ijaw
28.07.07, 10:10
Wyryte na drzwiach swojej siedziby na Pradze-Północ antysemickie napisy oraz
swastykę odkryli w czwartek wieczorem członkowie żydowskiej organizacji
młodzieżowej. Sprawę bada policja.
- To przykre wydarzenie - komentuje przewodniczący Żydowskiej Ogólnopolskiej
Organizacji Młodzieżowej Jan Śpiewak. - Tym bardziej że naszą działalnością
chcemy się wpisać w kulturalny krajobraz tej dzielnicy oraz współtworzyć jej
klimat.
ŻOOM pomieszczenie przy ul. Kłopotowskiego zajmuje od kilku tygodni. W tym
czasie młode osoby zorganizowały już trzy imprezy, m.in. pokaz filmów. Na
każdej z nich było kilkadziesiąt osób.
- Dlatego mimo że na drzwiach nie mamy jeszcze tabliczki, nasz adres jest
znany -mówi Śpiewak. Jak twierdzą członkowie organizacji starcie napisów oraz
naprawa zniszczonego zamka będzie kosztować ok. tysiąca złotych.
Członkowie ŻOOM całą sprawę chcą zgłosić na policję. Ale już popołudniu po
naszym telefonie funkcjonariusze z komisariatu przy ul. Cyryla i Metodego
poszli obejrzeć miejsce zdarzenia.
-Chcemy sprawdzić, co się stało - mówi Sławomir Sosnowski, komendant policji
na Pradze-Północ. - Czekamy na oficjalne zgłoszenie. Dopiero wtedy
rozpoczniemy postępowanie.
Według policjantów w grę może wchodzić złamanie artykułu 212 kodeksu karnego,
czyli znieważenie publiczne, za co grozi do roku więzienia. Do tej pory
policja z Pragi- Północ nie zajmowała się takimi sprawami.
aska, blik
www.rzeczpospolita.pl/dodatki/warszawa_070728/warszawa_a_5.html