<<Lans>> jak bardzo wam przeszkadza? A może nie...

29.07.07, 19:31
Lansowanie się to mocna autopromocja w różnych kontekstach życiowych.

Lansują się ci, którzy głośno opowiadają o swoich umiejętnościach, wyjątkowych
cechach fizycznych i duchowych, przechwalają się zdobyczami materialnymi.

Kiedyś funkcjonowało słowo szpan i jego odmiany szpaner, szpanować,
zaszpanować. One także były slangowymi określeniami i znaczyły tyle co:

szpan - sposób zachowania lub ubierania się, wynikający z potrzeby imponowania
innym, mający na celu zwrócenie na siebie uwagi - coś czym można się pochwalić
przed innymi

lanser - ktoś, lubiący się wszystkim chwalić, pragnący za wszelką cenę
zaimponować innym, robiący wszystko na pokaz - działanie mające na celu
wzbudzenie zainteresowania innych za wszelką cenę.
    • mjot1 Re: <<Lans>> jak bardzo wam przes 29.07.07, 19:47
      Staram się (usilnie) tego „plastiku” nie dostrzegać.
      Jakoś tak się ułożyło, że paciorki i perkal nigdy nie cieszyły się szczególnym
      mym uznaniem...
      • 33qq Re: <<Lans>> jak bardzo wam przes 29.07.07, 20:31
        Mjocie, każdy się przecież w jakimś stopniu lansuje, różnica polega na formie w
        jakiej się to robi. Bo chyba nikt nie wierzy w debilny slogan "chcemy być sobą"
    • 33qq Re: <<Lans>> jak bardzo wam przes 29.07.07, 20:17
      Zupełnie nie przeszkadza, ale za to bawi znakomicie.
      • blondynka906090 Re: <<Lans>> jak bardzo wam przes 29.07.07, 20:18
        A czy kobiety lansują się bardziej niż mężczyźni????
        • 33qq Re: <<Lans>> jak bardzo wam przes 29.07.07, 20:26
          Nie mam pojęcia, a jak ty myślisz?
          • blondynka906090 Re: <<Lans>> jak bardzo wam przes 29.07.07, 20:28
            musiałabym pomyśleć. Na pewno lansują się inaczej...
            • yoma Re: <<Lans>> jak bardzo wam przes 30.07.07, 11:09
              A potem schował kamerę i lansował mnie przez pół godziny...
              • trzymilionowy.post Re: <<Lans>> jak bardzo wam przes 30.07.07, 11:24
                yoma napisała:

                > A potem schował kamerę i lansował mnie przez pół godziny...

                Czy trafnie rozpoznałem tu satyrę Mleczki?
                • yoma Re: <<Lans>> jak bardzo wam przes 30.07.07, 11:35
                  Brawo, wygrałeś kapcie i lutownicę :)
                  • trzymilionowy.post Re: <<Lans>> jak bardzo wam przes 30.07.07, 11:44
                    E tam, liczyłem na glebogryzarkę...
                    ;)
    • Gość: wylogowana Re: <<Lans>> jak bardzo wam przes IP: *.hsd1.nh.comcast.net 29.07.07, 23:05
      blondynka906090 napisała:

      > Lansowanie się to mocna autopromocja w różnych kontekstach życiowych.
      > Lansują się ci, którzy głośno opowiadają o swoich umiejętnościach, wyjątkowych
      > cechach fizycznych i duchowych,

      I bardzo dobrze! skonczyly sie czasy, kiedy promowana byla postawa "siedz w
      kacie, znajda cie". Teraz trzeba sie wypromowac :P.
      • Gość: jaija Re: <<Lans>> jak bardzo wam przes IP: *.ssp.dialog.net.pl 29.07.07, 23:10
        Ale jest takie powiedzonko: jeśli nie potrafisz, nie pchaj się na afisz.
        Polecam jego kontemplację Dodzie, Herbuś, Frytce (kobiecie obdarzonej charyzmą,
        o czym zapewniła publicznie, ha, ha, ha!) i innym "gwiazdom" polskiego
        szołbiznesu, choć nie tylko.
      • clockwork.orange Re: <<Lans>> jak bardzo wam przes 29.07.07, 23:17
        I bardzo dobrze! skonczyly sie czasy, kiedy promowana byla postawa "siedz w
        > kacie, znajda cie". Teraz trzeba sie wypromowac :P.

        to musialy byc piekne czasy:)
      • ewa9717 Re: <<Lans>> jak bardzo wam przes 30.07.07, 13:28
        E, a jeśli ktoś w ogóle nie odczuwa potrzeby i wygodnie i miło mu się siedzi w
        kącie?
    • clockwork.orange Re: <<Lans>> jak bardzo wam przes 29.07.07, 23:16
      bardzo mi przeszkadza i zjawisko, i samo słowo. jest po prostu ohydne, jak je
      slysze robi mi sie niedobrze.
    • niedo-wiarek Zależy... 29.07.07, 23:36
      Niektórzy "lansują" się z wdziękiem. Ale to rzadkie przypadki. Jeśli ktoś nie
      jest zawodowym aktorem, powinien bardzo uważać, bo z przy braku talentu i
      wprawy "lans" najczęściej wygląda kompromitująco.
    • chwila.pl Re: <<Lans>> jak bardzo wam przes 29.07.07, 23:39
      Cenie i lubię ludzi, którzy znają swoja wartość i potrafią wyeksponować swoje
      zalety. Dotyczy to zarówno urody jak i zdolności intelektualnych. Nie ma
      potrzeby siedzieć cicho w kąciku i oczekiwać, aż ktoś nas dostrzeże i doceni.
      Bo, być może, nigdy to nie nastąpi i zmarnujemy szansę na lepsze życie. Jak
      zwykle, najlepszy jest złoty środek. Najpierw należy zdobyć wiedzę, potem ją
      prezentować. I czerpać należne profity.
      • niedo-wiarek Re: <<Lans>> jak bardzo wam przes 29.07.07, 23:42
        Chyba nie do końca czujesz, co to jest "lans". "Lans" nie ma bezpośredniego
        związku z poczuciem własnej wartości. Ba! Często wypływa właśnie z braku
        poczucia włąsnej wartości :)
        • chwila.pl Re: <<Lans>> jak bardzo wam przes 29.07.07, 23:51
          niedo-wiarek napisał:

          > Chyba nie do końca czujesz, co to jest "lans". "Lans" nie ma bezpośredniego
          > związku z poczuciem własnej wartości.

          Toteż nie o "lansie" pisałam, tylko o "złotym środku".

        • Gość: g. Re: <<Lans>> jak bardzo wam przes IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.07.07, 11:26
          często wbijaja sie na chama i gadają godzinami nie na temat. Kulturalni
          słuchacze nie maja szansy sie wbić i uciszyć dopóki nie zakrzyczą. Żenada!
    • trzymilionowy.post Re: <<Lans>> jak bardzo wam przes 30.07.07, 11:29
      Nie przeszkadza mi wogóle, a często nawet bardzo mnie bawi.
    • mjot1 Re: <<Lans>> 30.07.07, 20:17
      „Lans” Już samo słowo mnie odstręcza.

      Czytam, że „zjawisko” to, co poniektórych bawi. Mnie jakoś klowni nigdy nie
      bawili lecz to rzecz gustu.
      Ja odbieram to negatywnie.
      Owo przesadne wyolbrzymianie swoich zalet czy wdzięków to przecie publiczne
      sprzedawanie się.
      Toż to nic innego jak swoiste prostytuowanie się.

      Drzewiej w każdej nawet lichej mieścinie był lupanar był też urząd, była i
      świątynia i karczma.
      Proszę pana qrwy były skoszarowane i każdy proszę pana wiedział, kiedy i dokąd
      się udać i gdzie w danej chwili jest.
      A teraz? Idziesz pan załatwić niezwykle ważką sprawę dajmy na to choćby i w
      biurze poselskim…
      Wchodzisz pan... A tu burdel proszę pana! Wszędzie jeden wielki burdel! Toż to
      proszę jak kogo sodomia z gomorią!

      Najniższe ukłony!
      Upadkiem obyczajów zasmucon wielce M.J.
Pełna wersja