytucje charytatywne wlaczące o
      równouprawnienie? Im zależy na maksymalnym zysku, a nie na idei. Skoro mają
      tyle pieniędzy na drogi spot w tv to mają też na profesjonalne badania
      marketingowe w najlepszych firmach badawczych. Reklama nie jest dla odbiorcy,
      nie jemu ma się podobać, tylko przede wszystkim wpływać na sprzedaż
      reklamowanego produktu. Skoro badania pokazują, że w POlsce wyboru artykułów
      spożywczych i detergentów dokonują kobiety (mimo, że coraz więcej mężczyzn
      udziela się w pracach domowych, to jednak im w większości jest wszystko jedno
      czym umyją podłogę, dla kobiet nie jest), to przecież firma nie zrobi reklamy
      do mężczyzn. Tak samo, badania pokazują, że coraz częściej dzieci mają udział w
      wybieraniu produktów do domu, więc w wielu reklamach nie związanych z
      produktami dla dzieci one występują (albo postacie mające zainteresować
      dzieci).
      Myślenie, że takie reklamy wymyśla debil jest naiwnością... na badania
      marketingowe idzie zbyt duża kasa, żeby potem puszczać nieskuteczne reklamy
      • Gość: Rozalka81 Re: Obraz rodziny w naszych reklamach IP: *.chello.pl 28.07.07, 18:20
        "Skoro badania pokazują, że w POlsce wyboru artykułów spożywczych i detergentów dokonują kobiety (mimo, że coraz więcej mężczyzn udziela się w pracach domowych, to jednak im w większości jest wszystko jedno czym umyją podłogę, dla kobiet nie jest), to przecież firma nie zrobi reklamy do mężczyzn"
        No włąśnie mi się wydaje, ze te reklamy sa dla mężczyzn bardziej niż dla kobiet, ponieważ tak wiele kobiet one drażnią - co widac czytając Wasze komentarze w tym wątku - że nie moze na nie patrzeć po prostu. U mężczyzn te reklamy z pewnościa wywołują bardziej pozytywne odczucia.
        P.S U mnie to głównie facet dokonuje wyboru produktów jako ze częściej robi zakupy w ciągu tygodnia(ja wracam z pracy późńiej).No ale widać jestem jakimś ewenementem ;-)
    • Gość: Marek To po prostu kopie reklam z Zachodu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.07.07, 02:04
      W Niemczech na przyklad (zreszta w innych krajach Zachodniej Europy tez) kobiety
      sa od siedzenia w domu, patrzenia na TV, sprzatania i - jezeli koniecznie chca
      (a to coraz rzadsze) od wychowywania dziecka - a mezczyzni od zarabiania
      pieniedzy. Mowi sie duzo o rownouprawnieniu, ale malo ktora firma daje
      mezczyznom mozliwosc pracy w niepelnym wymiarze godzin (zeby mieli czas na
      opieke nad dziecmi) - a w wypadku kobiet to normalne.

      Reklamy sa czesto albo zachodnie (tylko tlumaczone na polski), albo robione na
      podstawie zachodnich wzorcow.
      • Gość: no name Re: To po prostu kopie reklam z Zachodu IP: *.4web.pl 30.07.07, 18:25
        Nie zachodnich, ale tak jak powiedziałęs - niemieckich. Reklamy francuskie,
        szweckie i hiszpańskie są zupelnie inne.
        • Gość: Marek Szwecja to inna kategoria IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.07.07, 00:09
          Co do Hiszpanii, nie wiem. Zasadniczo poludniowe kraje sa dosc "tradycyjne", a
          Skandynawia ma pelne rownouprawnienie.
    • Gość: erba Re: Obraz rodziny w naszych reklamach IP: 82.139.157.* 30.07.07, 15:34
      oto odpowiedz ;-)) forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=384&w=66295965&v=2&s=0

      potwierdza to, o czym pisałam wyzej :-)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja